Czego szukasz

Siła Spółdzielni MaM – jak założyć spółdzielnię socjalną?

Zapraszamy na drugą część wywiadu z Małgorzatą Falis, Prezeską najsłynniejszej w Polsce spółdzielni socjalnej – Spółdzielni MaM. Dzisiaj o tym kto może założyć spółdzielnię socjalną i jakie przywileje ma ta forma działalności. 

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 28/05/2012

Na pierwszą część wywiadu – o początkach Spółdzielni, tworzonej przez dwanaście matek, o tym co robią zapraszamy tutaj.

Jak się zakłada spółdzielnię socjalną i czym różni się ona od zwykłej spółki?

Spółdzielnię zakłada się na Walnym Zgromadzeniu Założycielskim. Należy wybrać Zarząd oraz określić inne, istotne kwestie. Potem następuje proces rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym, który w naszym przypadku trwał niecałe 3 miesiące. A potem już uzyskujemy NIP, Regon – i możemy prowadzić spółdzielnię.
Najważniejszą chyba różnicą jest kwestia własności. Każdy Członek spółdzielni socjalnej jest jednocześnie jej właścicielem – a więc każdy teoretycznie prowadzi działalność gospodarczą – i współdecyduje o najważniejszych sprawach poprzez uczestnictwo i głosowanie w Walnych Zgromadzeniach. Głosowany jest m.in. sposób podziału nadwyżki bilansowej, co w zwykłej spółce nie jest chyba częste. W spółdzielniach z zasady funkcjonuje zarządzanie partycypacyjne, które w niektórych spółkach występuje, jednak jest tam raczej ewenementem, niż zasadą.
Spółdzielnia socjalna prowadzi oczywiście działalność gospodarczą, ale Ustawa o Spółdzielniach Socjalnych obliguje ją również do prowadzenia działalności statutowej. Spółka może wydatkować środki na działania na rzecz swoich pracowników, poza wynagrodzeniem, a musi to robić. Są to tzw. działania na rzecz reintegracji społecznej i zawodowej Członków spółdzielni, np. opłacenie kursów hobbystycznych lub różnych form wypoczynku dla dzieci. My niestety nie możemy jeszcze pochwalić się nadwyżką (rozliczana jest w systemie rocznym) więc jeszcze niczego sobie nie opłaciłyśmy.
Zrozumienie istoty spółdzielni socjalnej nie jest proste ponieważ na filtr ‘spółdzielczy’ nakłada się jeszcze filtr ‘zakładu pracy’. Polskie prawo definiuje, co to jest zakład pracy, osoba kierująca zakładem pracy, normy bhp, relacja przełożony-pracownik, obowiązki podatkowe, ubezpieczeniowe… Spółdzielnia socjalna jest jedną z form prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce i musi oczywiście stosować wszelkie regulacje prawne.
Spółdzielnia socjalna to właściwie taka forma prawna, która balansuje między biznesem a organizacją pozarządową, korzystając z wybranych udogodnień obu z nich.

Dla kogo jest to najlepsza forma działalności?

Myślę, że jest to dobra forma działalności dla osób, które dobrze się znają, także poza kontekstem zawodowym. Dobrze jest, jeśli te osoby są do siebie w jakiś sposób podobne – mają podobny życiorys czy przekonania życiowe. Członek spółdzielni powinien się z nią identyfikować, aby działania spółdzielni były w miarę spójne.
Ustawa nakłada obowiązek zebrania przynajmniej pięciu osób, w tym minimum 50% osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. W praktyce są to zwykle osoby zarejestrowane w Urzędzie Pracy.
Ale muszę podkreślić, że spółdzielnia socjalna nie jest ‘przechowalnią’ dla takich osób. To jest miejsce pracy dla osób zdecydowanych pracować, w takiej czy innej formie. Być może nie dla wszystkich jest to jasne, bo termin ‘spółdzielnia’ nie wszystkim kojarzy się pozytywnie.
Myślę, że spółdzielnię powinny zakładać osoby, które są zdeterminowane do założenia firmy albo zmiany pracy niezależnie od formy prawnej. Często jest tak, że firma rośnie od jednoosobowej działalności gospodarczej do dużej firmy, zatrudniającej wielu pracowników. Właściciel tej firmy wkłada cały swój czas, aby firma się rozwinęła. Ale nie musi już od początku zatrudniać i zarządzać wieloma pracownikami, zwykle na początku jest sam.
W spółdzielni socjalnej jest trudniej bo jest od początku dużo ludzi i często są bez pieniędzy… Ale tak samo trzeba pracować bardzo dużo, żeby cokolwiek ‘ruszyło’. To nie jest praca na 3 godziny dziennie, to nie jest praca między spacerem a gotowaniem obiadu, jeśli tak można powiedzieć…. Owszem, część pracy można wtedy wykonać, ale nie wszystko.
Dlatego uważam, że spółdzielnia socjalna to forma działalności dla wyjątkowo zdeterminowanych.

Czy warto założyć spółdzielnię?

Tak, spółdzielnię warto założyć. Pod dwoma warunkami: należy mieć pomysł na biznes – bez tego nie rozwinie się żadna działalność gospodarcza – oraz mieć grupę zgranych, kompetentnych w jakiejś dziedzinie znajomych.
Jeśli te dwa warunki będą spełnione, to spółdzielnia socjalna jest skazana na sukces. Taką przynajmniej mam nadzieję!
Wszystkie badania wskazują, że oddanie części władzy i odpowiedzialności za firmę pracownikom wyraźnie prowadzi do wzrostu efektywności. Spółdzielnia jest właśnie takim zakładem pracy, w którym każdy jest odpowiedzialny nie tylko za swoją pracę przy swoim biurku, ale także za całość. Każdy może współdecydować o ważnych sprawach.
Spółdzielnia socjalna jest też fajnym pomysłem dla ludzi z zacięciem społecznikowskim, daje dużo możliwości, aby pomagać innym. Ale pozostaje jednak miejscem pracy. Tak naprawdę pozwala połączyć dwie rzeczy – potrzeby społeczne (pomaganie innym) z pracą.
Myślę, że spółdzielnia socjalna jest fajną formą prowadzenia działalności dla kobiet, które z natury dobrze współpracują. A nie ma dobrej spółdzielni bez umiejętności współpracy, tu nie wystarczy wyjść o 16 z biura, trzeba czegoś więcej.

Czy każda działalność gospodarcza może działać jako spółdzielnia?

Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że tak.

Jakie wsparcie spółdzielnia dostaje od państwa? Jakie ułatwienia?

Wsparcie państwa jest duże. Na początku spółdzielnia socjalna, jak już mówiłam, może otrzymać dotację z Funduszu Pracy. Tak naprawdę, dotację dostaje osoba bezrobotna na założenie spółdzielni, ale środki przekazuje na konto spółdzielni. Z naszego doświadczenia wynika, że łatwiej jest uzyskać dotację na spółdzielnię, niż na jednoosobową firmę.
To są pieniądze, które można przeznaczyć na wyposażenie, zakup maszyn, materiałów, itd. Na początku to bardzo się przydaje.
Są także projekty unijne, które mają na celu wyłonienie grup osób, które założą spółdzielnię. Tutaj wsparcie jest większe. Dodatkowo można uzyskać wsparcie pomostowe, które polega na tym, że uczestnik otrzymuje np. pensję minimalną przez rok. Dla większości spółdzielni ta pensja minimalna to taki punkt odniesienia, a nawet punkt docelowy:) Zresztą to jest trochę jak z każdą inną firmą, że na początku są tylko inwestycje, a pieniądze przychodzą później….
Spółdzielnia nie opłaca wniosków do Krajowego Rejestru Sądowego, to jest spora ulga, bo to pięćset złotych za każdym razem.
Spółdzielnie, które zatrudniają osoby niepełnosprawne, mogą oczywiście otrzymać fundusze z PFRON.
W okresie pierwszych dwóch lat istnienia spółdzielnia może uzyskać refundację części składek na ubezpieczenie społeczne za pracowników.
Spółdzielnia nie zapłaci podatku dochodowego od osób prawnych od tej części dochodu, który przeznaczy na realizację zadań statutowych. Może być więc tak, że w danym roku spółdzielnia wyda wszystkie przychody na cele związane z reintegracją społeczną Członków i nie zapłaci podatku w ogóle.
Spółdzielnia, mimo, że jest z założenia dużą organizacją już od początku, nie musi prowadzić pełnej księgowości przy określonych warunkach.
Spółdzielnie socjalne mogą uczestniczyć w zamówieniach publicznych, a administracja publiczna może zastosować tzw. klauzulę społeczną. Polega to na tym, że przetargu nie musi wygrać firma, która oferuje najniższą cenę za dany produkt czy usługę, ale może to być na przykład organizacja zatrudniająca osoby bezrobotne. Dla tych spółdzielni, które oferują usługi zamawiane np. przez samorządy, może to być główne źródło dochodu. Mogą to być usługi opiekuńcze, porządkowe, poligraficzne…. Wiem, że są takie miasta, gdzie się to udaje i obie strony na tym korzystają.
Poza tym, spółdzielnia socjalna jest nie tylko firmą, jest przedsiębiorstwem ekonomii społecznej. Oznacza to, że, zgodnie z Ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie może uczestniczyć w grantach miejskich i projektach unijnych.
Wsparcie pozafinansowe oferują Ośrodki Wsparcia Ekonomii Społecznej w całej Polsce. Spółdzielnie mogą uzyskać bezpłatną pomoc doradczą w najważniejszych dziedzinach, tj. doradztwo prawne, księgowe, biznesowe, dotyczące budowania zespołu, itd. My skorzystałyśmy już z bardzo wielu konsultacji, są one naprawdę potrzebne i cenne, pomagają w codziennej działalności. Myślę nawet, że ta pomoc może być ważniejsza od pieniędzy na założenie działalności.
Każda spółdzielnia może uczestniczyć w konkursach, na przykład na Najlepsze Przedsiębiorstwo Społeczne w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych czy konkurs dotacyjny w Stowarzyszeniu WAMA-COOP.
Oprócz tego, spółdzielnia socjalna, jak każda firma, może korzystać z pożyczek i kredytów. Nowością w Polsce będzie fundusz pożyczkowy dla przedsiębiorstw ekonomii społecznej, który będzie realizował Bank Gospodarstwa Krajowego już w tym roku.
Jak widać, wsparcie jest duże, jest dużo źródeł, ale nie można zapominać o tym, że spółdzielnia socjalna jest formą działalności gospodarczej. Dla mnie to oznacza, że możemy korzystać z pomocy państwa w określonych przypadkach i w taki sposób, aby ta pomoc pomogła nam pójść dalej, dać miejsce innym, a nie pozostawać na garnuszku państwa.
Chciałabym, abyśmy stały się na tyle prężną spółdzielnią, aby pewnego dnia „oddać” trochę tego wsparcia, które dostałyśmy, innym potrzebującym. Oczywiście myślę głównie o matkach.

Na zakończenie – jaka jest Twoja rada dla mam, które myślą o własnym biznesie?

Rozejrzyj się wśród znajomych. Na pewno są tacy, którzy chcą zmienić pracę, albo branżę, szukają zupełnie nowego pomysłu, są w trakcie dużych zmian życiowych, nie chcą wracać do czyjejś firmy po urodzeniu dziecka. Dla takich osób spółdzielnia socjalna to miejsce idealne. Właściwie spółdzielnia to miejsce idealne dla osób szukających zmiany i nowej jakości.
Teraz konieczny jest dobry biznesplan. Rady pozostawię specjalistom, ale wiadomo, że bez tego ani rusz. Tu dodam, że lepiej jest, jeśli spółdzielnia ostatecznie nie zostanie założona, albo zostanie założona później, po dokładniejszej analizie rynku i własnych możliwości, niż miałaby zostać założona i zlikwidować się po roku.
Wszyscy musicie zgadzać się co do istoty spółdzielni socjalnej – tu pomoże czytanie ze zrozumieniem Ustawy o spółdzielniach socjalnych.
Następnie należy solidnie przemyśleć strukturę wewnętrzną, przygotować kilka scenariuszy działania, rozpocząć proces rejestracji – i zdobywać rynek. Potem przyjdzie czas na bardziej przyjemne działania, czyli dzielenie zysku;-)

Informacji o wszystkich aspektach formalnych i praktycznych, dotyczących spółdzielni socjalnych i w ogóle przedsiębiorstw ekonomii społecznej, można szukać informacji na portalu www.ekonomiaspoleczna.pl

Dziękuję za rozmowę i życzę Wam mnóstwa sukcesów.

Małgorzata Falis –  jak sama o sobie mówi, jest kobietą wielu zawodów. Jest jedną z założycielek Spółdzielni MaM i obecnie pełni funkcję Prezeski Spółdzielni. Do (odmienionego) życia zawodowego wróciła po 5 i 7 miesiącach życia swoich córek.

www.spoldzielniamam.pl

Rozmawiała Joanna Gotfryd

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 pomysłów na biznes na 2018 rok

Jeżeli już wiesz, że etat, to nie jest rozwiązanie dla Ciebie i planujesz zostać przedsiębiorczą kobietą, to sprawdź koniecznie jakie pomysły na biznes mamy dla mam. Jaki pomysł na biznes warto zrealizować w 2018 roku? Branża edukacyjna, beauty, turystyczna czy może social media? Który pomysł na biznes wybierzesz?
  • Agnieszka Wadecka - 09/01/2018
uśmiechnięta przedsiębiorcza kobieta przy laptopie

Pomysł na biznes na 2018?

Obiecałaś sobie, że w nowym roku rozpoczniesz nowy etap w życiu zawodowym? Stary rok odszedł, ale plan w żaden sposób nie postępuje? Jeśli to Twoja historia to jesteś w odpowiednim miejscu. Mamy dla Ciebie aż 12 sprawdzonych pomysłów na rozpoczęcie nowej biznesowej ścieżki.

1. Wskocz w Social Media

Sieć Link2Buy oferuje pracę jako Social Media Marketer. Jest to nowoczesna forma pracy z domu, polegająca na promowaniu marek w mediach społecznościowych. Przystępując do pracy z Link2Buy będziesz pomagać w budowaniu renomy firm korzystając z Instagrama, Pinteresta i Twittera. Sprawdź Link2Buy

2. Dołącz do świata sportu

Lewandowski, Messi czy Ronaldo? Którego z nich najbardziej kochają młodzi piłkarze? Otwórz szkółkę piłkarską dla dzieci z SOCATOTS. SOCATOTS to zajęcia dla dzieci od 6 miesięcy do 5 lat. Angażując się w projekt masz szansę na aktywną i przyjemną pracę z dziećmi, a co najważniejsze, do pracy możesz zabierać własną pociechę. Sprawdź ofertę SOCATOTS.

3. Postaw na turystykę

A gdyby tak siąść w cieniu palm i spojrzeć na ocean? Niekoniecznie na tropikalnej wyspie ale we własnym biurze podróży. Przy wsparciu My Travel możesz sama takie biuro otworzyć. Pomyśl jak przyjemnie byłoby realizować własny biznes, w którym pomagasz ludziom spełniać ich największe marzenia? Sprawdź jak otworzyć własne biuro My Travel.

4. Weź pod lupę nieruchomości

Aby łatwo wejść do świata pośrednictwa nieruchomościami dołącza do sieci Metrohouse. Firma gwarantuje szczególną pomoc i opiekę przez pierwsze miesiące działania Twojego biura. Jeśli oczekujesz elastyczności, pragniesz godzić zawodowe sukcesy z życiem rodzinnym, korzystać z doradztwa, metod działania w branży, szkolić siebie i swoich agentów to przyjrzyj się ofercie Metrohouse.

5. Daj się uwieść naturalnym kosmetykom

Jeśli kochasz to, co naturalne, cenisz sobie jakość i prostotę, produkty, które oferuje Mydlarnia u Franciszka skradną Ci serce i z radością stworzysz swój własny sklep! Otwórz sklep z naturalnymi kosmetykami marki L’Orient, które oferuje Mydlarnia u Franciszka i w których zakochają się Twoi klienci! Zobacz ofertę Mydlarni u Franciszka. 

6. Lody dla wszystkich, biznes dla Ciebie

Rozpocznij współpracę z firmą Lody Lida i stwórz miejsce, w którym panuje radość. Otwórz własny punkt sprzedaży pysznych lodów, gofrów i kawy, którym trudno się oprzeć. Może to być przyczepa, własny lokal lub stoisko w kawiarni. Prowadź biznes przez pół roku i skorzystaj z atrakcyjnych szkoleń. Sprawdź jak otworzyć własny punkt Lody Lida.

7 -9. Nasze języki już nie są obce

Jesteś pasjonatką języków obcych? Wiesz, że to umiejętności przydatne w każdym wieku i w każdej sytuacji, ale czy wiesz również, że rodzice wsparcie z programu 500+ wydają najczęściej właśnie na naukę języków obcych? Poznaj oferty franczyz, skierowane właśnie do Ciebie:

10. Zajęcia kreatywne dla dzieci

Wspieraj kreatywność dzieci, pielęgnuj ich pasje i patrz z dumą, jak wspaniale się rozwijają. Zajęcia z programowania, plastyczne, kursy rozwoju intelektu i matematyczne zachwycą dzieci i młodzież, a także spodobają się ich rodzicom. Postaw na edukację młodego pokolenia i zarabiaj!

Skorzystaj z naszych podpowiedzi i załóż własny biznes w 2018 roku. Nie czekaj na lepszy moment, zacznij działać już dziś!

Powodzenia!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabawki edukacyjne dla dzieci od Pomysłowej Mamy

Agata Skjold to Pomysłowa Mama czwórki dzieci, która każdego dnia łączy macierzyństwo z prowadzeniem własnego biznesu i jak sama mówi - kocha ten swój zaplanowany chaos. Z wykształcenia jest pedagogiem, a zawodowo tworzy piękne edukacyjne zabawki. Wszystkie produkty testuje na swojej rodzinie. A pomysłów Agata ma zdecydowanie więcej niż mocy przerobowych, ale ma też kilka pomysłów jak to zmienić ;)
  • Agnieszka Kumorek - 27/12/2017
Agata Skjold, Pomysłowa Mama

Z wykształcenia jesteś pedagogiem. Postanowiłaś jednak założyć własny biznes? Co spowodowało, że podjęłaś taką decyzję?

Decyzję tak naprawdę podjęło za mnie życie. Kiedy robiłam magisterium miałam już dwuletnie dziecko i niemowlaka. Już wtedy wiedziałam, że zawodową pracę z dziećmi będę musiała zawiesić na kołku.

Mąż pracował jako nauczyciel, a ja zajmowałam się dziećmi. Od samego początku czułam, że to „za mało”. Szukałam więc jakiegoś zajęcia, które oprócz poczucia satysfakcji, pozwoli mi również zarobić jakieś pieniądze.

Nasze częste rodzinne podróże do USA do rodziny męża, zaowocowały zakupami rożnych pomocy dydaktycznych, które chciałam wykorzystać w pracy ze swoimi dziećmi. W tych czasach USA było jeszcze jakieś 2-3 lata do przodu w zakresie takich zabawek – wszystko, co pojawiało się tam, miało u nas swoją premierę z opóźnieniem 🙂

Kiedy przywiozłam swoje pierwsze zdobycze do domu, szybko okazało się, że muszę je zmodyfikować pod moje dzieci i – wykorzystując moje wykształcenie – sprawić, by rzeczywiście zadziałały i przyniosły wymierne efekty.

Kiedy zaczęłam zmieniać pewne szczegóły z pomocą mojego taty, który wtedy mocno działał w branży poligraficzno-drukarskiej, wszystko zaczęło układać się w całość. Zaczęli się tym interesować moi znajomi. Z jednej tablicy moich obowiązków powstało dziesięć. A potem pięćdziesiąt.

Okazało się, że moja całkowita biznesowa ignorancja, niewiedza dotycząca absolutnie wszystkiego związanego z prowadzeniem własnego biznesu, okazała się moim atutem. Wiedziałam już, co chcę robić i nie przerażała mnie perspektywa, że tego nie osiągnę, bo będzie za trudno, bo za duża jest konkurencja.

Ja po prostu jeszcze wtedy o tym nie miałam zielonego pojęcia. Wiedziałam co chcę robić i konsekwentnie, krok po kroku dążyłam do tego, żeby to osiągnąć, ucząc się jak dziecko wszystkiego od zera.

Dlaczego akurat Pomysłowa Mama?

Kiedy rejestrowałam firmę – miałam już troje dzieci. Drugi człon nazwy mojej firmy jest więc oczywisty. Pierwszy zaś… wziął się z tego, że kłębią się we mnie niewyczerpane pokłady ciekawości, chęci zmian i udoskonalania wszystkiego, co robię. Mam tysiąc pomysłów na minutę. Wiele z nich zapisuję w grubym, staroświeckim zeszycie i odkładam na później. Wiele z nich weryfikuje życie i możliwości produkcyjne oraz finansowe.

Mam zdecydowanie więcej pomysłów niż mocy przerobowych. Ale mam kilka pomysłów jak to zmienić.

Agata Skjold, Pomysłowa Mama

Na Facebooku wspominasz, że jesteś żoną amerykańskiego nauczyciela i muzyka 😉 Czy on także miał swój wkład w Pomysłową Mamę?

Absolutnie tak. Mój mąż znosi moje produkcyjne i sezonowe humory od prawie 15 lat naszego małżeństwa i prawie dekady mojego życia zawodowego.

Trzyma mnie również w finansowych ryzach i wspiera, kiedy przeżywam chwilę kompletnego załamania. Jego niekończące się pokłady optymizmu i kręgosłup emocjonalny pozwalają mi rzucać się we wszystkich kierunkach jak chorągiewka na wietrze.

Josh przyjechał do Polski z Minnesoty w USA po ukończeniu swoich studiów i zaczął pracę w Łodzi jako nauczyciel. W tym czasie ja, po zrobieniu licencjatu w Kolegium Nauczycielskim w Zgierzu, pracowałam w Minnesocie jako Au Pair. Totalny zbieg okoliczności – ja byłam w jego mieście, a on w moim.

Do Polski miałam wracać 11 września 2001 roku z Waszyngtonu. Wszyscy wiemy, co stało się tego koszmarnego dnia – ja jednak odczułam go bardziej „na własnej skórze” niż większość z nas. Uziemione samoloty, brak kontaktu z rodziną przez ponad dobę, i w końcu – opóźniony o 2 tygodnie powrót do Polski spowodowały, że kolejny rok spędziłam ucząc angielskiego w Łodzi.

Ponieważ jednak ostatnie miesiące pobytu w USA mieszkałam w Maryland, gdzie rozpoczęłam naukę hiszpańskiego, postanowiłam kontynuować ją również w domu. Znalazłam fajną szkołę językową, w której… uczył angielskiego mój przyszły mąż. Po lekcjach często chodziłam na jego koncerty, które grał ze swoim zespołem… reszta to już historia 🙂

Udało Ci się połączyć wykształcenie z biznesem. Tworzysz zabawki edukacyjne dla dzieci, które jednocześnie bawią i uczą (i są pięknie wykonane). Co obecnie znajdziemy w Twojej ofercie?

Moje produkty rozwijają się wraz z dorastaniem moich dzieci i moim własnym rozwojem. Nadal sprzedaję (i wiecznie modyfikuję) swoje TABLICE OBOWIĄZKÓW, które zawsze są u mnie hitem nr 1. Ich sukces zawdzięczam prostej zasadzie: motywować można jedynie pozytywnie.

Nie ma czegoś takiego w pedagogice jak negatywna motywacja. W moich tablicach nie znajdziecie smutnej buzi, pioruna czy innego słoneczka wystającego zza chmury, informującego malucha, że „źle zrobił”, że mu się „nie udało” czegoś osiągnąć.

Jeśli czegoś nie udało się zrobić – to nie koniec świata – zostawiamy po prostu na naszej tablicy puste miejsce tam, gdzie miał znaleźć się piktogram i jutro próbujemy znowu.

Proste zasady kreślone na samym początku, codzienne wieczorne 5 minutowe podsumowanie dnia wspólnie z opiekunem, łatwe – na początek – do osiągnięcia cele, dają dziecku poczucie kontrolowania sytuacji. A to z kolei sprzyja chęci pracy z Tablicą. Im się po prostu wtedy CHCE. Kiedy dostaję taki feedback od rodziców, którzy kupili moją tablicę – serce mi rośnie… I już kombinuję, co jeszcze mogę dla nich zrobić.

tablica obowiązków

Drugim numerem jeden w mojej ofercie jest wykonany dwoma metodami – MAGNETYCZNY KALENDARZ POGODY – uczy dziecko nazw miesięcy, dni tygodnia, pór roku, określenia warunków pogodowych, dat etc… praca z nim nie ma końca. Dziecko codziennie budząc się rano, na nowo zmienia piktogramy magnetyczne zgodnie z tym, co widzi na oknem.

Kalendarz jest wieloletni – rodzice piszą do mnie, że młodsze dzieci odziedziczyły tę zabawkę dydaktyczną po starszym rodzeństwie. Proszą jedynie o możliwość dokupienia kilku zgubionych piktogramów. I od niedawna jest taka możliwość. Nawet w 4 językach.

Kalendarz obecnie sprzedaję z piktogramami w językach: polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Można kupić pojedynczy egzemplarz, a potem dokupić sobie jedynie inną wersję językową. Oczywiście poszerzam swoją ofertę – wkrótce pojawi się język hiszpański. Proszono mnie również o niderlandzki i szwedzki… możliwe więc, że z czasem będzie ich coraz więcej 🙂

kalendarz pogody

W ofercie mam również ZEGAR MAGNETYCZNY, który uczy posługiwania się „starodawną”- jak to określa moja córka – metodą odczytywania czasu. Wszystko jest tu kolorystycznie ustawione i współgrające z piktogramami z cyferkami tak, że nie da się tego nie opanować 🙂

Moje najnowsze – roczne już – dziecko produktowe to KALENDARZ XXL. Zmieści notatki i plany wszystkich w rodzinie. Nie lubię dziubania długopisem po kalendarzu, z którego potem nic nie wynika, bo nie można się doczytać. Jego prostota polega na tym, że jest… pusty.

Można go zacząć używać w dowolnym miesiącu. Można nie używać, np. w wakacje, kiedy nie za dużo się dzieje – i od razu po czerwcu następną kartę uzupełnić naklejką wrzesień 🙂

Zestaw naklejek, dowolność uzupełniania, minimalistyczna forma i wielkość kalendarza sprawia, sprawiły że od dawna jest to hit nie tylko wśród rodziców – zamawiany jest także do biur, kochają go wiecznie zmieniający swoje plany architekci, ludzie reklamy i… lekarze 🙂 Bardzo się cieszę słysząc, że moi klienci nie wyobrażają już sobie planowania bez niego.

kalendarz XXL

Zabawki są dokładnie przetestowane przez czwórkę Twoich dzieci. Swoje produkty tworzyłaś z myślą o nich? To dzieci były inspiracją, w myśl – potrzeba jest matką wynalazków?

Wszystko, co tworzyłam i tworzę, robię pod swoje dzieci. Wiem, że skoro ja – jako rodzic – mam takie potrzeby, mają je również inni. Jak do tej pory – metoda ta sprawdzała się idealnie. Kilka z moich produktów nie przeszło próby czasu, kilka prototypów musiałam zmodyfikować, kilka wycofać… dzięki temu, że mam na kim to wszystko testować – wiem, co działa, a co nie funkcjonuje.

Własny biznes i czwórka dzieci to nie lada wyzwanie? Kiedy znajdujesz czas na to wszystko? Udało Ci się osiągnąć Twój własny work-life balance? Myślałaś kiedykolwiek o powrocie do pracy na etat? Miałaś chwile wyczerpania?

Nie umiem, nie wiem, jak pracować inaczej niż teraz. Nigdy nie pracowałam „dla kogoś”. Mam elastyczne godziny pracy, jeśli tak można nazwać dyspozycyjność „bez przerwy”.

Codziennie odpowiadam na wiele maili z prośbą o porady – od prowadzenia biznesu, po karmienie piersią czy „odpieluchowywanie” młodego lub pyskowanie starszego 🙂 Lubię to robić.

Uważam, że skoro ja wiem coś, czego nie wie ktoś inny, skoro ja jako matka czy przedsiębiorca przeszłam już przez coś z czym boryka się inna osoba – to dlaczego mam się tą wiedzą nie podzielić?

Dzień staram się planować do przodu. Często jednak w środku wypada jakiś spontan – i na to też muszę mieć plan 🙂 Życie z czwórką dzieci i własny biznes prowadzony z domu to nie lada wyzwanie. Powie Wam to każdy, kto tego próbował.

Ja jednak ten mój zaplanowany chaos kocham. Tylko tak czuję się spełniona.

Wiem, że kiedy moje dzieci podrosną i będę mieć więcej czasu na inne rzeczy, będzie to dla mnie bardziej drenujące niż ekscytujące. Mając czwórkę dzieci, liczę na gromadę wnuków… Może jeszcze dla nich będę wymyślała nowe pomoce dydaktyczne i zabawki – kto wie?

Agata Skjold, Pomysłowa Mama

Co dalej? Robisz plany na przyszłość? Planujesz tworzenie nowych cudownych edukacyjnych zabawek?

W styczniu ukaże się Tablica NASZYCH Obowiązków, która obsłuży dwoje dzieci naraz. Chwilę po niej – magnesy dla nastolatków – one też mają swoje zadania i obowiązki. Tutaj jednak, obserwując swoje dzieci wiem, że poprzeczka zawieszona jest wysoko, dlatego wraz z graficzką, z którą współpracuję, mamy ciężki orzech do zgryzienia, szurając planami pomiędzy sobą w dwie strony od kilku miesięcy. Jesteśmy już jednak prawie na finiszu.

Pomysłów na więcej… mam więcej. Chciałabym jednak, żeby czas był bardziej z gumy, żeby udało mi się wszystkie je zrealizować.

Co powiedziałabyś mamie, która zastanawia się nad stworzeniem własnego biznesu?

Największe pomysły cechuje prostota!

To moje motto, które sprawdza się u mnie od lat. Rób co chcesz, co sprawia ci satysfakcję. Krok po kroku. Nie daj się zwariować. Nie daj się przekonać, że ci nie wyjdzie, że to za trudne, za drogie, że nie masz na to: czasu, znajomości, pieniędzy, wiedzy… ja też nie miałam. I nadal się uczę. I cieszę się, że mogę się uczyć. Cieszę się, że tyle jeszcze przede mną.

Uczucie, że stworzyłaś, osiągnęłaś coś sama jest obezwładniające – to najlepsze uczucie pod słońcem. I Ty jesteś warta tego, żeby się o tym przekonać na własnej skórze!

Dziękuję Ci za rozmowę.

Wszystkie piękne zabawki edukacyjne od Pomysłowej Mamy znaleźć można na pomyslowamama.pl 🙂

Rozmawiała: Agnieszka Kumorek

Zdjęcia: prywatne archiwum Pomysłowej Mamy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbatki w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail