Czego szukasz

Zostań wirtualną asystentką i pracuj z domu – nowy zawód w 8 tygodni!

Jesteś zorganizowana, obowiązkowa i chciałabyś pracować zdalnie, żeby jak najwięcej czasu móc spędzać z dzieckiem? A może mieszkasz w małej miejscowości i praca zdalna to dla Ciebie jedyne rozwiązanie? Zdobądź nowy zawód wirtualnej asystentki & social media ninja w 8 tygodni i pracuj bez wychodzenia z domu. Poznaj szczegóły nowego kursu on-line już dziś!

  • Joanna Gotfryd - 07/02/2018
młoda kobieta pracuje w domu

Interesują Cię szczegóły?

Sprawdź już teraz najbliższe terminy kursu i dowiedz się więcej!

Tak, chcę poznać szczegóły!

Obejrzyj webinar – Wirtualna Asystentka w Polsce i na świecie – Czy zawód VA jest dla Ciebie?

Kim jest wirtualna asystentka?

Wirtualna asystentka, to osoba, która ogarnia sprawy swoich klientów i załatwia wszystko, czym oni nie chcą lub nie mają czasu się zająć.

Co może należeć do obowiązków wirtualnej asystentki?

  • prowadzenie korespondencji
  • przygotowywanie dokumentów i umów
  • umawianie i organizowanie spotkań
  • prowadzenie profili przedsiębiorców w social media
  • dbanie o wizerunek swoich klientów w sieci
  • przygotowywanie prezentacji, grafik
  • budowanie baz klientów
  • wyszukiwanie informacji
  • wsparcie sprzedaży
  • pilnowanie postępu prac różnych podwykonawców
  • segregowanie i archiwizacja dokumentów
  • wystawianie faktur
  • kontakt z biurem księgowym
  • robienie prostych tłumaczeń
  • organizacja podróży służbowych

To idealna praca dla osób, które umieją zarządzać zadaniami i ustalać priorytety. Są samodzielne, pracowite i świetnie zorganizowane. Mają stalowe nerwy i głowę na karku.

Wirtualna asystentka może pracować zdalnie dla jednego klienta, ale może też zarządzać zadaniami dla kilku różnych przedsiębiorców. Zwykle prowadzi własną działalność, ale też może wystawiać faktury bez zakładania firmy, np. przez platformę useme.eu.

Wirtualna asystentka to bardzo popularny zawód w USA i w Europie Zachodniej, ale coraz więcej polskich firm i mikroprzedsiębiorców decyduje się na takie zdalne wsparcie.

wirtualna asystentka

Dlaczego warto zostać wirtualną asystentką?

Jako wirtualna asystentka (VA):

  • będziesz mogła samodzielnie ustalać wymiar swojej pracy
  • będziesz pracować dla klientów z całej Polski, a jeśli znasz świetnie języki – z całego świata!
  • nie ma znaczenia gdzie mieszkasz – czy na wsi albo w małym mieście
  • nie ma znaczenia ile masz lat i jak długa była Twoja przerwa zawodowa

Co mamy dla Ciebie?

Z wielką przyjemnością zapraszamy Cię na nowy kurs on-line Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja, dzięki któremu zdobędziesz potrzebne kompetencje i nauczysz się pracować zdalnie dla klientów z całego świata.

Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja to 8-tygodniowy intensywny bootcamp, czyli kurs on-line, przygotowany wspólnie z firmą Coders Trust Polska.

Dla kogo jest nasz kurs?

  • dla początkujących
  • dla mam i osób opiekujących się osobami zależnymi
  • dla mieszkanek wsi, małych miast i dużych metropolii
  • dla świetnie zorganizowanych osób, które lubią pomagać innym
  • dla osób, które lubią się uczyć i poznawać nowe narzędzia do pracy
  • dla osób, które mogą przeznaczyć na naukę około 2 godzin dziennie

Dlaczego warto zostać wirtualną asystentką?

  • możesz pracować w dowolnym miejscu na ziemi, nawet podczas podróży
  • możesz pracować w domu – można zostać z dzieckiem czy chorym członkiem rodziny kiedy jest taka potrzeba
  • wirtualne biuro to oszczędność – nie trzeba wynajmować powierzchni
  • oszczędność czasu – nie tracisz go na dojazdy do biura
  • współpracujesz ze zleceniodawcą wtedy, kiedy istnieje taka potrzeba – w wolniejszych chwilach możesz zająć się domowymi obowiązkami
  • możesz pracować dla wielu klientów (nie tylko dla jednej firmy) – zwiększa to zarobki
  • Ty ustalasz ile chciałabyś zarabiać, podając swoją stawkę godzinową
  • znając języki obce możesz obsługiwać rynki zagraniczne i znacząco podnieść wysokość swoich zarobków
  • nie obowiązuje Cię dress code

Wirtualna asystentka to zawód, który zdobywa coraz większą popularność. Na Upworku (międzynarodowej platformie dla freelancerów) jest obecnie około 3500 ofert pracy dla wirtualnych asystentek.

Stawka godzinowa wirtualnej asystentki to około 20 – 50 zł za 1h pracy. Pracując dla klientów zagranicznych możesz zarobić nawet do 40-50$/h

wirtualna asystentka zawód

Czego nauczysz się na kursie?

  • Dowiesz się kim jest wirtualna asystentka i jaką pracę wykonuje? Jak zacząć pracę jako wirtualna asystentka i co będzie Ci potrzebne – jakie narzędzia, programy i umiejętności?
  • Poznasz podstawy tego biznesu. Pokażemy jak założyć firmę, napisać ofertę, stworzyć cennik, rozliczać się za wykonaną pracę i gdzie oraz w jaki sposób szukać zleceń.
  • Nauczysz się budować komunikację i społeczność, obsługiwać social media, tworzyć strony www, prezentacje i wiele innych.
  • Nauczysz się obsługi stron opartych na WordPress.
  • Poznasz tajniki efektywnego copywritingu.
  • Zrozumiesz jak budować relacje z klientami, jak zaczynać współpracę ale i jak odmawiać, jak prosić o rekomendacje oraz jak radzić sobie w trudnych sytuacjach.
  • Poznasz przydatne narzędzia, programy i technologie potrzebne w pracy VA.
  • Zdobędziesz wiedzę z zakresu organizacji biura, obsługi programów i marketingu.
  • Nauczysz się efektywnie łączyć życie rodzinne z pracą oraz zarządzania czasem bez strat dla profesjonalizacji dla zawodu.

Kurs Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja to:

  • 8 tygodniowy intensywny kurs on-line
  • dla osób bez doświadczenia
  • wsparcie 3 doświadczonych mentorek na co dzień
  • nauka w dowolnym czasie i dowolnym miejscu – sama ustalasz kiedy się uczysz
  • szkolenie dostępne jest na platformie e-learningowej, dostępnej 24/7 – możesz wrócić do materiałów w dowolnym czasie i powtórzyć materiał
  • 16 lekcji na żywo, z mentorkami
  • dostęp do nagranych lekcji na żywo na platformie w późniejszym czasie
  • kontakt z mentorkami w czasie codziennych konsultacji
  • wysokiej jakości materiały szkoleniowe
  • nauka w grupie

Poznaj wspaniałe mentorki kursu

ela wolińskaEla Wolińska

Wirtualna Asystentka z 7-letnim doświadczeniem
• Wspiera przedsiębiorców przejmując część ich obowiązków związanych z prowadzeniem firmy.
• Specjalizuje się w zadaniach, związanych z budowaniem marki i wizerunku: copywriting, obsługa stron www, prowadzenie profili w social mediach.
• Dużą wagę przykłada do profesjonalizacji zawodu wirtualnej asystentki, dlatego pisze książkę na temat pracy VA w Polsce.
• Wspiera młode mamy i pomaga w powrocie na rynek pracy po urodzeniu
dziecka, poprzez organizowanie wykładów i spotkań, ale przede wszystkim dzieląc się swoim doświadczeniem jako mama i przedsiębiorca.

anna królAnna Król

top-rated freelancer, WA na globalnej platformie Upwork
• Freelance marketer, wirtualna asystentka i manager projektów internetowych w jednym.
• Dba, aby właściciele firm mogli skupić się na tym co najważniejsze – rozwojem biznesu i innowacją.
• Od wielu lat pracuje zdalnie dla firm z USA i Australii, mieszkając w Hiszpanii.

Kasia Borowicz

Trener z obszaru social media
• wspiera firmy w rekrutacji poprzez social media wykorzystując najnowsze trendy w wyszukiwaniu kandydatów i marketingu rekrutacyjnym
• zbudowała społeczność na Facebooku, która w ciągu 3 lat osiągnęła ilość ponad 1700 aktywnych członków
• aktywnie uczestniczy w międzynarodowych konferencjach, jako prelegent koncentrując się na tematach związanych ze społecznościami i social media
• chętnie dzieli się wiedzą: poprzez społeczność, własnego bloga dot. social media i newsletter branżowy

Ile możesz zarobić jako wirtualna asystentka?

W Polsce stawki zaczynają się od 20 zł/h pracy. Jeśli zdecydujesz się na współpracę z klientami zagranicznymi – możesz liczyć na przynajmniej 10 $/h.

Oczywiście, im więcej potrafisz, umiesz obsługiwać programy, znasz języki, nie boisz się social mediów itp. – Twoje stawki wzrosną.

Najlepsze wirtualne asystentki zarabiają nawet 40-50$ za godzinę pracy!

Brzmi fajnie, prawda?

Nie będę pisać o pracy z Bali, Bahamów czy Barbadosu, bo mając rodzinę i dzieci trudniej wyjechać, ale czy to nie byłoby piękne – spakować się w listopadzie i wyjechać gdzieś, gdzie jest cieplej? Który szef pozwoliłby Ci na to, gdybyś pracowała na etacie? A tak, jako wirtualna asystentka, twój szef nawet się nie dowie, że dzisiaj wysyłasz dla niego maile z Teneryfy! Po prostu…

Zapisz się na kurs!

Sprawdź kiedy rusza kolejna edycja kursu Wirtualna Asystentka i Social Media Ninja!

Nie przegap tej daty!

Przez 8 tygodni nauki zdobędziesz nowy zawód!

Pamiętaj, że kurs on-line możesz sfinansować w 100% z pożyczki na kształcenie.

Tak, chcę poznać szczegóły nowego zawodu, chcę pracować z domu, na własnych zasadach!

wirtualna asystentka zawód

Zdjęcia: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Po każdej burzy wychodzi słońce – historia Doroty, która tworzy wianki

Warto spełniać swoje marzenia, mieć własne aspiracje, podjąć się tej fantastycznej przygody, nie poddawać się presji świata, który pędzi w szalonym tempie nie wiadomo dokąd. Warto ustalić własny harmonogram, który pogodzi życie zawodowe z życiem rodzinnym i cieszyć się tym. Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko - mówi Dorota, mama dwójki dzieci, właścicielka marki Simple Stories by Dorothy, która z pasją tworzy piękne, unikalne wianki.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 05/07/2018

Kiedy pojawił się pomysł na Twój własny biznes i dlaczego właśnie taki? Jak wyglądały początki?

Od zawsze kochałam rękodzieło… Gdzieś we mnie tkwił ten zalążek żeby tworzyć, ale nigdy nie patrzyłam na to pod kątem prowadzenia biznesu – raczej takie domowe malowanie obrazów, tworzenie rozmaitych ozdób, dekorowanie domu. W końcu pojawił się impuls, aby przekuć to w pracę. Uświadomiłam sobie, że realizowanie własnych pasji i zarabianie na tym może być fantastyczną przygodą w stronę samorealizacji. Może być czymś, co przyniesie mi nie tylko olbrzymią radość, bo tworzenie naprawdę mi ją sprawia, ale również pozwoli zapłacić rachunki 🙂

Jak wygląda proces projektowania, wymyślania nowych produktów?

Projektowanie to zawsze impuls. To jest coś, co przychodzi do głowy w trakcie spaceru, czasami się przyśni, czasami po prostu patrząc na naturę pragnę odwzorować jakieś piękne motywy, które nas otaczają na co dzień. Są dni, kiedy mam wenę i tworzę kilka nowych wzorów dziennie, są dni, że nad jednym wiankiem siedzę 10 godzin… bo cały czas coś nie pasuje i nie jestem zadowolona z efektu. Nie ma na to zasady, bo to nie jest produkcja.

Postanowiłam wypracować własny styl, iść własną drogą, więc to też sprawia, że nie idę na kompromisy… wszystko ma być od początku do końca perfekcyjne i w moim stylu. Dużym wsparciem w procesie twórczym jest dla mnie również Sonia z Sonie Marie Studio, bo jest dla mnie ogromną inspiracją i zawsze służy dobrą radą.

Jak wygląda Twoje planowanie pracy?

Gdy urodził się mój pierwszy synek, wszystko było proste. Jadł i spał na zmianę. Jak przychodziły momenty, że nie spał lub nie jadł, to po prostu sobie siedział, oglądał otaczający go świat i rozkosznie się przy tym cieszył. Wtedy w każdej wolnej chwili siadałam i tworzyłam. Wszystko było proste, nie rozumiałam jeszcze trudów macierzyństwa. Owszem – zdarzały się momenty, kiedy chorował, ząbkował i cała masa innych rzeczy, jakie przytrafiają się dzieciom, ale nie stanowiło to większego problemu. To był czas, gdy właśnie zaczynałam tworzyć wianki, więc zamówień nie było szczególnie dużo, byłam w stanie to wszystko pogodzić…

Problemy zaczęły się, gdy urodziła się moja córeczka. Absolutnie ciężki przypadek – płakała i w dzień i w nocy… Nie miałam minuty, gdy mogłam spokojnie usiąść, nie wyrabiałam się z niczym. Lekarze tłumaczyli to początkowo kolkami. Uspokajali, że przejdzie, gdy skończy 6 miesięcy. Nie przeszło. Później była wersja, że może ząbkuje, więc muszę poczekać aż skończy około roczek, wtedy powinno przejść… Nie przeszło 🙂

Później przechodziliśmy masę różnych badań na nietolerancje pokarmowe, testowanie różnych pokarmów, kolejne badania – i tak w kółko. Nie wyrabiałam się ani z życiem prywatnym, ani z zawodowym. Zamówienia spływały, córeczka non stop płakała, a ja siadałam i płakałam razem z nią. Od ciągłego noszenia jej na rękach dorobiłam się zapalenia mięśni dłoni i nadgarstka.

Wtedy zrozumiałam, że czasami trzeba przełożyć pewne sprawy i skupić się na tym, na czym najbardziej mi zależy, czyli na mojej rodzinie. Na szczęście wszystko minęło w dniu 2 urodzin mojej córeczki – jak ręką odjął – stała się wesołym i pogodnym dzieckiem. Znowu mogłam wrócić do tworzenia! Znowu mogłam zająć się rozwojem Simple Stories by Dorothy!

Jak godzisz pracę i życie rodzinne, wychowanie dzieci? Czy jest to w ogóle możliwe?

Początkowo w ciągu dnia zajmowałam się dziećmi, w nocy tworzyłam w domu wianki. Rozwiązanie skuteczne, ale tylko na krótką metę. Nie da się niestety przez tygodnie nie spać nocami i funkcjonować. Ograniczyłam wtedy pracę do minimum, decydując się, że jednak wolę skupić się na dzieciach.

Teraz, gdy jestem mamą 5 – cio letniego synka, który jest fantastycznie samodzielny oraz 3 – letniej córeczki, która stała się bardzo wesołym i pogodnym dzieckiem, przeniosłam pracownię z domowego zacisza do pracowni poza domem. To pozwala mi nabrać dystansu, oddzielić pracę od domu. A przede wszystkim pozwala mi oddzielić bycie mamą od spraw zawodowych.

Co w prowadzeniu własnego biznesu jako mama najbardziej Ci przeszkadza, a co wyjątkowo cenisz?

Z pewnością przeszkadza nieprzewidywalność… można mówić o super organizacji czasu, planowaniu wszystkiego z uwzględnieniem posiadania dzieci i innych pięknych frazesach. Ale w zderzeniu z rzeczywistością okazuje się, że to nijak nie działa. Nie przewidzimy, kiedy dzieci mają trzydniówkę albo jelitówkę. To jest niestety ten moment, kiedy najbardziej zorganizowana mama rozkłada ręce i po prostu zostaje w domu starając się być wsparciem dla własnych dzieci.

A co cenię? Ten moment, kiedy własne dzieci doceniają to, co robisz zawodowo. Ostatnio od mojego synka usłyszałam, że jestem najwspanialszym „wiankostworem”, jakiego zna. Córeczka z kolei jak tylko „dorwie” moje wianki, zakłada je na głowę i tańczy jak rusałka na polanie wśród polnych kwiatów. Ma przy tym tak rozanielone oczy, że wiem – ta radość wynika z faktu, że podobają jej się moje wianki. Jest szczęśliwa, gdy może je założyć.

Jaka historia czy anegdota w czasie prowadzenia własnej firmy najbardziej Ci zapadła w pamięć?

Gdy pracowałam jeszcze w domu, nocami rozkładałam wszystkie kwiaty i narzędzia do robienia wianków, bo to był jedyny moment, kiedy mogłam tworzyć. Jednak zawsze pilnowałam, żeby wszystko skrzętnie pochować na najwyższe półki zaraz po skończeniu pracy, żeby dzieci nie miały do tego dostępu. Nie tylko po to, aby nie niszczyły kwiatów i wianków, ale też ze względu na narzędzia – pistolet na klej na gorąco, nożyczki i inne ostre narzędzia.

Pewnego dnia dostałam pilne zlecenie na wianek ślubny… czasami się śmieję, że jestem pogotowiem wiankowym, ale tak faktycznie jest! W środę w nocy zamówiony, na sobotę potrzebny. Pilnie! Usiadłam więc do tego zamówienia absolutnie zmęczona, po ciężkim dniu. Skończyłam chyba o 3 w nocy… Nawet nie wiem kiedy po skończonej pracy zasnęłam na kanapie w salonie, nie sprzątając całego warsztatu.

Gdy rano otworzyłam oczy ogarnęło mnie przerażenie, widziałam, że moje dzieci biegają już pełne werwy. Przerażenie wzmocniło się, gdy zobaczyłam na sobie pukle czarnych włosów! Mam bardzo długie, czarne włosy, byłam przekonana, że ekstremalny tryb życia i nie spanie po nocach dało o sobie znać! Zaczęłam tracić włosy!! Ale po chwili zobaczyłam, że to mój starszy synek biega po domu z nożyczkami, uradowany, że w końcu ma do nich dostęp. Straciłam kilka pasemek, wianek też pocięty… Cieszę się, że tylko tyle strat było 🙂 Chociaż przyznam, że fryzjer się zdziwił jak mnie zobaczył…

Gdybyś miała wskazać kroki milowe Twojego biznesu, jakie by to były momenty?

Mogłabym powiedzieć, że krokiem milowym było skończenie 2 roku życia przez moją córeczkę, a co za tym idzie – przespane noce i więcej czasu na pracę. Ale to nieprawda. Milowym krokiem było zrozumienie, że są rzeczy ważne i ważniejsze, że po każdej burzy wyjdzie słońce. Że warto w życiu mieć obrany cel, mieć marzenie do którego się dąży, ale nie poddawać się presji – robić to, co uważa się za słuszne i to, co podpowiada nam serce.

Jaką radę dałabyś  mamom, które planują założenie własnej firmy?

Że warto! Warto spełniać swoje marzenia, mieć własne aspiracje, podjąć się tej fantastycznej przygody… ale tylko wtedy, gdy jesteśmy w stanie zrozumieć, że należy iść własną drogą, zgodnie z własnym sumieniem i we własnym rytmie. Nie poddawać się presji świata, który pędzi w szalonym tempie nie wiadomo dokąd. Warto ustalić własny harmonogram, który pogodzi życie zawodowe z życiem rodzinnym i cieszyć się tym. Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko…

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: archiwum Doroty

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Masz firmę? Zobacz, od kiedy obowiązuje split payment i czy dotyczy Ciebie

Jeżeli jesteś przedsiębiorcą, przygotuj się na kilka zmian w przepisach podatkowych. Ministerstwo Finansów zapowiedziało wprowadzenie mechanizmu split payment, którego celem jest ograniczenie wyłudzeń podatku VAT. Sprawdź, na czym polega ten system i czy będzie obowiązywał w Twojej firmie.
  • Jagoda Jasińska - 20/06/2018
kobieta pracuje przy biurku - laptop

Od dawna słyszy się zapowiedzi związane z uszczelnieniem systemu podatkowego. Wyłudzenia podatku VAT, unikanie regulowania zobowiązań podatkowych – między innymi to skłoniło Ministerstwo Finansów do wprowadzenia tzw. płatności podzielonej (z ang. split payment).

Split payment – co to jest?

Split payment to mechanizm płatności podzielonej, który obowiązuje w wielu krajach europejskich, np. Włoszech, Czechach. Jego istotą jest automatyczne rozdzielenie jednej płatności za nabywane towary lub usługi na dwa rachunki. Oznacza to, że płatności za zobowiązania z jednej faktury będą trafiały na dwa oddzielne konta bankowe:

  • kwota netto – na standardowy rachunek dostawcy
  • wartość podatku VAT – na specjalny rachunek dostawcy.

Warto przy tym podkreślić, że banki będą zobowiązane do założenia specjalnego rachunku, który ma być neutralny finansowo. A to wszystko bez konieczności zawierania dodatkowych umów.

Split payment – kogo będzie dotyczyć?

Zgodnie z założeniami Ministerstwa Finansów, mechanizm płatności podzielonej ma mieć charakter dobrowolny. Oznacza to, że nie wszyscy muszą korzystać z takiego systemu. Taka możliwość będzie dostępna prawdopodobnie od 1 kwietnia 2018 roku.

  • Wyłącznie dla relacji B2B

Split payment jest systemem skierowanym wyłącznie do firm, które swoją działalność opierają na relacjach B2B (firma – firma).
Jeżeli więc jesteś przedsiębiorcą i wystawiasz faktury klientom indywidualnym, należność nadal będzie wpływała na jeden rachunek bankowy – jak do tej pory. Jeśli natomiast korzystasz z oferty innych firm i otrzymujesz od nich faktury, możesz należność wpłacać w ramach płatności podzielonej.

  • Wyłącznie dla płatników VAT

Split payment, jako że jest mechanizmem związanym z podatkiem VAT, dotyczy wyłącznie płatników tego podatku. Jeśli więc prowadzisz firmę, ale nie jesteś płatnikiem VAT-u, wówczas nie możesz skorzystać z mechanizmu płatności podzielonej.

Warto przy tym podkreślić, że tylko od nabywcy towarów i usług będzie zależeć, czy skorzysta z tego mechanizmu: którą fakturę zapłaci w ten sposób i wobec którego dostawcy go zastosuje.

Split payment – to się może opłacać

Płatność podzielona to mechanizm, do którego przekonać mogą korzyści dla samych podatników. Nowe przepisy uwzględniają bowiem kilka konkretnych zachęt, które mają zmotywować do stosowania systemu split payment.

Główna korzyść to możliwość zmniejszenia kwoty zobowiązania podatkowego – jeżeli opłata z tytułu podatku VAT zostanie dokonana w całości ze specjalnego rachunku bankowego. Ponadto podatnik będzie mógł ubiegać się o zwrot nadpłaconego podatku VAT w trybie przyspieszonym (w ciągu 25 dni).
Jeżeli jesteś przedsiębiorcą i utrzymujesz biznesowe relacje B2B, rozważ taką możliwość. Na pewno nie stracisz, a możesz zyskać.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail