Czego szukasz

Zbuduj firmę, która odniesie sukces – wywiad z Danutą Piasecką

Nigdy nie wiemy czy pomysł na biznes jest dobry, dopóki nie sprawdzimy tego jak rynek na niego reaguje. Zamiast więc dopracowywać pomysł do perfekcji, warto przejść do etapu testowania – mówi Danuta Piasecka, która uczy kobiety jak założyć i poprowadzić firmę mądrze i z sukcesem. Poznaj te składniki sukcesu i dowiedz się jaką rolę w biznesie ma do odegrania poczucie własnej wartości!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/11/2019
Danuta Piasecka, pomysłodawczyni projektu Przedsiębiorczość Jest Kobietą

6 grudnia we Wrocławiu odbędzie się wydarzenie „Nowy Start.. Czas Start!” inaugurujące duży projekt szkoleniowo-rozwojowy pt. Przedsiębiorczość jest Kobietą.

Mamy dla Was 3 bezpłatne wejściówki na ten event. Wygraj dla siebie jedną z nich – szczegóły na końcu wywiadu!

Własna firma czy etat?

Ula Dziekońska-Matusik : Przyznaję, że od czasu do czasu chodzi mi po głowie własny biznes. Niewątpliwie elastyczny czas pracy czy też możliwość pracy z domu są zdecydowanymi plusami takiego rozwiązania.

Jestem jednak mamą i szczerze mówiąc przeraża mnie wizja ciągłego bycia w pracy, nie tylko w taki fizyczny sposób, ale również mentalny. Do tego dochodzi niepewność o finanse. Dzisiaj zarabiasz tysiące, a jutro możesz wszystko stracić.

Danusiu, namawiasz kobiety do otwierania własnych działalności gospodarczych. Co doradziłabyś kobiecie z takimi obawami, jak moje?

Danuta Piasecka: Pozwól zatem, że doradzę Tobie (śmiech). Przede wszystkim fajnie byłoby, abyś zastanowiła się, skąd masz te przekonania? Jeśli Twoja opinia nie opiera się na własnym doświadczeniu, to oznacza to, że ktoś kiedyś wpoił Ci do głowy swoje przekonania na temat prowadzenia własnej firmy. Chodzi mi oczywiście o wspomnianą przez Ciebie niepewność o finanse oraz „ciągłe bycie w pracy”.

Choć przyznaję, że w tym, co mówisz jest wiele prawdy, to problem, o którym wspominasz, nie dotyczy wyłącznie kobiet prowadzących własny biznes. To problem również kobiet, które pracują na etacie.

Znam wiele „etatowych” kobiet, które zdawać by się mogło, że żyją wyłącznie pracą. Przy czym postawiły na spełnianie marzeń innych, a nie swoich.

Oczywiście nie namawiam, aby jutro rzucać pracę i zakładać własną firmę. Jeśli jednak chodzi Ci to po głowie, ale powstrzymuje Cię argument, że etat to bezpieczeństwo i stabilność finansowa, to niestety nie mam dobrych informacji.

Faktycznie przyjęło się, że jeśli mam etat, to jestem bezpieczna. A jeśli do tego jestem zatrudniona na czas nieokreślony, to już w ogóle bajka. Niestety nie do końca jest tak kolorowo. Dzisiaj dla chcącego nic trudnego. Pracodawca jest w stanie zwolnić Cię prawie za wszystko. I to z dnia na dzień.

Zdecydowanym minusem pracy na etacie jest także brak wiedzy na temat finansów firmy. Znam zaledwie kilku „szefów”, którzy są w tym zakresie szczerzy z pracownikami.

To co, jak dla mnie, przemawia za własną działalnością, to właśnie wiedza na temat tego, jak wygląda moja finansowa przyszłość. Owszem, bywa trudno i zdarzają się gorsze miesiące, ale właśnie to, że posiadam wiedzę, że ten gorszy okres nadciąga, jestem w stanie się do niego odpowiednio przygotować.

Zatem odpowiadając na pytanie, kobietom z obawami takimi jak Twoje, doradziłabym uważniej przyjrzeć się plusom i minusom pracy na etacie.

Ula: A skąd w Tobie przekonanie, że własny biznes to słuszne rozwiązanie?

Danka: Z doświadczenia. Zanim zaczęłam prowadzić własny biznes, pracowałam na etacie w bardzo prężnie rozwijającej się i rokującej firmie. Lubiłam swojego szefa. To mądry człowiek. Szybciej niż ja sama, dostrzegł mój potencjał, i jak na mądrego szefa przystało, zaczął go wykorzystywać. Stworzył mi świetne stanowisko pracy, które zresztą bardzo lubiłam. Jak sama widzisz, scenariusz jak z bajki, a jednak nie żałuję decyzji o własnym biznesie.

Prawie każda praca na etat cechuje się jednym – to nie jest Twoja firma. Mówię „prawie”, bo w sumie obecnie również pracuję na etacie, tyle, że we własnej Spółce (śmiech).

Uświadamiasz więc sobie, że poświęcasz tej „etatowej” pracy prawie wszystko, a ostatecznie masz z tego tylko pieniądze. Często zresztą zbyt małe w porównaniu do korzyści jakie przynosisz firmie. To był jeden z powodów, przez które odeszłam z poprzedniej pracy.

Pozostałymi były poczucie robienia zbyt wielu rzeczy bez głębszego sensu i celu oraz klimat pomiędzy pracownikami. Niby wszyscy się lubili i uśmiechali do siebie, ale gdyby nie kamizelka kuloodporna w postaci znieczulicy, już leżałabym trupem. Odbiło się to na moim zaufaniu do ludzi i długo psychicznie dochodziłam do siebie po tych doświadczeniach.

Dlaczego jestem przekonana, że własna firma to słuszne rozwiązanie?

Dlatego, że posiadanie własnej firmy daje mi poczucie wolności, bezpieczeństwa (w znaczeniu, o którym wspominałam już wyżej) i stwarza przestrzeń do działania. Wiem po co pracuję, wiem do czego zmierzam, wiem, co chcę po sobie zostawić i sama decyduję jakimi ludźmi chcę się w pracy otaczać.

Przedsiębiorczość jest kobietą – firma w parze z rozwojem osobistym

Dodam, że jestem przeciwnikiem otwierania działalności tylko dla pieniędzy. Dlatego stworzyłam projekt dla kobiet „Przedsiębiorczość jest kobietą”, w którym uświadamiam kobiety, że własna działalność to coś więcej niż tylko narzędzie do zarabiania pieniędzy.

W Projekcie kładę duży nacisk na rozwój osobisty, bo wychodzę z założenia, że jedynie poukładana wewnętrznie i pewna siebie osoba (nie mylić z arogancją i narcyzmem), stojąca na czele firmy, jest w stanie zbudować stabilny biznes.

Zresztą wzmacnianie pewności siebie i ogólnie rozwój osobisty, to czynności, które każda z nas powinna praktykować, bez względu na to czy prowadzi własny biznes czy pracuje na etacie.

Nowy Start.. Czas Start!

Jak znaleźć czas na biznes i rodzinę?

Ula: Mówisz o rozwoju osobistym, który powinien stać się częścią naszego życia i zachęcasz do prowadzenia własnej firmy. Do tego, tak jak w moim przypadku, dochodzi jeszcze, macierzyństwo (jestem mamą dwójki dzieci). A gdzie czas na męża, znajomych czy ogólnie, na życie?

Danka: Często słyszałam tego typu obawy podczas moich rozmów z kobietami, które zastanawiają się nad własnym biznesem. Dlatego właśnie powstał Projekt „Przedsiębiorczość jest kobietą”.

To o czym wspominasz, to nie problem, który powstaje wraz z założeniem działalności, a problem, który już istnieje. Nazywa się brakiem umiejętności zarządzania sobą w czasie.

Nasze życie to praca, rodzina, znajomi, przyjaciele, hobby (nie będę wszystkiego wymieniać, bo i tak na pewno coś pominę). Oczywiście nie można w tym wszystkim zapomnieć o czasie wyłącznie dla siebie. Codziennie dokonujemy wyborów na co i ile poświęcimy na to czasu.

Moje doświadczenie wskazuje, że dużo mniej zbalansowane życie prowadziłam pracując na etacie. Zresztą zapłaciłam za to wysoką cenę.
Później był etap własnej firmy i z balansem było lepiej, ale nadal słabo.

Ale jak już weszłam w rozwój osobisty i przejęłam kontrolę nad swoim życiem, to nagle okazało się, że można mieć świetną pracę, rodzinę, przyjaciół i znajomych wokół siebie, czas na hobby, a nawet na randki z mężem o częstotliwości większej niż na początku naszej znajomości (śmiech).

Danuta Piasecka

Jak sama widzisz, jeśli chodzi o czas, to problemem nie jest posiadanie i prowadzenia własnej firmy, a brak pewnych umiejętności miękkich typu: zarządzanie sobą w czasie, asertywność (którą wspomaga wzmocnienie samooceny i pewności siebie) czy zarządzanie stresem.

Przedsiębiorcze mamy

Ula: Znasz i możesz wskazać jakieś kobiety wokół Ciebie, które faktycznie łączą szczęśliwie macierzyństwo z własnym biznesem?

Danka: Nie wiem, co oznacza łączyć „szczęśliwie” macierzyństwo z własnym biznesem. Jeśli to, że kobiety potrafią być matkami, a jednocześnie prowadzić biznes, to znam. Te które na szybko przychodzą mi do głowy, myślę, że niejedna z nas zna. Ola Budzyńska, Kamila Rowińska, Joasia Ceplin, Monika Pryśko (znana również jako Tekstualna). Od siebie dodam, że podejście Moniki, choć dalekie od tego, co dla mnie kryje się za słowem „biznes”, bardzo mi się podoba. Monika prowadzi bowiem własny biznes, nie mając działalności gospodarczej. Działa jako freelancerka. Boisz się obowiązków wynikających z prowadzenia własnej firmy? Podejrzyj jak robi to Monika!

Dlaczego biznesy upadają?

Ula: Co według Ciebie jest najczęstszą przyczyną nieudanych biznesów? Wiem, że statystyki statystykom nie są równe, ale czytałam kiedyś, że ok. 30% firm upada już po pierwszym roku swojej działalności. Taka informacja z pewnością nie zachęca do podjęcia pozytywnej decyzji o własnej firmie.

Danka: Również czytałam podobne statystyki. Niestety nie jestem zdziwiona. Większość z firm, które upada, to działalności powstałe głównie na skutek pozyskania dotacji unijnej na ten cel. Zero przygotowania, zero strategii na przyszłość.

Oczywiście znam również takie firmy, które zostały założone dzięki funduszom europejskim i dobrze wykorzystały otrzymaną szansę. Tam jednak był plan i wizja przyszłości tego biznesu.

Nie można mieć pretensji, że jadąc rowerem i patrząc wyłącznie przed przednie koło, wpadasz w dziurę. Często na reakcję jest już zbyt późno. A jeśli nawet się uda zareagować, to często negatywne skutki i tak nas nie ominą. Gdyby jednak patrzeć przed siebie, można byłoby z odpowiednim wyprzedzeniem zobaczyć dziurę, ominąć ją lub wybrać inną ścieżkę.

Moje podsumowanie pracy jako doradca biznesowy pozwala mi jednoznacznie stwierdzić, że przyczyną nieudanych biznesów jest słaby lub przestarzały biznesplan (lub co gorsze, jego całkowity brak) oraz brak strategii rozwoju firmy.

W Projekcie „Przedsiębiorczość jest kobietą” jest wiele działań mających na celu uprawdopodobnienie przetrwania biznesu, zaczynając od edukacji w zakresie spraw prawnych, księgowych i podatkowych, poprzez odkrycie i doprecyzowanie pomysłu na biznes i formalności związane z założeniem firmy, a kończąc na opracowaniu strategii jej rozwoju. Wszystko wzmocnione cyklicznymi spotkaniami on-line ze specjalistami i doradcami biznesowymi.

Niskie poczucie własnej wartości stoi za niepowodzeniami w biznesie

Ula: Wyniki przeprowadzonych badań dotyczących awansu, rozwoju, indywidualnie definiowanego sukcesu i szczęścia wśród Polek są jednoznaczne.

To niskie poczucie własnej wartości zabija nasz potencjał i wiarę, że możemy więcej. Nie pomaga również zbytni perfekcjonizm oraz brak wsparcia ze strony otoczenia. Co smutne, głównie ze strony innych kobiet.

Na dodatek, co czwarta kobieta przyznaje, że ma problem z łączeniem obowiązków rodzinnych z pracą i brak jej umiejętności skutecznego zarządzania sobą w czasie.

Wspominasz, że aby zbudować stabilny biznes, należy wpierw (lub równocześnie) popracować nad sobą. Czy to dla Ciebie oznacza pracę właśnie nad poczuciem własnej wartości, opanowaniem chęci bycia perfekcyjną, nauką zarządzania sobą w czasie? Tak sobie myślę, że faktycznie, jak już nam się uda poukładać te obszary, to może to zaprocentować nie tylko w życiu zawodowym, ale i rodzinnym.

Danka: Dokładnie tak. Zresztą wspominałam już o tym wcześniej. To nie biznes jest problemem, a nasze podejście do siebie. Nie doceniamy naszych możliwości, siły i mocy potencjału. Daleko szukać nie musimy. Spójrz na swoją wypowiedź „jak już nam się uda poukładać”. Nic nam się samo nie uda. Jak już, to powinnaś powiedzieć „jak już poukładam te obszary”. Nie dziwmy się więc, że nasza samoocena jest taka niska. Sami ciągle sobie umniejszamy. „Udało mi się”, „a jakoś tak samo wyszło”, „miałam szczęście”.

Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Za sukcesy, które w nim odnosimy i za błędy, które popełniamy.

Na wzrost samooceny (a w konsekwencji, pewności siebie) nie działa również korzystnie, uzależnienie się od opinii innych osób. Niesamowite jak chłoniemy każde negatywne słowo z zewnątrz, a jednocześnie w przypadku braku jakichkolwiek słów uznania, wydajemy werdykt: JESTEM DO BANI!

Do tego wszystkiego ten nieszczęsny perfekcjonizm. Czy naprawdę ten tekst nie może mieć żadnej literówki?!

Dlatego zgadzam się z Tobą, że jak już POUKŁADAMY siebie, zyska na tym nie tylko nasze życie zawodowe, ale również prywatne, w tym i rodzinne oczywiście.

Własny biznes – od czego zacząć?

Ula: To w takim razie od czego właściwie zacząć myślenie o własnym biznesie? Od tego, co nas kręci? Od naszych talentów? Hobby? Czy może od sprawdzenia deficytów na rynku? A może na trendy? Skąd wziąć pomysł na dobry i przede wszystkim działający biznes?

Danka: Myślenie zaczął już każdy, kto zastanawia się od czego zacząć myślenie o własnym biznesie (śmiech). A tak zupełnie serio, to tak jak już wspominałam, nie jestem zwolenniczką otwierania biznesów wyłącznie dla pieniędzy. Nie neguję tego, ale moim świadomym wyborem jest, aby moim biznesom przyświecał jakiś głębszy sens. Nie zawsze musi to być zbawianie całego świata, ale może chociaż jego cząstki (śmiech).

Wszystko o czym mówisz jest ważne. Można zacząć od poznania naszych talentów (są na to odpowiednie testy), od tego, co nas kręci lub od naszego hobby. Warto jednak zadać sobie pytanie czy chcę, aby hobby zamieniać w pracę, bo słyszałam już niejedną opinię, że wtedy trzeba szukać nowego hobby. Również badanie deficytów na rynku jest ważne, ale jeśli to będzie punkt wyjściowy rozmyślań o własnej firmie, to obawiam się, że można wówczas nie dostrzegać w tym biznesie nic więcej poza pieniędzmi. Nie mówię, że tak będzie na 100%, ale zagrożenie istnieje.

Natomiast, gdy mamy już pomysł, to absolutnie zawsze trzeba sprawdzać czy na rynku jest na ten produkt/usługę/rozwiązanie zapotrzebowanie. Trendy oczywiście również są ważne, ale nie tylko te obecne, a przyszłe. Nie chcemy przecież wyłącznie gonić konkurencji, prawda?

Co do ostatniego pytania, nigdy nie wiemy czy pomysł na biznes jest dobry, dopóki nie sprawdzimy tego jak rynek na niego reaguje. Zamiast więc dopracowywać pomysł do perfekcji, warto przejść do etapu testowania. W Projekcie „Przedsiębiorczość jest kobietą” postawiłam w tym zakresie na metodę Design Thinking.

Jak pracować by osiągnąć sukces w biznesie?

Co do „działającego biznesu”, to gwarantuję, że wystarczy planować (zarówno krótko, jak i długoterminowo), organizować (pracę swoją i innych, o ile posiadam pracowników), delegować (szczególnie zadania o tzw. niskiej stawce godzinowej), monitorować (czy osiągam zakładane rezultaty, po to, aby w odpowiednim momencie móc wprowadzić działania naprawcze) oraz stale rozwijać siebie i swoją firmę, a biznes na pewno będzie dobrze działał.

I zapewniam, że to tylko tak groźnie brzmi (śmiech). Jeśli mi nie wierzysz, to zapraszam do udziału w projekcie „Przedsiębiorczość jest kobietą”.

Szkolenie „Nowy Start.. Czas Start!” Wygraj bilet!

Całodniowe szkolenie Nowy Czas.. Nowy Start inaugurujące projekt Przedsiębiorczość jest kobietą odbędzie się 6 grudnia 2019 we Wrocławiu.

Kiedy? 6 grudnia 2019, godz. 9:00-18:00

Gdzie? Wrocław, Hotel Scandic, ul. Piłsudskiego 49/57

Porozmawiamy i popracujemy nad zwiększaniem samooceny i pewności siebie, komunikacją, balansem w życiu zawodowym i prywatnym oraz zaplanujemy realizację zarośniętych już kurzem marzeń, bo przecież wiesz, że marzenia się same nie spełniają.

Jeśli chcesz zdobyć darmowe wejściówki na szkolenie, wyślij zgłoszenie na adres [email protected] i napisz, dlaczego chcesz wziąć udział w szkoleniu.

Zgłoszenia można nadsyłać do 29.11.2019 do końca dnia.

Jeśli nie uda Ci się wygrać biletu – na hasło mamopracuj możesz kupić bilet z 50% zniżką.

Zamów bilet na szkolenie dla siebie u Mikołaja! 😉

Nowy Start.. Czas start!

Więcej o projekcie Przedsiębiorczość jest Kobietą przeczytasz tutaj: https://www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl/Blog/

Przedsiębiorczość Jest Kobietą

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

Idziemy pod prąd sezonowej modzie – Mamy kupują u Mam

"Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości" - takimi słowami opisuje swoją markę Joanna, która zgłosiła się do akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 15/09/2020
mała dziewczynka w brązowej sukience z naturalnego materiału

Joanna Krzanik zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Nazywam się Joanna Krzanik i jestem mamą dwójki urwisów – Jasia (7 lat dumny pierwszoklasista i Hani 5 lat). Od dwóch lat prowadzę markę BOBOLE oraz sklep internetowy bobole.pl z odzieżą i akcesoriami z lnu i materiałów organicznych. Wszystkie produkty powstają w Polsce z materiałów najwyższej jakości w małych lokalnych zakładach krawieckich, a wszelkie inskrypcje są wykonywane ręcznie. Do tej pory pracowałam z biura/showroomu w Krakowie, ale pandemia spowodowała dużą zmianę. 🙂 Musiałam łączyć prowadzenie firmy z domu z odrabianiem lekcji z Jasiem i rozwijaniem zainteresowań Hani.

Nowa sytuacja wymusiła także rozwój mojego biznesu. Każdy teraz woli robić zakupy w internecie, więc zamówień jest coraz więcej. Jeżeli połączymy to z koniecznością organizacji życia i uczenia się dwójki urwisów to może być ciężko. 😉 Na szczęście pomaga mi mąż i dzięki odpowiedniej organizacji pracy jesteśmy w stanie ogarnąć zarówno dzieciaki, jak i BOBOLE. I choć niemal każdy dzień kończyliśmy około 24:00 pakując i nadając paczki na następny dzień (całe szczęście dzieciaki chodzą wcześnie spać ;)), to nie zamieniłabym mojej pracy na żadną inną. 😉

Przeczytaj także: Prowadzę szkołę językową w Polsce, a mieszkam w Zurichu – Mamy kupują u Mam

Poznajcie Bobole

Dzisiejszy świat nieubłaganie pędzi do przodu, przeładowany informacjami, obrazami, krzykliwymi kolorami nie daje nam wytchnienia i czasu na refleksję. Ten przesyt dotyka każdej sfery życia, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci, dzisiejsza moda dziecięca jest krzykliwa, kolorowa, napastliwa. Dlatego chcielibyśmy Was zaprosić do świata BOBOLE, aby na chwile przystanąć i nabrać dystansu do otaczającej rzeczywistości, wrócić do korzeni, do natury, do miejsca, w którym czas płynie niespiesznie, a proste przyjemności jak dmuchanie latawców czy leżenie i wpatrywanie się w płynące po niebie obłoki nabierają nowego wymiaru.

BOBOLE to polska marka dla dzieci i rodziców, która na pierwszym miejscu stawia na naturalność. Produkty BOBOLE sprawiają, że dziecko jest ubrane, a nie “przebrane”. BOBOLE używają naturalnych materiałów jak len, bawełna czy kokosowe guziczki dbając, aby każdy element produktu był dopracowany do perfekcji. Proste, ponadczasowe wzornictwo, naturalne kolory, wygoda i najwyższa jakość wykonania to główne cechy ich kolekcji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Idziemy pod prąd sezonowej modzie

Wszystkie produkty są wykonywanie ręcznie w lokalnych szwalniach na południu Polski, a cały proces powstawania od pomysłu do gotowego produktu jest nadzorowany osobiście przez założycielkę marki – Joannę Krzanik. Inskrypcje na personalizowanych produktach to w 100% ręczna praca przy użyciu tradycyjnych technik haftu ręcznego.

BOBOLE idzie pod prąd sezonowej modzie, w której wielkie koncerny wypuszczają nowe kolekcje co 3 miesiące, produkty marki powstają powoli, niespiesznie, w zgodzie z naturalnym rytmem, nie wyznaczają sobie deadlinów, blisko ideologii slow fashion BOBOLE stawiają na świadomych klientów którzy stają się najlepszymi ambasadorami marki.

BOBOLE wymyka się standardowej kategoryzacji, nie jest to wyłącznie moda dziecięca, w ofercie marki znajdują się także dodatki, dekorację, wyprawki niemowlęce, pościele, baldachimy, czy cieszące się ostatnio dużym powodzeniem kostiumy kąpielowe. jedno jest pewne – produkty BOBOLE to ponadczasowy styl i najwyższa jakość wykonania.

Przeczytaj także: Spełniam prezentowe marzenia moich klientów – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Joanny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Dotacje na własny biznes z LGD! Jak zdobyć nawet 100 tysięcy – instrukcja krok po kroku

Ruszyły nabory na bezzwrotne dotacje na założenie własnej firmy. Dotacje w wysokości od 50 do 100 tysięcy złotych przeznaczone są dla osób zamieszkałych gminy wiejskie i miejsko-wiejskie, skupione w ramach Lokalnych Grup Działania. Nie trzeba być osobą bezrobotną, żeby ubiegać się o środki, a mamy wracające na rynek pracy mogą liczyć na dodatkowe punkty przy rekrutacji. Załóż własny biznes z dotacją od LGD – sprawdź jak to zrobić krok po kroku.
  • Monika Ogórek - 15/09/2020
uśmiechnięta brunetka siedzi na trawie, na kocu, obok niej laptop, w tle krajobraz

Aktualizacja – 15.09.2020 r.

Co to jest LGD?

Lokalna Grupa Działania (LGD) to stowarzyszenie, skupiające gminy wiejskie i miejsko – wiejskie, zamieszkałe przez nie więcej niż 20 tys. osób. Głównym celem ich tworzenia jest podnoszenie atrakcyjności terenów gminnych, zwiększanie ich potencjału dla mieszkańców, działających tam firm czy rozwoju turystyki. Jednym z obszarów wsparcia przez LGD jest właśnie przedsiębiorczość. Wsparcie w zakresie zakładania własnej firmy może objąć wszystkich, niezależnie od statusu zatrudnienia. Wysokość możliwych do pozyskania środków to od 50 tys. zł do 100 tys. zł.

Dotacje z LGD – jak dostać, nawet 100 tysięcy zł na własny biznes?

Krok 1Sprawdź, czy gmina, w której mieszkasz, jest stowarzyszona w LGD

Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich, działająca zgodnie z Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 prowadzi bazę wszystkich Lokalnych Grup Działania. Wystarczy w wyszukiwarce dostępnej pod adresem http://ksow.gov.pl/pl wpisać nazwę gminy, na obszarze której posiadasz meldunek stały lub czasowy.

Jeśli tak – to w bazie znajdują się dane kontaktowe oraz strona internetowa lokalnej LGD, na której znajdują się informacje o naborach wniosków.

Uwaga, praktycznie każde LGD ma środki na rozwój przedsiębiorczości, ale nie każde LGD ma ogłoszony nabór. Czasem trzeba na taki nabór dłużej poczekać. Warto sprawdzać i regularnie dopytywać u źródła.

Krok 2 – Sprawdź czy możesz ubiegać się o środki z LGD

O wsparcie w zakresie podejmowania działalności gospodarczej może ubiegać się osoba fizyczna, jeżeli:

  • jest obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej,
  • jest pełnoletnia,
  • ma miejsce zameldowania na obszarze wiejskim objętym Strategią Rozwoju Lokalnego LSR (czyli na terenie gmin, objętych działaniem LGD),
  • posiada specjalny numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności (o nadanie numeru można wystąpić do ARMiR w każdym momencie),
  • nie podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników w KRUS,
  • w okresie 2 lat poprzedzających dzień złożenia wniosku o przyznanie tej pomocy nie wykonywała działalności gospodarczej, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, w szczególności nie była wpisana do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Przeczytaj także: Jak napisać biznesplan? I dlaczego powinnaś go mieć?

Krok 3 – Sprawdź czy Twój pomysł realizuje cele LSR

W ogłoszeniu o konkursie wskazane są cele projektu, które precyzują obszar, jaki podlega wsparciu. Może to być wspieranie pomysłów innowacyjnych, wspierających konkretne branże (np. gastronomiczną lub turystyczną) lub inne, określane indywidualnie w opracowywanej Lokalnej Strategii Rozwoju LGD. Dofinansowanie jest przyznawane na projekt, który służy zaspokojeniu potrzeb społeczności lokalnej – warunek konieczny. Wnioskodawca ubiegający się o dofinansowanie powinien zapoznać się z lokalnymi kryteriami wyboru projektu oraz kryteriami zgodności z LSR, które są publikowane na stronie internetowej LGD.

Krok 4 – Terminy naborów i dokumentacja

W terminie przyjmowania wniosków podanym w ogłoszeniu o naborze wniosek z biznesplanem i innymi niezbędnymi do oceny załącznikami (zawsze określonymi w ogłoszeniu o konkursie) należy złożyć bezpośrednio w biurze LGD w wersji papierowej i nagranej na CD/DVD. Aktualne wzory dokumentów (są wspólne dla każdej LGD) można znaleźć pod adresem: https://www.arimr.gov.pl/

Do kosztów kwalifikowanych w ramach dotacji z LGD zalicza się następujące koszty:

  • zakupu robót budowlanych lub usług,
  • zakupu lub rozwoju oprogramowania komputerowego oraz zakupu patentów, licencji lub wynagrodzeń za przeniesienie autorskich praw majątkowych lub znaków towarowych,
  • najmu lub dzierżawy maszyn, wyposażenia lub nieruchomości,
  • zakupu nowych maszyn lub wyposażenia,
  • zakupu nowych środków transportu, z wyłączeniem zakupu samochodów osobowych przeznaczonych do przewozu mniej niż 8 osób łącznie z kierowcą,
  • podatku od towarów i usług (VAT), z wyjątkiem podatku, który można odzyskać na mocy prawodawstwa krajowego VAT,
  • inne, które są uzasadnione zakresem operacji, niezbędne do osiągnięcia jej celu oraz racjonalne.

Wniosek podlega ocenie formalnej i merytorycznej, gdzie podlega ocenie punktowej. Na ilość punktów możliwych do zdobycia często ma wpływ możliwość pozyskania punktów premiujących, które wynikają z tego czy:

  • skorzystałaś z doradztwa/szkolenia w LGD, przewidzianego dla naboru,
  • planujesz zatrudnić pracownika,
  • czy należysz do grupy defaworyzowanej (np. kobieta powracająca na rynek pracy po urodzeniu dziecka).

Ilość punktów, które zdobędzie Twój wniosek oraz moment jego złożenia (w przypadku tej samej ilości punktów liczy się kolejność zgłoszeń) pozwoli na umieszczenie go na liście rankingowej. W zależności od dostępnych środków w naborze wniosek jest lub nie jest wybrany do dofinansowania.

Krok 5 – Czekaj na ocenę i wybór wniosku

Procedura oceny wniosku jest znacznie dłuższa niż w przypadku np. dotacji z Urzędu Pracy, ale środki możliwe do pozyskania są znacznie wyższe. Po zakończeniu naboru wniosków, LGD ma 45 dni na dokonanie oceny i wyboru operacji. Następnie informuje wnioskodawców o wynikach oceny Rady LGD i przekazuje wnioski wybrane do dalszej weryfikacji do Urzędu Marszałkowskiego, właściwego miejscowo dla konkretnej LGD, w ciągu 4 miesięcy weryfikuje wybrane wnioski i wzywa do uzupełnień lub podpisuje umowy przyznania pomocy z beneficjentami.

Krok 6 – Pilnuj terminów i zobowiązań umowy

Po podpisaniu umowy jesteś już beneficjentem pomocy. Od podpisania umowy masz 3 miesiące na założenie działalności gospodarczej we własnym imieniu i zgłoszenie się do pełnych ubezpieczeń w ZUS z tytułu tej działalności oraz na złożenie wniosku o płatność I transzy tj. 80% kwoty premii. Po zrealizowaniu wydatków zaplanowanych w biznesplanie składasz wniosek o płatność pozostałych 20% premii (tzw. II transza).

Przez okres minimum 2 lat od dnia wypłaty II transzy prowadzisz nieprzerwanie działalność gospodarczą i utrzymujesz utworzone w związku z operacją miejsca pracy. Jeśli zakładasz pierwszą działalność, możesz skorzystać z preferencyjnych składek w ZUS. Każde utworzone miejsce pracy (w tym samozatrudnienie) musi być oskładkowane wszystkimi składkami ZUS. Ważnym zobowiązaniem wynikającym z umowy, jest również osiągnięcie co najmniej 30% zakładanego w biznesplanie ilościowego lub wartościowego poziomu sprzedaży produktów lub usług do dnia, w którym upłynie rok od dnia wypłaty płatności końcowej.

Przeczytaj także: Gdzie szukać wsparcia na start własnego biznesu?

Wersja artykułu z 25.10.2016 r.

Dotacje z LGD

Lokalne Grupy Działania to rodzaj partnerstwa terytorialnego. Do ich zadań należy zrzeszanie lokalnych organizacji oraz mieszkańców gmin należących do poszczególnych Grup.  Ich misją jest podnoszenie atrakcyjności obszaru LGD dla mieszkańców, partnerów w biznesie, rolnictwa oraz turystów. Wspierają one różne inicjatywy społeczne, opierające się na zasobach przyrodniczych i kulturalnych obszaru, na jakim działają.

Na przełomie września i października, w większości z nich, ruszyły planowane nabory na działania związane z rozpoczynaniem i rozwojem działalności gospodarczej. Fundusze, które są do pozyskania, pochodzą z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

To jedna z ciekawszych możliwości pozyskania bezzwrotnej dotacji. Może ona obejmować m.in. zakup środków trwałych i prace budowlane, niezbędne do rozpoczęcia lub rozwoju działalności.

Dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich może wynosić do 70% dotacji dla firm już istniejących i nawet do 100% dla nowych przedsiębiorców.

Poziom dofinansowania dla istniejących przedsiębiorstw wynosi do 70%, a wartość dotacji w tym przypadku może sięgać nawet 300 tys. złotych. Dla nowych przedsiębiorców LGD przewidują pomoc do 50-80 tys., a w niektórych nawet 100 tys. zł. Dofinansowanie takich projektów może mieć wysokość nawet 100% wartości inwestycji, a wnioskodawca nie musi posiadać wkładu własnego. Wnioski powinny opisywać projekty związane z działalnością produkcyjną, usługową, jak i turystyczną (o ile działalność zostanie zarejestrowana lub już jest prowadzona).

Kto może ubiegać się o dotacje z LGD?

  • Wyłącznie mieszkańcy gminy wchodzącej w obręb działania LGD, wsi i miast do 20 tys. mieszkańców.
  • W przypadku osób prowadzących działalność musi ona zostać zarejestrowana, a składki powinny być odprowadzane do ZUS. Firma, która ubiega się o takie wsparcie, powinna funkcjonować co najmniej rok w ciągu 3 lat przed złożeniem wniosku – to szansa również dla młodych firm, które funkcjonują niewiele ponad rok oraz dla tych, które z różnych powodów, były czasowo zawieszone.
  • Poza tym musi posiadać siedzibę na terenie zrzeszonej gminy, a planowana inwestycja również musi mieć miejsce na tym terenie.
  • Wymagane jest też utworzenie miejsca pracy, przynajmniej jednego, a im więcej tym lepiej dla oceny projektu.
  • O środki na start mogą ubiegać się wszyscy mieszkańcy, pod warunkiem, że nie są ubezpieczeni w KRUS.
  • W przeciwieństwie do dotacji oferowanych przez Urząd Pracy nie wymaga się, aby taka osoba koniecznie była bezrobotna. Pod uwagę będzie brane także fakt, czy wnioskodawca lub potencjalny pracownik pochodzą z tzw. grupy osób defaworyzowanych, co będzie dodatkowo punktowane podczas oceny. Do takiej grupy zalicza się w zależności od Lokalnej Grupy Działania m.in. kobiety, osoby niepełnosprawne i długotrwale bezrobotne (zarejestrowane w urzędzie pracy przez przynajmniej 12 miesięcy), osoby poniżej 30 i powyżej 50 roku życia.

Poza wspomnianymi ogólnymi wymogami, których przestrzegać musi każde LGD do spełnienia, są jeszcze odrębne kryteria stworzone przez same Lokalne Grupy Działania.  Zazwyczaj związane są z ich strategia rozwoju i charakterystyką regionu np. działalność turystyczna na szczególnie atrakcyjnych terenach.

Łatwiej o środki z dotacji LGD

Wspomniane dotacje należą do łatwiejszych do pozyskania, o wiele mniej wymagających kryteriach niż te dotyczące typowych dotacji z Funduszy Europejskich i są szansą na dodatkowe środki dla małych przedsiębiorców i osób chcących rozpocząć przygodę z biznesem.

Dlatego już teraz warto zainteresować się tymi dotacjami i zawalczyć o korzystne wsparcie w realizacji swoich pomysłów. Nawet jeżeli sami nie znamy dobrze tego tematu, zawsze pomocą służyć nam mogą doświadczeni specjaliści.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Autorką pierwszej wersji tekstu była Marta Maciąg.

Zdjęcie: Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Ogórek
Właścicielka firmy Biznes2go. Jest doradcą biznesowym i analitykiem finansowym z wieloletnim doświadczeniem w uruchamianiu oraz rozwijaniu działalności gospodarczych. Jako ekspert w zakresie oceny wniosków o dofinansowanie oceniła ponad 100 Biznes Planów, pozyskała ponad 600 dotacji na założenie i rozwój firmy. Do każdej osoby, która się do niej zgłasza podchodzi w sposób indywidualny, przede wszystkim ustalając zakres i możliwość uzyskania dotacji.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail