Czego szukasz

7 zasad łączenia życia rodzinnego i zawodowego

Godzenie życia rodzinnego i zawodowego nie jest łatwe, to wiedzą wszyscy, którzy próbowali. Napisano w tym temacie wiele i wiele tekstów pewnie jeszcze powstanie. I dobrze. Zawsze chętnie o tym poczytam, dowiem się czegoś nowego alby przypomanę coś, o czym często zapominam… Wpadłam ostatnio na stary tekst z Newsweek’a. I okazało się, że najczęściej zapominam o …. „dbaniu o chemię”! A Ty o czym zapominasz?

  • Agnieszka Kaczanowska - 28/08/2014
Zakochana para na ławce w parku

Tygodnik Newsweek w swoim artykule pod tytułem „7 sposobów na pogodzenie kariery z życiem rodzinnym” (z dnia 10.08.2014) powołuje się na tekst amerykańskich kolegów po fachu z miesięcznika „Success”, którzy zamiast odwoływać się do wyników badań i wypowiedzi psychologów, opisali historię życia pewnego małżeństwa dziennikarzy. Dlaczego akurat ich? Bo po prostu całkiem dobrze radzą sobie łącząc wychowywanie dzieci i karierę zawodową. Jakie mają rady dla innych rodziców?

Zasada numer 1 – Opieka nad dziećmi

Dziennikarze uważają, że kluczowym jest aby rodzice mieli kogoś, kto zawsze będzie gotowy zająć się dziećmi w sytuacjach tego wymagających, czy to dodatkowej pracy, czy też spędzenia wspólnego czasu.

Podkreślają: „Jeżeli małżeństwo ma taką możliwość, powinno zainwestować w opiekę nad swoimi pociechami. Wykwalifikowana opiekunka czy ktoś z rodziny – to bez znaczenia. Roker i Roberts mówią, żeby nie mieć z tego powodów wyrzutów sumienia ani nie uważać tego za mocno niestosowne. Ten czas spędzony we dwoje albo razem z dziećmi może bowiem uratować całą rodzinę. Dlatego nie boją się doradzać nawet zabierania pomocy domowej na wakacje”. 

Przypuszczam, że ta zasada może budzić w naszym kraju wiele kontrowersji, ale sam koncept, tego aby od czasu do czasu ktoś inny przejmował opiekę i odpowiedzialność za nasze dzieci – choćby na jedną godzinę – bardzo mi odpowiada.

Zasada numer 2 – Mieć kontakt

Czy zdarza się Wam przez cały dzień nie kontaktować się z mężem/partnerem? Spotykacie się dopiero wieczorem, zmęczeni po całym dniu? Para dziennikarzy radzi, aby w ciągu dnia od czasu do czasu się kontaktować, przesyłać sms-y, choćby w drobnych sprawach, po to aby żyć tymi samymi problemami.

Zasada numer 3 – Wykorzystywanie okazji

Posiadając rodzinę, dużo pracy i wiele spraw na głowie, ważną umiejętnością okazuje się pozytywny oportunizm. Czym on się przejawia? Chodzi głównie o to, aby korzystać ze sposobności, które się pojawiają. Mogą to być całkiem banalne działania jak zabranie żony/męża czy dziecka/dzieci na obiad, do kina czy po prostu niespodziewany spacer na lody. Te małe, z pozoru niewiele znaczące gesty dają istotny i długotrwały efekt. Budujemy więź i poczucie bliskości…

Zasada numer 4 – Dbać o chemię

Bywa, że z czasem iskierka, która rozpalała nasz związek nieco słabnie, dlatego też tak ważne jest aby dbać o nią pomimo tysiąca spraw na głowie. Amerykańska para radzi, aby przynajmniej od czasu zachowywać się tak, jak na początku znajomości… Adorować, zdobywać i pozytywnie zaskakiwać!

Zasada numer 5 – Ustalić nowe priorytety

Ta zasada wydaje mi się na tyle oczywista, że pewnie zupełnie bym o niej nie pomyślała… Bo oczywiste jest, że nasze priorytety zakładając rodzinę się całkowicie zmieniają. Ale myślę jednak, że „naszym ekspertom” chodziło o coś bardzo ważnego, a mianowicie o wspólne ustalenie takich rzeczy, spraw, działań, zwyczajów, które są dla nas ważne bez względu na to, że właśnie zostaliśmy rodzicem. Dla kogoś będzie to wyjście do kina raz w tygodniu, czy fitness, sobotnie porządki, godzinna kąpiel z pianką a może piwo z kolegami. Warto o tym porozmawiać, aby wiedzieć komu na czym zależy i z czego nie chce rezygnować. Czasu na wszystko pewnie nie starczy…

Zasada numer 6 – Łączyć przyjemne z pożytecznym

„Jeśli można odwieźć dzieci do szkoły w drodze do pracy – warto tak zrobić. Jeśli można zabrać rodzinę na służbowy wyjazd albo przyjęcie – tak samo. Jeśli można odpuścić jakąś część pracy na rzecz czasu spędzonego z rodziną – podobnie” – czytamy w artykule. 

Pewnie nie jest łatwo, ale czasem się to udaje! Zdarzyło się Wam kiedyś zrobić coś takiego?

Zasada numer 7 – Dać sobie trochę luzu…

To chyba powinno być hasło przewodnie każdego rodzica! Bo, choć możemy się nie wiem jak starać, dbać, wysilać i tak czasem będzie zupełnie inaczej niż to sobie zaplanowaliśmy. Wtedy pojawiają się złość, rozgoryczenie, zwątpienie i opadamy z sił. Mając dzieci, chyba nigdy nic nie będzie perfekcyjnie… To co możemy zrobić, i to co radzą nam Al i Deborah, to „wrzucić na luz”. Zaakceptować daną sytuację i iść do przodu!

Amen 😉

Czego i Wam i sobie życzę

Źródło: Tekst powstał na podstawie artykułu pt: „7 sposobów na pogodzenie kariery z życiem rodzinnym” (z dnia 10.08.2014). Link do pełnego tekstu >>> 

Zdjęcie: freeimages.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Jak pozostać sobą będąc mamą?

Świat zawirował i stałaś się mamą. Role, etykiety, obowiązki i zadania do wykonania. Matka dobra czy zła, pracująca czy kura domowa, podążająca za potrzebami dziecka „slow” czy „fast”, świetna gospodyni domowa czy partnerka-przyjaciel? Społeczeństwo, otoczenie i rodzina chcą więcej i więcej. Początkowo dałaś się zwariować. Minęło parę miesięcy zanim przypomniało Ci się, że Twoje ciało, mimo że dzielone z dzieckiem, jest przede wszystkim Twoje, a mózg się nie przeformatował, bo zostałaś matką, tylko raczej zaktywizował obszary dotychczas uśpione, czyli poszerzył „capacity”, a nie zastąpił stary program nowym.
  • Karolina Dorożała - 26/02/2020
kobieta z kubkiem herbaty siedzi na dywanie

Gdzie w tym wszystkim ja?

Jeżeli stawiasz sobie to pytanie, to znak, by zacząć pracować nad wprowadzeniem zmian w dotychczasowe życie. Kochasz swoje dziecko, cieszą Cię sukcesy, które odnosi w pracy Twój partner, denerwuje Cię, że efekty Twoich działań na niwie zawodowej są ostatnio marne, miotasz się między karmieniem, przytulaniem, gotowaniem, szukaniem kolejnego zlecenia. W tym wszystkim bezcenne jest znalezienie czas dla siebie.

Twoje (i tylko Twoje) potrzeby

Jest sporo metod ustalania życiowych celów i potrzeb, opisanych w siedmiu krokach, dziesięciu etapach, pięciu żywiołach… i pewnie jeszcze w wielu innych. Warto czerpać z nich inspirację, uwzględniając złożoność i specyfikę okresu wczesnego macierzyństwa. W tym czasie nie tylko dziecko rozwija się najintensywniej w całym swoim życiu. Także kobieta przechodzi jedną z najgłębszych przemian.

Ustalenie potrzeb jest pierwszym krokiem by efektywnie korzystać z tej przemiany i wyjść ze stanu chaosu organizacyjnego. Ponieważ w tym pięknym i trudnym okresie cierpisz na chroniczny brak czasu, warto byś podzieliła proces ustalania potrzeb na kilka prostych etapów, zgodnie z zasadą „keep it simply and smart” (KISS).

Na początek wygospodaruj czas tylko dla siebie, tyle byś mogła zastanowić się i zapisać Twoje bieżące potrzeby – no powiedzmy, przynajmniej dwie potrzeby. Może w tym celu chcesz wyjść z domu, a może tylko pobyć sama w pokoju. Ustal to sama ze sobą i zorganizuj, a następnie wykorzystaj ten czas całkowicie na własny użytek.

Poznaj także: 7 organizacyjnych trików dla pracującej mamy!

Bilans zysków i strat

Nie będę twierdzić, że powinnaś wszystko krok po kroku zaplanować i się tego trzymać, bo nie ma przecież nic łatwiejszego, szczególnie jak zanotujesz to sobie w specjalnym zeszycie… Proponuję Ci raczej uważne spojrzenie na to, co masz. Poobserwuj spokojnie „jak jest” i zapisz to, dzieląc Twoje obserwacje na część „co zyskałam” i „co straciłam”. Bilans strat naprowadzi Cię na Twoje potrzeby, jeżeli masz kłopot z ich zdefiniowaniem.

Przy każdej stracie, zapisz odpowiedź na pytanie „Co chcę mieć w zamian?” i wyobraź sobie, że to właśnie masz. Opisz jak się z tym czujesz. Skup się na odczuciach, pozwól sobie pobyć w tym stanie i zapisz wszystkie obserwacje: odczucia fizyczne i emocjonalne. To dobry start, by określić sposoby realizowania własnych potrzeb i każdego dnia robić coś, co przybliża do ich zaspokojenia.

Uśpiony potencjał

Wykonane przez Ciebie zestawienie wskazuje po stronie zysków na kompetencje i umiejętności rozbudzone przez urodzenie, opiekowanie się i wychowywanie małego dziecka. Skoro zyskałaś, to zastanów się, które spośród Twoich zdolności i talentów wykorzystujesz w szczególny sposób jako mama. Zwróć uwagę na swoje mocne strony, które teraz doszły do głosu i także je zapisz. Notatki przydają się nie tylko w chwilach zwątpienia. Świadoma praca nad wzmacnianiem własnego potencjału zaprocentuje, gdy będziesz szukała pracy, czy przyjmowała kolejne zlecenia.

Potrzeby, marzenia, możliwości, to wszystko w Tobie jest, nawet jeżeli przestałaś to chwilowo dostrzegać. Macierzyństwo jest trudne, ale nie odziera i nie odbiera. Dostajesz jeszcze więcej niż miałaś, więc potrzebujesz czasu na poukładanie spraw na nowo. Nie pozwól sobie na utratę siebie i tego, co przez wiele lat wypracowałaś.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Dorożała
Trenerka i instruktorka tańca terapeutycznego, z wykształcenia kulturoznawca, w praktyce przed urodzeniem dziecka menadżer projektów. Ostatnio przede wszystkim mama, która nie ustaje w samorozwoju i łączeniu macierzyństwa z realizowaniem pasji zawodowych.
Podyskutuj

Czy jestem dobrą mamą? Macierzyństwo a wyrzuty sumienia

Budzę się i kładę każdego dnia z wyrzutami sumienia. Towarzyszą mi codziennie i w zasadzie mogę powiedzieć, że się do nich przyzwyczaiłam. Nie mam wyboru. Czy Tobie też wyrzuty sumienia towarzyszą każdego dnia?
  • Justyna Markusik - 17/02/2020
mama z dzieckiem w trakcie zabawy

Macierzyństwo a wyrzuty sumienia

Córka – lat 5, syn – 3 miesiące, urlop macierzyński, wiele pomysłów związanych z pracą zawodową, wiele pomysłów na siebie, ograniczone możliwości finansowe oraz wielkie marzenia i ambicje. Tak pokrótce można by zdefiniować sytuację wielu mam.

Dzieci to największy skarb

Skarb, który potrafi nam podziękować za zrobienie herbaty, pocałować za pomoc w ubraniu skarpetek i płakać, kiedy wychodzimy do sklepu po bułki. Skarb, który wymaga czasu i zaangażowania oraz poświęceń. Bez tego może się okazać, że nie znamy własnych dzieci, że problemy jakie mamy są wynikiem zajmowania się nie tym, co najważniejsze.

Jednakże kiedy mama pracuje (albo ma ambicję pracować), tata również pracuje i innej opcji nie ma – my MAMY nie poświęcimy dziecku tyle czasu, ile byśmy chciały. Niestety – bycie świadomym rodzicem, oprócz wielkiej radości z wychowania, przynosi ból i strach.

Wyrzuty sumienia – jak sobie z nimi radzić?

Czy można je wyeliminować przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich swoich aktywności, np. związanych z pracą?

W zasadzie jedyne skuteczne metody, to poskromienie chaosu, lepsza organizacja oraz precyzyjne planowanie pracy i czasu dla dzieci.

Dzięki takim rozwiązaniom świadomie pracujemy i poświęcamy czas dzieciom, niczego nie robiąc „z doskoku”. Praca wymaga skupienia, a bycie z dziećmi radości. Jeśli robimy dwie rzeczy jednocześnie, to żadna z nich nas nie cieszy, stajemy się nerwowi, poirytowani i wszystko jak na złość działa na naszą niekorzyść.

Jak być wystarczająco dobrą mamą?

Kiedy pewnego dnia usłyszałam z ust maluszka, że komputer nie ucieka i myszka nie jest prawdziwą myszką, dlatego też nie ucieknie, a najważniejsza w życiu jest rodzina – wówczas stwierdziłam, że nadszedł czas na zmiany. Na takie zmiany w organizacji codzienności, abym ani ja, ani milusińscy nie czuli, że praca jest ważniejsza.

Organizacja codzienności, planowanie zabaw z dziećmi, wspólnych wyjść, posiłków, kąpieli – dzięki temu wszystkiemu zyskujemy czas na pracę i nie musimy rezygnować z bliskości. Dzieci chcą mieć szczęśliwych rodziców, a mama, która zrezygnuje z wszystkich swoich pasji nigdy nie będzie szczęśliwa. 

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail