Czego szukasz

Czego nauczyło mnie macierzyństwo na emigracji? Historia Ani z Newcastle

Jak się żyje polskim mamom za granicą? Zapraszamy Was na nowy cykl wywiadów z mamami, które mieszkają i wychowują dzieci poza Polską. Anna wraz z mężem i z niespełna 2.5 letnim synkiem mieszka w Anglii, w okolicach Newcastle. Swojego męża poznała, gdy w czasie studiów wyjeżdżała do Anglii do pracy. Po studiach została na Wyspach i tam na świat przyszedł jej synek. Jak to jest być mamą i pracować w Wielkiej Brytanii? Jak wychowuje się dzieci na Wyspach i jak Państwo wspiera rodziców?

  • Ewa Moskalik - Pieper - 01/03/2018
Anna Ponska - Shingal z mężem i synkiem

Aniu, jesteś mamą niespełna trzyletniego chłopczyka, więc jeszcze masz wszystko w pamięci na świeżo 🙂 Jak wygląda wczesne macierzyństwo w Anglii?

Jeśli kobieta jest zdrowa i ciąża prawidłowa to ciążę prowadzi położna. Pierwsza wizyta u położnej odbywa się ok. 10 tygodnia, a ok. 12 tygodnia ciąży jest pierwsze USG, na którym potwierdzany jest termin rozwiązania.

Spotkania z położną są co ok. 2 miesiące i trochę częściej w trzecim trymestrze. Drugie i najczęściej ostatnie USG jest robione w okolicach 20 tygodnia. Jeśli są problemy to oczywiście kontrole są częstsze. Pod koniec ciąży odwiedza mamę wizytatorka zdrowia (Health Visitor), która przejmuje pieczę nad dzieckiem i rodziną.

W razie jakichkolwiek problemów to właśnie położna może doradzić lub skierować do instytucji, które mogłyby pomóc. Odwiedza rodzinę kilka razy po porodzie, a potem by zrobić bilans na rok i dwa latka, by sprawdzić jak rozwija się dziecko.

Jeśli ciąża jest prawidłowa, a dziecko zdrowe, to poród w UK przebiega właściwie bez ingerencji medycznej. I to mama może podejmować decyzje w jaki sposób chciałaby urodzić. Partner oczywiście może być obecny przy porodzie.

Jeśli poród odbył się bez komplikacji to mama i dziecko mogą opuścić szpital już po 8 godzinach. Nawet po cesarskim cięciu, jeśli nie ma innych problemów to mogą opuścić szpital na następny dzień.

Cała opieka okołoporodowa jest darmowa. Od początku ciąży aż do czasu, gdy dziecko skończy roczek, mama ma zapewnione darmowe leczenie stomatologiczne i leki na receptę. Po wyjściu do domu położna odwiedza rodzinę kilka razy.

Samorządy lokalne organizują grupy dla rodziców i dzieci, gdzie można (za darmo) przyjść, porozmawiać z innymi mamami, nawiązać nowe znajomości i wspierać się wzajemnie w trudach rodzicielstwa.

Ile trwa macierzyński w UK i jakie zasiłki na wychowanie maluszka mogłaś otrzymać?

Ustawowy urlop macierzyński trwa 52 tygodnie i składa się z:

  • podstawowego urlopu macierzyńskiego – pierwsze 26 tygodni,
  • dodatkowego urlopu macierzyńskiego – ostatnie 26 tygodni,

Za ustawowy urlop macierzyński rząd płaci przez 39 tygodni:

  • 90% wynagrodzenia przez pierwsze 6 tygodni,
  • £140 albo 90% wynagrodzenia przez pierwsze 6 tygodni (w zależności od tego, które jest niższe) przez kolejne 33 tygodnie.

Niektórzy pracodawcy (w tym mój) płacą za dodatkowy urlop. Ja otrzymałam 6 miesięcy w pełni płatnego wynagrodzenia pod warunkiem, że wrócę z powrotem do pracy po skończonym urlopie.

Ojcowie mają prawo wziąć 2 tygodnie urlopu ojcowskiego (£140 tygodniowo) i ewentualnie dodatkowy urlop ojcowski, który jest bezpłatny.

Parę lat temu wprowadzono Podzielony Urlop Rodzicielski (Shared Parental Leave), gdzie tata dziecka może przejąć urlop macierzyński od mamy. Miałby te same prawa i zasiłki jak mama.

Bardzo mało par jednak go wykorzystuje z uwagi na to, że większość kobiet jednak zarabia mniej od mężczyzn. Przed urodzeniem synka braliśmy to pod uwagę, ale nie mogłam i nie chciałam zostawić synka tak wcześnie, nawet z Tatą. Synek miał i ma totalną „mamozę”.

Jak szybko zaczęłaś pracować po urodzeniu dziecka?

Wróciłam oficjalnie do pracy, gdy synek skończył rok. Wykorzystałam zaległy urlop, by rozłożyć w czasie powrót do pracy. Zaczynałam od 4 godz po 2 dni w tygodniu, stopniowo zwiększając ilość godzin na przestrzeni 2 miesięcy do pełnych 5 dni w tygodniu.

Większość mam w UK bierze maksymalnie 9 miesięcy wolnego ze względów finansowych. Nie ma możliwości wzięcia dodatkowego urlopu wychowawczego, tak jak w Polsce. Jeśli by była taka możliwość, to chętnie bym z niej skorzystała.

Twój synek ma teraz 27 miesięcy i od ponad roku uczęszcza do żłobka. Jak funkcjonuje system opieki dla takich małych dzieci?

W UK są dwie główne formy opieki nad dziećmi przedszkolnymi:

  • żłobek – gdzie dzieci podzielone są na grupy w zależności od wieku. Najmłodsza grupa jest od 6 tygodni do ok. pierwszego roku, gdy dziecko nauczy się chodzić. Na jedną opiekunkę przypada 3 dzieci. Po 2 roku życia na jedną opiekunkę przypada 4 dzieci. Żłobki są czynne od 8-18 od poniedziałku do piątku przez cały rok (z wyjątkiem świąt). Dniówka w żłobku zależy od rejonu. U nas jest to ok. £42 za dzień. Nie ma państwowych żłobków, które zapewniają darmową opiekę.
  • opiekunka zajmująca się kilkoma dziećmi jednocześnie (Childminder) – musi być zarejestrowana w rejestrze ministerstwa szkolnictwa i podlega ich kontroli. Zwykle opiekuje się trójką dzieci w wieku przedszkolnym (w różnym wieku) oraz zapewnia opiekę po szkole dla dzieci starszych (od 5 roku życia). Zajmuje się dziećmi w swoim domu odpowiednio do tego przystosowanym i jest to jakby domowe przedszkole. Finansowo wychodzi trochę taniej od żłobka, ale zwykle posiłki nie są zapewniane. U nas ten koszt to £4.50 za godzinę.

My zaczęliśmy synka prowadzić do żłobka gdy miał 10 miesięcy, żeby stopniowo przeprowadzić adaptację. Synek jednak nie zaakceptował żłobka, cały czas płakał i widać było, że nie był tam szczęśliwy.

Myśleliśmy, że to minie i z czasem polubi żłobek. Mimo, że opiekunki się starały, Sebastian się nie zaadaptował i po kilku miesiącach zdecydowaliśmy się go przenieść do domowego przedszkola (childminder).

U cioci zaadaptował się bardzo szybko i zaczął bawić się z innymi dziećmi. Mimo, że wciąż często płacze gdy go odwozimy, to widać, że jest tam szczęśliwy i miło spędza czas.

Urodziłaś synka pracując u swojego obecnego pracodawcy. Jak Twój pracodawca zareagował na informację o ciąży? Czy otrzymałaś wsparcie w pracy? Jakieś formy pomocy?

Miałam same pozytywne komentarze i wsparcie w czasie ciąży. Pracodawca ma obowiązek dać wolne na wizyty kontrolne u położnej w trakcie ciąży. Kobiety w ciąży i w trakcie urlopu macierzyńskiego są chronione prawem i pracodawca nie może ich dyskryminować z tego powodu.

Większość kobiet w ciąży pracuje praktycznie do samego porodu. Moja ciąża przebiegała książkowo i nie wzięłam ani jednego dnia chorobowego. Skończyłam pracować na 3 tygodnie przed terminem, bo siedzenie za biurkiem sprawiało mi trudność.

Kilka tygodni przed terminem pracowałam z domu 2 dni w tygodniu, by nie musieć dojeżdżać (45min.) do pracy codziennie. Gdy odchodziłam na urlop macierzyński dostałam mnóstwo prezentów od współpracowników.

Co w sytuacji gdy Twój synek zachoruje? Czy możesz pracować zdalnie z domu? Jak to wygląda?

Gdy synek zaczął chodzić do żłobka bardzo dużo chorował przez pierwsze kilka miesięcy. Właściwie co dwa tygodnie łapał albo przeziębienie, infekcje ucha, zapalenie płuc albo grypę żołądkową. Gdy synek był chory, ja brałam wolne w pracy.

W UK nie ma zwolnienia lekarskiego na dziecko, więc albo można wziąć urlop na żądanie albo bezpłatny urlop rodzicielski. Gdy Sebastian czuł się lepiej, ale nie na tyle dobrze, by iść do żłobka, to mój mąż brał wolne w pracy.

Nie mamy blisko żadnej rodziny, więc musimy razem z mężem wymieniać się w opiece nad synem. Nie mam możliwości pracy z domu, ponieważ ciężko by było cokolwiek zrobić w czasie opieki nad chorym dzieckiem.

Jak bardzo nasze obyczaje kulturowe i wychowawcze różnią się od tych, z którymi spotykasz się w UK? Czy coś Cię zaskoczyło? Coś uznałaś za warte wdrożenia w swoje życie?

W UK panuje tzw. “zimny chów”. Nawet zimą można spotkać dzieci i dorosłych ubranych, według polskich standardów, nieadekwatnie do pogody. Nie ma presji społecznej na zakładanie dzieciom czapeczek, jak w Polsce. Dzieci zarówno w żłobku i szkole spędzają dużo czasu na dworze, niezależnie od pogody. I to mi się podoba tutaj.

Z drugiej strony bardzo mało dzieci widać na ulicach w godzinach popołudniowych i w weekendy, mimo, że mieszkamy w bezpieczniej okolicy.

Przeziębienie to tutaj nie choroba. Normą jest posyłanie chorych dzieci do żłobka, z temperaturą, zapaleniem płuc itp. Trzeba tylko wypełnić formularz by panie podały lekarstwa o określonej godzinie.

Wydaje mi się również, że tutaj nie ma takiego kultu “matki Polki” poświęcającej całe swoje życie rodzinie. Odsetek dzieci karmionych piersią w UK jest najniższy na świecie.

Państwo oferuje wsparcie przez zajęcia dla przyszłych mam, wsparcie położnych oraz lokalne grupy wsparcia dla matek karmiących. Jest bardzo duży odsetek mam, które nawet nie próbują karmić, albo kończą po zaledwie kilku tygodniach.

Wydaje mi się, że brytyjskie mamy stawiają przede wszystkim na wygodę i możliwość podzielenia opieki nad dziećmi z innymi członkami rodziny. Jest bardzo duża presja społeczna na to, by dziecko przesypiało noce i metoda wypłakania się jest normą.

Wiem, że zaczynałaś od pracy w barze, a obecnie jesteś Specjalistą od Spraw Globalnej Mobilności pracowników w międzynarodowej korporacji. Wielokrotnie zmieniałaś pracę i ukończyłaś kursy, które, jak wspomniałaś pomogły Ci w rozwoju zawodowym? Czy to była Twoja inicjatywa, czy byłaś wysyłana przez pracodawcą na takie kursy?

Wszystkie kursy i szkolenia były moją własną inicjatywą i sama pokrywałam ich koszty. Inwestycja w mój rozwój się opłaciła, ponieważ teraz zarabiam 3 razy więcej niż na początku mojej drogi zawodowej. To pozwala mnie i mojej rodzinie prowadzić wygodne życie.

Z tego też powodu bardzo trudno by mi było podjąć decyzje o rezygnacji z pracy zawodowej. W tej chwili połowa mojego miesięcznego wynagrodzenia pokrywa koszty opieki nad synkiem. W zeszłym roku wprowadzono 30 darmowych godzin dla dzieci od 3 – ego roku życia.

Jak są traktowane mamy w Anglii? Czy mają wsparcie u swoich pracodawców? Są chronione i czy są przestrzegane ich prawa i przywileje?

Ze wsparciem pracodawców jest różnie i zależy od firmy i od kierownika. Matki są chronione prawem tylko w czasie ciąży oraz urlopu macierzyńskiego i nie mogą być dyskryminowane z tego powodu.

Po powrocie z urlopu okres ochronny się kończy. Każdy pracownik, który przepracował u tego samego pracodawcy min. 26 tygodni, może złożyć podanie o zmianę godzin pracy. Pracodawca musi rozpatrzyć podanie, ale nie musi się z nim zgodzić jeśli miałoby to negatywny wydźwięk dla innych pracowników czy dla klientów.

Pracodawcy muszą zapewnić matce karmiącej miejsce odpoczynku i upewnić się, że praca jest bezpieczna dla matki karmiącej. Zaleca się pracodawcom zapewnienie dostępu do wygodnego pomieszczenia by odciągać mleko i lodówkę do przechowywania go. Nie może to być toaleta.

Zalecane jest również zapewnienie rozsądnych przerw na odciaganie mleka lub karmienie. Nie jest to niestety wymagane prawem, a jedynie dobrą wolą pracodawcy.

Czy łatwo jest być mamą za granicą?

Wydaje mi się, że mamy na całym świecie stają przed podobnymi wyzwaniami i dylematami. Jednym z negatywnych aspektów mieszkania za granicą jest to, że nie mamy tu rodziny, która mogłaby by nas wspomóc w opiece nad synkiem.

Czego uczy Cię macierzyństwo na emigracji?

Samodzielności i tego, że nie ma rzeczy niemożliwych. Tego, że wsparcie partnera jest najważniejsze. Ufania swoim własnym instynktom i wsłuchiwania się w swoje dziecko.

Dziękuję Ci za rozmowę!

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: archiwum Anny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Jak możesz dbać o siebie mając malutkie dziecko?

Czy mając w domu małe niemowlę można w ogóle myśleć o sobie i swoich potrzebach? Pewnie, że tak! Powiem więcej – trzeba! Zostając mamą, nie przestajesz być kobietą. Nadal zasługujesz na przyjemności, relaks i czas tylko dla siebie. Zdradzę Ci, jak możesz o to wszystko zadbać, gdy w Twoim życiu pojawi się mały człowiek.
  • Agnieszka Wadecka - 18/09/2018
mama z maluszkiem na rękach

Mamo odpoczywaj!

Pamiętaj, że Twój odpoczynek jest niesamowicie istotny, bo ma wpływ na Twoje samopoczucie, na siły, które potrzebujesz do funkcjonowania przy dziecku i na Twój dobry nastrój – bez tego ani rusz.

Sparafrazuję słowa z pewnego kanału tv „dziecko śpi, śpij i Ty!”. Zapewne noce wyglądają zupełnie inaczej niż przed urodzeniem maluszka, a rano budzisz się niczym zombie. Nie miej wyrzutów sumienia i śpij w czasie drzemek dziecka. W tym czasie możesz też wziąć prysznic albo zrobić sobie relaksującą kąpiel.

Wystarczy, że nastawisz elektroniczną nianię, a jeśli się boisz, to połóż dziecko spać w wózku i weź ze sobą do łazienki. Gdy karmisz dziecko, to nastaw sobie serial, albo przeczytaj książkę. Pamiętaj, by w zwykłej codzienności pozwalać sobie na chwile relaksu.

Mamo lecz się!

Nie lekceważ swojego zdrowia. Szczególnie po ciąży i porodzie jest ono nadwyrężone. Chodź do lekarza i badaj się regularnie. Dziecko nie może być wymówką, bo sił i zdrowia potrzebujesz także dla niego. Znajdź opiekę dla malucha na czas wizyty u specjalisty i zadbaj o swoje zdrowie.

Mamo rozwijaj swoje pasje!

Marzyłaś o zrobieniu kursów, chciałaś nauczyć się szydełkować, albo postanowiłaś przeczytać mnóstwo książek? Wykorzystaj urlop macierzyński. Z dzieckiem w domu możesz wykonywać te rzeczy. Zwariujesz, jeśli Twoje życie będzie się kręciło tylko wokół pieluch, brudnych podłóg i obiadów na każdy dzień. Jeśli poświęcisz czas na swój rozwój, nawet kosztem niektórych obowiązków, to na dłuższą metę, będziesz odczuwała satysfakcję, jakiej nie dadzą Ci czyste okna i schabowe klepane przez dwie godziny.

Mamo nie oszczędzaj!

Nie ma nic złego w tym, że kupisz sobie potrzebne buty, nową sukienkę albo jakiś fajny kosmetyk. Nie zadręczaj się, że nie wydałaś tych pieniędzy na dziecko, a zamiast tego na własne przyjemności. Kupowanie czegoś tylko dla siebie, to dbanie o swoje potrzeby, a nie rozrzutność, czy egoizm.

Mamo zaangażuj tatę!

Podejrzewam, że podobnie jak ja i wiele innych kobiet chcesz pokazać światu, że jesteś superwoman i sama sobie ze wszystkim poradzisz. Koniec z tym! Nie musimy być idealne, tylko po to, by za kilka lat wysiadło nam zdrowie, a życie towarzyskie i rozrywkowe umarło.

Nie miej wyrzutów sumienia i podziel opiekę nad dzieckiem na rolę. Ty siedzisz z nim cały dzień, ale tata zajmuje się wieczorną kąpielą. Ty spędzasz tydzień z maluszkiem, spacerujesz, karmisz, ale w weekend masz czas dla siebie, zostawiasz zapas mleka i butelkę i wychodzisz do kina, do kosmetyczki, albo na kawę i zakupy z koleżanką. Albo odsypiasz tygodniowe trudy, a tatę wysyłasz z dzieckiem na spacer.

Mamo odpoczywaj razem z tatą

Bez żadnych skrupułów skorzystaj z pomocy babć, cioć czy opiekunek i zadbaj o swoje relacje małżeńskie. To bardzo ważne dla Was obojga, by okazywać sobie uczucia w tej nowej sytuacji, tak żebyście nie czuli się zaniedbani przez drugą osobę.

Może myślisz sobie, że dziecko jest jeszcze za malutkie, a mąż musi zrozumieć. Pamiętaj jednak, że Wasza miłość to podwaliny pod wychowanie szczęśliwego dziecka, dlatego trzeba o nią dbać.

Mamo nie wstydź się

Nie wstydź się prosić o pomoc  w sprzątaniu, zakupach, czy gotowaniu na kilka dni. Pamiętaj, że masz prawo do odpoczynku, masz prawo o siebie zadbać.

Macierzyństwo nie jest powodem abyś obowiązkowo stawała się Matką Polką Cierpiętnicą. Macierzyństwo nie sprawia, że wszystkie obowiązki związane z domem i opieką nad dzieckiem należą tylko do Ciebie. Macierzyństwo nie powinno sprawiać, że życie towarzyskie przestaje dla Ciebie istnieć. Nadal możesz być pełną sił i energii kobietą, której szczęście powiększyło się dzięki pojawieniu się dziecka, a nie uciekło w zapomnienie.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

5 pytań, na które powinnaś sobie odpowiedzieć myśląc o powrocie do pracy

Czujesz, że nadszedł Twój czas? Jesteś gotowa na to, aby wrócić do pracy albo znaleźć nową, lepszą? Świetnie! Przygotowałam dla Ciebie 5 pytań, które pomogą Ci dobrze przygotować siebie i swoją rodzinę, aby domowa rewolucja przebiegła w miarę spokojnie!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/09/2018
kobieta z dzieckiem, jadąca samochodem

5 pytań, na które powinnaś sobie odpowiedzieć podejmując decyzję o powrocie do pracy

To 5 najważniejszych zagadnień, które pomogą Ci dobrze przygotować się do powrotu do aktywności zawodowej. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każda rodzina jest inna i jej potrzeby także, i ta lista może być o wiele dłuższa, jednak jak wynika z mojego doświadczenia pracującej mamy, przynajmniej to trzeba sobie przygotować. Gotowa?

1. Kto przejmie stałą opiekę nad dzieckiem?

To pierwsze i kluczowe pytanie. Jeśli do tej pory główna opieka nad dzieckiem była w Twoim zakresie, czas rozważyć kto przejmie ten słodki ciężar. Rozwiązań jest całkiem sporo; Ty wiesz najlepiej, które będzie dla Ciebie/Was/Dziecka najlepsze, czy to będzie żłobek/przedszkole/klubik czy może niania, a może tata, babcia czy inna ciocia. Ważne, abyś Ty miała do tej osoby/placówki zaufanie i była spokojna o bezpieczeństwo maluszka.

Emocje zawsze będą. Niektóre z nas potrzebują trochę czasu, aby oswoić się z tą myślą, że ktoś inny będzie przewijał i kładł maluszka na drzemkę, dla innych to miła odskocznia. Ale ważne, abyś miała poczucie, że dziecko jest bezpieczne. Wtedy Ty będziesz spokojniejsza. I co ważne, to Ty musisz mieć zaufanie do tych osób, tego miejsca. Jeśli czujesz, że na zaufanie jeszcze za wcześnie, opracuj plan adaptacji dla Was obojga.

Pamiętaj także, że jeśli się okaże, że jakieś rozwiązanie nie zadziałało, to warto spróbować innego. Różne dzieci mają różne potrzeby.

2. Kto będzie Ciebie/Was wspierał w razie sytuacji awaryjnych?

To bardzo ważne pytanie. W życiu rodzica wiele jest niepewności, jedynym pewnym elementem jest to, że jakaś „awaria” nastąpi. Jako „awarię” rozumiem tutaj sytuację, w której coś się dzieje (np. choroba, delegacja, zamknięta placówka, ważne spotkanie…) i normalnie funkcjonujący tryb nie działa. Wtedy trzeba zastosować plan B.

Dlatego tak ważne jest, aby plan B opracować zaraz po przygotowaniu planu A i tuż przed planem C i D… Życie z dziećmi nauczyło mnie, że takie niespodzianki chodzą najczęściej parami, pojawiają się z niespodziewanej strony i potrafią wywrócić domową logistykę do góry nogami.

Przykładowe pytania pomocnicze:

  • Zatem, kto odbierze dziecko z placówki jeśli Ty/tata dziecka nie dacie rady? Ktoś z rodziny? Przyjaciółka? Babcia?
  • Co jeśli niania się rozchoruje? Kto może Cię/Was wesprzeć? Kto z Was ma na tyle elastyczną pracę, że jakoś to się da zorganizować?
  • Co w sytuacji, kiedy rano maluszek będzie miał gorączkę, mąż w delegacji, a Ty masz ważne spotkanie z prezesem?
  • Inne: przygotuj sobie taką listę pytań do samej siebie 😉

Pomyśl na kogo możesz wtedy liczyć. Zrób listę tych osób, ustalcie jak to działa i co ważne, aby Twoje dziecko w miarę spokojnie czuło się z tymi osobami. Wiedz, że czasem inni rodzice z przedszkola czy żłobka to też fenomenalna pomoc.

Podejmując decyzję o powrocie do pracy

3. Kto przejmie część Twoich codziennych zadań domowych, jeśli nie będzie to partner?

To temat rzeka. I pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę, że wracając do pracy Twoja doba nadal będzie miała 24h 😉 Bądź gotowa na to, że coś będziesz musiała odpuścić.

Porozmawiajcie z partnerem jak zorganizować na nowo Wasze rodzinne życie. Z czego możecie zrezygnować? Wiele rodzin żyje bez prasowania, codziennych dwudaniowych obiadów świeżo serwowanych, a nawet z bałaganem, który przy dzieciach bywa stanem permanentnym. Zróbcie swoją listę. Może to czas, aby poprosić kogoś o pomoc np. w sprzątaniu? Albo moment, aby od czasu do czasu zjeść gdzieś na mieście?

Idealnie jest kiedy od razu wszystko się układa, a naczynia same się zmywają, ale nie zawsze tak jest. Zmiana układu w rodzinie wymaga czasu i cierpliwości.

4. Czy masz w szafie takie ciuchy, w których czujesz się ładna i zadbana?

Otwórz swoją szafę, wyciągnij wszystko i zrób sobie sesję oglądania jej zawartości. Sprawdź co pasuje, a w czym już nie czujesz się dobrze. Spróbuj zrobić kilka zestawów na początek. A jeśli czujesz, że mało tego, to pomyśl o zakupach. To będzie Twoja inwestycja w siebie.

Jestem przekonana, że w tym miejscu wiele mam może pomyśleć, tyle na głowie, a ja mam jeszcze myśleć o zakupach… Tak! Dziecko już zadbane 😉 dom także, pora na Ciebie. Możesz też od tego zacząć, ale nie możesz zupełnie pominąć!

5. Czy omówiłaś plan powrotu i scenariusz awaryjny z pracodawcą?

To bardzo ważne zagadnienie. Nie bój się porozmawiać z pracodawcą czy działem HR w firmie (zarówno, do której rekrutujesz, jak i tej, do której wracasz) i zaplanować powrót do pracy. Nie musisz rzucać się na przysłowiową „głęboką wodę”. Porozmawiaj o nowej dla siebie sytuacji. O tym, że chciałabyś rozważyć elastyczne godziny pracy, a może też możliwość telepracy w razie „awarii”, a może po prostu ustalić plan, jak zareagować, kiedy rano okaże się, np. że dziecko jest chore. Jakaś awaria na pewno nastąpi – pytanie jak Ty możesz przygotować do tego swojego pracodawcę i współpracowników.

To tylko wybrane zagadnienia, jakie omawiamy w trakcie naszego kursu on-line dla mam, które wracają do pracy, do którego serdecznie Cię zapraszam. Ale jeśli miałabyś zapamiętać jedną jedyną myśl z całego tekstu, to niech będzie to:

Pamiętaj, że Twój powrót do pracy to zadanie dla całej rodziny.

Powodzenia!

Zdjęcie: 123.rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail