Czego szukasz

Wierzę, że porządek w domu, to porządek w życiu – wywiad z Anią, autorką bloga Niebałaganka

– Tworzyłam (i nadal tworzę) z myślą o osobach podobnych do mnie. Które lubią mieć wokół siebie porządek, a jednocześnie nie chcą tracić całego życia na sprzątanie – mówi Ania Legenza, autorka bloga Niebalaganka i Piękne Przydatne – marek oferujących produkty do planowania mających pomagać nam w realizowaniu swoich pasji, rozwijaniu się i spędzaniu czasu z bliskim ludźmi oraz spełnianiu marzeń. – Za każdym z naszych produktów stoi nasza historia i też sposób planowania, który się nam sprawdza – opowiada Ania. Zapraszamy na rozmowę!

Ania Legenza

Aniu, jesteś autorką bloga Niebalaganka, sprzedajesz kurs oraz swoje produkty. Od kiedy tworzysz swoją markę?

Blog powstał w kwietniu 2013 roku, także to już 6 lat od kiedy tworzę Niebałagankę. Początkowo to był blog pisany z pasji i chęci pokazania, że porządek w domu można mieć niedużym nakładem pracy. Nie trzeba ciągle biegać ze ściereczką, a dzięki sprytnym patentom i dobrej organizacji sprzątania można mieć i porządek, i czas na to, co dla nas ważne.

Wtedy jeszcze nie przypuszczałam, że to będzie marka – moja praca, choć gdzieś w głębi serducha miałam takie marzenie. Dzisiaj moja misja pozostaje taka sama, a ja mogę zarabiać na tym w co wierzę: porządek w domu, to porządek w życiu.

Skąd wziął się pomysł, żeby stworzyć narzędzia do planowania, organizacji swojego otoczenia i codzienności?

Odpowiedź jest prozaicznie prosta: z życia. Zawsze byłam nieźle zorganizowaną osobą, korzystałam z kalendarza, robiłam listy zadań. Kiedy jednak zaczęłam pracować, tworzyć bloga, planować ślub i różnych zadań zaczęło przybywać, zaczęłam potrzebować czegoś więcej. Wtedy doklejałam do kalendarza z widokiem tygodnia, karteczkę: ważne w tym tygodniu. Dzisiaj taki obszar znajduje się w moich planerach.

Podobnie było z Kalendarzem rodzinnym, na który potrzeba zrodziła się po narodzinach pierwszej córeczki. Kiedy ja coś zaplanowałam w swoim planerze, Sebastian tego nie widział. Czasami któreś z nas zapomniało o indywidualnych planach drugiej osoby, a w takiej sytuacji o nieporozumienia nie trudno. I tak powstał kalendarz do planowania miesiąca naszej rodziny, obiadów i różnych rytuałów. Zaczęliśmy też planować razem, rodzinnie.

Za każdym z naszych produktów stoi taka historia i też sposób planowania, który się nam sprawdza. Jednocześnie wiem od osób, które kupują nasze produkty, że są one bardzo uniwersalne i poszczególne pola można wykorzystać na wiele sposobów dopasowanych do indywidualnych potrzeb.

Opowiedz o początkach blogowania. Jak zaczynałaś i dla kogo stworzyłaś blog?

Moje początki to tworzenie bloga na platformie Tumblr. Dziś pewnie mało osób kojarzy ją z typowym blogowaniem. Wtedy zaczynałam od darmowego miejsca, bo tak naprawdę tematyka bloga, czyli sprzątanie, organizacja przestrzeni i planowanie codzienności były bardzo niszowe. Wiele osób pukało się w głowę, bo kto będzie czytał bloga o sprzątaniu. Sama tego nie wiedziałam, nie wiedziałam też czy ja wytrwam w blogowaniu, ale bardzo chciałam spróbować.

Tworzyłam (i nadal tworzę) z myślą o osobach podobnych do mnie. Które lubią mieć wokół siebie porządek, a jednocześnie nie chcą tracić całego życia na sprzątanie. Chcą realizować swoje pasje, rozwijać się, spędzać czas z bliskim ludźmi, spełniać marzenia. Początki mieszkania na swoim były dla mnie weryfikacją wyobrażeń i tego, co wyniosłam z domu. Okazało się, że nie wszystko chcę i mogę przenieść na swoje życie, np. sobotnie sprzątanie. A dzięki wypracowaniu nawyków, rozplanowaniu sprzątania, sprytnym patentom (te akurat wyniosłam z domu) mogę mieć porządek naprawdę niedużym nakładem pracy.

Jakie to patenty? Zdradzisz chociaż chociaż jeden?

Używanie octu do odkamieniania, szczególnie do odkamieniania czajnika. Dla mnie to świetne, że tak naprawdę wystarczy wlać ocet i zostawić czajnik, a cały kamień znika.

Jaką jesteś osobą? Dobrze zorganizowaną? Zawsze udaje Ci się wszystko zrealizować tak jak zaplanowałaś?

Jestem spokojna i dobrze zorganizowana. Czy zawsze realizuję to, co sobie zaplanowałam? Zwykle tak. Są jednak sytuacje, które mocno weryfikują moje plany. Kiedy listę zadań muszę przesiać przez priorytety. Tak się dzieje, gdy np. dopada mnie lub moje dzieci choroba. Wtedy to, co sobie zaplanowałam schodzi na dalszy plan. Najważniejsze jest zdrowie i zaopiekowanie się nową sytuacją. A do realizacji planów wracam, kiedy kryzys mamy zażegnany.

Dlatego nie zawsze realizuję plany w terminie, który sobie założyłam, natomiast zawsze przychodzi ten moment, kiedy mogę je odhaczyć na swojej liście.

Jesteś „niebałaganką” – czyli lubisz jak wszystko ma swoje stałe miejsce, cenisz sobie porządek?

Wierzę, że porządek w domu, to porządek w życiu. I tak, lubię, kiedy wszystko ma swoje miejsce i wszystko jest na miejscu. Lepiej mi się żyje, kiedy mam mniej rzeczy.

Niezmiennie przekonuję się też o tym, że najlepsze na życiowe problemy są porządki w moim otoczeniu. Nawet wtedy, gdy nie ma co sprzątać.

Aniu prywatnie jesteś żoną i mamą dwóch dziewczynek. Jak organizujesz sobie czas łączysz te dwie sfery – rodzinną i zawodową?

Teraz mamy wyjątkowy czas, bo młodsza córeczka ma 6 miesięcy. Powinnam być na urlopie macierzyńskim, ale prowadząc własną firmę, szczególnie kiedy to blog jest jej trzonem, nie da się wyłączyć całkowicie z pracy. Pracuję więc wtedy, gdy mała śpi albo wieczorami. Kiedy robimy zdjęcia córeczka nam towarzyszy. Mając tak malutkie dziecko nie da się pracować na wysokich obrotach, dlatego ograniczyłam różne zadania, a ten etap, który mamy teraz, przeznaczam na dobre przygotowanie i zaplanowanie strategii i rozwoju na kolejne miesiące.

Popołudnia, kiedy starsza córka wraca z przedszkola i weekendy, to nasz czas rodzinny. Staram się nie mieszać ze sobą ról, dzięki temu mogę być mamą na 100%, i wykonywać swoją pracę na 100%. Odpowiadam sobie na pytanie, kim jestem w tej sekundzie mojego życia i staram się skupić na tym aktualnym najbliższym celu.

Jednocześnie jest też tak, że to moja praca jest nieodłącznym elementem mojego stylu życia i te dwie strefy bardzo się przenikają. Wrzucam na Instagram zdjęcia, które zrobiliśmy do naszego rodzinnego albumu czy w wolnej chwili czytam książki o prowadzeniu biznesu online, bo ten temat mnie interesuje.

Trochę ponad rok temu podjęliście wspólnie z mężem decyzję, że przeprowadzacie się z Łodzi w Beskidy. Dlaczego własnie Beskidy i jak wygląda Wasze życie w nowym miejscu?

Dlaczego Beskidy? Przyjechaliśmy tu na weekend na zaproszenie Edyty Zając, też blogerki. I ten weekend odmienił nasze życie. To był impuls, intuicja, choć ja lubię myśleć, że głos od Boga „macie mieszkać w Beskidzie Wyspowym”. Nie ma racjonalnego wytłumaczenia, nie mamy tam rodziny, nie pojechaliśmy za pracą. Po prostu zakochaliśmy się w tym miejscu. I codziennie zakochujemy na nowo.

Na razie wynajmujemy dom, ale zamierzamy zbudować własny. Mam wrażenie, że całe nasze dotychczasowe życie, to była droga, która miała nas zaprowadzić właśnie w to miejsce. Decyzje o pracy na własny rachunek, o tym, że wspólnie będziemy prowadzić firmę, o braku własnego M w Łodzi, z jednej strony pozbawiały nas np. bezpieczeństwa finansowego jakie daje praca na etacie, ale z drugiej otworzyły drzwi przed dobrymi rzeczami i życiem o jakim kiedyś marzyliśmy.

Dziś mieszkamy na wsi, w domu, zdecydowanie bliżej natury. To sprzyja temu, że żyjemy bardziej uważnie, możemy wsłuchać się w nasze potrzeby. Jest zdecydowanie bardziej slow niż w mieście.

Od niedawna stworzyliście wspólnie z mężem drugą markę. Piękne Przydatne to produkty, które mają pomóc nam wprowadzić porządek do naszego życia. Szczególnie przypadł mi do serca planer biurkowy, a z rodzinnych rozwiązań – tygodniowe menu. Planujesz jeszcze rozwijać tę markę?

Niebałaganka i Piękne Przydatne to marki, które się uzupełniają. Od zawsze kocham produkty, które są i piękne, i przydatne. Takie chcę tworzyć i takie chcę polecać. Jeśli chodzi o te markę to mam wyobrażenie o tym jak ona będzie wyglądać za jakiś czas. Dziś to głównie produkty do planowania, ale w mojej głowie jest dużo więcej.

Na koniec powiedz co Twoim zdaniem jest dzisiaj podstawą dobrej organizacji codzienności, kiedy jesteśmy tak bardzo zabiegani? Tak w kilku zdaniach.

Po pierwsze zastanowić się co jest dla nas ważne. Jakie wartości, jakie priorytety są dla nas ważne i czy nasze codzienne działania je realizują. Bo mam poczucie, że to zabieganie wkrada się w nasze życie wtedy, gdy przestajemy skupiać się na tym, co ważne dla nas, a realizujemy to, czego oczekują od nas inni ludzie.

Dla mnie dobra organizacja jest wtedy, gdy działamy w zgodzie ze sobą, gdy potrafimy odpuścić, szukać rozwiązań i próbować innych sposobów, gdy te znane nie działają. Dziś popularne jest stwierdzenie „to nie jest kwestia organizacji”, a przecież różne działania, które podejmujemy to jest właśnie organizacja.

Dlatego warto odpowiedzieć sobie co ja w danej chwili chcę robić. Mieć jasny cel-plan na każdy dzień, kiedy wchodzimy w jedną ze swoich ról – pracownika, rodzica, przyjaciela, to być w nich na 100%. A kiedy czujemy, że coś w naszym życiu nie działa, zastanowić się dlaczego i poszukać rozwiązania. Nie bać się prosić o pomoc. To właśnie składa się na dobrą organizację.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: archiwum Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×