Czego szukasz

Stworzyłam biznes, aby pomagać kobietom znaleźć pracę z przyszłością

„Kobiety to największy niewykorzystany potencjał kapitału ludzkiego, nie tylko w Polsce – mówi Joanna Pruszyńska-Witkowska, bizneswoman i mama 4 dzieci. Zachęcona sukcesem kobiet z innych krajów, postanowiła te możliwości pokazać kobietom z Polski. Wspólnie z Beatą Jarosz, założyły platformę do nauki programowania online. To co wyróżnia ich pomysł, to aktywne wsparcie doświadczonych mentorów oraz gwarancja pracy w branży technologicznej. Ale to nie wszystko; wspólnie przygotowaliśmy pierwszy w Polsce kurs freelancingu dla kobiet. Zapisy właśnie ruszyły! Nauczymy Cię tworzyć strony internetowe i pokażemy jak szukać zleceń na całym świecie! Gotowa na nowe wyzwanie? Zapisz się już teraz!

Joanna Pruszyńska-Witkowska z dziećmi, założycielka CodersTrust

Czytając ten wywiad dowiesz się czym jest projekt „Girls Who Freelance” i kto za nim stoi. Nie bez powodu jest to kurs stworzony z myślą o kobietach i dla kobiet. Zapisz się już teraz, zrób kurs i zacznij zarabiać na całym świecie, bez wychodzenia z domu. Tak, chcę tak pracować! 

A jeśli nie interesuje Cię freelancing, ale chcesz zdobyć nowy zawód sprawdź ofertę kursów programistycznych z gwarancją zatrudnienia i skorzystaj ze specjalnej zniżki 5% dla Mam. Tak, chcę zdobyć nowy zawód! 

Joanno, jesteś prezesem agencji PR i kobietą z dużym doświadczeniem w biznesie. Co skłoniło Cię do podjęcia nowego wyzwania zawodowego i założenia CodersTrust?

Kilka lat temu uczestniczyłam w spotkaniu z Muhammad Yunus – laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, ekonomistą z Bangladeszu, który stworzył bank udzielający mikropożyczek. Jego zamysł był prosty: szedł tam gdzie banków nie ma (prowincja) i kierował ofertę tym, których banki omijały (kobiety).

Odniósł fenomenalny sukces, społeczny i finansowy. Kobietom dał poczucie tożsamości i niezależności, a pożyczki były spłacane w 95%. Jest to niespotykane w takich przedsięwzięciach. Przesłaniem Yunusa było “Macie określony czas na tej ziemi, wykorzystajcie Waszą energię, pracę na rzecz tego co ma znaczenie – w rozwiązywaniu społecznych problemów”.

W swojej branży osiągnęłam wszystko co możliwe: zrealizowałam kompleksowe kampanie Public Relations dla największych firm, za które zdobyłam międzynarodowe nagrody i uznanie. Zbudowałam świetny zespół, który dziś doradza firmom z obszaru technologii i finansów. Razem stworzyliśmy eventy z gwiazdami jak Naomi Campbell, Sharon Stone. Zorganizowaliśmy pokazy mody z najlepszymi polskimi projektantami jak Gosia Baczyńska, Dawid Woliński, Agnieszka Maciejak.

Uruchomiliśmy kampanie otwarcie przełamujące tabu, takie jak antykoncepcja czy rak szyjki macicy. Wspierałam rząd w promocji polskiej gospodarki i polskich marek na 7 rynkach, w tym Chinach, Turcji czy Niemczech. Ostatnim wydarzeniem był Polsko-Amerykański Tydzień Innowacji w Los Angeles i San Francisco, w którym wzięło udział ponad 120 firm z Polski. 20 lat wystarczy. Czas na nowe wyzwania.

1.5 roku temu skontaktował się ze mną założyciel CodersTrust, Ferdinand Kjaerulff. Poszukiwał partnera do rozwijania ich konceptu w Polsce. Jednym z ich inwestorów jest właśnie Yunus – on ich pokierował do mnie. CodersTrust jest typowym biznesem społecznym – rozwiązuje problem niedostosowania umiejętności wśród młodych osób oraz braku dostępności specjalistów IT na rynku.

Nauka jest prowadzona na platformie online ze wsparciem mentorów – doświadczonych praktyków – programistów oraz specjalistów od freelancingu. Ich model zakłada, że kursanci zdobędą praktyczną wiedzę pozwalającą rozpocząć pracę jako programista i zaczną zarabiać na portalach freelancerskich takich jak Upwork czy Fiver. Tylko tam, 5 milionów firm poszukuje pracowników, którzy mogą dla nich zrealizować zlecenie, a 80% z nich dotyczy nowych technologii. CodersTrust jest obecny na 6 rynkach, dając możliwość tysiącom osób zdobyć szybko zawód i zacząć godziwie zarabiać.

Gdy poznałam koncepcję CodersTrust, od razu wiedziałam, że właśnie tego szukam – połączenia biznesu ze społecznym zaangażowaniem, a kursy online pozwalają na naukę bez ograniczeń, we własnym tempie, bez potrzeby dojeżdżania i dostosowywania swojego grafiku do nauki.

Rozwiązanie jest adekwatne dla potrzeb polskiej gospodarki, gdzie bezrobocie dotyka 20% osób w wieku 22-28 i aż 78% ludzi z niepełnosprawnościami, a bankowość, branżę, której 68% pracowników stanowią kobiety, czeka automatyzacja i robotyzacja zawodów. Już dziś ekonomiści przewidują, że w przeciągu kilku lat 30% zawodów zostanie zlikwidowane.

Znaczna część kobiet pracujących dziś w bankach, zostanie pozbawiona pracy, a te, które przebywają na urlopach wychowawczych, nie będą miały do czego wracać. Wiele firm już, angażuje się przełamaniu w kobietach niechęci do wejścia w świat technologii, a CodersTrust im to umożliwia.

Bardzo spodobał mi się przypadek kobiet z Kosowa, które dzięki Waszym kursom, nie mając wcześniej doświadczenia w programowaniu, zdobyły nowe kompetencje i pracę w międzynarodowym środowisku. Czy mogłabyś opowiedzieć naszym Czytelniczkom na czym ten program polegał? Która historia absolwentki kursu najbardziej do Ciebie przemówiła?

Dla mnie i mojej wspólniczki Beaty, wizyta w Prisztinie, stolicy Kosowa, była momentem przełomowym. Mogłyśmy na własne oczy zobaczyć prawdziwą rewolucję, dobrą i wyzwalającą gospodarczo potęgę internetu i technologii.

Program „WomenOnlineWork” został opracowany przez CodersTrust wraz z Bankiem Światowym na rzecz rozwoju cyfrowej gospodarki w Kosowie. Po wojnie kraj nadal boryka się ze zniszczoną gospodarką, wysoką korupcją i bezrobociem. W szczególności dotyka to kobiet – aż 68% z nich jest bezrobotna. Dodatkowo, jest to kraj w dużej części muzułmański, a zatem aktywność zawodowa kobiet jest nierzadko ograniczona ze względów kulturowych.

Bank Światowy zainwestował znaczne fundusze na zbudowanie sieci dostępu do Internetu w Kosowie. Zależało im na włączeniu społeczeństwa do rozwoju gospodarki. W ramach konkursu wyłonili 200 młodych kobiet, które ukończyły lub były w trakcie studiów i znały dobrze język angielski.

Przez 4 miesiące uczyły się zdalnie. Program zakładał, że mają poznać umiejętności twarde – języki programowania, jak również umiejętności miękkie – wiedzę, jak zdobywać zlecenia i pracować na portalach freelancerskich. Projekt udał się: 56 kobiet podpisało przynajmniej jedną umowę o pracę online, zdobywając łącznie prawie 180 kontraktów godzinowych i umów o pracę.

Warto przytoczyć tutaj historię Erlisy czy Dafiny, które zaraz po ukończeniu kursu zaczęły zarabiać więcej niż średnia krajowa w Kosowie, a przed programem nie miały żadnych perspektyw, aby samodzielnie się utrzymać. Były całkowicie zależne finansowo od ojca, brata lub męża, a już w czasie kursu pracowały dla firm w Arizonie, Teksasie, czy Australii!

Były niezwykle zdeterminowane do nauki czegoś, co dotychczas wydawało się być w zasięgu tylko mężczyzn. Jedna z nich, Belerina, opowiedziała nam, z jakim oporem i niedowierzaniem spotkał się jej zapał do nauki wśród jej najbliższych. Dziś z dumą pokazuje pierwsze zarobione pieniądze, owoc swojej pracy w branży technologicznej.

Zobaczyliśmy, ile tkwi potencjału w tej nowej ekonomii i ile zawodów można wykonywać zdalnie. Spotkanie z kobietami, które uczestniczyły w programie WomenOnlineWork utwierdziło nas w przekonaniu, że CodersTrust będzie miało kolosalne znaczenie dla kobiet i polskiej gospodarki.

Wasze kursy są po angielsku. Dlaczego? Jaki macie w tym cel, żeby prowadzić naukę wyłącznie w tym języku?

To prawda, około 60% zawartości kursu jest napisane w języku angielskim, natomiast lekcje na żywo i wsparcie mentorów odbywają się w języku polskim. Jest to całkowicie związane z misją naszych kursów: jej celem jest nie tylko zdobycie cennych umiejętności, ale przede wszystkim znalezienie pracy w trzy miesiące po ukończeniu kursu. Jesteśmy dumne, że dotychczas w 100% to udaje się nam to osiągnąć. Aby utrzymać ten wskaźnik tworzymy kursy i środowisko nauki odpowiadające przyszłej pracy.

Dzisiejszy rynek wymaga od pracownika, aby znał dobrze język angielski – niezależnie od tego czy będzie pracował w międzynarodowej firmie, czy szukał zleceń na portalach freelancerskich. Składnia większości języków programowania jest oparta na angielskim, a developerzy komunikują się ze swoimi współpracownikami i klientami głównie w tym języku.

Teraz przygotowujecie całkiem nowy kurs na polskim rynku – nauka platformy WordPress w formie bootcampu, również po angielsku. Kurs Girls Who Freelance nauczy kobiety (i nie tylko kobiety) tworzenia stron internetowych, a co najważniejsze nauczy szukania zleceń i zarabiania na całym świecie. Dlaczego taki kierunek nauki?

Faktycznie bootcamp Girls Who Freelance postanowiliśmy implementować w Polsce z myślą o kobietach, w szczególności społeczności mam. Jest to kurs doskonale sprawdzający się na zagranicznych rynkach, realizowany już wcześniej przez CodersTrust. To jest pierwszy krok, niekoniecznie w stronę stricte programowania, ale stosowania już gotowych schematów i zdobycia umiejętności, na których można zacząć zarabiać. Pozwala on na szybkie opanowanie umiejętności niezbędnych do tworzenia stron internetowych opartych na platformie WordPress.

Jest to rozwiązanie dla osób, które chcą szybko zobaczyć efekty swojej nauki i zacząć zarabiać, zwłaszcza na zleceniach za pośrednictwem platform takich jak Upwork. A o ogromnym zapotrzebowaniu na freelancerów już wcześniej wspominałam.

Trwa boom na kobiety w branży IT, ale słychać też głosy, że zachęcanie kobiet do nowych technologii, uczenia się programowania jest sztuczne. Słychać też głosy, że eventy tylko dla kobiet to głupi wymysł, że wcale nie potrzeba takich podziałów. Co Ty o tym sądzisz?

To nie jest przelotna moda czy PR firm IT, ale realne zagrożenie wyhamowania gospodarki. Jeżeli dziś brakuje 50 tys. specjalistów w IT, a według prognoz Unii Europejskiej w roku 2020 deficyt wzrośnie aż do miliona, musimy natychmiast wykształcić programistów. Na kierunkach informatycznych w Polsce uczy się 68 tysięcy. Tworzenie nowych kierunków na uczelniach to minimum 3 lata. Firmy wiedzą, że wiele potrzebnych im umiejętności do wykonania różnych zawodów wymaga 3 do 6 miesięcy. Zatem co robić z takim brakiem rąk do pracy?

Kobiety to największy niewykorzystany potencjał kapitału ludzkiego, nie tylko w Polsce. Jak wspominałam, w firmach ICT kobiety stanowią tylko 25% pracowników, a wśród samych programistów 15% to kobiety. Dlaczego tak się dzieje? Kobiety mają predyspozycje ku branży technicznej, ale same nie widzą się w tym świecie. Myślą, że to nie jest dla nich, nie znajdują wsparcia i zrozumienia, przez co czują się niekomfortowo. Dlatego tak ważne są eventy dedykowane kobietom w IT. Pozwalają na przełamanie tego stereotypu.

Dowodem na to jest historia, którą usłyszałam od Susan Wójcicki, prezes YouTube, podczas debaty, którą organizowaliśmy z Headlines PN w ramach Polsko-Amerykańskiego Tygodnia Innowacji na Stanfordzie. Susan pragnęła, aby jej dziesięcioletnia córka rozpoczęła naukę programowania. Wysłała ją na letni obóz kodowania dla dzieci. Dziewczynka wróciła niezadowolona i oświadczyła mamie, że nie zamierza więcej programować i nie cierpi komputerów. Susan się nie poddała, zwróciła się do organizatorów, aby stworzyli odrębny obóz tylko dla dziewczynek, z kobietami w roli nauczycielek. Udało się, w kolejnym roku córka wróciła zachwycona i dalej się chce uczyć.

Podobnie jest z dorosłymi kobietami – jako osoba zaangażowana w biznes i wspieranie kobiet, także tego doświadczyłam. Każda kobieta, która uczęszcza na konferencje gospodarcze lub branżowe, czuje się w nich intruzem. Problemem jest znaczna dysproporcja kobiet w stosunku do mężczyzn. Często brakuje też kobiet wśród panelistów.

Dlatego stworzyłam portal ZnaneEkspertki, aby zwiększyć reprezentację kobiet w programach publicystycznych oraz informacyjnych. W ramach inicjatywy, stworzyliśmy wyszukiwarkę online z ponad 400 ekspertkami, realizujemy raporty o poszczególnych branżach, prezentując dane, ile kobiet w nich pracuje, na jakich stanowiskach oraz listę najbardziej wpływowych kobiet poszczególnego sektora. Piszemy listy do organizatorów konferencji, zwracając im uwagę na przekłamywanie rzeczywistości i potrzebę przełamywania stereotypów.

W ostatnich dwóch latach, dzięki wsparciu firmy MasterCard organizowaliśmy szereg takich wydarzeń, od śniadań dla kobiet, które uczestniczą w konferencjach gospodarczych po cykliczne debaty i warsztaty. Jedną z nadrzędnych wartości tych wydarzeń była możliwość zapoznania ze sobą setek kobiet. Kobiety mają jeszcze mało rozwinięte umiejętności networkingu, czyli budowania i rozwoju swoich zawodowych sieci, tak przydatnych w rozwijaniu kariery. Mówi się głównie o rozwoju więzi rodzinnych i przyjacielskich. To jest całkowicie słuszne, ale w życiu zawodowym trzeba posiadać sieć kontaktów biznesowych – panowie to świetnie umieją, kobiety niestety jeszcze nie. Zatem dopóki tak jest, potrzebujemy „branżowych” wydarzeń dedykowanych kobietom, aby z jednej strony mogły poznać inne kobiety, także profesjonalistki i ekspertki, nawiązując z nimi relacje, wymieniać się doświadczeniami i budować swoją sieć kontaktów.

Najbardziej podobała mi się reakcja Pana – redaktora kluczowego tygodnika, gdy wkroczył na nasze wydarzenie „Prognozy gospodarcze” prezentowane przez wybitne ekonomistki, stanął onieśmielony i chciał się wycofać. Zaskoczony, że na sali, wśród panelistów, w temacie tak mu bliskim, było 95% kobiet – nie czuł się komfortowo, gdy zobaczył, że jest mniejszością. Dobrze rozumiem jego reakcję.

Nie mogę nie zapytać o Twoje doświadczenia pracującej mamy. Masz czworo dzieci i kilka biznesów. Nie będę pytać jak Ty to wszystko ogarniasz (Sheryl Sandberg twierdzi, że to najbardziej niegrzeczne pytanie, jakie można zadać matce), ale może zdradzisz nam co Cię motywuje do pracy i gdzie tkwi sekret Twoich sukcesów w biznesie i w rodzinie?

Tak, zgadzam się z Sheryl. Czy czytałaś kiedykolwiek wywiad z Prezesem firmy, gdzie padło pytanie „jak Pan sobie radzi jako Prezes X z byciem ojcem dwóch dorastających chłopców”?

Cytując Stephen Covey-a:

„Najważniejszą rzeczą jest dbanie o to, by najważniejsza rzecz była najważniejszą rzeczą”.

Moim największym priorytetem jest rodzina, dzieci i relacje z mężem. Staram się być dobrze zorganizowana, tak aby wracać do domu na czas zrobienia lekcji z dziećmi, rozmowy z nimi o ważnych dla nich sprawach oraz przygotowania wspólnej kolacji – to moment kiedy wszyscy jesteśmy razem i każdy może podzielić się tym, co wydarzyło się danego dnia.

Mam też wielkie wsparcie w osobie mojej Cioci, która dba o to, aby w domu na dzieci czekał obiad i jej ogromne ciepło. W sprawach szkolnych dzieci, ustaliliśmy z mężem podział – chodzę na 2 wywiadówki w miesiącu, a nie na 4. Dużą pomoc znajduję też wśród mam w klasie dzieci. Mam w każdej „Anioła Stróża”, mamę, która świetnie orientuje się we wszystkim, co się dzieje. Bez nich nieraz bym poległa.

Podsumowując, jak zachęciłabyś nasze czytelniczki do nauki programowania – CodersTrust organizuje bootcampy z front-endu, Javy, jak i WordPressa. Jeżeli mamy zastanawiają się, czy dadzą sobie radę, to co byś im powiedziała?

Kursy CodersTrust są specjalnie skonstruowane dla osób, które nie miały wcześniej żadnej styczności z programowaniem. Forma online pozwala na dopasowanie czasu nauki do swoich obowiązków domowych. W przypadku jakichkolwiek niejasności można kontaktować się z Mentorem, który wszystko dokładnie wytłumaczy. Nie są potrzebne szczególne predyspozycje, nie ma ograniczeń wiekowych, najważniejsza jest determinacja. Perspektywy i możliwości pracy są nieograniczone, dlatego warto zainwestować w nowe umiejętności i rozpocząć karierę w branży technologicznej.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Drogie Mamy, jeśli zainteresował Was projekt Girls Who Freelance, to pierwszy w Polsce, ośmiotygodniowy bootcamp uczący WordPressa i szukania zleceń jako freelancer rusza już wkrótce. Możesz zapisać się na pierwszą edycję tego kursu i zacząć zarabiać na całym świecie, bez wychodzenia z domu. Dowiedz się więcej i zapisz się teraz!

Zapraszamy do obejrzenia webinaru z Sylwią Błach

Sylwia odpowiada na wszystkie pytania związane z freelancingiem i kursem WordPress & Freelancing.

Zobacz webinar >>> 

A jeśli chcesz pójść w kierunku programowania to koniecznie sprawdź ofertę CodersTrust i skorzystaj ze zniżki 5% dla Mam.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: domowe archiwum Joanny Pruszyńskiej-Witkowskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Jak zostać analitykiem biznesowym IT? 5 wskazówek od mamy, która się przebranżowiła

Pola Figacz jest mamą dwójki dzieci i od kilku lat pracuje jako analityk biznesowy IT. Choć najpierw ukończyła studia humanistyczne, świetnie odnalazła się w branży IT. Jaka była jej droga do analityka biznesowego? Jakie działania, książki i blogi poleca, żeby zmienić swój zawód i zacząć swoją drogę zawodową od początku?
  • Joanna Gotfryd - 01/07/2018
Ręce kobiety na laptopie

Pola w rozmowie z nami opowiedziała dokładnie jak wyglądała jej droga od studiów humanistycznych do pracy jako analityk biznesowy. Dlaczego zdecydowała się na własną firmę i co zyskała dzięki elastyczności.

Poznaj rekomendacje Poli i dowiedz się jak przebranżowić się krok po kroku.

Zanim Pola została analitykiem biznesowym IT, zaczęła pracę w firmie, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania. Na początku zajmowała się tworzeniem dokumentacji dla użytkownika końcowego systemów, które tworzyła firma. Z czasem miała coraz więcej różnorodnych zadań i obowiązków. Zajmowała się testowaniem manualnym, poznawała technologie, obsługę baz danych, zasady modelowania procesów biznesowych, pracy z klientem itp.

Potem nadeszła pora na zmiany.

Czym zajmuje się analityk biznesowy w IT?

Analityk biznesowy to taka osoba w zespole projektowym, która pełni trochę rolę tłumacza – przede wszystkim pomiędzy klientami, a programistami, lub bardziej ogólnie między biznesem, a technologią.

1. Znajdź firmę, w której możesz się uczyć i w której znajdziesz mentorów

W firmie, w której w zasadzie zaczynałam pracę jako analityk zdobyłam ogromną wiedzę codziennie ucząc się od bardziej doświadczonych ode mnie i uważam, że jest to najlepszy sposób na zdobywanie wiedzy. Miałam seniora analityka, do którego mogłam się zwrócić w razie pytań i wątpliwości, mogłam też pracować w zespole i uczyć się warsztatu pracy – od prowadzenia rozmów z klientem po organizację dokumentów, jakie analityk musi przygotować.
Jak się zaczyna przygodę z analizą, dobrze jest znać zagadnienia np. z zakresu inżynierii wymagań, jeśli ktoś wie w czym chce się specjalizować, to też dobrze jest taką wiedzę zgłębiać – ja np. bardzo dużo czytałam i szkoliłam się z zakresu portali internetowych, ich użyteczności, sposobu powstawania stron www, zarządzania nimi itd.

2. Kursy, konferencje i spotkania branżowe.

Kursy mogą też pomóc w zdobywaniu wiedzy z konkretnych zagadnień związanych z zawodem analityka, np. modelowaniem procesów biznesowych, tworzeniem przypadków użycia czy diagramów klas.

Dobrze jest na bieżąco śledzić co się dzieje w branży jako takiej i oczywiście co dzieje się w obszarze analizy – są konferencje i różne spotkania branżowe.

3. Blogi i książki

Polecam też blogi osób, które od lat zajmują się analizą biznesową w Polsce i są kopalnią wiedzy na ten temat. Ja z czystym sumieniem rekomenduję blogi Michała Wolskiego, Hanny Tomaszewskiej i Jarka Żelińskiego.
Jeśli chodzi o książki – to są już bardzo dobre po polsku z obszaru analityki biznesowej – odnośnie zbierania wymagań, modelowania w BPMN, ale dobrze jest się opierać na anglojęzycznej literaturze.

Analitycy mają też swoją „biblię” BABOK – to jest taki ustandaryzowany przewodnik wiedzy analitycznej stworzony przez organizację International Institute of Business Analysis.

4. Rozwijaj kompetencje miękkie i ciągle się ucz

Od samego początku staram się rozwijać swoje kompetencje dotyczące prowadzenia rozmów, zbierania wymagań, organizacji swojego czasu, zarządzania zespołami – dzięki temu jest mi zdecydowanie łatwiej pracować.
Oczywiście mając dzieci, męża, psa, obowiązki zawodowe i domowe oraz hobby czasem mam mało tego czasu, ale mam zasadę, że chociaż 5 minut dziennie poświęcam na to, żeby się czegoś nauczyć.

5. Nieważne z jakiego miejsca zaczynasz, pamiętaj, że czeka Cię dużo pracy!

Uważam, że nie trzeba mieć studiów technicznych, żeby rozpocząć pracę jako analityk, trzeba mieć ciekawość, pasję i szczęście do ludzi, którzy chcą się wiedzą podzielić. Trzeba tylko zakładać, że droga do zdobycia wymarzonego zawodu może potrwać dłużej i może wiązać na początku z wyrzeczeniami, które trzeba wziąć pod uwagę jak się planuje zmianę zawodu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Analityk biznesowy w IT – co robi, jak nim zostać i dlaczego warto – historia Poli

Nie trzeba mieć studiów technicznych, żeby rozpocząć pracę jako analityk biznesowy w IT. Trzeba za to mieć ciekawość, pasję i szczęście do ludzi, którzy chcą się podzielić wiedzą. I warto pamiętać, że droga do zdobycia wymarzonego zawodu może potrwać dłużej i może wiązać na początku z wyrzeczeniami, które trzeba wziąć pod uwagę” – mówi Pola Figacz, mama 2 chłopców i analityk biznesowy w IT. Jaką ścieżkę do nauki zawodu proponuje i czym zajmuje się na co dzień? Przeczytaj jej historię!
  • Joanna Gotfryd - 10/06/2018
Pola Figacz (analityk biznesowy w IT) z synem przy komputerze

Polu, jesteś pierwszą mamą – analitykiem biznesowym, z którą robimy wywiad na portalu Mamo Pracuj. Proszę powiedz czym zajmujesz się na co dzień w pracy i za co odpowiadasz?

Analityk biznesowy to taka osoba w zespole projektowym, która pełni trochę rolę tłumacza – przede wszystkim pomiędzy klientami, a programistami lub bardziej ogólnie, między biznesem, a technologią.

Analityk spotyka się z klientem, który ma określone potrzeby w zakresie stworzenia lub rozbudowania jakiegoś systemu, np. do rezerwacji lotów, ma być sklepem internetowym lub być oprogramowaniem do zarządzania klientami jakiejś firmy usługowej itd.

Analityk zbiera wymagania, dokładnie określa co i jak ma robić system. Jeśli ma to być system dla jakiejś organizacji to zapoznaje się z firmą, dla której rozwiązanie ma być przygotowane, jak ta firma funkcjonuje, jakie procesy biznesowe się w niej odbywają, jakie czynności, które w firmie odbywają się obecnie „ręcznie”, mają zostać zautomatyzowane oraz jak wygląda struktura organizacyjna firmy.

Jeśli system jest dedykowany dla użytkowników z zewnątrz, czyli np. osób, które mają rezerwować sobie przez internet loty, to trzeba się dowiedzieć kim jest taki użytkownik, jakie ma potrzeby, jaki cel ma osiągnąć korzystając z systemu itd.

Czyli analityk trochę projektuje taki system, nadaje mu kształt?

Tak, dokładnie. Analityk biznesowy po przeanalizowaniu tych wszystkich informacji, po przedyskutowaniu wymagań z architektem systemowych lub programistą, tworzy koncepcję jak ma wyglądać system, który ma powstać. Jak ma działać, z jakich elementów i funkcji będzie się składał, jak będzie wyglądał.

Na tym etapie analityk współpracuje z grafikiem i UX Designerem – w zakresie wyglądu zewnętrznego i funkcjonalności rozwiązania. Analityk ściśle współpracuje z zespołem programistów, bo wspólnie określają jak teraz wymagania „przerobić” na działanie systemu.

Analityk nadzoruje proces tworzenia systemu od strony merytorycznej, weryfikuje czy system spełnia zdefiniowane funkcje. Oczywiście współpracuje też z zespołem testerów, wspiera przy tworzeniu scenariuszy testowych i samych testach.

Analityk jest też do pewnego stopnia odpowiedzialny za zarządzanie zmianami, za określanie ryzyka w projekcie. Zakres zadań analityka bardzo mocno zależy od wielkości firmy w jakiej się pracuje i od metodyki w jakiej projekt jest zarządzany.

Uff, sporo tych zadań i wydają się bardzo ciekawe! Jak Ty znalazłaś się w branży IT, bo wiem, że ukończyłaś studia na wydziale filologii?

Moja pierwsza poważna praca po skończeniu studiów to udział w projekcie tworzenia Dolnośląskiej Biblioteki Cyfrowej na Politechnice Wrocławskiej. Idealne połączenie dla absolwentki Informacji Naukowej na Wydziale Filologicznym z ciągotami w kierunku IT.

Tworzenie wymagań dla biblioteki cyfrowej, współtworzenie strony www, zgłębianie technologii związanych z digitalizacją zbiorów i ich użytecznym prezentowaniem użytkownikom tak mnie wciągnęło, że postanowiłam rozpocząć uzupełniające studia magisterskie na Wydziale Informatyki i Zarządzania na Politechnice tym bardziej, że były w akceptowalnym dla mnie stopniu techniczne. Wtedy jeszcze nie było tak dużego jak obecnie wyboru studiów podyplomowych dedykowanych analitykom biznesowym.

Ukończyłaś studia informatyczne magisterskie i zaczęłaś szukać pracy?

Tak, zaczęłam szukać pracy w firmie, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania. Pracę znalazłam i na początku zajmowałam się przygotowywaniem dokumentacji dla użytkownika końcowego systemów, które tworzyła firma. Po zdobyciu doświadczenia dopuszczano mnie do coraz większej ilości zadań i obowiązków.

Zajmowałam się w tej firmie testowaniem manualnym, poznawałam technologie, obsługę baz danych, zasady modelowania procesów biznesowych, pracy z klientem w obszarze utrzymania tworzonych systemów itd.

Czyli wdrażałaś się do branży IT, przechodząc przez wiele stanowisk?

Właśnie tak ☺ W międzyczasie jeszcze zaszłam w ciążę, obroniłam magistra w 9 miesiącu ciąży i zajęłam się wychowywaniem synka. A kiedy mój syn miał 9 miesięcy wróciłam do pracy, ale już do filii w Warszawie, gdzie wynegocjowałam, że będę 2-3 razy w tygodniu pracować zdalnie.

I już jako pracująca mama doszłaś do wniosku, że pora na zmianę pracy… ☺

No właśnie, dość szybko stwierdziłam, że obecna praca to nie jest to, co chciałabym robić docelowo, więc zaczęłam szukać pracy jako junior analityk biznesowy. Trafiłam do mniejszej firmy, z bardzo fajnym zespołem analityków. Przez kilka lat zdobywałam wiedzę i doświadczenie jako analityk biznesowy. Potem zmieniłam firmę na dużą korporację, bo chciałam zobaczyć jak to jest pracować w takiej organizacji.

Trzy lata temu ponownie zaszłam w ciążę i ponownie zrobiłam sobie przerwę, tym razem zdecydowanie dłuższą, dzięki czemu miałam więcej czasu dla rodziny. Po urlopie macierzyńskiem nie wróciłam do korporacji, ponieważ zupełnie nie znalazłam zrozumienia dla moich potrzeb jako mamy, która chce zachować zdrową równowagę między pracą, a rodziną.

W związku z tym urlop macierzyński przedłużyłam o roczny urlop wychowawczy. Dodatkowo okazało się, że mój młodszy syn ma dość poważne problemy zdrowotne, co ostatecznie zaważyło na tym, że założyłam własną firmę i obecnie pracuję jako analityk biznesowy na zlecenie.

I tak dochodzimy do momentu, w którym jesteś teraz. Prowadząc własną działalność robisz to samo co robiłaś w korporacji, tylko masz więcej elastyczności i czasu dla swoich synów?

Jestem mamą 2,5 letniego Tymona i 7-letniego Mikołaja. Bardzo zależało mi na pracy zdalnej, bo dzięki temu mieszkając pod Warszawą nie tracę czasu na dojazdy i jestem bardziej dostępna dla mojej rodziny.

Do Warszawy jeżdżę tylko jak mam spotkania z klientem i czasem, żeby bezpośrednio spotkać się z zespołem, z którym akurat współpracuję. Oczywiście jeśli ten zespół jest w Warszawie, bo najczęściej programiści lub testerzy są rozsiani po całej Polsce lub nawet świecie.

Praca zdalna wymaga ogromnej samodyscypliny i dobrej organizacji. Ja już wiedziałam, że mam wypracowany system działania i zdrowe podejście do tematu – czyli to, że pracuję w domu nie oznacza, że w tym czasie robię pranie i gotuję obiad.

Założyłam też firmę, żeby pracować w zgodzie ze sobą – mam swój system wartości, który przekłada się na projekty jakie robię. Obecnie mogę pracować z ludźmi lub firmami na partnerskich zasadach, co bardzo mi odpowiada. A poza tym cenię sobie spokój i ciszę, jaką mam pracując w domu, czego nigdy nie miałam pracując w wieloosobowych pokojach w firmach.

Praca analityka to oprócz rozmawiania, praca „sam na sam”, w skupieniu. Cenię sobie to, że jak potrzebuję kogoś spytać o coś, to po prostu dzwonię, robię wideokonferencję, piszę maila i mam konkretne odpowiedzi – nie marnuję czasu, który jest dla mnie wartością, bo chcę go spędzać produktywnie, a potem mieć czas dla rodziny lub po prostu dla siebie.

Twoje podpowiedzi jak zostać analitykiem biznesowym IT możemy znaleźć w artykule: Jak zostać analitykiem biznesowym IT? 5 wskazówek od mamy, która się przebranżowiła>>>

Tak, to konkretne wskazówki dla wszystkich, którzy chcą się przebranżowić.

To, co chciałam jeszcze raz podkreślić, to, że nie trzeba mieć studiów technicznych, żeby rozpocząć pracę jako analityk, trzeba mieć ciekawość, pasję i szczęście do ludzi, którzy chcą się swoją wiedzą podzielić. Trzeba tylko zakładać, że droga do zdobycia wymarzonego zawodu może potrwać dłużej i może wiązać na początku z wyrzeczeniami, które trzeba wziąć pod uwagę gdy się planuje zmianę zawodu.

Polu, mówiłaś, że nie jesteś osobą „techniczną”, nie programujesz. Jakie kompetencje, umiejętności, cechy charakteru są najważniejsze w zawodzie analityka biznesowego?

Po pierwsze analityk musi lubić rozmawiać, ale jeszcze ważniejsze jest to, żeby umiał rozmawiać. Analityk non stop z kimś rozmawia – z klientem, programistą, architektem, testerem, project manegerem i każdy mówi inaczej, a on każdego musi zrozumieć i jeszcze musi postarać się o to, żeby wszyscy inni też zrozumieli przekaz.

Podstawa to otwartość, pozytywne nastawienie, pewność siebie, asertywność, elastyczność w myśleniu. W tej pracy dobrze jest być dociekliwym i generalnie ciekawym świata, gotowym na poszerzanie wiedzy.

Bardzo często trzeba dość szybko poznać jakąś nową dziedzinę wiedzy, bo np. będzie się tworzyło system dedykowany dla firmy logistycznej, więc po prostu trzeba ten obszar poznać.

Mnie w pracy bardzo pomaga moje pesymistyczno-realistyczne podejście do życia, bo jak tworzę nowe rozwiązanie to momentalnie włącza mi się myślenie „a co będzie, gdy…” i tu umieszczam dowolny mniejszy lub większy problem. Takie podejście powoduje, że na etapie projektowania „wyłapuję” problemy, jakie mogą się potencjalnie wydarzyć w systemie.

Dobrze jest umieć „analitycznie” myśleć – rozkładać zagadnienia na czynniki pierwsze, widzieć powiązania między elementami. Warto jest znać języki obce – analityk, który zna angielski lub inny język obcy jest bardzo mile widziany.

Znam bardzo wielu filologów, którzy właśnie z tego powodu wykonują ten zawód. Natomiast umiejętność programowania nie była mi nigdy potrzebna, oczywiście podstawy trzeba mieć, żeby łatwiej rozmawiać z programistą czy architektem, ale nigdy nie wgłębiam się w szczegóły techniczne, bo to nie jest moja rola.

Podpytam Cię jeszcze o work-life balance i dzielenie się obowiązkami w Twoim domu. Jak to wygląda u Ciebie?

W mojej rodzinie podstawą jest to, że oboje z mężem wspieramy się w łączeniu pracy i obowiązków rodzinnych. Mój mąż również pracuje w domu z dokładnie takich samych powodów jak ja. W naszym związku oczywiste jest i było to, że wspólnie zajmujemy się dziećmi i domem.

Czasem mój mąż zajmuje się tymi tematami w większym stopniu, czasem to ja biorę na siebie więcej – jest to omawiane, planowane i działamy. Nie wyobrażam sobie mieć innego niż wspierającego układu w związku.

Polu, a jak Ty odpowiesz mamom, które dopiero myślą o zmianie zawodu i wejście do branży IT – czy warto, dlaczego warto i jak się nie bać zmiany zawodu?

Jeśli ktoś czuje, że chce coś zmienić, że chce spróbować w branży IT, to oczywiście warto podjąć takie wyzwanie. Najważniejsze jest, żeby po prostu lubić to co się robi, bo to daje wewnętrzną motywację. Jeśli kogoś interesują technologie, czuje, że go ciągnie w tym kierunku, to jestem jak najbardziej za tym, żeby podejmować wyzwania.

Ja uwielbiam to co robię, choć moja praca bywa bardzo stresująca i absorbująca. Jednocześnie jako doświadczony analityk mam możliwość zapewnienia rodzinie dobrego poziomu materialnego.

Zawód analityka może dać bardzo dużo satysfakcji i radości, że stworzyło się jakiś pomocny ludziom system. Ja zawsze myślę o ludziach, którzy korzystają z „moich” systemów, które projektuję i to mnie bardzo pozytywnie nakręca.

Fajnie jest mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku, że dzięki mojej pracy, np. jakaś mama może w prosty i szybki sposób umówić przez internet wizytę do lekarza dla swojego chorego dziecka.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę!

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia: archiwum Poli Figacz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail