Czego szukasz

Co możesz dać swojej rodzinie na Święta?

Święta coraz bliżej, a Tobie na samą myśl kurczy się w żołądku, bo tyle do zrobienia, a tak mało czasu. Czujesz coraz większą presję, że wszystko musi być… upieczone, ugotowane, wysprzątane, kupione, zrobione, żeby zadowolić wszystkich naokoło. A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? Twoi najbliżsi? Gdzie ten czas „wolny” dla Twoich dzieci? Stop! W grudniu chcemy przygotować #świętanaluzie. Przeczytaj i zastanów się – czy wchodzisz w to?

  • Marta Szyszko - 17/12/2018
rodzina przy ubieraniu choinki

Biegasz od placówki do sklepu lub apteki, wydzierasz siłą wspólne chwile, czujesz się bohaterką, bo spędziłaś kwadrans układając puzzle z synem, o co prosił Cię po przedszkolu. Znów ugotowałaś obiad. Punkt dla ciebie!

Nic dziwnego, że przy takim tempie życia, w Święta chciałabyś się zatrzymać, nadrobić leniwe poranki i parzenie herbaty pachnącej goździkami i cynamonem, zamiast uczestniczyć w kilku imprezach rodzinnych, których tempo i intensywność przyprawia o zawrót głowy.

Jak spędzić Święta autentycznie?

Co zrobić, aby to był czas spędzony w zgodzie z sobą i co najcenniejszego możesz wtedy dać swojej rodzinie?

  • Zapytaj siebie, czego chcesz, a nie czego oczekują inni

Marzenie o relaksie w pensjonacie jawi ci się jako szczyt egoizmu? Już widzisz krzywe spojrzenie teściowej, a im bliżej do grudnia, tym bardziej czujesz się przytłoczona, bo jedyne o czym marzysz, to odrobina relaksu? Zapytaj męża i dzieci, jak chcą spędzić święta, sprawdź budżet i być może jest to świetny czas na śnieżne szaleństwa na stoku, gdy barszcz z uszkami i karpia po żydowsku poda gaździna w przytulnym pensjonacie?

  • Gotuj lub przygotuj… się finansowo

Na co dzień to obowiązki kradną twój czas dla bliskich. Ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę, jest gotowanie dwunastu potraw i pieczenie kilku rodzajów ciast po nocach. Może wystarczy ta jedna potrawa, która dzieciom będzie kojarzyć się ze specjałem mamy, a jej zapach w jednej chwili przywoła wspólne opowieści przy stole, widok choinki, nastrój lampek w wigilijną noc?

Jakkolwiek egoistycznie to nie zabrzmi – są możliwości. Sklepy z ekologiczną żywnością przygotowują pyszną i zdrową ofertę przedświąteczną, a czas, w którym lepiłabyś uszka do barszczu, możesz spędzić na zarabianiu na nie. W zależności od tego, co sprawi ci większą przyjemność i w czym bardziej się realizujesz, gotuj lub przygotuj… się finansowo.

„Zanim powiesz: „Jestem beznadziejną matką, bo nie piekę ciasteczek i nie jeżdżę na wszystkie mecze, pomyśl, że większość dzieci ma w nosie, czy je ciastka z piekarnika, czy ze sklepu. Dziecko potrzebuje sensownego kontaktu z rodzicem, chce czuć się ważne.”

Beata Chrzanowska – Pietraszuk (Zwierciadło 11/2016)

  • Wyznaczaj granice

Przełam schemat poświęcania się. Ostatnio na niedzielnym obiadku teściowa poprosiła mnie o pomoc w kuchni. Powiedziałam jej, że spędziłam w kuchni ostatnie 7 lat i cały poprzedni tydzień, a teraz gram z córką w karty. Nie mam ochoty na babranie się w jedzeniu. Zaczęła się ze mną licytować, że ona w kuchni jest już od 30 lat! Oczywiście, przebiła mnie. Z tą małą różnicą, że ja podjęłam decyzję, że w weekend odpoczywam od gotowania, zwłaszcza, gdy ktoś zaprasza mnie na obiad. W przeciwnym razie zostałabym w domu i udała się na placki ziemniaczane do pobliskiej pizzerii (są wyśmienite i niemoralnie tanie!).

Zdrowa dieta jest dla mnie bardzo ważna. Jednak weekendy i święta to czas, gdy możemy dać dzieciom to, co dla nich najcenniejsze – swoją uwagę i czas. Możemy wrócić do świątecznych tradycji i wyklejać z nimi łańcuch na choinkę z kolorowego papieru (choć półki sklepowe uginają się od ozdób). Możemy pograć w planszówki, snuć opowieści na kanapie, okazać bliskość i miłość. I to będzie najcenniejszy prezent pod choinkę.

Masz pomysł na #świętanaluzie ?

Napisz do nas na [email protected] i podziel się swoim patentem na #świętanaluzie. Co robisz, a czego nawet nie dotykasz? Co działa, a co nie? Najciekawsze historie opublikujemy na portalu. Możesz przysłać też zdjęcia, filmy, pomysły i wszystko, z czym kojarzą Ci się #świętanaluzie.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szyszko
Mama pełną parą, która od spraw domowych i trywialnych ucieka w nałóg… pisanie. Dzieli się matczyną dolą i z innymi rodzicielkami na portalu www.niedoskonalamama.pl. Prowadzi także blogi www.takeitizi.pl oraz www.kobietawe-biznesie.pl.
Podyskutuj

Jak milczeć w takiej sytuacji?

Wydarzenia ostatnich dni nie pozwalają nam przejść obojętnie i nie wyrazić naszego głębokiego żalu i smutku. Mamy nadzieję, że nie będzie tak jak przewiduje wielu komentatorów, że tylko na chwilę przyjdzie opamiętanie, a potem wszystko wróci do "normy".
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/01/2019
kwiat lilii wodnej

Czy rzeczywiście będzie tak, przytaczając za prof. Ewą Marciniak, że “język polityki po tragicznym wydarzeniu w Gdańsku, zmieni się na język współczucia, refleksji, zadumy, taki, jaki na co dzień mógłby i powinien charakteryzować polityków, ale będzie to trwało krótko. Niewykluczone, że stanie się podobnie, jak po śmierci Jana Pawła II”?

Mamy nadzieję, że będzie inaczej

Jako Fundacja Mamo Pracuj staramy się łączyć, nie dzielić i docierać do rozwiązań, które będą ułatwiać życie każdej rodzinie, dlatego wyrażamy głęboką nadzieję, że jako społeczeństwo zaczniemy się wspierać, zamiast zwalczać i odnajdziemy wspólny język, który nie będzie ranił żadnej ze stron. A jeśli nie potrafimy znaleźć odpowiednich słów do sytuacji, to lepsze niech będzie milczenie.

Zdjęcie: Pixabay.com

Źródło cytatu: pomorska.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

Na narty z maluchem – poradnik

Narty to jeden z najbardziej rodzinnych sportów. Nie dość, że kilka dni na białych stokach niesamowicie naładowuje energią na resztę zimy, to jeszcze jest to idealny sposób na wspólne spędzanie czasu. Zanim jednak będziemy mogli wspólnie szusować po stokach, nasze dzieci czeka nauka jazdy na nartach, a to nie zawsze odbywa się bezproblemowo.
  • Kasia Myślicka - 10/01/2019
grupa dzieci w szkółce narciarskiej

Trudne początki

Kto z nas nie widział zapłakanych, szlochających dzieci oddawanych naprędce instruktorom szkółek narciarskich. Bo rodzice śpieszyli się sami pojeździć. Czasami w imię naszych ambicji narzucamy maluchom zajęcia, na które jeszcze nie są gotowe.

Przy pierwszych wyjazdach na narty z dziećmi musimy się nastawić, że rytm nie będzie taki sam jak wtedy, gdy jeździliśmy sami. I że na pewno sami pojeździmy mniej. Po prostu jest to cena, którą musimy zapłacić za chęć zainteresowania dzieci naszym hobby. Warto więc jest nie spinać się i podejść do tematu z dużą cierpliwością.

Od kiedy nauka jazdy na nartach

Każde dziecko jest inne. Niektóre maluchy od początku ochoczo zakładają narty i ruszają za instruktorem, inne szybko się męczą. 4 lata mogą być dobrym momentem na pierwsze próby. Chociaż zdarza się, że dzieci, które zaczynają naukę w wieku 6 lat, momentalnie nadrabiają zaległości. Na pewno dzieciom, które w ciągu roku są aktywne, są przyzwyczajone do wysiłku fizycznego, spacerów i biegania, będzie łatwiej.

Warunki pogodowe

Oczywiście czekanie na warunki idealne nie jest możliwe, jednak ważne jest, żeby te pierwsze lekcje nie odbywały się w warunkach ekstremalnych. Dotkliwe zimno może w skuteczny sposób zniechęcić do nauki jazdy na nartach.

Sprzęt i odpowiednie ubrania

Jeśli jest to debiut naszych dzieci, skupmy się na wygodnym i ciepłym ubraniu. Koszulki termiczne, polary, skarpetki narciarskie i dobre rękawiczki to podstawa. Kombinezon czy spodnie to sprawa indywidualna. Spodnie mogą być z przeznaczeniem na dwa sezony. Można spokojnie je podwinąć. Jeśli wybieramy się na Południe Europy – Andora, Alpy Południowe we Francji czy południowe stoki we Włoszech – pamiętajmy, żeby dzieci nie przegrzać.

W słoneczne dni w południe, zawłaszcza na osłoniętych stokach, będą mogły jeździć tylko w koszulce termicznej i polarze. W słoneczne dni pamiętajmy koniecznie o ochronie przed słońcem – zawsze woźmy ze sobą kremy z filtrem i okulary słoneczne!

Na pierwszy sezon lepiej jest skorzystać ze sprzętu z wypożyczalni. Ten w najmniejszych rozmiarach zazwyczaj jest w dobrym stanie. W następnych sezonach można skorzystać z giełd narciarskich i sprzętu z drugiej ręki. Dzieci przecież rosną tak szybko! Jeśli już inwestować, to w dobry kask.

Lekcje z instruktorem

Zanim zapiszemy kilkuletnie dziecko do szkółki narciarskiej i zapłacimy za kilka dni z góry, warto sprawdzić, czy jest już gotowe na rozpoczęcie przygody z narciarstwem.

Zarezerwujmy 2 godziny z instruktorem i zobaczmy, czy faktycznie już ma na tyle silne nogi, żeby spędzać kilka godzin na nauce. Czasami my rodzice na siłę chcemy przyspieszyć pewne procesy.

Niektórzy rodzice zapewne zdecydują się na korzystanie tylko z usług instruktora na początku. Jest to dobra opcja, jeśli w naszym ośrodku nie ma kameralnych zajęć grupowych.

Wybór szkółki

Jeśli nasz maluch ma dopiero 3-4 lata, zacznijmy od miejsca kameralnego, z własnym stokiem tuż przy budynku szkółki. Komfort małego narciarza jest naprawdę ważny. Stok zarezerwowany tylko dla najmłodszych dzieci, wygodny wyciąg dywanowy – to podstawa.

Ważne jest też to, żeby dzieci nie musiały zbyt długo stać w miejscu i czekać na zebranie grupy. To przy sporym mrozie może być dla nich traumatycznym przeżyciem. Jeśli zmęczy się przed końcem zajęć, dziecko powinno mieć możliwość pobawienia się w ciepłym miejscu.

Małe grupy także pozwalają maluchom lepiej się odnaleźć na stoku. Ważne jest, żeby miały instruktora skoncentrowanego na ich potrzebach. Doświadczenie mówi, że znane szkoły na stokach w Europie, takie jak ESF (Ecole du Ski Français) czy Scuola Nacionale Sci we Włoszech mają dosyć spore grupy i lepiej jest tam wysyłać starsze dzieci.

Rozkład dnia na nartach z maluchem

Istnieje kilka opcji w szkółkach narciarskich w zależności od szkoły i kraju. Można wysłać dzieci do przedszkola narciarskiego, gdzie będzie miało zajęcia na nartach połączone z zabawą, a także posiłki. Tak jest na przykład w jardins de neige i klubach Piou-Piou we Francji.

Na kolejnych etapach w szkołach nauki można skorzystać z lekcji rano i po południu. Jednak na obiad trzeba dzieci odebrać. Podobnie jest w wielu oficjalnych szkołach we Włoszech. Co nie znaczy, że w dużych ośrodkach nie ma szkół całodziennych.

Bogata oferta zajęć całodziennych jest w Andorze – połączenie nauki z innymi zajęciami na dworze (np. rakiety) i pod dachem.

Rodzinny wyjazd na narty

Każda rodzina rządzi się swoimi prawami. Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że wyjazd w góry służy także byciu razem, pobądźmy razem naprawdę. Najmłodsze dzieci na pewno docenią czas spędzony z rodzicami. Idealnie, na początek wybierzmy ranne zajęcia w szkole, a popołudniami wspólne rozrywki.

W dużych ośrodkach nie brakuje dodatkowych atrakcji jak lodowiska czy basen. Czasami największą frajdę dzieci mają po prostu na sankach.

Wyjazdy w grupie przyjaciół

Oczywiście wyjazdy na narty są zawsze najweselsze, jeśli jedziemy z grupą przyjaciół i dziećmi w podobnym wieku. Po pierwsze dzieciom jest raźniej podczas zajęć w szkole narciarskiej. Po drugie, na pewno nie będą narzekać na nudę ani w restauracji ani wieczorami.

A jeśli jeszcze wydzielimy jeden z pokoi na dziecięcą sypialnię i ulokujemy tam wszystkie maluchy, radość będzie gwarantowana. Co tu dużo mówić, dzieci muszą się dobrze bawić, żeby entuzjastycznie reagować na następne wyjazdy narciarskie!

Zdjęcia: Kasia Myślicka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Myślicka
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail