Czego szukasz

Jak zostać profesjonalnym fotografem dziecięcym?

Ile zdjęć zrobiłaś już swojemu dziecku? Tysiące? Ja też! Założę się, że bardzo lubisz uwieczniać te wszystkie piękne chwile. A czy przyszło Ci do głowy, żeby zostać profesjonalnym fotografem dziecięcym? Wolisz uczyć się wszystkiego sama – co może trochę potrwać – czy może lepiej, aby ktoś poprowadził Cię za rękę? Zobacz, ten kurs może być właśnie dla Ciebie!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 02/10/2017
zdjęcie niemowlęcia w różowym zawiniątku na tle kolorowej tkaniny

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej. Zapisując się na kurs, zapłać 10% mniej.

Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Pasja fotografowania

Czy pasja, hobby kojarzy Ci się z czymś, co może być Twoim źródłem utrzymania? Czy pomyślałaś kiedyś, aby z pasji właśnie, czerpać nie tylko radość, ale również zarabiać na niej pieniądze? Może to czasem wydawać się mało realne, czy nieosiągalne, ale jednak coraz częściej się zdarza, że pasja staje się zawodem. 

Okres macierzyństwa jest niesamowitym przełomem w życiu każdej kobiety. Rodzi się nie tylko dziecko, ale też wrażliwość na inne, dotąd nieznane kobiecie bodźce. Często zdarza się, że młoda mama zafascynowana tą małą istotą, która przyszła na świat i swoją nową rolą w jej życiu, chce uwiecznić każdy moment, każdy uśmiech i każdą ważną chwilę w życiu swojego dziecka. Z czasem przychodzi świadomość, że fotografowanie

Odkąd zostałaś mamą chcesz zatrzymać jak najwięcej chwil i codziennie robisz setki zdjęć swojemu dziecku? W dodatku coraz bardziej to lubisz, a w głowie świta Ci myśl, że z tego można byłoby żyć? Może warto poznać się z tajnikami fotografii profesjonalnej? Poszukać odpowiedniego kursu lub warsztatów. Macierzyństwo to często dla kobiet czas na zmiany, również, albo przede wszystkim te zawodowe.

Wystarczy zwykły smartfon?

Fotografowanie wydaje się nie być niczym trudnym. Ot, wystarczy wziąć do ręki aparat… Zaraz, ale po co nam aparat fotograficzny? Wystarczy przecież zwykły smarftfon, teraz w każdym mamy zamontowany aparat fotograficzny. Lepszy, gorszy, ale jest. Zatem aparat jest, chęci też, teraz wystarczy “cyknąć fotkę”. Wydawałoby się, że każdy może to po prostu “robić”.

A jednak to nie wszystko. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i założę się, że po pewnym czasie nie wystarczy Ci tylko nauka metodą prób i błędów. Jeśli połknęłaś bakcyla i fotografowanie zajmuje Ci coraz więcej czasu, sprawia coraz więcej radości, to może warto zainwestować w ten fach.

Są bowiem pewne podstawy, które warto poznać, aby Twoje zdjęcia były jeszcze lepsze, aby czerpać satysfakcję z tego co robisz. Tym bardziej jeśli to ma być Twój sposób na zarabianie pieniędzy. Kurs czy szkolenie po prostu wzbogacą Cię o nowe spojrzenie na sztukę fotografii i wyposażą w wiedzę, której braki możesz szybko odczuć chcąc prowadzić własny biznes fotograficzny.

A jeśli nie masz planów biznesowych związanych z profesjonalną fotografią, to taki kurs może przydać Ci się z innego prozaicznego powodu. Będziesz potrafiła robić zdjęcia jak profesjonalista i bawić się fotografią. Sama robić sesje swoim dzieciom, bez potrzeby wynajmowania profesjonalnego fotografa i czerpać radość z pięknych, artystycznych kadrów. 

Czas na kurs

Aby osiągnąć sukces w jakiejś dziedzinie należy dążyć do bycia najlepszym, co wiąże się z intensywną pracą, dużym nakładem czasu i energii. Jednak czy tylko to może nam zagwarantować sukces? A co jeśli już wybierzesz ścieżkę, którą chcesz kroczyć, ale spotkasz na niej złego nauczyciela? Takiego, który zniechęci, a nie zmotywuje? Dlatego niewątpliwie obok nakładów pracy ważne jest od kogo i gdzie będziesz się uczyć. Najlepiej jest zdobywać wiedzę na kursach lub warsztatach fotografii, ale takich prowadzonych przez zawodowych fotografów. A już idealną sytuacją jest uczyć się w otoczeniu osób o podobnych do Twoich marzeniach, czyli wśród innych zafascynowanych fotografią mam.

Na stronie Akademii Fotografii Dziecięcej znajdziesz dowody na to, że kurs może zmienić Twoje nabyte dotychczas zdolności amatora fotografii w umiejętności na poziomie profesjonalnym. Możesz zobaczyć jaką metamorfozę przeszły umiejętności innych mam, które podobnie ja Ty marzyły o robieniu pięknych zdjęć swoim dzieciom. A które podczas nauki odkryły w sobie niesamowity potencjał i pasję, którą chcą się dzielić z innymi i z której chcą czerpać zyski.

Na kursie fotografii dziecięcej nabędziesz pełną wiedzę i umiejętności w zakresie podstaw fotografii. Zobaczysz z jakich elementów składa się praca profesjonalnego fotografa, bo nie kończy się ona z chwilą zrobienia zdjęcia, ani też od tego się nie zaczyna.

Przed sesją zdjęciową musisz poświęcić czas na przygotowania do niej, a potem czeka Cię obróbka zdjęć, korekta czy retuszowanie, przygotowanie wydruków, ewentualnie albumów ze zdjęciami. Na pewno musisz się liczyć z dużym nakładem pracy, ale to wszystko rekompensuje „materiał”, na którym pracujesz. Fotografowanie dzieci daje niesamowitą radość i energię. Nie ma dwóch tych samych ujęć, dwóch takich samych sytuacji. Masz szansę uwieczniać chwile, które się już nie powtórzą, a dodatkowo towarzyszysz dzieciom i ich rodzicom często w najpiękniejszych chwilach i czy tego chcesz czy nie, ten pozytywny nastój udzieli się również Tobie. 🙂

Jeśli jesteś ciekawa ludzi, ich życia, lubisz poznawać nowe osoby, uwielbiasz dzieci i chętnie z nimi spędzasz czas, jesteś kreatywna i nie boisz się wyzwań, to zajęcie idealne dla Ciebie. Czy możesz zostać profesjonalnym fotografem dziecięcym? Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz! 🙂

Jeśli chcesz zarabiać i pracować jako fotograf, na hasło promocyjne „Mamo Pracuj” 10% zniżki na kursy w Akademii Fotografii Dziecięcej. Zapisując się na kurs, zapłać 10% mniej.

 Sprawdź szczegóły i skorzystaj z rabatu >>>

Zdjęcia w kolejności występowania: Daria Chrzanowska, Edyta Serwin, Agnieszka Sztuka, Mela Muszyńska, Sandra Jędrzejczyk, Katarzyna Syguła.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Jak prawidłowo wypełnić JEDZ?

Błąd polegający na wpisaniu w wymaganym polu numeru identyfikacji podatkowej „Numer VAT” numeru niepoprzedzonego prefiksem PL nie musi być w żaden sposób konwalidowany. Jest to brak natury formalnej. W obrocie krajowym polski wykonawca w ogóle nie ma obowiązku wskazywania prefiksu PL.
  • Zofia Kowalska - 21/06/2019

Problem

Zgodnie z instrukcją wypełniania jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia z 14 lutego 2018 r. zamieszczoną na stronie UZP w części II „Informacje dotyczące wykonawcy” w przypadku wykonawców posługujących się numerem VAT należy wpisać NIP poprzedzony symbolem PL.

Jak prawidłowo postąpić, jeśli ofertę złożył wykonawca, który posługuje się numerem VAT i który wpisał w wyznaczonym miejscu numer identyfikacji podatkowej, ale niepoprzedzony symbolem PL, tak jak nakazuje Instrukcja. Czy w związku z tym zamawiający może uznać, że miejsce „Numer VAT” zostało prawidłowo wypełnione, czy powinien wezwać wykonawcę do uzupełnienia JEDZ w powyższym zakresie?

Rozwiązanie

Wykonawca w postępowaniach o wartości powyżej progów unijnych zgodnie z art. 25a ust. 2 Prawo zamówień publicznych jest zobowiązany złożyć oświadczenie w postaci jednolitego dokumentu. Zgodnie z formularzem stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2016/7 z 5 stycznia 2016 r. (Dz. Urz. UE nr L 3 z 6 stycznia 2016 r.) w sprawie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia (JEDZ), wykonawcy wypełniają odpowiednio część II:

  • A (informacje ogólne),
  • B (informacje dotyczące osób reprezentujących),
  • C (informacje dotyczące podmiotów trzecich),
  • D (informacje dotyczące podwykonawców), oraz części od III do VI formularza.

W części I A (JEDZ) wykonawca jest zobowiązany uzupełnić informacje dotyczące numeru VAT. W formularzu należy wpisać „Numer VAT, jeżeli dotyczy” lub alternatywnie: „Jeżeli numer VAT nie ma zastosowania, proszę podać inny krajowy numer identyfikacyjny, jeżeli jest wymagany i ma zastosowanie”.

Co zrobić z niekompletnym JEDZ? Sprawdź >>

To oznacza, zgodnie z zamieszczonym komentarzem do wypełniania JEDZ dostępnym na stronie UZP, że wykonawcy posługujący się numerem VAT powinni wpisać ten numer (numer identyfikacji podatkowej poprzedzony symbolem PL). Zatem wykonawca jest zobowiązany uzupełnić JEDZ o informacje w zakresie numeru identyfikacji podatkowej poprzedzonego symbolem PL (gdy posługuje się numerem VAT) bądź numeru, którym posługuje się w związku z prowadzoną działalnością (np. REGON).

Natomiast osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będące wykonawcami zamieszczają numer ewidencyjny PESEL, jeżeli posługują się nim do celów podatkowych.

Zauważyć należy, że przedsiębiorcy nadawany jest unikatowy numer identyfikacji podatkowej – NIP. Jest to dziesięciocyfrowy numer identyfikacji podatkowej. Jeśli do numeru NIP dodamy symbol (prefiks) PL, stanie się on jednocześnie numerem identyfikacji podatkowej VAT UE.

W obrocie krajowym NIP z prefiksem PL nie jest obowiązkowy, aby zaś móc używać prefiksu PL, konieczna jest osobna rejestracja. Podmioty zarejestrowane w kraju jako podatnicy VAT czynni, będący równocześnie zarejestrowanymi podatnikami VAT UE, nie powinny tym samym w transakcjach krajowych posługiwać się numerem identyfikacji podatkowej zawierającym prefiks PL.

Zgodnie z art. 97 ust. 10 ustawy o VAT krajowi podatnicy VAT są zobowiązani do posługiwania się NIP z przedrostkiem PL w przypadku dokonywania wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów lub przy nabywaniu usług, o których mowa w art. 28 ust. 3, 4, 6 i 7 ustawy o VAT. Wobec powyższego można stwierdzić, iż ujęcie w treści JEDZ prefiksu PL ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy wyłącznie sytuacji wskazanych powyżej.
Jego brak zaś nie będzie stanowił błędu w rozumieniu art. 26 ust. 3 ustawy Pzp, który prowadziłby do konieczności wezwania wykonawcy do złożenia ponownie formularza JEDZ poprawionego o wpis w postaci prefiksu PL.

Więcej o jednolitym europejskim dokumencie zamówienia na www.portalzp.pl

Andrzej Łukaszewicz – konsultant Polskiego Związku Rzeczoznawców Zamówień Publicznych, prowadzi szkolenia zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, reprezentuje przed KIO, ekspert Portalu Zamówień Publicznych i Prywatnych www.portalzp.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

13 czerwca państwa Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę, która ma sprawić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej zaangażowani w opiekę nad dziećmi zaraz po narodzinach. Ma to się przyczynić do większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/06/2019
rodzina na spacerze

Równowaga między życiem rodzinnym a zawodowym

Jeszcze w czerwcu 2018 r. Polska była przeciwna zawartemu kompromisowi za względu na klauzulę, która nakazuje dzielenie się urlopem rodzicielskim między ojcem i matką. W Polsce urlop taki może, ale nie musi być przekazywany. W tym roku przedstawiciel władz z Warszawy wstrzymał się od głosu. Komisja Europejska proponowała, że ojcowie będą musieli wykorzystać 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Niewykorzystany urlop miał przepadać i nie mógł być przekazany drugiemu rodzicowi.

Państwa członkowskie wpłynęły na zmianę przepisów

Z taką propozycją Komisji Europejskiej nie zgodziły się państwa członkowskie i przegłosowana w tym roku dyrektywa zakłada indywidualne prawo do czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, z których dwa nie będą mogły ulec przeniesieniu na drugiego rodzice. Niewykorzystany przez ojca płatny urlop przepadnie.

Urlop ojcowski po urodzeniu się dziecka

Inną, nową propozycją ma być urlop ojcowski, (nie w Polsce), który ma wynosić przynajmniej 10 dni roboczych w okresie narodzin dziecka i być on płatny w takiej samej wysokości, jaką prawo UE obecnie przewiduje dla urlopu macierzyńskiego.

Work-life balance

Ta dyrektywa i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące równowagi między życiem zawodowym i prywatnym mają zwiększyć uczestnictwo kobiet w rynku pracy oraz być kolejnym krokiem w promowaniu równości kobiet i mężczyzn w UE. Na chwilę obecną nie ma zbyt wielu inicjatyw zachęcających mężczyzn do korzystania z urlopu rodzicielskiego czy ojcowskiego. Dzięki takim propozycjom kobiety mają szansę być mniej obarczone niepłatną pracą i zyskają więcej czasu na płatne zatrudnianie się. Mogłoby to tez pomóc zmniejszyć różnicę w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn.

Urlop opiekuńczy

Jeszcze jedną propozycją ma być urlop opiekuńczy dla pracowników, którzy z powodów zdrowotnych muszą zajmować się swoimi krewnymi. Taki urlop ma wynosić rocznie pięć dni roboczych. Kraje członkowskie będą mogły określić inny okres referencyjny oraz decydować, czy urlop przyznawać na zasadzie indywidualnej i na jakich ewentualnych dodatkowych warunkach.

Parlament Europejski przegłosował te regulacje 4 kwietnia. Proces legislacyjny na poziomie unijnym zakończy się w momencie przyjęcia ich przez Radę Unii Europejskiej. 20 dni po jej opublikowaniu w dzienniku urzędowym dyrektywa wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą miały trzy lata na wprowadzenie jej zapisów do prawa krajowego.

Źródło: businessinsider.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail