Czego szukasz

10 najczęstszych błędów początkujących przedsiębiorców

Dlaczego firmy upadają? Kierowanie się emocjami, mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych albo nadmierny perfekcjonizm – to niektóre najczęstsze błędy początkujących przedsiębiorców. Co jeszcze może całkowicie położyć Twoją firmę i gdzie czekają na Ciebie kolejne pułapki? Sprawdź najczęstsze błędy początkujących przedsiębiorców i wyeliminuj je w swoim biznesie!

Jakie błędy przy zakładaniu i prowadzeniu firmy popełniają początkujący przedsiębiorcy?

1. Brak biznesplanu

Wiele osób błędnie myśli, że biznesplan jest skomplikowanym dokumentem, potrzebnym przy dużych przedsięwzięciach, albo w wypadku, kiedy staramy się o kredyt w banku. Nieprawda!

Jeśli Twoje przedsięwzięcie jest niewielkie, możesz przygotować go na kartce papieru, warto to jednak zrobić, choćby w uproszczonej formie. Dlaczego?

Biznesplan pozwala uporządkować pomysły, przygotować jasny plan działania, oszacować niezbędne koszty związane z rozkręceniem i prowadzeniem firmy, a także zaplanować przychody.

Dzięki przyjętym założeniom jesteś w stanie weryfikować, czy Twój biznes rozwija się w odpowiednim kierunku. W bardziej złożonym biznesplanie warto również dokonać analizy Twojej konkurencji, metod reklamy czy tego, jakie usługi możesz dosprzedać Twoim klientom, aby zwiększyć zyski firmy.

2. Skupianie się na szczegółach

To bardzo częsta pułapka, którą widzę u początkujących przedsiębiorców, a szczególnie kobiet. Jestem zdania, że do każdego przedsięwzięcia należy się przygotować, a diabeł faktycznie tkwi w szczegółach… jednak nie we wszystkich. Co mam na myśli?

Tworzenie miesiącami idealnej oferty, dopracowywanie każdego szczegółu na firmowej stronie internetowej czy nagrywanie 5 minutowego filmu na YouTube przez 3 dni.

Lepiej jest zrobić po prostu dobrą stronę www, żeby klienci w ogóle dowiedzieli się o istnieniu Twojej firmy i zacząć sprzedawać towary czy usługi. Kiedy biznes się rozkręci, z czasem będziesz dopracowywać szczegóły.

Mój wspólnik powiedział mi kiedyś, że lepszy jest po prostu normalny post na Facebooku, niż taki, którego nie zamieszczę w ogóle. Absolutnie zgadzam się z tym twierdzeniem.

3. Niedoszacowanie kosztów

Problem z prawidłowym określeniem kosztów firmy ma wielu początkujących (zresztą nie tylko) przedsiębiorców. Najczęściej wynika to z faktu, że wydatki szacujesz w głowie, zamiast przygotować dokładną kalkulację na papierze.

Małe wydatki rzędu 100 czy 200 zł wydają się nieznaczące, często nawet nie bierzesz ich pod uwagę, jednak po ich zsumowaniu okazuje się, że w skali miesiąca wydałaś łącznie 2000 zł.

Przeczytaj także: 12 podpowiedzi jak założyć biznes bez pieniędzy

Bardzo często zapomina się również o kosztach, które ponosimy co jakiś czas, na przykład raz czy dwa razy do roku – takie jak wydatki na utrzymanie strony internetowej, zakup licencji czy specjalistycznego oprogramowania, przeglądy samochodów itp.

4. Brak jasno określonej grupy docelowej klientów

Kiedy wpadniesz na pomysł na biznes, często wydaje Ci się, że teraz reszta już pójdzie z górki. Oczywiście, koncepcja Twojej firmy jest ważna, byłabym jednak ostrożna z twierdzeniem, że najważniejsza.

Musisz przede wszystkim wiedzieć, kim mają być Twoi klienci (określenie grupy docelowej) i w jaki sposób możesz do nich dotrzeć. W dzisiejszych czasach bardzo ważna jest specjalizacja, dlatego warto pomyśleć, co możesz zrobić, aby Twój produkt stał się bardziej wyjątkowy, kim jest klient Twoich marzeń i do tego dostosować przekaz reklamowy oraz strategię marketingową.

Często okazuje się, że wyselekcjonowana, mniejsza grupa klientów, może zapewnić większe zyski niż sprzedaż produktu skierowanego do “wszystkich”.

5. Pułapka wiecznego planowania

To problem, który po części łączy się z punktem drugim i często również jest domeną kobiet. Wiele z nas musi być do czegoś gotowa na 100%, a najlepiej na 120%, żeby ruszyć z miejsca. Robisz kolejny kurs, czytasz jeszcze jedną książkę, dopracowujesz produkt miesiącami, czekasz na właściwy moment.

Jestem daleka od zachęcania kogokolwiek do zakładania firmy z myślą “jakoś to będzie”, ale nie jesteś jednak w stanie przewidzieć wszystkiego. Założenie firmy to ryzyko, które decydujesz się podjąć lub też nie. Nigdy nie będziesz na nie w pełni gotowa.

Często również okazuje się, że rynek weryfikuje Twoje oczekiwania i nabyte Ciebie kompetencje są zupełnie nieprzydatne, a Ty nagle musisz zmienić swoją strategię. Paradoksalnie, w takich sytuacjach uczysz się zdecydowanie szybciej i nabywasz tylko tę wiedzę, która faktycznie jest Ci potrzebna.

6. Wybór nieodpowiedniej formy prowadzenia działalności

Obecnie najprostszą formą prowadzenia firmy jest jednoosobowa działalność gospodarcza. Sporo osób decyduje się również na założenie spółki z o.o., przekonanych radami innych osób. Każda z tych form ma swoje wady i zalety.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o?

Jeśli startujesz z działalnością niewielkich rozmiarów, która nie jest obarczona dużym ryzykiem, to zakładanie pod to przedsięwzięcie spółki z o.o. nie jest za zwyczaj dobrym rozwiązaniem.

Spółka z o.o. jest droższa w utrzymaniu, poza tym jej prowadzenie jest bardziej sformalizowane. Dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała styczności z prowadzeniem biznesu może to być duże wyzwanie.

Z kolei, jeżeli Twój pierwszy biznes jest ryzykowny, wymaga większych nakładów finansowych lub też ma być prowadzony z innymi osobami, wtedy warto się zastanowić, czy spółka nie będzie najlepszym rozwiązaniem.

Dobrze jest więc skorzystać w tej kwestii z porady fachowca np. prawnika, który podpowie, które rozwiązanie jest w Twoim przypadku bardziej korzystne.

7. Kierowanie się emocjami, a nie liczbami

Jeśli to co, robisz jest Twoją pasją i sprawia Ci ogromną przyjemność to świetnie. Należy jednak pamiętać o tym, że

biznes to…. biznes. I ma się opłacać.

Choć często wydaje nam się, że koncepcja biznesowa jest świetna, a klienci pokochają Twój produkt, rzeczywistość weryfikuje nasze oczekiwania.

Kiedy robisz plany dotyczące firmy, warto jest zrobić dokładne wyliczenia całego przedsięwzięcia, a nie zdawać się tylko na intuicję. Może się bowiem okazać, że cały pomysł, choć dobry, jest na przykład zbyt kosztowny i po prostu nieopłacalny.

Przeczytaj także: 5 kroków aby sprawdzić czy własna firma jest dla Ciebie.

Warto jest też przyjmować założenia dotyczące oczekiwanych przychodów, aby uniknąć tzw. pułapki utopionych kosztów, która często spotyka zarówno młodych, jak i bardziej doświadczonych przedsiębiorców. W skrócie polega ona na tym, że jeśli poświęcisz czemuś dużo wysiłków lub pieniędzy to będziesz się kurczowo trzymać podjętej przez siebie decyzji, nawet jeśli okaże się ona niekorzystna.

W Twojej głowie będzie kołatała się myśl, że przecież już tyle poświęciłaś temu przedsięwzięciu, że w końcu na pewno się uda. Niestety, z dużą dozą prawdopodobieństwa jednak się nie uda.

8. Nieznajomość podstawowych zagadnień prawnych i podatkowych

Moi klienci często pytają mnie czy, żeby prowadzić firmę trzeba znać się na kwestiach prawnych oraz podatkowych. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Oczywistym jest, że nie można być fachowcem we wszystkim – prowadząc firmę nie da się robić wszystkiego samemu.

Czy potrzebuję biura rachunkowego do jednoosbowej działalności?

Dlatego uważam, że nawet jeśli Twoja działalność nie jest skomplikowana, a obroty relatywnie niewielkie, to i tak warto jest na przykład korzystać z usług biura rachunkowego. Czy chcesz samodzielne rozliczać podatki? Obecnie jest tak dużo zmian w przepisach, że osoba, która na co dzień nie zajmuje się obsługą księgową, nie jest w stanie za nimi nadążyć.

Jednak z drugiej strony uważam, że każda osoba, która prowadzi własną firmę powinna choć w podstawowym zakresie wiedzieć na przykład jakie są rodzaje podatków, czym różni się przychód od dochodu oraz co oznacza pojęcie rentowności danego przedsięwzięcia.

9. Mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych

To bardzo często spotykany problem początkujących przedsiębiorców. Wiem, że wiele osób, które prowadzą własne biznesy, wychodzi z założenia, że dochody generowane przez ich działalność są, de facto, ich pieniędzmi.

Jednak mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych często prowadzi do tego, że tak naprawdę nie wiesz ile zarabiasz, trudniej jest zapanować nad wydatkami oraz zaplanować rozsądny budżet i inwestycje w firmie.

Dlatego zawsze zachęcam moich klientów do tego, aby w swojej własnej firmie wypłacali sobie określoną pensję, czy to w okresach miesięcznych czy też tygodniowych.

Choć nie jest to proste, szczególnie na początkowym etapie prowadzenia firmy, kiedy dochody są nieregularne i zmienne, to warto próbować to robić. Z czasem będzie coraz łatwiej to robić, a dzięki takiej strategii będziesz także w kosztach firmy uwzględniać pieniądze dla siebie, a nie tylko dla wszystkich dookoła – kontrahentów, pracowników, dostawców.

10. Nie prowadzenie budżetu

Większość klientów, z którymi pracuje, nie prowadzi własnych budżetów w firmie. W kwestii podatków zdają się na księgowych, nie wiedzą jakie mają średnie miesięczne przychody i koszty, które miesiące w firmie są słabsze.

Choć takie rozwiązanie może się sprawdzać na krótką metę, w dłuższej perspektywie utrudnia rozwój firmy, ocenę rentowności danych przedsięwzięć, a w konsekwencji może doprowadzić do upadku firmy.

Warto jest prowadzić swoje własne ewidencje przychodów i kosztów, które pozwolą ustalić przede wszystkim ile pieniędzy musisz zarobić w danym miesiącu, aby utrzymać swoją firmę. Umożliwi to również planowanie większych wydatków, inwestycji, rozwoju firmy – będziesz bowiem wiedzieć, czy w ogóle Cię na to stać.

Drugim plusem prowadzenia własnego budżetu jest możliwość wstępnego oszacowania zobowiązań podatkowych. Lepiej jest mieć świadomość, ile vat-u będziesz musiała przelać do urzędu skarbowego, a nie być niemile zaskoczoną wiadomością od księgowej. Aby prowadzić swój własny budżet nie potrzeba specjalistycznej wiedzy, wystarczy tabelka w Excelu, której różne wzory znajdziemy w Internecie. Możesz również skonsultować się ze specjalistami, którzy na co dzień pomagają przedsiębiorcom w zarządzaniu ich wydatkami. To inwestycja, która na pewno się opłaci.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).

Wspieramy biznesy w sieci. Przyłącz się do naszej akcji #Mamy kupują u Mam!

Opowiedz nam jak sobie poradziłaś z prowadzaniem biznesu w czasie pandemii. Czy to był dla Ciebie bardzo wymagający okres, który z trudem, ale jednak sukcesem pokonałaś, czy może wręcz odwrotnie, pandemia pokazała, że właśnie teraz Twój biznes nabrał wiatru w żagle. Wypełnij naszą ankietę i pokaż swoje rozwiązania innym. Dołącz do akcji, zainspiruj inne mamy i wspólnie z nami wspieraj mamowe biznesy w sieci!
kobieta cukiernik ozdabia muffinki

Wspieramy biznesy w sieci

Przyłącz się do naszej akcji #MamyKupująUMam i wspieraj biznesy w sieci. Pokaż nam swój biznes i opowiedz jak radziłaś sobie w czasie pandemii. Z jakich rozwiązań skorzystałaś. Wypełnij ankietę i bądź inspiracją dla innych. Może Twoje podpowiedzi, Twoja historia pomoże innej Mamie, która właśnie walczy, aby jej biznes przetrwał.

A może Twój biznes nie przetrwał, a Ty wybrałaś nowy kierunek dla swojego rozwoju zawodowego, zmieniłaś branżę i czujesz, że to jest Twój sukces, którym mogłabyś zainspirować, podzielić się z innymi. Zrób to!

Dołącz do naszej akcji!

Przeczytaj także: Planujesz założyć biznes w 2021 roku? Wybierz nasze pomysły!

Mamy kupują u Mam

Rok temu opublikowałyśmy blisko 60 historii kobiet – mam prowadzących własne biznesy. Niektóre z nich pandemia zastała w momencie rozpoczęcia działalności firmy, a niektóre działały od lat i szukały pomysłów jak odnaleźć się na tym nowym, pandemiczno-biznesowym rynku.

Dzisiaj ponownie reaktywujemy naszą akcję #MamyKupująUMam z myślą o małych, mamowych biznesach, które znalazły narzędzia i rozwiązania, pomagające im przetrwać ten trudny okres. To może być inspiracją dla biznesów, którym nie przyszło to tak łatwo. Liczymy na Twoją otwartość i chęć podzielania się swoją historią i bycia w ten sposób wsparciem dla innych mam prowadzących własne małe, wymarzone biznesy.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

Jak możesz dołączyć do akcji Mamy Kupują u Mam?

  • Wypełnij naszą ankietę, żebyśmy mogły Ciebie i Twój biznes, lepiej poznać.
  • Odpowiedz na pytania z naszej ankiety i daj sobie szansę na bezpłatną publikację swojej historii na portalu Mamo Pracuj, czytanym przez ponad 130 tysięcy osób miesięcznie,
  • Oferujemy Ci promocję informacji o Twoim biznesie w naszych pozostałych kanałach komunikacji – Facebook i Instagram, a w ten sposób możliwość dotarcia do nowych klientów i nowych zamówień.
  • Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybierzemy 5 najciekawszych, które opublikujemy na naszej stronie.
  • Na Twoje zgłoszenie i wypełniona ankietę czekamy do 31 maja 2021 r.

Tak, biorę udział w akcji Mamy Kupują u Mam i wypełniam ankietę!


Zobacz jak wyglądała wcześniej nasza akcja Mamy Kupują u Mam!

Mamy Kupują u Mam – pod tym hasłem przez kilka lat pokazywałyśmy mamowe biznesy i zachęcałyśmy nasze Czytelniczki do świątecznych zakupów właśnie u Mam.

W tym roku Mamy Kupują u Mam wraca w zupełnie innej odsłonie, ale cel pozostaje ten sam – wspieramy mamowe biznesy w sieci.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

DIETdrive – zdrowe jedzenie na wyciągnięcie ręki. Dołącz do biznesu, załóż własny oddział!

Znasz to? Dziecko zasnęło w aucie, chciałabyś coś zjeść, ale wyjęcie malca oznacza jego pobudkę, a pozostawienie go w samochodzie nie jest bezpieczne. Jak to rozwiązać? Pozostają niezdrowe fast foody, a te, w okresie starań o powrót do ładnej sylwetki, nie są najlepszym pomysłem. Jak wielokrotnie się przekonaliśmy, potrzeba jest matką wynalazku i doświadczając opisanej sytuacji, Magdalena Depa-Muniak wymyśliła markę DIETdrive. Magda chce rozwijać swój pomysł - może właśnie Ty założysz punkt z fit jedzeniem DIETdrive?

Własny biznes z DIETdrive

Skontaktuj się z Magdaleną Depa-Muniak i poznaj szczegóły współpracy z DIETdrive!
Tel. 503 486 091, [email protected] lub www.dietdrive.pl

Magdo, opowiedz nam proszę o swoim biznesie. Czym jest DIETdrive?

DIETdrive to fit restauracja z możliwością realizacji usługi w opcji drive-thru, czyli bez konieczności wychodzenia z samochodu. Oferujemy naszym odbiorcom posiłki spełniające ich dietetyczne wymagania. Realizujemy dania z diet redukcyjnych, bezglutenowych, bezlaktozowych, wegetariańskich, wegańskich, o niskim indeksie glikemicznym.

Dietetycy i kucharze pracujący w naszym zespole czuwają nad tym, aby opracowane menu było nie tylko pyszne, ale także przynosiło klientom oczekiwane rezultaty.

Twoja firma zdobyła wiele wyróżnień. Choćby ostatnie – wygrana w Targach Nano Tech w Japonii w styczniu zeszłego roku. To robi wrażenie! Skąd zrodził się pomysł na coś tak nowatorskiego?

Inspirację do otwarcia DIETdrive przyniosło… życie młodej mamy.

W trakcie jednej z podróży z niemowlakiem (ten, dla kogo wyciągnięcie dziecka z samochodu oznacza pobudkę, wie o co chodzi) nasunął mi się pomysł, że przydałoby się coś na kształt drive-thru, ale w wersji zdrowej.

Jestem osobą, która ceni sobie sprawną realizację pomysłów, zatem w ciągu kolejnych dziewięciu miesięcy wybudowaliśmy od podstaw budynek, w którym powstał pierwszy DIETdrive.

Było mi łatwiej wystartować z takim biznesem, bo jestem dietetykiem. 10 lat temu rozpoczęłam przygodę z własnymi gabinetami dietetycznymi, a następnie cateringiem dietetycznym, które – podobnie jak DIETdrive, prężnie się rozwijają. To właśnie dzięki nim wiedziałam, że pomysł na DIETdrive jest nie tylko świetny wizerunkowo, ale przede wszystkim zaowocuje szybkim zwrotem inwestycji.

Magdalena Depa-Muniak

Opowiedz, jak wygląda Twój dzień pracy. Za co jesteś odpowiedzialna?

Mój zakres działań dotyczy przede wszystkim organizacji pracy zespołu zarówno w wymiarze prowadzenia rekrutacji, wprowadzenia nowej osoby do zakresu obowiązków na nowym stanowisku pracy, jak i bieżącego kontaktu pozwalającego na sprawną organizację pracy kilkunastoosobowej ekipy.

Uwielbiam analizować dane, którymi dysponujemy dzięki systemowi zarządzania gastronomią. Moim zadaniem jest wprowadzenie odpowiednich działań zarówno dla pracy jednostki własnej, jak i przyszłych jednostek franczyzowych w celu systematycznego wzrostu sprzedaży.

Mimo iż na przestrzeni czasu mój zakres obowiązków ewoluował, nie rezygnuję z bezpośredniego kontaktu z klientem. Zawsze pozostawiam sobie określony zapas czasu umożliwiający relację z odbiorcami naszych usług. To właśnie ona pozwala mi na idealne dostosowanie zarówno opracowywanych receptur, jak i pracy zespołu do wymagań klientów.

Zdrowy posiłek bez wychodzenia z samochodu? DIETdrive

DIETdrive cały czas się rozwija. Planujecie otwarcie kolejnych takich miejsc w Polsce, dzięki współpracy franczyzowej. Powiedz, dlaczego warto w to wejść?

DIETdrive to biznes wymagający sporego zaangażowania od strony właściciela/menedżera, jak również zespołu – przy jednoczesnej potężnej satysfakcji z osiąganych rezultatów. Poprzez rezultaty rozumiem zarówno efekty finansowe i tempo zwrotu inwestycji, ale także feedback od osób korzystających z usług DIETdrive.

Wspaniała jest świadomość, że nasze działania nie służą wyłącznie zaspokojeniu głodu smacznym daniem, ale przynoszą rezultaty w postaci poprawy stanu zdrowia, regulowania wyników badań laboratoryjnych, poprawy komfortu życia.

Wyobraźmy sobie, że któraś z naszych Czytelniczek po przeczytaniu tego wywiadu pomyśli: „Podoba mi się to, mogłabym to robić!”. Czy powinna mieć jakieś predyspozycje do tej pracy? Jakieś cechy, specjalne umiejętności?

Rozpocznę od odpowiedzi na najczęściej padające pytanie:

Czy muszę być dietetykiem, aby rozpocząć współpracę z DIETdrive? Nie, nie musisz być dietetykiem.

To właśnie naszą rolą jako franczyzodawcy jest opracowywanie menu, dzielenie się z zespołem franczyzobiorców recepturami oraz prowadzenie regularnych szkoleń, umożliwiających płynne i swobodne działania w branży dietetycznej gastronomii.

Pomimo iż nie musisz mieć dietetycznego wykształcenia, ogromną zaletą jest zaangażowanie w zdrowy styl życia. Szczerze mówiąc, nie wyobrażamy sobie płynnej współpracy z osobą, która codziennie odwiedza fast-foodowe sieci (śmiech).

Istotną kwestią jest stworzenie zespołu, który dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu będzie ekipą otwartą na nowe wyzwania, których w dietetycznej gastronomii z pewnością nie zabraknie.

Naszą rolą jako franczyzodawcy jest wsparcie na każdym etapie działań, służymy zatem pomocą także w trakcie rekrutacji. Doskonale wiemy, na jakie cechy nowo przyjmowanej osoby należy zwrócić szczególną uwagę.

Zdrowe jedzenie bez wychodzenia z domu? Załóż własny punkt DIETdrive!

Myślę, że gdybym chciała wejść do takiego biznesu, miałabym nie tylko zapał, ale też sporo obaw i wątpliwości. Na jakie wsparcie z Waszej strony mogłabym liczyć? Czy otrzymałabym szkolenia na różnych etapach prowadzenia biznesu?

Obawy i wątpliwości są naturalnym bodźcem, który pomaga w realnej ocenie sytuacji. Nasze wsparcie rozpoczyna się już na etapie poszukiwania atrakcyjnej lokalizacji. Co ciekawe, nie dzieje się to wyłącznie po podpisaniu umowy współpracy. Jeszcze przed nią jesteśmy po to, aby w niezobowiązujący sposób doradzić wybór właściwego miejsca – np. ocenić, jak szeroki będzie musiał być wkład finansowy w dany lokal.

To właśnie od tego zależy rozpiętość finansów potrzebnych na uruchomienie jednostki franczyzowej. O innych kwotach mówimy w przypadku adaptacji lokalu, który już był dostosowany na potrzeby usług gastronomicznych i wystarczy zadbać o wystrój lokalu spójny z marką DIETdrive, a o innych w przypadku gruntownego remontu pozwalającego na dostosowanie lokalu, który po raz pierwszy będzie świadczył ten typ usług.

Mamy już za sobą kilka otwarć gastronomii, zatem doskonale znamy wymagania stacji sanitarno-epidemiologicznych. Po podpisaniu umowy na ręce franczyzobiorcy zostaje przekazana księga, która ujmuje wszystkie procedury niezbędne do prowadzenia punktu DIETdrive. Księga obejmuje każdy aspekt funkcjonowania lokalu, począwszy od wyposażenia poszczególnych pomieszczeń, przez dobór właściwych surowców, po aspekty działań marketingowych.

Jak Wy wspieracie partnerów biznesowych w działaniu?

Naszą rolą jest przeprowadzenie szkoleń wstępnych oraz szkoleń bieżących z franczyzobiorcą (lub osobą przez niego delegowaną) oraz zespołem franczyzobiorcy. Jest to bardzo ważny element franczyzowej współpracy.

Warto podkreślić, że szkolenia prowadzone są nie tylko przed uruchomieniem nowego lokalu, ale są cyklicznie powtarzane. Dotyczą zarówno bieżących kwestii rozwoju jednostki, jak i wprowadzania nowości w ofercie DIETdrive. Takie działania wpływają na pogłębienie wiedzy i doświadczenia zespołu.

Niebagatelnym aspektem współpracy jest przekazanie na ręce franczyzobiorcy autorskiego systemu operacyjnego. Nie tylko umożliwia on bieżące działania firmy (wskazując koszt wytworzenia posiłku, analizę oferty dostawców), ale także przedstawia dane niezbędne do opracowania działań marketingowych, tj. obszar, z którego przybywają nasi odbiorcy, rodzaj i godzina wybieranych dań.

To wszystko pozwala nam na idealną rytmikę wspólnych działań skierowanych w odpowiednie miejsce i w odpowiedni sposób, oszczędzając czas i pieniądze, które ponosilibyśmy za nietrafione działania.

Nie ukrywajmy jednak, że wejście w ten biznes nie może nastąpić „ot tak”. Jaką kwotą musiałabym dysponować, żeby wystartować po szyldem DIETDrive? I jakie są opłaty bieżące?

Rozpocznę od bardzo ważnej informacji – na umowy podpisane w drugim kwartale 2021 roku gwarantujemy obniżenie opłaty wstępnej z kwoty 40 000 zł netto do 25 000 zł netto. Poza opłatą wstępną wyróżniamy opłaty bieżące (4% od obrotu) oraz marketingowe (1% od obrotu), ponoszone dopiero po uruchomieniu jednostki własnej.

Najwyższy koszt dotyczy jednak uruchomienia lokalu. Jest on podyktowany stanem lokalu, który będziemy adaptować.

Może wynosić już 20-30 tys. zł w przypadku, gdy mamy do czynienia ze zmianą rodzaju wyposażenia (np. z wcześniejszej pizzerii na lokal dietetycznej gastronomii) oraz aspektów adekwatnych do spójnego wizerunku marki DIETdrive. Ale może wynosić także kilkaset tysięcy złotych, gdy przed nami gruntowny remont czy budowa od podstaw.

Powiedz, co najbardziej kochasz w tej pracy? Co dodaje Ci skrzydeł? I dlaczego to dobry biznes właśnie dla mam?

Myślę, że na satysfakcję z wykonywanej pracy składa się kilka kluczowych aspektów. Pierwszy z nich dotyczy skuteczności i realnego wpływu świadczonych usług na zdrowie osób korzystających z naszych dań.

Pomimo utrudnionego kontaktu z odbiorcami (zamknięcie części stacjonarnej restauracji) udaje nam się utrzymać stałą relację. To możliwe dzięki panelowi klienta online, kontaktowi telefonicznemu czy social mediom.

Nasze dania pomagają w redukcji zbędnej masy ciała, poprawie wyników badań, w związku z czym stanowią najbardziej naturalną formę leczenia problemów dietozależnych tj. cukrzyca, nadciśnienie czy dna moczanowa.

Muszę wspomnieć o satysfakcji związanej z tym, że prowadzony przeze mnie biznes nie tylko uchronił dotychczasowe miejsca pracy, ale także pozwolił na wzrost zatrudnienia pomimo tak trudnego dla gastronomii czasu.

DIETdrive pozwala na realizację biznesu w oparciu o jasno wytyczone kroki. Dzięki wsparciu z naszej strony, czyli ze strony franczyzodawcy – osoba, która rozpoczyna swoją przygodę z gastronomią, będzie miała zapewniony o wiele łatwiejszy start niż w przypadku poznawania tej drogi samodzielnie.

Dzięki prowadzeniu poszczególnych etapów rozpoczęcia i rozwoju własnej firmy w skonkretyzowany sposób franczyzobiorca oszczędza nie tylko czas, ale także pieniądze, których nie poniesie na błędne/niepotrzebne działania.

Dziękuję za rozmowę.

Chciałabyś prowadzić własny oddział DIETdrive?

Skontaktuj się z Magdaleną Depa-Muniak i poznaj szczegóły współpracy z DIETdrive!
Tel. 503 486 091, [email protected] lub www.dietdrive.pl

Zdjęcia: własność Magdalena Depa-Muniak i DIETdrive

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×