Czego szukasz

Kiedy za karierą męża stoi kobieta, czyli o pani Einstein i innych osobistościach

Jest takie powiedzenie, że za każdym mężczyzną, który odniósł sukces, stoi kobieta. Historia i biografie znanych osobistości zdają się to potwierdzać – jak choćby książka „Pani Einstein”. Spójrzmy dzisiaj z bliska na wspaniałych mężczyzn, którzy odnieśli wielkie sukcesy oraz na ich jeszcze wspanialsze, choć niebędące na pierwszym planie, partnerki i żony.

  • Karolina Wojtaś - 13/11/2019
kobieta i mężczyzna razem siedzą na sofie i przeglądają coś na laptopie

Mileva Marić, czyli „pani Einstein”

Postać Alberta Einsteina rozświetla tak wielki blask, że niewiele osób zawraca sobie głowę szukaniem informacji o jego pierwszej żonie, Milevie Maric. Tymczasem, jak podają źródła i jak możemy dowiedzieć się w niezwykłej książce, debiutanckiej powieści Marie Benedict „Pani Einstein”, to właśnie Mileva Marić w dużej mierze stała za sukcesem swojego małżonka. I to do tego stopnia, że do dzisiaj wielu uczonych spiera się nad wkładem „pani Einstein” w szczególną teorię względności.

Mileva Marić urodziła się w ówczesnych Austro-Węgrzech. Jej wyjątkowy umysł objawił się już w gimnazjum, w którym osiągnęła najlepsze z całej klasy wyniki z matematyki i fizyki. Była jedną z pierwszych kobiet, które zaczęły studiować te przedmioty i to właśnie na studiach poznała swojego przyszłego męża. Niestety, nie zdała egzaminów końcowych – wkrótce po oblanej poprawce zaszła w ciążę z najwybitniejszym fizykiem wszechczasów.

Kiedy Albert Einstein otrzymał nagrodę Nobla, nikt już nie myślał o jego byłej żonie. Tymczasem korespondencja między małżonkami wskazuje, że szczególna teoria względności mogła być ich wspólnym dziełem. Dla przykładu, w 1905 roku fizyk pisał do małżonki: „Jakże szczęśliwy i dumny będę, gdy doprowadzimy naszą wspólną pracę nad ruchem względnym do zwycięskiej konkluzji”. Dlaczego więc prace były podpisane tylko jednym nazwiskiem? Według ekspertów wynikało to z obyczajowości – oficjalna współpraca z kobietą miała umniejszać znaczenie i powagę pracy fizyka.

Czy rzeczywiście tak było? Tego nie dowiemy się już nigdy. Wiadomo jednak, że małżonkowie pracowali wspólnie przez 15 lat i oboje byli wybitnymi fizykami.

Nancy Reagan, czyli pani Reagan

Kiedy 6 marca 2016 roku Nancy Reagan zmarła, ówczesny prezydent Barack Obama kazał opuścić flagi do połowy masztu. Żona Ronalda Reagana uznawana była za najbardziej wpływową pierwszą damę w historii Stanów Zjednoczonych. Spekulowano, że miała ogromny wpływ na decyzje polityczne męża, a nawet sugerowano, że to właściwie ona rządzi krajem. Trudno odnieść się do tych informacji, wiadomo natomiast, że Nancy Reagan była kobietą niezwykle silną, pewną siebie i decyzyjną.

Rozpoczęła programy walki z narkomanią i alkoholizmem, zorganizowała konferencję pierwszych dam z różnych krajów, i z całą pewnością miała poważny wpływ na decyzje kadrowe.

Przede wszystkim jednak wiele wskazuje na to, że była ogromną podporą swojego męża i obiektem jego wielkiej miłości. Ronald Reagan przez 40 lat pisał do swojej żony listy – później zostały one opublikowane w jej pamiętnikach pod tytułem: „I Love You, Ronnie”. Kiedy miał 71 lat, pisał do niej:
„Kocham cię to mało, nie jestem w pełni sobą bez ciebie. Jesteś moim życiem. Kiedy cię przy mnie nie ma, czekam na twój powrót, żeby zacząć życie na nowo”, w innym liście z kolei zawarł słowa: „Nie ma słów, którymi mógłbym opisać szczęście, jakie mi dałaś. Nie jest tajemnicą, że byłbym totalnie zagubiony i przygnębiony bez Ciebie”.

Ostatnimi okolicznościami, w których Nancy Reagan pojawiła się publicznie, był pogrzeb jej męża. Wówczas położyła flagę na trumnie męża, rozpłakała i szeptem powiedziała: „I love you”.

Anna, „pani Religa”

W jednym z wywiadów udzielonych jakiś czas po śmierci męża Anna Religa mówi tak:
– Dla mnie było ważne zapewnienie mu maksimum komfortu. Począwszy od czystej koszuli, skończywszy na tym, że jak przyjedzie, to może iść do swojego pokoju i nikt mu nie będzie przeszkadzał. To nie było dlatego, że on był dobrem narodowym – był ważnym dla mnie człowiekiem.

Z kolei w programie telewizyjnym, zapytana o podobieństwo sytuacji z prawdziwego do tych z filmu o życiu Zbigniewa Religi („Bogowie”) odpowiada:
– Wigilię odkładało się na trochę później, jeżeli była szansa, że mąż wróci. Kiedyś zaczęła się po pierwszej w nocy.

Żona najsłynniejszego polskiego kardiochirurga – pierwszego, który przeprowadził operację przeszczepienia serca w Polsce, sama jest lekarzem i pochodzi z „lekarskiej” rodziny. To były zapewne te czynniki, które pozwalały jej wspierać męża w codziennych wyzwaniach i rozwijaniu kariery. Choć, sądząc ze słów rzuconych przez jej syna w jednym z wywiadów („Ojciec był gościem w domu, wychodził rano, wracał wieczorem”) musiało być jej trudno pogodzić własną karierę z wychowaniem dwójki dzieci, z jej ust nigdy nie padło z jej strony słowo narzekania. Para była ze sobą ponad 50 lat, aż do śmierci Zbigniewa Religi.

Melinda, czyli pani „Gates”

Melinda Gates, żona jednego z najbogatszych ludzi na świecie – założyciela Microsoftu, mogłaby właściwie nie robić nic oprócz wrzucania kolejnych zdjęć na Instagram. Tymczasem kobieta ta nie tylko chroni swoje życie prywatne, ale też jest niezwykle aktywna. Mówi się, że to właśnie ona stoi za sukcesem swojego męża, ponieważ otworzyła mu oczy nie tylko na to, co zarobkowe, ale też na to, co najważniejsze.

Niedawno, bo w 2019 roku, wydana została autobiografia żony Billa Gatesa. Kobieta pisze w niej o tym, jak naprawiła atmosferę w firmie męża, tworząc w Microsofcie kobiece sfery. Przytacza zabawną anegdotkę o tym, jak to przed wielu laty Bill Gates zapraszał ją na randkę „za dwa tygodnie”, na co ta odprawiła go z kwitkiem. Podkreśla, że kluczem do związku jest wielka cierpliwość, ale opisuje też sytuacje, w których najzwyczajniej w świecie dała mężowi popalić. W jednym z wywiadów szczerze mówi o swoim związku i wspieraniu męża:
– Musiałam wyjść poza swoją strefę komfortu.

Pewność siebie Melindy Gates bije z każdego jej ruchu. Pracuje na trzech etatach, walczy o prawa kobiet i wraz z mężem wydaje miliardy na pomoc dzieciom – Fundacja im. Billa i Melindy Gatesów uznawana jest za najpotężniejszą na całym świecie. Podobno Bill Gates regularnie radzi się jej w kluczowych sprawach – i trudno się mu dziwić.

„W cieniu męża” nie znaczy „bez znaczenia”

W sieci od lat krąży ciekawa anegdotka o Baracku Obamie i jego żonie Michelle. Mianowicie para miała udać się do restauracji. W pewnym momencie właściciel lokalu poprosił ją o rozmowę sam na sam. Gdy wróciła, mąż zapytał:

  • Kto to był?
  • Kolega ze szkoły. Kiedyś się we mnie kochał.
  • Widzisz, gdybyś wyszła za niego, teraz byłabyś właścicielką restauracji.
  • Nie, Barack. Gdybym za niego wyszła, on teraz byłby prezydentem.

Ta cudowna historia jest najlepszym podsumowaniem tego, jak wielką rolę w życiu mężczyzny odgrywa kobieta. Pewna siebie, stanowcza, odważna, a jednocześnie wspierająca i empatyczna, potrafi wnieść swojego partnera na wyżyny. Niewidoczne dla świata żony słynnych mężów nie dodają im skrzydeł – one po prostu nierzadko pożyczają swoje własne.

Zobacz jeszcze, jakie extra moce odkrywają w sobie kobiety, gdy zostają mamami!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Wojtaś
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.

Jak wybrać laktator?

Powrót do pracy z macierzyńskiego i regularnego życia zawodowego to niełatwe zadanie. Jednoczesna troska o maleńką pociechę i chęć powrotu do pracy wymagają odpowiedniego wsparcia. Jak może sobie poradzić kobieta, która chce być aktywna zawodowo i nadal karmić swoje dziecko mlekiem naturalnym? Pomocny w tej sytuacji jest laktator. Jak wybrać odpowiedni?
  • Jagoda Jasińska - 11/12/2019
stopy niemowlaka

Dodatkowym utrudnieniem w klasycznym karmieniu piersią, mogą być również rozmaite infekcje lub podrażnienia brodawki sutkowej, które często powodują dyskomfort, bądź wręcz uniemożliwiają karmienie dziecka naturalnym mlekiem.

Niezbędny jest wówczas właściwy sprzęt, który w wygodny i przede wszystkim bezpieczny sposób, pomoże odciągnąć mleko z piersi. Przy tym musi on oferować szereg usług, które uczynią ten proces efektywnym i optymalnym w szybkim oraz nieprzewidywalnym tempie życia aktywnej kobiety.

Laktator, czy jest bezpieczny?

Dwufazowy laktator Medela Swing jest kompaktowy i idealny do codziennego, aktywnego użytkowania. Jest to urządzenie elektryczne, które odwzorowuje naturalny odruch ssania dziecka. Z kolei unikalna technologia 2- Phase Expression perfekcyjnie oddaje fazę wywołania wypływu – ssania szybkiego oraz płytkiego i fazę odciągania efektywnego – ssania wolnego i głębokiego.

Udogodnieniem dla użytkowniczki jest również możliwość doboru indywidualnego lejka do wielkości brodawki typu PersonalFit, który zapobiega urazom brodawki. Dodatkowy komfort gwarantuje płynna regulacja siły podciśnienia, co zapewnia bezbolesne odciąganie i niebywale wysoką efektywność w niezwykle krótkim czasie, dzięki wydajnemu, szwajcarskiemu silniczkowi.

Kiedy wybrać odpowiedni Laktator?

Dwufazowy laktator Medela Swing jest atrakcyjny dla kobiet oczekujących wygody użytkowania pod względem wielkości, lekkości i cichości działania. Laktator elektryczny to jedna z najlepszych pozycji w swojej klasie we wspomnianych aspektach. Jest łatwy w przenoszeniu, działa zarówno na prąd, jak i na baterie.

Laktator posiada możliwość przymocowania go za pomocą klipsa do spodni lub paska, mieści się w torbie i oczywiście może też być użytkowany w warunkach stacjonarnych. Jego obsługa i czyszczenie są wygodne i domyślne.

Dwufazowy laktator Medela Swing, jako urządzenie mające kontakt z mlekiem jest rzecz jasna wolny od Bisfenolu A (BPA free). W kwestii regularnej dezynfekcji istotne jest, aby umyć poszczególne części detergentem i dokładnie wypłukać. To wszystko sprawia, że dwufazowy laktator Medela Swing jest doskonałą opcją w okresie powrotu z macierzyńskiego.

Marka Medela może się poszczycić 60 latami doświadczenia i 20 latami obecności na polskim rynku. W chwili obecnej, jest na wielu oddziałach położniczych oraz polecana przez lekarzy i fachowców. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie świeżo upieczonej mamie, aby wrócić do życia zawodowego i rozwijać dalej swoją karierę, a przy okazji połączyć to z urokiem wychowywania swojej pociechy. Powrót do pracy po macierzyńskim nie jest już czymś, czego można się obawiać. Więcej na ten temat znajdziesz na stronie https://almamed.pl/przenosny-laktator-medela-swing

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Jak dobrze chwalić dzieci?

To, że dzieci trzeba chwalić nie ulega wątpliwości. Okazuje się, że nie zawsze robimy to dobrze. Jak zatem robić to z pożytkiem dla naszych dzieci i nas samych? Co ciekawe działa to też w dorosłym życiu, ale słabiej.
  • Jacek Branas - 10/12/2019

Teoria chwalenia dzieci

Od kilkudziesięciu lat słyszy się, że dzieci powinny być chwalone. To podobno zwiększa ich poczucie własnej wartości. Większość rodziców się temu przychyla i chwali swoje dzieci. Często zatem słyszymy i widzimy, jak rodzice mówią: „Jesteś taki mądry…”, „Masz do tego talent!”, „Jesteś taka zdolna!”, „Jesteś taki cudowny!”, „Jak pięknie wyglądasz!”, „Jaki jesteś sprawny!” itd.

Teoria chwalenia wydaje się być prawdziwą, a jednocześnie prostą do zastosowania. Pod koniec XX w. Claudia Mueller i Carol Dweck z Uniwersytetu Kolumbia przeprowadziły program badawczy w dziedzinie psychologii sukcesu, który sprawdzał jak działają pochwały. W ich eksperymentach uczestniczyło ponad czterysta dzieci w wieku od dziesięciu do dwunastu lat. Dzieci, które uczestniczyły w badaniach pochodziły z rodzin o różnej sytuacji ekonomicznej, czy też społecznej.

Test na inteligencję

Badaczki prosiły dzieci o rozwiązanie testu na inteligencję, w którym należało znaleźć figury, które były kolejnymi w sekwencji. Po rozwiązaniu testu prowadzący zbierali testy i obliczali wynik. Wszystkie dzieci dostawały fałszywą ocenę.

Mówiono im, że poradziły sobie doskonale i uzyskały wynik ponad 80% poprawnych odpowiedzi. Dodatkowo połowie dzieci powiedziano, że muszą być naprawdę inteligentne, skoro tak dobrze rozwiązały ten test. Pozostałe dzieci nie usłyszały żadnej pochwały. Jeżeli przytoczona na początku teoria dobrego wpływu chwalenia dzieci byłaby prawdziwa, to taka pochwała miałaby bardzo dobry wpływ na dzieci. Dalsza część badania pokazała, że faktycznie, wpływ był ogromny.

W dalszej części badacze poprosili dzieci, żeby wybrały jeszcze jedno zadanie do rozwiązania. Do wyboru były zadania o odmiennym stopniu trudności, jedno było łatwe i najprawdopodobniej dziecko go bez problemów rozwiąże, choć wiele się przy tym nie nauczy. Z drugim, trudniejszym, może sobie nie poradzić, ale za to jest ciekawsze i nawet jeżeli go się nie rozwiąże, to może się przy nim wiele nauczyć. Około 65% dzieci z grupy, której powiedziano, że są inteligentne wybrało łatwiejsze zadanie. Z drugiej grupy było ich mniej – ok. 45%. Dzieci, które chwalono za inteligencję wolały wybrać łatwiejsze, bezpieczniejsze zadanie. Teoria chwalenia zaczyna chwiać się w posadach.

Kolejne zadania było już bardzo trudne (takie same dla wszystkich) i wiele dzieci sobie z nimi nie poradziło. Uczestników eksperymentu zapytano, czy podobały im się zadania i czy mają ochotę popracować nad nimi samodzielnie kiedy już będą w domu.

Teoria chwalenia dzieci otrzymała cios, po którym wydaje się całkowicie pogrzebana. Okazało się mianowicie, że dzieci, których inteligencję chwalono nie były skłonne do pracy nad zadaniami w domu! Grupa, której nie pochwalono w zdecydowanej większości chciała się zajmować zadaniami!

Badacze byli jednak bezlitośni dla teorii chwalenia dzieci. Ostatnia część eksperymentu polegała na rozwiązywaniu łamigłówek o podobnym poziomie trudności jak w pierwszej części. Okazało się, że dzieci z pochwalonej grupy osiągnęły słabsze(!) wyniki, niż w pierwszym teście.

Dlaczego dzieci chwalone za inteligencję radziły sobie gorzej?

Jest wiele przyczyn, dla których tak się dzieje – Carol Dweck poświęciła temu zagadnieniu książkę pt. „Nowa psychologia sukcesu”, którą gorąco polecam! Wymienię tutaj kilka przyczyn.

Jeżeli chwalisz dziecko, że jest mądre, to poprawiasz mu nastrój, ale powodujesz powstanie lęku przed porażką. Takie dziecko będzie unikać wyzwań, bo popełnienie błędu będzie oznaczać, że nie jest takie mądre! Porażka powoduje utratę motywacji i brak chęci podejmowania wyzwań.

Dzieci, które uczestniczyły w eksperymencie zostały poproszone o powiedzenie kolegom, jak sobie poradziły. Okazało się, że aż 40% dzieci z pochwalonej grupy podało zawyżone wyniki! Tylko 10% dzieci z drugiej grupy zawyżyło swoje wyniki.

Czy można coś z tym zrobić?

W drugiej wersji tego badania badacze również pochwalili połowę dzieci, ale tym razem chwalili ich wysiłek! Powiedzieli im: „Musiałeś się mocno postarać, żeby uzyskać tak dobry wynik!”. Następne części eksperymentu pokazały siłę chwalenia za wysiłek. Tylko 10% tak pochwalonych dzieci poprosiło o łatwe zadanie! Znacznie więcej z nich zdecydowało się również o zabranie zadania do domu. Na końcowym teście (tak samo trudnym jak na początku) grupa dzieci pochwalonych za wysiłek rozwiązała więcej zadań i uzyskała lepsze wyniki!

Jak chwalić dziecko, żeby było dobrze?

Jeżeli chcesz, żeby Twoje dziecko miało lepiej w życiu, chwal go za pracę i wysiłek, a nie za inteligencję, czy zdolności.

Chwalenie za wytężoną pracę motywuje do działania, niezależnie od konsekwencji – bez strachu przed porażką!

Chęć nauczenia się czegoś jest w tym przypadku większa, niż lęk przed słabą oceną. Jeśli się im nie uda, to dzieci chwalone za wysiłki będą przypisywać porażkę temu, że niewystarczająco pracowały na sukces. Zła ocena dla nich to informacja, że muszą więcej pracować.

Jeżeli Twoje dziecko dostało dobrą ocenę, to powiedz mu, że widać efekty jego/jej pracy! Jeżeli Twój syn strzelił bramkę na meczu, to pochwal go za ciężką pracę na treningach.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jacek Branas
Trener rozwoju osobistego. twojecele.eu
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail