Czego szukasz

10 najczęstszych błędów początkujących przedsiębiorców

Dlaczego firmy upadają? Kierowanie się emocjami, mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych albo nadmierny perfekcjonizm – to niektóre najczęstsze błędy początkujących przedsiębiorców. Co jeszcze może całkowicie położyć Twoją firmę i gdzie czekają na Ciebie kolejne pułapki? Sprawdź najczęstsze błędy początkujących przedsiębiorców i wyeliminuj je w swoim biznesie!

  • Marta Żminkowska - 04/02/2020

Jakie błędy przy zakładaniu i prowadzeniu firmy popełniają początkujący przedsiębiorcy?

1. Brak biznesplanu

Wiele osób błędnie myśli, że biznesplan jest skomplikowanym dokumentem, potrzebnym przy dużych przedsięwzięciach, albo w wypadku, kiedy staramy się o kredyt w banku. Nieprawda!

Jeśli Twoje przedsięwzięcie jest niewielkie, możesz przygotować go na kartce papieru, warto to jednak zrobić, choćby w uproszczonej formie. Dlaczego?

Biznesplan pozwala uporządkować pomysły, przygotować jasny plan działania, oszacować niezbędne koszty związane z rozkręceniem i prowadzeniem firmy, a także zaplanować przychody.

Dzięki przyjętym założeniom jesteś w stanie weryfikować, czy Twój biznes rozwija się w odpowiednim kierunku. W bardziej złożonym biznesplanie warto również dokonać analizy Twojej konkurencji, metod reklamy czy tego, jakie usługi możesz dosprzedać Twoim klientom, aby zwiększyć zyski firmy.

2. Skupianie się na szczegółach

To bardzo częsta pułapka, którą widzę u początkujących przedsiębiorców, a szczególnie kobiet. Jestem zdania, że do każdego przedsięwzięcia należy się przygotować, a diabeł faktycznie tkwi w szczegółach… jednak nie we wszystkich. Co mam na myśli?

Tworzenie miesiącami idealnej oferty, dopracowywanie każdego szczegółu na firmowej stronie internetowej czy nagrywanie 5 minutowego filmu na YouTube przez 3 dni.

Lepiej jest zrobić po prostu dobrą stronę www, żeby klienci w ogóle dowiedzieli się o istnieniu Twojej firmy i zacząć sprzedawać towary czy usługi. Kiedy biznes się rozkręci, z czasem będziesz dopracowywać szczegóły.

Mój wspólnik powiedział mi kiedyś, że lepszy jest po prostu normalny post na Facebooku, niż taki, którego nie zamieszczę w ogóle. Absolutnie zgadzam się z tym twierdzeniem.

3. Niedoszacowanie kosztów

Problem z prawidłowym określeniem kosztów firmy ma wielu początkujących (zresztą nie tylko) przedsiębiorców. Najczęściej wynika to z faktu, że wydatki szacujesz w głowie, zamiast przygotować dokładną kalkulację na papierze.

Małe wydatki rzędu 100 czy 200 zł wydają się nieznaczące, często nawet nie bierzesz ich pod uwagę, jednak po ich zsumowaniu okazuje się, że w skali miesiąca wydałaś łącznie 2000 zł.

Przeczytaj także: 12 podpowiedzi jak założyć biznes bez pieniędzy

Bardzo często zapomina się również o kosztach, które ponosimy co jakiś czas, na przykład raz czy dwa razy do roku – takie jak wydatki na utrzymanie strony internetowej, zakup licencji czy specjalistycznego oprogramowania, przeglądy samochodów itp.

4. Brak jasno określonej grupy docelowej klientów

Kiedy wpadniesz na pomysł na biznes, często wydaje Ci się, że teraz reszta już pójdzie z górki. Oczywiście, koncepcja Twojej firmy jest ważna, byłabym jednak ostrożna z twierdzeniem, że najważniejsza.

Musisz przede wszystkim wiedzieć, kim mają być Twoi klienci (określenie grupy docelowej) i w jaki sposób możesz do nich dotrzeć. W dzisiejszych czasach bardzo ważna jest specjalizacja, dlatego warto pomyśleć, co możesz zrobić, aby Twój produkt stał się bardziej wyjątkowy, kim jest klient Twoich marzeń i do tego dostosować przekaz reklamowy oraz strategię marketingową.

Często okazuje się, że wyselekcjonowana, mniejsza grupa klientów, może zapewnić większe zyski niż sprzedaż produktu skierowanego do “wszystkich”.

5. Pułapka wiecznego planowania

To problem, który po części łączy się z punktem drugim i często również jest domeną kobiet. Wiele z nas musi być do czegoś gotowa na 100%, a najlepiej na 120%, żeby ruszyć z miejsca. Robisz kolejny kurs, czytasz jeszcze jedną książkę, dopracowujesz produkt miesiącami, czekasz na właściwy moment.

Jestem daleka od zachęcania kogokolwiek do zakładania firmy z myślą “jakoś to będzie”, ale nie jesteś jednak w stanie przewidzieć wszystkiego. Założenie firmy to ryzyko, które decydujesz się podjąć lub też nie. Nigdy nie będziesz na nie w pełni gotowa.

Często również okazuje się, że rynek weryfikuje Twoje oczekiwania i nabyte Ciebie kompetencje są zupełnie nieprzydatne, a Ty nagle musisz zmienić swoją strategię. Paradoksalnie, w takich sytuacjach uczysz się zdecydowanie szybciej i nabywasz tylko tę wiedzę, która faktycznie jest Ci potrzebna.

6. Wybór nieodpowiedniej formy prowadzenia działalności

Obecnie najprostszą formą prowadzenia firmy jest jednoosobowa działalność gospodarcza. Sporo osób decyduje się również na założenie spółki z o.o., przekonanych radami innych osób. Każda z tych form ma swoje wady i zalety.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o?

Jeśli startujesz z działalnością niewielkich rozmiarów, która nie jest obarczona dużym ryzykiem, to zakładanie pod to przedsięwzięcie spółki z o.o. nie jest za zwyczaj dobrym rozwiązaniem.

Spółka z o.o. jest droższa w utrzymaniu, poza tym jej prowadzenie jest bardziej sformalizowane. Dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała styczności z prowadzeniem biznesu może to być duże wyzwanie.

Z kolei, jeżeli Twój pierwszy biznes jest ryzykowny, wymaga większych nakładów finansowych lub też ma być prowadzony z innymi osobami, wtedy warto się zastanowić, czy spółka nie będzie najlepszym rozwiązaniem.

Dobrze jest więc skorzystać w tej kwestii z porady fachowca np. prawnika, który podpowie, które rozwiązanie jest w Twoim przypadku bardziej korzystne.

7. Kierowanie się emocjami, a nie liczbami

Jeśli to co, robisz jest Twoją pasją i sprawia Ci ogromną przyjemność to świetnie. Należy jednak pamiętać o tym, że

biznes to…. biznes. I ma się opłacać.

Choć często wydaje nam się, że koncepcja biznesowa jest świetna, a klienci pokochają Twój produkt, rzeczywistość weryfikuje nasze oczekiwania.

Kiedy robisz plany dotyczące firmy, warto jest zrobić dokładne wyliczenia całego przedsięwzięcia, a nie zdawać się tylko na intuicję. Może się bowiem okazać, że cały pomysł, choć dobry, jest na przykład zbyt kosztowny i po prostu nieopłacalny.

Przeczytaj także: 5 kroków aby sprawdzić czy własna firma jest dla Ciebie.

Warto jest też przyjmować założenia dotyczące oczekiwanych przychodów, aby uniknąć tzw. pułapki utopionych kosztów, która często spotyka zarówno młodych, jak i bardziej doświadczonych przedsiębiorców. W skrócie polega ona na tym, że jeśli poświęcisz czemuś dużo wysiłków lub pieniędzy to będziesz się kurczowo trzymać podjętej przez siebie decyzji, nawet jeśli okaże się ona niekorzystna.

W Twojej głowie będzie kołatała się myśl, że przecież już tyle poświęciłaś temu przedsięwzięciu, że w końcu na pewno się uda. Niestety, z dużą dozą prawdopodobieństwa jednak się nie uda.

8. Nieznajomość podstawowych zagadnień prawnych i podatkowych

Moi klienci często pytają mnie czy, żeby prowadzić firmę trzeba znać się na kwestiach prawnych oraz podatkowych. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Oczywistym jest, że nie można być fachowcem we wszystkim – prowadząc firmę nie da się robić wszystkiego samemu.

Czy potrzebuję biura rachunkowego do jednoosbowej działalności?

Dlatego uważam, że nawet jeśli Twoja działalność nie jest skomplikowana, a obroty relatywnie niewielkie, to i tak warto jest na przykład korzystać z usług biura rachunkowego. Czy chcesz samodzielne rozliczać podatki? Obecnie jest tak dużo zmian w przepisach, że osoba, która na co dzień nie zajmuje się obsługą księgową, nie jest w stanie za nimi nadążyć.

Jednak z drugiej strony uważam, że każda osoba, która prowadzi własną firmę powinna choć w podstawowym zakresie wiedzieć na przykład jakie są rodzaje podatków, czym różni się przychód od dochodu oraz co oznacza pojęcie rentowności danego przedsięwzięcia.

9. Mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych

To bardzo często spotykany problem początkujących przedsiębiorców. Wiem, że wiele osób, które prowadzą własne biznesy, wychodzi z założenia, że dochody generowane przez ich działalność są, de facto, ich pieniędzmi.

Jednak mieszanie pieniędzy firmowych i prywatnych często prowadzi do tego, że tak naprawdę nie wiesz ile zarabiasz, trudniej jest zapanować nad wydatkami oraz zaplanować rozsądny budżet i inwestycje w firmie.

Dlatego zawsze zachęcam moich klientów do tego, aby w swojej własnej firmie wypłacali sobie określoną pensję, czy to w okresach miesięcznych czy też tygodniowych.

Choć nie jest to proste, szczególnie na początkowym etapie prowadzenia firmy, kiedy dochody są nieregularne i zmienne, to warto próbować to robić. Z czasem będzie coraz łatwiej to robić, a dzięki takiej strategii będziesz także w kosztach firmy uwzględniać pieniądze dla siebie, a nie tylko dla wszystkich dookoła – kontrahentów, pracowników, dostawców.

10. Nie prowadzenie budżetu

Większość klientów, z którymi pracuje, nie prowadzi własnych budżetów w firmie. W kwestii podatków zdają się na księgowych, nie wiedzą jakie mają średnie miesięczne przychody i koszty, które miesiące w firmie są słabsze.

Choć takie rozwiązanie może się sprawdzać na krótką metę, w dłuższej perspektywie utrudnia rozwój firmy, ocenę rentowności danych przedsięwzięć, a w konsekwencji może doprowadzić do upadku firmy.

Warto jest prowadzić swoje własne ewidencje przychodów i kosztów, które pozwolą ustalić przede wszystkim ile pieniędzy musisz zarobić w danym miesiącu, aby utrzymać swoją firmę. Umożliwi to również planowanie większych wydatków, inwestycji, rozwoju firmy – będziesz bowiem wiedzieć, czy w ogóle Cię na to stać.

Drugim plusem prowadzenia własnego budżetu jest możliwość wstępnego oszacowania zobowiązań podatkowych. Lepiej jest mieć świadomość, ile vat-u będziesz musiała przelać do urzędu skarbowego, a nie być niemile zaskoczoną wiadomością od księgowej. Aby prowadzić swój własny budżet nie potrzeba specjalistycznej wiedzy, wystarczy tabelka w Excelu, której różne wzory znajdziemy w Internecie. Możesz również skonsultować się ze specjalistami, którzy na co dzień pomagają przedsiębiorcom w zarządzaniu ich wydatkami. To inwestycja, która na pewno się opłaci.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Żminkowska
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet – Mamy kupują u Mam

_ "Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko, żeby nie wrócić na etat" - opowiada Aneta Frąckowiak, w ramach #MamyKupująUMam , która w listopadzie 2018 r. założyła własną firmę i sama również wspiera kobiece biznesy. Przeczytaj jak!
  • Listy do Redakcji - 04/07/2020
Aneta Frąckowiak, właścicielka firmy Loco Sport

Aneta Frąckowiak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

To mój ulubiony cytat, który zresztą potwierdza się w 100% we wszystkim co robię. Mam na imię Aneta i jestem właścicielką marki LOCO SPORT, marki sportowych legginsów dla kobiet, które dodają mocy, emanują pozytywną energią i motywują do działania.

Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko żeby nie wrócić na etat.

Pierwszym krokiem, który jeszcze wtedy nie był związany typowo z biznesem, było założenie grupy biegowej Mamy-Biegamy. Już przed pierwszą ciążą trochę biegałam, potem bardzo mocno się w to wciągnęłam i urodziła się myśl, żeby zarażać tym sportem inne mamy. Podczas jednej z rozmów w piaskownicy podzieliłam się tą myślą z przyjaciółką, a potem wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Powstała grupa na Facebooku, która zaczęła się prężnie rozwijać. Prowadziłyśmy spotkania dla początkujących mam-biegaczek, spotykałyśmy się wspólnie na zawodach i wzajemnie się motywowałyśmy. Zresztą robimy to nadal do dzisiaj! 😊

Z myślą o potrzebach kobiet

Siłą rzeczy zaczęłam poznawać świat biegowy, potrzeby kobiet, w szczególności mam. Ale to jeszcze nie był pomysł na biznes. Kiedy oddałam dzieci do przedszkola, wróciłam jednak na etat, ale do innej firmy. Jednak po 8 miesiącach zostałam zwolniona z powodu likwidacji placówki i wtedy właśnie powiedziałam sobie „To jest mój czas!”.

Już wtedy w głowie miałam delikatny zarys, że może sklep internetowy i że przydałyby się kolorowe, funkcjonalne legginsy biegowe dla kobiet. Nie mając zbytniego doświadczenia, moim pierwszym pomysłem był import legginsów. Jednak kiedy zamówione produkty dotarły do mnie załamałam się. Jakość legginsów była fatalna, nie mogłam podpisać się pod takimi produktami. Poszłam więc krok dalej. Pomyślałam, że jeśli to ma być coś, co mam sygnować swoim nazwiskiem, to musi to być produkt wysokiej jakości, funkcjonalny i spełniający wszystkie wymagania aktywnych kobiet.

To był początek mojej długiej drogi do realizacji tego pomysłu. Przez kilka następnych miesięcy starałam się o dotację na otwarcie działalności. Przeszłam szkolenia, przygotowałam biznesplan, obliczyłam koszty. Teraz z perspektywy czasu wiem, jak bardzo nierealny był to plan, o jak wielu rzeczach nie pomyślałam, jak wiele pominęłam. Wsparcie dotacyjne jednak otrzymałam i to pozwoliło mi zacząć. Firmę założyłam w listopadzie 2018 roku, a pierwszą partię leginsów wprowadziłam do sprzedaży dopiero pół roku później.

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet

W tej chwili jestem cały czas na etapie rozwoju. Chociaż tak naprawdę mając własną firmę, jesteśmy na etapie rozwoju przez cały czas. 😊 Jednak jako marka LOCO SPORT nie chcę działać tylko i wyłącznie na gruncie sprzedażowym. Bardzo zależało mi, żeby LOCO stało się światem kobiet dla kobiet. Staram się wspierać kobiece biznesy, nawiązuję różne relacje i współprace właśnie z kobietami. Chcę pokazywać, że jesteśmy silne, potrafimy godzić wiele ról w swoim życiu, a jednocześnie spełniać się zawodowo, czy też właśnie w sporcie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują u Mam

Wszystko jest możliwe

W grupie JESTEM LOCO! na Facebooku, którą prowadzę, jest mnóstwo kobiet, które są niesamowitą motywacją i inspiracją dla pozostałych. W części blogowej mojego sklepu znajdują się wywiady z takimi właśnie kobietami. Nazywamy się MENTORKAMI, bo pokazujemy drogę, jaką można iść, aby osiągnąć sukces. Pokazujemy, że należy wierzyć w siebie, w swoje umiejętności i walczyć o swoje marzenia. Pracować na nie. I nie chodzi tylko o te marzenia zawodowe, bo marzenia kobiet są bardzo różne. Niektórym marzy się start w biegu górskim, inne chcą przebiec maraton, albo zacząć trenować pole dance. Jedne marzą o własnym domu z ogródkiem, inne o pracy związanej z ich pasją. Poprzez LOCO chcę pokazywać, że wszystko jest możliwe.

Nigdy nie rezygnuj z celu

Wystartowałam również z cyklem spotkań LIVE na Facebooku. Cykl nazywa się Śniadanie z Loco, spotykam się z widzami w każdą niedzielę o godzinie 10:00 na fanpage’u LOCO. Zapraszam również na te spotkania różnych gości. Trenerki personalne, dietetyczki, czy brafiterkę. Być może któraś z mam czytających ten artykuł będzie miała ochotę pojawić się jako gość na takim Śniadaniu. Serdecznie zapraszam!

Pierwszą z moich dewiz napisałam na samym początku. Druga jest taka, żeby nigdy się nie poddawać. Konsekwencja, wytrwałość i upór. NIGDY nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Prowadzę słodki biznes – Mamy kupują u Mam

- "Wyuczony zawód - fizjoterapeuta, z pasji cukiernik. Przez 15 lat pomagałam pacjentom, a w wolnych chwilach rozwijałam cukierniczą pasję. Jestem mamą dwójki cudownych dzieci Gustawa i Łucji. Od 1.5 roku prowadzę Pracownię Tortów Projekt - Tort, ale godzenie dwóch etatów i potrzeb dwójki dzieci było trudne. Podjęłam decyzję o zwolnieniu z etatu i przejściu na swój słodki biznes. Rozwój firmy i dobrze zapowiadający się kolejny sezon ślubno- komunijny pomógł w podjęciu decyzji. I nagle wszystko runęło przez koronawirusa" - opowiada Paulina w liście do redakcji w ramach akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 01/07/2020
Paulina Kopacz-Szczech

Paulina Kopacz – Szczech zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Oto moja słodka historia

Torty piekłam od zawsze. Moja rodzina nigdy nie przepadała za chemicznym posmakiem słodkości z sieciowych cukierni, więc trzeba było robić coś słodkiego – domowego. Przyznam, że moje wypieki zawsze smakowały, choć wyglądały kiepsko. Nigdy jednak nie było czasu by ćwiczyć warsztat dekoratorski. Pewnego dnia zostałam zaproszona na urodziny do koleżanki. Brak pomysłu na prezent, więc zrobię tort. Do tego wypieku przygotowywałam się długo. Czytałam poradniki, przeszukałam internet i w końcu mój tort „jakoś wyglądał”. Tak naprawdę od tego tortu rozpoczęła się przygoda.

Miałam potrzebę szukania i doszkalania się dalej. Jednak z powodu pracy na pełnym etacie i przy dwójce dzieci robiłam to po nocach, w tzw. wolnej chwili… Robiłam torty przy każdej możliwej okazji, publikując ich zdjęcia na swoim prywatnym profilu na FB. Zaczęli odzywać się do mnie zupełnie obcy ludzie, by z prośbą by wykonać dla nich tort. Tak więc poza szukaniem nowych technik i przepisów kulinarnych zaczęłam szukać wymogów, by robić to co lubię legalnie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują #i#u Mam

Projekt – Tort

W lokalnym sanepidzie dowiedziałam się , że raczej się nie da… Jak piec w domu na sprzedaż? Wraz z mężem zagospodarowaliśmy jedno z pomieszczeń w domu pod pracownie. Z pomocą cudownych pań z sanepidu udało mi się spełnić szereg wymogów i otworzyć legalną pracownię.

Zamówień było coraz więcej i więcej. Musiałam czasem odmawiać klientom, ponieważ przy pracy na etacie prowadzenie własnej firmy nie było takie łatwe. Przez 2 lata pracowałam po 12, a czasami po 20 godzin, weekendy to maratony po 38 godzin ciągłej pracy… Zero wolnego. Doszła też choroba.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Nadszedł czas by podjąć decyzję, co dalej

Najpierw zdrowie… Przeszłam operację usunięcia guza oraz całej tarczycy i już kilka dni po operacji piekłam kolejny tort na zamówienie. 😉 Odeszłam z etatu po 15 latach. I choć tęsknię bardzo za swoimi pacjentami i współpracownikami, wiem że nie da się tak funkcjonować…

Po podjęciu decyzji o odejściu z etatu i zajęciu się tylko swoją firmą, nastała era koronawirusa… Pękający w szwach kalendarz zaczął robić się pusty. Wesela i komunie zostały odwołane, a to przecież środek sezonu. Jednak powoli wszystko wraca do normy, i po tej ogromnie ciężkiej pracy, nie poddam się i będę walczyć o moją pracownię ze wszystkich sił.

Jeszcze będzie dobrze

Nie czekając na pomoc naszego państwa wzięłam się ostro do pracy. Wystawiłam ofertę na słodkie boxy z dostawami do domu by przetrwać ten trudny czas. Straty są nie do odrobienia ale wierzę, że jeszcze będzie dobrze.

Przeczytaj także: Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Pauliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail