Czego szukasz

Własny biznes zamiast etatu pielęgniarki

Ola jest pielęgniarką, ale mając dwójkę małych dzieci nie chciała pracować w trybie 12-godzinnych dyżurów. Wymyśliła sobie pracę z domu, która da jej niezależność i satysfakcję. Ola sprzedaje kosmeceutyki Colway International i zaprasza chętne mamy do współpracy.

Olu kiedy poczułaś, że własny biznes, to jest to, co chcesz robić? Kiedy nadszedł ten moment decyzji?

Na decyzję o samozatrudnieniu wpłynęło wiele czynników, między innymi chęć samodzielnej, osobistej opieki nad młodszym dzieckiem po zakończeniu urlopu rodzicielskiego. Jednak z powodu mojego wyuczonego zawodu, który jest moją pasją – nie zamykam tej drogi – pewnie za jakiś czas znowu powrócę do takiego rodzaju zatrudnienia.

Z wykształcenia jesteś pielęgniarką i lubisz tę pracę. Dlaczego więc nie wróciłaś do pracy w szpitalu?

Teraz jestem na urlopie wychowawczym i zdecydowałam się nie wracać do szpitala do momentu pójścia  młodszego dziecka do przedszkola, czyli przynajmniej przez kolejne 2 lata. Przerobiłam pracę w systemie 12-godzinnych dyżurów, również nocnych i weekendowych przy jednym małym dziecku i nie chciałabym teraz powtarzać tego wyjątkowo stresującego okresu. A ponieważ nie potrafię usiedzieć na miejscu, to poszukałam dla siebie takiej pracy, którą mogę wykonywać głównie zdalnie – sprzedaję produkty poprzez marketing partnerski.

Praca z dzieckiem na ręku? To bardzo trudne!

Trudne, ale najczęściej pracuję w czasie drzemek córki, kiedy starszy syn jest w przedszkolu oraz wieczorami, kiedy dzieci już śpią. Wykorzystuję właściwie każdą wolną chwilę i dążę do tego, żeby moje dni były zaplanowane i dobrze zorganizowane. Jednocześnie mam wrażenie, że tego czasu mam coraz więcej 🙂 To chyba kwestia dobrego zarządzania sobą w czasie. Mam wiele organizacyjnych patentów i ciągle się w tej kwestii rozwijam i uczę.

komputer_rece

A Twoja praca zdalna – dlaczego zdecydowałaś się na współpracę z Colway International?

Jestem przekonana, że network marketing to wielka przyszłość – zobacz jak rozwija się sektor e-commerce i jak dużo zakupów robimy w sieci. To dzięki Colway mam możliwość pracy w ten sam sposób. Mój biznes uruchomiłam praktycznie bez żadnych nakładów finansowych. Sprzedaję rewelacyjne produkty, które są dostępne na całym świecie, ale zostały wymyślone w Polsce.

Produkty Colway to połączenie medycyny i biotechnologii, co z racji mojego wykształcenia ma dla mnie niesamowicie duże znaczenie. W związku z tym, że jestem pielęgniarką i jednocześnie staram się używać jak najbardziej naturalnych produktów, nie mogłabym polecać czegoś, do czego nie jestem przekonana. Wysoka jakość składników aktywnych jest dla mnie gwarantem skuteczności produktów.

Dzięki Colway International dbam o swoje zdrowie i urodę, ale przede wszystkim o niezależność – finansową i mentalną. Ciągle się rozwijam, biorąc udział w szkoleniach biznesowych, sprzedażowych i produktowych, jednocześnie mając dostęp do kosmeceutyków i suplementów o unikalnych składach i doskonałej jakości.

Ile godzin dziennie poświęcasz biznesowi?

Praca zajmuje mi przeciętnie 3-4 godziny dziennie. Jest to zmienne w zależności od chociażby stanu zdrowia moich dzieci czy wyjazdów służbowych męża, kiedy ogarnięcie domowej i rodzinnej rzeczywistości staje się nieco większym wyzwaniem.

I to wystarczy, aby być niezależną finansowo? A co z mamami, które mają mniej czasu? Czy warto zacząć np. od kilku godzin tygodniowo? Czy to przyniesie pierwsze efekty?

Takie jest właśnie założenie. Oczywiście jeśli dysponuje się kilkoma godzinami dziennie efekty są dużo szybsze, jednak zarabiać można również pracując kilka godzin tygodniowo.

Mówiłaś, że to biznes praktycznie bez inwestycji, czyli…?

Tak właśnie jest. Wystarczy się zarejestrować i złożyć pierwsze zamówienie na produkty, z których możemy same korzystać oraz prezentować podczas spotkań z klientami lub wykorzystywać do zabiegów kolagenowych. Rejestracja wiąże się z dokonaniem rocznej opłaty w wysokości 39,90 – w zamian otrzymuje się wirtualne biuro, sklep online, drukowane materiały marketingowe i stałą marżę na wszystkie produkty.

Na czym właściwie polega Twoja praca?

Aktywnie szukam klientów i spotykam się z nimi. Jednocześnie poszukuję potencjalnych partnerów biznesowych oraz rekrutuję i wspieram merytorycznie w początkowym okresie ich działalności. Zawsze szukam osób, które chciałyby dołączyć do biznesu – często są to młode mamy, studenci i osoby, które są w stanie wygospodarować kilka godzin dziennie na dodatkowe zajęcie lub kobiety, które prowadzą własny biznes – fryzjerstwo, kosmetyka, stylizacja paznokci, stylizacja rzęs.

Tak jak mówiłam, na co dzień pracuję głównie zdalnie – promuję swój sklep internetowy poprzez portale społecznościowe, tworzę bazę danych klientów i opracowuję materiały, dzięki którym szkolenie nowych współpracowników jest łatwe, skuteczne i powtarzalne.

ola

Colway International to kosmetyki dla całej rodziny. Dlaczego są takie wyjątkowe?

Colway ma w swojej ofercie unikalny polski kolagen naturalny oraz doskonałej jakości kosmeceutyki i suplementy diety. Nasze produkty są inspirowane naturą i tworzone z najlepszej jakości surowców pochodzących z całego świata. Zawierają dużą ilość elitarnych, nowoczesnych składników aktywnych, o czym najlepiej świadczy ich skuteczność. Zaawansowane technologie i wysokie standardy produkcji oraz unikalne metody pozyskiwania składników aktywnych również wpływają na doskonałą jakość produktów. Najlepiej się o tym przekonać na własnej skórze, przetestować, wypróbować.

Colway to firma działająca w marketingu sieciowym. W Polsce ten rodzaj biznesu budzi skrajne emocje. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Dlaczego tak jest?

Marketing partnerski bardzo często jest źle rozumiany lub mylony z piramidą finansową, stąd też strach przed nieuczciwością tego systemu. Różnica jest tutaj zasadnicza – w MLM sprzedajesz i otrzymujesz produkty, często bardzo dobrej jakości. Dodatkowo, informacje o firmie można znaleźć praktycznie wszędzie, dlatego też łatwo można sprawdzić rzetelność oraz uczciwość danego biznesu. Dziś sprzedaż bezpośrednia to jeden z najefektywniejszych systemów dystrybucji…

No właśnie, znowu sprzedaż… Mamy często mają zahamowania, obawiają się, że nie umieją sprzedawać. Czy sprzedawania można się nauczyć?

rece_komputer2

Te obawy biorą się ze szkodliwych przekonań na temat sprzedaży. Bezzasadnie kojarzy im się ona z naciąganiem i wykorzystywaniem innych. Zwróćmy uwagę na to, o czym często zapominamy, że tak samo lekarz, nauczyciel języka czy fryzjer sprzedają – rozwiązują nasze problemy, sprzedając nam swoje usługi.

Sprzedawanie jest właśnie rozwiązywaniem cudzych problemów przy pomocy swojego produktu albo usługi.
Jeśli przy tym produkt jest bardzo dobrej jakości i jesteśmy przekonani co do jego skuteczności, to właściwie nie ma się czego obawiać. Wystarczy skierować się do ludzi, których problemy rozwiązują nasze produkty – otworzyć się i wysłuchać jakie mają potrzeby oraz zaproponować antidotum.

Poza tym nikt nie rodzi się z umiejętnością prowadzenia biznesu, tego musimy się nauczyć. Człowiek potrafi przecież nauczyć się wszystkiego, a jedyne bariery to te, które stawiamy sobie sami. Zacznijmy więc myśleć o sprzedaży w pozytywnych kategoriach…

Mówiłaś, że cały czas szukasz osób chętnych do współpracy, co im możesz zaoferować?

Każda osoba współpracująca z firmą otrzymuje własny sklep internetowy oraz wirtualne biuro, by móc prowadzić swój biznes zdalnie i mieć szansę wykorzystania możliwości mediów społecznościowych. Firma oferuje darmowe webinary i szkolenia oraz gotowe, wysokiej klasy materiały marketingowe.

Na zarobki składają się dwa główne komponenty – stała marża od sprzedanych produktów i  dochód pasywny. Dodatkowo, szereg różnych premii. Zarobki w Colway są niezwykle dynamiczne, a ścieżka kariery przejrzysta. Co  istotne, dostępne są zarówno wysyłki krajowe, jak i zagraniczne – do wszystkich krajów UE, można więc wykorzystać swoje międzynarodowe znajomości. Dodam, że już pierwszego dnia nowy współpracownik otrzymuje zestaw specjalnie opracowanych materiałów, na który składają się m.in. kompletna procedura codziennej pracy i szczegółowy opis działań, by móc efektywnie pracować od samego początku.

Taka pomoc jak sobie zorganizować pracę? Fajny pomysł! To jak można się z Tobą skontaktować?

Najwygodniejszy na początku jest kontakt mailowy (mój mail: [email protected]), dzięki czemu mogę od razu wysłać wszelkie niezbędne do pracy informacje szczegółowe. Moje dane można również znaleźć na stronie startowej sklepu aleksandragraca.colwayinternational.com i zapraszam też na mój profil na FB . Zapraszam Mamy, które pragną niezależności finansowej i szukają dla siebie możliwości rozwoju, a jednocześnie nie posiadają środków na inwestycje. Wystarczy odrobina czasu, energii i kreatywności. Dysponując zwykłymi talentami i niezwykłą wytrwałością – w Colway możecie osiągnąć wszystko!

Dziękuję za rozmowę. Tutaj jest oferta współpracy z Olą.

Rozmawiała Joanna Gotfryd

kosmetyki

Zdjęcia: własność Aleksandry Graca

Wywiad promocyjny

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Jak zacząć zarabiać na tym, co się kocha? Strategia 5 kroków

Wierzę w to, że nie warto marnować życia na pracę, której się nie kocha. Mieć talenty i skąpić ich światu, pracując w miejscu, które nie jest dla nas stworzone. Wierzę, że każda z nas ma pewne uzdolnienia, które pozwalają jej dawać coś, czego inni potrzebują. Dawać coś w szczególny sposób. Nie musisz od razu stać się kimś wielkim. Nie musisz mieć rozgłosu, ale musisz zacząć słuchać swojego głosu. I za nim podążyć.

Wierzę w to, że skupienie się na tym, co nas pociąga i w czym w naturalny sposób jesteśmy dobre, tysiąc razy zwiększa nasze szanse na sukces, w tym sukces finansowy. Problem polega na tym, że nikt nas nie uczył tak myśleć o pracy. Nikt nas nie uczył uważnie przyglądać się swoim mocnym stronom. Kierujemy się lękiem częściej niż pasją, stresujemy się rozmowami kwalifikacyjnymi, boimy się założenia własnej firmy, boimy się porażek, strat, zwolnień i bezrobocia. Lęk to naturalna reakcja na kontakt z tym, co nieznane.

Jak zacząć?

1. Hamulce

Po pierwsze musisz przyznać, że najprawdopodobniej masz pewne założenia, które mogą działać jak sprawne hamulce Mercedesa klasy A i powstrzymać Cię przed wejściem na ścieżkę pracy, która jest pasją. Gdybyś ich nie miała, być może nie czytałabyś tego artykułu, ponieważ dawno zajmowałabyś się tym, co kochasz. Niektórzy to mają we krwi.

Moja babcia w wieku lat 12 wiedziała, że chce być księgową, dziś ma 82 lata i wciąż pracuje. Raz w tygodniu przyjeżdża po nią kierowca i zawozi do biura, gdzie robi audyt. Jest tak dobra w tym co robi, bo robi to co kocha. Być może nie myślałaś, że można kochać księgowość. Można. Pasja nie musi być górnolotna. Miles Davis też wiedział od dziecka, że chce być jazzmanem. Większość z nas jednak nie wie. Większość z nas musi poszukać swojej ścieżki.

Hamulce. Musisz je rozbroić, rozkręcić na części i odłożyć na bok. Hamulce to myśli, które każdy twórczy przebłysk zamieniają w matową, martwą, bezużyteczną mrzonkę. Zaczynają się od „Ale przecież…” Ale ja nie potrafię, nie umiem, nie da się, to niemożliwe i tak dalej. I co najważniejsze – każdy z hamulców wydaje się być stuprocentową prawdą, z którą nie ma co dyskutować. Tak działa ten mechanizm, którego napędową energią jest lęk. Ale skoro Ty już wiesz, możesz zapobiec tej hamującej sile.

2. Dzieciństwo

Wróć pamięcią do swoich dziecięcych i nastoletnich fantazji. Kim chciałaś być? Zapisz wszystko, co Ci przychodzi do głowy. Następnie pora na odrobinę alchemii. Poszukaj esencji dziecięcego marzenia. Nie daj się zwieść formie.

Nie chodzi o to, aby dokładnie realizować nastoletnie fantazje. Jeżeli chciałaś być aktorką, to esencją tego marzenia może być ekspozycja, sława, silne emocje. Jeżeli chciałaś być lekarzem, być może esencją jest pomaganie innym, ratowanie tego, co cenne. Te esencje mogą być realizowane w różny sposób. Niektórzy z nas mają z nimi kontakt od dziecka, inni nie. Dlatego sama musisz zobaczyć, na ile ten drugi krok będzie dla Ciebie istotny i pomocny.

Przeczytaj także: Każda kobieta ma w sobie talenty, za które ktoś inny jest w stanie zapłacić

3. Kochanie = dawanie

Weź kartkę. Wypisz wszystko to, co kochasz robić. Możesz zrobić to na zasadzie automatycznego pisania, prawie nie odrywając długopisu od kartki. Możesz zapełnić ją powoli, z namysłem. Nie cenzuruj się. Pozwól na swobodny przepływ myśli. Wypisuj rzeczy nie mające związku z pracą, bo mogą Cię naprowadzić na nowy trop. Bądź precyzyjna i wnikliwa. Dociekaj. Zastanów się głębiej. Co kochasz? Co Cię pociąga? Jakie jest drugie dno? Wszystko co napiszesz, może być punktem wyjścia do głębszej refleksji. Odwróć kartkę. Na drugiej stronie wypisz to, co chciałabyś dawać, to co Ty szczególnie możesz dać innym. To, w czym jesteś szczególnie dobra. To, co potrafisz. Albo, to co Cię pociąga.

4. Aplikacje

Ponieważ nie chodzi tu o to, aby zacząć „robić to, co się kocha”, lecz „zarabiać na tym, co się kocha”, w kolejnym kroku musisz porzucić świat ego, jego słodkich upodobań i pomyśleć o tym, czego potrzebują inni. Praca marzeń jest na przecięciu Twoich najmocniejszych stron i potrzeb innych ludzi.

Ludzie nie potrzebują tylko spraw wielkich. Są gotowi płacić za zaspokojenie drugorzędnych potrzeb. Potrzebują kogoś kto zrobi im świetne zdjęcia z wesela, kto doradzi jak zainwestować pieniądze, kto urządzi urodziny dla dziecka. Potrzebują porad, niekonwencjonalnej rozrywki, produktów i usług, które sprawiają że życie jest prostsze i piękniejsze. Popatrz na swoją kartkę. Weź każdy z zapisków pod lupę i dopisz do niego wszystkie aplikacje, czyli możliwości zastosowania, które zaspokoją potrzeby innych. Oddal perspektywę, że to Ty miałabyś się tym zająć. Potraktuj to jak ćwiczenie na wyobraźnię.

Wypisuj wszystko co Ci przychodzi do głowy, jak nie jesteś dobra w burzach mózgu i zacinasz się po pierwszym najbardziej oczywistym przykładzie, to nie rób sobie wyrzutów, tylko podsuń to zadanie komuś innemu. A co.

Przykład: „kocham gotować”.

Aplikacje: kucharz, blogger piszący o gotowaniu, osoba, która robi warsztaty kulinarne (na przykład dla dzieci, albo dla obcokrajowców, albo dla mężczyzn, których matki nie nauczyły nic oprócz robienia herbaty). Osoba, która gotuje w domu dla garstki osób, osoba która prowadzi catering albo gotuje zdrowe jedzenie dla przedszkola…

I tak z całą listą. Jak już skończysz, to zakreśl te pomysły, które najbardziej Cię pociągają.

Przeczytaj także: Jak mądrze porównywać się z innymi? Poznaj nasze podpowiedzi!

5. Test

Pomysły są niematerialne. Cała zabawa zaczyna się w łączeniu eteru z materią. Rzeczywistość ma sporo ograniczeń i cała sztuka w tym, aby sprytnie wpasować się między nie ze swoim pomysłem. Jeżeli masz pomysł i wiesz, kto może być nim zainteresowany, pora na test. Chcesz założyć szkołę językową dla bardzo małych dzieci? Twoimi klientami są ich matki. Zadzwoń do trzech matek małych dzieci i wypytaj je co sądzą o szkole językowej dla maluchów. Podoba im się taki pomysł? Czy są gotowe zapłacić za takie zajęcia? Dlaczego tak? Dlaczego nie? Co ważnego mają Ci do powiedzenia? Każdy pomysł można i należy przetestować na potencjalnych odbiorcach.

Powodzenia!

Grafika: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Założycielka Latającej Szkoły dla Kobiet www.latajacaszkola.pl, doświadczona trenerka z sześcioletnią praktyką, specjalistka od kreatywnych biznesów – redaktorka i pomysłodawczyni przewodnika „Kraków kobiet” (ha!art).
Podyskutuj

Radzisz sobie jako mama,dasz radę wrócić do pracy. Historia Natalii – projekt Mommypreneurs

"Boisz się nowych wyzwań? A nie bałaś się wejść w rolę mamy? Pamiętaj, radzisz sobie jako mama, dasz radę wrócić do pracy" - tak Natalia Boćkowska, uczestniczka projektu Mommypreneurs, zagrzewa Cię do walki. O siebie i swoje marzenia. I ma rację, bo czasem wystarczy sięgnąć po wsparcie, po wiedzę, pójść na szkolenie. Tak zrobiła Natalia. Przeczytaj co zyskała!
Natalia Boćkowska

Natalia, skorzystałaś z projektu Mommypreneurs – Przedsiębiorcza Mama. Co Cię do tego skłoniło? Skąd ten impuls: „O, chcę wziąć w tym udział, to coś dla mnie?

Do skorzystania z projektu Mommypreneurs skłoniły mnie, chęć przebranżowienia się i uzyskania nowych doświadczeń.

Czym zajmowałaś się przed projektem i przed ciążą?

Przed ciążą pracowałam na wyspie McCafe w Manufakturze. Nie był to szczyt moich marzeń, ale pracowałam tam podczas studiów, więc miałam doświadczenie.

Czy projekt pokrywał się z Twoimi wyobrażeniami? Co sprawiało Ci największą trudność, a co było zaskakująco łatwe?

Projekt bardzo mnie zaskoczył, oczywiście w pozytywnym sensie. Na początku myślałam, że będą to jakieś podstawowe informacje na temat projektowania stron internetowych. Zostałam mile zaskoczona, bo okazało się, że kurs był od podstaw, czyli od HTML do WordPress’a.

Jeśli chodzi o trudności, to muszę wspomnieć, że brałam udział w drugiej edycji programu. Dostałam się do niego podczas pandemii. Zajęcia trwały już jakiś czas, więc największą trudnością było doścignięcie dziewczyn, które już poznały wszystkie podstawy.

Jestem po liceum plastycznym, więc zdobytą tutaj wiedzę mogłam wykorzystać do projektowania stron internetowych, co sprawiło mi olbrzymią satysfakcję.

Poznaj również historię Zuzanny!

Natalia Boćkowska

W pewnym momencie projekt został zakończony, trzeba było zacząć działać na własną rękę. Jak wspominasz te początki? Czy dzięki projektowi rzeczywiście było łatwiej?

Pandemia niestety nie sprzyja w znalezieniu nowej pracy. Niemniej odnalezienie się w nowej sytuacji i zdobycie doświadczenia pokazało mi, co chcę w życiu robić. Już wiem, że chcę zajmować się projektowaniem stron internetowych i pracować w e-marketingu. Postanowiłam wyjść naprzeciw i sama zacząć budować swoją markę, która będzie widnieć pod moim imieniem i nazwiskiem. Zapraszam do odwiedzenia moich stron na Facebooku i Instagramie. Chcę, by moja firma, dzięki wiedzy zdobytej w e-marketingu oraz grafice, pomagała w rozkręcaniu młodych biznesów.

Które korzyści ze szkolenia wydają Ci się najbardziej znaczące?

To jest trudne pytanie, bo wszystko było znaczące w szkoleniu. Przede wszystkim zdobyłam wiedzę i doświadczenie, nabrałam pewności siebie. Uwierzyłam, że mogę robić rzeczy, które lubię i które dają mi satysfakcję, motywując do dalszego działania.

Młodym mamom trudno czasem uwierzyć, że poradzą sobie z czymś nowym. Boją się wyjść z inicjatywą, zostawić dzieci pod czyjąś opieką, zadbać – dla odmiany – o siebie. Masz jakieś rady dla takich mam?

Boisz się nowych wyzwań? A nie bałaś się wejść w rolę mamy?

Pamiętaj, radzisz sobie jako mama, dasz radę wrócić do pracy.

Przeczytaj też historię Eweliny!

Tak jak Ty, tak i Twoje dziecko potrzebuje spotkań z innymi ludźmi. Pamiętaj również, jeśli Ty będziesz się dobrze czuć, to Twoja rodzina również!

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł powstał w ramach projektu Mommypreneurs – przedsiębiorcza mama.

Zdjęcie: prywatne archiwum Natalii.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×