Czego szukasz

Więcej kobiet! Wywiad z pracownikami Roche Global IT Solution Centre

Branża nowych technologii przez lata była niesłusznie uważana za domenę mężczyzn. Dziś coraz częściej kobiety zajmują się np. produkcją oprogramowania. Co branża zyskała na ich obecności?

  • Anna Łabno - Kucharska - 05/03/2019
Trzy kobiety w biurze, Roche Global IT Solution Centre

Rozmawiamy na ten temat z przedstawicielami organizacji, w której jednym z priorytetów jest inspirowanie kobiet do rozwijania zawodowych skrzydeł. Nic dziwnego, że w dziale nowych technologii tej firmy 33 proc. zatrudnionych stanowią kobiety!

Roche Global IT Solution Centre to globalne centrum IT firmy Roche, w której dzięki połączeniu wiedzy z zakresu medycyny i najnowszych technologii powstają rozwiązania wspierające chorych i lekarzy na całym świecie. To globalny lider wśród firm zajmujących się dostarczaniem nowoczesnych rozwiązań w zakresie ochrony zdrowia.

Misją Roche jest dostarczanie innowacyjnych leków i systemów diagnostycznych, mogących poprawić zdrowie, przedłużyć życie pacjentów i podnieść jego jakość. Zadaniem Solution Centre jest wspieranie ponad 90 tys. pracowników Roche w ponad 100 krajach poprzez dostarczanie nowoczesnych rozwiązań i innowacji IT. To niezwykle odpowiedzialne zadanie. Jak w globalnym centrum IT odnajdują się kobiety?

Cieszę się, że będziemy rozmawiać o roli kobiet w branży IT. To temat przewodni naszego projektu #MamoPracujwIT, w ramach którego prowadzimy wspólne działania. Ostatnio pojawia się coraz więcej podobnych inicjatyw, powstają społeczności kobiet w branży IT i specjalne programy, co pokazuje, że ten temat jest ważny i potrzebny. Tym bardziej cieszę się, że rozmawiamy w tym gronie. Zacznijmy od was, czym się zajmujecie?

Ola Ossowska, RocheOla Ossowska, Head of HR for Roche Global IT Solution Centre: Pracuję w obszarze HR od ponad 15 lat. Byłam związana zarówno z organizacjami farmaceutycznymi, jak i sektorem IT, a od ośmiu lat wspieram Roche Global IT Solution Centre. Bardzo bliski jest mi obszar inclusion, czyli włączanie przedstawicieli mniejszości do aktywności zawodowej, a także aktywizowanie rodziców.

Paulina Pluta, RochePaulina Pluta, Business Analyst: Z Roche jestem związana od nieco ponad dwóch lat i praca w Solution Centre jest moim pierwszym doświadczeniem w IT. Jestem analitykiem biznesowym – najważniejsze w mojej pracy jest zrozumienie procesów biznesowych, określenie wymagań związanych z tworzonym rozwiązaniem i przekazywanie ich programistom. Z wykształcenia jestem biotechnologiem i przez lata zaangażowana byłam w badania naukowe z zakresu biologii i bioinformatyki strukturalnej, co zdecydowanie ułatwia mi pracę w obszarach kluczowych dla Roche – produkcji leków i systemów diagnostycznych.

Adrian Czabanowski, RocheAdrian Czabanowski, Head of Global IT Solution Centre: Moją rolą jest pomaganie menedżerom w podejmowaniu decyzji. Jestem ich konsultantem, osobą, która ich wspiera i pomaga w rozwoju. Wszystko, co u nas powstaje, jest tworzone przez wspaniałych ludzi, a ja ich tylko wspieram.

 

Sporo mówi się teraz o roli kobiet w branży IT. Czy jako jeden z kluczowych pracodawców IT w Polsce widzicie nowy trend – czy kobiet w branży faktycznie przybywa?

O.O.: Jeśli mówimy o wzroście zatrudnienia kobiet w IT, musimy wziąć pod uwagę nie tylko całą branżę, ale również poszczególne organizacje. W naszej firmie łączą się dwa obszary: medycyna i IT. W części farmaceutycznej 70 proc. naszych pracowników to kobiety, zaś w IT odwrotnie – 33 proc. stanowią kobiety. Od czterech lat intensywnie pracujemy nad tym, żeby nasze miejsce pracy było dla nich atrakcyjne. Ponad 30 proc. kobiet w obszarze IT to dużo, tym bardziej że szukamy wysoko wykwalifikowanych ekspertów IT.

A.C.: To prawda, że w Roche Global IT Solution Centre jest dużo kobiet. Jeśli spojrzymy, jak wyglądała sytuacja cztery czy pięć lat temu, to zauważymy dużą różnicę. Kilka lat temu mój zespół tworzyli sami mężczyźni. Teraz w ośmioosobowym zespole pracują dwie kobiety. Mamy trzy ścieżki rozwoju i w każdej z nich są kobiety. Proporcje są różne. Jest dużo kobiet zajmujących się zarządzaniem projektami IT. Mamy dziewczyny, które rozwijają się na ścieżkach eksperckich – programistki, analityczki biznesowe oraz te, które zajmują się UX. Jeśli chodzi o programowanie, to w tym obszarze jeszcze dominują mężczyźni, ale kobiety w niczym im nie ustępują – w zespołach mam wiele świetnych programistek. Zdecydowanie – kobiet w IT jest coraz więcej.

P.P.: Zgadzam się z Olą i Adrianem. Roche duży nacisk kładzie na aktywizację zawodową kobiet. Chciałabym też wspomnieć o naszej wewnętrznej inicjatywie, w której miałam okazję wziąć udział – razem z koleżankami przeprowadziłyśmy badanie dotyczące sytuacji kobiet w naszym środowisku pracy. Wsparłyśmy się zewnętrznymi raportami [GUS, HAYS, Fundacja Geek Girls Carrots, Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet – przyp. red.], wewnętrznymi statystykami firmy i wywiadami z wybraną grupą pracowników. Wnioski są bardzo ciekawe.

Po pierwsze, biorąc pod uwagę liczbę kobiet, które do nas dołączają przede wszystkim, choć nie tylko, na stanowiska juniorskie, zmiana trendu jest wyraźna – kobiet w IT jest coraz więcej. I pomimo tego, że większość najwyższych stanowisk nadal zajmowana jest przez mężczyzn, to średni wiek na danym stanowisku sugeruje, że wynika to z ich stażu pracy – funkcjonują w środowisku IT dużo dłużej i mają większe doświadczenie.

Po drugie, często mówi się o tym, że mało jest kobiet na stanowiskach menadżerskich i takie wnioski są wyciągane z raportów czy artykułów, a to jednak ścieżka techniczna jest nadal gorzej reprezentowana przez kobiety, bo jeśli mówimy np. o programowaniu, to w tym obszarze jest ich zdecydowanie mniej. Jest to zatem sygnał, żeby rozwijać u kobiet umiejętności typowo techniczne i tę lukę zapełnić.

Przyznam, że zazwyczaj spotykam firmy, w których odsetek kobiet w IT waha się pomiędzy 5 a 10 proc. A u was wynosi on 30 proc. Z czego to wynika?

O.O.: Przede wszystkim z naszej kultury i wartości. Dbamy o to, aby włączać różne środowiska i nie dyskryminować. Chcemy mieć u siebie jeszcze więcej kobiet. Zmiany wprowadzamy stopniowo. Oczywiście nie wszyscy deweloperzy od samego początku byli przekonani, że zatrudnianie kobiet to dobry pomysł. Utarło się, że najlepsi programiści to mężczyźni. Uważam, że ta teoria jest fałszywa. Myślę, że ona w dużej mierze wynika z tego, jak jesteśmy wychowani i jak ukształtowała nas szkoła. Natomiast z przyjemnością obserwuję, jak mężczyźni, nawet ci, którzy na początku nie byli do tego przekonani, zauważają ogromną wartość pracy z kobietami. I sami zwracają na to uwagę. Wracają do nas z informacją zwrotną, że ta równowaga jest niesamowicie istotna.

P.P.: W zespole projektowym, w którym teraz pracuję, przeważają mężczyźni – zajmują się programowaniem i testowaniem. Natomiast analiza biznesowa i zarządzanie to domena kobiet.

O.O.: Proporcje zatrudnienia nie są równe, dlatego w zespołach zazwyczaj przeważają mężczyźni. Ale muszę wspomnieć tu o istotnej kwestii – naszym celem nie jest zatrudnianie kobiet tylko dlatego, że są kobietami. To byłaby największa krzywda, jaką moglibyśmy im wyrządzić. Staramy się, żeby, chciały z nami pracować wykwalifikowane specjalistki i menedżerki. Dążymy do tego, żeby menedżer, który uczestniczy w procesie rekrutacyjnym, miał wybór pomiędzy dobrą, wykwalifikowaną kobietą i dobrym, wykwalifikowanym mężczyzną. Bardzo często zachęcamy kobiety, żeby brały udział w rekrutacjach wewnętrznych, bo one często myślą, że jeśli nie spełniają w 100 proc. wymagań, to nie nadają się na dane stanowisko… Mężczyźni nie mają takiego problemu.

Biuro rozmowa, Roche

Dlaczego równowaga czy różnorodność w zespołach jest tak istotna? Co kobiety wnoszą do zespołów?

O.O.: Mam nadzieję, że panowie się nie obrażą, ale kobiety zazwyczaj bardziej skupiają się na osiągnięciu porozumienia. Ta umiejętność przydaje się, kiedy od świetnego technologicznie programisty otrzymujemy rozwiązanie i musimy wytłumaczyć osobom po stronie „biznesu”, dlaczego akurat to, a nie inne rozwiązanie jest najlepsze. I w takich rozmowach kobiety doskonale sobie radzą. Potrafią znaleźć równowagę pomiędzy biznesem a technologią czy medycyną a technologią i odpowiednio się komunikować.

Druga rzecz to umiejętności scalania zespołu. Mamy całą masę zdolnych osób, które wolą pracę indywidualną. Kobiety często są niezastąpione w budowaniu atmosfery sprzyjającej pracy zespołowej. Naprawdę żadna, nawet najbardziej uzdolniona osoba nie zrobi tyle co zespół. Nieważne, jak wspaniałego geniusza będziemy mieć wśród naszych pracowników, nie zrobimy kroku do przodu, jeżeli geniusz nie będzie chciał się dzielić wiedzą, uczyć innych i pomagać koleżankom i kolegom w zespole.

P.P.: Uważam, że kobiety w branży IT potrzebne są z tych samych powodów, z jakich powinny być obecne w każdej innej sferze społecznej. Ja staram się patrzeć na każdą osobę jak na specjalistę i indywidualność, bez względu na płeć, kolor skóry czy poglądy. I chciałabym, żeby tak było też w moim środowisku pracy.

A.C.: Wciąż pokutuje przekonanie, że branża IT nie jest dla kobiet. Ja się z tym nie zgadzam. Dla mnie branża IT nie jest w ogóle związana z płcią. W branży IT spotykamy się z ludźmi, budujemy relacje, prowadzimy kreatywne warsztaty, staramy się zrozumieć potrzeby, aby przekuć je w kolejnych krokach na oprogramowanie pomagające w codziennej pracy. Tutaj liczą się kompetencje – umiejętność słuchania, zadawania pytań, logicznego myślenia i pracy w zespole.

Wierzę, że kobiety z branży IT są magnesem, który przyciągnie następne kandydatki, bo panie świetnie się w tej branży sprawdzają. Nie spotkałem się z taką sytuacją, że któraś z kobiet zrezygnowała z pracy w branży IT. Kobiety wnoszą własne zdanie, opinie, spostrzeżenia i doświadczenie podczas dyskusji. Mają większą łatwość w rozumieniu i nazywaniu potrzeb. Potrafią też spojrzeć na problem z zupełnie innej perspektywy.

Wiem, że macie w firmie trzy ścieżki rozwoju: managerską, project managerską i ekspercką. W jaki sposób dbacie o rozwój kobiet?

O.O.: Wspieramy rozwój wszystkich pracowników, bez względu na płeć. Uczymy jednak managerów, w jaki sposób aktywnie zachęcać kobiety do podejmowania wyzwań. Kobiety miewają naturalną tendencję do zaniżania swoich możliwości oraz umniejszania sukcesów. Rolą managera jest umiejętna ocena potencjału i mocnych stron, na których możemy budować swoją przyszłość.

Angażujemy się też w wiele rozwojowych inicjatyw na zewnątrz i wewnątrz organizacji. Wciągamy w nie wszystkich naszych pracowników, nie tylko kobiety. Ale zwracamy uwagę na to, żeby zatrudnione u nas dziewczyny pokazywały się na nich, dzieliły wiedzą. Mamy naprawdę mocne kompetencyjnie programistki i specjalistki. Im częściej uczestniczą w takich spotkaniach, tym szybciej budują w sobie pewność, że są świetne w tym, co robią. Dostają wspaniały feedback.

A.C.: Te aktywności, o których mówi Ola są bardzo ważne. Dla mnie bardzo ważne są chęci, motywacja i potencjał. Branża IT bardzo potrzebuje ludzi, którzy chcą się rozwijać. Każdy, kto zaczyna pracę w IT, można być pewien, że otrzyma wsparcie i pomoc w rozwoju kariery. Najbardziej zależy mi na tym, żeby ludzie się rozwijali i szli dalej, nawet mimo początkowych trudności.

P.P.: Kiedy w ramach badania, o którym wcześniej wspominałam, prowadziłyśmy rozmowy, zastanawiałyśmy się, czy otrzymamy stereotypowe informacje: że kobiety są emocjonalne, że pracują mniej lub gorzej itd. Ale takie stwierdzenia w ogóle się nie pojawiły. Obszary, którym należy poświęcić uwagę, to na pewno te dotyczące aplikowania na wyższe stanowiska czy długoterminowego, strategicznego planowania kariery. Ciągle są tu duże różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi m.in. o to, o czym wspominali wcześniej Ola i Adrian, że większość kobiet musi czuć, że spełnia wszystkie kryteria rekrutacyjne, zanim zdecyduje się aplikować na wyższe lub nowe stanowisko. Warto zaznaczyć, iż poza tym, że kobiety same siebie oceniają surowo, to bywają bardziej krytycznie oceniane przez otoczenie, w tym rekruterów i menedżerów niż ich ambitni koledzy*. Wszyscy mamy więc lekcje do odrobienia, jeśli zależy nam na tym, żeby kobiet w IT było więcej i żeby czuły się tu pewniej.

Biuro rozmowa kwalifikacyjna, Roche

A co z mamami? To liczna grupa kobiet w Roche?

O.O.: Mamy bardzo dużo mam, które cenią sobie pracę w naszej organizacji. I mówię to jako mama. Dbamy o to, żeby kobieta, która idzie na urlop macierzyński, chciała do nas wrócić i nie poczuła się skrzywdzona. Zwracamy uwagę na spójne podejście do kwestii wynagrodzeń i możliwości rozwoju kobiet powracających po dłuższych przerwach.

Na rynku IT mamy coraz większy problem ze znajdowaniem największych talentów, a ja widzę ogromny potencjał właśnie wśród młodych mam. Często w trakcie przerwy w pracy ich poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie spada. Na różnych spotkaniach, chociażby naszym wspólnym w listopadzie, poznaję dziewczyny, które uczą się na przykład Javy same, wieczorami. Zdeterminowane, inteligentne, z dużym potencjałem, a szukają bezpłatnych staży, ponieważ nie wierzą w swoje kompetencje.

Zwracamy uwagę również na to, żeby promować urlopy ojcowskie czy rodzicielskie. Aby również mężczyźni angażowali się w opiekę nad dziećmi i budowali z nimi więź. I oni zaczynają to robić. A dzięki temu kobiety, które chcą wrócić do pracy, mają pewność, że dzieci zostają w dobrych rękach. Wsparcie partnera czy bliskiej osoby jest niezwykle ważne. Mamy w zespole Kubę, o którym opowiadam przy każdej nadarzającej się okazji. Kuba wziął roczny urlop, aby wspólnie z żoną opiekować się bliźniakami. To jest wspaniała zachęta dla innych panów. Jestem dumna z takich mężczyzn, którzy opiekują się rodziną i dają więcej możliwości żonom, żeby one również mogły się rozwijać.

Dlaczego branża IT jest tak atrakcyjna dla kobiet?

O.O.: Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to zarobki i możliwość rozwoju. Raczej standardem jest elastyczny czas pracy czy możliwość pracy na niepełny etat. Wtedy zarówno mama, jak i tata mogą zdecydować, co w tym wolnym czasie będą robić. Czy chcą go spędzić z dziećmi, czy może zainwestować w swój rozwój.

Nasi pracownicy mogą skorzystać z dodatkowych dni wolnych, jeśli urodzi im się dziecko lub jeśli je adoptują. Naszym pracownicom mamom wysyłamy kwiaty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że gdy pojawia się nowy człowiek, wszystkie oczy skupione są na nim, a my chcemy docenić też kobiety i zadbać o nie. Pokazać im, że są ważne.

W późniejszym okresie, kiedy mama czy tata wraca do pracy, ma możliwość skorzystania z telepracy. W firmie rozbudowujemy pokój dla mamy z dzieckiem, żeby w razie sytuacji awaryjnej można było dziecko przyprowadzić do pracy. Czasami widzimy, jak dzieci chodzą po naszym biurze, i to nie jest żaden problem, samo życie. Raz do roku organizujemy Dzień Dziecka dla pracowników i ich dzieciaków. Mają one różne tematy przewodnie, na przykład dotyczące pomocy innym, równości.

P.P.: Ja z kolei uważam, że branża IT jest atrakcyjna dla kobiet i mężczyzn z tych samych powodów. Zarobki i możliwość rozwoju, o których wspomniała Ola, to zasadniczy argument. Dodatkowo – jeśli zna się język angielski – to można pracować nie tylko w międzynarodowych projektach (co w Roche jest normą), ale w zasadzie z każdego miejsca na świecie. Zwłaszcza, że pracę często można wykonywać zdalnie, przynajmniej w pewnym zakresie. Dodatkowo biorąc udział w międzynarodowych spotkaniach czy konferencjach, chcąc nie chcąc każdy rozwija też swoje umiejętności miękkie.

A.C.: To, co powiedziały dziewczyny, jest oczywiście ważne, ale trzeba też zaznaczyć, że IT to branża dla osób, które mają głód uczenia się, eksperymentowania, szukania nowych rozwiązań. To jest branża, w której można kreować w podobny sposób, jak tworzą artyści. Tworzymy oprogramowanie, produkty, których używają inne osoby. Jak coś jest użyteczne i potrzebne, to sprawia nam to bardzo dużą satysfakcję.

Osoba, która chce się rozwijać, chce tworzyć dla innych ludzi, która chce współpracować z innymi, znajdzie tu swoje miejsce. Kobiety lubią pracować z ludźmi i sprawnie nawiązują relacje. A branża IT to umożliwia. To bardzo interesujący świat wielu możliwości, wchodząc do niego, mamy okazję poznać i rozwinąć często nieodkryte talenty. Nierzadko po chwili stajemy się leaderkami zespołów, architektkami, kierowniczkami projektów czy menedżerkami pomagającymi innym osobom rozwinąć skrzydła.

Dziękuję za rozmowę.

W Roche Global IT Solution Centre wykorzystujemy najnowsze technologie, by pokonywać bariery w medycynie. Stabilne zatrudnienie, poczucie misji i doskonałe warunki pracy stanowią solidne fundamenty, pomagając nam skoncentrować się na rozwoju w wybranym kierunku.

Wejdź i zobacz, w jaki sposób Roche wspiera rodziców i jakich osób poszukuje Roche Global IT Solution Centre >>

* K. Snyder, Fortune, 26.08.2014.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

UX designer –przebranżowienie i pierwsza praca – wskazówki dla początkujących

UX-owiec to trochę taki szwajcarski scyzoryk i w zależności od projektu czy specyfiki pracy w danej organizacji wykorzystuje swoje przeróżne moce. W tym zawodzie liczy się umiejętność logicznego myślenia i myślenia skoncentrowanego na użytkowniku. O ścieżce przebranżowienia i szukania pierwszej pracy rozmawiamy z Agą Napłochą i Magdaleną Kurowską, ekspertkami od UX design.
  • Joanna Gotfryd - 20/08/2020
usmiechnieta brunetka w okularach - Aga Naplocha stoi na tle fioletowej sciany, trzyma w rece tablet i mowi do mikrofonu

Na rozmowę z Agą Naplochą i Magdaleną Kurowską umawiamy się z okazji konferencji Elementarz UX poświęconej wejściu w branżę User Experience. Konferencja odbyła się w czerwcu 2020 (online).
https://www.elementarzux.pl/

Dziewczyny, jakie trzeba mieć doświadczenie, aby zacząć zajmować się UX?

Aga Naplocha: Każde doświadczenie jest bardzo cenne, a to dlatego, że każdy praca UX-owca to bardzo często wiele różnych zadań, których nie da się wrzucić do jednego worka. Sam obszar UX czerpie z wielu dziedzin: ekonomii, psychologii, nauk społecznych czy projektowania graficznego.

Dlatego, osoby, które przeszły już jakąś drogę zawodową mają już w swoim zanadrzu pewne cechy UX-owe, o jakich nawet nie wiedzą. Nauczyciele – organizowanie i selekcja treści umiejętność facylitowania (to może się przydać np. na UX-owe warsztaty z klientem). Socjologowie – umiejętności badawcze, przeprowadzanie wywiadów i wyciąganie wniosków z ankiet. Inżynierowie – zrozumienie działania technologii, które bardzo pomaga przy projektowaniu systemów i interfejsów. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

Przeczytaj także: Kto to jest UX designer, co robi i jak nim zostać?

Czy UX może być fajnym kierunkiem rozwoju dla dotychczasowych humanistów?

Aga: Tak! Jak również dla umysłów ścisłych 🙂 Najfajniejsza w pracy UX-owca jes interdyscyplinarność. Bardzo często osoby o różnych kompetencjach pracują przy jednym projekcie. I nawet nie chodzi tu o programistów czy projekt managerów. W samym zespole UX-owym jest dużo różnych specjalizacji: od badań i strategii, przez projektowanie interfejsów po pisanie treści, czyli UX Writing.

W UX znajdą swoje miejsce osoby, które lubią optymalizować, upraszczać, szukać pewnych połączeń i dociekać. Humaniści mogą zająć się np. tworzeniem przyjaznych treści dla użytkowników czy prowadzeniem badań i warsztatów z klientem (facylitowanie).

elementarz ux

Jakie umiejętności UX-owca można wykorzystać w innej pracy niż UX designer?

Aga: Jest ich ogrom! UX-owiec to trochę taki szwajcarski scyzoryk i w zależności od projektu czy specyfiki pracy w danej organizacji wykorzystuje swoje przeróżne moce.

Takie re-używane umiejętności to np. organizowanie pracy i zarządzanie projektami, szeroko pojęta umiejętność researchowania, projektowanie graficzne, a poza tym cały wachlarz umiejętności miękkich – mediacja, szukanie konsensusu, aktywne słuchanie.

Pierwsza praca jako UX designer. Porozmawiajmy o szukaniu pracy. Jakie trzeba mieć umiejętności, aby znaleźć pracę jako UX designer junior?

Aga: To zależy od organizacji, która takiego juniora szuka. Spotkałam się z firmami, które stawiały na ogólne nastawienie i predyspozycje takiej osoby – czy jest zorganizowana, w jaki sposób argumentuje swoje decyzje projektowe czy wie, gdzie szukać informacji. Z drugiej strony są organizacje, które szukają juniorów przede wszystkim ze znajomością konkretnego programu np. do prototypowania takiego jak Sketch czy Figma.

Moja rada dla juniorów: nie poddawajcie się – nawet jeśli, nie znacie jeszcze programów, to warto podkreślać swoje dotychczasowe umiejętności np. zorganizowałam warsztaty z szydełkowania, wypromowałam wydarzenie poprzez kanały społecznościowe albo stworzyłam stronę na WordPressie. Każde z tych doświadczeń na pewno czegoś Was nauczyło i te lekcje mogą okazać się cennym „wsadem” do Waszej przyszłej UX-owej pracy – a nawet mogą zaciekawić Waszego potencjalnego pracodawcę.

Zobacz: Praca zdalna – gdzie jej szukać?

A na co rekruterzy najbardziej zwracają uwagę podczas rozmowy?

Magdalena Kurowska: Na sposób myślenia. Znajomość narzędzi do projektowania, metodologii i heurystyk to elementy ważne, ale nie determinujące. Można się ich nauczyć. Ważniejsza jest umiejętność logicznego myślenia i myślenia skoncentrowanego na użytkowniku.

Jeśli chcesz zaprojektować np. formularz na stronie, musisz dobrze przeanalizować, kto ten formularz będzie wypełniać, czy kolejne pola formularza są jasno opisane i czy są zaserwowane użytkownikowi w odpowiedniej kolejności.

Ważne jest pokazanie rekruterowi sposobu myślenia i uargumentowanie, dlaczego takie, a nie inne decyzje podjąłeś lub podjęłaś jako projektant. Wtedy będą wiedzieć, że mają do czynienia ze specjalistą w swojej dziedzinie.

elementarz ux 2

Gdzie warto szukać pracy jako UX designer?

Aga: Często praca jest bliżej niż nam się wydaje. Można zacząć od wywiadu środowiskowego –  może ktoś z naszej rodziny lub znajomych potrzebuje audytu strony internetowej pod kątem użyteczności?

Dobre wieści są takie, że UX stał się gorącym tematem wśród pracodawców z przeróżnych branż (od nieruchomości po branżę farmaceutyczną) i coraz więcej firm chce mieć swój zespół projektowy. Warto sprawdzać oferty na Linkedinie i grupy na Facebooku.

Pamiętajmy też, że warto wychodzić z własną inicjatywą – może są jakieś instytucje lub organizacje, którym przydałaby się nasza pomoc, ale nie do końca są tego świadome? W takich sytuacjach warto skontaktować się z wybranymi osobami, zaoferować im nasze usługi.

Jak najbardziej powinniśmy zaznaczyć, że dopiero się uczymy, ale nie traktowałabym tego jako furtki do robienia pracy za darmo. W kwestii finansów – być może są jakieś granty, o które mogłyby się ubiegać takie instytucje, a tym samym pokryć nasze wynagrodzenie.

Super! Od czego Wy zaczęłybyście ścieżkę przebranżowienia?

Magdalena: Od sprawdzenia, czy projektowanie jest faktycznie tym, co daje Ci satysfakcje. Idź na weekendowy kurs, zapisz się na service jam, poczytaj, posłuchaj, pooglądaj. A najlepiej, zrób swój pierwszy projekt do szuflady. Nie poświęcaj na to pół roku. Zrób to w weekend.

Wybierz sobie jakąś stronę lub usługę i zrób jej redesign. To nie musi być od razu strona Facebooka, wybierz coś lokalnego, małego. Następnie spotkaj się z 3 znajomymi i zrób mini testy. Zobacz jak klikają, na co patrzą, jak się poruszają po stronie, czego nie rozumieją. Taki wsad na początek wystarczy.

Popraw to, co nie działa rysując proste makiety na kartce A4. Na koniec, wróć do znajomych i powtórz testy. Zostaje Ci jeszcze pół niedzieli i wiedza o tym, czy ten kierunek jest słuszny 😉

Przeczytaj: Zmiana branży na IT

Czy znacie osoby, które się totalnie przebranżowiły i pracują teraz w zawodzie UX designera?

Aga: Tak, znam osoby np. po kierunkach filologicznych czy nawet pracy w PR, które pewnego dnia, sfrustrowane lub znudzone swoją dotychczasową pracą zdecydowały się postawić swoje kroki w UX. I co najważniejsze, to historia z happy endem – obecnie pracują jako UX-owcy.

Jak sobie radzą, od czego zaczynały?

Aga: Z tego, co wiem, to zaczęły od jak najwcześniejszego wdrażania wiedzy teoretycznej w praktyce. Bez względu na to, czy te osoby brały udział w UX-owych szkoleniach czy uczyły się na własną rękę, postawiły na ćwiczenia.

W trakcie przebranżowienia czy generalnie w nauce UX uważałabym na tzw. „książkozę” – bardzo łatwo jest siedzieć na kanapie i zatapiać się w kolejną UX-ową lekturę. Niestety po takiej lekturze często się okazuje, że obraz jest coraz bardziej zamglony, a portfolio świeci pustkami, tak jak świeciło na samym początku.

Radziłabym po każdej mniejszej części teoretycznej spróbować ją przećwiczyć, przepraktykować – czy to na projektach „do szuflady” czy istniejących przypadkach np. stronach www organizacji pozarządowych lub mniejszych jednostek. Pamiętajmy – trening czyni mistrza. A w UX ten trening jest super ważny!

Jak można dalej rozwijać się w tym zawodzie? Jakie są naturalne ścieżki kariery?

Magdalena: Ścieżek jest wiele i umiejętności, a im się ich więcej ma, tym bardziej kompleksowym projektantem można się stać. Service Design (projektowanie usług), UX Writing (projektowanie treści), UI Design (projektowanie wizualne interfejsów) – to na pewno główne, ale nie wszystkie twarze projektowania, którym warto się przyjrzeć, będąc projektantem UX.

Dziękuję Wam za rozmowę!

Aga Naplocha (www.theawwwesomes.org – projektantka UX, koderka i edukatorka, aktywnie wspierająca społeczności w branży IT. Współzałożycielka inicjatywy The Awwwesomes, w ramach której prowadzi kursy z projektowania i kodowania stron www. Nagrywa kursy online dla platformy Skillshare, gdzie została wyróżniona jako Top Teacher. Prowadzi również newsletter o User Experience dla początkujących zatytułowany „UX-owa zupa instant”.

Magdalena Kurowska – Projektantka usług w Play. Od kilku miesięcy prowadzi także zespół projektantów UX. Projektuje fizyczne artefakty, produkty digitalowe, momenty na ścieżce klienta – wszystko to, co składa się na finalne doświadczenie.

Kursy
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Dziewczyno, do kodu!

Pierwsza programistka była kobietą, a dziewczyny nadają się do tej pracy równie dobrze, co mężczyźni! Duże zarobki, praca zdalna oraz możliwości rozwoju kuszą kolejne pokolenia. W czym tkwi fenomen pracy w branży IT, dlaczego coraz więcej z nas chce się przebranżowić i, przede wszystkim, jak to zrobić?
  • Sylwia Błach - 17/08/2020
dziewczyna pracuje laptop

Chcę dobrze płatnej pracy pełnej wyzwań

Dziesięć lat temu informatyka nie była oczywistym wyborem dla dziewczyny. Gdy szłam na studia, wiedziałam jedno: chcę dobrze płatnej pracy pełnej wyzwań. Jako jedna z nielicznych kobiet na roku, nie spodziewałam się zmian, które nastąpią w ciągu dekady. Wysyp akcji mentoringowych i kampanii zachęcających kobiety do branży IT na zawsze wymazał stereotypowy obraz aspołecznego informatyka płci męskiej zamkniętego w piwnicy.

Nim branża informatyczna zaczęła kojarzyć się z mężczyznami, to kobiety tworzyły oprogramowanie. Ada Lovelace, uznawana za pierwszą programistkę na świecie, w 1843 roku stworzyła pierwszy algorytm. Szczegółowy opis problemu pokazujący jak przeprowadzić określony proces z punktu początkowego, do punktu końcowego stał się podwaliną całego programowania.

Wraz z powstaniem pierwszych komputerów, coraz powszechniejszy stawał się zawód programistki. Kobiety odpowiadały za pisanie kodu – potocznie zwanego “softem” (od angielskiego “software” – oprogramowanie). Od lat 40. XXI wieku, gdy komputery służyły do wykonywania zaawansowanych obliczeń matematycznych, aż do powstania pierwszego komputera domowego i popularyzacji gier komputerowych, zdolne matematyczki odpowiadały za wymyślanie algorytmów.

Komputer dla prawdziwego mężczyzny!

Powstanie komputera domowego (“peceta”) oraz pierwsze gry komputerowe sprawiły, że komputery stały się męskim gadżetem. Na pewno wynikało to z marketingu towarzyszącego grom – symulatory czołgów czy inwazji kosmicznej jednoznacznie adresowano do mężczyzn. Ponadto rodzice częściej kupowali komputery synom niż córkom.

Gwoździem do trumny kobiecych karier w IT było zrozumienie jak wielki potencjał i pieniądze kryją się za programowaniem – w czasach, w których najczęstszą rolą społeczną dla kobiety było zajmowanie się domem i rodziną, rzadko znajdowano czas i siły na samorozwój oraz karierę.

Czas na kobiety!

Na szczęście mamy dwudziesty pierwszy wiek, świat poszedł do przodu. Feministki przypomniały nam, że mamy prawo marzyć – o byciu tym, kim chcemy. Zmiany społeczne, ale przede wszystkim promowanie programowania jako zajęcia idealnego dla kobiet, zachęciły rzesze pań do przebranżowienia.

Młode dziewczyny częściej unikają stereotypów – Rihanna, Kylie Jenner i inne współczesne bizneswoman udowodniły, że kobiety mogą sięgać po to, czego pragną. Coraz więcej się mówi o znanych kobietach w branży IT – Marissa Mayer przez lata rządziła w Google i Yahoo, a Susan Wojcicki jest prezesem Youtube. Obie śmiało można nazwać idolkami nastolatek. Skoro im się udało – to dlaczego nie nam?

Programistka programistce nierówna

Gdy szłam na studia informatyczne nie do końca wiedziałam na czym to całe “programowanie” polega. Chciałam robić gry, ale nie miałam pojęcia jakie narzędzia będą do tego potrzebne. Przez lata doświadczenia zawodowego zrozumiałam, że branża IT jest szeroką dziedziną, w której każda z dziewczyn znajdzie coś, co ją kręci.

W najbardziej podstawowym rozumieniu programowanie to po prostu pisanie kodu, który zostanie przekształcony w program komputerowy za pomocą kompilatora. Co ciekawe, pierwszy kompilator także wynalazła kobieta – Grace Hooper.

Nauka programowania przypomina trochę naukę języka obcego – mamy określony zasób słów i gramatykę.

Różnica polega na tym, że języka programowania używa się do tworzenia algorytmów.

Brzmi skomplikowanie?

Wystarczy spojrzeć na przykład:

jeśli (nowyNumerGlamour.JestDostępny)
IdźDoKiosku()
w innym razie
PrzeczytajArtykułNaStronieWWW()

Powyższy algorytm jest prosty i czytelny. Programowanie polega na opisywaniu takich zależności – to, w jakim języku, to sprawa drugorzędna.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT

Jak znaleźć swoje miejsce w branży IT?

Języków jest wiele i każdy z nich ma inne zastosowanie, choć często się ze sobą przeplatają. Najpopularniejsze języki do nauki, dzięki którym też łatwo znajdziesz pierwszą pracę, to Java, C#, Python, PHP, Javascript, C++. Istnieje ich o wiele więcej, ale te regularnie powtarzają się w ogłoszeniach na rynku pracy. Do czego służą?

Java przyda się jeśli chcesz tworzyć aplikacje na telefony komórkowe, a Javascript, gdy wybierzesz pisanie aplikacji internetowych. Marzysz o tworzeniu stron internetowych? Przydatny może być PHP, a także języki znaczników takie jak HTML i CSS. Python ma wiele zastosowań, ale na pewno przyda się, gdy interesujesz się sztuczną inteligencją. Jeśli chcesz robić gry komputerowe powinnaś poznać C# – język wykorzystywany w silniku graficznym Unity3D lub C++, jeden z trudniejszych, ale też bardziej uniwersalnych języków. Ja od lat pracuję w Unity3D wykorzystując C# i na brak pracy nigdy nie narzekałam.

Nie chcę pisać kodu!

Stawianie stron na WordPressie

Co jednak jeśli bardzo chcesz spróbować swoich sił w branży informatycznej, ale pisanie kodu wciąż Cię przeraża? Spokojnie, są inne możliwości. Specjalista WordPress to osoba zajmująca się tworzeniem stron www z wykorzystaniem technologii WordPress – do rozpoczęcia kariery nie jest potrzebna znajomość żadnego z języków programowania. Przyda się natomiast zmysł estetyczny i dużo cierpliwości.

Tester oprogramowania

Inną ciekawą opcją jest praca testera, polegająca na sprawdzaniu oprogramowania pod kątem wyszukiwania błędów. Tester manualny po prostu szuka błędów. Kolejnym krokiem w tej karierze jest tester automatyczny, który już musi znać podstawy programowania. Aktualnie testerzy stają się coraz bardziej pożądanym zawodem, a praca testera daje świetne podwaliny do rozwoju w kierunku programowania.

W IT ciągle niezbędni są także świetni graficy czy twórcy tekstów – każdy przycisk, który widzisz w aplikacji, ktoś musiał narysować i opisać. Wydaje się to proste, ale lata doświadczenia nauczyły mnie, że zaprojektowanie intuicyjnego przepływu wymaga wiedzy z psychologii i zrozumienia ludzkich zachowań!

Przeczytaj: Języki pierwszego kontaktu dla początkujących

Jak zacząć?

Lata temu wybrałam studia. Byłam młoda, chciałam mieć wykształcenie wyższe i zupełnie nie wiedziałam co robić ze swoim życiem. Teraz polecam szybkie rozpoczęcie nauki programowania. Studia są fajne, ale trwają latami, a rynek zmienia się bardzo dynamicznie.

Programowania można nauczyć się samodzielnie, w domu. Wystarczy dużo samozaparcia. W Internecie znajdziesz wiele portali z darmowymi i płatnymi szkoleniami, filmiki dostępne są też na Youtube. Wystarczy tylko wybrać temat i… zacząć!

Inną opcją, którą polecam, są bootcampy programistyczne. To intensywne szkolenia pod okiem mentora. Jako mentorka WordPressa widziałam dziesiątki kobiet, które postanowiły zmienić swoje życie i nauczyć się robić strony internetowe. Zaletą bootcampu jest ciągła opieka – mentor prowadzi krok po kroku przez zawiłości tematu, unikasz sytuacji, gdy nie wiesz czego uczyć się dalej. Wadą? Wysoka cena.

Pułapki programowania

Życie programistki dla wielu wydaje się bajką, ale potrzebne są szczególne cechy osobowości, by pokochać pisanie kodu. O wypalenie w tym zawodzie szczególnie łatwo – zwłaszcza, jeśli dopadnie Cię syndrom oszustki. To powszechne zjawisko sprawiające, że bardzo zdolne kobiety czują się gorsze od mężczyzn, z którymi pracują. Biorą więc na siebie więcej obowiązków, co kończy się frustracją i wypaleniem. Dlatego w branży informatycznej przydatna jest pewność siebie, choć oczywiście można nad nią pracować.

Ponadto praca w IT wymaga nieustannego rozwoju. Jeśli szukasz pracy, której się nauczysz i już – w IT to niemożliwe. Technologia szybko idzie do przodu, powstają nowe języki i biblioteki, a programistka musi za tym nadążyć. Dzięki temu praca w IT nie jest monotonna, ale trzeba to lubić.

Zaleta ciągłego samorozwoju jest jedna – im więcej języków programowania znasz, tym łatwiej przyswoić kolejne. Podstawy każdego z nich są zbliżone, różnią się słownictwem i czasem niektórymi założeniami. Nie zmienia to faktu, że gdy już opanujesz jeden język, będzie tylko łatwiej.

Zobacz też: Praca w branży IT w trakcie pandemii

Weź życie w swoje ręce (na kwarantannie)!

Pandemia to bardzo trudny czas. Masz prawo nic nie robić, jeśli tego wymaga Twój organizm i to jest okej. Jeśli jednak chcesz nauczyć się czegoś nowego – warto pomyśleć o branży informatycznej. To stereotyp, że nie ma w niej miejsca dla kobiet – przez lata musiałyśmy przebijać się przez szklany sufit.

Teraz mamy szansę znaleźć pracę, którą będziemy mogły wykonywać z domu, pogodzić z opieką nad dzieckiem czy pozwalającą nam na dalekie podróże na Bali, gdy granice zostaną otwarte. Cyfrowy świat pozbawiony jest granic – laptop pod pachę i w drogę! Programowanie daje wolność i stabilność finansową – pytanie czy tego pragniesz i masz odwagę wziąć życie w swoje ręce. Ja miałam i nie żałuję.

Przeczytaj także: Czy programowanie jest dla kobiet?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Błach
Pisarka, dziennikarka, felietonistka, blogerka. Zawodowo programistka - pracuje w technologii Unity3D, hobbystycznie tworzy strony w WordPressie. Udziela się w wydarzeniach technologicznych i pisze o technologii na swojej stronie. Prowadziła m.in. bootcampy programistyczne dla kobiet chcących się przebranżowić z firmą Future Collars czy szkolenie z podstaw HTML dla Orange Polska. W ramach Nocy Naukowców uczyła dzieci na temat wirtualnej rzeczywistości. Jej konikiem są nowinki i ciekawostki technologiczne. Aktywistka, która uwielbia występować i dzielić się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami. Często mówi o życiu z niepełnosprawnością ruchową.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail