Czego szukasz

Branża eventowa i gastronomiczna. Jak poradzić sobie ze stratą pracy?

W sytuacji, w której przebywanie ze sobą w tej samej przestrzeni jest dla nas niebezpieczne, branża eventowa i gastronomiczna przeżywają największy kryzys. Może się więc zdarzyć, że zostałaś bez zajęcia i bez środków do życia. Co wtedy zrobić? Jakie są możliwości? Jak ich szukać?

  • Monika Sowińska - 22/02/2021
młoda kobieta stoi w drzwiach swojej restauracji


Jak poradzić sobie ze stratą pracy?

Czy na konferencji, czy w restauracji, chodzi o to, by stworzyć ludziom warunki, w których zechcą oni ze sobą przebywać, rozmawiać, wymieniać się wiedzą, historiami, przeżyciami… Obie te branże są po to, by łatwej i przyjemniej było nam nawiązywać relacje, współtworzyć, dzielić się emocjami oraz zdobywać kolejne doświadczenia. Obie łączą ze sobą ludzi, często budują społeczność.

Włącz przedsiębiorczość


Jeśli nie wiesz do końca o co chodzi, przyjrzyj się osobom, które uważasz za przedsiębiorcze. Najważniejszą ich cechą jest aktywne poszukiwanie możliwości. Aktywne, znaczy w działaniu. Nie oznacza to, że masz przestać myśleć. To zawsze jest w cenie i powinno poprzedzać działanie, a potem mu towarzyszyć. Nie możesz jednak zamknąć się w domu z pomysłami, a co gorsza z domysłami i nie zweryfikować ich na rynku. Pamiętaj o tym i działaj.

Druga ważna rzecz, to uruchomienie wszelkich swoich znajomości, rozesłanie wici, że szukasz nowej pracy, nowego zajęcia, zleceń, klientów. Ważne jednak, by mówić też o tym jakiego typu zajęcie to może być, jakiego będziesz w stanie się podjąć.

Trzecia sprawa, to patrz dalej i szerzej niż to, co robiłaś dotychczas. Od czego zacząć?

Przeczytaj także: Kiedy możesz stracić pracę będąc w ciąży lub na macierzyńskim?

Zrób rachunek swoich mocy

Zbierz swoje doświadczenie i wypisz:

  • stanowiska, na których pracowałaś
    Postaraj się o kilka wariantów: rzeczywisty, pokrewny, inaczej, np. zabawniej/ poważniej brzmiący…
  • zadania, które realizowałaś
    Tu stawiaj na ilość. Nie ograniczaj się. Dziel duże na mniejsze. Odrzuć wstyd i ocenę. Wypisuj.
  • aktywności podejmowane poza pracą
    Może działasz społecznie. Może biegasz dla siebie i wiesz wszystko na ten temat. Może ktoś z bliskich wymaga specjalnej troski i wiesz jak jej udzielać lub skąd czerpać wsparcie.
  • hobby
    Tu wymień nie tylko dziedzinę, ale także jaka to jest wiedza, umiejętności, aktywności, znajomości.
  • Twoje własne talenty
    Może chodziłaś do ogniska muzycznego i potrafisz grać na jakimś instrumencie. Może masz sposoby na szybkie i smaczne gotowanie dla dużej liczby osób. Może łatwo rymujesz, naśladujesz jakieś dźwięki, umiesz zorganizować szafę, znasz metody angażujące dzieci do nauki…

Przyłóż swoje moce do potrzeb rynku

To może przypominać dziecięcą zabawkę, która polega na wkładaniu klocków w odpowiadające im kształtem dziury pudełka. Z tym, że Ty masz w zasadzie plastelinę w ilości wynikającej z zadania powyżej. Możesz z tego, co masz ulepić właściwy kształt we właściwym rozmiarze.

Przeglądając ogłoszenia o pracy, rozmawiając ze znajomymi, dzwoniąc do agencji pośrednictwa, zastanawiając się nad własnymi usługami, szukaj:

  • zadań pokrewnych, które mogłabyś realizować w oparciu o to, co robiłaś,
  • zadań, których nie robiłaś profesjonalnie, ale ważna jest w nich wiedza lub doświadczenie, które masz z aktywności poza pracą lub hobby,
  • zawodów/stanowisk, na które możesz odpowiedzieć na podstawie wcześniej wykonanego rachunku, łącząc różne aspekty swojego doświadczenia, hobby, talentu i innych aktywności.

Przeczytaj także: Jak wspierać bliską osobę, która straciła pracę?

Przykłady

Wiele sfer życia przeniosło się do świata cyfrowego. Tam nadal odbywają się konferencje i liczne spotkania online, które trzeba organizować, prowadzić, moderować i realizować. Może więc okazać się, że łatwo znajdziesz następną pracę, zmienią się tylko narzędzia.

Osoby pracujące w branży eventowej są cennym nabytkiem w marketingu online, w agencjach PR. Potrzebne są tam kreatywne głowy do tworzenia ciekawych treści, tzw. kontentu. Składają się na niego teksty pisane, rymowane, krótkie i długie, a także oprawa graficzna oraz nagrania audio (podcasty, piosenki) i video. Jest to zajęcie zarówno dla osób odpowiedzialnych za część kreatywną, jak i techniczną, gdzie liczy się znajomość kamer, mikrofonów, ustawień i montażu.

Wiele początkujących e-biznesów z radością skorzysta z takich usług także od osób indywidualnych, nie tylko od konkretnej agencji. Może to być początek Twojego własnego biznesu, jeśli okaże się, że liczba klientów rośnie, a Ty podejdziesz do tego planowo. Możesz połączyć siły z kimś, kto świadczy usługi uzupełniające do Twoich. Nie każdy przecież wie jak zachować się przed kamerą lub jak rozpisać scenariusz spotkania online, a to wiedza bezcenna w dobie live’ów i webinarów.

Internet to także liczne fora i media społecznościowe, na obsłudze których naprawdę zna się niewiele osób, niewiele też chce się nimi regularnie zajmować, niektórzy po prostu nie są wystarczająco kreatywni i chętnie skorzystają z pomocy. Szczególnie w cenie jest umiejętność budowania społeczności.

Osoby dobrze zorganizowane, odważne w stosunku do nowych sytuacji i komunikatywne zawsze potrzebne są w sprzedaży. Sprzedaż, wbrew pozorom, opiera się na nawiązaniu relacji, okazaniu zainteresowania, wybadania potrzeb i umiejętnego przekonania do konkretnego rozwiązania. To wszystko wpisuje się w sedno branży eventowej.
Nie upieraj się jednak, jeśli nie możesz znaleźć dla siebie miejsca.

Ostatnio znana szefowa kuchni opowiadała w wywiadzie, o tym jak radzi sobie po zamknięciu swojej wymarzonej restauracji. Jak teraz organizuje sobie czas? Pomaga wypiekać chleb w zaprzyjaźnionej piekarni, układa książki na półkach w księgarni, tworzy nowe przepisy i planuje stworzenie kolejnego miejsca, gdy już wrócimy do kawiarnianych i restauracyjnych spotkań. Każde zajęcie jest lepsze niż siedzenie w domu i zamartwianie się.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.


Działaj!

Nie czekaj bezczynnie. Nie przestawaj szukać. Konsekwencja popłaca.
Bądź otwarta. Także na obszary będące dotychczas poza Twoim zasięgiem.
Poszerzaj swoją wiedzę, umiejętności. To tworzy kolejne możliwości.
Próbuj nowych aktywności. Nawet jeśli są oderwane od tego, co kiedykolwiek robiłaś.

Angażuj się w wydarzenia online. Teraz tam jest Twoja branża.
Dziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. A może własny kanał, podcast, blog? Wszystkie te aktywności zwiększają Twoje szanse na znalezienie nowego, dającego utrzymanie, zajęcia.

Powodzenia!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Najwyższy czas stanąć na nogi. Historia Eweliny – projekt Mommypreneurs

Ewelina Cieśla wzięła udział w bezpłatnym projekcie Mommypreneurs, przygotowanym przez Uniwersytet Łódzki. Został on przygotowany z myślą o mamach wracających na rynek pracy. Przeczytaj, co dał jej ten projekt i jak go wspomina!
  • Karolina Wojtaś - 24/02/2021
Ewelina Cieśla

Ewelino, skorzystałaś z projektu Mommypreneurs – Przedsiębiorcza Mama. Co Cię do tego skłoniło? Skąd ten impuls: „O, chcę wziąć w tym udział, to coś dla mnie?”

Będąc mamą na urlopie wychowawczym, w końcu postanowiłam zrobić coś też dla siebie. Poczułam potrzebę, żeby w końcu ruszyć z miejsca i realizować swoje pasje.

Czym zajmowałaś się przed projektem i przed ciążą?

Od zawsze interesowałam się florystyką i branżą kreatywną. Życie bywa jednak przewrotne i swoją stałą, stabilną posadę znalazłam w korporacji. Była to praca związana z moim kierunkiem studiów, ale nie mogłam wykorzystać w niej całego swojego potencjału, nie miałam szans na uwolnienie kreatywności.

Czy projekt pokrywał się z Twoimi wyobrażeniami? Co sprawiało Ci największą trudność, a co było zaskakująco łatwe?

Jeśli mam być szczera, to projekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Liczyłam się z tym, że będą to szkolenia, ale wciąż jestem zaskoczona tym, jak profesjonalnie były one przygotowane, jaki ogrom wiedzy był w nich zawarty i jak bardzo były pomocne.

Co okazało się najtrudniejsze?

Zdecydowanie to, że musiałam w końcu sama sobie powiedzieć:

najwyższy czas stanąć na nogi. Wcześniej straciłam zbyt wiele czasu, z czym nadal trochę trudno mi się pogodzić. Z drugiej strony, mam teraz dużą świadomość swoich potrzeb, pragnień, tego, że ja też jestem ważna.

Wcześniej rola mamy tak bardzo mną zawładnęła, że zapominałam o sobie.

Jeśli chodzi o rzeczy łatwe i przydatne, to w moim przypadku był to model FRIS – genialne narzędzie, które pozwala przeanalizować własne metody działania i myślenia. Na konsultacji mogłam porozmawiać bezpośrednio z trenerką, okazało się, że z łatwością przyszło mi określenie własnych predyspozycji.

W pewnym momencie projekt został zakończony – trzeba było zacząć działać na własną rękę. Jak wspominasz te początki? Czy dzięki projektowi rzeczywiście było łatwiej?

Na tę chwilę nadal przebywam na urlopie wychowawczym, jednak jestem o wiele bardziej zmotywowana do działania. Swoje WYDEKOROWANE profile na Facebooku i Instagramie nadal prowadzę z pasją. Z ogromną radością przekazuję wszystkie swoje działania w zakresie dekoracji i organizacji przyjęć – te, które mogłam wykonać wśród swoich znajomych czy rodzinie. Miło jest mi też pochwalić się udziałem w lokalnych akcjach społecznościowych. Na szkoleniach dostałam dużo wskazówek i zgodnie z nimi zaplanowałam już swoje działania, aby w końcu ruszyć i odnieść sukces na rynku.

Które korzyści ze szkolenia wydają Ci się najbardziej znaczące?

Jestem bardzo wdzięczna za możliwość udziału w tym projekcie, bo okazał się on szalenie pomocny. Cykl szkoleń bardzo mnie podbudował i uświadomił mnie samej, że tak naprawdę posiadam wiele mocnych stron, dzięki którym mogę osiągnąć sukces. Wcześniej nie do końca w siebie wierzyłam.

Poznaj również historię Zuzanny!

Młodym mamom trudno czasem uwierzyć, że poradzą sobie z czymś nowym. Boją się wyjść z inicjatywą, zostawić dzieci pod czyjąś opieką, zadbać – dla odmiany – o siebie. zMasz jakieś rady dla takich mam?

Zawsze wydawało mi się, że jestem rezolutną i „obrotną” osobą, więc macierzyństwo z pracą zawodową połączę bezproblemowo. Gdy już zostałam mamą, rzeczywistość bardzo mnie zaskoczyła i przytłoczyła. Okazało się, że wcale nie było tak łatwo jak sobie to zaplanowałam… Jestem już teraz bardziej świadoma, że każde dziecko jest inne i nie ma co sugerować się sukcesami innych młodych mam. Każda mama jest inna, każde dziecko jest inne. Musimy działać w taki sposób, aby było to w zgodzie z nami i naszą aktualną sytuacją.

Czy możesz pochwalić się stronami, na których możemy zobaczyć efekty Pani pracy?

Oczywiście, cieszę się, że mam taką możliwość. Moja strona na Instagramie to @wydekorowane – bardzo zapraszam!

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł powstał w ramach projektu Mommypreneurs – przedsiębiorcza mama.

Zdjęcia: archiwum prywatne Eweliny.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Pracujesz z domu? 7 pułapek, w które dajesz się złapać

Czy praca z domu to ideał? Nie trzeba dojeżdżać do biura, unikać wścibskiej koleżanki ani słuchać narzekań tego marudnego kolegi z księgowości. Czyżby nie miała żadnych wad? Czy umiesz dobrze wykorzystać czas przeznaczony na pracę? Sprawdź, czy popełniasz błędy, które są pułapką większości pracujących w trybie home office. Zwłaszcza teraz, gdy nasze pociechy uczą się w domu.
  • Joanna Gotfryd - 24/02/2021
Kobieta z laptopem na łóżku

Praca z domu to było (i może nadal jest) marzenie wielu mam (i nie tylko). Niejednokrotnie słyszałam – ale ci dobrze, nie musisz nigdzie dojeżdżać, od razu jesteś w pracy. Może dzisiaj ta perspektywa, z powodu pandemii uległa zmianie, bo coraz bardziej tęsknimy do kontaktu z drugim człowiekiem.  Ale jedno jest pewne, na osoby pracujące w domu czyha mnóstwo pułapek. Dałam się złapać we wszystkie z nich. Czy Ty też? Oto one:

1. Nigdy nie wychodzisz z pracy

Skoro pracujesz z domu, to jesteś cały czas dostępna pod mailem, telefonem. Praca tak bardzo przeplata się z domem, że między jednym kęsem obiadu a drugim sprawdzasz pocztę i rozmawiasz z klientem.

2. „Siedzisz” w domu cały dzień

A to sąsiadka wpada do Ciebie niezapowiedziana na kawę albo prosi Cię o przypilnowanie dziecka, bo chce skoczyć na zakupy, a właśnie leje deszcz…

Przeczytaj także: Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

3. Dzwoni do Ciebie siostra

Akurat ma na popołudniową zmianę w pracy i chciałaby z kimś pogadać, no a Ty przecież jesteś w domu.

4. Piękna pogoda za oknem

To nastawiasz pranie. Najpierw sortowanie i wkładanie do pralki, potem wywieszanie, przypinanie i buch na balkon… może jeszcze zdążysz je potem szybciutko ściągnąć.

5. Listonosz i kolporterzy ulotek

Jakimś dziwnym trafem wiedzą, że pod nr 25 zawsze ktoś otwiera, więc dzwonią tylko do Ciebie, żebyś im otworzyła drzwi do budynku… I tak codziennie, po kilka osób.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

6. Skoro już jesteś w domu

I tak naprawdę nikt nie wie na czym polega Twoja praca (a co, może wiedzą?), to przecież możesz ugotować obiad, jakiś szybki (ziemniaki, kotlety, surówka i może jeszcze kompot, bo dzieci lubią), tak, aby był gotowy zanim wszyscy zaczną wołać o jedzenie.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

7. Siadasz do pracy

Może przy kuchennym stole, a tu przecież taki bajzel w kuchni. Tak się nie da pracować. Nie możesz na niego patrzeć. To najpierw posprzątasz trochę, żeby krajobraz nie wyglądał jak po przejściu huraganu. Poszłabyś jeszcze się wysikać, ale boisz się wejść do łazienki…

Brzmi znajomo?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×