Czego szukasz

Zasiłek macierzyński z ZUS a własna firma. Co trzeba wiedzieć?

Przepisy dają polskim obywatelom dużą swobodę w temacie zakładania działalności gospodarczej. Natomiast dość często spotykam się z pytaniami kobiet o to, czy można założyć działalność gospodarczą będąc w ciąży lub na zasiłku macierzyńskim. Postaram się przybliżyć ten temat i rozwiać wszelkie wątpliwości.

  • Aneta Socha - Jaworska - 04/03/2018

Zanim przejdę do omawiania tematu, chciałabym jeszcze raz zaznaczyć, że podejmowanie, wykonywanie i likwidacja działalności gospodarczej odbywa się na równych prawach dla wszystkich. Zostało to wprost określone w przepisach.

Płatnik zasiłku macierzyńskiego

Zasiłek macierzyński może być wypłacany przez ZUS lub przez płatnika składek, czyli osobę, która wylicza, opłaca składki ZUS. Płatnikami składek najczęściej są pracodawcy, zleceniodawcy.

Płatnik składek jest równocześnie płatnikiem zasiłków, jeśli na dzień 30 listopada roku poprzedniego zgłaszał do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych. W pozostałych przypadkach płatnikiem zasiłków jest ZUS.

Te informacje podałam tytułem wstępu, ale uważam że są ważne przy omawianiu tego tematu.

Zasiłek macierzyński, a działalność gospodarcza

Mama pobierająca zasiłek macierzyński, może założyć działalność gospodarczą. Nie ma znaczenia, czy zasiłek wypłaca ZUS, czy płatnik składek. Dokładne sytuacje przedstawię na przykładach.

Przykład 1 – Pracownica ma podpisaną umowę na czas nieokreślony. Urodziła dziecko dnia 1 lutego 2018 r. i zasiłek macierzyński wypłaca jej ZUS. Czy może w czasie przebywania na zasiłku macierzyńskim założyć działalność gospodarczą i ją prowadzić?

Tak, nie ma z tym żadnego problemu. Kluczowe jest to, że zasiłek macierzyński wypłacany jest z tytułu opieki nad dzieckiem, a nie choroby i można w czasie jego pobierania wykonywać usługi, podpisywać umowy.

W powyższym przykładzie płatnikiem zasiłku jest ZUS, ale sytuacja wyglądałaby tak samo gdyby płatnikiem zasiłku był pracodawca.

Przykład 2 – Pracownica będąca w ciąży miała podpisaną umowę na czas określony do dnia 30.11.2017. Urodziła dziecko dnia 2 stycznia 2018 r. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, umowa była przedłużona do dnia porodu, a po ustaniu stosunku pracy zasiłek macierzyński wypłaca ZUS. Czy ta Pani będąc na zasiłku macierzyńskim może założyć swoją działalność gospodarczą?

Tak, jak w przykładzie 1 pracownica może założyć działalność i ją swobodnie prowadzić.

Z przedstawionych przykładów wynika, że w czasie pobierania zasiłku macierzyńskiego można założyć działalność i spokojnie ją prowadzić.

Oczywiście nie ma też żadnego problemu z podpisywaniem umów zlecenie, czy zatrudnianiem pracowników. Należy pamiętać, aby działalność prowadzona była tak, aby nie kolidowała z opieką nad dzieckiem.

Przykład 3 – Pani wykonująca zlecenie zaszła w ciąże. Umowa zlecenie rządzi się swoimi prawami i z mocy prawa ciąża jej nie wydłuża, obowiązuje w okresie na jaki została podpisana. Jeśli zleceniobiorca (osoba wykonująca zlecenie) opłaca składkę chorobową, która dla niego jest dobrowolna, to po urodzenia dziecka ma prawo do zasiłku macierzyńskiego. W opisanej sytuacji zasiłek będzie wypłacał ZUS.

Mama otrzymująca zasiłek macierzyński z tytułu umowy zlecenie, także może założyć działalność gospodarczą i ją prowadzić.

Ciąża, a działalność gospodarcza

Omówiłam wyżej temat pobierania zasiłku macierzyńskiego i zakładania oraz prowadzenia działalności gospodarczej, a teraz przejdę do zagadnienia zbliżonego, a mianowicie czy kobieta będąca w ciąży może założyć działalność gospodarczą.

Przepisy nie jest zabraniają zakładania działalności gospodarczych przez kobiety będące w ciąży. Natomiast należy się przygotować na to, że obecnie ZUS często kontroluje takie działalności, czy są faktycznie prowadzone i nie zostały założone w celu wyłudzenia zasiłku z ZUS. Konkretne sytuacje przedstawię w przykładach.

Przykład 4 – Kobieta nie mająca żadnego źródła przychodu, będąca w 7. miesiącu ciąży decyduje się na założenie działalności gospodarczej. Oczywiście ma do tego pełne prawo, natomiast powinna nastawić na to, że ZUS może sprawdzać, czy działalność nie jest fikcyjna.

Często w takich przypadkach sprawdzani są kontrahenci, trzeba przedstawić faktury sprzedaży i zakupu. Kontrole takie mają na celu sprawdzenie zasadności wypłaty zasiłku macierzyńskiego (zwłaszcza wysokiego), w sytuacji gdy z działalności oczywiście opłacana jest składka chorobowa.

Przykład 5 – Pracownica będąca w 7. miesiącu ciąży otrzymująca wynagrodzenie wyższe niż kwota minimalnego wynagrodzenie za pracę, decyduje się na założenie działalności gospodarczej. Z działalności opłaca wyłącznie składkę zdrowotną i nie ma możliwości opłacania składki chorobowej. Zasiłek macierzyński po urodzeniu dziecka wypłacany jest wyłącznie z tytułu umowy o pracę, a z działalności nie przysługuje jej takie świadczenie.

Przykład 6 – Pracownica będąca w 7. miesiącu ciąży, zatrudniona na część etatu i otrzymująca wynagrodzenie niższe niż kwota minimalnego wynagrodzenie za pracę, decyduje się na założenie działalności gospodarczej. Kwota z umowy o pracę jest niższa niż kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, zatem z działalności opłaca składki społeczne (także chorobową dobrowolną) i zdrowotną.

Po urodzeniu dziecka (lub maksymalnie 6 tygodni przed porodem) pracownica może ubiegać się o zasiłek macierzyński z umowy o pracę i działalności gospodarczej.

Osoba będąca w ciąży decydująca się na prowadzenie działalności gospodarczej nie może być na L4 na przykład z tytułu umowy o pracę, bo oznaczałoby że jest chora i niezdolna do pracy.

Zasiłek macierzyński, a składki ZUS z działalności

Jeśli chodzi o składki ZUS, jakie mogą być opłacane z działalności podczas pobierania zasiłku macierzyńskiego, to są dwie opcje. Co do zasady podczas pobierania tego świadczenia, prowadząc działalność gospodarczą należy opłacać składkę zdrowotną. Od tej reguły mamy jednak wyjątek i przedstawię go na przykładzie.

Przykład 7 – Mama dziecka ma wypłacany zasiłek macierzyński w miesięcznej kwocie netto niższej niż 1000 zł. Z tej racji otrzymuje wyrównanie do kwoty świadczenia rodzicielskiego 1000 zł. Gdy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą, to nie opłaca z działalności żadnych składek, także zdrowotnej.

Oznacza to, że jeśli kwota zasiłku macierzyńskiego jest niższa niż 1000 zł, to w czasie pobierania świadczeń nie opłaca składek z tytułu prowadzonej działalności.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Socha - Jaworska
InFakt łączy obsługę księgową przez biuro rachunkowe z dostępem do aplikacji www oraz mobile. Firma specjalizuje się w obsłudze branż: IT, Internet, reklama, media. Osoby, które nie prowadzą jeszcze działalności, mogą skorzystać z pomocy i usługi Zakładania Firmy (specjalna oferta dla Mamopracuj). Więcej na: www.infakt.pl
Podyskutuj

Jaki termometr wybrać dla dziecka?

Gorączka u dziecka to zazwyczaj pierwszy sygnał dla rodzica wskazujący na infekcję i chorobę. Zwłaszcza małe dzieci, nie mogą określić swoich dolegliwości w artykułowany sposób, i w takiej sytuacji podwyższona temperatura to często pierwszy, konkretny znak, że z dzieckiem coś jest nie tak.
  • Jagoda Jasińska - 03/06/2020
pluszowe misie, termofory i termometry

Dobry termometr to podstawowe wyposażenie każdej domowej apteczki. Termometr jest jednym z najczęściej używanym i niesamowicie przydatnym urządzeniem medycznym. Zwłaszcza rodzic małego dziecka powinien być zatem wyposażony w solidny termometr, na którym może polegać. Gorączka bardzo często pojawia się w nocy – nie dopuśćmy zatem do sytuacji, w której nerwowo szukamy nocnej apteki, by zakupić termometr.

Jaki rodzaj termometru wybrać?

Przede wszystkim musimy zwracać uwagę na dokładność pomiaru, jaki gwarantuje nam dany rodzaj termometru. Zastosowanie odpowiedniego termometru do pomiaru temperatury u naszego dziecka to pierwszy krok, umożliwiający nam podjęcie dalszych działań. Prawidłowy i rzetelny wynik pozwoli nam więc zareagować odpowiednio do sytuacji.

Wybór termometru może jednak nie być taki łatwy, gdy spotykamy się z bardzo szeroką ofertą, jaką proponują nam dziś producenci. Jaki zatem termometr wybrać dla naszego maluszka? Szklany, elektroniczny ze sztucznego tworzywa, bezdotykowy na podczerwień? Każdy z nich ma swoich zwolenników. Dzięki ofercie sklepu SANITY.pl odpowiedni dla siebie model znajdzie nawet najbardziej wymagający klient.

Proste i ekonomiczne rozwiązanie

Uniwersalnym i tanim rozwiązaniem jest termometr elektroniczny dotykowy. Może być on stosowany przez całą rodzinę. Dla małych dzieci należy wybrać model z miękką końcówką, co zapewni nam wygodę i bezpieczeństwo użycia. Niebagatelną zaletą termometrów elektronicznych dotykowych jest ich niska cena. Są przy tym jednocześnie łatwe w użytkowaniu i trwałe. Nie zawierają również żadnych szkodliwych substancji, dzięki czemu możesz mieć pewność, że pomiar odbędzie się w bezpiecznych dla malucha warunkach.

Termometr dotykowy umożliwia pomiar temperatury w ustach, pod pachą lub w odbycie. Świetnym termometrem w tym segmencie jest termometr cyfrowy BasicTemp oferowany przez SANITY.pl. Minusem termometrów dotykowych, jeśli chodzi o użytkowanie przez dzieci, jest niestety stosunkowo długi czas pomiaru, około kilkudziesięciu sekund. Dla dorosłego to chwilka, dla rozdrażnionego gorączką malucha może to jednak stanowić wyzwanie.

Idealne dla malucha

Problem pomiaru temperatury u wiercących się, chorych dzieci rozwiązuje bezdotykowy termometr Sanity. Wyższa cena rekompensowana jest przez niesłychaną łatwość użytkowania i szybkość pomiaru. Dostępne są już takie modele termometrów bezdotykowych, które pozwalają na pomiar temperatury z dokładnością nawet do ±0,02°C – jak na przykład bestsellerowy model od SANITY.pl, termometr BabyTemp.

Został on stworzony z myślą o najmłodszych dzieciach, które niechętnie trzymają termometr pod pachą. Dzięki zaawansowanej technologii rodzice mogą bez narażenia maluszka na stres zbadać temperaturę dosłownie w sekundę, bez kontaktu z ciałem. Dzięki temu jest to również bardzo higieniczne rozwiązanie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcia: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

Domowa izolacja w czasie pandemii koronawirusa pomogła nam trochę się do siebie zbliżyć. Wyraźnie widzimy jednak, że nowy rytm naszego życia negatywnie wpłynął na samopoczucie naszych dzieci. Mamy też trudności z pogodzeniem pracy z domowymi obowiązkami.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 01/06/2020
rodzina w czasie kwarantanny

Jak w ostatnich miesiącach wyglądało życie Polaków? Odpowiedzi na to pytanie poszukała firma wnętrzarska VOX, która w swoim nowym badaniu przygląda się m.in. takim kwestiom, jak życie rodzinne, praca zdalna oraz balans pomiędzy czasem wolnym a domowymi obowiązkami podczas izolacji.

Życie toczy się wolniej, ale obowiązków jest więcej

Jak wynika z raportu, blisko co trzecia osoba twierdzi, że w ostatnim czasie poprawiły się jej relacje z domownikami. Gdy prawie całe nasze życie toczyło się w czterech kątach, mogliśmy poświęcić nieco więcej uwagi dzieciom oraz poszukać nowych sposobów na wspólne spędzanie wolnego czasu. Dla niemal 6 na 10 badanych życie w izolacji płynęło wolniej niż przed wybuchem pandemii. 44% dostrzegło, że miało też więcej czasu dla siebie.

Rytm naszych dni w dużej mierze zależał jednak od naszej sytuacji życiowej. Niemal 4 na 10 ankietowanych w wieku 35-44 – czyli najczęściej osób godzących pracę z opieką nad dziećmi – twierdzi, że spędzając niemal cały czas w swoich czterech kątach, miało więcej obowiązków.

Wielu rodziców musiało bowiem stawić czoła nowym wyzwaniom, próbując pogodzić opiekę nad dziećmi z pracą w domu. Blisko 60% Polaków wychowujących dzieci przyznało, że nie jest to łatwe. W raporcie czytamy, że izolacja zmieniła sporo zwłaszcza w życiach polskich kobiet, które w ostatnich miesiącach swój czas wolny częściej niż mężczyźni poświęcały na domowe obowiązki: sprzątanie i gotowanie.

– Ciężko jest mi pogodzić opiekę nad dziećmi, gdzie różnica wieku to 5 lat. Mimo wszystko cieszę się z tego doświadczenia, pewnie nieprędko się coś takiego powtórzy. Widzę dobre strony – pisze jedna z osób, które wzięły udział w badaniu.

Przeczytaj także: Co robić w czasie kwarantanny?

Rodzice i dzieci przed ekranami

Rodzice zauważyli też, że izolacja odbiła się na samopoczuciu ich dzieci. Aż 7 na 10 osób twierdzi, że ich pociechy mają już dość siedzenia w domu i wyraźnie tęsknią za szkołą oraz rówieśnikami. 64% martwi się też, że w ostatnich miesiącach dzieci spędzają znacznie więcej czasu przed ekranem komputera, telefonu czy telewizora.

„Podczas pandemii zdecydowanie bardziej wolimy zwolnić tempo niż skupić się na rozwoju osobistym, choć co szósta osoba stara się podejmować w domu aktywność fizyczną” – pisze VOX.

Jak twierdzi Konrad Maj, psycholog społeczny z SWPS, w tym trudnym czasie rozrywka pomaga nam uporządkować myśli.

– Gdy na zewnątrz jest niebezpiecznie, w domu możemy się zrelaksować i zrobić wszystko, by trochę uspokoić nerwy. Naszą przestrzeń domową konstruujemy w końcu w taki sposób, by była nastawiona przede wszystkim na odpoczynek – mówi. – Obok rozrywki i pracy mogło nie starczyć już miejsca na rozwój osobisty. Inwestycje w siebie, dodatkowe kursy czy szkolenia w sytuacji tak dużej niepewności zostały odłożone na inne czasy.

Praca w domu, czyli zatarte granice

Autorzy raportu sprawdzili również, jakie jest nastawienie Polaków do pracy zdalnej. Choć w naszych roboczych kącikach niczego nam nie brakuje (47% pracujących zdalnie ocenia swoje stanowisko jako wygodne, a 49% – jako funkcjonalne), to jednak większość z nas nie zamieniłaby biura na dom na dłużej. Tylko co piąta osoba twierdzi, że zdalnie pracuje jej się lepiej niż dotychczas. Blisko połowa zdecydowanie bardziej woli pracować poza domem.

– Praca zdalna jest diametralnie inna niż ta wykonywana „normalnie”. Wymaga innych narzędzi, nie daje poczucia kontroli i jest o wiele bardziej absorbująca – pisze jeden z uczestników badania.

To właśnie ten brak poczucia kontroli doskwiera nam najbardziej. Czujemy, że praca zdalna zaciera granicę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Brakuje nam też prywatności, bo koncentrację na zawodowych obowiązkach utrudnia obecność innych domowników.

I rzeczywiście – gdy salon lub sypialnia nagle muszą zmienić się w gabinet (to właśnie jedno z tych dwóch pomieszczeń najczęściej wykorzystujemy do pracy), po zakończeniu pracy trudniej nam poczuć wyraźną różnicę. Co ciekawe, blisko co trzecia osoba, która z powodu pandemii rozpoczęła pracę w domu, nie ma w swoich czterech kątach stałego stanowiska z biurkiem i fotelem. Takie osoby najczęściej pracują przy kuchennym stole, na kanapie lub w łóżku. Wiele z nich w ciągu tygodnia zmienia swoje domowe miejsce pracy, znajdując dla siebie nowy kącik w kolejnych pomieszczeniach.

Więcej o życiu Polaków w domowej izolacji w nowym raporcie VOX: https://www.vox.pl/artykul-raport-zycie-polakow-podczas-izolacji

VOX to marka wnętrzarska, która od 1989 roku konsekwentnie umacnia się na pozycji jednej z najbardziej innowacyjnych firm z branży meblarskiej w Polsce. W swojej ofercie posiada unikatowe i uzupełniające się produkty oraz usługi związane z urządzaniem mieszkań i domów.

Przeczytaj także: Jak dbać o kondycję fizyczną w czasie kwarantanny?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail