Czego szukasz

Utrata pracy w ciąży? To była dla mnie szansa, nie katastrofa!

Kiedy Ania Czarkowska była w ciąży, jej szefowie postanowili zamknąć biznes. Zamiast wylądować na bezrobociu, ten moment potraktowała jako szansę dla siebie. Mimo braku doświadczenia i wbrew opinii rodziny, odkupiła firmę od szefów i została przedsiębiorczą matką.

  • Joanna Gotfryd - 21/02/2018
Anna Czarkowska z dzieckiem na wakacjach

Aniu, kilka lat temu, kiedy byłaś w pierwszej ciąży okazało się, że możesz stracić pracę. Szefowie wybierali się na emeryturę i chcieli zamknąć biznes. Ty podjęłaś decyzję, że tę firmę od nich odkupisz. Nie miałaś myśli, żeby tak po prostu iść na macierzyński, a potem zastanowić się co dalej z pracą? Poszukać nowej?

Nie, nie myślałam w ten sposób. Lubię mieć wszystko zaplanowane kilka kroków naprzód i perspektywa, by przez najbliższy rok nie mieć planu na siebie wydawała mi się dużo bardziej ryzykowna, niż wykorzystanie okazji, która właśnie się nadarzyła.

Zwłaszcza, że w moim zawodzie (jestem geodetą), co chwilę zmieniają się przepisy lub różne wymogi, co na pewno utrudniłby powrót na rynek pracy w przypadku braku zatrudnienia.

Jesteś typem bojowniczki?

Nie, raczej cichej myszki 😉 Do tego dość ostrożnej. Ale okazuje się, że aby prowadzić swoją firmę wcale nie trzeba być super przebojową i „wyszczekaną” osobą. Za to przydaje się nawyk ciągłego kalkulowania oraz duża elastyczność i uczciwość względem klientów, którzy potem wracają lub polecają dalej. I dobra organizacja.

Skąd miałaś w sobie tyle siły, motywacji, żeby zawalczyć o własną firmę, zwłaszcza, że Twoi najbliżsi nie wspierali Cię na początku?

Zawsze byłam optymistką. Gdy przychodziły trudniejsze chwile w życiu, lub coś szło nie po mojej myśli, to starałam się nie załamywać, tylko szukać dobrych stron sytuacji, szans, które się za nią kryją. Ale sam pomysł, że ja też mogę prowadzić własną działalność gospodarczą, wziął się od Was.

W tamtym okresie życia nie miałam jeszcze znajomych prowadzących swoje firmy, w mojej rodzinie też uważano, że nie ma to jak praca na etacie – pewna i przewidywalna.

Do Was trafiłam przypadkiem szukając informacji o prawach kobiet w ciąży i odkryłam, że jest mnóstwo zadowolonych i niezależnych pań, które biorą sprawy w swoje ręce, gdy nadarza się okazja. A macierzyństwo można traktować jako okazję dla zmian na lepsze, również w sferze zawodowej.

Dlaczego Twój mąż i rodzice uważali, że nie powinnaś się w to angażować?

Mąż najbardziej martwił się, że firmowe potknięcia będą miały wpływ na nasz wspólny budżet, więc udało się go przekonać, gdy zrobiłam szczegółowe wyliczenia dotyczące kosztów rozpoczęcia i prowadzenia firmy oraz plan spłaty byłych szefów bez naruszania naszych wspólnych środków.

Rodzice natomiast martwili się, czy może raczej wyobrażali sobie, że własna działalność wiąże się z ciągłym zmaganiem się z nieuczciwymi klientami, którzy nie płacą za zlecenia, czy brutalną konkurencją na rynku. O to, że zawsze będę w pracy i wszystko będzie tylko na mojej głowie.

Mieli trochę racji, rzeczywiście bywa ciężko, zwłaszcza w tej ostatniej kwestii, ale praca na swoim daje też ogromną satysfakcję, poczucie sprawczości i wszystko można o niej powiedzieć, ale nie to, że jest nudna.

Firmę przejęłaś razem z kolegą, który niestety wkrótce się wycofał. Co było najtrudniejsze w prowadzeniu biznesu na początku?

Uświadomienie sobie, że aby coś zarobić, trzeba w to najpierw włożyć swoje własne pieniądze.  Również to, że jak już firma coś zarobi, to nie to samo, co wypłata „na rękę”.

