Czego szukasz

Przestaję wierzyć, że kiedyś „wyjdę do ludzi”…

Czy po 8 latach przerwy można odnaleźć pracę z pasją? Po studiach karierą Ewy kierował przypadek, a potem Ewa urodziła dziecko i swój czas całkowicie poświęciła rodzinie. Jak odnaleźć w sobie odwagę, by wrócić do pracy? Ale takiej, która da dużo satysfakcji? Jak sprawić, by robić, to co się kocha i uwierzyć wreszcie we własne możliwości?

  • Listy do Redakcji - 22/08/2016

Ewa napisała do nas taki list:

Wczoraj przez przypadek natknęłam się na stronę Mamopracuj.pl i przeczytałam wywiad z Anną Pietras i Jakubem Derdą „Jak zostać programistką”?

Programowanie to moja pasja

Odkąd skończyłam studia techniczne w 2004 roku, właściwie nie pracowałam – poza krótkimi epizodami rok, pół roku, kilka miesięcy na umowach śmieciowych w kraju lub za granicą i kompletnie nie w zawodzie. Na studiach lubiłam programowanie i tylko programowanie, reszta mnie nie interesowała. Ale to były jeszcze takie czasy kiedy komputer był raczej rzadkością. Sama swojego doczekałam się dopiero na 3 roku:-).

Nic się nie udaje…

Po studiach szukałam pracy jako programistka, ale znałam tylko język C  i na rozmowach nie szło mi za dobrze. Wiedziałam, że umiem napisać prawie każdy program, ale zawsze było coś czego na rozmowie nie umiałam, nie wiedziałam… itd. Strasznie mnie to zdołowało.  Nie umiałam improwizować, nie umiałam udawać, że coś umiem jak nie umiałam, a każdy oczekiwał czegoś innego.

Na tle moich kolegów z grupy nigdy nie byłam gorsza ale faceci są inni. Nigdy nie biorą do siebie tak mocno porażek. Po roku bezskutecznych poszukiwań nie miałam już sił na dalsze szukanie pracy. Wyjechałam do Anglii na przysłowiowy zmywak, wróciłam, popracowałam trochę jako asystent w kadrach trochę z przypadku, potem wyszłam za mąż i urodziłam swoje pierwsze dziecię. To było 8 lat temu. Od tamtej pory nie pracuję. Nie mam odwagi właściwie na nic – nawet żeby wysłać CV komukolwiek. Chciałabym wrócić do programowania – tym bardziej że czasami coś nawet napiszę. Nauczyłam się sama trochę  HTMLa, CSS, SQLa. Opanowałam środowisko Visual Studio, LINQ, troszeczkę C#, ASP.MVC .

Gorzka lekcja

Te kilka lat „kurowania domowego” nauczyły mnie niesamowitej pokory. Może to wszystko po to było potrzebne, żebym nie śmiała nigdy więcej oceniać żadnego innego człowieka –  żebym wiedziała, że życie nie zawsze wygląda tak jak sobie zaplanujemy.

Jak odmienić swój los?

Najbardziej chciałabym pójść na kurs, żeby wpaść w taki ciąg nauki ale kiedy przeglądam oferty różnych szkół w internecie to te kursy są niesamowicie drogie (od 6 do 9 tys. zł). To jest cena poza moim zasięgiem. Interesuje mnie C#. Chciałabym mieć – może ktoś zna ??  taki skrypt z zadaniami z rozwiązaniami, ale żeby to nie były takie najbardziej podstawowe rzeczy, bo to ciągle pamiętam. Fajne są czasem takie zadania z kolokwiów jak jakiś student albo wykładowca opublikuje, bo można po prostu poćwiczyć.  Szukałam trochę takich pozycji w księgarniach, ale nic nie znalazłam ciekawego po polsku.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja chyba mało wierzę, że mi się coś uda – a jak się mało wierzy to się odechciewa wszystkiego:) Bardzo często mam takie dni, a nawet tygodnie, kiedy kompletnie przestaję wierzyć, że kiedyś „wyjdę do ludzi”, że będę mogła jakoś normalnie żyć (w sensie po prostu pracować), bo moje poczucie własnej wartości osiągnęło poziomom Rowu Mariańskiego i mam wrażenie, że nie tylko nie nadaję się do programowania, ale już zupełnie do niczego. Bardzo chciałabym, żeby ktoś mi pomógł!

Pozdrawiam,

Ewa

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Fundacja Rodzic w Mieście

Rodzicielska dola potrafi być mocno przytłaczająca. Nieraz plany zrobienia z dzieckiem czegoś fajnego kończą się fiaskiem. Czasem można polec już na próbie łączenia pracy i macierzyństwa. Jest jednak ktoś kto może przyjść strapionym rodzicom z pomocą. Czy znacie już Fundację Rodzic w Mieście? Jeśli nie, przekonajcie się w co na co dzień angażuje się pięć warszawskich mam i jak to zmienia rodzicielską rzeczywistość.
  • Listy do Redakcji - 06/02/2019
 dziewczyny z Fundacji Rodzic w Mieście

Poznajmy się!

Cześć – tu zespół Fundacji Rodzic w Mieście. Kim jesteśmy? Pięcioma warszawskimi mamami, które chcą oswajać życie w miejskiej dżungli, zmieniać czasem niełatwą rzeczywistość w łagodną i dostępną dla wszystkich, bez wykluczeń.

Czym się zajmujemy?

Działamy wolontarystycznie, właśnie po to, byś Ty, Drogi Rodzicu, czuł się pełnoprawnym i chcianym petentem/klientem/pacjentem/odbiorcą w każdej instytucji, w jakiej się znajdziesz. Byś nie czuł się intruzem lub pominiętym w miejskiej infrastrukturze. Zajmujemy się kilkoma projektami: radzimy Wam jak ułatwić podróżowanie z dziećmi, radzimy Waszym pracodawcom jak pomóc Wam łączyć karierę z rodzicielstwem, organizujemy co miesiąc bezpłatne spotkania Klubu Przedsiębiorczych Mam oraz prowadzimy i ciągle aktualizujemy stronę www.zmaluchem.pl.

Odwiedź naszą stronę

Czym jest ten ostatni projekt? To baza prawie 240 miejsc, osobiście przez nas ocenianych, w których możesz przewinąć swoje dziecko, nakarmić je, znaleźć kącik do zabawy, wziąć udział w warsztatach dla dzieci i rodziców. To źródło informacji o miejscach kultury przyjaznych rodzinom, miejscach sportu i zabawy; to zbiór restauracji, kawiarni, gdzie będziesz swobodnie czuł się ze swoimi dziećmi. Gorąco zachęcamy do regularnego odwiedzania tej strony – jest prosta i przejrzysta! Podział na dzielnice Warszawy i kategorie miejsc pozwalają błyskawicznie znaleźć miejsce, którego co weekend szuka wielu rodziców (wiemy, znamy to z autopsji 😊).

Pomożesz?

Działamy pro bono, ale oczywiście ponosimy też koszty. Jeśli chcesz – możesz wesprzeć nasze działania darowizną, zrób to tutaj.

Ada

Zdjęcie: z galerii Fundacji Rodzic w Mieście

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Helena znowu do nas napisała. Historia mamy, która wkracza do branży IT

Pamiętacie Helenę? Co jakiś czas wysyła do nas list, w którym dzieli się z nami i z Wami kolejnymi etapami swojej drogi do świata IT. Historia Heleny to dla nas kolejny namacalny dowód, że można i trzeba spełniać swoje marzenia. Jesteś ciekawa czy Helena w końcu znalazła swoje miejsce i pracę w branży IT? Przeczytaj jej list!
  • Listy do Redakcji - 31/01/2019
młoda kobieta pracuje jako tester, laptop

Po długiej przerwie wracam z listem. Ostatnim razem list był pełen pytań, wątpliwości, planów, w które momentami trudno było uwierzyć, że się spełnią. Jednak nastąpił wreszcie moment, że …

Mogę cieszyć się sukcesem

Jednak od początku. Dla przypomnienia, zaczęłam się interesować branżą IT w listopadzie 2016 roku. Uczyłam się podstaw programowania, a potem dzięki seriom webinarów poznałam zawód testera oprogramowania. Następnie odbyłam kurs oraz zdałam egzamin ISTQB, miałam praktyki zdalne, a potem urodził się synek. Zaczął się wtedy zupełnie inny okres w moim życiu. Nie zrezygnowałam z poszerzania wiedzy testerskiej mimo zmęczenia oraz momentów trudnych związanych z macierzyństwem. Wiedziałam jednak, że na szukanie pracy mam jeszcze chwilę.

W międzyczasie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce do Gdyni, aby cieszyć się nadmorskim klimatem oraz czystszym powietrzem. Powoli zatem zbliżał się czas, w którym na poważnie musiałam myśleć o szukaniu pierwszej pracy. Przewertowałam informacje o rynku trójmiejskim, poszłam na wydarzenie testerskie, poznałam nowych ludzi, którzy pracują w branży.

W czasie wakacji zaczęłam szukać pracy i poszłam na pierwszą rozmowę o pracę, która niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Kontynuowałam standardowe wysyłanie CV oraz puszczanie wici wśród ludzi, że szukam pracy jako testerka. Planowałam powrót do pracy w październiku. Miałam sporo telefonów oraz e-maili od rekruterów, ale niestety z rozmów dalej nic nie wychodziło. Brak doświadczenia był kluczową cechą, która mnie dyskwalifikowała.

Oczywiście rozumiem to, ponieważ osoba bez doświadczenia to inwestycja. Nastawiłam się na cierpliwe czekanie na swoją szansę. Jednak zaczęła się pojawiać frustracja i stres, że nic z tego nie wyjdzie.

Bardzo potrzebowałam już możliwości rozwoju, synek zaczął adaptować się w żłobku, a ja nadal jestem bezrobotna. Do końca roku dalej nic, rozmowa za rozmową w siedzibie firmy, przygotowania przez kilka dni przed rozmową, stres związany z tym czy synek da mi pojechać na rozmowę czy się pochoruje i zostanie w domu.

Niestety początek żłobka to u nas był klasyczny atak chorób, który trwa do teraz. Nowy, 2019 rok  chciałam zacząć z nadzieją, że musi się w końcu udać. Pomimo, że frustracja zaczęła wygrywać, a stres był duży, nie poddawałam się tym odczuciom i w styczniu miałam kolejne dwie rozmowy. Jedna z nich odbyła się dzięki koleżance, która mnie poleciła do swojej firmy.Ta właśnie rozmowa przyniosła długo oczekiwany rezultat.

Dostałam pierwszą pracę jako testerka oprogramowania

Dawno już nie czułam takiej radości i dumy z siebie. Momentami myślałam, że coś jest ze mną nie tak i że do tego się nie nadaję. Jednak wreszcie dostałam szansę i wykorzystam ją w 200%. Nawet jak nie będę się wysypiać, tak jak przez ostatnie 1,5 roku 🙂 Zaczynam pierwszego lutego.

Jeśli jakaś mama będzie to czytała, a szuka również pierwszej pracy w tym zawodzie to podpowiem kilka rzeczy:

  1. Klasycznie – nie poddawaj się, ale to jest podstawa wszystkiego.
  2. Pamiętaj, że konkurencja na rynku jest teraz duża, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie zniechęcać się jak nikt się nie odzywa – tak się dzieje nie tylko w branży IT.
  3. Pamiętaj, że nie każdy pracodawca zdecyduje się na współpracę z osobą niedoświadczoną. Zrób wszystko, aby na rozmowie pochwalić się czymś, co pracodawcę zachęci do zatrudnienia Ciebie.
  4. Poznawaj ludzi, nie tylko na żywo, ale też online. Wertuj grupy z ogłoszeniami, obserwuj rynek, zgłaszaj się do ludzi, którzy mogliby polecić Cię do pracy.

Dam znać jak podoba mi się praca

Trzy pierwsze miesiące będą na pewno intensywne i ważne, aby firma podjęła ze mną dłuższą współpracę. Dali mi szansę, więc muszę ją wykorzystać. Muszę pochwalić się jeszcze jedną istotną rzeczą: firma ma siedzibę po drugiej stronie ulicy :).

Pozdrawiam całą redakcję i proszę o mocne trzymanie kciuków za kolejną początkującą testerkę.

Od Redakcji: Trzymamy kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail