Czego szukasz

Jak wypromować sklep internetowy?

Wszystkie raporty e-commerce w Polsce pokazują bardzo dynamiczny wzrost sprzedaży internetowej. Branża ta rozwija się na tyle szybko, że nie może pozostać niezauważona. Doprowadza to do regularnego powstawania nowych sklepów. Obecnie specjaliści z branży szacują, że liczba aktywnych sklepów internetowych w Polsce oscyluje w granicach 12 – 15 tys. Co w takiej sytuacji każdy z tych właścicieli powinien zrobić, by zostać zauważonym?

  • Piotr Urbaniak - 02/04/2014

Jak się wyróżnić?

Niestety, najprostsza odpowiedź na to pytanie jest często nierealna – mieć coś, czego nie ma konkurencja. Być pierwszym w czymkolwiek, np. w posiadaniu danego produktu czy linii produktów producenta. Jednak tak jak napisałem – często jest to nierealne. Skoro w każdej branży działają dziesiątki podobnych nam sklepów, to jakim cudem w swoim asortymencie mamy przedstawić coś niepowtarzalnego? Raczej jest to niemożliwe. Trzeba zatem zastosować inne działania marketingowe by móc osiągnąć cel w postaci realizacji sprzedaży i „wbicia” się na rynek już częściowo obsadzony. 

Jeżeli po tym niezbyt optymistycznym wstępie zwątpiłaś w sens prowadzenia e-sklepu, to od razu dodam – niesłusznie. Wielka Brytania, która posiada niespełna dwa razy więcej mieszkańców od Polski, bije nas w liczbie sklepów internetowych siedmiokrotnie! Na rynku brytyjskim funkcjonuje ok. 100 tys. aktywnych firm dystrybuujących swoje produkty kanałami internetowymi. To pokazuje drzemiący w rynku e-commerce, wciąż niewykorzystany potencjał. Nadal każdy z nas ma szansę, by znaleźć na nim miejsce dla siebie. Jak to zrobić? Czym się wyróżnić? Gdzie szukać klienta? Odpowiem na te pytania poniżej.

By móc realnie myśleć o sukcesie w prowadzeniu sklepu internetowego, trzeba spełnić kilka oczywistych warunków. Atrakcyjna grafika, bogaty asortyment, konkurencyjne ceny, szeroki wachlarz form płatności i dostawy, promocje dla stałych klientów, czytelny i prosty regulamin… Wszystkie te punkty każdy właściciel e-sklepu wymieni jednym tchem. Jednak już nie każdy dodaje do nich marketing internetowy. By wytłumaczyć jego kluczową rolę w końcowym sukcesie często używam porównania do tradycyjnego handlu. Wyobraźcie sobie, że otwieracie własny butik z bardzo drogimi ubraniami renomowanych projektantów. Dbacie o każdy szczegół związany również z wystrojem wnętrza, przybraniem witryny i dobrą ceną. Super wykwalifikowani pracownicy czekają na klientów by w miłej atmosferze doradzić dobór ubrań i dodatków, ale… nikt nie przychodzi. Wybrane miejsce – nieprzyjemna brama w najniebezpieczniejszej dzielnicy Waszego miasta – zniechęca i odstrasza. Tym samym jest sklep internetowy bez promocji. Możesz mieć najpiękniejsze grafiki promujące najlepsze i najtańsze produkty, jednak jeśli nie zadbasz o dostępność i widoczność Twojego sklepu, nikt go nie odwiedzi. 

Na szczęście marketing internetowy rozwinięty jest na tyle daleko, że ma dla Ciebie wiele opcji pozyskiwania ruchu i konwertowania go na transakcje zakupowe. Angażując swój czas, budżet i chęci, jesteś w stanie przenieść się z najniebezpieczniejszej dzielnicy do centrum, by na końcu posiadać lokal w najlepszej galerii handlowej w okolicy. Kontynuując przenośnie – czym w Internecie jest ta galeria? Pierwszą dziesiątką wyników Google’a. Topowym miejscem w reklamach AdWords. Dobrze skonfigurowaną kampanią Google Zakupy. Tętniącym życiem profilem w mediach społecznościowych…

Po kolei…

Pozycjonowanie 

To najbardziej popularna usługa i – jak przyznają we wszelkich badaniach właściciele sklepów internetowych – najlepsza jakościowo. Jej dobre wykonanie zwiększa w sposób znaczący tzw. ruch organiczny, czyli darmowy ruch pochodzący z wyszukiwarek. W przypadku wielu sklepów źródło to generuje ponad 50% ruchu i sprzedaży. Usługa ta ma jednak dwa spore minusy. Po pierwsze – nie jest możliwe dokładne zaplanowanie osiągniętego efektu i umiejscowienie go w czasie, po drugie – nie da się jej dobrze wykonać samemu. Usługa ta sprofesjonalizowała się w sposób znaczący w ciągu ostatnich lat i w chwili obecnej wymagania merytoryczne i czasowe są tak duże, że tylko wyspecjalizowane agencje są w stanie dostarczyć trwały i bezpieczny rezultat. Na pewno gdy myślisz o swoim biznesie długofalowo, to warto byś pomyślała o pozycjonowaniu już dziś. Usługa ta nie da Ci efektu w tydzień, pewnie nawet i nie w miesiąc – ale w perspektywie najbliższych lat na pewno nie będziesz żałowała swojej decyzji i wydanych pieniędzy. 

Płatna promocja w Google

Ma wiele form. Od standardowej reklamy tekstowej, przez reklamy banerowe, po tzw. remarketing i Google Zakupy. Każda ma swoją charakterystykę i przydatna jest by zrealizować inny cel. Nie można uogólnić i doradzić by każdy spróbował danej formy. Na pewno jednak warto by każdy zapoznał się z nimi i przeprowadził eksperyment na własnym sklepie. Tak jak wspominałem – bez marketingu nie uda Ci się wypromować sklepu, dlatego jeśli nie masz kilkuset złotych na przetestowanie potężnej machiny marketingowej, to projekt ebiznesu może Ci się nie udać. Tu usługę na pierwszy test możesz przeprowadzić sama – poczytaj o Google AdWords i Google Zakupy, zobacz jak skonfigurować sklep pod te rozwiązania i przetestuj skuteczność. Ryzykujesz tym, że ktoś dzięki reklamom znajdzie Twój sklep, pojawi się na nim i kupi od Ciebie promowane produkty. Niczym więcej.

Media społecznościowe

„Nowy marketing” przerzucił część ciężaru z wyszukiwarek na social media. Facebook, Pinterest, Twitter, Google+, Instagram to najświeższe miejsca pozyskiwania fanów i klientów. Co ważne – w znaczącym stopniu darmowe. Wymagane są tylko trzy rzeczy – kreatywność, czas i regularność. Jeżeli jesteś w stanie wymyślić ciekawą i niepowtarzalną w skali kraju strategię komunikacji dla swojego sklepu, to już masz najcięższą rzecz za sobą. Codziennie mierzymy się z problemem jak w sposób atrakcyjny i innowacyjny przedstawić sklep działający w popularnej branży, jednak uwierzcie mi – da się! Potem pozostaje Ci już tylko sumienna i rzetelna realizacja wyznaczonej strategii, czyli codzienne komunikowanie się w wyznaczony sposób. Nie możesz tego robić rzutami, nie możesz ograniczyć się do promocji produktów, nie możesz robić tego odtwórczo – potencjalni klienci muszą dostać od Ciebie coś czego nie znajdą nigdzie indziej – atrakcyjne zdjęcia produktów, ciekawostki z branży, interesujące porady… Coś, co wyróżni Cię z tłumu! Załóż jak najszybciej profil firmowy na Facebooku i zacznij pisać, codziennie. Gdy zbierzesz pewną grupę fanów, sama zobaczysz jakim zainteresowaniem i zaangażowaniem cieszą się poszczególne wiadomości. To pozwoli Ci doszlifować strategię i metodą prób i błędów stworzyć coś unikalnego.

Zagadnień marketingowych, które wypadłoby omówić jest oczywiście więcej. Choćby reklamy RTB, czy content marketing. Jednak na przysłowiowy „pierwszy ogień” wystarczy jak uruchomisz powyższe działania. To zwiększy Twoją szansę na sukces i umożliwi optymistyczne spojrzenie na pierwsze miesiące działalności. Ważne też byś w wolnej chwili zapoznała się z takim narzędziem jak Google Analytics, które pozwoli Ci na bieżąco analizować skuteczność podejmowanych działań i wybierać te, które rzeczywiście wkładają pieniądze do Twojego portfela, a nie tylko bez końca je z niego wyciągają. 

Nie bój się eksperymentować, próbować i bawić się marketingiem

Musisz znaleźć odpowiednią drogę promocji dla swojego biznesu, by czymś wyróżnić się w tłumie. By, nawiązując do początku artykułu, szybko zamienić niebezpieczną okolicę na elegancką galerię handlową. Mnie nie pozostaje nic innego jak życzyć powodzenia i wytrwałości! A jeśli po lekturze pojawiły Ci się jakiekolwiek pytania – śmiało pisz: [email protected], chętnie pomogę.


Weź udział w bezpłatnym webinarium pt Tworzenie strategii działań marketingu internetowego już 9 kwietnia br. o godz. 19.00

Webinarium odbywa się w ramach projektu „Mamy e-sklep” >>> 

Prowadzenie: Piotr Urbaniak (Sales Manager oraz członek zarządu Traffic Trends Sp. z o.o.)

Organizatorzy:

            

Partnerzy: 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Piotr Urbaniak
Rynekpracy.pl to specjalistyczny portal wiedzy poświęcony problematyce i funkcjonowaniu rynku pracy. Portal działa od maja 2008 roku. W obszarze zainteresowań portalu znajdują się zmiany zachodzące na regionalnych i branżowych rynkach pracy.
Podyskutuj

Urodzenie dziecka lub choroba – czy wymagają zawieszenia działalności gospodarczej?

Każdy przedsiębiorca wie, że zawieszenie działalności może się wiązać z zachwianiem jego pozycji na rynku. Co robić gdy prowadzimy działalność i zachorujemy lub urodzimy dziecko? Na szczęście nie oznacza to wcale konieczności zawieszenia działalności firmy.
  • Daria Milewska - 14/09/2020
mama pochylona nad dokumentami

Aktualizacja – 14.09. 2020 r.

Zasiłek macierzyński i chorobowy

Osoby prowadzące własną działalność gospodarczą są uprawnione do otrzymywania zasiłku chorobowego (w przypadku choroby) oraz macierzyńskiego (w przypadku urodzenia dziecka lub przyjęcia dziecka na wychowanie). Oczywiście uprawnienie takie zależy od tego, czy przedsiębiorca zgłosił się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. Opłacanie akurat tej składki nie jest bowiem obowiązkowe, natomiast jest konieczne, jeżeli przedsiębiorca chce uzyskać zasiłek chorobowy albo macierzyński.

I tutaj uwaga – jeśli korzystacie z którejś z form ulgi w opłacaniu składek, zwykle oznacza to, że nie podlegacie ubezpieczeniu chorobowemu! Więcej informacji na ten temat znajdziesz w jednym z naszych artykułów.

Urlop macierzyński i zasiłek macierzyński to nie to samo

Bardzo często urlop macierzyński kojarzony jest automatycznie z zasiłkiem macierzyńskim. Jednak w przypadku mam będących przedsiębiorcami pojęcia te nie powinny być w ogóle ze sobą utożsamiane. Urlop macierzyński wynika z kodeksu pracy, który nie dotyczy osób prowadzących jednoosobowe działalności.

Natomiast zasiłek macierzyński jak najbardziej przysługuje przedsiębiorczej mamie i to przez okres 52 tygodni. Co więcej, jego otrzymywanie jest niezależne od kontynuowania czy zawieszenia działania firmy. Co to oznacza w praktyce? Otóż wcale nie musisz zawieszać swojej działalności po urodzeniu dziecka. Możesz też swobodnie wystawiać faktury. Nie ma tutaj znaczenia wysokość dochodów jakie przynosi działalność – nie ma ona żadnego wpływu na możliwość otrzymywania zasiłku macierzyńskiego oraz jego wysokość.

Dodatkowym atutem bycia przedsiębiorczą mamą jest fakt, że w okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego opłaca się jedynie składkę zdrowotną – pozostałe składki są pokrywane z budżetu państwa przez cały okres pobierania zasiłku macierzyńskiego.

Prowadzenie firmy na L4 – zasiłek chorobowy wyklucza pracę

W przypadku choroby sytuacja przedsiębiorcy wygląda inaczej. Ubezpieczony wykonujący w okresie niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia – i to nawet gdyby wykonywanie pracy było zalecane i miało się przyczynić do poprawy stanu zdrowia.

Pod pojęciem „pracy zarobkowej” należy rozumieć wszelką aktywność, która zmierza do uzyskania zarobku, nawet gdyby miała ona polegać na czynnościach nieobciążających przedsiębiorcę w istotny sposób. A więc samo napisanie pisma lub uszycie poduszki, jeśli ma związek z prowadzoną działalnością, zostanie potraktowane jak praca zarobkowa.

Choroba nie powoduje automatycznie konieczności zawieszenia działalności. Jednakże skoro nie ma możliwości jej faktycznego wykonywania, a niezdolność do pracy trwa przez jakiś czas, większość przedsiębiorców będzie szukała oszczędności. Taka sytuacja dotyczy szczególnie osób, które nie zatrudniają pracowników, a więc nie ma im kto pomóc w prowadzeniu biznesu w czasie choroby. Należy pamiętać, że zawieszenie jest możliwe tylko w wypadku gdy przedsiębiorca nikogo nie zatrudnia lub co prawda zatrudnia pracowników, ale wszyscy przebywają na urlopach: macierzyńskim, na warunkach macierzyńskiego, wychowawczym, rodzicielskim.

Na jak długo możemy przerwać funkcjonowanie firmy? Ustawa określa tylko okres minimalny, czyli 30 dni. Działalność można też zawiesić na czas nieokreślony.

Podsumowując, ani choroba, ani tym bardziej przyjście na świat nowego członka rodziny nie wymusza na mamie zawieszenie działalności gospodarczej. Jednak może się to okazać nieuniknione w razie dłuższej niezdolności do pracy, ze względu na problemy techniczne w prowadzeniu własnego biznesu.

Przeczytaj także: L4 w ciąży – wszystko co powinnaś wiedzieć

Wersja artykułu z 22.01.2013r.

Pytanie od Czytelniczki

Prowadzę jednoosobową działalność o charakterze produkcyjnym. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim. Czy w czasie urlopu mogę kupować potrzebne do pracy materiały na fakturę? Czy wolno mi sprzedawać moje produkty? Co w sytuacji gdybym pobierała zasiłek chorobowy? Beata

Odpowiedź prawnika:

Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, obejmują m. in. zasiłek macierzyński i zasiłek chorobowy.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą jeśli są ubezpieczone mają prawo do zasiłku macierzyńskiego. Zasiłek macierzyński przysługuje bowiem osobie ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego, albo w okresie urlopu wychowawczego urodziła dziecko (lub przyjęła dziecko na wychowanie). Jeśli więc prowadzi Pani działalność gospodarczą, a nie jest Pani zatrudniona w innym miejscu, nie ma Pani prawa do urlopu macierzyńskiego, a jedynie do zasiłku macierzyńskiego.

W doktrynie przedmiotu ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym prawa do zasiłku macierzyńskiego nie traci się w przypadku podjęcia nowego zatrudnienia w okresie urlopu macierzyńskiego. Niewykluczone jest więc także kontynuowanie działalności gospodarczej przez osobę pobierającą zasiłek macierzyński będącą przedsiębiorcą. Pogląd wynika z regulacji ustawowej zasiłku macierzyńskiego nie odsyłającej do przepisów dotyczących utraty prawa do zasiłku chorobowego.

Odmiennie bowiem wygląda sytuacja w przypadku pobierania zasiłku chorobowego.

Zasiłek chorobowy przysługuje ubezpieczonemu, który stał się niezdolny do pracy z powodu choroby w czasie trwania ubezpieczenia chorobowego. Ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

Praca zarobkowa wykonywana w okresie zwolnienia lekarskiego powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, chociażby wykonywanie pracy było zalecane i przyczyniło się do poprawy stanu zdrowia. W okresie korzystania ze zwolnienia lekarskiego pracownik może wprawdzie wykonywać pewne prace niepowodujące utraty prawa do zasiłku chorobowego, pod warunkiem jednak, że nie mają one charakteru zarobkowego.
Jest tu mowa o pracy w potocznym tego słowa znaczeniu, w tym także wykonywanie i prowadzenie własnej działalności gospodarczej, samozatrudnienie.

Wykonywanie przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą w trakcie pozostawania na zwolnieniu lekarskim czynności związanych z tą działalnością stanowi wykorzystywanie przez nią zwolnienia od pracy w sposób niezgodny z jego celem i jako takie powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego. W tym sensie pod pojęciem pracy zarobkowej należy rozumieć wszelką aktywność ludzką, która zmierza do uzyskania zarobku, nawet gdyby miała ona polegać na czynnościach nieobciążających przedsiębiorcę (i zarazem pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim) w istotny sposób. Taka interpretacja omawianej regulacji wypływa z konieczności ścisłego stosowania przepisów prawa ubezpieczeń społecznych, w którym przeważa – z uwagi na bezwzględnie obowiązujący charakter norm prawnych – formalistyczne ujęcie uprawnień ubezpieczonych.

Ponadto, świadczenia z chorobowego ubezpieczenia społecznego mają rekompensować straty w dochodach uzyskiwanych z prowadzonej działalności. Niedopuszczalne jest pobieranie tych świadczeń w razie uzyskiwania przez ubezpieczonego dotychczasowych dochodów ze względu na kontynuowanie przez niego działalności w nieumniejszonym zakresie, mimo iż wykonywanie tej działalności nie obciąża w istotny sposób organizmu.

Jeśli zatem pobiera Pani zasiłek macierzyński ma Pani możliwość podpisywania faktur i sprzedaży swoich produktów. Natomiast w przypadku pobierania zasiłku chorobowego taka możliwość jest wyłączona.

Przeczytaj także – Czy mogę pracować na urlopie rodzicielskim?

Podstawa prawna: Art. 6, 17, 31 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 9 czerwca 2009 r., II UK 403/08,  Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 11 grudnia 2009 r., I UK 145/07

Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został przygotowany w oparciu o stan faktyczny opisany w opublikowanym pytaniu. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

W pierwotnej wersji autorką tekstu była Magdalena Maziarz.

Przeczytaj także: Mama pracuje na umowie na zastępstwo

Zdjęcie: 123 rf

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Daria Milewska
Adwokat oraz mama kilkunastomiesięcznej Basi – absolutnego wulkanu energii. Prowadzi kancelarię adwokacką w Warszawie pod marką Milewska Legal. Wspiera od strony prawnej polskich i zagranicznych przedsiębiorców, a także fundacje i stowarzyszenia. Prywatnie miłośniczka podróży, zumby i języków obcych.
Podyskutuj

Prowadzę szkołę językową w Polsce, a mieszkam w Zurichu – Mamy kupują u Mam

Chcemy dziś opowiedzieć historię kolejnej wyjątkowej mamy, Iwony Braun – Nowak, która jest właścicielką szkoły językowej Eklektika – Language Means Business. Iwona wspiera działania Mamo Pracuj od kilku lat. Od dłuższego czasu namawiałyśmy ją, żeby opowiedziała nam nie tylko historię swojej firmy w ramach akcji #MamyKupująUMam, ale żeby przede wszystkim podzieliła się z nami opowieścią o inspirującej zmianie w swoim życiu i biznesie, która zdarzyła się kilka miesięcy przed pandemią.
  • Listy do Redakcji - 09/09/2020
Iwona Braun-Nowak, właścicielka Eklektiki

Iwona Braun-Nowak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Mama i przedsiębiorczyni

Nazywam się Iwona. Mam 39 lat. Jestem mamą 11- letniej Zosi i 8 – letniego Mirona oraz przedsiębiorczynią – prowadzę szkołę językową Eklektika – Language Means Business, która specjalizuje się w kursach angielskiego
z zakresu IT, Digital oraz e-commerce.

Stworzyliśmy jedyną na świecie, autorską platformę języka angielskiego English for IT & eCommerce, z której dzisiaj korzystają pracownicy naszych globalnych Klientów zarówno w Polsce, jak i za granicą. Od prawie roku mieszkam w Zurichu, gdzie przeniosłam się wraz z rodziną po tym, jak mój mąż Paweł przyjął tam propozycję pracy, w globalnej, amerykańskiej firmie IT z czterokolorowym logo. 🙂

Decyzję o wyjeździe do Szwajcarii podjęliśmy dość szybko. Nie była ona oczywiście spontaniczna, bo trudno jest mówić o spontaniczności przy dwójce dzieci uczęszczających do szkoły i własnym biznesie z główną siedzibą w Polsce, ale w zasadzie po trzech miesiącach od momentu propozycji pracy dla męża, już byliśmy spakowani.

Przyznam, że byłam w takim momencie pracy zawodowej, gdzie potrzebowałam z jednej strony odpoczynku, a z drugiej nowych wyzwań, zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Uważałam też, że to jest dobry moment na to, żeby dzieci nauczyły się nowego języka.

Przeczytaj także: Współtworzę przestrzeń, w której … Mamy kupują u Mam

Gotowi na zmianę

Wydaje mi się, że ta propozycja pracy przyszła w momencie, kiedy byliśmy na nią mentalnie gotowi, także w październiku 2019 wylądowaliśmy
na lotnisku w Zurichu.

Na początku zorganizowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy – szkołę, opiekę medyczną najbliżej domu, zajęcia dla dzieci. Chciałam też solidnie odświeżyć swój niemiecki, dlatego zapisałam się na intensywny kurs, dzieci naturalnie uczyły się niemieckiego w szkole. Na kursie poznałam koleżanki, które były w podobnej zawodowej i życiowej sytuacji do mojej, co sprawiło, ze szybko się polubiłyśmy i zaczęłyśmy wspierać.

To bardzo ważne, żeby mieć w nowym miejscu zaufane osoby, które w razie potrzeby pomogą, doradzą nawet w tak prozaicznych sprawach jak chociażby to, gdzie warto robić zakupy, a gdzie pojechać na weekend
w okolicy. Z czasem przyszedł moment na organizację życia towarzyskiego. 🙂

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Muszę przyznać, że Szwajcaria sprzyja spędzaniu czasu na łonie natury. Z miejscowości, w której mieszkamy, mamy niespełna dziesięć minut nad piękne jezioro z kąpieliskiem, a pół godziny samochodem w góry. Jeździmy na wycieczki, kiedy tylko pozwala na to pogoda. Krajobrazy zapierają dech w piersiach – są lepsze niż na reklamach czekolady Milka. 😉

Bardzo podoba mi się fakt, że szkoły dbają o aktywność fizyczną dzieci. Przez cały rok, również zimą, dzieci mogą bez ograniczeń wychodzić na przerwie na szkolne podwórko. Przy każdej szwajcarskiej szkole jest co najmniej plac zabaw czy tor przeszkód po to, żeby dzieci mogły się wybiegać. Wielokrotnie widziałam dzieci, które na przerwie odbijały piłkę od szkolnej ściany rakietą do tenisa, wspinały się po ściance czy „wisiały” na szkolnym pająku.

Dużą wagę przywiązuje się w Szwajcarii do kształtowania samodzielności dzieci. Od najmłodszych lat dzieci same mogą chodzić ze do szkoły i ze szkoły. Noszą specjalne oznaczenia (neonowe szelki), które świadczą o tym, że dziecko maszeruje samo. Trochę mi to przypomina wioskę plemienną – tych dzieci właściwie pilnuje cała okoliczna społeczność. Co ciekawe, dzieje się tak zarówno w małych miejscowościach, jak i w samym Zurichu. Zobaczyć w polskim dużym mieście sześciolatka idącego bez opieki? Niemożliwe, wręcz z tego co wiem, karalne.

Podjęłam się też dodatkowych wyzwań zawodowych w Zurychu. 🙂 W czerwcu tego roku zostałam wybrana na 2-letnią kadencję audytora finansowego w fundacji Zharity, która istnieje od 2015 r. i koncentruje swoje działania na pomocy uchodźcom (pomoc humanitarna w miejscach ogarniętych kryzysem uchodźczym), pomocy lokalnym mikrofirmom (doradztwo, consulting) przy partnerstwie z firmami międzynarodowymi, z siedzibą w Zurychu oraz wspieraniu działań związanych z ekologią, zdrowym stylem życia, zero waste.

Moja córka Zosia też już się powoli angażuje w działalność non profit co mnie bardzo cieszy. Jest pomysłodawczynią sekcji młodzieżowej Zharity Youth.

Przeczytaj także: Spełniam prezentowe marzenia moich klientów – Mamy kupują u Mam

Jak radziliśmy sobie podczas pandemii?

Nie bałam się podjąć decyzji o zostawieniu biznesu w Polsce i zdalnej pracy. Mam dobrze przeszkolony zespół, zaufane osoby, które dbają o firmę jak o swoją, chętnie angażują się w przeróżne inicjatywy, wychodzą z pomysłami dla naszych partnerów biznesowych. Podstawą dobrej organizacji pracy jest planowanie – na kluczowe spotkania przylatywałam do Polski, niektóre spotkania mogłam odbywać online. W czasie pandemii naturalnie odbywaliśmy już wyłącznie spotkania online, które przebiegały sprawnie.

Zespół jedynie wzmocnił moje poczucie, że mogę na nich liczyć w każdej, nawet tak trudnej jak lockdown sytuacji. Przestawienie się na pracę zdalną w związku z pandemią nie było dla mnie żadną przeszkodą, bo nasza szkoła od kilku lat już w ten sposób funkcjonuje w zakresie kursów języka angielskiego online. Byliśmy przygotowani zarówno jeśli chodzi o same kursy, jak i o przeszkolenie zespołu. Nasi Klienci z kolei od razu przeszli w 100% na zdalne kursy angielskiego. Są to w dużej mierze firmy związane z branżą IT, dlatego pewnie ta transformacja przebiegła sprawnie, ale muszę powiedzieć, że i mniejsze przedsiębiorstwa poradziły sobie z tym nowym trybem nauczania bardzo prężnie.

Już na samym początku kryzysu zadaliśmy Klientom pytanie jakich narzędzi do nauki i jakiego typu wsparcia językowego potrzebują. Przeprowadziliśmy ankietę, w której oprócz narzędzi służących do bieżącego wsparcia biznesu, takich jak np. webinary, pojawiły się również tematy z zakresu wellness czy redukcji stresu – to na takie rozwojowe tematy, ale też inne niż sama pandemia, kursanci chcieli rozmawiać.

W przypadku osób indywidualnych odnotowaliśmy znaczny wzrost zapytań o doradztwo z zakresu pisania CV po angielsku czy też wsparcia językowego w procesach rekrutacyjnych. Przygotowaliśmy e-poradniki, dodatkowe, otwarte kursy Angielskiego w eCommerce dla Klientów.

A jak jest dzisiaj?

Kilka miesięcy po wybuchu pandemii, pokusiliśmy się o pierwsze popandemiczne analizy biznesowe. Widzimy na przykład to, że zapisy kobiet na nasze regularne kursy Angielskiego dla IT, w podziale na kobiety
i mężczyzn, wynoszą ok. 50%, co można czytać dość optymistycznie. Oznacza to, że kształci się znacznie więcej kobiet niż mężczyzn (biorąc pod uwagę fakt, że branża IT jest raczej zdominowana przez mężczyzn).

Podczas pandemii odnotowaliśmy aż 47% wzrost zapytań o kursy online, a także 200% wzrost zamówień na kursy na naszej autorskiej platformie www.english4ecommerce.com. To zdecydowanie największy hit ostatnich miesięcy. Widać, że pracodawcy i pracownicy poszukują nowych kompetencji i w tej chwili kompetencje z dziedziny online i e-commerce stały się wręcz kluczowe.

W trakcie pandemii okazało się, jak ważne są kompetencje cyfrowe. Ze względu na naszą specjalizację IT oraz eCommerce nie mogło zabraknąć naszego wsparcia dla akcji niesienia pomocy kobietom, które chciałyby podnieść kwalifikacje i wejść do sektora IT. W tym roku wspieramy akcję #WomanUpdate prowadzoną przez Future Collars, która pomaga kobietom się przebranżowić i uzyskać kwalifikacje w dziedzinie IT! Oferujemy tam w ramach współpracy nie tylko bieżące doradztwo językowe, wszelkiego rodzaju poradniki na „nowe czasy”, ale przede wszystkim innowacyjne kursy programowania i kompetencji cyfrowych.

Z przyjemnością wspieramy też Mamo Pracuj oferując wsparcie językowe.
Wspólnie organizowaliśmy naukę języka angielskiego w Grupie #MamoPracujwIT, w ramach akcji #AGILE ENGLISH, gdzie mamy mogły uczyć się kluczowych słówek w IT. 🙂

Przeczytaj także: Stworzyłam miękką gondolę dla dzieci – Mamy kupują u Mam

Zapraszamy do śledzenia naszego profilu firmowego na Facebooku oraz LinkedIn, gdzie na bieżąco informujemy o naszych akcjach partnerskich i naszych kursach!

Zdjęcia: prywatne archiwum Iwony

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail