Czego szukasz

12 mam, które rządzą światem nowych technologii

Panuje powszechne przekonanie, że bycie równocześnie matką i kobietą sukcesu nie idzie ze sobą w parze. Już od małego dziewczynki dorastają w przekonaniu, że praca i sukcesy w branżach informatycznych i nowoczesnych technologii to raczej domena chłopców. Dlatego przybliżamy sylwetki 12 niezwykłych kobiet, które nie tylko odniosły sukces w branżach telekomunikacyjnej i nowoczesnych technologii, zajmując bardzo wysokie menadżerskie stanowiska, ale udowodniły, że można przy tym założyć często wielodzietną rodzinę.

  • Magdalena Zawodny-Barabanow - 24/05/2013

Być mamą i robić karierę? Poznajcie 12 mam na wysokich stanowiskach światowych firm

1. Kass Lazarov, współzałożycielka Buddy Media

Mama trójki dzieci. Wspólnie z mężem założyli 3 prężnie działające firmy (Buddy Media, U-Wire oraz portal Golf.com). Następnie sprzedali je za kwotę 2 miliardów dolarów. Kass była równocześnie dyrektorem ds. operacyjnych firmy GOLF.com, kiedy była w drugiej ciąży.

2. Sheryl Sandberg, dyrektor ds. operacyjnych, Facebook

Prężnie działająca na rzecz propagowania przywódczych kompetencji kobiet. Wydana ostatnio książka jej autorstwa „Lean in: Women, Work and the Will to Lead” jest apelem do kobiet, by stawały się liderkami w przeróżnych obszarach. Zwraca także uwagę rodzicom, by bardziej wspierali swoje córki w rozwoju własnej wartości i wyeliminowali zachowania, nieraz bardzo subtelne, które zniechęcają córki i małe dziewczynki do rozwijania cech przywódczych. Wszelkie dochody ze sprzedaży książki przekazane zostaną na rzecz organizacji zajmujących się sprawami kobiet. Sama Sandberg zasiada w Zarządzie Women to Women International i V-Day. Prywatnie mama dwójki dzieci.

3. Paula Long współzałożycielka i dyrektor generalny Data Gravity

Stała się znana dzięki lukratywnej sprzedaży firmie Dell, swojej firmy EqualLogic w 2008 roku za niebagatelną kwotę 1,4 miliarda dolarów. Obecnie rozwija kolejną firmę Data Gravity. W maju 2013 roku firma była już warta 42 miliony dolarów. Równocześnie wychowuje syna Andiego.

4. Safra Catz, jedna z prezesów i dyrektor finansowy Oracle

Jedna z najlepiej zarabiających kobiet w Stanach Zjednoczonych. Według danych SEC (Security and Exchange Commission) w 2012 zarobiła około 51 milionów dolarów. Urodzona w Izraelu, w wieku 6 lat przeniosła się do USA wraz z rodziną. Jej mama przeżyła Holokaust.

Wspólnie z mężem, Galem Tirosh, wychowują dwójkę dzieci. Mąż zdecydował się pozostać z dziećmi w domu, zanim stało się to bardziej popularną praktyką na świecie.

5. Christine Tsai, partner w 500 Sturtups

Jako jedna z siedmiu głównych inwestorów będzie przemawiać podczas znanej branżowej konferencji IGNITION Mobile. W 500 Startups współpracuje ściśle z startupami, które dopiero zaczynają swoją działalność. Jest swojego rodzaju mentorem biznesowym. Swoje doświadczenie biznesowe zdobywała jako specjalista ds. marketingu produktów w Google i YouTube. Pracowała również nad rozwojem Developers platforms i współorganizowała roczne konferencje dla firmy Google. Jako mama stara się szczególnie wspierać i wyszukiwać startupy związane z dziećmi i rodziną.

6. Susan Wojcicki, wiceprezes ds. reklamy, Google

Mama czwórki dzieci, która równocześnie nadzoruje dział reklamy, warty 44 miliardy dolarów. Jest odpowiedzialna za kluczowe produkty firmy: Ad Words, Ad Sense, Analytics i Double Click. Swoją przygodę z firmą Google rozpoczęła dzięki wynajęciu swojego garażu przyszłym założycielom firmy. Jej garaż stał się pierwszą siedzibą firmy, a jej siostra poślubiła jednego z założycieli, Siergieja Brina. Jej mąż również pracuje dla Google jako dyrektor ds. zarządzania produktami dla Google+. Intensywną pracę dla firmy udaje im się łączyć z wychowaniem czwórki dzieci.

7. Melinda Gates, współprzewodnicząca Fundacji Billa&Melindy Gates

Melinda poznała swojego przyszłego męża, kiedy pracowała dla Microsoftu jako menadżer projektu. Obecnie są rodzicami trójki dzieci. Wiele osób uważa, że to dzięki jej wpływowi Bill rozpoczął działalność charytatywną na światową skalę. W zasięgu jej szczególnych zainteresowań filantropijnych pozostają sprawy kobiece. „Wspieranie i wzmacnianie kobiet w krajach rozwijających się, żeby mogły same decydować, czy i kiedy chcą mieć dziecko, jest jednym z głównych działań w fundacji”. Kontrola urodzeń ma wielki wpływ na zdrowie i dobrobyt całego społeczeństwa”. Melinda Gates

8. Laurene Powell Jobs, współzałożycielka College Track i Emerson Collective

Wdowa po Stevie Jobsie, z którym mieli trójkę dzieci. W przeszłości była handlowcem w firmie Goldman Sachs. Obecnie pracuje jako zaangażowany filantrop na rzecz poprawy edukacji. Założona przez nią organizacja non-profit Emerson Collective finansuje nowe programy edukacyjne na świecie, a College Track pomaga dzieciom z nieuprzywilejowanych rodzin w dostępie do college’u i wyższego wykształcenia.

9. Julie Larson Green, wiceprezes w firmie Microsoft, odpowiedzialna za Windows

Jest szefową działu Windows Engineering, odpowiedzialną za kluczowy produkt firmy: system operacyjny Windows. Z firmą związana już 19 lat. Obecnie wzbudza duże zainteresowanie, próbując przekonać świat do zalet systemu Windows 8, który niezbyt przypadł do gustu zarówno użytkownikom indywidualnym, jak i biznesowym. Wspólnie z mężem, profesorem, wychowują dwójkę dzieci.

10. Katie Jackson Staton, szefowa działu Międzynarodowa Sprzedaż i Rozwój, Twitter

Mama trójki dzieci, która oprócz znaczącej i wpływowej pracy dla Twittera, była specjalnym doradcą dla prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy w Biurze Departamentu Kraju ds. Innowacji. Mianowana przez prezydenta jako dyrektor ds. partycypacji obywatelskiej, której zadaniem była koordynacja komunikacji pomiędzy obywatelami a Białym Domem.

Trójkę dzieci wychowuje z mężem Patrickiem Stantonem, który zdobył uznanie jako guru w zakładaniu startupów w dziedzinie „czystych technologii”.

11. Meg Whitman, dyrektor generalny Hewlett Packard

Do grona milionerów dołączyła dzięki własnej pracy. W tym roku zajęła dziewiąte miejsce na liście 100 Najlepszych Dyrektorów Generalnych na świecie za działalność w poprzedniej firmie e-Bay.

Swoją ówczesną działalność na rzecz firmy e-Bay z sukcesem łączyła z wychowaniem dwóch synów. Jej mąż jest neurochirurgiem. W 2010 roku startowała w wyborach na gubernatora Californii. Impulsem i inspiracją dla politycznej działalności byli jej synowie.

12. Marissa Mayer, dyrektor generalny Yahoo

Dość kontrowersyjna postać, która podjęła się trudnego wyzwania, by poprowadzić firmę Yahoo i to jeszcze podczas oczekiwania na narodziny swojego pierwszego dziecka. Udowodniła światu, że macierzyństwo i przywództwo nie muszą się wykluczać. Tą postawą zyskała sporo zwolenników (szczególnie zwolenniczek), straciła zaś poprzez wprowadzenie w firmie zakazu pracy zdalnej. Jednym z jej ostatnich posunięć jest wydłużenie okresu macierzyńskiego dla kobiet pracujących w firmie Yahoo do 16 tygodni. Jest bez wątpienia jedną z bardziej wpływowych kobiet-matek w branży technologicznej.

Artykuł na podstawie tekstu opublikowanego przez Business Insider w dniu 12 maja 2013. Autorka: Julie Bort 12 Moms Who Rule The Tech Industry.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Zawodny-Barabanow
Absolwentka UEK Krakowie, podyplomowych studiów „Social enterprise”- Uniwersytet w Hull (Wielka Brytania) oraz „Zarządzania projektami społecznymi w firmie (CSR)” i „Dziennikarstwa” WSE im. Tischnera w Krakowie. Współorganizator Światowego Forum Społecznego w Indiach.
Podyskutuj

Czy mogę pracować na macierzyńskim i jak wydłużyć rodzicielski?

Czy na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim można pracować i pobierać zasiłek? W jakim wymiarze? Jak wydłużyć urlop rodzicielski i więcej czasu spędzić z dzieckiem? Łącząc pracę z urlopem. Jeśli chcesz wiedzieć czy można pracować na macierzyńskim, zobacz aktualne przepisy.
  • Aneta Szczycińska - 09/12/2019

Czy mogę pracować podczas urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego?

Tak, jak dotychczas, można. W nawiązaniu do artykułu Czy mogę pracować na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim? „Przepisy nie ograniczają podejmowania w trakcie urlopu rodzicielskiego pracy na innej podstawie niż umowa o pracę (np. na umowę o dzieło lub umowę zlecenie). O fakcie tym należy poinformować dotychczasowego pracodawcę.”

Podobnie w przypadku zasiłku macierzyńskiego: „Zatrudnienie na podstawie umowy cywilnoprawnej w trakcie przebywania na urlopie rodzicielskim nie pozbawi pracownika prawa do zasiłku macierzyńskiego, który przysługuje zgodnie z treścią podania złożonego u pracodawcy przed rozpoczęciem urlopu.”

W obu przypadkach ważne, aby w/w praca zajmowała maksymalnie 1/2 etatu i była zawarta na umowę cywilnoprawną (umowa zlecenie, umowa o dzieło).

Jak wydłużyć urlop rodzicielski?

Do końca 2015 roku łączenie urlopu rodzicielskiego (lub dodatkowego macierzyńskiego) z pracą nie wydłużało tych urlopów (proporcjonalnie do przepracowanego czasu).

Od 2016 roku nastąpiły korzystne dla rodziców zmiany w przepisach. W przypadku łączenia przez pracownika urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu w wymiarze nie wyższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy,

wymiar urlopu rodzicielskiego ulega wydłużeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy wykonywanej przez pracownika w trakcie korzystania z urlopu lub jego części.

W przypadku łączenia urlopu z pracą całkowity wymiar urlopu rodzicielskiego nie może przekroczyć:

  • 64 tygodni – w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie lub przyjęcia jednego dziecka na wychowanie;
  • 68 tygodni – w przypadku urodzenia przy jednym porodzie dwojga lub więcej dzieci lub równoczesnego przyjęcia na wychowanie więcej niż jednego dziecka.

O ile wydłuży się urlop rodzicielski?

Okres, o który urlop rodzicielski ulega wydłużeniu, stanowi iloczyn liczby tygodni, przez jaką pracownik łączy korzystanie z urlopu rodzicielskiego z wykonywaniem pracy u pracodawcy udzielającego tego urlopu i wymiaru czasu pracy wykonywanej przez pracownika w trakcie korzystania z urlopu rodzicielskiego, czyli:

Ilość tygodni kiedy pracujemy i korzystamy z urlopu x wymiar czasu pracy w trakcie urlopu = o tyle dłuższy urlop rodzicielski.

Przykład 1:

Pracownik łączy 8 tygodni urlopu rodzicielskiego z pracą w wymiarze pół etatu i w okresie, o który nastąpi proporcjonalne wydłużenie urlopu nie zamierza pracować.

Obliczenia: 8 tygodni urlopu rodzicielskiego x  ½ etatu (wymiar czasu pracy, w którym pracownik zamierza wykonywać pracę) = 4 tygodnie (wymiar urlopu rodzicielskiego, o który nastąpi proporcjonalne wydłużenie urlopu rodzicielskiego). W takim przypadku pracownikowi wydłuży się wymiar urlopu rodzicielskiego (niełączonego z wykonywaniem pracy) o 4 tygodnie.

Przykład 2:

Pracownica, zatrudniona na 1/2 etatu, wystąpiła z wnioskiem o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze (32 tygodnie). Przez cały okres urlopu rodzicielskiego pracuje na 1/4 etatu u pracodawcy udzielającego tego urlopu. Pracownica w trakcie wydłużonego urlopu nie będzie pracowała.

Udzielony pracownicy urlop rodzicielski ulega wydłużeniu o 8 tygodni (32 tygodnie x 1/4). Przez 32 tygodnie pracownicy przysługuje zasiłek macierzyński pomniejszony o połowę (1/4 : 1/2 = 1/2), natomiast przez okres 8 tygodni, o które ulega wydłużeniu urlop rodzicielski, pracownicy przysługuje zasiłek w pełnej miesięcznej kwocie (gdyż podczas wydłużonego urlopu rodzicielskiego nie wykonuje ona pracy). De facto, w całym okresie dostanie pieniądze w takiej samej wysokości. Przez 32 tygodnie 1/2 zasiłku i 1/2 pensji, a przez dodatkowe 8 tygodni cały przysługujący jej zasiłek.

Źródła:

www.rodzicielski.gov.pl

kadry.infor.pl/

www.zus.pl/

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Nowe zawody – krótkie historie o naszych rozmowach z dziećmi o pracy

Rynek pracy nieustannie się zmienia. Pojawiają się nowe profesje, znikają stare zawody. Przeglądając portale pracy, co rusz napotykamy nazwy stanowisk, które nic nam nie mówią. Wielu z nas pracuje w zawodach, o których nie słyszeliśmy podczas edukacyjnej wędrówki, ponieważ zwyczajnie nie istniały. Bywa, że trudno nam wytłumaczyć naszym znajomym czy rodzicom, czym się zawodowo zajmujemy. A jeśli dodamy do tego obcojęzyczne nazwy stanowisk, sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana...
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 09/12/2019
Pracownicy Franklin Templeton

No właśnie.

Jak rozmawiać z dziećmi, żeby rozumiały, na czym polega nasza praca i po co ją wykonujemy – tak, by było to coś więcej niż „pracuję przed komputerem” czy „jestem na spotkaniach”? W jaki sposób możemy pomóc dzieciakom w zrozumieniu naszej profesji?

Zapytałyśmy pracowników firmy Franklin Templeton o to, jak rozmawiają z dziećmi o swojej pracy. Oto cztery historie.

Agnieszka – Health & Safety Specialist. Prywatnie mama dwóch chłopców.

Jemy sobotni obiad. Rozmawiamy z naszą dwójką chłopaków o poważnych sprawach: jak wyobrażają sobie przyszłość. Pięcioletni Krzysiek snuje opowieści o tym, jak jego koleżanka z przedszkola zamieszka w naszym domu, urodzi dzieci, a on zostanie szefem policji. Sześcioletni Adam skupia się na opowieściach o pościgach policyjnych, w których będzie brał udział.

— Bardzo pożyteczny zawód sobie wybraliście — mówię. — Pamiętam, jak kiedyś mówiliście, że chcielibyście pracować tak jak wasz tata albo tak jak ja.
Na co Krzyś odpowiada:
— Jak czasem pójdę do mamy pracy (do Franciszka – tak kojarzą nazwę) i posłucham, to już mam dosyć. Oni tam tylko o „pieniędzach” rozmawiają. Oni potem muszą długo język szorować i podniebienie też. Od tych dziwnych słów. Wszystko przez te bankomaty.

Innym razem starszy syn spytał:
— Mama Mateusza (kolegi z przedszkola) produkuje ketchup, a co u ciebie w pracy produkujesz?
Jak pięcio- i sześciolatkowi wytłumaczyć, co znaczy pracować na stanowisku „Health and Safety Specialist” w firmie, w której większość pracowników jest finansistami? Świetną okazją do przybliżenia określenia „muszę iść do pracy” były rodzinne warsztaty zorganizowane w naszym biurze, w których dzieci pracowników mogły dowiedzieć się, jak zachowywać się w niebezpiecznej sytuacji i jak udzielać pierwszej pomocy oraz zobaczyć, gdzie mama lub tata pracuje.

Chłopcy mogli wówczas nie tylko zobaczyć biuro, ale również pomagali mi w przygotowywaniu całego wydarzenia. Przynosili fantomy, bandaże oraz defibrylator AED. Widzieli jak powstaje prezentacja o zasadach bezpieczeństwa na drodze do przedszkola, zasadach bezpieczeństwa podczas pożaru itp. Te warsztaty zdecydowanie pomogły mi pokazać synom, czym zajmuję się, kiedy mówię „idę do pracy”. Mogli zrozumieć, co kryje się pod pojęciami „prezentacja”, „szkolenie”, „ewakuacja” i „defibrylator” (trudne słowo ☺).

Myślę, że wycieczka po biurze, podczas której koleżanka opowiadała o naszej pracy, przyniosła skojarzenie bankomatów z branżą, w której pracuję. A starszemu wytłumaczyłam, że w pewnym sensie u mnie w pracy produkuje się pieniądze – gdy ktoś posiada oszczędności (pewien kapitał), to można sprawić, aby pieniądze dawały nam kolejne pieniądze.

Kuba – Manager PMO (Project Management Office). Tata dziesięcioletnich Zosi i Marysi.

Z czasów swojego dzieciństwa pamiętam, że zawody rodziców nie były czymś skomplikowanym. Moi rodzice byli wówczas nauczycielką i marynarzem, a wśród kolegów i koleżanek były dzieci strażaków, żołnierzy czy lekarzy. Dziś wydaje się to dużo trudniejsze.

Moja historia wytłumaczenia córkom, czym się zajmuję była dość przypadkowa i stało się to jeszcze kiedy byłem Project Managerem. Razem z dziewczynkami często oglądaliśmy ich ulubioną wówczas kreskówkę, „My Little Pony”. Pewnego dnia, kiedy miały jeszcze jakieś pięć czy sześć lat, oglądaliśmy odcinek „Pożegnanie zimy” (sezon 1, odcinek 11).

W tym odcinku kucyki przygotowują swoją wioskę do przyjścia wiosny, budzą zwierzątka, przeganiają chmury czy usuwają lód z jeziora. Niestety w wyniku różnych zdarzeń mają opóźnienie i mogą nie być gotowe na czas. Wtedy z pomocą przychodzi główna bohaterka, Twilight Sparkle, która jest świetna w koordynacji. Rozdziela zadania pomiędzy kucykami i kontrolując na swojej liście ich wykonanie, pomaga zdążyć ze wszystkim przed przyjściem wiosny.

Wtedy mnie olśniło:
— Dziewczyny, ja właśnie zajmuję się w pracy tym, co tu robi Twilight. Pomagam innym w zrobieniu ich zadań, które mają wspólnie jakiś większy cel. To właśnie robi Project Manager.
Jakiś czas później awansowałem i zostałem Kierownikiem PMO, Biura Zarządzania Projektami. Nawiązując do wcześniejszej historii, wytłumaczyłem córkom, że teraz jestem szefem takich Twilight Sparkle. Dziewczynki od razu zrozumiały i były ze mnie bardzo dumne, ponieważ ich tata właśnie został Księżniczką Celestią.

Monika – Talent Acquisition Lead. Mama siedmioletniej Hani.

Na co dzień zajmuję się rekrutacją pracowników i wszystkim, co się z nią wiąże – od dotarcia do odpowiednich kandydatów, przez rozmowy rekrutacyjne, wsparcie liderów z różnych krajów w procesie rekrutacyjnym, po przygotowanie oferty dla kandydata. Ta część jest dosyć prosta do wytłumaczenia i rozmawiając o mojej pracy mówię prosto: szukam kandydatów, którzy chcieliby u nas pracować, spotykam się z nimi, sprawdzam czy pasujemy do siebie, jestem częścią zespołu, ktoś nami zarządza itp.

Po jej zabawie z koleżankami mogę wnioskować, że tę część o zarządzaniu zespołem córka rozumie bardzo dobrze, a po pytaniach, jakie zadaje mi po pracy, mam poczucie, że mniej więcej wie, co to rekrutacja i po co się ją robi. Na pewno w zrozumieniu, czym się zajmuję w pracy pomogła wizyta córki w biurze czy na stoisku „u mamy” na targach pracy. Łatwiej jest wytłumaczyć, co robimy na co dzień, kiedy dziecko zna otoczenie i ma szansę uczestniczyć w jakiejś sytuacji zawodowej chociaż przez chwilę.

Drugim obszarem, za który jestem odpowiedzialna jest koordynacja projektów Employer Brandingowych. I tutaj robi się już trochę trudniej…
W ubiegłym roku przygotowywaliśmy po raz pierwszy kampanię outdorową promującą nas jako pracodawcę. Duży billboard na Śródce (kto z Poznania, ten wie). Więc zbliżając się do punktu, opowiadam, że mamy taką kampanię, że promujemy firmę, żeby kandydaci chcieli u nas pracować. Widzę lekką ekscytację. Wjeżdżamy na rondo i mina rzednie.

— Nie podoba Ci się? — pytam.
— …Ughh. Nie… Bo ja myślałam, że ty tam będziesz tak stała i machała ręką: chodźcie, chodźcie do nas!
Cudownie prosta parafraza tego, co robię na co dzień ☺.

Łukasz – GPAS Supervisor. Tata siedmioletniego Gustawa i pięcioletniej Heleny.

Zanim dołączyłem do Franklina, przez wiele lat pracowałem jako radca prawny. Dzieci już w wieku przedszkolnym mają ogólne pojęcie na temat tego, czym jest prawo i z dużym zainteresowaniem słuchają, gdy oznajmi im się, że mają jakieś prawa. Dużo mniej interesuje je, gdy chwilę później dostają komunikat, że mają też i obowiązki, ale to już inna historia.

W każdym razie mają jakieś wyobrażenie – sądy i sędziowie pojawiają się w bajkach. Wiedzą też, czym jest umowa, więzienie itp., więc w rozmowie jest do czego nawiązać. Znacznie trudniej jest wytłumaczyć, czym zajmuję się taraz, pracując w globalnej firmie, w której stanowiska są wąsko wyspecjalizowane i zazwyczaj pokrywają wycinek czegoś bardzo charakterystycznego dla sektora finansowego.

— Tato, jak to jest, że się siedzi przed komputerem i z tego są pieniądze? — zapytał kiedyś mój syn.
Otworzył tym sposobem puszkę Pandory z napisem „komputer jako narzędzie pracy”. Temat rozległy, bo przecież nie tylko ja „siedzę przed komputerem”, ale też mama, architekt, który projektuje domy i nawet pani nauczycielka, która zaznacza obecność w dzienniku elektronicznym.

Problem z tymi dyskusjami jest taki, że jedno pytanie rodzi kolejne i bardzo łatwo jest dziecko zarzucić informacjami. Dlatego staram się (nie zawsze skutecznie) formułować wypowiedzi krótkie, zwięzłe i zawierające pojęcia dla dziecka zrozumiałe.

Łatwiej to napisać, niż zastosować w praktyce, dlatego gdy kończą mi się porównania do zabawek, zwierzątek i innych rzeczy, które są dziecku znane, zaczynam do niego mówić jak do dorosłego. Tak, jakbym mówił do kolegi czy koleżanki. I ta metoda bywa zaskakująco skuteczna, bo zazwyczaj sami nie doceniamy własnych dzieci.
Moja mama kiedyś tłumaczyła mojemu synowi, że pracuję u „pana Franklina”. Myślę, że w jego głowie wyglądało to mniej więcej tak:

Sprawdź najnowsze oferty Franklin Templeton i dołącz do zespołu! >>>

Śledź profil firmy na LinkedIn

www.franklintempletoncareers.com

Zdjęcia: własność Franklin Templeton a okładka „Franklin się rządzi” pochodzi ze strony Wydawnictwa Debit

Artykuł opublikowany w styczniu 2019 r. edytowany i zaktualizowany w grudniu 2019 r.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail