Czego szukasz

Ile zostanie mi na rękę z faktury VAT?

Niejedna z nas pewnie zastanawia się jak to jest z kwotami na fakturze, a faktycznymi zarobkami. Na ile musisz wystawić fakturę, aby ostatecznie zarobić tyle ile chcesz? Przeczytaj jakie są formy i ogólne zasady opodatkowania.

  • Marta Serafin - 21/01/2020

Kwota z faktury, a faktyczny zarobek

Obciążenia fiskalne oraz składki społeczne stanowią znaczną część zarobków przedsiębiorcy. Często pojawia się pytanie, na ile muszę wystawić fakturę, aby ostatecznie zarobić tyle ile chcę? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od formy opodatkowania działalności oraz statusu VAT przedsiębiorcy. Ile zostanie Ci na rękę z faktury VAT? Sprawdźmy!

Formy opodatkowania

Potencjalny przedsiębiorca ma do wyboru kilka form opodatkowania. Decyzja zależy m.in. od rodzaju działalności, wysokości przychodów oraz kosztów a także innych czynników takich jak ryzyko podatkowe czy możliwość wpływania na obciążenia podatkowe. Co istotne formę opodatkowania można zmienić w zależności od powyższych okoliczności.
Osoby fizyczne mogą płacić podatek dochodowy wg następujących form opodatkowania:

  • wg skali podatkowej w zależności od wysokości dochodu wg stawki 17%, 32% (tzw. zasady ogólne)
  • wg jednolitej stawki 19%;
  • ryczałt ewidencjonowany;
  • w formie karty podatkowej.

Aby określić faktyczny zarobek przedsiębiorcy należy dodać do kwoty „na rękę” odpowiednio podatek dochodowy oraz ewentualnie VAT. Wysokość obciążeń fiskalnej zależy od formy opodatkowania oraz stawki VAT.

Zasady ogólne

Zasady ogólne to forma opodatkowania dostępna dla każdego przedsiębiorcy bez względu na rodzaj prowadzonej działalności. Polega na opodatkowaniu dochodu wg stawki 17% oraz 32% dla dochodów ponad limit 85 528,00 zł. Dochód ustala się poprzez pomniejszenie przychodów o koszty uzyskania przychodów.

Faktyczny dochód ustala się poprzez zastosowanie metody „od sta” (potocznie „od stu”), przy której od kwoty netto ustala się kwotę brutto, która zawiera w sobie dodatkową wartość podatku dochodowego. Wyliczony podatek oraz podstawę opodatkowania należy zaokrąglić do pełnych złotych. Zobaczmy pierwszy przykład ile zostanie Ani na rękę z faktury VAT?

Jak obliczyć kwotę na rękę z faktury?

Przykład 1

Anna prowadzi działalność gospodarczą w zakresie reklamy opodatkowaną na zasadach ogólnych wg stawki 17%. Jest czynnym podatnikiem VAT. Planuje uzyskać dochód w styczniu 2020 w wysokości 2 000 zł „na rękę”. Anna wylicza dochód brutto, który powinna wykazać na fakturze w następujący sposób:

2 000 zł/(100%-17%) = 2 409,64 zł Jako czynny podatnik VAT Anna powiększy wyliczoną kwotę o podatek VAT wg stawki odpowiedniej dla świadczonych przez nią usług – 23%: 2 410,00 zł x 1,23 = 2 964,30 zł brutto

Anna uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 2 964 zł. Anna może dodatkowo zmniejszyć dochód o koszty uzyskania przychodu, a także opłacone składki społeczne.

Sprawdź też działalność nierejestrowaną od strony podatkowej

Podatek liniowy dostępny jest dla przedsiębiorcy wg jednolitej stawki 19% bez względu na wielkość dochodów. Charakterystyczne dla tej formy opodatkowania jest brak możliwości pracy na rzecz byłego pracodawcy oraz korzystania z ulg podatkowych. Podobnie jak przy zasadach ogólnych dochód ustala się poprzez pomniejszenie przychodów o koszty uzyskania przychodów. Zasada wyliczania faktycznego zarobku jest analogiczna jak dla skali podatkowej, różnica jest jedynie w stawce podatkowej. Posługując się danym z Przykładu 1 dochód Anny brutto wykazany na fakturze dla kontrahenta wyniesie:

Podatek liniowy

2 000 zł/(100%-19%) = 2 469,16 zł

2 469 zł x 1,23 = 3 037,07 zł brutto Anna uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 3 037 zł. Anna może dodatkowo zmniejszyć dochód o koszty uzyskania przychodu a także opłacone składki społeczne.

Ryczałt ewidencjonowany

Ryczałt ewidencjonowany polega na tym, że podatek płacony jest od przychodu, nie od dochodu, wg stawki 20%, 17%, 8,5%, 5,5% oraz 3% w zależności od rodzaju wykonywanej działalności. Z tej formy opodatkowania wyłączeni są przedsiębiorcy, których przychód przekracza 250 000 euro a także wiele rodzajów działalności takich jak apteki, kantory czy niektóre wolne zawody. Przy wyliczaniu zarobku „na rękę” podstawiamy do wzoru odpowiednią dla rodzaju działalności stawkę ryczałtu.

Przykład 2

Adam prowadzi działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług remontowych opodatkowaną ryczałtem ewidencjonowanym wg stawki 5,5%. Jest czynnym podatnikiem VAT. W styczniu 2020 planuje osiągnąć na rękę kwotę 2 000,00 zł.

Adam wylicza dochód brutto, który powinien wykazać na fakturze w następujący sposób: 2 000,00 zł/(100%-0,055%) = 2 116,40 zł Adam świadczy usługi remontowe na rzecz budownictwa mieszkalnego wg stawki 8%. 2 116,00 x 1,08 = 2 285,28 zł

Adam uzyska faktyczny zarobek wysokości 2 000 zł jeśli kwota brutto na fakturze wyniesie 2 285 zł. Adam może zmniejszyć przychód o opłacone składki społeczne.

Karta podatkowa

Z opodatkowania w formie karty podatkowej mogą korzystać przedsiębiorcy prowadzący m.in. drobną działalność gastronomiczną, usługową, handlową. Jest to najprostszy podatek, gdzie nie trzeba liczyć przychodów ani kosztów, nie prowadzi się także żadnych ewidencji.

Przedsiębiorca osiągający przychód opodatkowany w formie karty podatkowej nie musi sprawdzać zarobku na rękę, gdyż podatek płaci co miesiąc w stałej wysokości na podstawie wydanej przez organ podatkowy decyzji. Jeśli jest czynnym podatnikiem VAT musi doliczyć do oczekiwanej kwoty dochodu podatek VAT wg właściwej dla niego stawki VAT.

Mam nadzieję, że teraz będzie Ci łatwiej obliczyć, ile zostanie Ci na rękę z faktury VAT.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Serafin
Doradca podatkowy z ponad 10-cio letnim doświadczeniem w księgowaniu zarówno dużych firm, jak i jednoosobowych działalności gospodarczych. Aktualnie jako Księgowa inFakt rozlicza m.in. mamy na własnej działalności. Prywatnie mama trójki dzieci.

Biznes i sport idą w parze – jak poprzez sport osiągnąć sukces w biznesie?

Co wspólnego mają ze sobą uprawianie sportu i osiąganie sukcesów biznesowych? Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości - to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy - mówi Agnieszka Gorzyńska, współwłaścicielka Akademii Bystrzak i miłośniczka biegania. O wspólnej pasji do sportu, która połączyła biznesowo Agnieszkę i Michała i o tym jak sport pomaga w osiąganiu nieprzeciętnych wyników w biznesie przeczytacie poniżej. Zapraszamy!
  • Franczyzadlamamy.pl - 17/02/2020
Agnieszka Gorzyńska Michał Wójcik Akademia Bystrzak

Już dzisiaj otwórz Akademię Bystrzak w swoim mieście i prowadź rozwijające zajęcia dla dzieci. Poznaj szczegóły biznesu!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Agnieszko, Michale – od roku rozwijacie razem firmę – Akademię Bystrzak. Czy to prawda, że pasja do sportu połączyła Was biznesowo? Od jakich zadań rozpoczęła się Wasza współpraca?

Agnieszka: po miesiącach wspólnych działań dochodzę coraz częściej do wniosku, że nasza współpraca była nieunikniona. 🙂 Od 4 lat pracowaliśmy praktycznie „drzwi w drzwi” na tym samym piętrze, w jednym biurowcu. Później okazało się, że poza zawodowym korytarzem spotykamy się także na treningach. Właśnie wtedy zaczęliśmy rozmawiać po raz pierwszy o naszych biznesach. Pasja do sportu zapoczątkowała nasze zawodowe połączenie.

Michał: współpraca nad projektem Bystrzaka rozpoczęła się od ustalenia planu działań i określenia podziału obowiązków. Następnie przeszliśmy do opracowania planów indywidualnej opieki marketingowej i ich wdrażania. Cel zrealizowaliśmy w 100%, a pierwsze efekty naszej pracy podsumowaliśmy podczas Konferencji dla Franczyzobiorców.

Co najbardziej lubicie w uprawianiu sportu?

Michał: sport to eliksir zdrowia. Dodatkowo wyzwala produkcję endorfin, które są naturalnym źródłem pozytywnej energii. Dzięki niej pracujemy efektywniej, bardziej twórczo, a codzienne wyzwania stają się o wiele prostsze.

Agnieszka: sport daje mi radość, poczucie wolności, ale także uwalnia kreatywność. Podczas długotrwałego wysiłku fizycznego jakim jest bieganie dotleniamy organizm. Nasz mózg także. Wracając z treningu osiągam stan wyciszenia i zrelaksowania. To najlepszy moment na pracę. Nowe pomysły wtedy pojawiają się szybciej.

Co Was motywuje do wysiłku zawodowego i fizycznego?

Agnieszka: wysiłek fizyczny jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Mam odwrotnie: czuję się, źle jeśli nie ćwiczę. To taki rodzaj pozytywnego uzależnienia.

Michał: Największą motywacją w codziennej pracy są dla mnie nasi klienci. Obserwuję proces ich rozwoju od samego początku. Wdrażam więc działania, system doradztwa i opieki. Nie ma bardziej satysfakcjonującego momentu niż zadowolenie biznesowe klientów.

Przeczytaj także historię Beni, mamy Jasia, która założyła Akademię Bystrzak!

Obserwując przedsiębiorców, którzy osiągają sukcesy, zauważam, że wielu z nich jest zapalonymi sportowcami – amatorami. Czy sport pomaga w biznesie, w osiągnięciu sukcesu? Dlaczego?

Agnieszka: sport determinuje osiągnięcie sukcesu.

Dzięki systematycznym treningom uczymy się wytrwałości – to cecha niezbędna przy prowadzeniu firmy.

Krzywa progresu treningowego (początkowy wzrost umiejętności, następnie wejście w powolny proces rozwoju fizycznego) sprawia, że jesteśmy bardziej cierpliwi. Nie oczekujemy, że osiągniemy sukces w jeden dzień, tydzień, miesiąc. Wytrwale realizujemy wszystkie działania i otwieramy się na rozwój.

Uprawianie sportu przygotowuje nas na to. Nie nauczymy się przecież podciągać na drążku w tydzień, nie przebiegniemy maratonu bez treningów biegowych. Nie osiągniemy także sukcesu bez konkretnego planu oraz systematycznych działań.

Podczas biegania, czy jakiegokolwiek innego sportu nie brak trudnych momentów – kiedy opadamy z sił, a tu trzeba dalej biec. Jak przezwyciężacie te trudności? I czy widzicie tu analogię z trudnościami w biznesie?

Michał: w biznesie jak w sporcie. Prowadzimy biznes edukacyjny, w którym największą wartością są ludzie. Nasi Franczyzobiorcy oczekują wsparcia i skutecznych rozwiązań. Mając tak duży zespół i ambitne plany rozwojowe, dobra kondycja fizyczna i umysłowa to podstawa.

Bardzo często w codziennej pracy nad rozwojem Placówek nawiązujemy do zasad jakie obowiązują w sporcie. Stawiamy na długofalowy rozwój, który podobnie jak w sporcie determinują: systematyczność, konsekwencja i wiara w końcowy sukces. Jedno z naszych ulubionych haseł to

,,sukces nie bierze się znikąd”.

Nasi Franczyzobiorcy to czują i przekazują te cechy w swoich zespołach trenerskich.

Agnieszka: sport pozwala nam badać własne możliwości. Dzięki temu poznajemy swój organizm i jego potrzeby. Doświadczamy także docierania do granicy swoich możliwości. Osobiście wykorzystuję to bardzo często w pracy zawodowej. Jeżeli pojawia się trudność biznesowa, staram się znaleźć chwilę na trening. To daje mi siłę do działania.

Wyzwania, które pojawiają się w biznesach można porównać do biegu z przeszkodami. Cel biegu jest jeden, dotrzeć na metę pokonując wszystkie przeszkody (5 metrowe ściany, głębokie doły, liny). Mamy więc niezliczoną ilość prób, ale także wiele możliwości na zmierzenie się z daną przeszkodą. Zasady z biegów przekładam na biznes: jeżeli jedna metoda zawodzi, staram się znaleźć inną możliwość, aby osiągnąć finalny cel.

Czy to magia samodyscypliny, niezbędnej podczas uprawiania sportu, sprawia, że również w biznesie jesteśmy skuteczniejsi, więcej od siebie wymagamy i … dlatego osiągamy sukces?

Agnieszka: zdecydowanie tak. Uprawiając sport stajemy się wobec siebie wymagający. Nie ćwiczymy wyłącznie w optymalnych warunkach. Wychodzimy na trening kiedy pada, w 30-stopniowym upale, ale także przy 17-stopniowym mrozie. Przekraczamy granice komfortu i dzięki temu osiągamy sportowe sukcesy.

Michał: Biznesowo ta granica przesuwa się samoistnie. Wymagamy od siebie znacznie więcej niż osoby, które nie poznają swojego ciała poprzez uprawianie sportu. Jesteśmy bardziej skoncentrowani na celach i efektywniej wykonujemy każde działanie. Ja zauważam jeszcze jedną rzecz: uprawiając sport pracuję szybciej i skuteczniej.

Agnieszko, Ty dodatkowo prowadzisz bloga o rodzinnej pasji do biegania. Co Ci daje takie wyczynowe bieganie? Czym jest dla Ciebie?

Bieganie uświadomiło mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Można wbiec na wybrany szczyt, pokonać każdą przeszkodę. Rozpoczynając bieganie kilka lat temu, nie potrafiłam przebiec jednego kilometra. Teraz wraz z mężem pokonujemy biegi górskie i ultramaratony.

Ten proces był jednak bardzo długotrwały. Nauczył mnie cierpliwości i systematyczności. Dał mi także wiarę, że

w każdym momencie swojego życia możemy coś zmienić. To tylko my decydujemy o tym, jak może wyglądać nasz kolejny dzień.

Kiedyś usłyszałam opinię, że ludzie biegający przed czymś uciekają. Nie zgadzam się z tym. Biegacze gonią swoje marzenia… co więcej, często je chwytają.

Powiedzcie jak dzielicie się obowiązkami w firmie? I czy odkąd prowadzicie razem biznes, macie jeszcze czas na uprawianie sportu?

Michał: w Akademii Bystrzak dopasowaliśmy podział obowiązków do naszych talentów i wymagań stanowiskowych. Ja zajmuję się strategią rozwoju biznesu i wsparciem w realizacji tych działań. Agnieszka zajmuje się działem metodycznym. Szkoli trenerów i przeprowadza właścicieli przez proces.
Czy mamy czas na uprawianie sportu? Zdecydowanie tak!

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?
Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferujemy i dołącz do nas już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:
Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:
Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Dołącz do Akademii Bystrzak!

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: własność Akademia Bystrzak

Wywiad powstał w ramach projektu Franczyza dla Mamy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.

Wiemy, czego potrzebujesz, by w pracy wyglądać profesjonalnie i czuć się wygodnie – ENNBOW

Od zawsze chciałam mieć firmę - mówi Katarzyna Piasecki, autorka marki modowej ENNBOW, która nie tylko projektuje eleganckie i wygodne ubrania dla kobiet, ale również cykle szkoleń i warsztatów, podnoszące świadomość kobiet, jak ważną rolę odgrywa przemyślane kreowanie profesjonalnego wizerunku w pracy. Zapraszamy na rozmowę!
  • Agnieszka Kaczanowska - 11/02/2020
Katarzyna Piasecki założycielka marki ENNBOW

Kasiu, stworzyłaś swoją markę modową, prowadzisz biznes, wspierasz inne kobiety, angażujesz się w różne projekty pro bono – ale jak to wszystko się zaczęło? Skąd pomysł? Czy u Ciebie także „potrzeba była matką wynalazku”?

W bankowości pracowaliśmy właściwie 16 godzin dziennie, przez cały czas. Każdy miał wiele zobowiązań, trzeba było dosłownie żyć w ubraniach. I choć praca w bankowości to extremum, to myślę, że aktualny tryb życia wielu kobiet zbliżony jest do takiego tempa.

Wszystkie pracujemy, podróżujemy, spełniamy się w różnych rolach. Mamy po kilka spotkań dziennie, ciągle coś robimy. A przecież czasem trzeba, a to podbiec, a to kucnąć. Dzięki badaniom prowadzonym przez Amy Cudy z Harvard University, wiemy, jak poczucie komfortu wpływa na nasze samopoczucie i pewność siebie.

Od zawsze chciałam mieć firmę. Jeszcze kiedy pracowałam w banku, zauważyłam, że garnitury moich kolegów jednak lepiej się sprawdzają przy tak intensywnym tempie pracy. Rynek dyskryminował kobiety pracujące.

Przez przypadek trafiłam na wykład o technologii w modzie – stąd dowiedziałam się o nowoczesnych typach materiałów. Często wykorzystuje się je przy produkcji odzieży sportowej, ale przecież nikt nie powiedział, że nadają się tylko na siłownię. Momentem przełomowym była moja przeprowadzka z Frankfurtu do Warszawy – stolica wydawała się idealnym miejscem do otworzenia start-upu.

A od czego zaczęłaś? Jaki był Twój pierwszy i jakie kolejne cele?

Pierwszym krokiem było znalezienie materiałów, upewnienie się, czy to, co sobie wyobrażam jest faktycznie do zrobienia. Musiałam się przekonać, czy jestem w stanie sprzedać mój koncept. Jak potencjalne klientki zareagują na taką odzież. Trzeba też było wymyślić super nazwę! 🙂

Teraz zastanawiamy się z moim zespołem, jak dotrzeć z naszą ubraniową rewolucją do większej liczby kobiet, jak przekonać je do ENNBOW. Ważne dla nas jest również to, co online – chcemy rzetelnie informować o specyfikacjach każdego elementu odzieży. ENNBOW ma przecież ułatwiać życie!

Rozwijając mamopracuj.pl często czujemy, że biznes jest jak dziecko – rośnie, zmienia się nostop, myślisz że rozumiesz, wiesz co i jak działa, a potem okazuje się, że jednak nie. Pewna jest tylko zmiana. Jak to jest u Ciebie?

Ten cytat: „Jedyną stałą jest zmiana” uważam za wyjątkowo trafny. Jego zrozumienie i zaakceptowanie bardzo pomaga. Start-up z natury jest niestabilny, a takie ciągłe zmiany potrafią dać w kość. Dlatego szczególnie przy tych najbardziej bolesnych momentach warto powracać do tej myśli.

Nieważne, co się nam w życiu przydarza, ważne, jak na to zareagujemy.

Ale to, co zostaje, co dodaje motywacji, to idea, pasja i wiara w to, że nasza marka faktycznie jest w stanie pomóc kobietom aktywnym zawodowo, ułatwiać ich codzienne życie.

Trzeba pamiętać, że prowadzenie własnej działalności gospodarczej to pasmo wzlotów i upadków.

Człowiek ciągle testuje swoje możliwości, nie może trzymać się utartych ścieżek. Musi analizować, kwestionować. I naprawiać te elementy mechanizmu pracy, które szwankują.

Marka modowa to jedno, ale Twoja marka ma jeszcze o wiele więcej do zaoferowania. Opowiesz o tym, czym ENNBOW jeszcze się zajmuje? I dlaczego tak ważne jest dla Ciebie poszerzanie działalności marki ponad produkcję ubrań?

Oprócz ubrań, ENNBOW oferuje cały wachlarz szkoleń i usług w zakresie personal brandingu. Warsztaty mają podnosić świadomość tego, jak ważną rolę odgrywa przemyślane kreowanie profesjonalnego wizerunku w pracy.

Zajęcia mają także podać uczestniczkom konkretne rozwiązania. Zapewniamy indywidualny coaching, uczymy employer branding, organizujemy sesje zdjęciowe.

Wraz z firmami, projektujemy cykle szkoleń dla kobiet, nie tylko poświęcone przestrzeganiu zasad dress-code’u. Dobieramy fachowców z różnych dziedzin: od nauki dawania publicznych wystąpień (public speaking), przez networking i zyskujący na popularności ruch mindfulness, po właściwe zarządzanie energią.

Nasze zajęcia są kreatywne, bo chcemy, aby kobiety się nawzajem inspirowały i motywowały nawzajem. Sama najpierw wykonuję różne ćwiczenia i zadania z naszych szkoleń, aby przekonać się, czy są skuteczne.

A jak powstają nowe kolekcje i pojedyncze modele? Ty je sama projektujesz?

Tak, projektuję sama. Zazwyczaj zadaję sobie dwa pytania. Czego potrzebuje każda businesswoman w swojej szafie? Jakie ubrania się jej podobają, ale boi się założyć je do biura (bo np. coś jest białe lub ma zbyt głęboki dekolt).

Na tej podstawie tworzę projekt i dopasowuję go do zasad dress-code’u. Myślę przy tym nad funkcjonalnością ubrania. Jak się to nosi, prasuje, pierze. Jak będzie pomagało w modelowaniu sylwetki. Wszystko by zwiększyć komfort, wygodę i koniec końców pewność siebie naszej #ENNBOWoman.

Dbam też o to, aby wszystkie ubrania ENNBOW do siebie pasowały. Nasza zasada to: mix and match! W pracy nad modelami jestem perfekcjonistką. Wszystkiego uczyłam się sama – skończyłam przecież nie design, lecz ekonomię!

Czy Twoje projekty można gdzieś zobaczyć na żywo?

Tak, w naszym warszawskim Showroomie. Ale prowadzimy też mobilny butik, z którym możemy przyjechać do biura, czy firmy. Przywozimy to, co sprawdzi się idealnie w środowisku biznesowym. Klientki dostają to, co dla nich najpotrzebniejsze, nie muszą męczyć się w zatłoczonych galeriach handlowych i mogą być pewne, że zawsze znajdą to, czego szukają! Do tego zawsze mogą skorzystać z porad naszej stylistki.

Opowiedz o Showroomie 😉 i o tym, co się w nim dzieje!

To miejsce spotkań, gdzie organizowane są liczne wydarzenia angażujące kobiety i motywujące je do działania. Może też zamienić się w prawdziwą oazę spokoju. Wyciszenie zapewniają organizowane w Showroomie warsztaty jogi i mindfullnesu.

Chyba będziesz najlepszą osobą do tego, aby porozmawiać trochę o modzie 😉 Ja jestem miłośniczką kolorów, ale wiem, że to mało biznesowe, a przynajmniej tak było kiedyś. Jaka jest dzisiejsza moda biznesowa?

Moda biznesowa się zmieniła. Nie chcemy już sztywnych zasad i garniturów. Następuje deformalizacja miejsc pracy (patrz google). Chcemy, aby nasza garderoba była dopasowana do naszego stylu życia. To trudne, bo zawsze istnieje ryzyko przekroczenia tej cienkiej linii między dresscode’m a stylem codziennym.

Kolor w szafie biznesowej też nabrał większego znaczenia. Właściwie od kiedy Hilary Clinton wystartowała w wyborach prezydenckich w USA, coraz więcej osób zaczęło się interesować tym, jak za pomocą koloru można komunikować swoje intencje i jak odczytywać ukryte komunikaty przekazywane przez strój.

Gdybyś miała kogoś ubrać na rozmowę o pracę, to co byś tej osobie zaproponowała?

Wszystko w zależności, o jaką pracę by chodziło. Zawsze polecam zastanowić się najpierw, jakie jest nasze środowisko w pracy. Jaki styl ubioru obowiązuje w biurze? To ważna wskazówka przy doborze stylizacji na rozmowę o pracę. Nie bez znaczenia jest też stanowisko, o które się ubiegamy. Jeśli na przykład chcemy pracować w banku, ale mamy kontakt ze start-upami, to nie ma potrzeby zakładania garnituru – odebrany byłby jako synonim „sztywności”. Należy więc jakoś ocieplić wizerunek. I uwaga! Strój nie może odciągać uwagi od tego, co mówimy! Ma podkreślać nasze kompetencje.

A na spotkania biznesowe? Jak wyglądać dobrze, ale nie za elegancko?

Styl business casual: góra stylizacji bardziej formalna, dół mniej. Sprawdzi się także styl professional: wszystkie ubrania są eleganckie, ale rezygnujemy z założenia marynarki. To przełamuje konwencje. Mniej zobowiązujący, a jednak wciąż elegancki będzie na pewno monochromatyczny look w zestawieniu z płaskimi butami.

Gdzie można Cię spotkać w najbliższym czasie?

Zapraszam do Warszawy do naszego Showroomu. Lub na otwarcie naszego pop-up shopu w Zurychu! Firmy mogą też zaprosić nasz pop-up shop do siebie!

Tak, możemy przyjechać z naszym mobilnym butikiem do wybranego biura; często też współpracujemy z organizatorami różnych wydarzeń: konferencji, gal, innych warsztatów. Zapewniamy w ten sposób przestrzeń, w której kobiety mogą dostać rzetelne rady od ekspertów personal brandingu, a przy tym na spokojnie przymierzyć ubrania oddające ich styl, osobowość i pasujące do charakteru pracy.

Mogą skompletować dla siebie wiele eleganckich i niebanalnych stylizacji, bo w ENNBOW wyznajemy ideę mix and match – czyli tworzymy kolekcje, której poszczególne elementy dają się potem łatwo ze sobą łączyć.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Zdjęcia: własność ENNBOW

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail