Czego szukasz

Zaufanie, zaangażowanie i rozwój – załóż wymarzony biznes z Early Stage – historia Agnieszki

Jak rozwijać się i spełniać zawodowe marzenia? Współpracować z firmą, która najpierw będzie dobrym pracodawcą, a później – partnerem biznesowym. To historia Agnieszki Gajewskiej, mamy dwóch dziewczynek, która rozpoczęła swoją pracę z Early Stage jako lektor, a teraz jest właścicielką filii szkoły w Warszawie. I nawet pandemia koronawirusa nie wpłynęła negatywnie na firmę Agnieszki! Sprawdź czy to też może być wymarzony biznes dla Ciebie – jeśli lubisz pracę z dziećmi i znasz język angielski – współpraca z Early Stage będzie strzałem w dziesiątkę!

Myślisz o własnym biznesie? Lubisz pracować z dziećmi?

A może skorzystasz ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat? Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, czy Early Stage to biznes dla Ciebie!

Zadzwoń już teraz!

Na Twój telefon czeka Weronika Trojanowska
mail: [email protected]
tel.: 734 219 412

Agnieszko, od kilku lat prowadzisz szkołę angielskiego dla dzieci i młodzieży Early Stage na warszawskiej Białołęce. Jaka była Twoja ścieżka do własnego biznesu?

Pracę w Early Stage zaczęłam jako lektorka języka angielskiego jeszcze na studiach. Uczyłam wiele grup, na różnych poziomach. Otaczały mnie niezwykle zaangażowane osoby – inni lektorzy i lektorki, metodyczki, koleżanki z biura, właścicielki – panowała między nami ludzka bliskość, bez tytułów i dystansu. To zaangażowanie było zaraźliwe – tak też i ja byłam bardzo zaangażowana, zaufałam szkole i osobom ją prowadzącym.

Szybko praca stała się moją pasją i przestrzenią na rozwój. Z biegiem lat zaczęłam pełnić obowiązki metodyczki, rozwijałam jednocześnie program kursów dla przedszkolaków i otworzyłam swoją filię Early Stage.

Początkowo samodzielnie prowadziłam grupy, jednak wraz ze wzrostem liczby uczniów i obowiązków do zarządzania filią dołączył mój mąż Krzysiek, grupy przejmowali nowi lektorzy, zatrudniliśmy też panie przyprowadzające dzieci na zajęcia i osoby dbające o czystość w naszych lokalach. I tak to wygląda obecnie – mamy 250 uczniów i zespół 15 osób!

Filia Early Stage w Białołęce

Jak prowadzi się szkołę językową? Za co jesteś odpowiedzialna na co dzień?

Prowadzimy szkołę i w zasadzie żyjemy od lat w rytmie roku szkolnego. Mobilizujemy się już w sierpniu, szkolimy się, przygotowujemy lokale, prowadzimy rekrutację uczniów, organizujemy lekcje otwarte i warsztaty dla uczniów i rodziców – szykujemy się na „wrzesień” – powrót dzieci do szkół i powrót do nas na nasze kursy języka angielskiego.

Pierwsze tygodnie września to wiele nieprzespanych nocy – układanie grafików zajęć, rozmowy z rodzicami naszych uczniów, współpraca w zespole. Telefon dzwoni cały czas. 😉 Po tym gorącym okresie przychodzi stabilizacja, każdy w zespole pracuje w określonym rytmie, poznajemy uczniów, nazywamy swoje zasoby i obszary do rozwoju – mamy przestrzeń na realizację programu Early Stage i magię na zajęciach.

Moja rola w zespole filii jest bardzo złożona. Na co dzień blisko współpracuję z metodyczką w naszej filii – Martą Jaruzel. To ona jest najbliżej lektorów, wspiera ich w rozwoju i doskonaleniu kompetencji metodycznych. Razem planujemy „następny miesiąc”, dzielimy się pomysłami i swoimi perspektywami na różne kwestie. Dzięki Marcie mam także okazję poznać bliżej naszych uczniów i lektorów.

Zdecydowanie czuję się odpowiedzialna za swój zespół – tworzenie bezpiecznego środowiska pracy, budowanie relacji, stwarzanie okazji do poznawania się, otwierania się i do rozwoju zajmuje mnie na co dzień.

Do moich obowiązków należą także obszary administracyjne jak np. prowadzenie bazy klientów i dokumentacji, bieżący kontakt z rodzicami uczniów, rozliczenia z pracownikami i klientami, wystrój lokalu (uwielbiam to robić!), porządkowanie materiałów edukacyjnych itp. W tych tematach oczywiście współdziałamy z mężem.

Zdjęcie: własność EduNation

To zapytam Cię jak wygląda Twój typowy dzień pracy? Firmę prowadzisz razem z mężem, to Wasz wspólny rodzinny biznes. Jakie zadania na Wasz czekają? I jak łączycie prowadzenie firmy z wychowywaniem Waszych córeczek?

Bardzo zależy, jaki to dzień. 😉 Jeśli wrześniowy – to jest bardzo długi i pewnie zobaczysz mnie przed laptopem, z wieloma karteczkami, notatnikami i niejedną kawą!

Jeśli natomiast chciałabyś podejrzeć dzień z ustabilizowanym rytmem pracy to zabieram Cię do zeszłego piątku. Nasz (mój i Krzyśka) piątek zaczął się już w czwartek wieczorem – siadamy do comiesięcznego rozliczenia franczyzy i sprawdzenia płatności za kurs. Przeglądamy bankowe wyciągi, uzupełniamy tabelki (w zasadzie to same się uzupełniają), redagujemy maile z przypominajkami o płatnościach – półtorej godzinki i zrobione!

Piątkowy poranek (oczywiście po kawie i śniadaniu ;)) Krzysiek zaczyna odpowiedziami na zapytania rodziców – mailowe i telefoniczne – wyjaśnia niejasności związane z płatnościami. Ja szykuję się do piątkowej kawki z lektorami na Zoomie. Tym razem jadę do jednego z lokali naszej filii na Aluzyjnej.

Pomyślałaś właśnie, że to wymarzony biznes dla Ciebie? Dołącz do Early Stage i buduj stabilny biznes ze sprawdzonym partnerem!

Mój zoomowy pokój jest otwarty od 10 do 12. Jako pierwsza wpada Milenka – dzieli się swoimi przygodami z zajęć, słyszę jej wielki entuzjazm i radość na nadchodzącą lekcję. Pokazuje mi także nowy gadżet, który kupiła na swoje zajęcia. Rozmawiamy chwilę o laurkach świątecznych od uczniów i Milenka musi już uciekać (za chwilę zaczyna lekcję).

Przez chwilę jestem sama – odpowiadam na maile, przygotowuję korespondencję do rodziców uczniów o warsztatach świątecznych i zimowych. Loguje się Piotrek – wszystko dobrze u Piotrka, nowy uczeń chodzi, ma podręczniki (nic nie trzeba domawiać).

Szukasz ciekawej pracy? Lubisz zajęcia z dziećmi i znasz świetnie język angielski? Sprawdź aktualne rekrutacje w całej Polsce i zacznij pracę jako lektor języka angielskiego!

Potem Marysia – przedszkolaki przed świętami szaleją na zajęciach – no tak – robimy burzę mózgów co mogłoby pomóc. Dołącza Marta – podrzuca nam kilka pomysłów, opowiada co u niej – dzieli się przemyśleniami o wyłączonych kamerkach na zajęciach w Zoomie. Rozmawiamy jeszcze chwilę o bieżących sprawach i wybija 12. Dziewczyny muszą lecieć i ja też.

Wkrótce ma przyjść kandydatka na lektorkę. Tak, tak – poszukujemy lektorki na 1-2 grupy od drugiego semestru. Przygotowuję CV, drukuję dokumenty do rekrutacji, zakładam maseczkę i jestem w gotowości. Po spotkaniu mam plan przygotować świąteczną tablicę w lokalu. Odszukuję dekoracje z ubiegłego roku, wycinam nowe, szukam inspiracji. Gotowe!

Jesienne liście i jeże zastąpione przez świąteczną choinkę i kolorowe „Merry Christmas”. Jestem z siebie zadowolona – wysyłam zdjęcie do Krzyśka z nadzieją, że podzieli mój entuzjazm. 😉 I choć w lokalu jestem sama to w międzyczasie rozmawiam telefonicznie z Zuzą, która potrzebuje zastępstwa (kwarantanna) w przyszłym tygodniu i Olgą Dębską-Wybraniec, z którą umawiam się na poprowadzenie warsztatu online dla nauczycieli.

Wszystko zapisuję w kalendarzu. Dokładam kolorowe kartki w pokoju lektorskim, zabieram kilka książek metodycznych (aby przygotować się do tego warsztatu dla nauczycieli) i wsiadam do samochodu. W drodze do domu oddzwaniam – to moja księgowa – rozmawiamy o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Około 17 jestem w domu 😉 … ale pytałaś jeszcze o inne kwestie.

Zgadza się, prowadzenie filii Early Stage to nasz wspólny rodzinny biznes. Prawdziwie rodzinny – bo związany z edukacją dzieci. To olbrzymia wartość dodana do wszystkich obowiązków.

Oboje jesteśmy dość świadomymi rodzicami – na bieżąco z webinariami Early Stage dla rodziców i wpisami na rodzicielskim blogu. Będąc częścią Early Stage, Będąc częścią Early Stage, uczestnicząc w tworzeniu różnych treści dla uczniów i ich rodziców, przyglądając się jak działają czerpiemy także i dla siebie – prywatnie.

Nasza starsza córka (4 lata) bardzo lubi chodzić do przedszkola, widzę że czas tam spędzony jest dla niej radosny i wartościowy. Młodsza córeczka (2,5 roku) jest bardzo samodzielną prawie przedszkolaczką, niebawem dołączy do siostry. Obecnie łączymy opiekę i zabawę z nią z pracą.

Prawdziwe puzzle biznesowo-rodzinne! Gratuluję!

Podczas naszej pierwszej rozmowy wspomniałaś, że biznes z Early Stage daje Ci dużą elastyczność – czy to właśnie ta elastyczność pomaga łączyć rolę mamy i rozwijać się zawodowo?

Zdecydowanie. Elastyczność w prowadzeniu swojej filii Early Stage to olbrzymia zaleta. Czuję jednak, że fundamentem tej elastyczności jest zespół – ludzie, z którymi współpracuję.

Dwukrotnie (w krótkim odstępie czasu) zostałam mamą. Przed narodzinami dziewczynek, nie wiedziałam „jak mi będzie” w tej nowej roli. Wiedziałam jednak, że mogę liczyć na Early Stage Alu Team. Jestem wdzięczna, że byłam na bieżąco z najważniejszymi sprawami, że „nadal pracowałam”, choć inaczej.

Poznaj także historię Magdy Kowalko, która założyła własną szkołę Early Stage w Ełku!

Obecnie, umiemy z Krzyśkiem całkiem dobrze planować nasze zadania, od czasu do czasu lubimy także pracę późnymi wieczorami – a to daje nam w bonusie takie „nasze dni” – w tygodniu – wszyscy rodzinnie razem korzystamy z elastyczności.

Z drugiej strony, jest wiele sytuacji, w których to my wykazujemy się elastycznością i gotowością – niespodziewane zastępstwo, awaria ogrzewania w lokalu, książki dla ucznia potrzebne na cito, długie rozmowy z rodzicami uczniów i współpracownikami. Taki to elastyczny układ. 😉

Kiedy w marcu zaskoczyła nas pandemia i zamknięto szkoły, Early Stage przeszło błyskawicznie w tryb nauki zdalnej. Jak poradziliście sobie z tym lockdownem?

To prawda, błyskawicznie przenieśliśmy się do świata online! Ale to był bardzo trudny moment, kiedy naprawdę baliśmy o przyszłość szkoły – ważna była nie tylko kwestia naszego biznesu, ale też możliwości utrzymania miejsc pracy.

Na szczęście siłą Early Stage jest z jednej strony wspólnota osób skupionych wokół szkoły (franczyzobiorców, metodyków, lektorów), z drugiej – ogrom energii i siły oraz otwartość na nowe wyzwania. Dzięki tym cechom (i oczywiście niezwykle ciężkiej, intensywnej pracy w pierwszych tygodniach pandemii) udało nam się tak skonstruować naszą ofertę online, że

praktycznie nie odczuliśmy negatywnych skutków wybuchu zwolnienia gospodarczego.

Wszystko to było możliwe dzięki temu, że działaliśmy razem – jak jeden wielki team zbudowany z osób, które w całej Polsce prowadzą mniejsze i większe szkoły Early Stage. Spotykaliśmy się, naradzaliśmy, wspieraliśmy. Z wielką dumą obserwowaliśmy z jakim sukcesem wszystkie nasze grupy (nawet te najmłodsze) rozpoczęły zajęcia na Zoomie.

Przejście Early Stage z wszystkimi zajęciami do świata online to nie wszystko. W czasie wiosennego lockdownu Ty współtworzyłaś anglojęzyczne przedszkole online dla dzieci – jakie to doświadczenie?

Po tym jak złapaliśmy pierwszy oddech, postanowiliśmy zbudować dodatkową ofertę online dla rodziców przedszkolaków, które jeszcze się z nami nie uczyły.

I tak powstało „Domowe Przedszkole Online z Early Stage, aby uatrakcyjnić dzieciom przebywającym w domach kontakt z językiem angielskim. W kolejnych odcinkach naszego przedszkola wraz z misiami z kursu Bear Band i Auntie Agą (to właśnie moja rola), dzieci poznawały nowe słówka, piosenki, wybierały się na wycieczki do lasu, do rodzinki, robiły projekty plastyczne itd.

Same nagrania były dla mnie wyjątkowym doświadczeniem, a efekty współpracy ze scenicznymi profesjonalistami – Agą Zaryan (misia Polly), Seanem Palmerem (miś Huggy), wspólne improwizacje i muzykowanie dały wielu dzieciom (w tym moim córeczkom) wiele radości.

Zdjęcie: Tomasz Toczek – operator kamery Domowego Przedszkola Online ES.

Agnieszko, Ty nie tylko prowadzisz biznes edukacyjny, ale jesteś też współautorką programu nauczania Early Stage dla przedszkolaków i metodykiem dla tej grupy wiekowej w szkole. Szkolisz siebie nieustannie i szkolisz innych – jak można się rozwijać pracując w szkole Early Stage lub prowadząc własny biznes z ES?

Czytając o moich obowiązkach na co dzień w filii ES można by pomyśleć, że nuda… Nuda? Nie! Ale rzeczywiście jest mi mało. 😉 Edukacja początkowa i wczesne nauczanie języka angielskiego to mój konik i właśnie w tym temacie w Early Stage prowadzę szkolenia i webinaria dla lektorów i rodziców.

Early Stage to także Pracodawca Przyjazny Rodzicom – sprawdź aktualne rekrutacje w całej Polsce i zacznij pracę jako lektor języka angielskiego!

Mam kilka obszarów do rozwoju, które sobie nazwałam i którymi chciałabym się zaopiekować w nadchodzącym roku. Olga Dębska-Wybraniec (Dyrektorka metodyczna ds. szkoleń w ES) czuwa nad ofertą szkoleń wewnętrznych i zewnętrznych dla lektorów i metodyków.

Kalendarz naszych szkoleń jest pełny wartościowych tytułów – pomagających doskonalić kompetencje metodyczne, ale także umiejętności miękkie. W ramach doskonalenia umiejętności coachingowych wspierania innych osób franczyzobiorcy i metodycy biorą także udział w grupowych warsztatach superwizyjno-rozwojowych i indywidualnych sesjach coachingowych.

Doświadczenia tych spotkań są jednymi z ważniejszych w moim rozwoju i rozwoju mojej filii.

Agnieszka Gajewska z mężem

Czym zachwyciło Cię Early Stage? Co takiego sprawiło, że zdecydowałaś się na rozwój zawodowy właśnie z tą marką?

Na początku to był program – podręczniki, rymowanki, piosenki, radość uczniów. Kolejno zachwyciły mnie (i nadal to robią 😉 ) osoby tworzące metodę – i jak wspomniałam na początku – ich zaangażowanie. Myślę, że było to takie obustronne zaufanie (jak „zakochanie” – widzisz, czujesz, wiesz 😉 ).

Widziałam materiały dla uczniów, zaplecze pomocy dla lektorów, pomysł, metodę, dobroć, słyszałam jak uczniowie śpiewają piosenki Joanny Zarańskiej, widziałam ich postępy, ich radość, czułam olbrzymi sens swojej pracy, czułam się częścią zespołu wspaniałych nauczycieli i

wiedziałam, że Early Stage to miejsce, gdzie mogę się wiele nauczyć od innych, ale także dać wiele od siebie.

Agnieszko, wyobraź sobie, że nasz wywiad czytają mamy, które myślą o przejściu na swoje, a edukacja dzieci jest im bliska. Jaką radę dałabyś im na początku tej drogi? Jaką wskazówkę?

Jeśli wywiad czytają mamy, które lubią uczyć angielskiego i myślą o franczyzie to zaprosiłabym je do Early Stage, na nasze zajęcia, 😉 a potem na spotkanie z Weroniką Trojanowską

Email: f[email protected], tel. 734 219 412.

Może i Wy się zakochacie-zaufacie. 🙂

Szybko i konkretnie! Dziękuję Ci za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!

Jeśli chcesz skorzystać ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat – zadzwoń i dowiedz się więcej. Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, że Early Stage to świetny i bezpieczny biznes dla Ciebie!

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

early stage logo

Zdjęcie główne: Marek Wołynko.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Lockdown dał Ci się we znaki? Czas na zmiany, czyli aktualizacja wizytówek i ulotek w salonie beauty!

Bez względu na to, jak długo Twój salon pozostawał zamknięty, lojalni klienci i tak z niecierpliwością czekają na jego otwarcie. Nie musisz się obawiać, że odeszli do konkurencji – tu także nie świadczono żadnych usług. Powrót na rynek po wielu tygodniach, a czasem nawet miesiącach przymusowego przestoju to nie to samo, co powrót do pracy po dwóch tygodniach upragnionego urlopu. Podpowiemy Ci jak krok po kroku wprowadzić zmiany, które nie tylko mile zaskoczą starych i przyciągną nowych klientów, ale także dobrze wpłyną na właścicieli salonów beauty – dadzą energię do działania i zmotywują do szukania nowych rozwiązań w nowej sytuacji.
przykłady wizytówek do gabinetu beauty

Aktualizacja wizytówek i ulotek w salonie beauty!

Jeszcze do niedawna wydawało nam się, że nie ma nic przyjemniejszego i bardziej ułatwiającego życie, niż możliwość rezerwowania usług i przeglądania oferty naszych ulubionych salonów fryzjerskich czy kosmetycznych w sieci. Pandemia zweryfikowała te poglądy.

Dziś o niczym bardziej nie marzymy, niż o osobistym kontakcie z naszą kosmetolożką/kosmetyczką oraz o wzięciu do ręki ulotki albo wizytówki – materiałów reklamowych, które dowodziłyby, że życie toczy się nie tylko zdalnie. Że znowu warto projektować atrakcyjne graficznie ulotki kosmetyczne i piękne wizytówki swojego salonu beauty, bo te właśnie drobiazgi klientki zawsze lubią mieć w zasięgu ręki – przypięte na lodówce, albo schowane w portfelu.

Jeżeli potrzebujesz nowych, fajnych materiałów marketingowych do salonu sprawdź tą stronę, gdzie znajdziesz ulotki reklamowe.

Wracamy po przerwie. Było ciężko, ale będzie lepiej

Grunt to motywacja. Na naszych oczach ziściła się stara klątwa: Obyś żył w ciekawych czasach! Nie da się ukryć, że ostatnie miesiące były ciężkie i dla przedsiębiorców oraz usługodawców, i dla ich klientów. Pierwsi doświadczyli trudności związanych z brakiem możliwości zarobkowania i rozwijania swojego biznesu, drudzy – z brakiem dostępu zarówno do usług pierwszej potrzeby, jak i tych, dzięki którym życie staje się po prostu przyjemniejsze.

Powrót po długiej, przymusowej przerwie wymaga od przedsiębiorców podjęcia rozważnych i metodycznych działań. O tym jak szkodliwe i przeciwskuteczne są działania chaotyczne, mieliśmy okazję przekonać się podczas pandemii niejeden raz…

Lista rzeczy do zrobienia po powrocie

Dlatego wracając do pracy, podejmij mocne postanowienie: żadnych improwizacji. Przygotuj listę rzeczy do zrobienia, od tych najpilniejszych, wymagających największego wkładu pracy czy inwencji, po te banalne, ale bez których trudno będzie ruszyć z miejsca. Zamknij więc oczy i wyobraź sobie, że wchodzisz do swojego salonu beauty po wielu tygodniach zamknięcia dla klientów. Od czego zacząć, żeby znów było tu tak jak kiedyś?

Odśwież swój salon

Bez gruntownych porządków się nie obejdzie. Chodzi nie tylko o przywrócenie porządku i odświeżenie pomieszczenia, wszystkich mebli i akcesoriów, ale także o wdrożenie norm sanitarnych związanych z pandemią. Teraz właśnie jest czas na przearanżowanie lokalu. Ostatnie, chude miesiące nie umożliwiają Ci przeprowadzenia żadnych inwestycji i poczynienia zakupów? Nic straconego – możesz dokonać przemeblowania i pomyśleć o drobiazgach nierujnujących już i tak przeciążonego budżetu. Ważne, żeby przestrzeń, w której będziesz pracować i przyjmować klientów była nieco odmieniona – to dobrze wpłynie na samopoczucie. Wielkich i nagłych zmian mamy już dosyć, ale te drobne, metodyczne warto wprowadzić. Zadbaj więc o:

  • Odkurzenie całego salonu i uporządkowanie wszystkich przedmiotów, z których znowu będziesz korzystać. Możliwe, że salon wciąż wygląda tak, jak w dniu, w którym go opuściłaś kilka tygodni temu, licząc na to, że resztę porządków zrobisz jutro przed otwarciem.
  • Sprawdź czy działają wszystkie urządzenia kosmetyczne, czy nie trzeba gdzieś wymienić baterii albo naładować akumulatora. Może niezbędna jest wymiana żarówek?
  • Koniecznie przejrzyj zapasy kosmetyków: część z nich mogła się przedatować. Usuń opakowania napoczęte dawno temu i niewykorzystane. Zrób listę preparatów, które trzeba zamówić.
  • Nawet jeśli wszelkie tekstylia (fartuchy ręczniki, opaski kosmetyczne, szlafroki itd.) są czyste, wrzuć je do pralki, żeby znowu pachniały świeżością.
  • Zadbaj o wymianę prasy tematycznej w poczekalni. Zapewne wciąż leżą tam kolorowe magazyny, zachęcające do wyjazdu na narty… Przygotuj powitalne smakołyki dla Twoich klientek, np. drobne cukierki, po które sięga się w oczekiwaniu na usługę. Koniecznie uzupełnij zapas wody w jednorazowych małych butelkach albo zadbaj o to, żeby firma, z którą współpracujesz dowiozła na czas butle oraz jednorazowe kubki do dystrybutora wody. A może w dniu otwarcia poczęstujesz swoje klientki ciastem?
  • Nowe otwarcie, nowa pora roku – w Twoim salonie nie powinno zabraknąć świeżych kwiatów.

Poinformuj znajomych o wznowieniu działalności

Teraz pora na poinformowanie znajomych i stałych klientów o wznowieniu działalności. Jesteś gotowa na nowe otwarcie, otwarta na zmiany i aż rwiesz się do pracy. Twoi klienci także nie mogli się doczekać, kiedy życie wróci na utarte tory. Skorzystaj ze wszystkich dostępnych kanałów, żeby dotrzeć do jak największej liczby osób.

O ile dotarcie do ludzi poprzez media społecznościowe będzie łatwe i przyjemne – najprawdopodobniej przez cały ten trudny czas jesteś w kontakcie ze swoimi klientami, bo życie nas wszystkich przeniosło się do sieci – o tyle wyjście z ofertą, nazwijmy ją, analogową wymaga nieco zachodu. Pamiętaj: Twoje klientki naprawdę chętnie sięgną po ulotki kosmetyczne oraz z chęcią znów włożą do portfeli nowe kolorowe wizytówki.

Przejrzyj swoją ofertę i materiały reklamowe

Nawet jeśli tuż przed lockdownem drukowałaś świeżutkie materiały reklamowe, kolejne zamknięcie salonu beauty na pewno sprawiło, że Twoja oferta uległa zmianie – zaplanowałaś pojawienie się nowych usług, inne będą także, z oczywistych powodów, ceny.

Zamiast korygować stare, zleć projekty nowych ulotek i wizytówek. Możliwość wybrania spośród wielu szablonów i motywów graficznych na pewno sprawi, że świeżym okiem spojrzysz na swoje materiały reklamowe.

Wizytówka wykonana według ciekawego, awangardowego projektu na pewno przyciągnie klientki z młodszych grup wiekowych. Z kolei intrygująco zaprojektowane ulotki mają większą szansę zawisnąć w domu klientek w widocznym miejscu, niż standardowe ulotki wrzucane do skrzynek pocztowych.

Zaktualizuj ofertę o nowe trendy i aktualizuj cenniki

Bezwzględnie zaktualizuj ofertę salonu o usługi, które pojawiły się w związku z zaistnieniem nowych trendów w branży beauty. Czas, który upłynął od zamknięcia salonu jest na tyle długi, że zmieniły się nie tylko trendy, ale także pory roku i potrzeby klientów.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zmęczenie lockdownem sprawia, iż nasze ciała potrzebują o wiele więcej atencji i dbałości. Zaktualizowanie oferty salonu beauty musi uwzględnić także i to, a klienci na pewno będą usatysfakcjonowani.

Odśwież swoje materiały reklamowe

Odświeżenie materiałów reklamowych powinno objąć nie tylko ich weryfikację i aktualizację, ale także ich, nazwijmy to, wizualny remastering. Niech Twoi klienci poczują, że otwarcie ich ukochanego salonu beauty jest naprawdę nowe. Że choć przez długie tygodnie nie mogli korzystać z usług salonu, jego właściciele i pracownicy nie zasypali gruszek w popiele, poszukując nowych rozwiązań, śledząc trendy i dbając o własny wizerunek. Że ostatecznie czas zamknięcia salonu był po prostu twórczy – i teraz widać to na odświeżonych materiałach reklamowych.

Zaktualizuj cenniki na ulotkach

Nie ominie Cię aktualizacja cenników. Po wielu tygodniach przerwy, ceny Twoich usług zapewne pójdą w górę – to właśnie cennik będzie interesował klientów najbardziej, kiedy zechcą zaplanować wizytę w salonie. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, w której ceny podawane na stronie www czy w mediach społecznościowych będą się różniły od tych na ulotkach!

Pomyśl o programie lojalnościowym na wizytówkach

Najwierniejszym klientom zaproponować możesz program lojalnościowy. Pamiętaj, że właśnie teraz wielu Twoich klientów potrzebuje, żeby specjalista zajął się ich problemami kompleksowo. Daj im znać, że im częściej zaglądać będą do Twojego salonu beauty, tym korzystniejsze zaoferujesz im ceny lub że będą mogli liczyć na innego rodzaju profity.

Program lojalnościowy przyciągnie także wielu nowych klientów. Może on obejmować:

  • zniżkę 50% na wybraną usługę,
  • zniżkę 50% na dziesiątą wizytę,
  • świecę zapachową lub inny uprzyjemniający życie gadżet w niższej cenie
  • masaż twarzy gratis,
  • zniżkę 50% na pierwszy zabieg dla koleżanki, której stała klientka poleci Twój salon.

A może wprowadzisz w swoim salonie system punktowy? Uzbieranie stosownej liczby punktów mogłoby skutkować np. ich zamianą na kosmetyk albo bonifikatę na usługę.

Wprowadź nowości w ofercie

A teraz bez wahania wprowadź nowości w swojej ofercie. Choć wszyscy czekamy na to, żeby było jak dawniej, nie oznacza to wcale, że nie oczekujemy od salonów beauty rozszerzenia oferty. Pandemia sprawiła, że czas się zatrzymał. Nowości w ofercie Twojego salonu sprawią, że czas znowu zacznie biec i poczujemy, że wszystko jest na dobrej drodze. Że było ciężko, ale będzie lepiej.

Nowości w ofercie Twojego salonu beauty mogą objąć:

• vouchery, które zawsze można sprezentować bliskiej osobie na urodziny czy imieniny, na zbliżający się wielkimi krokami Dzień Dziecka i Dzień Matki, czy po prostu bez okazji,
• pakiety usług typu 2w1,
• pakiety komunijne, ślubne itp.

Podsumowanie

Wracając do pracy po długiej przerwie spowodowanej pandemicznymi zawirowaniami, warto rzucić się w wir przygotowań i zmian. Dzięki temu uda Ci się pokonać wszechogarniające poczucie niemocy i przytłoczenia.

Dobry plan działania to podstawa sukcesu. Nowe, starannie zaprojektowane ulotki kosmetyczne na pewno przyciągną nowe klientki, a wizytówki z programem lojalnościowym sprawią, że stałe klientki poczują się docenione i wyróżnione.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu www.e-reklamowe.com

Zdjęcia: Radosław Szlendak, e-reklamowe

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Najważniejsze jest to, z kim pracujesz – historia Emilii, mamy 4 dzieci i właścicielki sklepów 5.10.15.

“Tak naprawdę miał być jeden sklep. Nigdy nie zakładałam, że będzie ich 5 czy 8, czy jeszcze więcej. Jeśli znajdowałam dobre miejsce, rozważałam wszystkie plusy i minusy, i tak firma się rozrastała” - opowiada Emilia Kazikowska, mama 4 dzieci, której współpraca z 5.10.15. przyniosła efekty, jakich sama się nie spodziewała. Sprawdź, czy własny sklep 5.10.15. to może być także pomysł dla Ciebie!
Emilia Kazikowska właścicielka sklepu 5.10.15

Chcesz prowadzić własny biznes – sklep 5.10.15.?

Przeczytaj historię Emilii! Dowiedz się czy to rozwiązanie dla Ciebie!

A jeśli masz więcej pytań, skontaktuj się z Romanem Trzcińskim: [email protected], tel. 602 433 600.

Zajrzyj też na stronę internetową 5.10.15.!

Emilio, co zdecydowało, że podjęłaś się współpracy właśnie z 5.10.15.? Co Cię zachwyciło w tej propozycji?

Duży wpływ na decyzję o otwarciu pierwszego salonu 5.10.15. miał fakt, że możliwa była współpraca na zasadach franczyzy. Wcześniej prowadziłam sklep z odzieżą, w którym tak naprawdę wszystko zależało ode mnie. A raczej każda rzecz była na mojej głowie, zajmowałam się wszystkim, od dostaw, wyceny, ekspozycji, po marketing i wiele różnych rzeczy, które odciągały moją uwagę od klientek. Dzięki modelowi franczyzowemu mogłam się w pełni poświęcić temu co najważniejsze, czyli klientowi.

Jesteś mamą 4 dzieci – co samo w sobie jest bardzo angażującą rolą. Plus zarządzanie 8 sklepami. Sporo jak na jedną osobę – jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

W tej chwili wszystko jest już na tyle unormowane, że praca jest dla mnie prawdziwą przyjemnością. A mój typowy dzień wygląda zupełnie przeciętnie. Ranek oczywiście jest intensywny i głośny, tak jak w wielu domach. Gdy drzwi się zamykają za mężem, który odwozi dzieci do szkoły, nastaje cisza i mam chwilę dla siebie. To czas na zapoznanie się z zaleceniami centrali na bieżący dzień, oczywiście przy kawie. 😉

Lubię być przygotowana do pracy i wiedzieć, czego się spodziewać po wejściu do sklepu. W zależności od sklepu, w którym mam pracować i oczywiście wytycznych centrali staram się jak najefektywniej pomóc moim pracownikom. Z wieloma z nich współpracuję już długo, więc znamy swoje mocne i słabe strony, tak że współpraca przynosi naprawdę świetne efekty.

Emilio, a czym zajmowałaś się zanim założyłaś rozpoczęłaś współpracę z 5.10.15.? Czy wcześniej prowadziłaś własną firmę?

Z wykształcenia jestem handlowcem i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że innej pracy sobie nie wyobrażam. Od samego początku moje życie zawodowe było związane z handlem. Najpierw co prawda na początku był to sklep spożywczy, ale szybko okazało się, że to nie ta dziedzina. Potem był wspomniany wyżej własny sklep odzieżowy, z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że było to moje najbardziej wymagające dziecko, któremu trzeba było poświęcić mnóstwo czasu. Dopiero współpraca z 5.10.15. okazała się strzałem w dziesiątkę.

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Co było najtrudniejsze, z jakimi wyzwaniami mierzyłaś się przy otwieraniu pierwszego sklepu?

W związku z tym, że mój pierwszy sklep 5.10.15. otworzyłam w innym mieście, spory kawałek od domu, to prawdziwym wyzwaniem okazało się znalezienie zaufanych pracowników, na których mogłabym polegać w 100%. Było to najtrudniejsze i najbardziej stresujące wyzwanie. Od samego początku współpracy poświęcam nowozatrudnionej osobie jak najwięcej czasu, aby przekazać całą wiedzę i nauczyć ją co potrafię w dziedzinie handlu. Staram się, aby dzięki takim zabiegom jakaś cząstka mnie była w każdym sklepie.

Przy 8 sklepach mogę śmiało powiedzieć, że najważniejsze jest to, z kim pracujesz. Dobry zespół to podstawa.

No właśnie, masz już 8 sklepów – zaczynałaś od jednego, a potem otwierałaś kolejne. Czy od samego początku planowałaś działanie na dużą skalę, czy to przychodziło z czasem?

Tak naprawdę miał być jeden sklep, ale dość szybko po otwarciu okazało się, że sklep z odzieżą dziecięcą ma potencjał i w krótkim czasie otworzyłam drugi. Nigdy nie zakładałam, że będzie ich 5 czy 8, czy jeszcze więcej. Jeśli znajdowałam dobrą lokalizację handlową, z automatu rozważałam wszystkie plusy i minusy. W ten sposób firma rozrasta się w naturalny sposób.

Moim doświadczeniem i wiedzą wspieram też inne osoby, które dopiero planują otworzyć swój sklep z odzieżą dziecięcą. Tu mogę się pochwalić, że z moim wsparciem kolejne osoby otworzyły sklepy pod szyldem 5.10.15. Bardzo chętnie będę służyć wsparciem oraz radą dla nowych osób chcących otworzyć swój sklep marki 5.10.15.

Zobacz także: Czy franczyza to dobry sposób na biznes dla mamy?

Podoba mi się to co mówisz, idea wspierania się w biznesie jest nam bardzo bliska. Zapytam Cię jeszcze na jaką pomoc Ty mogłaś liczyć ze strony franczyzodawcy? Zarówno kiedy otwierałaś pierwszy i kolejne sklepy, jak i tak „na co dzień”?

Wsparcie jest naprawdę ogromne, począwszy od pomocy w wybraniu lokalu, projektu sklepu i wyposażenia, po szkolenia wstępne. Pomoc „Wielkiego Brata” nie kończy się wraz z otwarciem sklepu, na co dzień korzystamy z pomocy specjalistów z zakresu: logistyki, IT, visual merchandisingu (czyli odpowiedniej ekspozycji w sklepie), marketingu oraz wykwalifikowanych kierowników regionalnych. To naprawdę daje niesamowity komfort i poczucie bezpieczeństwa, że nie wszystko jest na mojej głowie.

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Nie mogę nie zapytać Cię o to, jak pandemia wpłynęła na Twój biznes? Niedawno minął rok od wprowadzenia pierwszego lockdownu. Sklepy przez długi czas były zamknięte. Jak to wpłynęło na Twoją firmę?

Na początku było bardzo trudno, brak jakichkolwiek informacji wpływał paraliżująco na wszystkich – na moich pracowników, ale też na klientów. Co niestety wpłynęło negatywnie na całą firmę. Na szczęście jakoś udało nam się nauczyć funkcjonować w tym całym szaleństwie. W chwili obecnej ostrożnie, ale zdecydowanie rozpędzamy się i powoli wszystko wraca do normy. Mam nadzieję, że tak już pozostanie.

Zobacz także: Praca na etacie czy własna firma? Jak znaleźć idealne rozwiązanie dla siebie?

Ubrania pochodzą z linii FAMILY CONCEPT od 5.10.15.

Powiedz jeszcze na koniec jakie masz plany na przyszłość I czego można życzyć Ci na najbliższy rok?

Ostatni rok pokazał, iż nie wszystkie plany można zrealizować, więc staram się nie planować nic na dłuższą metę. Oczywiście w głębi duszy cały czas czuję niedosyt i chęć dalszego rozwoju. Zatem gdy pojawią się sprzyjające okoliczności, nie wykluczam otwarć kolejnych sklepów. Jeśli czegoś można w dzisiejszych czasach życzyć, to na pewno zdrowia, a na resztę sama zapracuję. Trzymajcie za mnie kciuki!

Dziękuję Ci za rozmowę!

Zdjęcie: prywatne archiwum Emilii

Chcesz prowadzić własny sklep 5.10.15.?

Jeśli chciałabyś dowiedzieć się więcej, skontaktuj się z Romanem Trzcińskim: [email protected], tel. 602 433 600.

Zajrzyj też na stronę internetową 5.10.15.!

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×