Czego szukasz

Torebki od polskich projektantów – II edycja Przeglądu Damskich Torebek

Jaka powinna być idealna torebka? Ponadczasowa, nietuzinkowa, niepowtarzalna, na specjalną okazję i na dzień jak codzień? Trudno jest wybrać, pewnie coś o tym wiesz. Przecież potrzebna jest taka co pomieści wszystko i taka, do której niewiele włożysz, poza paroma istotnymi drobiazgami. A może jeszcze idealna na długi spacer, albo taka, której pozazdrości koleżanka. Takiej torebki nie znajdziesz w sieciówkach, ale w limitowanych kolekcjach polskich projektantów. Właśnie o nich dzisiaj Wam opowiemy.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/03/2019
torebki projektantów biorących udział w przeglądzie

Torebki od polskich projektantów

Na polskim rynku jest coraz więcej produktów spełniających wysokie oczekiwania kobiet. Chcąc się wyróżnić, nie ma co sięgać po najbardziej popularne marki. Lepiej poszukać młodych marek, które stawiają na jakość, unikalność, użyteczność i ponadczasowość. Torebka ma być nie tylko pięknym dodatkiem, ale ma również spełniać jakąś rolę. Zwłaszcza w życiu mamy, dla której torebka to skarbnica dóbr wszelkiego rodzaju.

Naszym rodzimym produktom niczego dzisiaj nie brakuje, dlatego warto zwrócić uwagę na torebki z polską metką. Na rynku jest coraz więcej marek, z których każda ma szansę znaleźć wiernego odbiorcę. W tym roku zaprosiłyśmy do naszej akcji 7 firm projektujących torebki. Zobaczcie kogo mamy przyjemność w tym roku gościć.

Zapraszamy Was na II odsłonę przeglądu torebek.

Huba

Anitę Bednarek, mamę dwójki dzieci, projektantkę i założycielkę marki Huba, miałyście okazję poznać w ubiegłym roku, przy okazji naszego pierwszego przeglądu torebek. Anita produkuje unikatowe torebki – nerki, do noszenia na biodrze lub jeśli ktoś woli przez ramię. W ostatnim roku Anita wprowadziła ekologiczne materiały: grubo tkaną bawełnę i coraz bardziej angażuje się w tworzenie świadomej mody. Kolejnym projektem Anity jest huba z washpapy.

Huby dostępne są w różnych kolorach. Będą pasować do każdego stroju. Zwłaszcza huby w stonowanych szarościach sprawdzą się zarówno przy eleganckiej kreacji, jak i do dżinsów.

Torebki Anity sprawdzą się w podróży, wycieczce rowerowej, czy pieszej wędrówce po górach. Będą idealne dla każdej mamy, bo nie zajmują rąk, nie ograniczają ruchów, a pozwalają na zabranie ze sobą najpotrzebniejszych rzeczy.

– Działamy rodzinnie od ponad ośmiu lat! Szyjemy saszetki przypominające kształtem leśne huby. Obecnie nasze huby wykonujemy przede wszystkim z grubo tkanej bawełny – stawiamy na ekologię i świadome wybory. Huba to prosty, a zarazem ciekawy wzór i trwałe, przyjazne dla środowiska materiały – HUBA to nasza elegancja kształtem z lasu – tak opisuje swoje produkty autorka.

IGUA handmade

IGUA ma już 3 lata. Marka Ewy Zachmyc gościła już w naszym ubiegłorocznym przeglądzie. Wtedy Ewa opowiadała jak zaczęła się jej przygoda z projektowaniem i tworzeniem torebek. W ciągu tego roku u Ewy wiele się działo. Właśnie szykuje nowe lokum na pracownię, w międzyczasie przez redakcję Głosu Wielkopolskiego została nominowana do tytułu Osobowość Roku 2018 w kategorii Biznes.

Projekty Ewy to unikatowe i niebanalne pomysły. Tu nie ma masowego szycia. Możesz trafić na model, którego nikt inny mieć nie będzie, bo nigdy nie wiadomo co powstanie ze skrawków materiałów, których Ewa używa do produkcji swoich pojemnych torebek, worko-plecaków, nerek i okrąglaków. Zatem jeśli zależy Ci na unikatowości, to trafisz pod dobry adres.

Zaletą IGUA jest również możliwość złożenia indywidualnego zamówienia, np. przeglądając profil marki na Instagramie można znaleźć zdjęcie wykonanego przez Ewę etui na laptopa, zrealizowanego na zamówienie klientki.

Ewa to osoba tworząca z pasją i zaangażowaniem, a jej produkty są tego odzwierciedleniem. Działa nieszablonowo i tym zjednuje sobie sympatię klientów. A autentyczność to dzisiaj największy atut.

LENNY LAMB

Firma Lenny Lamb już wielokrotnie u nas gościła. Marka, która miała „być tylko na chwilę”, w ubiegłym roku obchodziła swoje 10 – cio lecie. Lenny Lamb to dzisiaj duża, rodzinna firma, zatrudniająca ponad sto osób. Dotychczas opowiadałyśmy o produktach, z których ta marka jest najbardziej znana – czyli chustach do noszenia dzieci, które sami tkają i szyją. Jednak Lenny Lamb to nie tylko chusty do noszenia, to również inne piękne produkty.

Zaprosiłyśmy Lenny Lamb do naszego przeglądu ponieważ w swojej ofercie mają m. in. duże torebki, worki, nerki, czyli asortyment przydatny każdej mamie. Torba My World, reprezentująca produkty Lenny Lamb jest wykonana m.in. z tkaniny chustowej, z podszewką w środku, zapinana na suwak, z dodatkowymi wewnętrznymi kieszonkami, zaplanowanym praktycznie wnętrzem oraz miejscem na soczek dla dziecka lub Twój termokubek.

PROPS

Torby, nerki, worko-plecaki, kosmetyczki, czyli wszystkie akcesoria niezbędne w kobiecej szafie – to produkty wychodzące spod ręki Asi i zespołu, z którym Asia pracuje. Ten zespół tworzą mama Asi, mąż Asi i przyjaciele.

Jakiś czas też temu Asia napisała do nas list do redakcji, o tym jaką drogę przeszła do realizacji swoich marzeń i otwarcia własnej działalności, którym chciała zainspirować kobiety do działania. Asia po latach kryzysu postanowiła działać, założyła własną firmę i w pierwszej kolejności postawiła na wodoodporne worko-plecaki. Początki nie były łatwe, ale Asia wpadła na pomysł, żeby do każdego zamówienia dodawać ręcznie napisaną, spersonalizowaną kartkę. I tak razem z rodziną i przyjaciółmi Asia wprowadza na polski rynek nie tylko unikatowe produkty dla kobiet, ale również ideę.

– Za pomocą odręcznie wypisanych kartek z historią, dedykacją, marzeniem, spełniamy sny o sklepie idealnym. Zmieniamy świat – to u nas pewne! Za cel obraliśmy sobie nie tylko sprzedaż, ale i misje charytatywne. Dlatego na naszej stronie znajdziesz produkty, dzięki którym dochód ze sprzedaży wesprze wybrane Fundacje – przeczytasz na stronie Propos.

PRZYWARA STRZAŁKA

Monika Przywara-Strzałka zawodowo na rynku torebek działa już od 5 lat. Do wszystkiego doszła sama, zaczynając bez budżetu, idąc wytyczoną przez siebie drogą. Markę Moniki miałyśmy już przyjemność gościć w ubiegłym roku. Od tego czasu wiele się zmieniło. Działając bardzo intuicyjnie Monika stworzyła rozpoznawalną i bardzo autentyczną markę. Charakteryzuje ją prostota, niemal minimalistyczny design i niewymuszona elegancja.

W przeciągu kilku ostatnich miesięcy sesja zdjęciowa torebek Moniki trafiła na okładkę magazynu o designie, a torby dostały nominację do nagrody Dobry Wzór, zdobyły tytuł Top Avanti oraz Doskonałość Mody Twojego Stylu.

W tym roku w naszym zestawieniu bierze udział wykonana ręcznie torebka Midi Zipp z grubej, naturalnej skóry w kolorze czarnym ze srebrnymi okuciami. Jest sztywna, odporna na działanie czasu, a odpowiednio pielęgnowana, może służyć lata. Jest to szlachetnie prosta torebka, zapinana na zamek, bez podszewki i bez wewnętrznej kieszeni.

Rojkowa

Asia właścicielka marki Rojkowa szyje praktycznie od zawsze, a od 10 lat – torby. Przeczytajcie jak potoczyła się historia Asi:

– Pracowałam  w dużym urzędzie, gdzie większość zatrudnionych to były kobiety. Szyłam dla nich po godzinach, wieczorami i w nocy, powoli zaczynając wierzyć w siebie. Tak naprawdę to ciągle się uczyłam form, różnych rozwiązań, sposobów szycia. Trwało to do momentu, kiedy urodziłam drugiego synka. Urlop macierzyński, potem wychowawczy… Miałam dużo czasu na szycie, naukę. To właśnie wtedy do mnie dotarło, jak bardzo kocham to robić. To wtedy zakiełkowała myśl o własnej marce. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Zaniosłam do pracy wypowiedzenie i założyłam Rojkową. Pewnie nie odważyłabym się na to wszystko, gdyby nie ogromne wsparcie mojego męża – opowiada Asia

– Szyję skórzane torby, głównie na zamówienie. Kiedyś szyłam z opisów klientek, to co chciały. Teraz, kiedy mam już kilkanaście swoich modeli, tylko je szyję, z możliwością wyboru koloru skóry i podszewki. Szyję głównie torby i akcesoria ze skrawkami chust do noszenia dzieci. Są to niezwykłe materiały, najczęściej mają niesamowity skład i piękne wzory. Klientka może mi przysłać swój skrawek, a ja tworzę dla niej to, co sobie z niego wymarzyła. Ilość zamówień jest ogromna. W tym momencie czas oczekiwania to 10 miesięcy. Co jakiś czas muszę zamykać listę, żeby skrócić kolejkę. Bardzo mnie cieszy takie zainteresowanie. Największą radością dla mnie i docenieniem są klientki, które wracają po kolejne torebki, które czekają kolejne kilka miesięcy. Naprawdę kocham swoją pracę i nigdy nie pożałowałam swojej decyzji, nawet w najbardziej kryzysowych momentach – mówi Asia.

W naszym przeglądzie biorą udział dwie torby: Torbo-plecaczek, który w zależności od potrzeb może być torbą lub plecaczkiem – wystarczy przepiąć paski i Kosmetyczka Duża z opcją torebki.

Zieliński BAGS

Marcin Zieliński w ubiegłym roku zaskoczył nas przede wszystkim materiałem, z których wykonuje torebki (zainspirowany ideą uprecyklingu, wykorzystuje dętki rowerowe), ich wielkością i niezwykłą dbałością o każdy najmniejszy szczegół. Torebki są dopracowane, przez co widać ogromne zaangażowanie Marcina.

W tym roku Zieliński BAGS nie przestaje zaskakiwać. Odważne, kolorowe wzory torebek. Oczywiście każdy detal przemyślany, a modele, które biorą udział w naszym przeglądzie są idealnym rozwiązaniem dla mamy.

DOUBBLE SHOPPER ROSE XL to nowość u Zielińskiego!!! Uszyty z impregnowanego poliestru dwustronny szoper pomieści wszystko co trzeba zabrać ze sobą na spacer z dzieckiem lub jednodniowy wypad z przyjaciółką.

Torbę można szybko wywinąć i kolorowy nadruk komputerowy wymienić na jednolity w szarym kolorze. Wygląd torby możemy też zmienić spinając ją dodatkowym zapięciem na klamerki. Torba ma dwie długości rączek, dzięki czemu można ją nosić w dłoni lub na ramieniu oraz regulowany pas nośny. W komplecie torba zawiera kosmetyczkę oraz pasek z karabińczykiem na klucze.

Druga torba Zielińskiego, która bierze udział w naszym przeglądzie to wykonana z impregnowanej ekoskóry kaletniczej SILVER CIRCLE . Na froncie torebki naszyta jest aplikacja z kieszenią, wykonana właśnie z upcyklingowej dętki. Upcyclingowy surowiec powoduje, że poszczególne modele są całkowicie niepowtarzalne. Układ śladów użytkowania oraz zatartych oznaczeń producenta dętki powodują, że każda torba jest inna.

Wnętrze torebki posiada kieszeń na suwak, a wykończone jest impregnowaną podszewką poliestrową w kolorze czerwonym. Pasek ma możliwość regulacji i odpięcia łańcuszka. Wysokiej jakości wykończenie oraz detale potwierdzone są dwuletnią gwarancją producenta.

Kolejność występowania marek jest alfabetyczna.

Zdjęcia: Alina Gamza

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Wiem, jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać – Mamy kupują u Mam

2 lata temu zajmowały ją zagraniczne staże, konferencje, doktorat na Polibudzie. Nie przypuszczała, że wszystko mogą zmienić dwie różowe kreski. Dzisiaj prowadzi własny biznes i nie poddała się w czasie kryzysu. Poznaj Kasię Strzelczyk, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 02/06/2020
Kasia Strzelczyk

Kasia Strzelczak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Gdybyś ponad 2 lata temu powiedziała mi, że będę tu gdzie jestem, to śmiałabym się tak długo, aż zaczęłyby mnie piec mięśnie brzucha. Erasmusy, zagraniczne staże. Doktorat na Polibudzie. Badania dla firmy lotniczej. Artykuły, konferencje… Taką byłam ,,ą” i ,,ę”.

Jak przykryć dziecko, żeby go nie przegrzać?

I wtem zobaczyłam je. Dwie różowe kreski. Na widok których, zalewa Cię ogromna fala szczęścia i strachu jednocześnie. Pracowałam do 36 tygodnia. A po 3 miesiącach planowałam wrócić na uczelnię. Zawsze kończyłam to co zaczęłam. Tak miało być i tym razem.

Dzień, w którym wrócę na uczelnię już nie nadejdzie. Okazało się, że swoje zdolności badawcze mogę testować na żywym organizmie.

Wyobraź sobie taki upał, że koszulka przykleja Ci się do pleców. A miesięczny bobas nie zaśnie jeśli każdy milimetr jego ciała nie będzie opatulony kocem. Zrobiłam co umiałam najlepiej i zaczęłam szukać odpowiedzi na pytanie: co ja mam do jasnej Anielki teraz zrobić, żeby jej nie przegrzewać? No przecież musi być jakieś wyjście.

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

No i znalazłam. Odpowiedź brzmi: Merino

I jej właściwości termoregulacyjne. Czyli, że co? Czyli, że Twojemu dziecku nigdy nie jest ani za ciepło, ani za zimno. Merino dopasowuje się do temperatury ciała i otoczenia. Mogłam opatulać ją w tym wózku tak jak chciała. Ona spała pod czereśnią w ogrodzie, a ja siedziałam obok na leżaku z wyciągniętymi nogami i spokojem, że nie jest jej za gorąco. A zimą, kiedy wychodziłyśmy na spacer miałam spokojną głowę, że nie zmarznie.

Kiedy później okazało się, że dziecię ma atopowe zapalenie skóry, merino uratowało mnie po raz drugi. Bo jest miękkie jak piórko pisklaka i nie podrażniało, dodatkowo już i tak swędzącej i zaczerwienionej skóry.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Doktoratu z tego nie będzie, ale satysfakcja do końca życia na pewno

Szczególnie jeśli merino uratuje także kryzysową sytuację Twojego dziecka. Bo kocyk nie musi służyć tylko do przykrywania. Może też rozwiewać wiele Twoich dylematów.

Teraz kiedy wszyscy jesteśmy ogarnięci epidemią postanowiłam nie załamywać rąk, tylko działać nad budowaniem społeczności. Stworzyłam e-booka, w którym znajdziesz odpowiedź na pytania:

  • dlaczego Twoje dziecko nie chce spać,
  • wskazówki jak odmienić tą sytuację,
  • i jak może przyczynić się do tego kocyk z wełny merino.

Zapraszam: na hasło mamopracuj jest 10% zniżki.

Przeczytaj także: Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: archiwum prywatne Kasi.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Odkąd jestem mamą, praca zdalna to mój sposób na życie – Mamy kupują u Mam

"Praca zdalna jest dla mnie sposobem na życie, odkąd zostałam mamą. Wtedy też postanowiłam zostać prawnikiem pracującym zdalnie, co jeszcze kilka lat temu (a było to w 2016 roku) było sporą nowością. Wiele osób pytało mnie o to, jak można świadczyć pomoc prawną zdalnie? A ja odpowiadając na wiele zapytań ze strony moich klientów, o to czy sprawę możemy załatwić telefonicznie, poprzez skype, czy e-mail odpowiadałam: „Możemy!” - opowiada Kinga Lalowicz, żona, mama dwójki dzieci, prawnik, a także kolejny gość naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 31/05/2020
Kinga Lalowicz

Kinga Lalowicz zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Do marca tego roku prowadziłam także stacjonarną kancelarię prawną w Krakowie oraz szkolenia dla branży nieruchomości z zakresu inwestowania w nieruchomości, konstruowania umów najmu, podnajmu itp. Ten czas jednak się skończył z dnia na dzień. Powstało wiele pytań o to co dalej….

Zanurzyłam się w sieci na 100%

Najpierw uruchomiłam porady prawne on-line, następnie sklep z produktami elektronicznymi, takimi jak wzory umów. Ostatnio w moim sklepie w sprzedaży jest także mój e-mail kurs on-line, o tym jak zacząć inwestować w nieruchomości. W trakcie nagrywania natomiast jest duży program on-line o house flippingu i całym procesie inwestycyjnym, na który możesz się zapisać już dzisiaj: https://www.lalowicz.pl/kurs-dla-inwestorow-w-nieruchomosci/

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Kinga Lalowicz

Co zatem zrobiłam, żeby uratować mój biznes, gdy wybuchł Covid19?

Zanurzyłam się w sieci na 100%! Do tej pory był to jeden z filarów mojej działalności, ale nie jedyny. Po wybuchu epidemii od razu podjęłam decyzję kontynuacji tych działań, ale na 100%. Zawsze o tym marzyłam, ale potrzeby klientów były inne: chcieli spotykać się oko w oko, woleli szkolenia stacjonarne niż on-line itp. W obecnych czasach, życie zmusiło nas do zaprzestania tych działań, stąd moja decyzja o wykorzystaniu internetu do świadczenia wszystkich moich usług.

Muszę przyznać, że w całym otaczającym nas zamieszaniu zw. z koronowirusem nie jest łatwo się odnaleźć… Wirus Covid-19, który jest przyczyną pandemii, spowodował również zmasowane ataki hakerskie, przeciążenie sieci itp. Została zaatakowana moja strona internetowa, dlatego chwilowo na nią nie mogłam zapraszać, a sprzedaż kursu dotyczącego inwestowania w nieruchomości została wstrzymana do odwołania.

Dodam, że wszyscy informatycy pracują obecnie 24h na dobę, dlatego musiałam czekać w kolejce na pomoc specjalistów od IT i dopiero po dwóch tygodniach moja strona, sklep z produktami elektronicznymi i platforma kursowa znowu ruszyła. To był dla mnie ogromny stres, który mnie odciął od moich klientów …

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Cała rodzina na pokładzie

Dodatkowo, jako mama dwójki dzieci (w wieku 4,5 i 6,5 lat) łączę moją pracę zawodową z wychowywaniem i nauczaniem dzieci w domu, którym przedszkole zamknięto z dnia na dzień. Wcześniej pracowałam tylko wtedy, gdy dzieci były w przedszkolu, teraz opieką dzielę się z mężem. Oboje pracujemy zdalnie, więc udaje nam się to zorganizować w miarę z sukcesem. Mamy wrażenie, że ogólnie taki system nam służy, choć dopiero się go uczymy, będąc wszyscy razem, całą rodziną na pokładzie. 🙂

Wiem jednak, że czas epidemii, to bardzo ciężki okres dla wszystkich, w tym dla moich klientów: wynajmujących i inwestujących w nieruchomości. Spotkałam się np. z wieloma przypadkami wypowiedzianych umów najmu z dnia na dzień, wstrzymanych transakcji notarialnych itp.

Staram się w tych trudnych czasach wyjaśniać zapisy umów, wspierać transakcje w branży nieruchomości oraz pomagam prowadzić biznes tym, którzy profesjonalnie zajmują się obrotem nieruchomościami.

Serdecznie zapraszam w moje internetowe progi: https://www.lalowicz.pl/, a także https://www.facebook.com/kingalalowicz/, oraz https://www.linkedin.com/in/kingalalowicz/ i do sklepu z moimi produktami, który znajdziesz tu: https://www.lalowicz.pl/sklep/

Przeczytaj także: Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: własność Kinga Lalowicz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail