Czego szukasz

Wózek do zadań specjalnych – Amelis Muki 2w1

Razem z Bianką przemierzamy dziennie po 10 kilometrów. Spacerujemy, robimy zakupy, chodzimy do Dziadziów na działkę, dlatego też dla nas wózek jest swojego rodzaju „centrum dowodzenia”. Bardzo ważne jest, aby był wygodny dla Małej, jak i dla mnie (w końcu to ja dzień w dzień znoszę go z II piętra w kamienicy). Miałyśmy to szczęście, iż mogłyśmy przetestować czy Amelis Muki spełnia wymagania naszych wojaży i… okazało się, że obie jesteśmy szczerze zachwycone, ale po kolei.

  • Paulina Wyszyńska - 29/08/2016
Wózek Amelis Muki

Wygoda

Jak wcześniej wspomniałam, z racji tego, iż Bianka spędza niekiedy praktycznie całe dnie w wózku absolutnie ważne jest, aby był on wygodny. Amelis Muki jest pod tym względem idealny. Z racji tego, iż Bianka jest już dużą, dziesięciomiesięczną Panną gondolę przetestowałyśmy w warunkach domowych, i aż ciężko uwierzyć, że nasza Mała dziewczynka (ważąca, bagatela, 9 kilo) mieści się w gondoli bez problemu. A największą frajdę sprawiało to, iż gondola posiada również funkcję kołyski. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się także, że tę przestronną gondolę można złożyć niemalże na płasko (zajmuje w bagażniku samochodu mniej miejsca niż moje zakupy).

Spacerówkę natomiast sprawdziłyśmy w warunkach terenowych, bowiem nie dla nas spacery jedynie po płaskich jak stół chodniczkach. Duże koła, idealna amortyzacja sprawiały, że czułam, jakby Muki płynął jak po obłoczkach. Dzięki temu wózek sprawdzał się również, gdy wybierałyśmy się w teren bardziej wymagający (kamienie, żwir, trawa nie były dla nas żadnym problemem). Siedzisko w spacerówce jest przestronne, regulowane, posiada miękką i wygodną, dwustronną wkładkę oraz pasy zapewniające bezpieczeństwo.

amelis_muki_gondola_spacerowka

Waga

Wózek jest nadzwyczaj lekki (zarówno w konfiguracji stelaż z gondolą, jak i stelaż ze spacerówką). Nie stanowi kłopotu noszenie go po schodach, wnoszenie do autobusu, często również z zakupami. W porównaniu do niektórych flagowych modeli wózków, okazuje się on od nich często o kilka kilo lżejszy (osobiście podnosiłam około 30 wózków dla sprawdzenia). Przy czym jego wymiary pozwalają bez problemu wnosić go również do wąskich klatek schodowych (np. na IV piętro) w wieżowcach z lat 80-tych.

Design

Amelis Muki, to wózek, za którym oglądają się przechodnie, a komentarze typu „Jaki oryginalny i kolorowy” są na porządku dziennym (autentycznie, zdarzają się co najmniej kilka razy na tydzień). Ja osobiście uwielbiam, kiedy w produktach dla dzieci używane są kolory inne niż czarny i biały. Muki (we wszystkich swoich wersjach kolorystycznych) jest idealnym połączeniem klasycznego stylu i zabawy kolorem bez zbędnej pstrokacizny. Mnie, jako pedantkę, niesłychanie cieszy zestawienie wszystkich kolorowych detali, które tworzą spójną całość.

amelis_muki_rama

Funkcjonalność

Z racji tego, iż jestem niezwykle drobiazgowa na nasze „małe” wycieczki z Bianką zabieram codziennie tonę niezbędnych rzeczy. Duża, pojemna torba dołączona do wózka służyła nam bezbłędnie. Niestety (chociaż z całych sił próbowałam) nie byłam w stanie zapełnić jej całej. A w torbie nosiłam wtedy pół swojego, i Bianki, dobytku. Tak samo kosz na zakupy umieszczony pod wózkiem przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Na początku sądziłam, iż kosz bez górnego zapięcia jest niefunkcjonalny. Okazało się, że bardzo się myliłam. Dzięki temu kosz jest w zasadzie jeszcze bardziej pojemny (mieści spory zapas pieluch i jeszcze kilka drobiazgów).

amelis_muki_torba

Niespodzianki

Zdziwiło mnie kilka drobiazgów, które ostatecznie zadecydowały, że obie z Bianką, przepadłyśmy i szczerze zakochałyśmy się w Amelis Muki. Testowałyśmy razem wersję Tropic. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do czarnego koloru wózka, jednak okazało się, że kolor ten w połączeniu z motywem Tropic nadaje naszem Amelisowi charakteru. Dzięki temu prezentuje się on jeszcze bardziej wyjątkowo.

Całość, natomiast, dopełnia cudownie matowy, czarny stelaż wózka, który składa się dosłownie jedną ręką. Kolejną niespodzianką są: delikatny, intuicyjny hamulec oraz przekrzywione wentyle w mniejszych, przednich kołach wózka, dzięki czemu pompowanie kółek jest niezwykle łatwe.

P.S. Wszelkie zabrudzenia na tapicerce wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką i wózek jest  jak nowy (wyjątkowo przydatna sprawa przy małych, słodkich, brudzących, wszędobylskich rączkach).

Amelis Muki spełnia wszystkie wymagania postawione naszemu „centrum dowodzenia”. Jest wygodny, funkcjonalny, ma piękny design i masę przydatnych drobiazgów, a przy tym jest stosunkowo niedrogi, ponieważ za wersję 2w1 zapłacicie 1499 zł (ze wszystkimi, niezbędnymi akcesoriami jak torba do wózka wraz z matą do przewijania, blenda przeciwsłoneczna, folia ochronna).

amelis_muki_spacerowka

Najważniejsze cechy:

  • lekki, aluminiowy stelaż z pompowanymi kołami (spacerówka waży tylko 13,6 kg)
  • łatwe wpinanie gondoli oraz spacerówki w stelaż
  • spacerówka montowana przodem oraz tyłem do kierunku jazdy
  • praktyczna torba oraz kosz na zakupy w zestawienie

Gondola:

  • praktyczny uchwyt do przenoszenia gondoli,
  • płozy, które zmieniają gondolę w funkcjonalną kołyskę,
  • składana (niemalże na płasko) gondola
  • pokrowiec przeciwdeszczowy oraz blenda przeciwsłoneczna w zestawie

Spacerówka:

  • regulowany podnóżek oraz oparcie,
  • 5 – punktowe pasy bezpieczeństwa,
  • miękka, dwustronna wkładka,
  • rączka obszyta eko skórą,
  • pokrowiec na nóżki,
  • duża budka z okienkiem dla rodzica;

Spodobał Ci się ten wózek? Możesz go kupić na stronie producenta
https://www.amelis-colour.com/

amelis_muki_bianka_bianka

Zdjęcia: Marcin Jagiellicz

Tekst powstał we współpracy z marką Amelis Muki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paulina Wyszyńska
Szczęśliwa żona i mama rozrabiającej Bianki. Ukończyła studia na kierunku filologii polskiej oraz dziennikarstwa, ma doświadczenie w sprzedaży, w realizowaniu projektów finansowanych ze środków UE. W wolnym czasie piecze torty i ozdabia je masą cukrową, łowi ryby i zbiera grzyby.
Podyskutuj

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – wyniki konkursu – sprawdź kto wygrał!

Przeczytaj kto wygrał konkurs "Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy" i poznaj fragmenty nagrodzonych prac, które już wkrótce będziesz mogła poznać opublikowane w całości! Spośród nadesłanych 53 prac wybrałyśmy trzy najlepsze i wyróżniłyśmy cztery dodatkowe dzienniki.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 02/07/2020
grafika projektu Matka w Kwarantannie. Dziennik pokładowy

Konkurs „Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy” – wspólny projekt Mamy dla Mamy, The Mother Mag i Mamo Pracuj z okazji Dnia Matki

Zadanie konkursowe polegało na przesłaniu na wskazany adres spisanych w formie dziennika prac pisemnych, o tym jak Twoje życie toczy się od czasu kiedy zaczęła się epidemia, jak się zmieniło. Jak działa izolacja na Ciebie i Twoją rodzinę? Co zabrała, a co dała w zamian? Może w jakiś szczególny sposób wpłynęła na Twój rozwój osobisty i zrobiłaś coś, co od dawna było spychane na margines?

Już w ciągu pierwszych kilku dni zaczęły powoli nadchodzić do nas prace konkursowe. W sumie otrzymałyśmy 53 prace, zawierające cały wachlarz Waszych emocji, wrażeń i doświadczeń z okresu izolacji. Prac będących swoistym świadectwem tych nietypowych czasów. Bardzo cennych nie tylko dla Was, ale również nas. <3

Dziękujemy za wszystkie Wasze prace, za otwartość, pomysłowość i chęć podzielenia się swoimi wrażeniami oraz fragmentem Waszego rodzinnego życia.

Jury, które składało się z trzech osób:

  • Barbara Falenta – właścicielka Wydawnictwa Mamy Dla Mamy, autorka i koordynatorka pomysłu wydania bestsellera – serii książek “Mamy dla Mamy”.
  • Moskalik Pieper – redaktorka naczelna portalu Mamopracuj.pl i
  • Monika Pryśko – blogerka Tekstualna, redaktorka naczelna serwisu The Mother Mag,

spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń wybrało 7 najlepszych prac.

Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy – nagrody

I nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy w serwisie online The Mother Mag,
  • możliwość odbycia płatnego stażu w redakcji The Mother Mag, gdzie będziesz mogła podszlifować swój warsztat,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 3 magazynów The Mother Mag – 2, 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

II nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www.mamopracuj.pl,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

III nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www. mamopracuj.pl
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

Jury zdecydowało również o przyznaniu 4 wyróżnień

  • wyróżnienie Wydawnictwa Mamy Dla Mamy z nagrodą w postaci gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wyróżnienie redakcji The Mother Mag, z nagrodą w postaci ostatniego 6 numeru magazynu The Mother Mag w wersji papierowej,
  • wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj, z nagrodą w postaci zestawu gadżetów od Mamo Pracuj,
  • wspólne wyróżnienie Jury z nagrodą w postaci 6 numeru magazynu The Mother Mag i zestawu gadżetów od Mamo Pracuj.

Kto wygrał konkurs Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy?

III nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Zuzanna Angelosanto za dziennik „Zapiski z czasu zarazy”

Oto fragment pracy:

„14 marca
Wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego w Polsce.

Irytuję się kiedy po raz kolejny ktoś czegoś ode mnie chce. Jeść. Pić. Mogę pada? Siku. A gdzie jest kot? Poproszę daktyla. A dlaczego ta elektryczna hulajnoga ma alarm? Mamo? Kiedy to młodszy zaczął mówić, zastanawiam się znad tabelek.

18 marca
Odwołali Eurowizję. Nie zrobię corocznej blachy nachos.

Wszystko jest kwestią organizacji więc jak tylko to ogarnę będzie dobrze. Gdyby tylko dali mi skończyć…

Spinka trwa od kilku dni. Muszę odpuścić, bo wszyscy zrobiliśmy się nerwowi. Łącznie z kotami. Biedaki nie rozumieją dlaczego tak dużo czasu spędzamy nagle na ich terenie. (…)”

II nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Wasilewska za dziennik „Świrus w koronie”

Oto fragmenty pracy:

„DZIEŃ 70

Wprowadzono nakaz chodzenia po ulicy w maskach i w odległości 2 m od siebie. Czyli mogę się z mężem bzyknąć w sypialni, ale na ulicy może mnie zarazić wirusem? Serio?
„Mamoo, czy ten rząd nas nie lubi? Dlaczego tak sądzisz kochanie? Bo każe nam zakrywać usta i nos, a tlen jest potrzebny do oddychania.” Kurtyna. (…)”

DZIEŃ 72

Dziś otwierają przedszkola. Hurra! Oczywiście, że wracamy do normalności. Młody do placówki, a ja do stukania w klawisze. Na początek zaznajamiam młodego ze wszystkimi nowymi zasadami. Maseczki, dezynfekcja, pomiary temperatury, ukochane ciocie w fartuchach i przyłbicach.Czterolatkowi trudno zrozumieć tą nową normalność.
„Mamoo, ale przecież nie ma tego koronawirusa”. Ale są procedury. (…)”

I nagroda w konkursie Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy

Karolina Foch-Szpak za dziennik „Matka na skraju załamania nerwowego”.

Oto fragmenty pracy:

„Młody albo nie śpi w ogóle albo chodzi spać o jakichś chorych porach typu 23 czy 24. Starszak od zeszłego czwartku siedzi w domu. I tak miałam go zostawić, ze względu na wiadomo-co, ale inaczej jest jak sama chcesz zostawić dziecko w domu, a zdecydowanie inaczej, kiedy odgórnie ci karzą, bo zamykają szkoły, przedszkola i wszystko, gdzie dziecko możnaby oddać chociaż na chwilę. (…) Może wyjaśnię: jestem nauczycielem. Z zawodu i z powołania. No zawsze chciałam, mam jakąś tam wyrobioną renomę, i inne takie. Pracowałam w różnych placówkach oświaty, od przedszkoli, przez gimnazja po szkoły dla dorosłych. Ale ze swoim dzieckiem… no nie mogę! (…)”

Wyróżnienie od Wydawnictwa Mamy dla Mamy

Marta Pokrop-Dubicka za pracę „Matka w kwarantannie”.

Oto fragmenty pracy:

„Połowa marca 2020, Praca zdalna dla całej spółki. Pierwsze myśli? Będzie super, w końcu pomieszkam w domu. Będę gotować, sprzątać, robić pranie, poćwiczę z jakąś celebrytką, dam wolne niani – sama będę spędzać czas z dziećmi (dziewczynki 2,5 roku i 13 lat). (…) Mijają dni, tygodnie, a każdy dzień to walka o przetrwanie. Nigdy nie kochałam tak weekendów jak teraz. Każdy coś ode mnie chce. Mam ochotę krzyczeć, płakać, pojawiają się problemy ze spaniem. Przestaje się cieszyć. Przecież siedzę w domu czemu na nic nie mam czasu? Czemu jest bałagan, czemu nie ćwiczę, czemu ani razu nie ugotowałam obiadu? Dlaczego tyle osób ma czas na czytanie książek, artykułów? A ja kończę na tytułach czy nagłówkach. Kolejne myśli jakie się pojawiają to dlaczego nie jestem perfekcyjna. Dlaczego słyszę: ja zrobiłem śniadanie, ja się z nią bawiłem i to ja byłem księżniczką. Słuchajcie ja też to robię! Ja też się bawię, całymi dniami tulę, kocham, usypiam, ale to wszystko przeplata się z pracą. No i tu temat do kłótni. Dlaczego o mnie nie piszą artykułów? Dlaczego ze mną nie robią wywiadów? Tyle lat studiów, takie doświadczenie, matka polka – dzieci na cyckach chowane… A mój mąż, który bawi się w artystę (jak to jeden portal w czerwcu 2020 napisał jest jednym z kilkudziesięciu manikiurzytsów w Polsce) pisze o Nim. Wychwala go. Telewizja śniadaniowa, no celebryta – był dwa razy. A ja? A my kobiety? Które dbamy, pracujemy, jesteśmy mamami, które myślimy 24 na dobę, co z nami? Czemu o nas nikt nie pisze? Czemu nie ma artykułu o mnie? Marta Pokrop-Dubicka wspaniała żona, matka, pracownik? Hmm nie znam odpowiedzi. Jeszcze. Z czasem na pewno ją poznam, dużo myślę, więc dojdę i do tego. Jednym słowem chaos. (…)”

Wyróżnienie redakcji The Mother Mag

Maria Owczarek za „Pandemnik”

Oto fragmenty pracy:

„Szukam informacji o ludziach, którzy byli produktywni podczas epidemii.
Newton wynalazł rachunek różniczkowy, a Defoe napisał książkę o życiu podczas dżumy. Tycjan i Van Dyck, Schiele i Munch malowali. Jasne, nie jestem Newtonem. Nie zmienia to jednak faktu, że chciałabym móc poświęcić energię, którą pochłania martwienie się, na coś konkretniejszego.
No i jeszcze jakoś nie znajduję informacji o tym, żeby którykolwiek z tych mężczyzn zajmował się podczas pandemii swoimi dzieciakami. (…) Dzień dziesiąty. Zaczynam bać się wyjść na dwór. Lęk przed zarazkami się pogłębia. Boję się nacisnąć przycisk na przejściu dla pieszych, otworzyć drzwi sklepu, wziąć opakowanie z półki. (…) Dzień dziewięćdziesiąty siódmy. Rzuciło mnie na lokalny rynek. Ja wiem, że wirus, ale truskawki! Morele! Peonie! Wychodzę stamtąd z bolącym brzuchem i świętym przekonaniem, że ta charcząca baba bez maseczki musiała napluć na moje dziecko i że na pewno wszyscy złapiemy wirusa. (…)”

Wyróżnienie redakcji Mamo Pracuj

Marta Pustelnik za „Pandemiczne dzienniki ciążowe”

Oto fragmenty pracy:

„Mój pierwszy trymestr, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Całodniowych Wymiotów, płynnie przeszedł w czas pandemii, czyli Festiwal Leżenia W Mieszkaniu I Odzyskiwania Sił (po całodniowych wymiotach). Oznacza to, że w tym roku zaliczyłam nie jeden, a dwa OFF-Festivale, w których niestety mniej chodziło o muzykę, a bardziej o bycie
off. Wieści o „jakimś tam koronawirusie” zastały mnie w kiepskiej formie, nad muszlą klozetową (zwaną dalej: porcelanową misą rozpaczy), z mózgiem zajętym procesowaniem zupełnie innych wiadomości niż te z pierwszych stron starych i nowych mediów. Moją głowę wypełniała szalona radość, że będziemy mieć bobasa, a mój przełyk wypełniała cofająca się treść pokarmowa. Układ trawienny zaatakował Wymiot-19 (bo do dziewiętnastego tygodnia ciąży dawał mi naprawdę w kość), więc na Covid-19 nie było już po prostu miejsca. (…)”

Wyróżnienie Jury

Ewa Chmielewska za „Hot challenge”

„Wstaję wcześnie rano i robię śniadanie,
Tysiące pytań, odpowiadam na nie,
Czemu mleko zimne, a płatki nie miękkie,
Mamo czemu ona ma o 3 krople więcej?

Siadam do pracy, bo zaraz mam calla,
W pokoju obok zaczyna się szkoła,
W międzyczasie zrobię obiad dla rodziny,
Makaron się gotował półtorej godziny.

Mokre pranie w pralce leży godzin osiem,
Suche 2 tygodnie w sypialni na stosie.
Raport wysłany po terminie i z błędem.
Kto to ogarnia? Temu konia z rzędem. (…)”

Kiedy będą opublikowane prace?

Praca laureatki III nagrody zostanie opublikowana w dniu 13 lipca 2020 r. na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki II nagrody w dniu 20 lipca 2020 r. również na portalu Mamo Pracuj. Praca laureatki I nagrody będzie opublikowana w kolejnym, 7 numerze The Mother Mag, w wydaniu elektronicznym. Przybliżony termin publikacji to 27 lipca 2020 r. Termin tej publikacji może ulec przesunięciu.

Nagrody rzeczowe zostaną przesłane pocztą. Termin płatnego stażu w The Mother Mag zostanie ustalony po kontakcie z redakcją.

Serdecznie gratulujemy!

Wszystkim laureatkom konkursu serdecznie gratulujemy kreatywności, pomysłów i lekkiego pióra. Dziękujemy za nadesłanie prac i udział w konkursie.

Grafika: The Mother Mag

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak ciekawie urządzić pokój dla nastolatka?

Aranżacja pokoju dla nastolatka to nie lada wyzwanie. Przystępując do tego zadania, należy przede wszystkim pamiętać, że to prywatna przestrzeń dziecka, więc musi się ono dobrze w niej czuć. Dlatego warto wspólnie podejmować decyzje dotyczące zakupu mebli lub dekoracji.
  • Zofia Kowalska - 29/06/2020
pokój nastolatka

Podstawowe zasady aranżacji pokoju młodzieżowego

Do pokoju młodzieżowego dorośli mają ograniczony wstęp, dlatego ograniczone powinny być także ich decyzje dotyczące aranżacji tej przestrzeni. Dobrze, aby nastolatek miał szansę wypowiedzenia się, jakie rozwiązania mu się podobają, a jakie nie. Warto zapytać dziecko, o jakim pokoju marzy.

Wnętrze powinno oddawać charakter młodego człowieka, nawiązywać do jego zainteresowań i pasji, stanowić połączenie stylu i charyzmy. Ważnym elementem dekoracyjnym mogą się okazać plakaty, które są dostępne np. na stronie https://pixers.pl/plakaty. Głos nastolatka powinien być słyszany przede wszystkim podczas szukania inspiracji na aranżację pokoju. Nie chodzi tylko o dobór dodatków, lecz także o wybór ogólnej stylistyki, którą kierować się będziesz przy urządzaniu przestrzeni.

Jaka kolorystyka powinna panować w pokoju nastolatka?

Pokój nastolatka ma być wyrazem jego osobowości, dlatego powinien zostać pomalowany zgodnie z jego preferencjami. Warto jednak nie podporządkowywać się decyzjom dziecka bezwarunkowo. Trzeba wziąć pod uwagę warunki panujące we wnętrzu, wielkość pokoju, oświetlenie, rodzaj mebli i dodatków, które mają się w nim znaleźć.

Licz się z tym, że jeśli postawicie na intensywny kolor ścian, może on przytłumić całą przestrzeń, dlatego lepszym rozwiązaniem jest pomalowanie na czarno/fioletowo/granatowo jedynie wybranej ściany, np. tej, przy której stoi biurko. To pewien kompromis między oczekiwaniami dziecka a praktycznymi funkcjami pokoju, który jest przeznaczony przede wszystkim do nauki i wypoczynku.

Jakie meble kupić nastolatkowi?

Meble do pokoju nastolatka powinny być przede wszystkim funkcjonalne. Przed zakupem należy sprawdzić, jak zostały wykonane i z jakiej jakości materiałów. Warto brać pod uwagę praktyczne i ustawne bryły. Dobrym rozwiązaniem są także meble mobilne.

Meble należy kupować również z uwzględnieniem konieczności wydzielenia kilku stref w pokoju: do nauki, relaksu, snu i odpoczynku. Miejsce do nauki musi być wyznaczone przy oknie, a do wygodnego biurka koniecznie należy dokupić dobrej klasy lampkę biurową. Przy samym biurku powinien znaleźć się regał na książki, ewentualnie mniejsza szafka na podręczniki i inne przybory szkolne.

Trzeba też pomyśleć o zakupie dobrej jakości krzesła. Łóżko z kolei musi być odpowiednich rozmiarów, wyposażone w materac dopasowany do potrzeb dziecka. Niezbędna jest także szafa, która pomieści wszystkie ubrania dziecka oraz potrzebne mu do codziennej aktywności akcesoria. Dopiero po zakupie tych wszystkich podstawowych elementów można pomyśleć o dodatkach – ich wybór warto zostawić nastolatkowi.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail