Czego szukasz

Skąd wziąć pomysł na biznes?

Chcesz założyć własną firmę? Masz dość pracy na etacie, ale nie masz pomysłu na swój biznes? Nie musisz –  na polskim rynku działa ponad 860 firm, które chętnie podzielą się wiedzą i znaną marką.

  • Karolina Kazuła - 22/05/2013

Franczyza, bo o niej mowa, to pomysł na biznes, dla osób, które chcą prowadzić własną firmę pod znaną marką. Pionierem tej formy współpracy biznesowej była francuska sieć Yves Rocher. Jednak kiedy słyszymy o sieciach franczyzowych, najczęściej kojarzą nam się one z restauracjami szybkiej obsługi, takimi jak McDonald’s, które funkcjonują jak ikony franczyzy – w końcu to giganty tego rynku – ale znanych marek franczyzowych jest znacznie więcej. Jak wynika z Raportu o rynku franczyzy w Polsce 2013 aktualnie  w Polsce do wyboru jest ich 864, a do końca 2013 roku ta liczba może wzrosnąć nawet do 930. Co najczęściej wybierają kobiety? Czy można mówić o kobiecych pomysłach na biznes?

Kobiecy pomysł na biznes

Są dziedziny, w których rzeczywiście lepiej czują się kobiety, a co za tym idzie, potrafią się bardziej zaangażować w prowadzenie takiego biznesu. Salon urody, gabinet kosmetyki estetycznej, poradnia dietetyczna, sklep z artykułami dziecięcymi czy programy edukacyjne dla najmłodszych, to często wybierane przez kobiety i młode mamy pomysły na firmę. Z teorią „kobiecego” biznesu zgadza się również właścicielka masterlicencji sieci DepilConcept na Polskę – franczyzobiorczynie, które prowadzą gabinety depilacji pod naszą marką rzeczywiście lepiej odnajdują się w tej dziedzinie niż mężczyźni. Z tego powodu panów-właścicieli takiego biznesu zachęcamy, aby jako menedżera salonu zatrudnił kobietę. Panie zdecydowanie lepiej potrafią wczuć się w biznes, rozumieją potrzeby klientek. Poza tym, usługi depilacji to dość intymna sprawa i odwiedzające nas Panie znacznie lepiej czują się w otoczeniu innych kobiet – mówi Marta Szymczak.

[view:ad_intext_superbanner_2=block]

Dla młodych mam

Młode mamy w związku ze swoją życiową rolą doskonale odnajdują się w branżach, w których klientami są dzieci – szkoły językowe dla maluchów, zajęcia sportowe, programy edukacyjne. Wybór marek franczyzowych, które świadczą tego typu usługi jest bogaty. Jak wynika z „Raportu o rynku franczyzy 2013” firmy PROFIT system w naszym kraju działa 13 sieci z artykułami dziecięcymi (m.in. 5-10-15, Toy Planet), 51 systemów zajmujących się sprzedażą kosmetyków, biżuterii i upominków (m.in. Yes, Diva, Mydlarnia u Franciszka), 48 marek świadczących usługi z kategorii uroda i fitness (m.in. Anna Pikura, Mrs. Sporty, Dr Irena Eris) oraz 32 sieci z branży edukacyjnej (m.in. Socatots, Mały Inżynier, Helen Doron English).

Ile trzeba zainwestować?

Jednak nie tylko branża ma znaczenie. O wyborze pomysłu na biznes decydują w dużej mierze pieniądze. Licencja na firmę franczyzową może kosztować od 10 tysięcy złotych do kilku milionów. Dla przykładu otwarcie stoiska z biżuterią By Dziubeka to koszt min. 50 tys. złotych, za to sklep z kosmetykami naturalnymi L`Occitane en Provence można mieć za 120 tys. zł. Minimalna kwota inwestycji dla salonu kosmetycznego BodyConcept wynosi 166 tys. zł, natomiast licencja na salon fryzjerski Jean Louis David to wydatek rzędu 300 tys. zł. Według Raportu o rynku franczyzy 2013 średnia inwestycja w licencję franczyzową wyniosła w 2012 roku 164,7 tys zł. Największy wybór sprawdzonych pomysłów na biznes dostępnych jest w przedziale od 21 do 50 tysięcy złotych. Taką kwotę inwestycji deklaruje ponad 23 proc. franczyzodawców.

Dla kogo franczyza?

Dla kogo franczyza jest dobrym rozwiązaniem, a dla kogo nie? Na biznes na własną rękę powinny decydować się te osoby, które nie lubią podporządkowywać się zewnętrznie narzuconym procedurom, znalazły niszę rynkową, mają wystarczająco dużo własnych pieniędzy na biznes oraz zdobyli już doświadczenie w branży, w której zamierzają działać (doświadczenie potrzebne będzie do wypracowania marki). Dobrze, gdy mają również wypracowane kontakty handlowe. Reszta osób powinna skorzystać z możliwości przyłączenia się do rozpoznawalnej marki franczyzowej, która na starcie da im szansę na szybszy rozwój.

Zdjęcie: www.freedigitalphotos.net

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Kazuła
Menedżer PR w PROFIT system, firmie która specjalizuje się we franczyzie. Odpowiedzialna za działania public relations na rzecz kluczowych klientów firmy oraz promocję franczyzy w mediach. Organizuje i zapewnia rozgłos corocznym Targom Franczyzy w Warszawie. Z wykształcenia socjolog. Pracująca mama.
Podyskutuj

Jak tworzyć skuteczne teksty seo?

Samo pisanie tekstów seo nie wystarczy do uzyskania pożądanych efektów. Kluczem do sukcesu jest to, aby pisać skuteczne teksty seo, a to jest już znacznie większe wyzwanie, któremu nie każdy jest w stanie sprostać.
  • Dominika Kamińska - 09/07/2019

Wiele osób błędnie myśli, że najważniejsze jest pisanie pod kątem Google, nie zważając na użytkowników. Nie tędy jednak droga. Bardzo ważne jest oczywiście pamiętanie o słowach kluczowych, ich nasyceniu i najróżniejszych parametrach technicznych, ale konieczne jest także uwzględnienie potrzeb i oczekiwań czytelników. Teksty seo nie mogą być dla nich bezwartościowe.

Jak tworzyć skuteczne teksty seo?

Kluczową kwestią przy pisaniu tekstów seo jest to, aby odpowiadały one na zapytania Internautów wpisywane przez nich w Google. Już same tytuły artykułów powinny odpowiadać na zapytania użytkowników wyszukiwarek, natomiast ich treść będzie zawierała odpowiedź na nurtujące ich pytanie. Tak więc teksty seo powinny być przyjazne zarówno dla wyszukiwarek, jak i dla czytelników.

Umieszczanie słów/fraz kluczowych jest ważne, ale nie należy przesadzać z ich ilością. Można wówczas uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego i zrazić do siebie czytelników. Co więcej, strona przeładowana powtarzającymi się frazami może zostać uznana za wyszukiwarki za spam i całkowicie zignorowana. Znaczenie ma także sposób dobierania słów i fraz kluczowych. Dobrym posunięciem będzie ujmowanie nazw miejscowości we frazie kluczowej w celu zawężenia wyników.

Konieczne jest zastanowienie się, jak myślą i działają potencjalni klienci firmy. Pisanie przede wszystkim dla ludzi, a potem dla wyszukiwarek powinno zakodować się w głowie każdej osoby tworzącej teksty seo. To przecież człowiek jest głównym odbiorcom zamieszczanych treści. Muszą one być zoptymalizowane zarówno pod kątem wyszukiwarek, jak i czytelnika. Nie obędzie się bez tworzenia wysokiej jakości tekstów, które są wartościowe dla Internautów – czytelne i zwięzłe oraz napisane w sposób przejrzysty prostym językiem. Nie należy sięgać po fachową terminologię i żargon zawodowy. Dążenie do zachowania balansu, czyli odpowiednich proporcji między pisaniem dla wyszukiwarek i dla ludzi, jest kluczem do sukcesu.

O czym jeszcze należy pamiętać?

Podczas tworzenia tekstów seo należy pamiętać o dywersyfikacji słów kluczowych. Zamiast ciągłego powtarzania tych samych słów kluczowych, należy stosować słowa zamienne, bliskoznaczne i odmienione. Trzeba jednak unikać trudnych fraz kluczowych, gdyż trudniej będzie wówczas uzyskać wysokie pozycje w Google.

Niezwykle istotne jest to, aby treści były autorskie. Nie ma też sensu używanie słów kluczowych niezwiązanych z tematyką witryny. Nie wolno kopiować cudzych tekstów, co grozi nie tylko utratą zaufania czytelników, ale także zbanowaniem strony przez Google. Jest to nieuczciwe dla obu stron, a Internauci szybko zorientują się, że tekst widniejący na stronie jest plagiatem.

Dobrze zoptymalizowany tekst, to taki który zawiera tytuł, nagłówek H1, description, lead, treść właściwą i grafikę. Zaleca się przygotowywać opisy wyświetlane w wynikach wyszukiwania pod linkiem do strony, stosować wyróżnienia, pamiętać o podziale na akapity i właściwym sformatowaniu tekstu.

Źródło: Intellect.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Allegretto – chciałam zarażać ludzi pasją do muzyki

Jestem Muzykiem. Zawsze nim byłam. Jestem też Mamą. Od ośmiu lat! Tak się potoczyło, że od 3 lat jestem Mamą Samotną. A od 6 lat jestem też Przedsiębiorcą. Założyłam Autorską Szkołę Muzyki Allegretto we Wrocławiu. I właśnie o byciu Przedsiębiorczą Mamą Muzykiem, chcę Wam opowiedzieć - napisała do nas w swoim liście Urszula Polak z prośbą o pomoc, o wsparcie nie dla siebie, ale dla miejsca, które stworzyła, z wielką pasją i zaangażowaniem. Miejsca, w którym dzieci spotykają się z muzyką. Zobacz jak możesz wesprzeć Urszulę!
  • Listy do Redakcji - 09/07/2019
 dzieci na zajęciach w szkole muzycznej allegretto

Pasja do muzyki

Zakładając Allegretto przyświecał mi konkretny cel: chciałam zarażać ludzi pasją do muzyki, najlepiej już od samych narodzin. Bazowałam na nowatorskiej metodzie opartej o koncepcję Edwina Eliasa Gordona. Udało się wynająć małą salkę w prywatnym punkcie przedszkolnym, zorganizować ulotki, plakaty oraz reklamę na jednym z portali społecznościowych i tak się zaczęło.

Ruszyłam z 4 grupami dla dzieci od urodzenia do 3 roku życia, jedną grupą przedszkolną oraz 4 uczennicami gry na pianinie. Na tym etapie wszystkiego brakowało: uczniów, miejsca, a przede wszystkim finansowania. Mimo to, dawałam radę! Miałam ogromny zapał! Zaczęli pojawiać się uczniowie z polecenia, poczta pantoflowa zaczęła działać. Z czasem małych słuchaczy przybywało, zatrudniłam pierwszego pracownika, przeszkoliłam – śpiewaliśmy razem. Następnie zaczęłam organizować mini koncerty dla dzieci od 0 do 3 lat. Szło naprawdę nieźle.

Kiedy idzie nieźle, to czas na zmiany

Jest kilka rzeczy, których się nauczyłam, będąc Przedsiębiorcą. Oto jedna z nich. Kiedy idzie nieźle, znaczy, że czas na zmiany. Niektóre z nich jesteśmy w stanie przewidzieć, a inne totalnie nas zaskakują. Te drugie są zazwyczaj bardzo kosztowne pod każdym względem.

Więcej uczniów oznacza potrzebę większej sali, większej ilości wyspecjalizowanej kadry, a to wszystko oznacza większe nakłady finansowe. Jednocześnie, chcąc zapewnić synowi nowoczesną, alternatywną edukację, zdecydowałam się na otworzenie wraz z koleżanką wolnościowej szkoły podstawowej – Horyzonty Wyobraźni.

W tym celu wynajęłyśmy trzy duże sale. Dość szybko okazało się, że ta współpraca nie układa się i nasze drogi się rozeszły (Horyzonty nadal funkcjonują), a ja nie mogłam utrzymać tak dużych przestrzeni.

Nieszczęścia chodzą parami

W tym samym czasie kiedy Allegretto straciło lokal, moje małżeństwo legło w gruzach. Myślę, że dla każdej z Was byłoby to ciosem, trudnym do udźwignięcia. Ja – Przedsiębiorcza Mama Muzyk stanęłam na skraju rozpaczy. Za wszelką cenę chciałam ratować Allegretto, jakby nie patrzeć – moje drugie dziecko. Wydawałoby się, że znalezienie nowego lokalu w tak dużym i serdecznym miejscu, jakim jest Wrocław, nie stanowi najmniejszego problemu.

Szansa na rozwój

Oto kolejna rzecz, jaką nauczyło mnie prowadzenie własnego biznesu. W nieoczekiwanych zwrotach akcji, szukaj szansy na rozwój. Ostatecznie udało się wygrać wyścig z czasem i Allegretto otworzyło się zgodnie z moimi obietnicami sprzed ówczesnych wakacji. Wynajęłam starą willę na Karłowicach. Prawda jest taka, że nigdzie indziej nie chciano mieć szkoły muzycznej za sąsiada lub lokatora. Jak na tamte potrzeby, willa była w sam raz, ale wynajem drogi. Układ budynku, jego niezależność, pozwoliło znacznie rozszerzyć ofertę. To jednak wymagało sporych inwestycji, a zatem kredytów, a więc (jak część z Was już wie) stresów.

Ostatecznie odświeżyłam i przygotowałam do użytku trzy sale do nauki, dwie łazienki, sekretariat, kuchnię oraz przedpokój. Zakupiłam instrumenty, podręczniki i inne pomoce naukowe. Zatrudniłam pracowników i przeszkoliłam z koncepcji E.E. Gordona oraz z NVC (Nonviolent Communication). Wszystkie te działania z jednej strony kosztowały mnie olbrzymią ilość pracy i mocno nadszarpnęły moje zszargane nerwy. Z drugiej strony pozwoliły mi poradzić sobie z tym złym stanem psychicznym i uwierzyć we własne siły. Jako Przedsiębiorcy, jako Muzykowi, jako Matki.

Druga szansa

Obecnie odbieram kolejną lekcję. Dawanie drugiej szansy. Allegretto pod nowym adresem rozwinęło skrzydła! Mamy (nie sposób pisać dalej w liczbie pojedynczej :)) 250 dzieci pod opieką; prowadzimy zajęcia dla dzieci od urodzenia; uczymy grać na pianinie, wiolonczeli, skrzypcach i gitarze; stworzyliśmy dwa chóry dla dzieci przedszkolnych i starszych (które zdobywają nagrody!); uczymy dzieci o różnych schorzeniach, które nie mogłyby skorzystać z tradycyjnej edukacji muzycznej; przygotowujemy koncerty naszych wychowanków oraz koncerty dla maluszków co pół roku; w wakacje wyjeżdżamy na muzyczne kolonie; w weekendy szkolimy kadrę nauczycielską… Brzmi fantastycznie! I jest fantastyczne! I jestem dumna z każdego mojego wychowanka! Moja Szkoła napawa mnie dumą! Dla takich efektów wart był cały ten trud i stres!

Jednocześnie każdego dnia spotykają mnie (tu niestety wraca liczba pojedyncza) niby malutkie problemy: niezrozumienie zasady ciszy opiekuna podczas zajęć, wchodzenie w butach na teren szkoły, zatkane toalety i inne usterki, pretensje sąsiadów o źle zaparkowane auta, roszczenia rodziców na temat odrabiania zajęć niezgodnie z umową, nieopłacone zajęcia, rozstrojone instrumenty, choroby kadry, zmęczeni lub sfrustrowani uczniowie… Kamyczek do kamyczka, a nagle czuję się, jakbym dźwigała ciężki wór gruzu! Która kobieta tego nie zna? Mimo to, staram się zrozumieć każdą sytuację i zastanowić się zanim coś powiem. Zawsze szukam pojednania, zawsze daję drugą szansę, choć czasem nie jest łatwo! Dziś ja szukam drugiej szansy.

Proszę o Wasze zrozumienie i wsparcie:

https://zrzutka.pl/pkvdaj

Cała droga, którą pokonałam wraz z Allegretto, spowodowała zaciągnięcie olbrzymich długów. Czy można było postąpić inaczej, aby znaleźć się tu, gdzie jestem? Może. Może gdybym była Przedsiębiorczą Matką Ekonomistką, albo gdybym nie była Samotną Matką, albo gdybym nie była Matką?

Fakty są takie, że miesięczne raty zobowiązań sięgają 7 tysięcy złotych. Sami nie wydostaniemy się ze spirali kredytów, które umożliwiły mi stworzenie tego wyjątkowego miejsca. Bez tych rat, szkoła jest rentowna. Z nimi zatonie, a wraz z nią ja – Przedsiębiorcza Mama Muzyk.

Zdjęcie: archiwum Urszuli Polak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail