Czego szukasz

Jak legalnie zarabiać na blogu? Poradź się specjalisty!

Opublikowany przez nas niedawno artykuł „Jak legalnie zarabiać na blogu” wywołał ciekawą dyskusję. To pokazuje, że temat jest ważny i potrzebny, a wiele z Was ma sporo doświadczenia w tym temacie. Jak zatem znaleźć idealne dla siebie rozwiązanie?

O co tyle hałasu?

Przeczytaj artykuł, który był szeroko komentowany – Jak legalnie zarabiać na blogu?

type=”text/java”>//
//
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = „//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1″; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, ”, 'facebook-jssdk’));
//

Post użytkownika Mamo Pracuj.

Początkowo chciałyśmy odpowiedzieć na Wasze pytania i spróbować je zebrać w kolejny artykuł, jednak nie możemy tego zrobić. Dlaczego?

A to dlatego, że nie ma tutaj żadnych prostych odpowiedzi. Autorka artykułu, zgodnie z naszą prośbą, odpowiedziała w sposób ogólny i pełny, i jest on zgody z obecnym stanem prawnym.

Sytuacja rodzinna i zawodowa każdej z Was jest inna i w każdym wypadku konieczna jest indywidualna analiza. Wymagana jest konsultacja ze specjalistą, zarówno prawnikiem, jak i doradcą podatkowym, czasem także z księgową. Próba ujednolicenia i podania odpowiedzi czy lepsza umowa o dzieło, a może działalność gospodarczą, albo darowizna (która się także przewinęła Waszych komentarzach), czy może jeszcze coś innego, będzie zawsze obarczona zbyt dużym ryzykiem błędu. A niestety to są często kosztowne błędy…

Nasze prawniczki zgodnie odpowiedziały, że aby odpowiedzieć pełniej, każda z opisanych w Waszych komentarzach sytuacji wymagałaby indywidualnej analizy, zadania serii pytań i próby znalezienia najlepszego rozwiązania dla danego przypadku.

Dlatego prosimy Was o potraktowanie pomysłów przewijających się pod artykułem i na naszym profilu na FB wyłącznie jako pomysłu do sprawdzenia, a ostateczną decyzję podejmijcie po konsultacji ze specjalistą.

Można także wystosować zapytanie do właściwego urzędu skarbowego z prośbą o opinię w tym zakresie, wtedy uzyskacie wiążącą odpowiedź.

Wasze opinie

Na koniec cytujemy niektóre wpisy, bo warto wiedzieć co inni myślą na ten temat 😉

Oto niektóre Wasze komentarze:

Beata: Nie zgadzam się. Chcąc zarabiać na blogu nie jest konieczne zakładanie działalności. Po co blogijąca mama ma narażać się na dodatkowe koszty i zbędną „papierologię” – miesięczne lub kwartalne rozliczenia z US, pilnowanie spraw z ZUS…Tymczasem wystarczy podpisać zwykłą umowę o dzieło, przy której zleceniobiorca nie ponosi dodatkowych kosztów miesięcznych (ZUS) bo może być osobą fizyczną. Wszystko oczywiście legalnie-z zarobku rozlicza się w zeznaniu rocznym PIT 😉

To bardzo ciekawy głos – jednakże pamiętajcie, że nie każda firma jest zainteresowana podpisywaniem umów o dzieło z każdym blogerek/blogerką. Wiele firm wymaga możliwości wystawiania faktur. Pytanie jak długo i do jakich kwot mogą chcieć umawiać się na umowy?

Marta: mnóstwo freelancerów nie zakłada działalności gospodarczej i samodzielnie odkłada na emeryturę. Jeśli kobieta jest zarejestrowana jako bezrobotna, a mąż ma firmę lub etat, to warto podpisać umowę o dzieło z podpunktem, że samo dzieło może wykonać osoba trzecia – czyli bezrobotna, blogująca mama, a z Zusem rozliczyć się na poczet męża. Więc ja bym blogerek Zusem nie straszyła, a samą umowę warto podpisać choćby po to by nikt nas nie wykiwał. Ponadto sporadyczne zyski z bloga mogą być traktowane jako darowizna na cele statutowe, pewna kwota roczna jest wtedy zwolniona od podatku /chyba koło 3 tysięcy/. pozdrawiam!

Tutaj, za radą naszych prawniczek warto być ostrożnym i każdą sytuację rozpatrywać indywidualnie.

Kwestie współpracy za pośrednictwem firmy męża opisywaliśmy  w artykule Zanim rozkręcę dochodowy biznes – sprawdźcie co zrobić, aby taka współpraca nie naraziła nas na nieprzyjemności.

Trzymamy kciuki za znalezienie przez Was najlepszych dla Was rozwiązań!

Wasza Redakcja 😉

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie