Czego szukasz

15 rad dla rozwijających własny biznes

Jakiś czas temu znalazłam na stronie magazynu Forbes tekst, w którym było świetne podsumowanie zasad prowadzenia biznesu. Autor tekstu zebrał doświadczenia wielu przedsiębiorców i spisał 15 zasad każdego przedsiębiorcy, ja dodałam jeszcze jedną – dla mam ;-). Jakie to zasady?

  • Agnieszka Kaczanowska - 01/02/2021

Autor tekstu Eric T. Wagner z Forbes.com zadał jedno, ale bardzo ważne pytanie, grupie doświadczonych przedsiębiorców. Pytanie brzmiało tak:

„Gdybym miał 20 lat i właśnie stawiał pierwsze kroki z własnym biznesem, jakiej jednej, krótkiej rady byś mi udzielił?”

Odpowiedzi jakie zebrał od nich składają się na bazę celnych i inspirujących rad, którymi warto się kierować starując czy rozwijając własny biznes. Przecież po to zakładamy biznes, aby osiągnąć sukces!

1. Potęga znajomości

Modne słowo, odmieniane przez wszystkie przypadki… networking. Nie da się ukryć, że znajomości to potęga. Nasz portal nie powstałby, gdyby nie pomoc i wiedza znajomych i przyjaciół! Zatem jeśli zakładasz własny biznes poznawaj ludzi, staraj się zapamiętywać czym się interesują i zajmują. Możesz spokojnie zwracać się do nich o poradę czy pomoc. Jeśli nie będą gotowi – odmówią. Utrzymuj kontakt, buduj sieć swoich znajomości, te najbardziej wartościowe mogą okazać się kluczem do sukcesu!

2. Wąska specjalizacja

Szukaj niszy. Postaraj się, aby twój biznes specjalizował się w jakimś obszarze i był w tym jak najlepszy. Nie bądź chciwa. Niestety wiele biznesów upadło tylko dlatego, że ich twórcy starali się złapać zbyt wiele srok za ogon.

Przeczytaj także: Planujesz założyć biznes w 2021 roku? Wybierz nasze pomysły!

3. Nie obawiaj się porażek

Porażki się zdarzają. Pamiętaj, że wcale nie muszą być przeszkodą dla Twojego sukcesu. Wyciągaj wnioski, analizuj, zbieraj doświadczenie. Lepiej działać wiedząc, że droga bywa trudna, niż pozostać biernym i zbyt ostrożnym.

4. Pracuj z pasją!

Odkryj swoją pasję i staraj się zbudować wokół tego swój biznes. Niech pasja napędza Cię do działania. Trzeba być odważnym, aby prowadzić własny biznes!

5. Przestań skupiać się na pieniądzach

Skup się na jakości i tworzeniu czegoś dobrego. Nie koncentruj się wyłącznie na myśleniu „czy uda mi się na tym zarobić na utrzymanie”. Rób to co robisz, najlepiej jak potrafisz.

6. Znajdź swojego mentora

Otaczaj się ludźmi, którzy Cię inspirują, którzy mogą pomóc Ci rozwinąć skrzydła. Dzięki ich wsparciu, czerpiąc z ich doświadczeń, sukcesów i porażek, możesz skrócić czas nauki i szybciej rozwinąć swój biznes.

Przeczytaj także: Jak wykorzystać zamrożenie gospodarki do rozwoju własnego biznesu?

7. Ty jako Lider

Zawsze spoglądaj na siebie zanim zaczniesz krytykować i oceniać innych. Jeśli nie potrafisz dobrze zarządzać sobą i swoim czasem, może się zdarzyć tak, że nie będziesz efektywnie zarządzać innymi.

8. Zakończone jest lepsze niż perfekcyjne

No tak, to trudne, prawda? Ale ważne, aby nie czekać aż wszystko będzie perfekcyjnie działać, wyglądać etc. Dopracowywanie szczegółów może sprawić, że przegapisz swoją okazję i poniesiesz porażkę. Lepiej ruszyć będąc gotowym w 80% i potem uzupełniać braki, niż zbyt długo pracować nad doskonałą wersją.

9. Słuchaj rynku

Elastyczność przede wszystkim. Nie bój się być niekonsekwentną. Bądź gotowa modyfikować założenia swojego biznesu. Wykorzystaj go jako wstęp do zdobycia wiedzy o potrzebach rynku. Dowiedz się, za co rynek gotowy jest zapłacić. Modyfikuj swój pomysł w oparciu o doświadczenie i działaj!

10. Dziś jest ten dzień

Nie odkładaj pomysłów, działań do szuflady. Nie wahaj się, działaj. Potem będzie za późno.

11. Unikaj pesymistów

Sprowadzanie na ziemię jest ważne. Ale nie pozwól aby otaczali Cię sami pesymiści, którzy będą próbowali pozbawić Cię energii do działania.

12. OK – teraz możesz zacząć myśleć o pieniądzach

Twoim priorytetem powinno być doskonalenie umiejętności sprzedaży Twojej oferty. Skoncentruj się przede wszystkim na opanowaniu tej umiejętności. Kiedy uda Ci się ją rozwinąć pojawią się pieniądze.

13. Test + Działanie = Sukces

Codziennie podejmuj małe i średnie ryzyka. Testuj, próbuj, obserwuj rezultaty i skupiaj się na tym co działa. Podejmowanie decyzji i działanie napędza biznes. Kropka.

14. Spójrz, jak to robię

Nie przejmuj się tymi, którzy uważają, że nie masz racji, że całkiem już zwariowałaś i że to, czym się zajmujesz z pewnością się nie uda. Słuchaj ich konstruktywnych rad, ale nie zarażaj się ich pesymizmem. Przyjmij postawę: spójrz, jak to robię.

15. Ucz się

Nigdy nie przestawaj się uczyć. Szczególnie cenne są spotkania, rozmowy z młodszymi, starszymi – słowem różnymi od Ciebie. Mają inny punkt widzenia, inne potrzeby, na inne rzeczy zwracają uwagę. Każda spotkana osoba to wiele nowej wiedzy!

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

I jeszcze jedna rada ode mnie: Razem łatwiej

Jeśli jesteś mamą pomyśl, z kim mogłabyś i chciałabyś prowadzić swój biznes. Tak wiem „mówiły jaskółki, że niedobre są spółki”, ale wiem, też że wzajemne napędzanie się, wspieranie w chwilach trudnych, czy działanie kiedy Ty właśnie masz w domu chore dzieci i na 100% nie pójdziesz na spotkanie z klientem, są bardzo ważne. Kluczem do sukcesu jest to, jak znaleźć/wybrać swoją wspólniczkę.

Powodzenia!

Źródło: 15 rad dla początkującego przedsiębiorcy, Eric T. Wagner, Forbes.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Najwyższy czas stanąć na nogi. Historia Eweliny – projekt Mommypreneurs

Ewelina Cieśla wzięła udział w bezpłatnym projekcie Mommypreneurs, przygotowanym przez Uniwersytet Łódzki. Został on przygotowany z myślą o mamach wracających na rynek pracy. Przeczytaj, co dał jej ten projekt i jak go wspomina!
  • Karolina Wojtaś - 24/02/2021
Ewelina Cieśla

Ewelino, skorzystałaś z projektu Mommypreneurs – Przedsiębiorcza Mama. Co Cię do tego skłoniło? Skąd ten impuls: „O, chcę wziąć w tym udział, to coś dla mnie?”

Będąc mamą na urlopie wychowawczym, w końcu postanowiłam zrobić coś też dla siebie. Poczułam potrzebę, żeby w końcu ruszyć z miejsca i realizować swoje pasje.

Czym zajmowałaś się przed projektem i przed ciążą?

Od zawsze interesowałam się florystyką i branżą kreatywną. Życie bywa jednak przewrotne i swoją stałą, stabilną posadę znalazłam w korporacji. Była to praca związana z moim kierunkiem studiów, ale nie mogłam wykorzystać w niej całego swojego potencjału, nie miałam szans na uwolnienie kreatywności.

Czy projekt pokrywał się z Twoimi wyobrażeniami? Co sprawiało Ci największą trudność, a co było zaskakująco łatwe?

Jeśli mam być szczera, to projekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Liczyłam się z tym, że będą to szkolenia, ale wciąż jestem zaskoczona tym, jak profesjonalnie były one przygotowane, jaki ogrom wiedzy był w nich zawarty i jak bardzo były pomocne.

Co okazało się najtrudniejsze?

Zdecydowanie to, że musiałam w końcu sama sobie powiedzieć:

najwyższy czas stanąć na nogi. Wcześniej straciłam zbyt wiele czasu, z czym nadal trochę trudno mi się pogodzić. Z drugiej strony, mam teraz dużą świadomość swoich potrzeb, pragnień, tego, że ja też jestem ważna.

Wcześniej rola mamy tak bardzo mną zawładnęła, że zapominałam o sobie.

Jeśli chodzi o rzeczy łatwe i przydatne, to w moim przypadku był to model FRIS – genialne narzędzie, które pozwala przeanalizować własne metody działania i myślenia. Na konsultacji mogłam porozmawiać bezpośrednio z trenerką, okazało się, że z łatwością przyszło mi określenie własnych predyspozycji.

W pewnym momencie projekt został zakończony – trzeba było zacząć działać na własną rękę. Jak wspominasz te początki? Czy dzięki projektowi rzeczywiście było łatwiej?

Na tę chwilę nadal przebywam na urlopie wychowawczym, jednak jestem o wiele bardziej zmotywowana do działania. Swoje WYDEKOROWANE profile na Facebooku i Instagramie nadal prowadzę z pasją. Z ogromną radością przekazuję wszystkie swoje działania w zakresie dekoracji i organizacji przyjęć – te, które mogłam wykonać wśród swoich znajomych czy rodzinie. Miło jest mi też pochwalić się udziałem w lokalnych akcjach społecznościowych. Na szkoleniach dostałam dużo wskazówek i zgodnie z nimi zaplanowałam już swoje działania, aby w końcu ruszyć i odnieść sukces na rynku.

Które korzyści ze szkolenia wydają Ci się najbardziej znaczące?

Jestem bardzo wdzięczna za możliwość udziału w tym projekcie, bo okazał się on szalenie pomocny. Cykl szkoleń bardzo mnie podbudował i uświadomił mnie samej, że tak naprawdę posiadam wiele mocnych stron, dzięki którym mogę osiągnąć sukces. Wcześniej nie do końca w siebie wierzyłam.

Poznaj również historię Zuzanny!

Młodym mamom trudno czasem uwierzyć, że poradzą sobie z czymś nowym. Boją się wyjść z inicjatywą, zostawić dzieci pod czyjąś opieką, zadbać – dla odmiany – o siebie. zMasz jakieś rady dla takich mam?

Zawsze wydawało mi się, że jestem rezolutną i „obrotną” osobą, więc macierzyństwo z pracą zawodową połączę bezproblemowo. Gdy już zostałam mamą, rzeczywistość bardzo mnie zaskoczyła i przytłoczyła. Okazało się, że wcale nie było tak łatwo jak sobie to zaplanowałam… Jestem już teraz bardziej świadoma, że każde dziecko jest inne i nie ma co sugerować się sukcesami innych młodych mam. Każda mama jest inna, każde dziecko jest inne. Musimy działać w taki sposób, aby było to w zgodzie z nami i naszą aktualną sytuacją.

Czy możesz pochwalić się stronami, na których możemy zobaczyć efekty Pani pracy?

Oczywiście, cieszę się, że mam taką możliwość. Moja strona na Instagramie to @wydekorowane – bardzo zapraszam!

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł powstał w ramach projektu Mommypreneurs – przedsiębiorcza mama.

Zdjęcia: archiwum prywatne Eweliny.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Pracujesz z domu? 7 pułapek, w które dajesz się złapać

Czy praca z domu to ideał? Nie trzeba dojeżdżać do biura, unikać wścibskiej koleżanki ani słuchać narzekań tego marudnego kolegi z księgowości. Czyżby nie miała żadnych wad? Czy umiesz dobrze wykorzystać czas przeznaczony na pracę? Sprawdź, czy popełniasz błędy, które są pułapką większości pracujących w trybie home office. Zwłaszcza teraz, gdy nasze pociechy uczą się w domu.
  • Joanna Gotfryd - 24/02/2021
Kobieta z laptopem na łóżku

Praca z domu to było (i może nadal jest) marzenie wielu mam (i nie tylko). Niejednokrotnie słyszałam – ale ci dobrze, nie musisz nigdzie dojeżdżać, od razu jesteś w pracy. Może dzisiaj ta perspektywa, z powodu pandemii uległa zmianie, bo coraz bardziej tęsknimy do kontaktu z drugim człowiekiem.  Ale jedno jest pewne, na osoby pracujące w domu czyha mnóstwo pułapek. Dałam się złapać we wszystkie z nich. Czy Ty też? Oto one:

1. Nigdy nie wychodzisz z pracy

Skoro pracujesz z domu, to jesteś cały czas dostępna pod mailem, telefonem. Praca tak bardzo przeplata się z domem, że między jednym kęsem obiadu a drugim sprawdzasz pocztę i rozmawiasz z klientem.

2. „Siedzisz” w domu cały dzień

A to sąsiadka wpada do Ciebie niezapowiedziana na kawę albo prosi Cię o przypilnowanie dziecka, bo chce skoczyć na zakupy, a właśnie leje deszcz…

Przeczytaj także: Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

3. Dzwoni do Ciebie siostra

Akurat ma na popołudniową zmianę w pracy i chciałaby z kimś pogadać, no a Ty przecież jesteś w domu.

4. Piękna pogoda za oknem

To nastawiasz pranie. Najpierw sortowanie i wkładanie do pralki, potem wywieszanie, przypinanie i buch na balkon… może jeszcze zdążysz je potem szybciutko ściągnąć.

5. Listonosz i kolporterzy ulotek

Jakimś dziwnym trafem wiedzą, że pod nr 25 zawsze ktoś otwiera, więc dzwonią tylko do Ciebie, żebyś im otworzyła drzwi do budynku… I tak codziennie, po kilka osób.

Przeczytaj także: 7 zasad pracy zdalnej z dziećmi na pokładzie!

6. Skoro już jesteś w domu

I tak naprawdę nikt nie wie na czym polega Twoja praca (a co, może wiedzą?), to przecież możesz ugotować obiad, jakiś szybki (ziemniaki, kotlety, surówka i może jeszcze kompot, bo dzieci lubią), tak, aby był gotowy zanim wszyscy zaczną wołać o jedzenie.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

7. Siadasz do pracy

Może przy kuchennym stole, a tu przecież taki bajzel w kuchni. Tak się nie da pracować. Nie możesz na niego patrzeć. To najpierw posprzątasz trochę, żeby krajobraz nie wyglądał jak po przejściu huraganu. Poszłabyś jeszcze się wysikać, ale boisz się wejść do łazienki…

Brzmi znajomo?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×