Trzeba zawsze coś odłożyć w razie przejściowych problemów z płynnością finansową, a firma, aby nie zostawać w tyle, też stale wymaga inwestowania w nowy sprzęt, oprogramowanie czy pracowników, by przynosić coraz większe dochody. To wymaga zmiany podejścia do pieniędzy i chyba z tym miał problem mój pierwszy wspólnik.

Gdzie uczyłaś się tego jak prowadzić biznes? W końcu wcześniej byłaś zatrudniona na etacie jako geodeta i nie zarządzałaś nigdy firmą.

Gdy już zdecydowałam się założyć swoją firmę, byłam pod koniec siódmego miesiąca ciąży, więc potrzebowałam zdobyć podstawową wiedzę bardzo szybko.

Przydatne okazały się bezpłatne kursy internetowe oferowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Ale także dobre relacje z byłymi szefami, z którymi zresztą do dziś utrzymuję kontakt i zawsze chętnie dzielą się ze mną swoim doświadczeniem.

Mówiłaś też, że wsparcie najbliższych pojawiało się stopniowo, w miarę jak rodzina przekonywała się, że to działa, że potrafisz. Byli z Ciebie dumni, chociaż wcześniej mówili, że to nie jest praca dla kobiety…?

Na pewno zaczęli doceniać praktyczną stronę „bycia na swoim”, jak np. elastyczny czas pracy. Oczywiście są w moim kalendarzu pozycje nieprzesuwalne, ale odkąd mam pracowników, to mogę sobie pozwolić na podporządkowanie swojego planu pracy prywatnym potrzebom, a przy małych dzieciach taka domowa dyspozycyjność bardzo się przydaje.

W międzyczasie do Twojej firmy dołączył drugi wspólnik, firma rosła, a Ty byłaś w drugiej ciąży. Jak zorganizowałaś swoją pracę, biuro oraz podział obowiązków?

Tak, żeby to mi było najwygodniej 🙂 Lokal na biuro wynajmuję w bloku naprzeciwko, więc jeśli trzeba, to w każdej chwili mogę się spotkać ze wspólnikiem albo pracownikami.

Mam też z domu dostęp do firmowej sieci i wszystkich danych, więc jestem ze wszystkim na bieżąco. Natomiast jeśli chodzi o podział obowiązków, to po prostu chwilowo nie jeżdżę w teren na pomiary. Tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Również bieżące kontakty z klientami przejął mój wspólnik. Ja natomiast wspieram go w pracach kameralnych (sporządzanie dokumentacji, obliczeń) oraz zajmuję się formalnościami związanymi z prowadzeniem firmy.

Jesteś mamą dwójki dzieciaków, prowadzisz firmę, zatrudniasz 4 osoby. Tak zorganizowałaś swoją pracę, że Twoja obecność w firmie nie jest konieczna codziennie po 8 godzin. Jaki jest sekret Twojego sukcesu?

Na pewno determinacja i ciężka praca są konieczne, żeby firma zarabiała, ale dodałabym jeszcze optymizm, cierpliwość, koncentrację na wyznaczonym celu i może przede wszystkim dobrze dobrany zespół.

Mój obecny wspólnik jest moim dokładnym przeciwieństwem pod względem słabych i mocnych stron, więc dość łatwo przychodzi nam podział obowiązków.

Nasi pracownicy też zostali dobrani tak, by mieć większą wiedzę lub doświadczenie w pracach, w których my mniej się specjalizowaliśmy, co pozwala na poszerzanie asortymentu oferowanych usług, oraz na to, abyśmy mogli się nawzajem od siebie uczyć i rozwijać.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia!

Zdjęcie tytułowe: Storyblocks, zdjęcie w tekście: archiwum prywatne Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Idziemy pod prąd sezonowej modzie – Mamy kupują u Mam

"Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości" - takimi słowami opisuje swoją markę Joanna, która zgłosiła się do akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 15/09/2020
mała dziewczynka w brązowej sukience z naturalnego materiału

Joanna Krzanik zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Nazywam się Joanna Krzanik i jestem mamą dwójki urwisów – Jasia (7 lat dumny pierwszoklasista i Hani 5 lat). Od dwóch lat prowadzę markę BOBOLE oraz sklep internetowy bobole.pl z odzieżą i akcesoriami z lnu i materiałów organicznych. Wszystkie produkty powstają w Polsce z materiałów najwyższej jakości w małych lokalnych zakładach krawieckich, a wszelkie inskrypcje są wykonywane ręcznie. Do tej pory pracowałam z biura/showroomu w Krakowie, ale pandemia spowodowała dużą zmianę. 🙂 Musiałam łączyć prowadzenie firmy z domu z odrabianiem lekcji z Jasiem i rozwijaniem zainteresowań Hani.

Nowa sytuacja wymusiła także rozwój mojego biznesu. Każdy teraz woli robić zakupy w internecie, więc zamówień jest coraz więcej. Jeżeli połączymy to z koniecznością organizacji życia i uczenia się dwójki urwisów to może być ciężko. 😉 Na szczęście pomaga mi mąż i dzięki odpowiedniej organizacji pracy jesteśmy w stanie ogarnąć zarówno dzieciaki, jak i BOBOLE. I choć niemal każdy dzień kończyliśmy około 24:00 pakując i nadając paczki na następny dzień (całe szczęście dzieciaki chodzą wcześnie spać ;)), to nie zamieniłabym mojej pracy na żadną inną. 😉

Przeczytaj także: Prowadzę szkołę językową w Polsce, a mieszkam w Zurichu – Mamy kupują u Mam

Poznajcie Bobole

Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości, wrócić do korzeni, do natury, do miejsca, w którym czas płynie niespiesznie, a proste przyjemności jak dmuchanie latawców czy leżenie i wpatrywanie się w płynące po niebie obłoki nabierają nowego wymiaru.

BOBOLE to polska marka dla dzieci i rodziców, która na pierwszym miejscu stawia na naturalność. Produkty BOBOLE sprawiają, że dziecko jest ubrane, a nie “przebrane”. BOBOLE używają naturalnych materiałów jak len, bawełna czy kokosowe guziczki dbając, aby każdy element produktu był dopracowany do perfekcji. Proste, ponadczasowe wzornictwo, naturalne kolory, wygoda i najwyższa jakość wykonania to główne cechy ich kolekcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Idziemy pod prąd sezonowej modzie

Wszystkie produkty są wykonywanie ręcznie w lokalnych szwalniach na południu Polski, a cały proces powstawania od pomysłu do gotowego produktu jest nadzorowany osobiście przez założycielkę marki – Joannę Krzanik. Inskrypcje na personalizowanych produktach to w 100% ręczna praca przy użyciu tradycyjnych technik haftu ręcznego.

BOBOLE idzie pod prąd sezonowej modzie, w której wielkie koncerny wypuszczają nowe kolekcje co 3 miesiące, produkty marki powstają powoli, niespiesznie, w zgodzie z naturalnym rytmem, nie wyznaczają sobie deadlinów, blisko ideologii slow fashion BOBOLE stawiają na świadomych klientów którzy stają się najlepszymi ambasadorami marki.

BOBOLE wymyka się standardowej kategoryzacji, nie jest to wyłącznie moda dziecięca, w ofercie marki znajdują się także dodatki, dekorację, wyprawki niemowlęce, pościele, baldachimy, czy cieszące się ostatnio dużym powodzeniem kostiumy kąpielowe. jedno jest pewne – produkty BOBOLE to ponadczasowy styl i najwyższa jakość wykonania.

Przeczytaj także: Spełniam prezentowe marzenia moich klientów – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Joanny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Dotacje na własny biznes z LGD! Jak zdobyć nawet 100 tysięcy – instrukcja krok po kroku

Ruszyły nabory na bezzwrotne dotacje na założenie własnej firmy. Dotacje w wysokości od 50 do 100 tysięcy złotych przeznaczone są dla osób zamieszkałych gminy wiejskie i miejsko-wiejskie, skupione w ramach Lokalnych Grup Działania. Nie trzeba być osobą bezrobotną, żeby ubiegać się o środki, a mamy wracające na rynek pracy mogą liczyć na dodatkowe punkty przy rekrutacji. Załóż własny biznes z dotacją od LGD – sprawdź jak to zrobić krok po kroku.
  • Monika Ogórek - 15/09/2020
uśmiechnięta brunetka siedzi na trawie, na kocu, obok niej laptop, w tle krajobraz

Aktualizacja – 15.09.2020 r.

Co to jest LGD?

Lokalna Grupa Działania (LGD) to stowarzyszenie, skupiające gminy wiejskie i miejsko – wiejskie, zamieszkałe przez nie więcej niż 20 tys. osób. Głównym celem ich tworzenia jest podnoszenie atrakcyjności terenów gminnych, zwiększanie ich potencjału dla mieszkańców, działających tam firm czy rozwoju turystyki. Jednym z obszarów wsparcia przez LGD jest właśnie przedsiębiorczość. Wsparcie w zakresie zakładania własnej firmy może objąć wszystkich, niezależnie od statusu zatrudnienia. Wysokość możliwych do pozyskania środków to od 50 tys. zł do 100 tys. zł.

Dotacje z LGD – jak dostać, nawet 100 tysięcy zł na własny biznes?

Krok 1Sprawdź, czy gmina, w której mieszkasz, jest stowarzyszona w LGD

Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich, działająca zgodnie z Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 prowadzi bazę wszystkich Lokalnych Grup Działania. Wystarczy w wyszukiwarce dostępnej pod adresem http://ksow.gov.pl/pl wpisać nazwę gminy, na obszarze której posiadasz meldunek stały lub czasowy.

Jeśli tak – to w bazie znajdują się dane kontaktowe oraz strona internetowa lokalnej LGD, na której znajdują się informacje o naborach wniosków.

Uwaga, praktycznie każde LGD ma środki na rozwój przedsiębiorczości, ale nie każde LGD ma ogłoszony nabór. Czasem trzeba na taki nabór dłużej poczekać. Warto sprawdzać i regularnie dopytywać u źródła.

Krok 2 – Sprawdź czy możesz ubiegać się o środki z LGD

O wsparcie w zakresie podejmowania działalności gospodarczej może ubiegać się osoba fizyczna, jeżeli:

  • jest obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej,
  • jest pełnoletnia,
  • ma miejsce zameldowania na obszarze wiejskim objętym Strategią Rozwoju Lokalnego LSR (czyli na terenie gmin, objętych działaniem LGD),
  • posiada specjalny numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności (o nadanie numeru można wystąpić do ARMiR w każdym momencie),
  • nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników w KRUS,
  • w okresie 2 lat poprzedzających dzień złożenia wniosku o przyznanie tej pomocy nie wykonywała działalności gospodarczej, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, w szczególności nie była wpisana do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Przeczytaj także: Jak napisać biznesplan? I dlaczego powinnaś go mieć?

Krok 3 – Sprawdź czy Twój pomysł realizuje cele LSR

W ogłoszeniu o konkursie wskazane są cele projektu, które precyzują obszar, jaki podlega wsparciu. Może to być wspieranie pomysłów innowacyjnych, wspierających konkretne branże (np. gastronomiczną lub turystyczną) lub inne, określane indywidualnie w opracowywanej Lokalnej Strategii Rozwoju LGD. Dofinansowanie jest przyznawane na projekt, który służy zaspokojeniu potrzeb społeczności lokalnej – warunek konieczny. Wnioskodawca ubiegający się o dofinansowanie powinien zapoznać się z lokalnymi kryteriami wyboru projektu oraz kryteriami zgodności z LSR, które są publikowane na stronie internetowej LGD.

Krok 4 – Terminy naborów i dokumentacja

W terminie przyjmowania wniosków podanym w ogłoszeniu o naborze wniosek z biznesplanem i innymi niezbędnymi do oceny załącznikami (zawsze określonymi w ogłoszeniu o konkursie) należy złożyć bezpośrednio w biurze LGD w wersji papierowej i nagranej na CD/DVD. Aktualne wzory dokumentów (są wspólne dla każdej LGD) można znaleźć pod adresem: https://www.arimr.gov.pl/

Do kosztów kwalifikowanych w ramach dotacji z LGD zalicza się następujące koszty:

  • zakupu robót budowlanych lub usług,
  • zakupu lub rozwoju oprogramowania komputerowego oraz zakupu patentów, licencji lub wynagrodzeń za przeniesienie autorskich praw majątkowych lub znaków towarowych,
  • najmu lub dzierżawy maszyn, wyposażenia lub nieruchomości,
  • zakupu nowych maszyn lub wyposażenia,
  • zakupu nowych środków transportu, z wyłączeniem zakupu samochodów osobowych przeznaczonych do przewozu mniej niż 8 osób łącznie z kierowcą,
  • podatku od towarów i usług (VAT), z wyjątkiem podatku, który można odzyskać na mocy prawodawstwa krajowego VAT,
  • inne, które są uzasadnione zakresem operacji, niezbędne do osiągnięcia jej celu oraz racjonalne.

Wniosek podlega ocenie formalnej i merytorycznej, gdzie podlega ocenie punktowej. Na ilość punktów możliwych do zdobycia często ma wpływ możliwość pozyskania punktów premiujących, które wynikają z tego czy:

  • skorzystałaś z doradztwa/szkolenia w LGD, przewidzianego dla naboru,
  • planujesz zatrudnić pracownika,
  • czy należysz do grupy defaworyzowanej (np. kobieta powracająca na rynek pracy po urodzeniu dziecka).

Ilość punktów, które zdobędzie Twój wniosek oraz moment jego złożenia (w przypadku tej samej ilości punktów liczy się kolejność zgłoszeń) pozwoli na umieszczenie go na liście rankingowej. W zależności od dostępnych środków w naborze wniosek jest lub nie jest wybrany do dofinansowania.

Krok 5 – Czekaj na ocenę i wybór wniosku

Procedura oceny wniosku jest znacznie dłuższa niż w przypadku np. dotacji z Urzędu Pracy, ale środki możliwe do pozyskania są znacznie wyższe. Po zakończeniu naboru wniosków, LGD ma 45 dni na dokonanie oceny i wyboru operacji. Następnie informuje wnioskodawców o wynikach oceny Rady LGD i przekazuje wnioski wybrane do dalszej weryfikacji do Urzędu Marszałkowskiego, właściwego miejscowo dla konkretnej LGD, w ciągu 4 miesięcy weryfikuje wybrane wnioski i wzywa do uzupełnień lub podpisuje umowy przyznania pomocy z beneficjentami.

Krok 6 – Pilnuj terminów i zobowiązań umowy

Po podpisaniu umowy jesteś już beneficjentem pomocy. Od podpisania umowy masz 3 miesiące na założenie działalności gospodarczej we własnym imieniu i zgłoszenie się do pełnych ubezpieczeń w ZUS z tytułu tej działalności oraz na złożenie wniosku o płatność I transzy tj. 80% kwoty premii. Po zrealizowaniu wydatków zaplanowanych w biznesplanie składasz wniosek o płatność pozostałych 20% premii (tzw. II transza).

Przez okres minimum 2 lat od dnia wypłaty II transzy prowadzisz nieprzerwanie działalność gospodarczą i utrzymujesz utworzone w związku z operacją miejsca pracy. Jeśli zakładasz pierwszą działalność, możesz skorzystać z preferencyjnych składek w ZUS. Każde utworzone miejsce pracy (w tym samozatrudnienie) musi być oskładkowane wszystkimi składkami ZUS. Ważnym zobowiązaniem wynikającym z umowy, jest również osiągnięcie co najmniej 30% zakładanego w biznesplanie ilościowego lub wartościowego poziomu sprzedaży produktów lub usług do dnia, w którym upłynie rok od dnia wypłaty płatności końcowej.

Przeczytaj także: Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Wersja artykułu z 25.10.2016 r.

Dotacje z LGD

Lokalne Grupy Działania to rodzaj partnerstwa terytorialnego. Do ich zadań należy zrzeszanie lokalnych organizacji oraz mieszkańców gmin należących do poszczególnych Grup.  Ich misją jest podnoszenie atrakcyjności obszaru LGD dla mieszkańców, partnerów w biznesie, rolnictwa oraz turystów. Wspierają one różne inicjatywy społeczne, opierające się na zasobach przyrodniczych i kulturalnych obszaru, na jakim działają.

Na przełomie września i października, w większości z nich, ruszyły planowane nabory na działania związane z rozpoczynaniem i rozwojem działalności gospodarczej. Fundusze, które są do pozyskania, pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

To jedna z ciekawszych możliwości pozyskania bezzwrotnej dotacji. Może ona obejmować m.in. zakup środków trwałych i prace budowlane, niezbędne do rozpoczęcia lub rozwoju działalności.

Dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich może wynosić do 70% dotacji dla firm już istniejących i nawet do 100% dla nowych przedsiębiorców.

Poziom dofinansowania dla istniejących przedsiębiorstw wynosi do 70%, a wartość dotacji w tym przypadku może sięgać nawet 300 tys. złotych. Dla nowych przedsiębiorców LGD przewidują pomoc do 50-80 tys., a w niektórych nawet 100 tys. zł. Dofinansowanie takich projektów może mieć wysokość nawet 100% wartości inwestycji, a wnioskodawca nie musi posiadać wkładu własnego. Wnioski powinny opisywać projekty związane z działalnością produkcyjną, usługową, jak i turystyczną (o ile działalność zostanie zarejestrowana lub już jest prowadzona).

Kto może ubiegać się o dotacje z LGD?

  • Wyłącznie mieszkańcy gminy wchodzącej w obręb działania LGD, wsi i miast do 20 tys. mieszkańców.
  • W przypadku osób prowadzących działalność musi ona zostać zarejestrowana, a składki powinny być odprowadzane do ZUS. Firma, która ubiega się o takie wsparcie, powinna funkcjonować co najmniej rok w ciągu 3 lat przed złożeniem wniosku – to szansa również dla młodych firm, które funkcjonują niewiele ponad rok oraz dla tych, które z różnych powodów, były czasowo zawieszone.
  • Poza tym musi posiadać siedzibę na terenie zrzeszonej gminy, a planowana inwestycja również musi mieć miejsce na tym terenie.
  • Wymagane jest też utworzenie miejsca pracy, przynajmniej jednego, a im więcej tym lepiej dla oceny projektu.
  • O środki na start mogą ubiegać się wszyscy mieszkańcy, pod warunkiem, że nie są ubezpieczeni w KRUS.
  • W przeciwieństwie do dotacji oferowanych przez Urząd Pracy nie wymaga się, aby taka osoba koniecznie była bezrobotna. Pod uwagę będzie brane także fakt, czy wnioskodawca lub potencjalny pracownik pochodzą z tzw. grupy osób defaworyzowanych, co będzie dodatkowo punktowane podczas oceny. Do takiej grupy zalicza się w zależności od Lokalnej Grupy Działania m.in. kobiety, osoby niepełnosprawne i długotrwale bezrobotne (zarejestrowane w urzędzie pracy przez przynajmniej 12 miesięcy), osoby poniżej 30 i powyżej 50 roku życia.

Poza wspomnianymi ogólnymi wymogami, których przestrzegać musi każde LGD do spełnienia, są jeszcze odrębne kryteria stworzone przez same Lokalne Grupy Działania.  Zazwyczaj związane są z ich strategia rozwoju i charakterystyką regionu np. działalność turystyczna na szczególnie atrakcyjnych terenach.

Łatwiej o środki z dotacji LGD

Wspomniane dotacje należą do łatwiejszych do pozyskania, o wiele mniej wymagających kryteriach niż te dotyczące typowych dotacji z Funduszy Europejskich i są szansą na dodatkowe środki dla małych przedsiębiorców i osób chcących rozpocząć przygodę z biznesem.

Dlatego już teraz warto zainteresować się tymi dotacjami i zawalczyć o korzystne wsparcie w realizacji swoich pomysłów. Nawet jeżeli sami nie znamy dobrze tego tematu, zawsze pomocą służyć nam mogą doświadczeni specjaliści.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Autorką pierwszej wersji tekstu była Marta Maciąg.

Zdjęcie: Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Ogórek
Właścicielka firmy Biznes2go. Jest doradcą biznesowym i analitykiem finansowym z wieloletnim doświadczeniem w uruchamianiu oraz rozwijaniu działalności gospodarczych. Jako ekspert w zakresie oceny wniosków o dofinansowanie oceniła ponad 100 Biznes Planów, pozyskała ponad 600 dotacji na założenie i rozwój firmy. Do każdej osoby, która się do niej zgłasza podchodzi w sposób indywidualny, przede wszystkim ustalając zakres i możliwość uzyskania dotacji.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail