Czego szukasz

Skąd finanse na własny biznes?

Od wielu lat, między innymi za sprawą funduszy unijnych, rozwijane są różne formy wsparcia dla osób, które nie chcą pracować na etacie. A jakie? Zachęcamy do lektury!

  • Lidia Panfil - 13/08/2012

Najważniejszy jest jednak zawsze pomysł. Gdy już wiemy, czym chcemy się zajmować, musimy stworzyć biznesplan. Ze względu na konieczność ponoszenia kosztów stałych, czyli takich, które nie zależą od sprzedaży (czynsz, zus, księgowość) najważniejszy jest próg rentowności (BEP – break even point), czyli moment, kiedy nasz biznes przestanie przynosić straty, mówiąc krótko: wtedy wyjdziemy na zero. Gdy  już wiemy, ile musimy minimalnie sprzedać dóbr lub usług, a nasze pożądane przychody wydają się realne, możemy zacząć myśleć o realizacji biznesplanu.

Fundusze unijne czy kredyt?

Każdy początkujący przedsiębiorca stoi przed problemem pozyskania funduszy na start. I tu pojawia się naprawdę wiele możliwości, jednak trzeba pamiętać, że nie zawsze wszystkie będę dla nas dostępne.

Osoby planujące dosyć tradycyjną działalność gospodarczą (gastronomia, turystyka, handel) powinny w pierwszej kolejności zainteresować się dotacjami z urzędów pracy, a także pożyczkami np. z funduszy unijnych. Program Operacyjny Kapitał Ludzki daje możliwość pozyskania np. 40 tys. zł na pierwszą firmę, ale uwaga: konkursy w różnych województwach odbywają się w różnym czasie, a gdy już uda nam się dostać do programu, to czekają nas kilkumiesięczne szkolenia, a potem znowu weryfikacja biznesplanu.

Osoby bezrobotne mogą liczyć także na dotację z powiatowych urzędów pracy 0 do 6 średnich miesięcznych wynagrodzeń (czyli ok. 21 tys. zł). Minister finansów właśnie uruchomiał dodatkowe 450 mln zł, które będą w całej Polsce przeznaczone między innymi na pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej.

Dostępne dla początkujących są także pożyczki z unijnych funduszy pożyczkowych. Działają one w każdym regionie, a pomoc finansowa wynosi np. do 120 tys. zł dla osoby zakładającej działalność i nawet do 500 tys. zł dla mających już firmę z historią. Zabezpieczeniem takich pożyczek mogą być nieruchomości, okres spłaty zazwyczaj wynosi 60 m-cy, przy czym karencja w spłacie to nawet 6 m-cy.

Banki w Polsce rzadko finansują nowe projekty ze względu na duże ryzyko niepowodzenia. Są jednak przynajmniej dwa banki, udzielające na strat do 200 tys. zł. Jest to kredyt zabezpieczony hipoteką, ale wystarczy napisanie prostego biznesplanu, by bank rozważył naszą ofertę. Warto zacząć zatem od wizyt w bankach dedykowanym przedsiębiorcom.

Dla bardziej innowacyjnych

Jeśli uznamy, że nasz pomysł na biznes jest innowacyjny, to mamy jeszcze więcej możliwości finansowania. Tutaj trzeba zwrócić uwagę, na pojęcie innowacyjności. Nie koniecznie musi to być wdrożenie badań naukowych lub skomplikowanych technologii. Innowacyjność może mieć charakter organizacyjny, produktowy, marketingowy etc.

Konkursy unijne w tej perspektywie budżetowej (2007-2013) już powoli się kończą, ale i tak warto sprawdzić harmonogramy na stronach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (np. w listopadzie będzie ogłoszony konkurs 8.1.1.na e-usługi). Poza tym w każdym województwie wdrażane są Regionalne Programy Operacyjne, w których są pule dla nowych przedsiębiorców. W województwie warmińsko-mazurskim chociażby jeszcze w tym roku będą konkursy na  projekty dla firm, które chcą zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku np. przez zakup technologii.

Poza funduszami mamy także wiele form wsparcia z inkubatorów przedsiębiorczości, od aniołów biznesu czy z konkursów dla startupowców (osób, które planują startup – nowy biznes z wykorzystaniem nowoczesnych technologii). Takie konkursy to „Get in the ring” (organizatorem w Polsce jest Forum Młodych PKPP Lewiatan) czy Global Startup Challenge.

W celu doboru odpowiedniej formy finansowania powinniśmy skonsultować się z różnymi instytucjami, które w danym regionie odpowiadają za rozwój przedsiębiorczości. Jest także wiele fundacji i stowarzyszeń, które pomagają młodym przedsiębiorcom.

Zapraszam na stronę:

 Fundacja Be First 

Zdjęcie: sxc.hu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Lidia Panfil
Założycielka i prezes Be First, fundacji promującej przedsiębiorczość, szczególnie wśród kobiet. Chce zarażać innych pasją do tworzenia i poszukiwania satysfakcji z życia. Uważa, że każdy może osiągnąć sukces, jeśli tylko w to wierzy i chce nad tym pracować. (www.befirst.com.pl)
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail