Czego szukasz

Doktor Ania: nie warto godzić się w życiu na bylejakość

– Od początku wiedziałam, że chcę dzielić się tym co mam – wiedzą i energią, że chcę pomagać ludziom w zwiększaniu świadomości w pewnych obszarach, zwłaszcza tych dotyczących zdrowia i samopoczucia. Myślę, że z każdym rokiem świadomość jest większa i będzie wzrastała skokowo. Jestem dumna z każdej osoby, która podejmuje codziennie walkę o lepszą codzienność, z każdego, kto podejmuje próby zmiany nawyków żywieniowych, bo wiem, że nie jest to proste – mówi w wywiadzie dla nas Ania Makowska – autorka bloga Doktor Ania.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 05/11/2019
Anna Makowska

Aniu, kiedy wpadłaś na pomysł wyciągania na światło dzienne nieczystych zagrań producentów żywności i jaki miałaś na początku cel?

Nigdy nie było takiego pomysłu, żeby kogoś ścigać 🙂 od początku chodziło o informacje dotyczące składów produktów. Niemal każdy producent ma na koncie lepsze i gorsze strzały. Chodzi o uczciwe informowanie zamiast myślenia życzeniowego, ale etykieta nie zawsze celowo wprowadza w błąd.

Prowadzisz blog Doktor Ania. Mówisz o zdrowym żywieniu, organizujesz kursy, szkolenia. Jak wygląda dzisiaj świadomość Polaków w kwestii odżywania? Czy jest tendencja wzrostowa? I czy ma jakieś znaczenie gdzie się mieszka, w jakiej aglomeracji?

Myślę, że z każdym rokiem świadomość jest większa i będzie wzrastała skokowo.

Nasze pokolenie wychowała grupa konsumentów o zupełnie innych priorytetach, niż my. Kiedyś chodziło o to, żeby było. Teraz dodatkowo chodzi o to, żeby było dobrze, a najlepiej jeszcze tanio.

Miejsce zamieszkania w kontekście wyborów żywieniowych? Nie chciałabym generalizować. W czasach Internetu dostęp do informacji jest sprawiedliwie powszechny, trzeba jednak chcieć dowiedzieć się więcej ponad niepełne info z reklamy w tv.

Kiedy powstał blog? I czy od początku było takie założenie, że będziesz mówić o świadomym odżywianiu?

Marka Doktor Ania powstała w 2015 roku, na początku jako strona na Facebooku i blog na bezpłatnej platformie. Od początku wiedziałam, że chcę dzielić się tym co mam – wiedzą i energią, że chcę pomagać ludziom w zwiększaniu świadomości w pewnych obszarach, zwłaszcza tych dotyczących zdrowia i samopoczucia.

Jakie porady, materiały znajdzie na Twoim blogu młoda mama, która właśnie zaczyna przygodę z żywieniem swojego malucha?

Staram się prowadzić Dziewczyny za rękę od samego początku, czyli zwracam uwagę na sposób żywienia jeszcze przed zajściem w ciążę. To ważne, zwłaszcza jeśli para stara się bezskutecznie o dziecko od dłuższego czasu.

Okres okołokoncepcyjny to nie tylko kwas foliowy w tabletkach. Dlatego krótkie teksty na blogu postanowiłam rozszerzyć o pełny zestaw informacji w postaci plików do czytania, wykładów w formie video oraz zeszytów ćwiczeń dla początkujących w formie kursu online. Uzupełnieniem tekstów na blogu i kursów online, są informacje o składach konkretnych produktów na Facebooku i Instagramie oraz książki.

Co jeszcze robisz poza prowadzeniem bloga i obserwowaniem rynku spożywczego?

Piszę. Stworzyłam ostatnio bardzo zindywidualizowane papierowe wsparcie w postaci nietypowego kalendarza na 2020 rok.

Zaczynam pisać kolejną książkę oraz chcę przetłumaczyć na angielski te, które już napisałam.

Dodatkowo od jakiegoś czasu prowadzę obserwację rynków zagranicznych, zaczęłam od europejskich. Interesują mnie różnice w trendach, które widoczne są już na pierwszy rzut oka. Przykładowo składy wędlin – w Polsce niemal w każdym sklepie mogę kupić szynkę bez azotynu sodu, z zawartością mięsa powyżej 90%. Jeśli pojadę do Lisbony czy Berlina, nie jest to aż tak proste. Z czegoś to wynika i te niuanse bardzo mnie interesują.

Ale to co jest obecnie najważniejsze, to zmiany w polskich przedszkolach i żłobkach. Rozpoczynam rewolucję żywieniową! Część dochodów ze sprzedaży moich książek przeznaczam na wydrukowanie materiałów, które będę rozdawała bezpłatnie zainteresowanym placówkom. Będą spotkania, warsztaty, wykłady z Rodzicami, Dziećmi, kadra w placówkach. To działania, które planuję na lata – rewolucja, aby miała sens musi przebiegać na wielu płaszczyznach, kilkuetapowo. To nie jest akcja sezonowa.

A jaką mamy gwarancję, że to co na etykiecie to w środku opakowania? Jak często zdarza się, że etykieta mówi prawdę?

Obowiązkiem producenta jest umieszczać informacje dotyczące zawartości na etykiecie produktu, zgodnie z prawem. Czasem zawartość może być inna z powodu głupiego błędu, ale też naginania prawa dla własnych potrzeb. Czasem, „nieprzypadkowej” pomyłki, gdy przedsiębiorca jest nieuczciwy. Staram się nie podchodzić do produktów spożywczych z założeniem, że każdy producent chce mnie oszukać, to trochę niesprawiedliwe.

A te wszystkie bioprodukty? Ile z nich jest naprawdę zdrowych? Czy nie jest tak, że wystarczy wypuścić produkt z etykietą, na której jest bardzo okrojony skład? Ot po prostu.

Nie, to nie tak. Bio czy organic oznacza sposób produkcji, taka informacja na etykiecie nie ma nic wspólnego z tym, czy produkt jest zdrowy czy nie. Produkty bio, czy te z okrojonym składem też bywają niezdrowe. Nadmiar cukru bio jest tak samo szkodliwy, jak nadmiar cukru nie – bio.

Nie ma co ukrywać, że rozpoznawanie wszystkich składów to wyższa szkoła jazdy i trzeba się tego nauczyć. Co poradziłabyś zatem młodej mamie szukającej najlepszych rzeczy dla swojego dziecka? Czego przede wszystkim powinna unikać?

Mam kilka sposobów:

  • Lepiej unikać cukru dodanego i soli w pierwszym roku życia i właściwie jak najdłużej. Nigdzie nie ma zaleceń dotyczących konieczności podawania cukru dzieciom. Trochę nie rozumiem idei utożsamiania wspaniałego dzieciństwa z obecnością ton cukru z tłuszczem.
  • Im prostszy produkt (krótszy skład), tym zwykle lepiej.
  • Raczej nie warto kupować produktów reklamowanych jako „zdrowe’. Zdrowe produkty tak naprawdę nie są reklamowane, bo średnio da się na nich zarobić.
  • Nie warto kupować produktów zawierających tłuszcz częściowo i całkowicie utwardzony.
  • Warto unikać też ludzi, którzy nie szanują naszych zasad żywienia dzieci oraz pseudospecjalistów mających zero – jedynkowe podejście do żywienia dzieci i dorosłych. Najczęściej uczciwa odpowiedź na większość pytań brzmi „to zależy”.

Zdradzisz nam swoje tricki na bardziej przemyślane zakupy?

Stosuję to co wyżej plus patrzę na długość składu i porównuję ilości cukru. Staram się nie kupować produktów dosładzanych. Jak chcę zjeść coś słodkiego, to jem coś słodkiego z pełną świadomością tego co jem, zamiast udawania, czy oj tam oj tam.

Bez ogródek rozprawiasz się z niektórymi produktami. Czy miewasz kłopoty ze strony producentów? Ktoś Cię podał do sądu?

Staram się być obiektywna w swoich ocenach. Nie zależy mi na sensacji, nie używam sformułowań na granicy prawa, bo uważam, że to niepotrzebne. Owszem, czasem bardzo wkurzają mnie pewne składy produktów, zwłaszcza tych dla dzieci, ale nie czuję potrzeby budowania popularności na procesach sądowych, czy ujawnianiu większej ilości faktów z życia prywatnego.

A czy zdarzają się negatywne komentarze ze strony osób obserwujących, czytających Cię? Takie, które poddają w wątpliwość Twoje oceny? Jak sobie z tym radzisz?

Nie, ponieważ moje oceny są oparte na prawdzie wynikającej ze składu oraz wiedzy zdobywanej latami, a nie modzie, np. na glutenfree czy sugarfree. Natomiast niemal codziennie ktoś komentuje mój styl wypowiedzi, styl życia. itd. Tyle, że ja mam bardzo prostą, publicznie dostępną i jasno podaną politykę wobec ludzi, którym się nudzi.

Nie czytam komentarzy o sobie na różnych portalach i stronach, bo nie mam na to czasu. Nie chcę też tracić dobrej energii, którą wolę przeznaczyć na pomoc osobom, które potrafią z tej pomocy skorzystać. Zresztą punkt widzenia inny od mojego nie jest niczym złym, każdy z nas lubi coś innego i ja to akceptuję, nie czuję potrzeby podobania się wszystkim.

Natomiast jeśli komentarz wychodzi poza ramy „mam inne zdanie”- zwykle od razu żegnam się z autorem. Nie akceptuję hejtu, prywatnych podjazdów, złośliwych czy wrednych wypowiedzi, itp. Blokuję takich komentatorów od razu z prostej przyczyny. Dziś ktoś doczepi się do mnie, jutro do mojego Czytelnika – nie pozwalam na takie zachowania, chronię swoją społeczność, dlatego blokuję też osoby lajkujące hejterskie, czy wredne komentarze. Bierna agresja, pozwalanie na dziwne akcje, czy akceptacja agresywnych zachowań, to też forma agresji.

Treści na Facebooku i Instagramie dostępne są bezpłatnie. Publikowanie oraz cały proces przed, czyli rajd po sklepach, sprawdzanie, porównania, analiza zajmuje mi większość czasu przeznaczonego na pracę. Jeśli ktoś nie potrafi tego docenić lub nie chce korzystać z bezpłatnej wiedzy – nie mam z tym problemu, bo to nie moja sprawa. Ale mam problem z osobami, które czują potrzebę wyładowania swoich emocji czy przekazania negatywnej energii na moich profilach. Nie jestem niczyim workiem treningowym. Jeśli ktoś czuje potrzebę wyrażenia swojego niezadowolenia ze stylu mojej wypowiedzi, słownictwa, doboru produktów, mojego wyglądu, stylu życia itd., to niestety musi pójść z tym niezadowoleniem gdzieś indziej.

Odbiorcy za to właśnie Cię cenią, za prawdę. A dałabyś się „kupić”?

Rzadko współpracuję z firmami, ale jeśli już to się zdarza, to wyłącznie z markami, których idee zbieżne są z moimi ideami. Takimi firmami, które charakteryzują się totalną transparentnością zamiast zamiatania pod dywan, czyli świadomie godzą się na współpracę z osobą, która pisze prawdę o produktach.

Mam nadzieję, że nigdy nie będę w aż tak trudnej sytuacji finansowej aby zgodzić się na współpracę niezgodną z moją filozofią życiową. Póki co, ciężko pracuję na swoją swobodę wypowiedzi. Bardzo cenię sobie wolność słowa oraz to, że nie muszę wbrew sobie pisać tego, co ktoś inny uważa za stosowne.

Wydałaś książkę „Smart shopping”. Czy znajdę tam wszystko co pomoże mi robić mądre zakupy?

Wydałam sama „Żywność dla dzieci”, które jest uzupełnieniem „Smart shoppingu”. Jest tam o produktach spożywczych z różnych półek, ale głównie dziecięcych. „Smart shopping” wydałam z Burdą i jest to książka gdzie również znajdziemy analizy składów, ale też trochę teorii. W obydwu książkach zawarte są podstawowe informacje o tym, czego nie warto kupować i dlaczego, oraz na co zwrócić uwagę podczas robienia zakupów.

O czym będę kolejne książki?

Z pewnością głównie o jedzeniu i produktach spożywczych, ale myślę też o czymś spoza tematów żywieniowych 😉

Jaka zmiana w świadomości Polaków, w zakresie żywienia, ucieszyłaby Cię najbardziej?

Ucieszyłabym się ze zmiany światopoglądu, gdyby jak najwięcej osób zrozumiało,

że lepiej kupić czy mieć mniej, ale lepszego, niż więcej gorszego. Nie warto godzić się w życiu na bylejakość, na „jakoś to będzie”. Nie ma być jakoś – ma być dobrze!

Z czego jesteś dumna?

Jestem dumna z każdej osoby, która podejmuje codziennie walkę o lepszą codzienność, z każdego, kto podejmuje próby zmiany nawyków żywieniowych, bo wiem, że nie jest to proste.

Jestem też dumna z siebie, że mimo różnych okoliczności życiowych, mimo kilku bliskich osób, które zamiast mnie wspierać, dość często przypominały mi, że to co robię nie ma sensu i że powinnam „normalnie żyć”, nadal mam siłę i energię do działania. Chciałabym, aby zawsze tak było, chciałabym, aby każdy znalazł w sobie siłę żeby żyć po swojemu, czyli właśnie normalnie.

To jeszcze na koniec: jaki jest Twój ulubiony posiłek, przekąska?

Bardzo lubię posiłki typu „micha” (bowl), gdzie jest wszystkiego po trochę, lubię też kaszę pęczak w różnych konfiguracjach oraz kiszonki. Z mniej zdrowych produktów bardzo lubię nachos oraz dobre brownie czekoladowe 😀

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: Olga Jasińska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Twoje dziecko kocha LEGO? Sprawdź zajęcia online z instruktorem

Wasz wakacyjny wyjazd stoi pod znakiem zapytania? A dziecko nudzi się w domu? Mamy coś dla Was - zajęcia Lego online! Mały Konstruktor to świetna zabawa z sympatycznym instruktorem Emilem i nielimitowany dostęp do zajęć do końca roku - można budować i budować bez końca! Także po wakacjach!
  • Agnieszka Wadecka - 08/07/2020
edukido w domu, chlopcy buduja z klockow lego

Dlaczego zajęcia LEGO online to świetna alternatywa na wakacje?

To pierwsze tak nietypowe wakacje. Choć wychodząc na ulicę mamy nieraz wrażenie, że wirusa już nie ma, to według statystyk nadal liczba zachorowań rośnie, więc nic dziwnego, że boimy się planować dalekie wyjazdy.

Niełatwo też o miejsce w przedszkolu w okresie wakacyjnym, a podejrzewam, że nadal posyłanie dzieci do placówek wiąże się z pewnym lękiem.

Nie mówiąc już o tym, że nie każdy ma szansę na urlop, albo musi pracować zdalnie z domu mając dziecko pod opieką. W takich właśnie sytuacjach mogą nas uratować zajęcia zdalne, które zajmą wolny czas dziecka i pozwolą rodzicowi skupić się na obowiązkach.

Zajęcia z LEGO z instruktorem i do tego online!

Mały Konstruktor to pakiet 8 zajęć online w bardzo przystępnej cenie, prowadzonych przez sympatycznego instruktora Emila. Wybierając te zajęcia możesz korzystać z filmów bez ograniczeń – ile razy chcesz i kiedy tego potrzebujesz – do 31.12.2020 roku. Filmy trwają od 10 do 27 minut, ale na zabawę i zbudowanie konstrukcji z klocków Lego potrzeba 30 do 60 minut.

Nie obawiaj się też, że będziesz musiała kupić nowe zestawy Lego, nic z tych rzeczy! Twoje dziecko będzie tworzyć z klocków, które posiada w domu. Po prostu wyjmijcie klocki, odpalcie filmik i pokłady wyobraźni.

Instruktor będzie dawał wskazówki jak budować, ale zostawi dziecku pole do popisu na kreatywne pomysły i rozwiązania. Co więcej – istnieje ogromna szansa, iż po takich zajęciach dziecko nauczy się, że z klocków można zbudować wszystko, nie potrzeba do tego instrukcji, tylko odrobinę inwencji.

6-letni Krzyś, synek Agnieszki po pierwszych zajęciach był zachwycony i nie mógł się doczekać kolejnego spotkania z prowadzącym Emilem.

Tak, chcę zapisać dziecko na zajęcia Mały Konstruktor!

Emil pokazuje jak zbudowac konstrukcje z klockow Lego

Przeczytaj także: A może zainteresuje Cię przedszkole polsko-angielskie także online?

Jakie korzyści dają zajęcia Lego online Mały Konstruktor?

  • połączenie nauki, zabawy i poznawanie świata,
  • rozwinięcie umiejętności motorycznych – motoryka mała,
  • praca nad koncentracją,
  • tworzenie kreatywnych budowli i możliwość samodzielnej decyzji, jaki będzie ich ostateczny kształt,
  • dużo frajdy, zero nudy,
  • rozwinięcie kreatywności,
  • nauka budowania i łączenia klocków w niestandardowy sposób,
  • rozbudzenie wyobraźni.

Przeczytaj także: Wyślij dzieci na półkolonie online!

Edukido to sprawdzony pomysł na biznes w branży edukacyjnej

Edukido to autorski program zajęć edukacyjnych z klockami LEGO® dla dzieci w wieku 3-12 lat. Firma oferuje zajęcia pozalekcyjne pozwalające dzieciom lepiej poznać otaczający nas świat, tematyczne warsztaty szkolne i przedszkolne dopasowane do programu placówki, półkolonie tematyczne oraz urodziny w świecie klocków. Wiosną 2020 ruszyły także zajęcia online – Edukido W Domu

Edukido Polska bierze udział w akcji Franczyza dla Mamy organizowanej przez Mamo Pracuj.

Przeczytaj także: Pomysły na wakacje 2020. Atrakcje online dla dzieci

Zdjęcie: Edukido

Ten wpis powstał we współpracy partnerskiej i zawiera linki afiliacyjne. Klikając w nie wspierasz działania Fundacji Mamo Pracuj.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Wyślij dzieci na półkolonie online!

Jak zorganizować dzieciom czas w te nietypowe wakacje? Kiedy nie możesz lub nie chcesz wysłać dziecka na kolonie? Albo zwyczajnie nie możesz wziąć urlopu i najbliższe tygodnie stoją pod znakiem pracy zdalnej? Na ratunek przychodzą tematyczne półkolonie online dla dzieci! Sprawdź!
  • Agnieszka Wadecka - 07/07/2020
usmiechnieta dziewczynka siedzi przy komputerze

Półkolonie online – i to jest myśl!

Półkolonie online to najlepszy wybór dla rodziców, którzy nie chcą lub nie mogą wysłać swoich dzieci na wakacje. Wybierając tego typu zajęcia mają pewność, że dziecko ma kreatywnie zagospodarowany czas i nie surfuje w internecie na różnych podejrzanych stronach bez nadzoru. Dzięki temu rodzic może się skupić na swoich zadaniach bez żadnych obaw i wyrzutów sumienia.

Zapisz dziecko na półkolonie online!

Raz, dwa, trzy, zajęcia wybierasz Ty!

Twoje dziecko lubi się uczyć? Może woli tworzyć? Albo wręcz przeciwnie, uwielbia ruch i sport? Dla każdego znajdą się ciekawe zajęcia. Do wyboru są między innymi:

  • zajęcia przyrodnicze/ekologiczne (6-8 lat)
  • plastyczne DIY / zajęcia kreatywne (6-8 lat)
  • zajęcia tematyczne o piłce nożnej (8-12 lat)
  • zajęcia aktorskie i dubbing (6-8 lat)
  • escape room i ciekawe eksperymenty (8-12 lat)
  • dziennikarstwo i rap na wesoło (8-12 lat)
  • zumba dla najmłodszych (3-5 lat)

A może przedszkole online? Sprawdź propozycję od Early Stage!

Półkolonie online o różnych porach i dla dzieci w różnym wieku

Pojedyncze zajęcia, które trwają 50 minut kosztują tylko 39 zł. Tematyka zajęć jest dostosowana jest do różnych grup wiekowych. Co ważne, zajęcia odbywają się codziennie, kilka razy o różnych porach, więc można dobrać sobie odpowiednią godzinę do swojego harmonogramu dnia.

Kreatywne zajęcia i wyprawy przygodowe? Także w wersji online dla najmłodszych – sprawdź!

Dlaczego warto pomyśleć o półkoloniach online?

Dzieci mają latem ponad 2 miesiące wolnego. Jak mądrze zagospodarować dzieciom ten czasu? Może wysłać do dziadków, do cioci czy na kolonie? Jeśli nie masz takich możliwości, albo na przykład chcesz dać wytchnienie dziadkom – półkolonie online to świetne rozwiązanie!

Obóz magiczny z Harrym Potterem w Twoim domu? Zapisz swoje dziecko!

Warsztaty, obóz a może koło zainteresowań?

Dla większych grup – jeśli np umówicie się ze znajomymi – są organizowane dłuższe, tygodniowe obozy i warsztaty. Np. obóz dla fanów Harrego Pottera, albo obóz, na którym nastolatki mogą szkolić swoje umiejętności w prowadzeniu social mediów: Tik Toka, You Tube’a czy Instagrama. W tym przypadku wzrasta i cena (rozkłada się ona na ilość uczestników i dni obozu).

zdziecmi.pl ma w swojej ofercie także kółka zainteresowań, korepetycje i zdalne odrabianie zadań, więc możecie zaplanować różne formy pomocy naukowej na nadchodzący rok szkolny.

Sprawdź ofertę i wybierz idealną opcję dla swojego dziecka!

Ten wpis powstał we współpracy partnerskiej i zawiera linki afiliacyjne. Klikając w nie wspierasz działania Fundacji Mamo Pracuj.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail