Czego szukasz

Jak zostać programistką? – Kobiety do kodu!

Kiedyś kobiety na traktory, dzisiaj kobiety do kodu! Ania z Jakubem prowadzą bloga „Kobiety do kodu” i zachęcają wszystkie kobiety do rozpoczęcia przygody z programowaniem. Bo niby dlaczego nie?! Ania jest najlepszym przykładem jak się przebranżowić i jak zacząć zawodowe życie od początku. Od czego zacząć? Zobacz!

  • Joanna Gotfryd - 31/07/2016
Bohaterka wywiadu, Ania, przy pracy

Aniu, razem z Jakubem prowadzicie bloga „Kobiety do kodu”. Kiedy po raz pierwszy o Was usłyszałam, to skojarzyło mi się z hasłem „kobiety na traktory”! Dlaczego namawiasz kobiety, by zaczęły programować?

I to bardzo dobre skojarzenie, bo właśnie o tym pomyślałam nazywając bloga 🙂 Pamiętam jak sama podejmowałam decyzje o przebranżowieniu się i zostaniu programistką, wtedy kilka moich znajomych powiedziało: “Wow, Ania, ja bym się nie odważyła”. I to nakręciło mnie do tego, by w jakiś sposób zachęcić  inne kobiety, by pomyślały o branży jaką jest IT. Bo czemu nie?! Tym bardziej, że jest to tak atrakcyjna branża, stwarzająca tyle różnorodnych możliwości. A sam blog i moja historia, opisana gdzieś pomiędzy kursem Javy, jak się później okazało, zachęciła dziewczyny nie tylko do zmiany branży na IT, ale ogólnie do znalezienia tego co lubią i robienia tego zawodowo.

Sama jesteś początkującą programistką, która najpierw była chemikiem. Dlaczego rzuciłaś chemię dla Javy?

To trochę dłuższa i bardziej skomplikowana historia. Wybrałam chemię, bo ten przedmiot fascynował mnie w liceum, jednak szybko okazało się, że wolę robić inne rzeczy. Zaangażowałam się w działalność organizacji studenckich, gdzie zdobyłam cenne wykształcenie, które zresztą dało mi podstawy do podjęcia pierwszych kroków zawodowych. A te związane były ze szkoleniami i marketingiem. Jednak po prostu to nie było to. Choć obie branże są dla mnie ciekawe, a przekazywanie wiedzy, czy opowiadanie historii to rzeczy, które robię nadal, ale zawodowo bardziej mnie wypalały niż rozwijały.

Pracując w małym software house właśnie na stanowisku osoby, która odpowiadała za marketing i słuchając informacje zwrotne typu: “zaskocz mnie”, “zrób to inaczej”, “nie mamy większego budżetu, bądź kreatywna”, z tęsknotą patrzyłam na programistów, którzy po prostu robili swoje. Ich praca wydawała mi się interesująca, więc zaczęłam się jej bardziej przyglądać, dopytywać i stwierdziłam, że to może być coś dla mnie.

Co mnie zachęciło? Dostrzegłam, że programowanie wymaga kreatywności, wiedzy, dociekliwości, zdrowego rozsądku, rozumienia biznesu… Pomyślałam, że to mogą być świetne puzzle dla mojego mózgu. I po prostu stwierdziłam, że spróbuję. Zmieniłam pracę, na mniej angażującą, by móc skupić się na nauce. Trochę też zaryzykowałam tak bardzo nakręcając się na zmianę branży, ale absolutnie się opłaciło – dwa lata programowania w Javie uświadomiły mi, jak wiele jeszcze chcę osiągnąć w tej dziedzinie!

Na Waszym blogu udostępniacie darmowy kurs Javy. Jak „zrobić ten kurs” i na czym polega nauka?

jakub_kobiety_do_kodu

Kuba: W odróżnieniu od innych kursów dostępnych w sieci postawiliśmy na konkretny cel – ukończyć samodzielnie aplikację z użyciem najpopularniejszych technologii, niekoniecznie poznając całą teorię dookoła od razu. Inspiracją do kursu były instrukcje i zadania, które początkowo przygotowywałem Ani, pomagając jej zostać programistką, z czasem pisanie lekcji stało się dla niej formą nauki.

W każdej lekcji omawiamy jedno zagadnienie np. przechowywanie informacji w bazie danych czy weryfikacja danych wprowadzonych przez użytkownika. Lekcje zawierają też zadanie oraz jego rozwiązanie. Realizując zadania krok po kroku budujemy własną aplikację – od najbardziej podstawowej wersji po kompletną aplikację webową.

Ania: Do części zadań przygotowaliśmy już rozwiązania, a pod każdą lekcją staramy się podpowiadać i rozwiązywać nieścisłości, dopowiadać, jeśli jest to potrzebne. Jeśli chodzi o samą naukę, to osoba początkująca, przede wszystkim musi się nauczyć szukać rozwiązań na swoje problemy. Początkowo będzie to pytanie: “dlaczego, mój kod się nie kompiluje?”( tu akurat bardzo pomaga środowisko, w którym pisze się kod, bo podpowiada i zaznacza błędy oraz braki), potem: “jak mam to zrobić” i w końcu “dlaczego mi nie działa”.

Szukanie rozwiązań problemów to tak naprawdę chleb powszedni każdego programisty, więc warto od samego początku próbować robić to samodzielnie. Natomiast nie ma się czego bać, bo w sieci jest wiele miejsc, gdzie takie problemy są rozwiązywane.

Czy ten kurs wystarczy, żeby zacząć profesjonalnie programować i np. dostać pracę w firmie IT?

Ania: I tak, i nie 🙂 W naszym kursie skupiamy się na praktyce, więc oprócz zadań odsyłamy do dokumentacji, materiałów dodatkowych, które również warto przeczytać, by lepiej zrozumieć przedstawione zagadnienia.

Dodatkowo stworzyliśmy serię #niezbędnikJuniora, która uzupełnia nasz kurs o wiedzę, jakiej oczekuje się od początkującego programisty Javy, często też tę bardziej teoretyczną.

Te trzy źródła w zupełności powinny wystarczyć by przygotować się do rozmów i zostać przyjętym do swojej pierwszej pracy w IT na stanowisko Junior Java Developer lub na staż/praktykę. Mnie jak najbardziej się to udało, a nie miałam jakiś innych magicznych i dodatkowych materiałów. To, co mogę polecić, to właśnie stworzenie na podstawie naszego kursu własnej aplikacji, tak by móc się nią pochwalić w swoim portfolio przed pracodawcą.

Kuba: Coraz więcej firm dostrzega, że programowania można nauczyć i ważniejsze jest podejście i zaangażowanie (oraz oczywiście podstawowa wiedza). Opanowanie podstaw kursu i doczytanie wspomnianych w nim materiałów powinno wystarczyć, żeby przekonać pracodawcę o swoich możliwościach, a także aby poradzić sobie samodzielnie z codziennymi zadaniami.

Co do materiałów w kursie, często dostajemy komentarze od osób z kilkuletnim doświadczeniem w branży, że uzupełniliśmy jego wiedzę o jakiś aspekt lub wyjaśniliśmy coś, czego nie rozumiał. Dzięki temu mamy potwierdzenie, że są to informacje praktyczne i przydatne na co dzień, że jest to bardzo wąski wycinek najważniejszej wiedzy.

Podoba mi się Wasz dział Praca w IT i mnóstwo praktycznych porad oraz wywiady z kobietami programistkami…

Ania: Staramy się, by na blogu pojawiały się nie tylko techniczne teksty, ale też te związane ogólnie z branżą, szukaniem pracy, wszystkim, co może się przydać przy przebranżowieniu. Wiemy, że nie każdy ma wśród znajomych ludzi pracujących w branży, stąd chcemy umożliwić takim osobom jej poznanie.

Fajnie, że na blogu zebraliśmy zarówno moje doświadczenia związane z szukaniem pierwszej pracy, jak i wskazówki od Kuby, który programuje w Javie już od 9 lat, a także jak sama wspomniałaś, historie innych programistów, czy osób z IT. A wszystko po to, by pokazać jak wiele możliwości ono daje.

Kuba: Bazujemy także na swoich doświadczeniach. Ania mogłaby chyba napisać książkę pt. „Co chciałaby wiedzieć osoba zaczynająca karierę w IT, a nie znajdzie tego w sieci” 😉 Ogólnie branża IT nadal jest owiana pewną mgiełką tajemniczości w świadomości wielu osób – ot, osoba przed ekranem wpisująca „zaklęcia” przez pół dnia. Chcemy trochę tę świadomość odczarować i pokazać, że nie jest to tylko pisanie kodu. To przede wszystkim świetna rozrywka, mnóstwo okazji do rozwiązywania problemów i usprawniania firm czy procesów oraz przede wszystkim coś, w czym potencjalnie może się odnaleźć każdy, niezależnie od wykształcenia czy dotychczasowych doświadczeń z programowaniem.

Prowadzimy aktualnie akcję #Mamo Pracuj w IT. Jakie rady dalibyście mamie, która po kilku latach spędzonych z dziećmi w domu, chciałaby spróbować, ale nie wie, czy sobie poradzi w tym technologicznym świecie?

Ania:

  1. Spróbuj! W sieci znajdziesz naprawdę wiele fajnych kursów, które pokażą Ci podstawy programowania. Ja właśnie dzięki takiemu dziesięciogodzinnemu kursowi Pythona, zdecydowałam się, że chcę się tym zająć na poważnie.
  2. Określ – po co tak właściwie jest Ci to programowanie? Jasny cel jak np. zmiana branży, własna strona www, aplikacja, na którą miałaś zawsze pomysł, pomoże Ci to w zaplanowaniu nauki i ułatwi zdobywanie codziennej motywacji.
  3. Wybierz swoją ścieżkę – czy chcesz bardziej tworzyć “wnętrze aplikacji”(backend) czy to jak ona wygląda (frontend), a może obie te rzeczy?
  4. Wybierz język, którego chcesz się nauczyć. Jak? Np. sprawdzając, czy wśród znajomych nie ma programisty, który mógłby Ci pomóc albo np. czy w Twoim mieście nie odbywają się kursy/spotkania dla początkujących programistów.
  5. Poszukaj społeczności w swoim mieście np. Geek Girls Carrots albo Women in Technology, może tam ktoś poleci Ci coś sprawdzonego, co Ci się spodoba. Jeśli nie, wyszukaj w Google kilku kursów i sprawdź który Ci odpowiada najbardziej. Ja ze swojej strony na pewno mogę polecić książki z serii Head First (po polsku: Rusz Głową), które w przystępny sposób, na przykładach z życia codziennego, tłumaczą programowanie.

Kuba: W większych miastach są także organizowane szkolenia np. dofinansowane z funduszy UE lub współfinansowane przez firmy działające na rynku lokalnym. To może być dobra okazja, żeby spróbować ‘co to jest’ i zadecydować, czy nam się to podoba czy nie.

Niewyczerpanym źródłem informacji i pomocy (także dla osób stawiających pierwsze kroki) jest internet i społeczności takie jak stackoverflow.com, javaranch.net i podobne – w tym wypadku konieczna jest jednak względnie dobra znajomość języka angielskiego.

To, co odróżnia branżę IT od innych, jest otwartość i chęć pomagania przez osoby z większym doświadczeniem – wiele doświadczonych osób poświęca swój wolny czas na dzielenie się wiedzą i wspieranie mniej biegłych osób tylko i wyłącznie dla przyjemności płynącej ze wspierania innych.

Większe firmy organizują także programy mentoringowe – np. Learn IT, Girl!  organizowane przy współudziale Google.

Jeśli nie programowanie, to gdzie jeszcze widzicie kobiety w branży IT? W jakich działach, na jakich stanowiskach?

Kuba: Branża IT to zdecydowanie nie tylko programowanie, choć faktycznie tak najczęściej się ją postrzega. W tym, co nazywamy IT mieści się bardzo wiele stanowisk, które wymagają przeróżnych kompetencji – od bardzo miękkich, jak np. Project Managerowie i Trenerzy Scrum, poprzez stanowiska na pograniczu biznesu i technologii jak analityk czy projektant, po bardzo techniczne, jak programista czy tester automatyczny.

Każdy znajdzie coś dla siebie i na każdym stanowisku kobiety pracują i osiągają sukcesy. Branża IT jest obecnie w rozkwicie, co także ułatwia ewentualną zmianę ścieżki rozwoju, także wewnątrz tej samej firmy. Dla osób całkowicie nie mających wcześniej styczności z branżą IT dobrym wstępem może być stanowisko testera manualnego – nie wymaga ono umiejętności programowania, a jednocześnie pozwala zobaczyć jak od środka wygląda praca w branży.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Pietras i Jakub Derda prowadzą wspólnie bloga Kobiety do kodu

Zdjęcia: własność Ani i Kuby

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

5 wskazówek dla początkujących w branży IT – wywiad z Sylwią Błach

Jak teorię zamienić na praktykę? Jak zacząć pisać kod? Jak reagować na szklany sufit w branży IT i jak nie dać się wypaleniu zawodowemu. Na Wasze pytania odpowiedziała Sylwia Błach, programistka, mentorka, która od wielu lat pracuje w branży IT.
  • Joanna Gotfryd - 24/09/2020

„O co zapytałybyście programistkę, mentorkę, która od wielu lat działa w branży IT?” – takie pytanie jakiś czas temu zadałam Wam na grupie #Mamo pracuj w IT. Wasze pytania pokazałam Sylwii Błach, która podzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zapraszam do lektury!

1. Jak zrozumieć programowanie i zacząć pisać programy?

Pytanie od: Ekateriny

Nie widzę innej drogi niż: próbować. Programowania nie da się nauczyć w teorii. Na żadnym etapie zdobywania wiedzy nie będziesz miała poczucia, że umiesz wszystko. Programowanie to ciągły rozwój, nieustanna nauka. Ja z moim wieloletnim doświadczeniem też co chwilę zderzam się ze ścianą.

Wiesz jaka jest różnica pomiędzy programistą początkującym, a doświadczonym? Ten drugi wie jak googlać. I nie boi się pytać ludzi wokół, gdy na czymś utknie.

Pamiętam jak kiedyś w pracy straciłam naprawdę dużo czasu nie mogąc rozwiązać jednego problemu. W końcu, przerażona i skołowana, poszłam do bardziej doświadczonego kolegi. Czułam się jak idiotka, przekonana, że on to wie. I co się okazało? Nie wiedział. Nie bał się tego mi powiedzieć, ale razem ze mną zaczął szukać rozwiązania w Internecie i okazało się, że to nie ja popełniam błąd, ale w programie, z którego korzystamy, jest błąd.

Dlatego nie umiem Ci powiedzieć w jaki sposób masz to zrozumieć, bo każdy z nas inaczej postrzega świat, inaczej się uczy. Każdemu co innego pomoże: ja na przykład najlepiej uczę się z tutoriali wideo, a znam ludzi, którzy najlepiej przyswajają wiedzę czytając dokumentację. Ja lubię uczyć się na bazie przykładów i próbować je przerabiać. Inni wolą samemu stworzyć przykład i zastanawiać się dlaczego nie działa.

W programowaniu to w ogóle jest bardzo specyficzne: rzeczy ciągle nie działają. Jeśli pogodzisz się z tą myślą – będzie łatwiej zacząć. Ale musisz zacząć programować, nawet drobiazgi.

Sama wielokrotnie w życiu łapałam się na pułapkę “najpierw się nauczę, przeczytam, a potem zacznę pisać kod”. To tak nie działa – programista nie tylko musi zrozumieć język i algorytmy, ale też trenować oko do wyłapywania detali. Tu literówka, tu nie ta funkcja, tu uciekła jakaś linijka… To wszystko jest codziennością każdego z nas.

Pamiętam jak na studiach pisałam pierwszy projekt na zaliczenie. Spędziłam ponad miesiąc na wymyśleniu aplikacji, którą teraz bym napisała w maksymalnie pół godziny. Ale satysfakcja była niesamowita.

Myślę też, że warto zastosować proste sztuczki dotyczące zarządzania uczeniem się. Wyznaczyć stałe godziny w ciągu dnia, ustalić, że będziemy programować codziennie minimum pół godziny. Zagadać do kogoś ze znajomych, by nas rozliczał z postępów. Znaleźć mentora, który poprowadzi nas przez ten proces… I tak dalej. Powodzenia!

Przeczytaj także: Kobiety w IT w 2020 roku. Dlaczego warto wybrać ten kierunek rozwoju?

Kursy

2. Co robić, żeby nie czuć wypalenia zawodowego? Jak pracujesz nad tym, żeby zachować work-life balance?

Pytanie od: Kasi

Moim zdaniem to bardzo trudne w tej branży, zwłaszcza na początku kariery. Wszystko jest taaaakie fascynujące, wszystkiego chce się spróbować. Zdarzało mi się pracować tygodniami po kilkanaście godzin dziennie. To nie było zdrowe ani mądre.

Jestem typem, który szybko się wypala, ale na szczęście jest to też u mnie krótkotrwały stan. Najgorzej, gdy zaczynam się nudzić – to znak, że trzeba uciekać i szukać nowego projektu. Nikt mnie nie rozlicza z godzin, a z wykonanej pracy. Ufają mi. To fajne, ale też to prowokuje zachowania destrukcyjne.

Łatwo wpaść w pułapkę myślenia: „zrobiłam dziś za mało, jeszcze tylko godzinka…”. Dlatego ja pilnuję godzin pracy i godzin nauki. Jeśli czegoś nie skończyłam – widocznie potrzebuję na to więcej czasu i skończę jutro.

Czas dla bliskich i dla moich pasji jest moim priorytetem, ale wiele lat minęło nim to zrozumiałam. Owszem, czasami pracuję po godzinach, cisnę w weekend albo zarywam nockę – to w tej branży się zdarza. I jeśli raz na jakiś czas to nie ma problemu. Ale jeśli zaczynam czuć, że z powodu pracy zawalam inne, ważne rzeczy, to znak, że pora odpuścić.

Dla mnie też ważna jest częsta zmiana kontekstu. Muszę mieć pasję – w moim przypadku pisarstwo i blogowanie – które wciągają mnie równie mocno, co programowanie. Wtedy mózg mi odpoczywa, a ja chcąc mieć czas na wszystko co lubię, zarządzam nim mądrzej.

A z prostych, konkretnych sposobów? Polecam narysować koło symbolizujące dwadzieścia cztery godziny i rozpisać nasz dzień. Osiem godzin na spanie, dwie na gotowanie i jedzenie, osiem na pracę… Można zrobić koło dla każdego dnia w tygodniu. I spojrzeć na taki swój plan trzeźwym okiem. Rozrysowanie daje nową perspektywę, która pomaga mi przypomnieć sobie co jest dla mnie ważne, gdy miewam chwile kryzysu.

I pamiętaj: urlop to świętość. Nie rezygnuj z niego. A jeśli w firmie jest kultura „crunchowania” – to osobiście bym uciekała.

Sylwia Błach

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT. Od czego zacząć i o co zadbać, aby to było możliwe?

3. Gdybyś miała zacząć w obecnym czasie pracę w branży IT, to jakie wprowadziłabyś zmiany? O ile takie się znajdą.

Pytanie od: Natalii

Na pewno byłabym odważniejsza. Ja zawsze byłam dość odważna i przebojowa, ale widzę trochę sytuacji, które mogłabym lepiej wykorzystać. Na przykład jedna firma oszukała mnie na kilka tysięcy nie wypłacając pensji. Tym razem zgłosiłabym to na policję.

Uczyłabym się więcej, bardziej skupiając na jednym języku. Uważam, że jestem teraz dobrą programistką, ale dużo czasu mi to zajęło. Mogłabym się bardziej przyłożyć, choć z drugiej strony nie wiem czy to nie jest tak, że zawsze mi się wydaje, że mogłabym „jeszcze bardziej”. Szybciej zaczęłabym budowę sieci kontaktów.

Kiedyś sądziłam, że można być samotną wyspą na oceanie. Teraz widzę jak ważne są kontakty: ktoś kto wspiera, ktoś kto pomoże w kodzie. Ale też po prostu: podpowie gdzie warto uderzać, gdzie się doszkalać. Nie twierdzę, że pracę dostaje się przez znajomości, ale niejednokrotnie widziałam, że bycie przez kogoś poleconym pomagało w karierze.

Ja jestem po studiach informatycznych i ich nie żałuję, bo bardzo chciałam mieć ukończone studia. Podoba mi się bycie magistrem inżynierem, studia dały mi świetny przegląd możliwości. Pozwoliły spróbować różnych rzeczy po trochu. Ale jednocześnie gdybym teraz, mając 29 lat chciała wejść do branży, to na pewno postawiłabym na kursy i bootcampy zamiast na studia.

Przeczytaj także: Czy bez technicznych umiejętności nadaję się do IT? Tak, to jest możliwe!

4. Jak przenieść wiedzę teoretyczną i praktyczną zdobytą na kursach na realną aplikację?

Pytanie od: Edyty

Istnieje tylko jeden sposób: programować, programować, programować. Istnieje wiele możliwości, wszystko zależy od Twojego charakteru. W Internecie bez problemu znajdziesz przykładowe tematy projektów, którymi możesz się zająć – pomysły na aplikacje, od “klasyków” w stylu kalkulatora, gier typu szachy czy Sokoban, aż po bardziej zaawansowane projekty. Jeśli potrzebujesz takiej inspiracji na start – jak najbardziej korzystaj!

Z drugiej strony wiele osób podkreśla, że najlepiej jest robić projekt, który Tobie się przyda i o którym Ty marzysz. Aplikację na telefon ułatwiającą Ci życie czy projekt strony www, którego brakuje Ci w sieci. Znowu: możliwości jest wiele, musisz tylko uruchomić kreatywność.

A jak to było ze mną? Jak przenosiłam wiedzę teoretyczną i praktyczną zdobytą na studiach? Lub wręcz jak zdobywałam wiedzę, której jeszcze nie miałam, ale bardzo chciałam posiąść?

Nie jestem typem, który lubi się uczyć bez motywacji. Więcej! Na mnie zawsze najlepiej działa presja czasu – bez niej robię się leniwa. Dlatego zawsze, gdy chciałam się czegoś nauczyć – szukałam zlecenia lub pracy mającej z tym związek. Wiedziałam, że jeśli zobowiążę się do wykonania zadania (i w dodatku dostanę za to pieniądze) – nauczę się w “trymigi”.

Wiem, że dla wielu osób to brzmi jak prawdziwe szaleństwo, ale na mnie to po prostu działa i sprawia, że idę do przodu.

Przykład z życia?

Po studiach szukałam pracy w branży IT, a konkretniej przy tworzeniu gier. Chciałam nawiązać współpracę z jakimś fajnym, małym studiem indie developerów. Znałam podstawy silnika Unity3D – uczyłam się go specjalnie do pracy inżynierskiej. Ale nie wiedziałam nic o innym silniku: Unreal Engine.

Mimo to znalazłam pracę właśnie w tej technologii. Trafiłam na młodą firmę i dostałam tydzień: jeśli napiszę prostą grę, to mnie biorą. Udało się. Pracowałam tam kilka miesięcy i choć ostatecznie zostałam wymieniona na kogoś bardziej doświadczonego, to wiedzy, którą tam zdobyłam nikt mi nie odbierze.

Dlatego wybierz technikę jaka Ci najbardziej pasuje: skacz na głęboką wodę albo rób małe kroki. Ale rób je i programuj! Bez tego ani rusz.

Przeczytaj artykuł Sylwii: Dziewczyno, do kodu!

5. Jak radzić sobie ze szklanym sufitem w tej branży? Pracuję w IT i zauważyłam to zjawisko, co prawda nie w pracy, ale na grupach programistycznych okupowanych przez panów.

Pytanie od: Ludmiły

Niestety, ale nie wiem. Z dwóch powodów: po pierwsze nie ma jednego stałego sposobu na radzenie sobie ze szklanym sufitem, bo gdyby był, to problem by nie istniał. I po drugie: ja się jeszcze z nim nie zderzyłam. Mam doświadczenie w różnych firmach, ale zwykle w małych indie studiach. Aktualnie pracuję w jednej firmie od trzech lat i jest to moja pierwsza styczność z korporacją.

Nie zrozum mnie źle: nie neguję istnienia problemu, bo słyszałam o nim od wielu osób. Mnie jeszcze na szczęście nigdy nie dotknął.

Myślę, że jak w każdej sytuacji, gdy mniejszość walczy o swoje prawa, ważne jest uświadamianie. Owszem, można trafić na człowieka-dzbana i wtedy żadna argumentacja do niego nie dotrze. Ale ja bardzo często mam w życiu wrażenie, że nie doceniamy wartości rozmowy.

Mam kolegę programistę, właściciela firmy, biznesmena. I z nim bardzo często rozmawiałam o barierach, które spotykają kobiety. I on długo nie rozumiał problemu, powtarzając np. „Że jak kobieta nie umie negocjować, to nic dziwnego, że mniej zarabia”. Brzmi to logicznie, ALE wszystkie wiemy, że problem jest bardziej złożony.

Wiele statystyk wykazuje, że panie zarabiają mniej, nawet negocjując dobrze. I to nie tylko w branży IT. Jednak wspomniany kolega, z upływem czasu, zaczął trochę szerzej patrzeć na problem. Przesadzę mówiąc, że go „nawróciłam”, ale na pewno poszerzyłam jego horyzonty.

I dlatego uważam, że podstawa to tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć. Walczyć o swoje, bo któregoś dnia dostrzeżemy efekty.

Dziękuję Ci za odpowiedź na te pytania.

Na pytania odpowiedziała Sylwia Błach -pisarka, dziennikarka, felietonistka, blogerka. Zawodowo programistka – pracuje w technologii Unity3D, hobbystycznie tworzy strony w WordPressie. Udziela się w wydarzeniach technologicznych i pisze o technologii na swojej stronie. Prowadziła m.in. bootcampy programistyczne dla kobiet chcących się przebranżowić z firmą Future Collars czy szkolenie z podstaw HTML dla Orange Polska. W ramach Nocy Naukowców uczyła dzieci na temat wirtualnej rzeczywistości. Jej konikiem są nowinki i ciekawostki technologiczne. Aktywistka, która uwielbia występować i dzielić się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami. Często mówi o życiu z niepełnosprawnością ruchową.

Dołącz do grupy #Mamo pracuj w IT i zacznij rozwijać się w branży IT.

Na koniec podrzucamy jeszcze link do
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Program dla założycielek Startupów – II edycja

Chodzi Ci po głowie pomysł na startup technologiczny? Myślisz o założeniu własnej firmy, ale czujesz, że brakuje Ci odpowiednich kompetencji? Tej jesieni rozpocznie się II edycja akademii startupowej dla dziewczyn, których pasją są nowe technologie i nauka - Shesnnovation Academy! Sprawdź szczegóły!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 17/09/2020
shesnnovaton academy

Czy wiesz, że..

Według raportu z 2018 roku przygotowanego przez Startup Poland jedynie w 26 % polskich start-upów kobieta występuje wśród założycieli. Zanotowano również nieznaczny spadek aktywności kobiet w tym obszarze. Niemniej kobiety coraz częściej stawiają na samorozwój i podejmowanie ryzyka. Motorem do działań niewątpliwie są inne kobiety, które poprzez swój talent i determinację stały się wzorami do naśladowania, jak również wspierający ten proces mężczyźni. My chcemy by coraz więcej kobiet otrzymało odpowiednie narzędzia i kompetencje by osiągnąć sukces zawodowy i spełniać marzenia. Dlatego powstał program dla założycielek Startupów.

Shesnnovation Academy

To unikatowy program skierowany do przedsiębiorczych studentek, doktorantek i absolwentek kierunków technicznych i ścisłych (szczególnie, ale nie tylko), gdzie pasja do technologii spotyka się z biznesowym „know-how”. To pierwszy i jedyny taki program w Polsce. To cykl szkoleń i warsztatów, spotkań z mentorami i ekspertami, którego efektem będzie stworzenie kobiecych startupów w obszarze STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics). 

Co w programie?

  • cykl kilkunastu szkoleń z umiejętności biznesowych i miękkich;
  • udział w 6-miesięcznym programie mentoringowym z najlepszymi ekspertami w dziedzinie (praca z Mentorem 1:1) i dopracowywanie pomysłu;
  • indywidualne konsultacje z wybitnymi Ekspertami;
  • wsparcie organizacyjne w zakładaniu firmy;
  • Konkurs – na najlepszy startup technologiczny;
  • mnóstwo networkingu, kontaktów i niezapomnianych przyjaźni!

Kim są Mentorzy?

To wybitni przedstawiciele świata biznesu i nauki. Są wśród nich menedżerki najwyższego szczebla w globalnych firmach (m.in. Dominika Bettman, CEO w Siemens Polska; Bożena Leśniewska, CEO w Orange Polska); założycielki i założyciele startupów, które odniosły sukces na rynku (m.in. Agnieszka Maciejowska, założycielka Evenea; Stefan Batory, CEO Booksy, b. CEO iTAXI; Filip Granek, CEO XTPL) oraz przedsiębiorcze naukowczynie (m.in. Joanna Kinasiewicz, Research&Innovation Specialist w Neuro Device Group S.A.). 

Shesnnovation Academy daje możliwość:

  • nabycia umiejętności biznesowych i miękkich niezbędnych do rozpoczęcia działalności gospodarczej podczas serii dedykowanych szkoleń,
  • współpracy ze wspaniałymi mentorkami i mentorami, którzy osiągnęli spektakularne sukcesy biznesowe,  chcą dzielić się swoją wiedzą i wspierać Was w realizowaniu Waszych marzeń, 
  • konsultacji swoich pomysłów z wybitnymi ekspertami w obszarze startupów i nowych technologii,
  • uzyskania dostępu do odpowiedniego finansowania poprzez rozmowy z inwestorami, funduszami VC czy akceleratorami,
  • wzięcia udziału w Konkursie na najlepszy startup technologiczny,
  • nawiązania trwałych relacji i poszerzenia bazy kontaktów
  • i wiele innych 🙂

Dowiedz się więcej o Programie, APLIKUJ i dołącz do grona innowatorek Shesnnovation Academy!

Zgłoszenia do Programu na: www.shesnnovation.pl 

Grafika: organizatora programu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail