Czego szukasz

Zdrowe jedzenie prosto od rolnika

Pomysł na ten biznes podpowiedziało życie. Sylwia Sławińska zdobywa „spod ziemi” zdrowe jedzenie dla swojej córki, której produkty dostępne w sklepach bardzo szkodzą. Początkowe trudności i długa droga do prawdziwie ekologicznego pożywienia, owocują nowym biznesem, który daje jego założycielce mnóstwo radości. LokalnyRolnik.pl zrzesza klientów i rolników. Jedzenie jest sprawdzone, zdrowe, kosztuje mniej niż w sklepach i nie pochodzi z Hiszpanii, ale z lokalnych upraw.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 09/11/2015
Sylwia Sławińska założycielka Lokalnego Rolnika

marzec 2016 – REKRUTUJEMY!

Drogie Mamy – szukamy pasjonatek zdrowego odżywiania, które rozkręcą Lokalnego Rolnika na Śląsku!

Zobacz ofertę pracy dla mamy ze Śląska

Pani Sylwio, dlaczego założyła Pani serwis LokalnyRolnik.pl?

Platformę LokalnyRolnik.pl założyłam wraz ze swoim partnerem Andrejem Modicem. Inspirację do działania podyktowało nam życie. Nasza córka cierpi na autyzm, ma silną alergię na konserwanty, których mnóstwo można znaleźć w żywności masowej produkcji. Przeszliśmy prawdziwe piekło w poszukiwaniu produktów, które moglibyśmy podać Zarji bez konsekwencji w postaci wizyt w szpitalach.

Próbowaliśmy wszystkiego: supermarketów, lokalnych targowisk, a nawet sieci sklepów z żywnością ekologiczną. Żadna z prób nie zakończyła się sukcesem. Dlatego wzięliśmy sprawy w swoje ręce, stworzyliśmy przedsięwzięcie, które kładzie szczególny nacisk na jakość produktów, znajomość pochodzenia żywności oraz sposobu jej wytwarzania, a jednocześnie bardzo skraca łańcuch dystrybucji.

W ten sposób uniezależniliśmy się od komercyjnie wytwarzanej żywności, odzyskując zdrowie córki, wewnętrzny spokój, a zyskując sposób na życie (więcej o tym, jak powstał LokalnyRolnik.pl znajdziesz tu). Myślę, że nasza inicjatywa uwolniła od problemów również część tych ludzi, którzy byli w podobnym do nas położeniu.

Czy nie wystarczą nam sklepy ze zdrową żywnością? Przecież w dużych miastach jest ich sporo…

Nasz przykład pokazał, że nie, ponieważ sklepy ze zdrową żywnością nie zawsze oferują jedzenie najwyższej jakości, mają wysokie ceny i mimo wszystko rozbudowany łańcuch dystrybucji. Na platformie LokalnyRolnik.pl kupujący otrzymują produkty świeże, które nie przechodzą przez morderczy dla nich transport wymagający w zwykłych warunkach środków konserwujących. Warzywa czy owoce, które lokalni wytwórcy sprzedają na naszym wirtualnym targowisku, takich dodatków nie mają.

Ktoś może powiedzieć, że przesadzam. Ale raz dostałam poważną nauczkę od losu, co uczyniło mnie ostrożną i sceptyczną. Kiedy byliśmy jeszcze w fazie poszukiwań właściwego jedzenia dla Zarji, postanowiliśmy zaopatrywać się w żywność w jednej z sieci marketów z produktami ekologicznymi. Z wielką nadzieją podeszliśmy do tego wyboru, ale fakty szybko ją zweryfikowały. Do dziś prześladuje mnie historia z ekologiczną cukinią rodem z Hiszpanii kosztującą 30 zł za kilogram, która tak była unurzana w konserwantach (w końcu musiała jakoś przebyć ponad 1000 kilometrów), że Zarja wylądowała w szpitalu z zapaleniem oskrzeli. Na dodatek to nie był przypadek odosobniony.

lokalnyrolnik

Jaką przewagę macie nad eko-sklepami?

Produkty, które kupują klienci, mają twarz, znane jest ich pochodzenie, historia ich wytwórcy. Jeśli cokolwiek budzi wątpliwości, konsumenci mogą bezpośrednio zwrócić się do producentów za pośrednictwem naszego serwisu, który został wyposażony w funkcje społecznościowe.

Wyroby są świeże, łańcuch ich dystrybucji jest maksymalnie skrócony, klient dostaje dokładnie tyle, ile zamówił. Dlaczego to jest dobre? Bo oszczędzamy czas i pieniądze. Nie tylko dlatego, że wyroby są tańsze niż w sklepach z żywnością ekologiczną. Dzięki odbiorom zamówień w grupach zakupowych, kupujący nie traci czasu w sklepie, tylko zmierza bezpośrednio do punktu odbioru zamówień, w wyznaczony dzień i na dodatek może tam spotkać sąsiada, poznać go i zrzucić z siebie płaszcz anonimowości.

System zakupów objęty jest stuprocentową gwarancją dla kupujących. Oznacza to, że klient nie płaci za produkt, który nie spełnia jego wymagań. Takie rozwiązanie zakłada współpracę społeczności, gdyż rzetelni wytwórcy i rolnicy są nagradzani dobrymi rekomendacjami, a niesolidni eliminowani z grona dostawców.

LokalnyRolnik.pl to nie tylko zakupy, ale również popularyzowanie idei slow life, powrotu do lokalnych społeczności i realnych relacji międzyludzkich oraz podkreślanie wagi świadomego jedzenia produktów ze sprawdzonych źródeł.

Jak to działa? Jak robi się zakupy, kto je przygotowuje i jak towar trafia do klienta?

Na platformie konsumenci zrzeszają się w tzw. grupy zakupowe, podobnie jak w np. kooperatywę spożywczą. Grupa zakupowa to oddolna inicjatywa klientów, którzy zamawiają razem i zamiast w domu, odbierają zakupy raz w tygodniu w umówionej lokalizacji, co pozwala obniżyć ceny i koszty np. transportu.

Aby zrobić zakupy, należy zarejestrować się na naszej stronie. Następnie za pośrednictwem geolokalizacji lub kodu pocztowego znaleźć i dołączyć do najdogodniej dla siebie zlokalizowanej grupy zakupowej. Zakupy odbiera się raz w tygodniu w odgórnie ustalonym terminie. Zamówione produkty są kompletowane i wysyłane do grup zakupowych tego samego dnia. Tam z kolei rozdziałem przygotowanych paczek z jedzeniem zajmuje się koordynator grupy zakupowej.

Działacie w Warszawie i Łodzi, w planach jest Kraków, Trójmiasto i Śląsk (trwa właśnie rekrutacja na Managera Regionalnego – mamy pasjonatki zdrowego odżywiania, to praca dla Was, zgłaszajcie się). W jakich kolejnych miastach planujecie rozwój sieci?

Zgadza się. Obecnie prężnie działamy w Warszawie i Łodzi, a za chwilę swoje podwoje otworzy również Wrocław i mamy nadzieję, że niebawem dołączy Kraków. Do końca 2016 roku planujemy także stworzyć sieć grup zakupowych w Katowicach, Poznaniu, Trójmieście oraz w Szczecinie.

A co najbardziej lubi Pani w swojej pracy?

Odpowiem przewrotnie na to pytanie – zaczynać od nowa. Ogromną przyjemność sprawia mi „otwieranie” nowych miast, gdzie LokalnyRolnik.pl już zaistniał lub niebawem zaistnieje. Przywodzi mi to na myśl wspomnienia, kiedy własnymi siłami poszukiwałam miejsc na grupy zakupowe i koordynatorów, którzy chcieliby aktywnie zaangażować się w naszą ideę.

To jednak nie wszystko! Przecież jako współzałożycielka osobiście odwiedzam i sprawdzam wytwórców, którzy sprzedają swoje wyroby na naszej platformie. Poznaję ich niezwykłe historie, rozmawiamy i dzielimy się wizjami naszej działalności.

Mam przy tym okazję poganiać po polu w gumiakach, poczuć wiatr we włosach i pełnię szczęścia, ponieważ kocham to, co robię.

Poza tym realizuję siebie pod względem misji, jaką mam w sobie. Platforma LokalnyRolnik.pl wyrosła na gruncie trudnych osobistych doświadczeń. Chciałam, aby inni mieli wybór, aby nie musieli przechodzić gehenny poszukiwań i zmagań, przez którą przechodziliśmy. Skrajne sytuacje pobudziły nas do działania, i pozwoliły nam spojrzeć na kwestie żywienia, jakości produktów i sposobu ich pozyskiwania z zupełnie innej perspektywy.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

Zdjęcia: archiwum prywatne Sylwii Sławińskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Webinar: Jak rozwijać swoją odwagę i zaprzyjaźnić się z porażką?

Zapraszamy na kobiecy webinar, w trakcie którego porozmawiamy o odwadze i jej przyjaciółce porażce, ale też wstydzie i ocenie, aby poszukać źródła kobiecej odwagi! Gościem webinaru będzie Joanna Chmura. Zapisy już trwają!
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/11/2019
Joanna Chmura

Też tak masz, że…

Czasem chciałabyś coś zrobić, powiedzieć ale COŚ Cię powstrzymuje?

A może znajdujesz wiele powodów, dla których jednak lepiej tego nie robić?

Obawiasz się co powiedzą inni?

Albo nie myślisz o innych tylko o tym, że boisz się porażki?

Weź udział w webinarze pt. „Jak rozwijać swoją odwagę i zaprzyjaźnić się z porażką?”.

Naszym gościem będzie Joanna Chmura 💚

Porozmawiamy o odwadze i jej przyjaciółce porażce, ale też wstydzie, ocenie aby poszukać źródła kobiecej odwagi!

Aby się zapisać kliknij w ten link!

Kilka słów o Asi Chmurze

Psycholog i  trener. Realizuje projekty rozwojowe w Polsce i Europie. Pracuje z klientami indywidualnymi i biznesowymi w tematyce wewnętrznego przywództwa i związanych z nim: autentyczności, poczucia własnej wartości oraz odwagi.

Jest uczennicą dr Brené Brown, która jako pierwsza w Polsce w swojej praktyce szkoleniowej zaczęła wykorzystywać modele The Daring Way™, Rising Strong™ i Dare to Lead™. Od 2017 jako jedyna osoba z Europy, w odpowiedzi na zaproszenie samej Brené Brown, należy do jej zespołu 15 facylitatorów międzynarodowego programu rozwoju przywództwa Brave Leaders™.

Kiedy i jak się zapisać?

Webinar odbędzie się 11 listopada o 21:00 i potrwa do 22.30. Webinar jest bezpłatny.

Aby się zapisać kliknij w ten link!

Do zobaczenia!

Chcesz dowiedzieć się więcej o Joannie Chmurze i Brené Brown?

Odwiedź stronę: Joanna Chmura :: Sztuka Możliwości oraz www.joannachmura.pl 😉

I koniecznie: www.brenebrown.com (po angielsku) lub inne materiały dostępne w sieci!

Zdjęcia: własność Joanna Chmura

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Naprasowanki na ubrania – jak je zrobić i aplikować na odzież?

Naprasowanki to sposób na odświeżenie ubrań czy też ukrycie ich ewentualnych mankamentów. Własnoręcznie ozdobiona odzież z pewnością urozmaici dotychczasową garderobę bądź stanie się oryginalnym prezentem dla bliskiej osoby. Naprasowanki na ubrania można wykonać samodzielnie. Wystarczy odrobina kreatywności, odpowiedni papier transferowy oraz dobre żelazko.
  • Zofia Kowalska - 06/11/2019
ubrania wiszące na wieszakach

Za pomocą naprasowanek można zmieniać wygląd różnego rodzaju ubrań, od koszulek i T-shirtów, po jeansy, narzutki, kurtki. Świetnie prezentują się na odzieży jednolitej, gdyż zwracają na siebie większą uwagę.

Naprasowanki na ubrania to pomysł na odświeżenie swojej garderoby bądź sprawienie bliskiej osobie prezentu. Nadruk na koszulkę czy spodnie można wykonać samodzielnie bądź skorzystać z gotowych, dostępnych w sklepach papierniczych czy pasmanteriach.

Jak zrobić naprasowankę samodzielnie?

Pomysłem na odświeżenie garderoby są naprasowanki na ubrania, jak zrobić je, aby ładnie się prezentowały? Potrzeba do tego przede wszystkim pomysłu oraz specjalnego papieru. Naprasowankę można wykonać samodzielnie, wykorzystując do tego wysokiej jakości papier transferowy, czyli folię termotrafnsferującą oraz drukarkę. Wystarczy wybrać wzór, a następnie, w lustrzanym odbiciu i dużej rozdzielczości, nadrukować go na papier. Wzór nadruku umieszcza się na matowej stronie papieru, gdyż stronę śliską usuwa się po nałożeniu na materiał.

Jak przygotować odzież na aplikację naszywki?

Przed naprasowaniem naszywki na ubranie, należy je odpowiednio przygotować. Miejsce, w którym ma zostać umieszczona naprasowanka, musi być idealnie gładkie, dlatego też ubranie należy starannie wyprasować, najlepiej z włączoną funkcją pary.

Nie wyprasowanie wcześniej materiału sprawi, że naprasowanka przyklei się krzywo bądź odpadnie po krótkim czasie. Do prasowania odzieży można również użyć nowoczesnej parownicy, która umożliwia wygodne wygładzanie tkanin także w pionie.

Jak naprasować naszywkę na ubranie?

Do naprasowywania naszywki należy użyć dobrego żelazka, najlepiej, aby posiadało silny wyrzut pary oraz regulowaną temperaturę, dzięki czemu będzie ono bezpieczne nawet dla najbardziej delikatnych tkanin. Po wcześniejszym dokładnym wyprasowaniu ubrania, naprasowankę wystarczy przyłożyć, wypełnioną stroną, do wybranego miejsca na materiale, a następnie zaprasować żelazkiem. Ważne jest, aby urządzenie było w stałym ruchu. Pozostawienie żelazka na dłuższą chwilę w miejscu naprasowanki może zniszczyć nie tylko odzież, ale i samą naszywkę.

Po zakończeniu prasowania wystarczy delikatnie odkleić papier od materiału.

Aby nadruk na koszulce czy spodniach dłużej wyglądał świeżo i ładnie się prezentował, ubranie najlepiej prać ręcznie, w średniej temperaturze i na lewą stronę. Z kolei odzież w pralce powinna być prana w niskiej temperaturze, np. 30 stopniach, bez włączonej funkcji wirowania. Ubrań nie powinno się również suszyć na grzejniku, zwłaszcza w pozycji, w której naszywka ma bezpośredni kontakt z żeberkiem kaloryfera.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail