Czego szukasz

10 walentynkowych prezentów dla mężczyzny, którego kochasz

Prezent dla niego na Walentynki? Zastanawiasz się, jaki prezent wybrać dla swojego faceta? Przełam schematy i wybierz to, co naprawdę mu się spodoba. Gra komputerowa, karnet na mecze piłki nożnej? Mężczyźni mówią tak! Zobacz 10 propozycji, które sami wybrali dla siebie.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 09/02/2017

Zanim zabrałam się do pisania, przejrzałam trochę stron w internecie. Pomysłów na prezent jest naprawdę mnóstwo, od gadżetów typu kubek z jego imieniem, po romantyczną kolację lub wyprawę na quadach. Przyznam, że sama miałabym kłopot, co wybrać. Pomyślałam, że popytam wśród najbliższych mi mężczyzn. W taki sposób powstała lista pomysłów na walentynkowe prezenty dla naszych panów. Oto co chcieliby dostać:

1. Zestaw do pielęgnacji brody

Moda na brody nie przemija, więc zestaw do pielęgnacji brody, który pomoże Twojemu facetowi utrzymać ładny i schludny wygląd zarostu, będzie świetnym pomysłem na prezent. Są tam wszystkie podstawowe elementy do pielęgnacji brody, w tym grzebień, nożyczki do przycinania zarostu, olejek, mydło oraz balsam. Kupując taki prezent dasz również do zrozumienia partnerowi, że akceptujesz jego wygląd i chcesz aby dbał o siebie.

2. Karnet na wiosenną rundę rozgrywek ekstraklasy piłki nożnej

Jeżeli Twój mężczyzna jest zapalonym kibicem piłki nożnej, to świetnym prezentem może być karnet na wszystkie mecze jego ulubionego klubu piłkarskiego. Sezon zaczyna się już wkrótce, bo w lutym i trwa do czerwca, więc dla prawdziwego kibica to nie lada gratka, móc zobaczyć wszystkie spotkania swojego klubu, na żywo i na własnym stadionie. Zawsze możesz też się pokusić na zakup karnetu na strefę VIP, gdzie dodatkowo jest catering.

3. Podróżny organizer

Mała torba na kosmetyki, z licznymi przegródkami może okazać się bardzo przydatna dla niego w podróżach służbowych i nie tylko. Jest w niej dużo miejsca, żeby pomieścić wszystkie niezbędne w podróży rzeczy. Posiada uchwyt, który pozwala umieścić ją np. w hotelowej łazience. Taki organizer zajmuje mało miejsca i jest łatwy do spakowania.

Drugą opcją może być podróżny organizer na takie rzeczy jak telefon, ładowarka, mysz do komputera czy nawet kluczyki do auta. W ten sposób Twój facet może łatwo zachować porządek w swojej torbie (a jak nie będzie chciał go używać, to zawsze Ty możesz pożyczyć do swojej torebki 😉 ).

4. Butelka dobrego alkoholu

Jeśli Twój mężczyzna jest koneserem wykwintnych alkoholi, prostym i trafionym prezentem będzie butelka naprawdę dobrego trunku. Musisz jednak pamiętać, że jeśli dzielisz życie z prawdziwym koneserem, może mieć on wysokie oczekiwania od ulubionego gatunku alkoholu. Zakup zwykłej whisky może być w tym przypadku błędem i oznaczać, że nie zastanawiałaś się zbyt długo nad wyborem. Lepiej zapytaj specjalisty co wybrać. Musisz się jednak liczyć z wydaniem większej kwoty pieniędzy.

5. Perfumy

Zdecydowany klasyk wśród prezentów, chętnie kupowany przez kobiety i lubiany przez mężczyzn – perfumy. Jednak tu nie warto eksperymentować, lepiej zdać się na sprawdzony już zapach. Jeśli nie musi to być prezent – niespodzianka, zapytaj jaki zapach by mu odpowiadał. Wiele perfumerii w okresie zakupów walentynkowych przedstawia oferty promocyjne. Czasem są to też zestawy perfum.

6. Etui na telefon

Twój mężczyzna po powrocie do domu wyciąga z kieszeni różne drobiazgi i rozkłada po domu? Osobno telefon, osobno karty. Wszystkie te drobiazgi nosi po kieszeniach? Dzisiaj wiele firm posiada w swojej ofercie etui, które pozwalają przechowywać różne niezbędne przedmioty właśnie w tym jednym miejscu. Takie połączenie etui i okładki na karty, dokumenty, może się sprawdzić dla mężczyzny, który nie przepada za listonoszkami, saszetkami i innego rodzaju dodatkami. Te wykonane ze skóry etui prezentują się bardzo elegancko i mogą zastąpić portfel lub saszetkę. Wybór jest naprawdę imponujący. Można znaleźć nawet etui drewniane.

7. Spinki do mankietów

Jednak nie takie chodzi tu o takie zupełnie zwykłe spinki. Miałby to być prezent spersonalizowany, bo z wygrawerowanymi inicjałami Twojego ukochanego. Dzięki temu taki prezent nabierze indywidualności. Spinki do mankietów są niezbędnym dodatkiem do koszuli każdego eleganckiego mężczyzny. Są doskonałe na te mniej i bardziej formalne okazje. Możesz kupić takie ze srebra, jak i wykonane również z innych materiałów.

8. Książka

Książka – uczta dla ducha – bez względu na okazję to zawsze trafiony prezent.  Może to być książka podróżnicza, kryminał czy thriller albo kolejny tom powieści ulubionego autora. Fani czytania czasem chcą mieć w swoich zbiorach jakiś konkretny egzemplarz, konkretne wydanie powieści. Potrafią uparcie polować na taką książkę latami. Może wiesz, że Twój partner marzy o czymś? Jeśli lubi czytać, książka to znakomity pomysł. Możesz też napisać dla niego specjalną dedykację, którą zauważy, powróciwszy kiedyś znowu do lektury. Książka to prezent ponadczasowy.

9. Gry komputerowe

Gry komputerowe to jeszcze jeden klasyk na liście prezentów. Pomimo, że niedawna zupełnie nie był brany pod uwagę, dziś wielu panom może przypaść do gustu. Jednak warto wcześniej się zorientować, jakie gry lubi Twój mężczyzna. Rynek gier jest bardzo dynamiczny, więc czasem trudno jest się zorientować, co jest aktualnie na topie. Dlatego pytaj specjalistów – na przykład dzieci.

10. Romantyczna kolacja przygotowana przez Ciebie

Tutaj musisz zdać się na własną kreatywność i wygospodarować więcej czasu na przygotowanie np. kolacji – niespodzianki dla niego. Możliwości masz wiele. Możesz coś sama przygotować lub zamówić. Zaskocz go czymś, czego nie robicie na co dzień. Czasem najlepsze są proste rozwiązania i proste potrawy. Najważniejsze aby ten czas spędzić w miłej, romantycznej atmosferze.

A co ucieszy Mężczyznę Twojego Życia? Podziel się w komentarzu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Zapanuj nad pętlą. Jak wytworzyć dobre nawyki?

Jest wiele nawyków, które ułatwiają nam życie, bez nich nasza cierpliwość szybko by się kończyła i potrzebowalibyśmy dużo więcej czasu na regenerację sił. Jest też wiele takich, które utrudniają codzienność. Jak możemy je zmieniać?
  • Małgorzata Kowalczewska - 14/01/2020
kobieta pije kawę przed pracą

Wstaję rano, idę do łazienki, myję zęby, potem się ubieram, kawa, śniadanie, wsiadam do samochodu i po krótszej lub dłuższej chwili (w zależności od korków) jestem w pracy. Wtedy kolejna kawa i nagle zaczynam się zastanawiać – jak ja właściwie się tu znalazłam? Nie pamiętam…

Nawyki, czyli czynności automatyczne

Wszystko dlatego, że działałam automatycznie. Mój mózg nie wysilał się zbytnio, bo to czynności, które wykonuję od lat i tak naprawdę nie muszę już ich kontrolować, myśleć o nich, pamiętać, czy być świadomą ich istnienia – bo stały się one nawykami.

Właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie przetrwać dzień. Nasz mózg „odpoczywa”, gdy wykonujemy czynności automatyczne. A wyobraźmy sobie, co by było, gdybyśmy każdego dnia musieli kontrolować każdą naszą czynność. Teraz muszę chwycić szczoteczkę i ułożyć ją włosiem do góry, odkręcić tubkę – zaraz, w którą stronę to było… Albo jazda samochodem – pamiętacie Wasze pierwsze razy „za kółkiem”? Jak ogarnąć tyle działań na raz? Naciskać pedały, patrzeć na drogę, na znaki, w lusterka, zmieniać biegi… nie wspomnę o przełączaniu stacji radiowych w międzyczasie, albo ustawieniu klimatyzacji na odpowiednią temperaturę… I gdyby tak codziennie, w ten sam, analityczny sposób myć zęby, przygotowywać śniadanie, prowadzić samochód – o godzinie 10:00 rano bylibyśmy już wykończeni.

Całe szczęście kieruje nami głęboko zakorzeniony schemat. Tylko co, jeśli ten schemat zamiast pomagać, przeszkadza?

nawyki_petla

Pętla nawyku

Charles Duhigg, autor książki „Siła Nawyku” analizując badania naukowe oraz historie różnych ludzi i organizacji, doszedł do wniosku, że powyższe czynniki tworzą pętle nawyku. Jak to działa?

Otóż każde nawykowe działanie jest poprzedzone wskazówką, czyli bodźcem, który mówi nam, aby przejść w tryb automatyczny. Wskazówką może być czas, miejsce, emocja lub osoba, której widok sprawia, że nieświadomie rozpoczyna się określony zwyczaj. Na końcu jest nagroda – coś co sprawia, że nawyk ma charakter pętli.

To nagroda wywołuje w nas pragnienie, aby dany zwyczaj powtarzać. Właśnie dlatego, już na etapie wskazówki w naszym mózgu zachodzą takie reakcje, które normalnie pojawiają się w momencie otrzymania gratyfikacji.

Czas na zmianę

Zauważmy, że przeszkadza nam tylko jedna część pętli nawyku – zwyczaj. I właśnie to będziemy modyfikować. Załóżmy zatem, że nie podoba nam się codzienne podjadanie żelków. Pierwszy krok to zidentyfikowanie wskazówki. Tu czeka nas coś na kształt zabawy w odkrywcę – naszym celem będzie bowiem odkrycie wzorców, jakie nami rządzą.

W tym celu przez kilka dni warto świadomie się obserwować – gdy tylko pojawi się chęć sięgnięcia po żelka, zastanówmy się – która jest godzina, kto jest obok, gdzie jestem, co przed chwilą robiłam, jaka emocja mi towarzyszy. Gdy już wyłuskamy nasz wzorzec, niech to będzie przykładowo uczucie stresu, pora zdefiniować nagrodę. Co mi dają te żelki w obliczu stresu? Może tak się uspokajam? A może po prostu stresując się, głodnieje i potrzebna mi przekąska?

Poznaj też 7 kroków do zbudowania pewności siebie!

Dobre nawyki

Odkrycie, co tak naprawdę jest moją nagrodą wymaga eksperymentów. Jeśli odkryję, że dzięki żelkom się uspokajam (spokój=nagroda), powinnam spróbować innej techniki, np. wyjść na spacer, porozmawiać z kimś, czy posiedzieć chwilę w spokoju. Testujemy jeden sposób kilkakrotnie i zastanawiamy się, czy pragnienie żelków zniknęło. Jeśli tak, otrzymaliśmy swoją nagrodę (spokój) i znaleźliśmy nowy zwyczaj, jeśli nie – sprawdzamy kolejną możliwość.

Nowy zwyczaj

Gdy już mamy wszystkie elementy układanki, tworzymy nową pętlę nawyku: stara wskazówka, nowy zwyczaj i stara nagroda. Dodajemy trochę konsekwencji w działaniu i w efekcie zmieniamy zły nawyk na dobry. Proste? Na pewno nie… Już samo wydobycie wzorców na światło dzienne jest żmudnym procesem, a co dopiero wytrwanie w nowym działaniu.

nawyki_petla_1

Baw się zmianą

Zadanie może nam ułatwić zabawa. Jeśli potraktujemy nasze postanowienie zmiany jako grę, prawdopodobnie oszukamy nieco nasz mózg, który woli działać automatycznie.

Jak się bawić? Możemy wykorzystać kilka elementów – rywalizację, punkty, nagrody. Za każdy pojedynczy sukces (np. spacer zamiast żelków), przyznajemy sobie punkt. Wcześniej warto wyznaczyć sobie określoną liczbę punktów, za które przysługuje nam nagroda (tylko żeby nie były nią żelki…). 🙂

Ponadto warto znaleźć towarzysza – kogoś, kto również zmienia jakiś nawyk i wzajemnie się mobilizować porównując, na przykład, ilość punktów zdobytych w ciągu tygodnia.

No i chwalmy się – ogłośmy znajomym, co robimy i dzielmy się swoimi postępami (bądź ich brakiem). Taki „monitoring społeczny” ma ogromną moc. Nikt przecież nie chce być uznany za słabeusza, który nie realizuje swoich postanowień.

Jak wytworzyć dobre nawyki?

1. Zidentyfikuj zwyczaj, który Ci przeszkadza.

2. Poszukaj wskazówki, która go uruchamia.

3. Zastanów się, co jest Twoją nagrodą.

4. Wymyśl i wypróbuj nowe zwyczaje, które dadzą Ci tę samą nagrodę.

5. Zmotywuj się zabawą i wytrwaj.

Każdy z nas wie, że zmiany nie są łatwe. Pamiętając jednak o perspektywie długoterminowej, czasem warto się pomęczyć przez jakiś czas, aby w przyszłości działać „automatycznie”.

Grafiki: Autorka.

Zdjęcie tytułowe: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Małgorzata Kowalczewska
Coach, socjolog, specjalista ds. PR, mama 2 dzieci, zafascynowana efektywnym działaniem (w tym temacie piszę bloga www.insade.pl), psychologią społeczną, możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia chodzić po górach, jeździć na nartach i leniuchować w Borach Tucholskich.
Podyskutuj

Horoskop dla Mamy. Co nas czeka w Nowym Roku?

Dlaczego lepiej nie wchodzić pod rogi Mamom spod znaku Koziorożca, na czyj widok zbaranieją Mamy urodzone w znaku Barana i dlaczego Mamy - Ryby to kobiety z ikrą? Co czeka Mamy w Nowym Roku? Horoskop na wesoło - tym razem tylko dla Mam. Przeczytaj koniecznie, żebyś potem nie żałowała!
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 30/12/2019
dziewczyna w ciepłej czerwonej czapce i rękawiczkach trzyma zimne ognie

Co czeka Mamy w Nowym Roku?

Koziorożec (22.12 – 19.01)

To nie jest typ Mamy głupiej kozy (por.: wysoka jak brzoza, a głupia jak koza) zapędzonej w kozi róg. Mama spod znaku Koziorożca to osoba waleczna, a marudzących i opóźniających jej marsz ku świetlistej przyszłości własnej oraz osobistych dzieciąt bierze na rogi. Jeszcze się taki nie urodził, co by Mamie grudniowo-styczniowej przeszkodził.

W nadchodzącym roku lepiej nie wchodzić Mamie spod znaku Koziorożca pod rękę, znaczy się rogi. Rogi to ona może komuś doprawić, jak się ten ktoś (tak, do pana mówię!) nie ogarnie i nie zacznie z Mamą grudniowo-styczniową współpracować.

Poza tym wszystko pójdzie zgodnie z planem: wrogów w kozi róg zapędzi, przyjaciół z kąta wyciągnie i zmotywuje i nie dopuści do sytuacji, w której musiałaby rzec: miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur…

Wodnik (20.01 – 18.02)

Mamy spod znaku Wodnika specjalizują się w skokach na głęboką wodę. Mają przy tym doskonałe wyczucie linii brzegowej oraz niezgłębione pokłady zdrowego rozsądku, nigdy więc nie skaczą na główkę w miejscach niebezpiecznych.

Świetnie czują się na pełnym morzu możliwości, jak i w błotnistych szuwarach codzienności. Ich pociechy są równie bardzo co Mamy styczniowo – lutowe rozgarnięte i kumate (re-re-kum-kum). Po prostu, krew nie woda…

W 2020 roku Mamy spod znaku Wodnika wypłyną na szerokie wody możliwości. Przestaną taplać się w bajorku codzienności, pozwolą wypłynąć na powierzchnię wody swoim zdolnością i talentom.

Mamy styczniowo-lutowe wiedzą, jak łatwo popłynąć chlapiąc ozorem na prawo i lewo i w tym roku chlapanie się skończy, a na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Spotka je deszcz nagród, rzeka propozycji i ocean możliwości.

Ryby (19.02  – 20.03)

To Mamy z ikrą – zawsze w biegu, zawsze z pomysłami, zawsze z energią i wśród ludzi. Absolutnie nie są śliskie, ani żarłoczne. Zdrowe jak kwasy Omega 3 i dbające o swój narybek niczym matka natura.

Radzą sobie w każdej wodzie, zarówno w płytkiej i mętnej, jak i na oceanie podczas sztormu. Z taką matką zgubić to jak znaleźć – sto pomysłów na minutę, a co jeden to lepszy. W myśl zasady, że ryba psuje się od głowy – nie psują się nigdy.

Nadchodzący rok sprawi, że Mamy lutowo – marcowe przylutują wreszcie wszystkim maruderom i marcowym zającom, same zaś popłyną w górę rzeki w poszukiwaniu straconego czasu.

Podchowane dzieci zajmą się sobą, niepodchowane odnajdą się w towarzystwie tatusiów z ikrą (by nie rzec: z jajami…) tudzież opiekunek.

Kiedy syte wrażeń matki wrócą na rodzinne łono, okaże się, że nie są już płotkami, a rekinami (biznesu), co całej rodzinie wyjdzie na zdrowie.

Baran (21.03 – 19.04)

Nie ma Mam baranów, ale zdarza im się czasem, że baranieją na widok dokonań swoich partnerów lub dzieci. Na szczęście same coraz rzadziej kierują się owczym pędem.

Mamy urodzone w znaku Barana mają naturalną tendencję do brania byka za rogi i nie wahają się opuszczać stada, w którym barany dominują. Nie mają też żadnych oporów przed uświadomieniem baranom, że tymi  baranami są. Szczególną niechęcią obdarzają zaś capów…

2020 rok przyniesie matkom marcowo – kwietniowym mniej zbaranień, więcej zadziwień, zaciekawień i zadumań. Owczy pęd do bycia taką jak wszystkie inne oraz do robienia wszystkiego w ten sam sposób jak inne matki na zawsze ulegnie zapomnieniu. Zatem, na nowy rok przybędzie czasu, miejsca i siły na maminy barani skok.

Byk (20.04 – 22.05)

Wszystkie Mamy są bycze i na pewno żadna się nie byczy. To jest naukowo udowodnione! Mają za to skłonności do brania na siebie zbyt wielu obowiązków, które niejednego byka na dopingu rozłożyłyby na łopatki.

Często patrzą z byka na inne Mamy, nie mające tendencji sadomasochistycznych. Jednak łagodnieją, kiedy zdejmie im się z pleców nadmiar bagażu i przekona, że umycie okien na święta, ich świętym obowiązkiem nie jest.

2020 rok złagodzi obyczaje byczych Mam na tyle, że mogą nawet odpuścić swym najbliższym grzech zostawiania kubków po herbacie w niedozwolonych ku temu miejscach, bądź przymkną oko na znajdujące się w dziwnych miejscach szczątki garderoby innych domowników.

Złagodnienie skutkować będzie również znalezieniem czasu na byczenie się i patrzenie w gwiazdy, a może nawet kąpiel przy świecach w pieszczocie pian – w odstępach cyklicznych.

Bliźnięta (23.05 – 21.06)

Urodzenie pod znakiem bliźniąt oraz urodzenie bliźniąt daje Mamom niezwykłą zdolność do rozdwojenia się. Posiadają również umiejętności bilokacji, teleportacji oraz – co się często zdarza – transmutacji, czyli coś z niczego a’la DIY.

Ostatnią przydatną zdolnością zwłaszcza dla Mam bliźniąt, trojaczków i dalszych wieloraczków jest wentylacja, która szczególnie przydaje się w gronie najlepszych przyjaciółek. Taka wykształcony przez pokolenia mechanizm obronny zabezpieczający Mamy  przed przepaleniem zwojów.

Mamy majowo-czerwcowe oraz Mamy przychodzących na świat parami tudzież stadami przychówków, nareszcie odetchną.

Wraz z innymi Mamami na be (patrz wyżej) odkryją wreszcie uroki zajmowania się wyłącznie sobą w czasie i przestrzeni,  wtedy gdy w tym samym czasie dzieci zajmować się będą wyłącznie dziećmi.

Ta praca w podgrupach poskutkuje nawiązaniem nowych przyjaźni zarówno między matkami, jak i między wspomnianym przychówkiem.

Rak (22.06 – 22.07)

Mamy rak nie chodzą wspak, ani nie wycofują się rakiem z danych obietnic. Nie mają też tendencji do uszczypliwych uwag wobec innych Mam. Nie barwią się również na czerwono, gdy niebaczne dziecię wyleje na którąś gorącą i lepką zupkę lub herbatkę.

Mamy spod znaku Raka używają słów powszechnie uznanych za niewłaściwe w towarzystwie małoletnich, ale robią to z takim wdziękiem (często jeszcze w językach obcych), że nikt nie ma im tego za złe.

Rok 2020 będzie dla Mam czerwcowo – lipcowych pełnym niespodzianek. Okaże się bowiem, że spodziewana podwyżka nie nadejdzie. Nadejdą natomiast niespodziewane zlecenia na spore kwoty, co skutecznie zrównoważy domowy budżet.

Te z Mam, które po swoich dzieciach nie spodziewały się już absolutnie niczego dobrego, będą pozytywnie zaskoczone. A Mamy oczekujące dziecka doczekają się go, a Mamy nie oczekujące potomstwa –  nie doczekają się go.

Lew (23.07 – 23.08)

Lwie Mamy – to zawsze te panujące nad sytuacją, a kiedy chwila słabości sprawi, że nie panują, wtedy pokazują lwi pazur i nikt się nawet nie domyśla ich kłopotów.

Mamy urodzone w znaku Lwa bronią swych dzieci jak lwice, ale też potrafią wychować potomków płci męskiej na salonowe lwy, nie zdejmując z ich ramion trudności, które hartują kocięta w życiowych bojach.

Żeńskie potomstwo Mam lwic wyrasta na nieodrodne córeczki mamusi, co z kolei gwarantuje, że ich synowie także wyjdą na ludzi.

Rok 2020 lwice spędzą na odcinaniu kuponów, a przechadzając się kocim krokiem po włościach poczują się wreszcie na swoim miejscu.

Poczują przyjemność z dobrze spełnionych obowiązków, a oddadzą pole lwom, które będą mogły się wykazać nie tylko siłą mięśni, ale również innych struktur cielesnych. Leżąc i obserwując zaistniałą sytuację, lwice za to przypomną sobie o sobie i zajmą się sobą.

Panna (24.08 – 22.09)

Czasem zbyt poukładana Mama Panna próbuje też porządkować pokoje innych członków rodziny oraz w głowach towarzyszy życia. Gdy dotrze do niej, że nie musi matkować całemu światu – ludziom, faunie i florze – odzyskuje spokój ducha i zaczyna żyć swoim życiem.

Jednak zdarza się jej to zbyt rzadko, dlatego Mama spod znaku Panny może być nadopiekuńcza i nieco irytująca.

Nadchodzący rok będzie dla Mam sierpniowo-wrześniowych rokiem przełomowym. Otóż nastąpi długo oczekiwany w nich przełom i przestaną zbawiać wszystko i wszystkich dookoła. Zajmą się za to zabawianiem innych.

Odkryją urok nie ogarniania się, wyluzowywania, odpuszczania sobie i bliźnim oraz przecinania węzłów gordyjskich zamiast ich pedantycznego rozplątywania.

Waga (23.09 – 22.10)

Mama Waga, to ważąca słowa i lekceważąca bzdurne konwenanse istota. Ma jasno sprecyzowane poglądy oraz stanowczo wyrażone i wyważone zdanie, którego nie waha się użyć podczas sporów wszelakich.

Mama wrześniowo-październikowa pewną ręką zarządza swoim stadem, mówi to, co myśli, nigdy nie żałuje, że coś zrobiła – wyznaje zasadę lepiej grzeszyć i potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło.

W rok 2020 rozważne Mamy spod znaku Wagi wejdą pewnym krokiem. Poczucie sprawstwa ich nie opuści, a waga wypowiadanych przez nie świątecznych życzeń i noworocznych planów okaże się nie do przecenienia – to będą samospełniające się przepowiednie.

Wagowo się Mamy wrześniowo-październikowe nie zmienią, mogą więc nierozważnie jeść ukochane słodkości na wagę – żaden kilogram krówek, czy kasztanków w biodra im nie pójdzie.

Skorpion (23.10 – 21.11)

Na pozór łagodne Mamy spod znaku Skorpiona skłonne są do kąsania ręki, która zostanie na nie podniesiona. To samo dotyczy dzieci i innych znaczących osób.

Najbardziej bolesne bywa kąsanie werbalne, niż ewentualne wbijanie jadowego kolca. Wiadomo bowiem, że kolec ów znajduje się w odwłoku, czyli tam, gdzie Mamy październikowo – listopadowe mają wszystkich, którzy wiedzą lepiej, jak powinny żyć.

Dla Mam Skorpionów rok 2020 to spokojny, nie przerywany jadowitymi ani ostrymi słowami czas.

Zdrowie, dostatek i równowaga to słowa klucze na najbliższe miesiące. Mamy skorpionice staną się łagodne jak baranki i skłonne do współpracy, zaś osoby mające w odwłoku zaszczycą swą uwagą, czasem przeprosinami i ociepleniem stosunków. I tak będzie aż do dnia, w którym ktoś nadepnie im na ogon…

Strzelec (22.11 – 21.12)

Matki spod znaku Strzelca słyną ze strzelania kulą w płot. Zawsze chcą dobrze i zawsze wychodzi tak samo. W myśl zasady: człowiek strzela, pan Bóg kule nosi, a matki listopadowo – grudniowe często zamieniają strzały na kule i udają się na kręgle, żeby odwrócić swą napiętą jak cięciwa uwagę od pokusy uszczęśliwiania na siłę całej ludzkości oraz stworzeń żyjących na innych planetach.

Rok 2020 to dla Mam strzelających słowami i pomysłami z prędkością karabinu maszynowego czas lekkiego spowolnienia. Nieustannie, narażone są na postrzał w krzyżu, będąc jednocześnie postrzelonymi mentalnie, na wszelkie cielesne dolegliwości reagują podwójną irytacją.

Swój galop wyścigowy zmienią na galop roboczy i w końcu przestaną strzelać oczami na przystojnych brunetów, niczym nie różniących się od ich osobistych, na lasso już wcześniej schwytanych.

Zdjęcie: 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail