Czego szukasz

Utrata pracy w ciąży? To była dla mnie szansa, nie katastrofa!

Kiedy Ania Czarkowska była w ciąży, jej szefowie postanowili zamknąć biznes. Zamiast wylądować na bezrobociu, ten moment potraktowała jako szansę dla siebie. Mimo braku doświadczenia i wbrew opinii rodziny, odkupiła firmę od szefów i została przedsiębiorczą matką.

  • Joanna Gotfryd - 21/02/2018
Anna Czarkowska z dzieckiem na wakacjach

Aniu, kilka lat temu, kiedy byłaś w pierwszej ciąży okazało się, że możesz stracić pracę. Szefowie wybierali się na emeryturę i chcieli zamknąć biznes. Ty podjęłaś decyzję, że tę firmę od nich odkupisz. Nie miałaś myśli, żeby tak po prostu iść na macierzyński, a potem zastanowić się co dalej z pracą? Poszukać nowej?

Nie, nie myślałam w ten sposób. Lubię mieć wszystko zaplanowane kilka kroków naprzód i perspektywa, by przez najbliższy rok nie mieć planu na siebie wydawała mi się dużo bardziej ryzykowna, niż wykorzystanie okazji, która właśnie się nadarzyła.

Zwłaszcza, że w moim zawodzie (jestem geodetą), co chwilę zmieniają się przepisy lub różne wymogi, co na pewno utrudniłby powrót na rynek pracy w przypadku braku zatrudnienia.

Jesteś typem bojowniczki?

Nie, raczej cichej myszki 😉 Do tego dość ostrożnej. Ale okazuje się, że aby prowadzić swoją firmę wcale nie trzeba być super przebojową i „wyszczekaną” osobą. Za to przydaje się nawyk ciągłego kalkulowania oraz duża elastyczność i uczciwość względem klientów, którzy potem wracają lub polecają dalej. I dobra organizacja.

Skąd miałaś w sobie tyle siły, motywacji, żeby zawalczyć o własną firmę, zwłaszcza, że Twoi najbliżsi nie wspierali Cię na początku?

Zawsze byłam optymistką. Gdy przychodziły trudniejsze chwile w życiu, lub coś szło nie po mojej myśli, to starałam się nie załamywać, tylko szukać dobrych stron sytuacji, szans, które się za nią kryją. Ale sam pomysł, że ja też mogę prowadzić własną działalność gospodarczą, wziął się od Was.

W tamtym okresie życia nie miałam jeszcze znajomych prowadzących swoje firmy, w mojej rodzinie też uważano, że nie ma to jak praca na etacie – pewna i przewidywalna.

Do Was trafiłam przypadkiem szukając informacji o prawach kobiet w ciąży i odkryłam, że jest mnóstwo zadowolonych i niezależnych pań, które biorą sprawy w swoje ręce, gdy nadarza się okazja. A macierzyństwo można traktować jako okazję dla zmian na lepsze, również w sferze zawodowej.

Dlaczego Twój mąż i rodzice uważali, że nie powinnaś się w to angażować?

Mąż najbardziej martwił się, że firmowe potknięcia będą miały wpływ na nasz wspólny budżet, więc udało się go przekonać, gdy zrobiłam szczegółowe wyliczenia dotyczące kosztów rozpoczęcia i prowadzenia firmy oraz plan spłaty byłych szefów bez naruszania naszych wspólnych środków.

Rodzice natomiast martwili się, czy może raczej wyobrażali sobie, że własna działalność wiąże się z ciągłym zmaganiem się z nieuczciwymi klientami, którzy nie płacą za zlecenia, czy brutalną konkurencją na rynku. O to, że zawsze będę w pracy i wszystko będzie tylko na mojej głowie.

Mieli trochę racji, rzeczywiście bywa ciężko, zwłaszcza w tej ostatniej kwestii, ale praca na swoim daje też ogromną satysfakcję, poczucie sprawczości i wszystko można o niej powiedzieć, ale nie to, że jest nudna.

Firmę przejęłaś razem z kolegą, który niestety wkrótce się wycofał. Co było najtrudniejsze w prowadzeniu biznesu na początku?

Uświadomienie sobie, że aby coś zarobić, trzeba w to najpierw włożyć swoje własne pieniądze.  Również to, że jak już firma coś zarobi, to nie to samo, co wypłata „na rękę”.

Trzeba zawsze coś odłożyć w razie przejściowych problemów z płynnością finansową, a firma, aby nie zostawać w tyle, też stale wymaga inwestowania w nowy sprzęt, oprogramowanie czy pracowników, by przynosić coraz większe dochody. To wymaga zmiany podejścia do pieniędzy i chyba z tym miał problem mój pierwszy wspólnik.

Gdzie uczyłaś się tego jak prowadzić biznes? W końcu wcześniej byłaś zatrudniona na etacie jako geodeta i nie zarządzałaś nigdy firmą.

Gdy już zdecydowałam się założyć swoją firmę, byłam pod koniec siódmego miesiąca ciąży, więc potrzebowałam zdobyć podstawową wiedzę bardzo szybko.

Przydatne okazały się bezpłatne kursy internetowe oferowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Ale także dobre relacje z byłymi szefami, z którymi zresztą do dziś utrzymuję kontakt i zawsze chętnie dzielą się ze mną swoim doświadczeniem.

Mówiłaś też, że wsparcie najbliższych pojawiało się stopniowo, w miarę jak rodzina przekonywała się, że to działa, że potrafisz. Byli z Ciebie dumni, chociaż wcześniej mówili, że to nie jest praca dla kobiety…?

Na pewno zaczęli doceniać praktyczną stronę „bycia na swoim”, jak np. elastyczny czas pracy. Oczywiście są w moim kalendarzu pozycje nieprzesuwalne, ale odkąd mam pracowników, to mogę sobie pozwolić na podporządkowanie swojego planu pracy prywatnym potrzebom, a przy małych dzieciach taka domowa dyspozycyjność bardzo się przydaje.

W międzyczasie do Twojej firmy dołączył drugi wspólnik, firma rosła, a Ty byłaś w drugiej ciąży. Jak zorganizowałaś swoją pracę, biuro oraz podział obowiązków?

Tak, żeby to mi było najwygodniej 🙂 Lokal na biuro wynajmuję w bloku naprzeciwko, więc jeśli trzeba, to w każdej chwili mogę się spotkać ze wspólnikiem albo pracownikami.

Mam też z domu dostęp do firmowej sieci i wszystkich danych, więc jestem ze wszystkim na bieżąco. Natomiast jeśli chodzi o podział obowiązków, to po prostu chwilowo nie jeżdżę w teren na pomiary. Tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Również bieżące kontakty z klientami przejął mój wspólnik. Ja natomiast wspieram go w pracach kameralnych (sporządzanie dokumentacji, obliczeń) oraz zajmuję się formalnościami związanymi z prowadzeniem firmy.

Jesteś mamą dwójki dzieciaków, prowadzisz firmę, zatrudniasz 4 osoby. Tak zorganizowałaś swoją pracę, że Twoja obecność w firmie nie jest konieczna codziennie po 8 godzin. Jaki jest sekret Twojego sukcesu?

Na pewno determinacja i ciężka praca są konieczne, żeby firma zarabiała, ale dodałabym jeszcze optymizm, cierpliwość, koncentrację na wyznaczonym celu i może przede wszystkim dobrze dobrany zespół.

Mój obecny wspólnik jest moim dokładnym przeciwieństwem pod względem słabych i mocnych stron, więc dość łatwo przychodzi nam podział obowiązków.

Nasi pracownicy też zostali dobrani tak, by mieć większą wiedzę lub doświadczenie w pracach, w których my mniej się specjalizowaliśmy, co pozwala na poszerzanie asortymentu oferowanych usług, oraz na to, abyśmy mogli się nawzajem od siebie uczyć i rozwijać.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia!

Zdjęcie tytułowe: Storyblocks, zdjęcie w tekście: archiwum prywatne Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Cała prawda o Mamo Pracuj, czyli … świętujemy 7 Urodziny!

Kilka dni temu znajoma zapytała mnie – a znamy się długo, choć słabo, ale „widzimy na FB” ;) - Agnieszka, widzę, że dużo się u Ciebie dzieje, ale co Wy właściwie robicie w tym Mamo Pracuj?! Dlatego pomyślałam, że z okazji 7 Urodzin naszego portalu, opowiem Ci, co my tak naprawdę robimy w tym Mamo Pracuj i z czego Ty możesz korzystać! I wiesz? Wyszło aż 21 punktów...
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/12/2018
Agnieszka Kaczanowska i Joanna Gotfryd

Cała prawda o Mamo Pracuj

Pierwsza moja myśl była taka: „No jak to co robimy? No weź, przecież milion rzeczy. Prowadzimy portal, fundację i wspieramy mamy takie jak my i do tego zmieniamy świat na lepsze!”

Ale wtedy uzmysłowiłam sobie, że to wcale nie jest takie oczywiste; że przecież posty na FB nie są kroniką życia, tylko jakimś małym jego wycinkiem. A Pani menadżer w dużej korporacji wcale nie musi wiedzieć, na czym polega prowadzenie portalu, ani też jak to jest odpisywać na maile przepełnione żalem do życia, partnera, rodziny…

Mam nadzieję, że dotrwasz do końca, to zaskoczę Cię czymś jeszcze!

No dobra dziewczyny, ale co Wy tak na serio robicie?

1. Piszemy, redagujemy, zdobywamy i publikujemy teksty na portalu. Czasem aby jeden tekst powstał, wymieniamy 6 maili 😉 Bo jak wiesz, cały portal jest dla mam i przyszłych mam. Ale może nie wiesz, że 80% naszych Czytelniczek stanowią kobiety 😉 To mało czy dużo?

2. Organizujemy akcje tematyczne – jak ta o planerach dla kobiet, która cieszy się rosnącą popularnością (właśnie odbyła się 4 edycja) i Mamy kupują u Mam, do której polecam zaglądnąć zanim kupisz prezenty 🙂

3. Pracujemy nad nową zakładką portalu i wkrótce oficjalnie pokażemy ją światu.

4. Prowadzimy webinary – zupełnie bezpłatnie, po to aby dzielić się wiedzą. Ostatni był 4 grudnia, o tym „Jakie prawa ma kobieta w ciąży?” >>>

5. Prowadzimy LIVE’y na FB – wychodząc ze swojej strefy komfortu 😉 Ale wiemy, że filmy to przyszłość, więc działamy. Właśnie planujemy kolejny cykl LIVE’ów! A wszystkie poprzednie możesz sobie obejrzeć >>>

6. Prowadzimy kurs on-line Mamo Pracuj – ale to zapewne nikomu nie umknęło, bo wyskakiwałyśmy z lodówki 😉 Edycja 3 już się skończyła i musisz wiedzieć, że z jednej strony to coś, co daje nam takiego „pozytywnego kopa”, zwłaszcza kiedy dostajemy od Was informacje: „mam pracę!”, albo „idę na rozmowę, trzymajcie kciuki!” Ale to też oznacza ogrom pracy całego zespołu + zajęte wieczory na kolejne webinary (czasem po dwa w tygodniu). Moje dzieci już reagują z przekąsem: „znowu masz webinar i będziesz głośno mówić, a my nie będziemy mogli zasnąć?” 🙂

7. Odpowiadamy na wiele listów, bywa, że pełnych dobrych informacji, gotowości wspierania czy podziękowań, czasem próśb o darmową reklamę, ale też wiele pełnych żalu, bezsilności i złości na świat albo na nas 😉

8. Spotykamy się z mamami z całej Polski na Dniach Otwartych w firmach przyjaznych mamie i warsztatach w ramach programu #MamoPracujwIT. Ostatni rok, to takie bogactwo spotkań, że trudno je zliczyć, ale choć rodzina czasem kręci nosem (mamo, znów jedziesz?), to te spotkania są niesamowite! A musisz wiedzieć, że każde spotkanie poprzedzone jest kilkutygodniowymi przygotowaniami… Dlatego tak wielką radością jest, kiedy czekając na uczestniczki, i zawsze bardzo się stresując, okazuje się, że zaczyna brakować krzeseł 😉

W tym roku możemy spotkać się jeszcze w Krakowie (już 12.12)! Zapraszamy!

9. Organizujemy akcje społeczne na portalu, zarówno dla kobiet, które szukają pracy, jak i tych, które decydują się na rozwijanie własnej firmy. I musisz wiedzieć, że to akcje bez budżetu. Są one dla naszych czytelniczek bezpłatne. My robimy to nieodpłatnie i nasi eksperci także.

10. Działamy w social mediach, bo tam są nasze Czytelniczki! A czy wiesz, że możesz nas spotkać na Facebook’uInstagramie, Twitterze i LinkedIN? Zapraszamy!

11. Współpracujemy z pracodawcami, którzy chcą zatrudniać mamy! Jesteśmy trochę jak taki most pomiędzy mamą, która szuka dobrej pracy a pracodawcą. I dobrze nam z tym! Dzięki temu możecie poznać pracodawców, którzy czekają na takich efektywnych i zaangażowanych pracowników jakimi są mamy!

12. Budujemy Bazę Pracodawców Przyjaznych Mamie i w ostatnich tygodniach bardzo się nam rozrosła. Zaglądałaś? Zapraszam!

13. Publikujemy oferty pracy z myślą o mamach! I wierzcie, niełatwe to zadanie 😉 Zobacz! >>>

14. Wysyłamy oferty pracy wprost na skrzynkę mailową do wszystkich zapisanych na nasz Newsletter – A Ty dostajesz od nas oferty pracy? Jeśli nie, możesz się zapisać >>>

15. Współpracujemy z reklamodawcami, w ten sposób możemy dalej się rozwijać!

16. Szukamy funduszy na realizacje naszych działań.

17. Napisałyśmy też kawałek książki – już niedługo dowiesz się o co chodzi!

18. Budujemy swój zespół, bo pewnie jak wiesz, kiedyś byłyśmy dwie z Asią, a teraz jest nas 6 😉

19. Uczymy się. Cały czas uczymy się nowych rzeczy…

20. Zarządzamy Fundacją. I to chyba jedno z mniej przyjemnych zadań, ale bez tego nie mogłybyśmy działać…

21. I … próbujemy nie zwariować 😉

Sporo tego, a pewnie jeszcze coś się znajdzie 😉 I wciąż wpadają nam nowe pomysły na działania!

Czy coś z tego jest dla Ciebie zaskoczeniem?

Na koniec chciałam tylko zapowiedzieć, że kolejny mój newsletter napiszę do Ciebie z Indii. Tak, serio, to nie żart! Wyruszamy w styczniu z całą moją rodziną na trzymiesięczną podróż do Indii i mam nadzieję, (jak internet pozwoli) podzielić się z Tobą od czasu do czasu jakąś niesamowitą historią!

Przeczytasz? 😉

Zdjęcia: Magdalena Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  

Jak założyć spółkę cywilną?

Kasia – graficzka, prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Jej koleżanka Basia – polonistka, też ma własną jednoosobową firmę. Każda z pań zajmuje się czymś innym, ale postanowiły połączyć swoje siły, by rozwinąć skrzydła i zająć się wydawaniem książek dla dzieci. Postanawiają, że dla realizacji tego celu będą działały w formie spółki cywilnej.
  • Aneta Szczycińska - 04/12/2018
dwie kobiety omawiają swoje dalsze działania

Dwie firmy, jedna spółka

Od chwili zawiązania umowy spółki cywilnej będą wspólniczkami, ale, co warto zaznaczyć, będą mogły działać także tak jak dotychczas, czyli poza spółką.

Reasumując Kasia i Basia będą mogły będą mogły wykonywać działalność gospodarczą:

  • wyłącznie w ramach spółki cywilnej lub
  • zarówno w ramach umowy spółki cywilnej, jak i poza nią.

W drugiej z przedstawionych sytuacji, wspólniczki w zależności od okoliczności będą posługiwać się albo numerem NIP, REGON i VAT spółki, albo numerami nadanymi im indywidualnie (jako przedsiębiorcom).

Spółka cywilna sposobem na połączenie sił

Zgodnie z art. 860§1 Kodeksu cywilnego istotą spółki cywilnej jest dążenie przez wspólników do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów.

W rzeczywistości wyglądać to będzie tak, że dwie działalności gospodarcze zostaną wniesione jako przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 551 Kodeksu cywilnego, do spółki.

Zgodnie z powołanym wyżej przepisem przedsiębiorstwo jest zorganizowanym zespołem składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej. Obejmuje ono m.in. nazwę przedsiębiorstwa, własność nieruchomości lub ruchomości, prawa wynikające z umów najmu i dzierżawy nieruchomości lub ruchomości, koncesje, licencje i zezwolenia, patenty i inne prawa własności przemysłowej, majątkowe prawa autorskie i majątkowe prawa pokrewne, księgi i dokumenty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Pamiętać należy, że umowa spółki cywilnej podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych. Obowiązek podatkowy powstaje z chwilą jej zawarcia i ciąży solidarnie na wszystkich wspólnikach. Stawka podatku wynosi 0,5%, podstawę opodatkowania stanowi wartość wkładów wniesionych do majątku spółki. Na złożenie deklaracji (PCC-3, PCC-3A) oraz zapłatę podatku w urzędzie skarbowym właściwym ze względu na siedzibę spółki jest 14 dni od dnia podpisania jej umowy.

Wspólniczki o statusie przedsiębiorcy

W podanym wyżej przykładzie obie panie, Kasia i Basia, posiadają już wpis w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) a co za tym idzie uzyskały status przedsiębiorcy. Teraz jako wspólniczki będą zobowiązane zgłosić NIP i REGON spółki cywilnej, a także wszelkie zmiany związane z rozpoczęciem działalności w ramach spółki, np. rozszerzenie, zmiana przedmiotu działalności. Dlatego też konieczne jest złożenie, w urzędzie gminy bądź przez Internet, wniosku o zmianę wpisu (CEIDG-1).

Formalności dotyczące spółki

Należy pamiętać, że również spółka podlega odrębnej rejestracji.

  • REGON

Spółka cywilna podlega wpisowi do rejestru podmiotów gospodarki narodowej i nadawany jest jej numer REGON. Wniosek RG-1 i RG-SC należy złożyć w urzędzie statystycznym (jego oddziale) województwa, na terenie którego spółka ma siedzibę.

  • NIP

W celu uzyskania numeru NIP dla spółki, należy złożyć zgłoszenie identyfikacyjne NIP-2 z załącznikiem NIP-D.

  • VAT

Jeżeli spółka będzie podatnikiem VAT konieczna jest także rejestracja dla potrzeb VAT (VAT UE). W takim przypadku należy złożyć formularz VAT-R (opłata skarbowa od zgłoszenia wynosi 170 zł).

  • ZUS

Jeżeli spółka będzie zatrudniać pracowników lub zleceniobiorców, należy także dokonać zgłoszenia jej w ZUS jako płatnika składek. W dokumentach zgłoszeniowych trzeba podać NIP i REGON spółki, czyli dane identyfikacyjne, które zostały nadane spółce.

  • Konto w banku

Wspólniczki powinny też korzystać ze wspólnego rachunku w ramach rozliczeń związanych z prowadzoną przez nie działalnością. Starając się o uzyskanie numeru NIP będą go mogły wskazać jako rachunek związany z działalnością spółki.

Więcej o spółce cywilnej i innych spółkach osobowych.

Tutaj znajdziesz informacje o spółkach kapitałowych.

Tutaj przeczytasz o zakładaniu działalności gospodarczej.

Zdjęcia: Storublocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail