Czego szukasz

Co robić, aby pracować z domu i zarabiać?

Mama decydująca się na pozostanie w domu ze swoim dzieckiem, ale chcąca równocześnie być aktywna zawodowo, ma wiele możliwości pracy z domu. Może to być praca zdalna, czyli wykonywana na odległość, może świadczyć różne usługi u siebie w domu lub podejmować pracę na umowy zlecenia/dzieło.

  • Sylwia Zgórkiewicz - 12/02/2018
Mama pracuje w swoim domu na stole kuchennym

Praca we własnym domu ma wszelkie szanse nie być ograniczana ani czasem, ani miejscem. Praca wykonywana we własnym powinna być na tyle elastyczna, aby można było sobie pozwolić na godzenie obowiązków domowych i służbowych.  Pracę dla mam można podzielić na trzy kategorie:

Konkretny zawód lub ukończony specjalistyczny kurs

Jeśli mama nie ma wykształcenia w danym kierunku, może udać jej się znaleźć czas na podniesienie swoich kwalifikacji poprzez uczestnictwo w jakimś wybranym szkoleniu.

1. Grafika

Jeśli posiadasz talent do rysowania, możesz szukać pracy szukaj w wydawnictwach lub redakcjach czasopism. Możesz zarabiać równocześnie rozwijając swoją pasję i umiejętności, przygotowując ilustracje do komiksów, bajek dla dzieci, magazynów czy portali internetowych.

2. Grafika komputerowa

Twoja oferta może trafić do portali internetowych, oficyn wydawniczych lub do innych firm z każdej niemal branży, dla których możesz tworzyć w domu np. ulotki, plakaty, grafikę do reklam, do kart z menu, szablony i grafiki do stron www, itp.

3. Projektowanie stron www

Pod tym szerokim pojęciem kryje się szereg zagadnień związanych z tworzeniem, redagowaniem i administrowaniem stronami internetowymi. Coraz więcej z tych zadań może wykonać osoba, która sprawnie posługuje się programami komputerowymi, nawet nie posiadająca specjalistycznej wiedzy informatycznej.

Do tworzenia i zarządzania stroną możesz przygotować się biorąc udział w kursie WordePress&Freelancing.

Jako projektant, możesz oferować kompleksową usługę w postaci tworzenia, uruchamiania, a następnie administrowania stronami internetowymi.

4. Redakcja serwisów internetowych

Jeśli potrafisz obsługiwać systemy zarządzania treścią (z ang. CMS), możesz redagować strony internetowe dla firm. Do Twoich zadań będzie należała m.in. aktualizacja strony, umieszczanie na niej tekstów i zdjęć, promowanie jej w Internecie.

5. Promowanie firmy w social mediach

Wzrost znaczenia istnienia w social mediach powoduje, że wiele firm  zleca administrację firmowego profilu osobom z zewnątrz. To może być wyzwanie dla Ciebie, zwłaszcza jeśli lubisz życie w Internecie i potrafisz animować ciekawe dyskusje.

6. Terapia psychologiczna, terapia logopedyczna

Mamy z wykształceniem psychologicznym, logopedycznym również mogą uprawiać swój zawód, pozostając w domu. Idealną sytuacją byłoby, gdybyś miała możliwość zorganizowania sobie nawet niewielkiego gabinetu w domu. Wtedy to Ty organizujesz sobie godziny przyjmowania, dopasowując je  do rytmu dnia Twojego dziecka.

Jeśli posiadasz dyplom psychologa czy logopedy możesz też zainteresować się coraz bardziej popularną metodą terapii EEG Biofeedback. Wystarczy przeszkolenie w tym kierunku oraz zainwestowanie w sprzęt do przeprowadzania sesji terapeutycznych. Można się też zainteresować udzielaniem porad w swojej dziedzinie przez Internet.

7. Korepetycje i lekcje gry na instrumentach

Jeśli tęsknisz za pracą pedagoga, udzielaj korepetycji lub lekcji gry na instrumencie. To Ty decydujesz, ile godzin tygodniowo poświęcisz na lekcje. Jeśli masz starsze dziecko, możesz (oczywiście za zgodą klienta) włączyć je do Twoich spotkań z uczniem. To stworzy dla Was świetną okazję do połączenia czasu spędzonego razem i nauki, na którą w inny sposób mogłabyś nigdy nie znaleźć czasu.

8. Księgowość

Posiadając wymagane prawem uprawnienia, możesz pracować jako księgowa. W tym wypadku możesz albo założyć własną działalność, albo możesz pracować dla takiego biura księgowego, które umożliwi Ci pracę w domu.

W pierwszym przypadku zbierasz pojedyncze zlecenia z różnych firm lub współpracujesz na stałe z jedną. Swoje usługi możesz zaproponować np. osobom rozpoczynającym działalność gospodarczą albo wyspecjalizować się w wypełnianiu PIT-ów.

9. Fotografia

Fotografowanie to Twoja pasja, posiadasz odpowiedni sprzęt i masz talent do robienie dobrych zdjęć? Zorganizuj w domu ministudio.

Możesz zacząć od fotografowania swoich dzieci, dzieci koleżanek i wszystkiego, co Ci się spodoba.

Możesz także wziąć udział w kursie fotografii rodzinnej czy dziecięcej i zacznij sprzedawać swoje zdjęcia. Możesz zająć się samą obróbką zdjęć, czy też robieniem albumów na zlecenie, a możesz zostać profesjonalnym fotografem dziecięcym.

10. Copywriting

Jeśli masz lekkie pióro, poszukaj pracy jako copywriter. Nie ma tutaj obowiązku ukończenia studiów dziennikarskich.

Copywriter to osoba zajmująca się pisaniem wszelkiego rodzaju tekstów zamieszczanych na stronach www, czy opracowywaniem haseł lub ulotek promocyjnych.

A może specjalizujesz się w jakiejś konkretnej dziedzinie: film, muzyka, taniec, literatura, motoryzacja.Możesz próbować zainteresować swoją osobą portale tematyczne, czy działy na stronach WWW, dla których będziesz pisać recenzje, felietony, reportaże.

Popularne są też eksperckie fora internetowe, gdzie możesz jako specjalista w danej dziedzinie (dieta, psychologia, medycyna, prawo, kosmetologia) znaleźć oferty zatrudnienia. Z forami internetowymi wiąże się też możliwość pracy na zlecenie, możesz zostać moderatorem forum.

11. Korekta i redakcja tekstów

Wiąże się na pewno z pracą dziennikarza i copywritera. Jest skierowana do osób z doskonałą znajomością gramatyki i ortografii języka polskiego. Z usług korektora korzystają wydawnictwa, dzienniki, agencje reklamowe i serwisy internetowe.

12. Tłumaczenie tekstów

Będąc tłumaczem (przysięgłym lub zwykłym), możesz w domu wykonywać zlecenia dla biur czy biur tłumaczeń lub możesz takich zleceń tłumaczeń tekstów, korespondencji z zagranicznymi firmami szukać na własną rękę.

13. Marketing i PR

Firmy potrzebują osób, które zajmą się kwestiami marketingu ich przedsiębiorstwa. Zadaniem takiej osoby będzie zdobywanie klientów, poszukiwanie reklamodawców, wymyślanie strategii reklamowych oraz tworzenie wizerunku firmy na zewnątrz.

Jeśli tylko firma nie ma zbyt wielkiego zasięgu i nie będzie chciała wysyłać Cię na konferencje na drugi koniec kraju, a kampanie będą miały charakter lokalny, a nie ogólnopolski, może się to okazać świetnym zajęciem i zostaniesz specjalistą ds. e-marketingu.

14. Telemarketing

Są firmy dające możliwość wykonywania tej pracy zdalnie. Otrzymasz bazę klientów i zapewne odpowiednie oprogramowanie, umożliwiające Ci wykonywanie połączeń. W zleceniach dla takiej osoby będzie sprzedaż czy reklamowanie produktów przez telefon.

15. Usługi kosmetyczne i fryzjerskie

Jeśli tylko masz jak, zorganizuj w domu minigabinet, w którym możesz robić makijaże okazjonalne czy manicure albo wyczarowywać piękne fryzury.

Takie umiejętności opanujesz również na stosownym kursie. Twoja działalność nie musi mieć wielkiego zasięgu, wystarczy, że dobrze się rozreklamujesz i będziesz działać na rynku lokalnym.

16. Wirtualna asystentka

Zdarzają się oferty pracy zdalnej dla sekretarek. Przyjmując tego rodzaju ofertę, będziesz np. zajmować się wprowadzaniem danych, obsługą korespondencji czy umawianiem spotkań.

Wirtualna asystentka to taka pomoc on – line nie tylko do spraw firmowych, ale też do ogarniania codziennych spraw zabieganych ludzi.

A możesz masz ochotę zdobyć zawód wirtualnej asystentki i pracować bez wychodzenia z domu?

Twórcze zdolności

Potrzebne są odpowiednie zdolności, pomysł, trochę odwagi i możesz zaczynać. Wszelkie produkty typu hand made są na czasie, a oryginalność jest w cenie. Warto wymyślić coś niepowtarzalnego. Zastanów się, co jest Twoim największym talentem. A ponieważ coraz więcej ludzi kupuje przez Internet, każdą rzecz, jaką wyprodukujesz, sprzedasz przez serwis aukcyjny lub tworząc swój własny sklep internetowy. Prześledź Internet, zorientuj się, jakie produkty sprzedaje się w sieci lub czego po prostu jeszcze nie ma – może masz szanse „odkryć Amerykę”?

17. Usługi krawieckie

To nie jest zapomniana pasja naszych babć, ale wracająca do łask sztuka. Jako krawcowa możesz wykonywać drobne przeróbki lub szyć. Nie musisz się ograniczać do ubrań. Mogą to być poduszki, zabawki, przebrania dla dzieci, torebki czy chusty. Wszystko zależy od Twojej inwencji twórczej. A jeśli do tego potrafisz szydełkować, robić na drutach czy haftować, to może się przed Tobą otworzyć wiele nowych możliwości.

18. Usługi kulinarne

Jeśli w kuchni czujesz się jak ryba w wodzie, a dookoła wszyscy zachwycają się Twoimi wypiekami,  to rozkręć swój kulinarny minibiznes. Po jakimś czasie przenieś działalność do „sieci”, ustal cennik, przygotuj „smakowite” zdjęcia.

Możesz rozważyć też oferowanie swoich usług na domowe przyjęcia. Wiele kobiet lubi wydawać przyjęcia w domu, ale niekoniecznie chce się angażować w gotowanie. Możesz gotować w swojej kuchni i dostarczać posiłki wprost na przyjęcie albo usługi świadczyć w domu swoich klientek.

Ponadto możesz zająć się robieniem:  biżuterii, kartek okazjonalnych, figurek z masy solnej, ozdób świątecznych, obrazków do dziecięcego pokoju itd. …. Możliwości jest wiele. Niewykluczone, że masz jakiś ukryty talent i bycie w domu z dzieckiem, to idealny moment na jego odkrycie i zrobienie z tego źródła dochodów 🙂

Autorski pomysł na biznes

Pomysłów pewnie znalazłoby się tyle, ile naszych Czytelniczek 🙂 Może to być coś tak oczywistego, jak prowadzenie sklepu internetowego lub coś bardziej wyszukanego.

Najważniejsze abyś sama zarządzała swoim czasem i sama decydowała kiedy i skąd pracujesz. Kategoria pozostanie pusta, gdyż może się w niej zawierać cokolwiek Ty sama wymyślisz.

W dobie Internetu praca w domu jest na wyciągnięcie ręki. Często jedyną „inwestycją” i równocześnie narzędziem pracy jest komputer i stałe łącze. Z ich pomocą doszkolisz się, znajdziesz klientów, znajdziesz pracodawcę, będziesz się komunikować, sprzedawać. Warto skorzystać z tego udogodnienia naszych czasów.

W artykule nie znalazłaś tematu dotyczącego formy zatrudnienia, a to dlatego, że każda mama musi sama zadecydować, jaka forma będzie dla niej najbardziej korzystna.

Do wykonywania niektórych zawodów będzie konieczna działalność gospodarcza, ale część prac można już wykonywać na umowę o dzieło lub umowę zlecenie, a także w formie telepracy.

Zaproponowane przykłady mogą być również pomysłem na pracę w niepełnym wymiarze godzin albo, jeśli poświęcimy temu zajęciu więcej czasu i energii, stać się naszym głównym źródłem dochodów.

Współautorki artykułu: Agnieszka Kaczanowska i Joanna Gotfryd.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Zgórkiewicz
Absolwentka filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i studiów Public Relations. Przez dłuższy czas zajmowała się organizacją szkoleń w jednym z Banków. Po narodzinach synka Filipa współtworzy pierwszą w Małopolsce firmę zajmującą się Home Stagingiem (scenydomowe.pl).
Podyskutuj

Szczera do bólu, prawdziwa, piękna i zatroskana – Dagmara Hicks, mama trojaczków, żona i blogerka calareszta.pl

"Chcę dla swoich dzieci fajnego świata" - mówi Dagmara Hicks, mama trojaczków, żona i blogerka. A ja się pod tym podpisuję! Zapraszam Was do rozmowy z niezwykle ciekawą, odważną i mądrą kobietą, która nie boi się marzyć i spełniać swoje marzenia, przyznawać do błędów i słabości, która jest do bólu autentyczna, i można ją albo pokochać albo... Przekonaj się sama!
  • Agnieszka Kaczanowska - 10/04/2019
Dagmara Hicks blogerka całareszta.pl z rodziną

Szczera do bólu, prawdziwa, piękna i zatroskana – Dagmara Hicks, mama trojaczków, żona i blogerka calareszta.pl – kim jest? O czym marzy a czego się boi? I skąd czerpie siłę?

Dagmaro, Ty nie ściemniasz, prawda? Kawę na ławę. Piszesz o trudnych momentach macierzyństwa, czasem o takich emocjach, które wiele z nas ukrywa… Skąd czerpiesz siłę i odwagę?

Boję się bardzo wielu rzeczy, ale niestety na te, których boję się najbardziej, mam niewielki wpływ. Jeśli zaś chodzi o słowo, którym się na co dzień posługuję – wierzę w wolność wypowiedzi. Nie boję się powiedzieć tego, co większość myśli. Czego miałabym się bać? Już dawno przestałam się przejmować jednostkowymi krytycznymi opiniami.

Mam nadzieję, że społeczność, którą zbudowałam, to osoby podobne do mnie – mogę poznać każdy światopogląd, przyjaźnię się z osobami o skrajnie różnych poglądach, innych niż moje własne, potrafię to rozdzielić. Nudno by było, gdybyśmy wszyscy myśleli identycznie. Poznawanie innych opinii czy sądów często skłania do myślenia i mam nadzieję, że tak jest w przypadku mojego bloga, który wychodzi poza ramy parentingu, zahacza o publicystykę, bywa dziennikiem.

Ludzie, którzy czytają mnie regularnie, znają moje poglądy na temat Kościoła, homoseksualizmu, aborcji, małżeństw jednopłciowych, polityki. Wydaje mi się to naturalne, że poruszam takie tematy. Pisanie o kocykach i smoczkach mnie nie interesuje. Wraz z urodzeniem dzieci nie pozbawiłam się umysłu, wręcz odwrotnie – chcę dla swoich dzieci fajnego świata. Te mamy, do których piszę, tworzą ten świat w głowach swoich dzieci, w domu, w swoim środowisku.

Zmiany trzeba zacząć od tych najmniejszych. Jeśli moje słowo skłoni kogoś do przemyśleń – cudownie.

A kim jest Dagmara Hicks? Pytam trochę przewrotnie, bo ja mogę napisać, że mamą trojaczków, żoną i mieszkasz w Australii ale jak sama o sobie napiszesz to będzie bardziej ciekawe! 😉

Jestem kobietą, obywatelką świata, dumną mamą, Polką, biegaczką, miłośniczką kina i jedzenia. Jak to powiedziała Madeleine Albright – jestem optymistką, ale zatroskaną. Noszę w sobie sprzeczności. Potrafię w jednym zdaniu wypowiedzieć dwie wykluczające się tezy i uznać je za słuszne. Bywa to męczące, podobnie jak mój charakter, który każe mi się nie zatrzymywać, przeć do przodu, jak to typowy Strzelec.

Zawsze byłaś taka odważna i bezpośrednia?

Bezpośrednia chyba tak.

Bardzo rzadko zapala mi się czerwona lampka, nie aplikuję filtra, nie bywam dyplomatką, nie znoszę fałszu, udawania, podstępów. Niektórzy to we mnie kochają, inni nienawidzą.

Nie mogę nadal uwierzyć w to, że ludzie w 2019 roku wolą piękne kłamstwo od prawdy.

Sama ponad wszystko cenię sobie szczerość. Wolę konfrontację i oczyszczenie atmosfery niż kiszenie się w żalach i frustracjach. Uwielbiam jasne sytuacje. Wydaje mi się, że gdybyśmy nauczyli się szczerości, świat stałby się dużo prostszy.

Nie uważam się za osobę odważną. Boję się rekinów, pająków, węży. To dlatego mieszkam w Australii. Hahahaha. A tak na serio – nie boję się żyć po swojemu, ale z tego, co widzę, przychodzi to chyba z wiekiem i doświadczeniem, więc pewnie nie jest to nic szczególnie w moim przypadku wyjątkowego.

Ja wiem, że moje dzieci dodały mi odwagi, takiej pewności, waleczności i gotowości do…. wszystkiego. A skąd Australia?

Mój mąż jest Australijczykiem. Mieszkał 10 lat w Polsce, teraz czas na mnie, żeby się tu trochę „pomęczyć”. Chcieliśmy, aby dzieci nauczyły się angielskiego i pomieszkały w swoim drugim domu, w Polsce akurat sytuacja polityczna nieciekawa, w moim ukochanym Krakowie smog, więc mieszkamy chwilowo blisko Oceanu, w kraju wiecznego słońca.

Ja uwielbiam Twojego bloga, i czasem wystarczą mi Twoje leady 😉 aby wiedzieć „kurcze, ale ma rację kobieta!” – gratuluję! Teraz blog to Twoja praca, prawda? Lubisz? Zamieniłabyś na inną?

Bardzo lubię, bo kocham pisać, ale chętnie „wyszłabym z domu” i coraz częściej szukam takiej opcji. A jednocześnie za każdym razem, kiedy o tym myślę, lista plusów, które ma w sobie ten rodzaj pracy jest oszałamiająca i ciężko z tego zrezygnować. Niemniej jednak chciałabym czasami wyjść z domu, do biura, do znajomych z pracy.

Niestety aktualnie wymagałoby to ogromnych poświęceń całej naszej rodziny, więc robię to, co lubię i co nam pasuje najbardziej. Nie mogę myśleć już tylko o sobie. Gdybym wróciła na etat, pisanie musiałabym odłożyć, a mam wrażenie, że nie postawiłam jeszcze ostatniej kropki.

A jak to jest z hejtem, dostajesz czasem? Jak sobie z nim radzisz?

Bardzo rzadko, właściwie wcale. Kasuję komentarz (często całego nawet nie czytam), blokuję użytkownika i tyle się tym przejmuję. Osoby, które uprawiają hejt, marzą o słownej potyczce, nie daję im tej satysfakcji. Zablokowałam też osoby, które szukały dziury w całym, ciągle się czepiały, ironizowały na granicy bezczelności.

Szkoda mi na takich ludzi czasu i energii. Niech sobie idą gdzie indziej psuć klimat. Hejt mnie nie dotyka, bo do absolutnie wszystkiego można się przyczepić. Trzeba być twardym i wiedzieć swoje, a nie przejmować się innymi. Przecież nawet w rodzinie musimy wykazać się asertywnością.

Pracowałaś w korporacji, prawda? Przed erą dzieci, czy po? No i opowiedz proszę jaka była Twoja droga do bloga – ale rym… o matko! Kiedy z bloga dla siebie stworzyłaś swoje miejsce pracy? Po jakim czasie? A może od razu plan był – bloguję bo chcę mieć z tego swoje pieniądze?

Pracowałam w korpo i przed i po dzieciach. Na dłuższą metę nie dałam rady pogodzić pracy na pełny etat z byciem mamą. Oboje z mężem byliśmy na kierowniczych stanowiskach w wielkich firmach, które wymagają od pracownika elastyczności, czytaj: ciągłych nadgodzin i dyspozycyjności 24/7. Byłam jedyną osobą na 100 osób w naszym biurze, która miała dzieci, mimo najszczerszych chęci, nikt nie rozumiał moich problemów.

Niektórzy ludzie są pracoholikami i nie wiedzą co to równowaga pomiędzy pracą a życiem. Ja wiem. Niestety uważam, że to prawda, że od kobiet oczekuje się, aby pracowały tak, jakby nie miały dzieci, a wychowywały dzieci tak, jakby nie pracowały. Kobiety nadal są dyskryminowane.

W przedszkolu oczekuje się, że mama będzie siedziała w pierwszym rzędzie na przedstawieniu, które organizuje się o godzinie 13 we wtorek. Jednocześnie w tym samym czasie ma w pracy prowadzić konferencję z pracownikami w 4 różnych krajach. To były moje realia.

Nawalałam na obu frontach, a z mężem mijałam się w drzwiach. Poza tym dzieci mi chorowały, nie mogliśmy znaleźć niani dla trojaczków w podkrakowskiej wsi z kiepskim dostępem do publicznego transportu, czułam się zmęczona wiecznym rozkrokiem – nigdzie nie byłam na 100%.

Bloga pisałam już wcześniej, bardziej jako pamiętnik, na pamiątkę i dla znajomych, żeby wiedzieli, co u nas słychać, ale jak zaczęłam myśleć o rezygnacji z pracy, rozwinęłam go. Właściwie nie miałam wtedy pojęcia co z tego wyjdzie, nie miałam planów na uczynienie go pracą. Stało się to jakby samo z siebie, naturalnie i w miarę szybko. Nadal nie mam biznes planu, bo ten blog to dla mnie wielka, życiowa pasja, nie maszynka do robienia pieniędzy.

Nie brakuje Ci czasem zespołu, osób „z pracy”? A może masz kogoś z kima stale współpracujesz?

Bardzo mi tego brakuje! Szczególnie od czasu, kiedy przeprowadziłam się na drugi koniec świata i nie bywam na spotkaniach z fanami, konferencjach, branżowych eventach itp. No ale przecież nie można mieć wszystkiego. Nie mam na przykład głupiego szefa, czy to nie plus? 😊

No ba! I To jaki! 😉 Zawsze chciałam o to zapytać: jak wygląda dzień znanej blogerki? 😉 Ile czasu zajmuje Ci praca nad blogiem? Masz jakieś „złote rady” dla innych mam, początkujących blogerek?

Praca nad blogiem nigdy się nie kończy. Zawsze szukam pomysłów, zapisuję różne inspiracje. Bywa, że pracuję 10h dziennie kilka dni pod rząd, bywa, że nie pracuję w ogóle przez 3 dni, choć takiego czasu już nie pamiętam. Blog nigdy nie śpi, nie robię sobie urlopów, bo to właśnie na wakacjach materiał jakby sam się robi, bez wysiłku.

Konkurencja jest ogromna, a fani chimeryczni. Trzeba publikować, pisać, codziennie o sobie przypominać i co krok szukać sposobów na przybicie się w masie blogów. Blog to codzienna praca, a jego powodzenie uzależnione od tylu czynników, że to temat na odrębną rozmowę. Wiele osób sądzi, że tu się komuś coś udaje, ma szczęście, farta, czy zna odpowiednie osoby. No nie.

To praca, czasami żmudna i niewdzięczna, piszesz tekst kilka dni, a on potem nikomu się nie podoba. Zamiast się obrażać, trzeba na następny dzień znowu pisać, może inaczej, może na inny temat?

Kiedy nie jesteś z dziećmi, nie pracujesz nad blogiem, to co robisz? Jak się relaksujesz?

Ćwiczę. Uwielbiam sport, dużo biegam, chodzę codziennie na siłownię. Moją miłością jest kino. Lubię też gotować, choć ostatnio trochę zaniedbałam tą pasję, co zauważyli nawet czytelnicy – upominają się o przepisy. Tęsknię za górami, ale tutaj niestety nie mam tej przyjemności.

Myślisz, że mamy a Australii są bardziej wyluzowane niż w Polsce?

Myślę, że na pewno dorosły już do zawieszenia broni i raczej się wspierają, zamiast oceniać i wszystkim ciągle udowadniać, że w macierzyństwo na pewno umieją lepiej. To jest głęboko zakorzenione tutaj w osobowości, wypijane z mlekiem matki – Australijczycy są po prostu pewni siebie, znają swoją wartość, nie muszą jej więc zdobywać dokopując innym. Matki mają jednak i tutaj swoje bolączki. Macierzyństwo, według mnie, stawia przed kobietami na całym świecie bardzo podobne dylematy.

A jakie masz plany? O czym marzysz?

Chciałabym wejść na Mont Blanc, napisać książkę, przebiec maraton w Nowym Jorku, wybudować dom, kupić psa, zrobić sobie kolejny tatuaż, pojechać na narty do Francji, mieć dom w górach, posłuchać Dawida Podsiadło na żywo, zobaczyć kwitnąca wiśnię i Japonię śladami Murakamiego.

Marzę o tym, aby mój blog niósł nadzieję i głębsze przesłanie. Nie jesteśmy w tym same. Jest nas więcej, wszystkie mamy tak samo, możemy, mimo trudności, żyć tak, jak nam pasuje, nawet wtedy, jeśli wybieramy życie dla innych trudne do zaakceptowania, jest nasze, jedyne, najlepsze jakie będziemy miały. Chcę, żeby moje dzieci były ze mnie dumne, a mąż kochał do końca. Marzę o tym, aby mieć już taką pewność, o którą wszystkim nam chodzi…

Dziękuję za rozmowę! No i spełnienia marzeń!

Zdjęcia: wszystkie zdjęcia własność Dagmary Hicks, autorki bloga calareszta.pl, niektóre pochodzą z Facebook’a, inne z Instagrama.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  

10 mitów pracy z domu, z którymi się zmierzysz

Na temat pracy w domu istnieje mnóstwo wyobrażeń, dla wielu ludzi to tylko dodatkowe zajęcie. Jeśli przedstawi się im, że to główne źródło dochodu, to zakładają swoje dziwne i błędne teorie na ten temat. Choć zapewne każdy, kto rozpoczynał pracę zdalną sam miał wyobrażenia zupełnie odbiegające od rzeczywistości.
  • Agnieszka Wadecka - 10/04/2019
młoda kobieta siedzi pracuje na laptopie w swojej kuchni

10 mitów na temat pracy w domu

1. Praca w domu jest łatwa

Wszystkim się wydaje, że praca w domu to taka prosta, niewymagająca zaangażowania sprawa. Jasne, wszystko zależy od wykonywanego zajęcia, jeśli jest to coś, co lubimy, to jest lżej, ale mimo wszystko, to nadal praca i nie ma większego znaczenia czy wykonujemy ją w biurze czy w domu. Praca w domu wymaga ogromnej samodyscypliny i świetnej organizacji oraz odporności na różne pokusy typu: a tylko wstawię pranie, zajmie mi to sekundę, albo wstawię tę zupę przecież ona sama się będzie gotować. Nie da się tak pracować. To wszystko odciąga nas od naszych zadań i wybija z rytmu, do którego często trudno jest wrócić.

2. Masz mnóstwo czasu na wszystko

Masz czas na sprzątanie, gotowanie, zakupy, no na wszystko, bo przecież… pracujesz w domu. Takich pokus może być wiele, ale pracując w domu należy sobie wyznaczyć czas, w którym tylko pracujemy i mocno się tego trzymać inaczej nie zrobisz nic i będzie nadrabiać po nocach.

3. To takie wspaniałe, że nie masz nad sobą szefa

Cisza, spokój i brak konieczności wyjścia poza próg mieszkania są pewnym luksusem, którego doświadczamy pracując z domu, ale uwierzcie, są minusy. Czasem musimy zapytać przełożonego, jak wykonać konkretne zadanie, a internet nie pozawala na idealną komunikację. Są też takie dni, że zwyczajnie potrzebujemy towarzystwa i oddałybyśmy wiele za dzień w biurze.

4. Nie masz problemu, gdy zachoruje Ci dziecko

Nie musisz brać zwolnienia, bo przecież pracujesz w domu, a i do lekarza możesz iść w każdej chwili, bo nie musisz siedzieć w pracy – powiedział człowiek, który nigdy nie pracował przy chorym maluchu. To wcale nie jest tak, że idziemy do lekarza kiedy chcemy. Jeśli wyjdziemy w czasie, przeznaczonym na pracę, to później to odrabiamy, często późnym wieczorem, albo nocą i często kosztem zadań domowych.

5. Masz lepiej, niż ludzie, którzy muszą dojeżdżać do pracy

Fakt, nie musimy stać w korkach, zbierać się rano w popłochu i w zasadzie nawet nie musimy robić makijażu i wyskakiwać z dresu, co niewątpliwie jest ogromną zaletą. Jednak łączy się to z tym, że tak naprawdę w miejscu pracy jesteśmy całą dobę. Po dniu pracy nie zamykamy drzwi biura, nie wychodzimy do normalnego świata, a przez skype’a czy maila jesteśmy dostępne tak długo, jak długo mamy włączony laptop czy internet w telefonie.

6. Możesz się legalnie obijać

Możesz iść na zakupy, do kosmetyczki, albo spotkać się z koleżanką na kawę, przecież pracujesz w domu, czyli zapewne nie masz określonych godzin pracy. Jasne… My odpoczywamy, a praca sama się zrobi.

7. Masz wygodę, bo możesz pracować przy małym dziecku

Wyobraź sobie, że siedzisz nad ważnym projektem, albo właśnie masz wenę do napisania artykułu, gdy nagle z twórczego zamyślenia wyrywa Cię płacz dziecka. Mały, słodki szkrab, który właśnie potrzebuje jeść, pić albo trzeba mu zmienić pieluchę. Niby jest super, bo pracujesz, masz dziecko przy sobie, nie płacisz za żłobek, ale jest mnóstwo rzeczy, które Cię rozpraszają i odrywają od pracy nieraz w najważniejszym momencie.

8. Nie da się pracować z dzieckiem w domu

Sama wpadłam w pułapkę tego mitu. Wydawało mi się, że nie będę w stanie pracować w domu z dzieckiem. Co więcej, byłam pewna, że nikt nie zatrudnia takich mam. Na szczęście okazało się, że jest zupełnie inaczej. Pomimo, że praca przy dziecku, a zwłaszcza przy chorym dziecku jest trudna i wymaga bardzo dobrej organizacji i samodyscypliny, to jest możliwa. Do tego daje ogromną satysfakcję.

9. Praca w domu trwa krótko

Wszystkim się wydaje, że praca w domu nie trwa długo, kilka godzin, odbębnienie obowiązków na szybko i po wszystkim. Praca lżejsza od snu, można powiedzieć. Sprawy mają się zupełnie inaczej. Jest określony czas na wykonanie zadań, średnio 6-8 godzin dziennie, ale często zaangażowanie w różne projekty czy Webinary wymaga pracy po godzinach albo nawet na urlopie.

10. Praca zdalna nie może być odpowiedzialna i wysoko zarobkowa

Jeszcze można spotkać się ze stereotypem, że praca w domu polega na skręcaniu długopisów, a praca przez internet to tylko wypełnianie ankiet i klikanie w reklamy. Do tego nie da się na tym nic zarobić. To błędne myślenie. Praca zdalna staje się coraz bardziej popularna i obejmuje wiele dziedzin, również tych bardzo poważnych, odpowiedzialnych i wysoko zarobkowych.

Jak widać praca z domu, to praca wykonywana na takich samych zasadach co praca w biurze, z tą tylko różnicą, że nie trzeba wychodzić z mieszkania. Tu również masz deadliny i zadania do wykonania, z których musisz się rozliczyć, o które ktoś się kiedyś upomni. Jeśli to nie szef, który jest nad Tobą, to bank, w którym spłacasz kredyt, bo nawet jeśli jesteś freelancerem, czy blogerką to rachunki musisz płacić, a na to trzeba zarobić pieniądze. Warto obalać mity, które jej dotyczą i pokazywać ludziom, że tak da się zarabiać.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail