Czego szukasz

Stworzyłam biznes, aby pomagać kobietom znaleźć pracę z przyszłością

„Kobiety to największy niewykorzystany potencjał kapitału ludzkiego, nie tylko w Polsce – mówi Joanna Pruszyńska-Witkowska, bizneswoman i mama 4 dzieci. Zachęcona sukcesem kobiet z innych krajów, postanowiła te możliwości pokazać kobietom z Polski. Wspólnie z Beatą Jarosz, założyły platformę do nauki programowania online. To co wyróżnia ich pomysł, to aktywne wsparcie doświadczonych mentorów oraz gwarancja pracy w branży technologicznej. Ale to nie wszystko; wspólnie przygotowaliśmy pierwszy w Polsce kurs freelancingu dla kobiet. Zapisy właśnie ruszyły! Nauczymy Cię tworzyć strony internetowe i pokażemy jak szukać zleceń na całym świecie! Gotowa na nowe wyzwanie? Zapisz się już teraz!

Joanna Pruszyńska-Witkowska z dziećmi, założycielka CodersTrust

Czytając ten wywiad dowiesz się czym jest projekt „Girls Who Freelance” i kto za nim stoi. Nie bez powodu jest to kurs stworzony z myślą o kobietach i dla kobiet. Zapisz się już teraz, zrób kurs i zacznij zarabiać na całym świecie, bez wychodzenia z domu. Tak, chcę tak pracować! 

A jeśli nie interesuje Cię freelancing, ale chcesz zdobyć nowy zawód sprawdź ofertę kursów programistycznych z gwarancją zatrudnienia i skorzystaj ze specjalnej zniżki 5% dla Mam. Tak, chcę zdobyć nowy zawód! 

Joanno, jesteś prezesem agencji PR i kobietą z dużym doświadczeniem w biznesie. Co skłoniło Cię do podjęcia nowego wyzwania zawodowego i założenia CodersTrust?

Kilka lat temu uczestniczyłam w spotkaniu z Muhammad Yunus – laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, ekonomistą z Bangladeszu, który stworzył bank udzielający mikropożyczek. Jego zamysł był prosty: szedł tam gdzie banków nie ma (prowincja) i kierował ofertę tym, których banki omijały (kobiety).

Odniósł fenomenalny sukces, społeczny i finansowy. Kobietom dał poczucie tożsamości i niezależności, a pożyczki były spłacane w 95%. Jest to niespotykane w takich przedsięwzięciach. Przesłaniem Yunusa było “Macie określony czas na tej ziemi, wykorzystajcie Waszą energię, pracę na rzecz tego co ma znaczenie – w rozwiązywaniu społecznych problemów”.

W swojej branży osiągnęłam wszystko co możliwe: zrealizowałam kompleksowe kampanie Public Relations dla największych firm, za które zdobyłam międzynarodowe nagrody i uznanie. Zbudowałam świetny zespół, który dziś doradza firmom z obszaru technologii i finansów. Razem stworzyliśmy eventy z gwiazdami jak Naomi Campbell, Sharon Stone. Zorganizowaliśmy pokazy mody z najlepszymi polskimi projektantami jak Gosia Baczyńska, Dawid Woliński, Agnieszka Maciejak.

Uruchomiliśmy kampanie otwarcie przełamujące tabu, takie jak antykoncepcja czy rak szyjki macicy. Wspierałam rząd w promocji polskiej gospodarki i polskich marek na 7 rynkach, w tym Chinach, Turcji czy Niemczech. Ostatnim wydarzeniem był Polsko-Amerykański Tydzień Innowacji w Los Angeles i San Francisco, w którym wzięło udział ponad 120 firm z Polski. 20 lat wystarczy. Czas na nowe wyzwania.

1.5 roku temu skontaktował się ze mną założyciel CodersTrust, Ferdinand Kjaerulff. Poszukiwał partnera do rozwijania ich konceptu w Polsce. Jednym z ich inwestorów jest właśnie Yunus – on ich pokierował do mnie. CodersTrust jest typowym biznesem społecznym – rozwiązuje problem niedostosowania umiejętności wśród młodych osób oraz braku dostępności specjalistów IT na rynku.

Nauka jest prowadzona na platformie online ze wsparciem mentorów – doświadczonych praktyków – programistów oraz specjalistów od freelancingu. Ich model zakłada, że kursanci zdobędą praktyczną wiedzę pozwalającą rozpocząć pracę jako programista i zaczną zarabiać na portalach freelancerskich takich jak Upwork czy Fiver. Tylko tam, 5 milionów firm poszukuje pracowników, którzy mogą dla nich zrealizować zlecenie, a 80% z nich dotyczy nowych technologii. CodersTrust jest obecny na 6 rynkach, dając możliwość tysiącom osób zdobyć szybko zawód i zacząć godziwie zarabiać.

Gdy poznałam koncepcję CodersTrust, od razu wiedziałam, że właśnie tego szukam – połączenia biznesu ze społecznym zaangażowaniem, a kursy online pozwalają na naukę bez ograniczeń, we własnym tempie, bez potrzeby dojeżdżania i dostosowywania swojego grafiku do nauki.

Rozwiązanie jest adekwatne dla potrzeb polskiej gospodarki, gdzie bezrobocie dotyka 20% osób w wieku 22-28 i aż 78% ludzi z niepełnosprawnościami, a bankowość, branżę, której 68% pracowników stanowią kobiety, czeka automatyzacja i robotyzacja zawodów. Już dziś ekonomiści przewidują, że w przeciągu kilku lat 30% zawodów zostanie zlikwidowane.

Znaczna część kobiet pracujących dziś w bankach, zostanie pozbawiona pracy, a te, które przebywają na urlopach wychowawczych, nie będą miały do czego wracać. Wiele firm już, angażuje się przełamaniu w kobietach niechęci do wejścia w świat technologii, a CodersTrust im to umożliwia.

Bardzo spodobał mi się przypadek kobiet z Kosowa, które dzięki Waszym kursom, nie mając wcześniej doświadczenia w programowaniu, zdobyły nowe kompetencje i pracę w międzynarodowym środowisku. Czy mogłabyś opowiedzieć naszym Czytelniczkom na czym ten program polegał? Która historia absolwentki kursu najbardziej do Ciebie przemówiła?

Dla mnie i mojej wspólniczki Beaty, wizyta w Prisztinie, stolicy Kosowa, była momentem przełomowym. Mogłyśmy na własne oczy zobaczyć prawdziwą rewolucję, dobrą i wyzwalającą gospodarczo potęgę internetu i technologii.

Program „WomenOnlineWork” został opracowany przez CodersTrust wraz z Bankiem Światowym na rzecz rozwoju cyfrowej gospodarki w Kosowie. Po wojnie kraj nadal boryka się ze zniszczoną gospodarką, wysoką korupcją i bezrobociem. W szczególności dotyka to kobiet – aż 68% z nich jest bezrobotna. Dodatkowo, jest to kraj w dużej części muzułmański, a zatem aktywność zawodowa kobiet jest nierzadko ograniczona ze względów kulturowych.

Bank Światowy zainwestował znaczne fundusze na zbudowanie sieci dostępu do Internetu w Kosowie. Zależało im na włączeniu społeczeństwa do rozwoju gospodarki. W ramach konkursu wyłonili 200 młodych kobiet, które ukończyły lub były w trakcie studiów i znały dobrze język angielski.

Przez 4 miesiące uczyły się zdalnie. Program zakładał, że mają poznać umiejętności twarde – języki programowania, jak również umiejętności miękkie – wiedzę, jak zdobywać zlecenia i pracować na portalach freelancerskich. Projekt udał się: 56 kobiet podpisało przynajmniej jedną umowę o pracę online, zdobywając łącznie prawie 180 kontraktów godzinowych i umów o pracę.

Warto przytoczyć tutaj historię Erlisy czy Dafiny, które zaraz po ukończeniu kursu zaczęły zarabiać więcej niż średnia krajowa w Kosowie, a przed programem nie miały żadnych perspektyw, aby samodzielnie się utrzymać. Były całkowicie zależne finansowo od ojca, brata lub męża, a już w czasie kursu pracowały dla firm w Arizonie, Teksasie, czy Australii!

Były niezwykle zdeterminowane do nauki czegoś, co dotychczas wydawało się być w zasięgu tylko mężczyzn. Jedna z nich, Belerina, opowiedziała nam, z jakim oporem i niedowierzaniem spotkał się jej zapał do nauki wśród jej najbliższych. Dziś z dumą pokazuje pierwsze zarobione pieniądze, owoc swojej pracy w branży technologicznej.

Zobaczyliśmy, ile tkwi potencjału w tej nowej ekonomii i ile zawodów można wykonywać zdalnie. Spotkanie z kobietami, które uczestniczyły w programie WomenOnlineWork utwierdziło nas w przekonaniu, że CodersTrust będzie miało kolosalne znaczenie dla kobiet i polskiej gospodarki.

Wasze kursy są po angielsku. Dlaczego? Jaki macie w tym cel, żeby prowadzić naukę wyłącznie w tym języku?

To prawda, około 60% zawartości kursu jest napisane w języku angielskim, natomiast lekcje na żywo i wsparcie mentorów odbywają się w języku polskim. Jest to całkowicie związane z misją naszych kursów: jej celem jest nie tylko zdobycie cennych umiejętności, ale przede wszystkim znalezienie pracy w trzy miesiące po ukończeniu kursu. Jesteśmy dumne, że dotychczas w 100% to udaje się nam to osiągnąć. Aby utrzymać ten wskaźnik tworzymy kursy i środowisko nauki odpowiadające przyszłej pracy.

Dzisiejszy rynek wymaga od pracownika, aby znał dobrze język angielski – niezależnie od tego czy będzie pracował w międzynarodowej firmie, czy szukał zleceń na portalach freelancerskich. Składnia większości języków programowania jest oparta na angielskim, a developerzy komunikują się ze swoimi współpracownikami i klientami głównie w tym języku.

Teraz przygotowujecie całkiem nowy kurs na polskim rynku – nauka platformy WordPress w formie bootcampu, również po angielsku. Kurs Girls Who Freelance nauczy kobiety (i nie tylko kobiety) tworzenia stron internetowych, a co najważniejsze nauczy szukania zleceń i zarabiania na całym świecie. Dlaczego taki kierunek nauki?

Faktycznie bootcamp Girls Who Freelance postanowiliśmy implementować w Polsce z myślą o kobietach, w szczególności społeczności mam. Jest to kurs doskonale sprawdzający się na zagranicznych rynkach, realizowany już wcześniej przez CodersTrust. To jest pierwszy krok, niekoniecznie w stronę stricte programowania, ale stosowania już gotowych schematów i zdobycia umiejętności, na których można zacząć zarabiać. Pozwala on na szybkie opanowanie umiejętności niezbędnych do tworzenia stron internetowych opartych na platformie WordPress.

Jest to rozwiązanie dla osób, które chcą szybko zobaczyć efekty swojej nauki i zacząć zarabiać, zwłaszcza na zleceniach za pośrednictwem platform takich jak Upwork. A o ogromnym zapotrzebowaniu na freelancerów już wcześniej wspominałam.

Trwa boom na kobiety w branży IT, ale słychać też głosy, że zachęcanie kobiet do nowych technologii, uczenia się programowania jest sztuczne. Słychać też głosy, że eventy tylko dla kobiet to głupi wymysł, że wcale nie potrzeba takich podziałów. Co Ty o tym sądzisz?

To nie jest przelotna moda czy PR firm IT, ale realne zagrożenie wyhamowania gospodarki. Jeżeli dziś brakuje 50 tys. specjalistów w IT, a według prognoz Unii Europejskiej w roku 2020 deficyt wzrośnie aż do miliona, musimy natychmiast wykształcić programistów. Na kierunkach informatycznych w Polsce uczy się 68 tysięcy. Tworzenie nowych kierunków na uczelniach to minimum 3 lata. Firmy wiedzą, że wiele potrzebnych im umiejętności do wykonania różnych zawodów wymaga 3 do 6 miesięcy. Zatem co robić z takim brakiem rąk do pracy?

Kobiety to największy niewykorzystany potencjał kapitału ludzkiego, nie tylko w Polsce. Jak wspominałam, w firmach ICT kobiety stanowią tylko 25% pracowników, a wśród samych programistów 15% to kobiety. Dlaczego tak się dzieje? Kobiety mają predyspozycje ku branży technicznej, ale same nie widzą się w tym świecie. Myślą, że to nie jest dla nich, nie znajdują wsparcia i zrozumienia, przez co czują się niekomfortowo. Dlatego tak ważne są eventy dedykowane kobietom w IT. Pozwalają na przełamanie tego stereotypu.

Dowodem na to jest historia, którą usłyszałam od Susan Wójcicki, prezes YouTube, podczas debaty, którą organizowaliśmy z Headlines PN w ramach Polsko-Amerykańskiego Tygodnia Innowacji na Stanfordzie. Susan pragnęła, aby jej dziesięcioletnia córka rozpoczęła naukę programowania. Wysłała ją na letni obóz kodowania dla dzieci. Dziewczynka wróciła niezadowolona i oświadczyła mamie, że nie zamierza więcej programować i nie cierpi komputerów. Susan się nie poddała, zwróciła się do organizatorów, aby stworzyli odrębny obóz tylko dla dziewczynek, z kobietami w roli nauczycielek. Udało się, w kolejnym roku córka wróciła zachwycona i dalej się chce uczyć.

Podobnie jest z dorosłymi kobietami – jako osoba zaangażowana w biznes i wspieranie kobiet, także tego doświadczyłam. Każda kobieta, która uczęszcza na konferencje gospodarcze lub branżowe, czuje się w nich intruzem. Problemem jest znaczna dysproporcja kobiet w stosunku do mężczyzn. Często brakuje też kobiet wśród panelistów.

Dlatego stworzyłam portal ZnaneEkspertki, aby zwiększyć reprezentację kobiet w programach publicystycznych oraz informacyjnych. W ramach inicjatywy, stworzyliśmy wyszukiwarkę online z ponad 400 ekspertkami, realizujemy raporty o poszczególnych branżach, prezentując dane, ile kobiet w nich pracuje, na jakich stanowiskach oraz listę najbardziej wpływowych kobiet poszczególnego sektora. Piszemy listy do organizatorów konferencji, zwracając im uwagę na przekłamywanie rzeczywistości i potrzebę przełamywania stereotypów.

W ostatnich dwóch latach, dzięki wsparciu firmy MasterCard organizowaliśmy szereg takich wydarzeń, od śniadań dla kobiet, które uczestniczą w konferencjach gospodarczych po cykliczne debaty i warsztaty. Jedną z nadrzędnych wartości tych wydarzeń była możliwość zapoznania ze sobą setek kobiet. Kobiety mają jeszcze mało rozwinięte umiejętności networkingu, czyli budowania i rozwoju swoich zawodowych sieci, tak przydatnych w rozwijaniu kariery. Mówi się głównie o rozwoju więzi rodzinnych i przyjacielskich. To jest całkowicie słuszne, ale w życiu zawodowym trzeba posiadać sieć kontaktów biznesowych – panowie to świetnie umieją, kobiety niestety jeszcze nie. Zatem dopóki tak jest, potrzebujemy „branżowych” wydarzeń dedykowanych kobietom, aby z jednej strony mogły poznać inne kobiety, także profesjonalistki i ekspertki, nawiązując z nimi relacje, wymieniać się doświadczeniami i budować swoją sieć kontaktów.

Najbardziej podobała mi się reakcja Pana – redaktora kluczowego tygodnika, gdy wkroczył na nasze wydarzenie „Prognozy gospodarcze” prezentowane przez wybitne ekonomistki, stanął onieśmielony i chciał się wycofać. Zaskoczony, że na sali, wśród panelistów, w temacie tak mu bliskim, było 95% kobiet – nie czuł się komfortowo, gdy zobaczył, że jest mniejszością. Dobrze rozumiem jego reakcję.

Nie mogę nie zapytać o Twoje doświadczenia pracującej mamy. Masz czworo dzieci i kilka biznesów. Nie będę pytać jak Ty to wszystko ogarniasz (Sheryl Sandberg twierdzi, że to najbardziej niegrzeczne pytanie, jakie można zadać matce), ale może zdradzisz nam co Cię motywuje do pracy i gdzie tkwi sekret Twoich sukcesów w biznesie i w rodzinie?

Tak, zgadzam się z Sheryl. Czy czytałaś kiedykolwiek wywiad z Prezesem firmy, gdzie padło pytanie „jak Pan sobie radzi jako Prezes X z byciem ojcem dwóch dorastających chłopców”?

Cytując Stephen Covey-a:

„Najważniejszą rzeczą jest dbanie o to, by najważniejsza rzecz była najważniejszą rzeczą”.

Moim największym priorytetem jest rodzina, dzieci i relacje z mężem. Staram się być dobrze zorganizowana, tak aby wracać do domu na czas zrobienia lekcji z dziećmi, rozmowy z nimi o ważnych dla nich sprawach oraz przygotowania wspólnej kolacji – to moment kiedy wszyscy jesteśmy razem i każdy może podzielić się tym, co wydarzyło się danego dnia.

Mam też wielkie wsparcie w osobie mojej Cioci, która dba o to, aby w domu na dzieci czekał obiad i jej ogromne ciepło. W sprawach szkolnych dzieci, ustaliliśmy z mężem podział – chodzę na 2 wywiadówki w miesiącu, a nie na 4. Dużą pomoc znajduję też wśród mam w klasie dzieci. Mam w każdej „Anioła Stróża”, mamę, która świetnie orientuje się we wszystkim, co się dzieje. Bez nich nieraz bym poległa.

Podsumowując, jak zachęciłabyś nasze czytelniczki do nauki programowania – CodersTrust organizuje bootcampy z front-endu, Javy, jak i WordPressa. Jeżeli mamy zastanawiają się, czy dadzą sobie radę, to co byś im powiedziała?

Kursy CodersTrust są specjalnie skonstruowane dla osób, które nie miały wcześniej żadnej styczności z programowaniem. Forma online pozwala na dopasowanie czasu nauki do swoich obowiązków domowych. W przypadku jakichkolwiek niejasności można kontaktować się z Mentorem, który wszystko dokładnie wytłumaczy. Nie są potrzebne szczególne predyspozycje, nie ma ograniczeń wiekowych, najważniejsza jest determinacja. Perspektywy i możliwości pracy są nieograniczone, dlatego warto zainwestować w nowe umiejętności i rozpocząć karierę w branży technologicznej.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Drogie Mamy, jeśli zainteresował Was projekt Girls Who Freelance, to pierwszy w Polsce, ośmiotygodniowy bootcamp uczący WordPressa i szukania zleceń jako freelancer rusza już wkrótce. Możesz zapisać się na pierwszą edycję tego kursu i zacząć zarabiać na całym świecie, bez wychodzenia z domu. Dowiedz się więcej i zapisz się teraz!

Zapraszamy do obejrzenia webinaru z Sylwią Błach

Sylwia odpowiada na wszystkie pytania związane z freelancingiem i kursem WordPress & Freelancing.

Zobacz webinar >>> 

A jeśli chcesz pójść w kierunku programowania to koniecznie sprawdź ofertę CodersTrust i skorzystaj ze zniżki 5% dla Mam.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd.

Zdjęcia: domowe archiwum Joanny Pruszyńskiej-Witkowskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Daj sobie szansę! IT to nie tylko programowanie.

Czasami trudna sytuacja daje szansę na odkrycie czegoś nowego, dającego szerokie możliwości. Przekwalifikowanie się wcale nie jest proste, porzucenie marzeń o pracy w wyuczonym zawodzie – tym bardziej. Jak w takim razie znaleźć nową drogę rozwoju? Skąd wiedzieć, w którą stronę iść i czego się uczyć, żeby spełniać się zawodowo? Porozmawiamy o tym z Małgorzatą Jarosz – Software Developerka w Avanade, która opowie też, jak to jest zaczynać nową pracę na początku pandemii.
Małgorzata Jarosz Software Developer w Avanade

Gosiu, bardzo dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę i że znalazłaś na nią czas. Pracujesz w Avanade – firmie działającej w branży IT, ale z wykształcenia nie jesteś informatyczką a chemiczką. Czy to prawda, że to dzięki alergii działasz w branży IT?

Tak, to prawda. Była to dla mnie trudna i niespodziewana sytuacja. Nawet najdziwniejsze scenariusze, które mogłam wtedy wymyśleć, nie zakładały, że dostanę alergii po dziewięciu latach studiowania chemii. Ani podczas studiów magisterskich, ani potem na studiach doktoranckich, nie działo się nic trudnego czy zaskakującego, co wskazywałoby na to, że nie mogę pracować z odczynnikami chemicznymi.

Po dwuletniej przerwie, związanej z powiększeniem rodziny o dwie maleńkie osóbki, wróciłam do zawodu, zaczynając pracę w laboratorium badawczym. I nagle, bam! Każde wejście do laboratorium wiązało się z gwałtowną reakcją mojego organizmu. To skończyło się zakazem pracy w laboratorium. Lekarz medycyny pracy nie pozostawił złudzeń. Pamiętam, że chyba tydzień siedziałam i nie wiedziałam, co dalej. Co ja mam zrobić, skoro praca w zawodzie jest przede mną zamknięta?

I tak narodził się pomysł na IT. Pierwsze CV wysyłałam na chybił-trafił, mając małą wiedzę o tym, co jest czym w tym IT. 🙂 Na szczęście los się do mnie uśmiechnął. Patrząc z perspektywy czasu, trafiłam w bardzo dobre miejsce dla żółtodzioba.

Twój mąż kibicował Twojemu przebranżowieniu, prawda?

Tak. Do dziś pamiętam słowa mojego męża, który w chwili, kiedy nie wiedziałam, co mam zrobić, podsunął pomysł z branżą IT. Sam pracował tam już wtedy od blisko dwóch lat. Dzielnie sekundował, kiedy jeździłam na kolejne rozmowy. Bywało, że wracałam pełna zwątpienia, a w domu czekała na mnie ciepła herbatka i słowa wsparcia. To on też wspierał mnie, gdy podejmowałam ważne decyzje zawodowe.

A jak wyglądała Twoja droga związana z przekwalifikowaniem? Czy zawzięłaś się w sobie i pomyślałaś, że wszystkiego nauczysz się sama, czy może miałaś grupę wspierająco – uczącą?

Nie powiem, że przekwalifikowanie się to była bułka z masłem. 🙂 Tym bardziej, że oprócz męża, nie miałam grupy wsparcia. Szczęśliwie, moja pierwsza praca była raczej mniej techniczna, a bardziej związana z konfiguracją produktu zgodnie z wymaganiami klienta – zbieraniem tych wymagań, projektowaniem nowych ekranów do zbierania danych. Po kilku miesiącach poczułam, że czas ruszać dalej. Nigdy nie byłam wielkim fanem pracy, która nie angażuje mnie w 100%. Czułam, że mój mózg może więcej. I w sumie to kolega z zespołu podsunął mi pomysł, że może popatrzę na bazy danych. Usiadłam, wygrzebałam garść tutoriali z Internetu. Siedziałam przy komputerze po nocach, kiedy dzieci spały. Po kilku tygodniach poszłam do chłopaków od baz danych i powiedziałam, że chcę do nich przyjść.

Małgorzata Jarosz

Tak po prostu?

Można powiedzieć, że tak. Oni trochę zaskoczeni, trochę nie wiedzieli co zrobić, ale przepytali mnie i…wpuścili do całkiem nowego świata. Potem nastąpiło jeszcze kilka zmian na ścieżce zawodowej: nietrafiony biznes analityk, stanowisko doradzające klientowi w sprawie użycia technicznych możliwości jednego z produktów i dbanie o tę część techniczną, która była po stronie firmy.
Następnie zdecydowałam się przejść do testowania, a właściwie automatyzacji testów. I tu osiadłam na kilka lat, używając kilku różnych języków programowania, by ułatwić testowanie. W takiej roli zaczynałam także pracę w Avanade. Ale…po rewaluacji tego co mi w pracy sprawia największą radość, poprosiłam o możliwość zmiany stanowiska i w chwili obecnej jestem już programistką. 🙂

Przed Avanade pracowałaś w paru firmach z branży IT. A jak to się stało, że na Twojej drodze zawodowej pojawiła się właśnie firma Avanade? Czy był to świadomy wybór?

Avanade to wybór bardzo, bardzo świadomy. Rekomendacje co do firmy pozyskałam w domu. Mój mąż od wielu lat pracuje w Avanade. Decyzję o tym, żeby tu pracować należało więc przemyśleć pod wieloma aspektami. Przeważyły argumenty na tak. Potem udana rozmowa rekrutacyjna i dołączyłam do pracowników firmy.

Krótka piłka Gosiu. 🙂 Masz dwójkę szkolnych dzieci, pracę w Avanade zaczęłaś, można powiedzieć, wraz z pojawieniem się pandemii. Powiedz jak firma wspierała Cię na początku Twoich działań i w czasie przedłużającego się lockdownu?

Często żartuję, że byłam pierwszym zdalnie wdrażanym pracownikiem, ponieważ zaczęłam pracę na samym początku marca. Jeszcze byliśmy przed całkowitym lockdownem, ale ja już byłam wtedy zesłana na kwarantannę przez poprzedniego pracodawcę. Istniało duże prawdopodobieństwo, że miałam kontakt z potencjalnie chorą osobą.

W sumie nigdy nie byłam w biurze firmy, nie mam tam swojego biurka, natomiast nigdy też nie czułam się wyobcowana. Praktycznie od pierwszego dnia w pracy wszyscy sprawili, że może i było to niecodzienne doświadczenie (nadal jest 🙂 ), ale bardzo szybko się mną zaopiekowano, włączono w aktywności zespołu.

Zamknięcie szkół było trudnym doświadczeniem. Z dziećmi pracowało mi się trudniej, ale firma i wszyscy razem, cały czas się wspieraliśmy. Co bardzo ważne to, że zostało nam jasno zakomunikowane, iż nie jesteśmy sami, w razie jakichkolwiek problemów, możemy dawać znać i popracujemy nad możliwymi rozwiązaniami. Powstała nawet grupa dla rodziców, na której możemy się dzielić pomysłami na zabawy, wrzucić wydarzenie online, podsuwać pomocne linki. Wszyscy staramy się wspierać codziennie tak, jak najlepiej możemy.

Czy w firmie jest jakieś rozwiązanie, czy wsparcie, za które jesteś szczególnie wdzięczna?

Szczególnie cenię sobie, że w naszej firmie czas pracy jest bardzo elastyczny. Każdy z nas pracuje w swoim projekcie, a są one realizowane przez osoby mieszkające w różnych strefach czasowych. W związku z czym, godziny pracy potrafią się różnić między projektami. Wszystko po to, aby dobrze dopasować się do potrzeb klienta.

Co ważne my pracownicy, możemy godziny pracy dopasować do swoich potrzeb – oczywiście w ramach zespołowych ustaleń. Zdarza się, że ktoś zaczyna pracę późno, i że aktywnie działają ranne ptaszki. Zdarza się, że kogoś na przykład nie ma dłużej w ciągu dnia. U nas nie ma sztywnych godzin „od-do”. Jako mama bardzo to doceniam – dzieci wprowadzają jednak lekki element chaosu i niepewności co do planu dnia. 🙂

O tak, elastyczność pracodawcy dla pracujących rodziców jest bardzo ważna. Potwierdzam! A powiedz mi Gosiu, jeśli byś miała okazję porozmawiać z kimś, kto rozgląda się na rynku pracy i rozważa aplikowanie do Avanade, to czym byś go zachęciła do pracy w firmie? Interesującymi projektami, benefitami, atmosferą?

Co jest najważniejsze? Ludzie i atmosfera. Pracowałam w kilku różnych firmach i wiem, że największe znaczenie ma to, w jakiej atmosferze i z jakimi ludźmi się pracuje. Można mieć super benefity, a uciekać z firmy niemalże od razu.

W Avanade kocham atmosferę wspierania się. Wiem, że z każdym problemem mogę przyjść i zawsze jest ktoś, kto udzieli mi potrzebnych odpowiedzi. To daje niesamowity komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa.

A tak na koniec naszej rozmowy zapytam o coś jeszcze. Jak wiesz – sporo osób, w szczególności mam, skupionych wokół społeczności #MamoPracujwIT chce teraz działać właśnie w tej branży technologicznej. Co byś powiedziała tym początkującym? Warto?

Warto. Przede wszystkim warto dać sobie szansę, bo IT to nie tylko programowanie. Trzeba pamiętać, że w IT pracuje całe spektrum specjalistów z różnych dziedzin. Ja umiem programować backend, ale niekoniecznie znam się na zarządzaniu ludźmi czy projektami. I to jest jak najbardziej w porządku.

Nie musimy od siebie wymagać perfekcji w każdej dziedzinie, możemy popełniać błędy. Możemy czegoś nie wiedzieć – to część bycia ludźmi, a nie cyborgami.

Ja zawsze w trudnych chwilach, kiedy mam podjąć jakąkolwiek decyzję, staram się popatrzeć na nią z innej perspektywy. A gdybym to nie ja musiała podejmować tą decyzję a na przykład moja najlepsza przyjaciółka? Co by było, gdyby to ona znalazła się dokładnie w takiej samej sytuacji? Czy pomyślałabym to samo, co myślę teraz w stosunku do siebie? Z doświadczenia wiem, że często my kobiety mamy zupełnie różne zestawy myśli i wsparcia dla siebie i dla naszych bliskich. Dlatego bądźmy dla siebie wyrozumiałe i pamiętajmy, że czasem warto zaryzykować i sięgnąć po zmianę. Daj sobie szansę, nawet jeżeli wskazówka w naszej głowie przechyla się choćby minimalnie w stronę tej zmiany 🙂

Dziękuję za rozmowę!

Zobacz kogo do swoich Zespołów szuka firma Avanade:

Front-End Developer with React Kraków i Wrocław

Full Stack .NET Developer Wrocław

Full Stack .NET Developer Kraków

QA Automation Test Engineer Kraków

QA Automation Test Engineer Wrocław

Zdjęcia: archiwum Małgosi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Zamień kwiaty na książkę, czyli 10 książek na Dzień Kobiet

Myślałaś kiedyś, żeby zrobić sobie prezent? Po prostu sprawić sobie przyjemność? Jeśli nie, to właśnie będzie ku temu świetna okazja — Dzień Kobiet. Poznaj naszą propozycję 10 książek, które możesz sobie sprawić zamiast kwiatów. :)

10 książek na Dzień Kobiet

Mamy dla Ciebie kilka propozycji książkowych, które wprawią Cię w dobry nastrój, poprawią Twoją motywację, pobudzą Twoje kubki smakowe, a nawet zadbają o Twój wygląd zewnętrzny.

1. „Me time. Zaopiekuj się sobą i zostań swoją najlepszą przyjaciółką” Sanders Jessica

Holistyczne podejście do zdrowia to temat, który na przełomie kilku ostatnich lat jest bardzo mocno propagowany. A mimo to, zdrowie najczęściej kojarzone jest tylko z aktywnością fizyczną i dobrze zbilansowaną dietą. Autorka książki zwraca szczególną uwagę na zagadnienia związane ze zdrowiem psychicznym, umiejętnością stawiania granic sobie i innym, dbaniem o swój wewnętrzny komfort i relacje z najbliższymi. Jest prawdziwą przedstawicielką holistycznej wizji zdrowia, a jej książka jest tego dowodem i świetnym przewodnikiem po sferze wewnętrznych uczuć.

2. „Włoszki” Gabriella Contestabile

Autorka odkrywa sekret piękna włoskich kobiet. Opowiada, skąd czerpią siłę i pewność siebie, jak dbają o swój styl i swoje ciało. Gabriella Contestable za pomocą słów zabiera czytelnika w magiczną podróż po przepięknych zakątkach słonecznej Italii. Sztuka, muzyka i przepyszne włoskie jedzenie przeplatają się tutaj z licznymi opisami cudownego włoskiego krajobrazu. Autorka w swojej książce udowadnia, jak ogromne znaczenie dla kobiety ma troska o piękno wewnętrzne i zewnętrzne, niezależnie od tego, w jakim jest wieku i jaką funkcję społeczną pełni.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty

3. „A właśnie, że będę szczęśliwa! Sztuka tworzenia dobrego i pełnego radości życia”. Garnier Stephane

O szczęściu i dążeniu do niego napisano już chyba wszystko, a jednak wciąż powstają fenomenalne książki, które uczą, jak po nie sięgać. Autor książki „A właśnie, że będę szczęśliwa…” przekonuje swoich czytelników, że szczęście to kwestia wyboru, a nie zrządzenie losu. Pozornie zabawna treść, opatrzona licznymi cytatami mędrców, poetów, skłania odbiorcę do głębszej refleksji. Refleksji nad życiem, które można, a nawet trzeba celebrować. Potrzeba tylko zmiany myślenia i odwagi w działaniu, aby osiągać zamierzone cele. Czy dasz się zaprosić autorowi tej książki na lekcje do Szkoły Szczęścia?

4. „Fenomen poranka. Jak zmienić swoje życie” Hal Elrod

A gdyby tak uchronić się przed utratą szansy na wspaniałe życie oraz zacząć spełniać swoje marzenia i budować sukces krok po kroku? Brzmi obiecująco, a nawet dość idealistycznie. A jednak Hal Elrod uważa, że to wszystko jest do osiągnięcia, jeśli z poranków uczyni się prawdziwy miracle morning, przepełniony afirmacją, spokojem i innymi wartościowymi rytuałami.

5. „Biegnąca z wilkami” Estes Pinkola Clarissa

Autorka w swojej książce odpowiada na wiele pytań dotyczących natury kobiety. Poddaje analizie pierwotne kobiece instynkty oraz to, kim byłaby ona, gdyby świat nie starał się jej na siłę „ucywilizować”. Fenomenalnie opisuje kobiecą psychikę, dzięki czemu czytelniczka ma możliwość lepiej poznać samą siebie, zrozumieć swoje zachowania i otworzyć się na oczyszczające działanie lektury. Jest to świetna książka dla kobiet, które czują się wtłoczone w sztywne role społeczne i potrzebują porzucić konwenanse, w których tkwią.

6. „Bój się i działaj” Pryśko Monika

Kolejna fantastyczna książka dla kobiet, która pomaga im oswoić strach i wziąć życie w swoje ręce, pomimo lęku i braku wiary w siebie. Autorka nie zachęca do życia na krawędzi i porzucania swoich obaw. Wręcz przeciwnie, pokazuje, jak radzić sobie z lękiem, jak go okiełznać i wykorzystywać w pozytywny sposób. Motywuje kobiety do działania, podejmowania odważnych decyzji, które będą je przybliżać do realizacji marzeń i celów, nawet jeśli boją się zrobić przysłowiowy, pierwszy krok.

Przeczytaj także: 10 książek, które pomogą odbudować Twój związek

7. „Proste rzeczy” Dominique Loreau

Książka francuskiej pisarki jest odpowiedzią na styl współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa. Zafascynowana filozofią zen, zachęca do zmiany nawyków i podążania nową drogą opartą na minimalizmie i prostocie. Wychwala korzyści płynące ze skromnego życia pozbawionego niepotrzebnych rzeczy. Jej wskazówki dotyczące zupełnie nowego podejścia do pielęgnacji ciała, umysłu, diety, zakupów etc. mają nam pomóc docenić naszą codzienność i odkryć potencjał, który mamy w sobie.

8. „W Paryżu dzieci nie grymaszą” Pamela Druckerman

Nie jest to klasyczny, sztampowy przewodnik dla mam, czyta się tę książkę bardziej jak powieść. Autorka rzuca nowe spojrzenie na słynne wychowanie francuskie. Według Francuzów to dziecko ma przystosować się do stylu rodzica, a nie na odwrót. Niewątpliwie ta książka otwiera ciekawą dyskusję na temat kulturowych różnic w wychowaniu dzieci.

9. „Kolorowa rewolucja. Architektura. Wnętrza. Moda”. Dagny Thurmann – Moe

„Kolory mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Bez kolorów jesteśmy jak emocjonalni ślepcy” – pisze autorka książki „Kolorowa rewolucja”. Może nadchodząca wiosna to świetna okazja, żeby wprowadzić w swoje życie więcej koloru i dowiedzieć się, jak poszczególne barwy wpływają na jakość naszego życia. Autorka przeprowadza czytelniczkę przez proces poszukiwania indywidualnego stylu i planowania garderoby na podstawie kolorów, licznych wskazówek, inspiracji oraz cudownych fotografii. Jeśli planujesz tej wiosny kolorową rewolucję w Twoim domu, szafie czy otoczeniu, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.

10. „Kawa. Instrukcja obsługi najpopularniejszego napoju na świecie”. Ika Graboń

„Podobno w żyłach lekarzy płynie kawa…”, czytamy w książce Iki Graboń, a my śmiało za autorką dopisujemy, że żyłach mam, także. Jest to obowiązkowa pozycja na półce kawosza, ale nie tylko. Świetne kompendium wiedzy o kawie, liczne ciekawostki, propozycje alternatywnych sposobów parzenia kawy, a wszystko przepięknie wydane i opatrzone cudownymi zdjęciami.

Cudownego świętowania Dnia Kobiet z fascynującą lekturą w ręce.

Przeczytaj także: 10 książek, przy których odpoczniesz

Zdjęcie: Magdalena Głowala

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Absolwentka filologii polskiej oraz PR-owiec. Ukończyła liczne kursy i szkolenia z zakresu stylizacji. Zawodowo zajmuje się doradztwem wizerunkowym, stylizowaniem marek oraz tworzeniem treści do social mediów. Znajdziesz mnie na www.stylowa-marka.pl. Prywatnie żona oraz mama Filipa i Szymona. Fascynują ją inne kultury - szczególnie kultura Wschodu, choć od lat jest zakochana w słonecznej Italii. W „wolnych chwilach" uwielbia czytać książki psychologiczno-motywacyjne oraz uczyć się języków obcych.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×