Czego szukasz

Powrót do pracy – jak przygotować rodzinę cz.1

Chyba każda kobieta, która niedawno urodziła dziecko, przeżywa chwile rozterki. Z jednej strony kocha swoją pociechę nad życie i chce się nią zajmować, przytulać, po prostu być przy niej. Z drugiej strony tęskni za czasami „przed ciążą”, za swobodą i samorealizacją zawodową. Mam dla Was – Drogie Mamy – ważną radę. Nie bójcie się i nie wstydźcie swoich myśli oraz potrzeb. Uświadomcie je sobie a pozwoli Wam to znaleźć właściwą dla Was i Waszej Rodziny odpowiedź na pytanie – zostać z dzieckiem czy wrócić do pracy?

  • Sabina Frysztacka - 09/12/2011

Nie ma złych wyborów. Kiedy młoda mama podejmie już świadomą decyzję, że chce wrócić do pacy zorganizowanie wszystkiego dookoła nie będzie wcale takie trudne. Istotna jest konsekwencja w działaniu, przygotowanie siebie i rodziny do nowej sytuacji, dokładne zaplanowanie dnia.

Emocje i uczucia

Przyzwyczajanie zarówno dziecka, jak i mamy, do tego, że nie spędzają ze sobą każdej chwili powinno zacząć się możliwie jak najwcześniej. Bez względu na to czy kobieta wraca do pracy, czy nie, powinna mieć codziennie czas tylko dla siebie. Dzięki temu będzie mogła się zdystansować do roli mamy oraz nabrać energii i zapału na ciekawe spędzanie czasu
z dzieckiem. Ono natomiast będzie oswajało się z sytuacją, że mama nie zawsze jest przy nim, że czasem otaczają go inni ludzie. Wpłynie to na jego samodzielność.

Taki model opieki nad dzieckiem ułatwi mamie decyzję o powrocie do pracy na cały etat. Nie dość, że będzie wiedziała komu może zaufać to również opiekujący się maluchem będą mieli poczucie, że dobrze to robią. Dotyczy to zwłaszcza taty, który nie zawsze czuje się tak pewnie w opiece nad dzieckiem jak mama. Ważne, by mężczyzna od początku uczestniczył we wszystkich czynnościach związanych z pielęgnacją, karmieniem i usypianiem dziecka. Dzięki temu będzie mógł
w każdej chwili zastąpić żonę, która, na przykład, kończy pracę godzinę później od niego.

Przyzwyczajenie się matki i dziecka o rozłąki pozwala wyeliminować, albo choćby znacznie ograniczyć, stres matki, której zachowanie, emocje, wpływają na przeżycia maluszka. Dlatego wszelkie zmiany powinny odbywać się stopniowo, ale metodycznie.

Wybór opiekuna

Kiedy termin powrotu do pracy będzie już ustalony, trzeba zastanowić się, kto będzie się opiekował dzieckiem – babcia, opiekunka, a może trafi ono do żłobka lub Akademii Malucha.  Wszystkie rozwiązania mają swoje plusy i minusy i trzeba je dokładnie przeanalizować. O wyborze najlepszej opieki do dziecka napiszemy w najbliższym czasie.

W każdym przypadku najlepiej byłoby, gdyby dziecko i mama mogli stopniowo przyzwyczajać się do nowej sytuacji. Najłatwiej jest to zorganizować, kiedy osoba opiekująca się dzieckiem będzie przychodziła do domu. Wtedy można zacząć od pozostawienia maluszka pod jej opieką przez kilka chwil i stopniowo wydłużać ten czas. Taki manewr da się też zastosować myśląc o Akademii Malucha. Większość z nich pozwala na oswajanie się dziecka z otoczeniem, pozostawienia pociechy najpierw na krótki czas i obserwowanie jego reakcji.

Praktyczne wskazówki

Przede wszystkim, opiekunom dziecka trzeba przekazać informacje dotyczące jego pór jedzenia, spania, upodobań związanych z jedzeniem i zabawami itp. Poza tym, jeśli dziecko będzie chodziło do żłobka czy Akademii Malucha, trzeba zaplanować kto będzie dziecko zaprowadzał i odbierał. Bardzo ważne jest, aby nie spóźniać się po dziecko, bo może poczuć się oszukane i opuszczone. Pierwsze chwile w żłobku mogą być trudne dla całej rodziny, ale miła atmosfera, przyjaźnie nastawiona kadra i domowe warunki w placówce pomogą w przezwyciężeniu niechęci dziecka.

Warto też zaplanować wspólne rodzinne posiłki po powrocie do domu. Istotną rzeczą jest ustalenie „rytuałów” dotyczących tylko rodziców i dziecka, które będą odbywały się codziennie rano lub jeszcze lepiej wieczorem, takich jak wspólna kolacja, kąpiel, czytanie lub opowiadanie bajki przed snem albo dzwonienie do babci. Dzięki temu dziecko będzie miało większe poczucie bezpieczeństwa. Cały czas będzie budowana więź rodzinna. Natomiast mama musi też przygotować się na to, że dziecko będzie miało swoje zabawy i przyzwyczajenia, które dotyczyć będą tylko jego opiekuna. Każdy w rodzinie powinien mieć prawo do swoich własnych spraw…

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sabina Frysztacka
Od ponad dwóch lat spełnia się jako mama. Obecnie stara się łączyć opiekę nad synkiem z pracą polegającą na pisaniu tekstów pod pozycjonowanie stron internetowych. Z wykształcenia magister filozofii. Myśli o powrocie do pracy na cały etat i… o drugim dziecku…
Podyskutuj

Bycie mamą to styl życia

Różnorodność w biznesie to temat ważny i bardzo popularny. Czy dotyczy on także nas - rodziców? Dotyczy, a jakże! Jak się okazuje status rodzinny mieści się w kategorii "różnorodność", o którą tak się dba, szczególnie w dużych firmach. Dlaczego zatem czasem jeszcze ukrywamy fakt bycia rodzicem? I czy to w ogóle jest możliwe? Zapraszamy do lektury felietonu Moniki Sońty, która słuchając o środowiskach LGBT, odkrywa ważną prawdę o byciu mamą!
  • Monika Sońta - 09/04/2019
mama z małym dzieckiem na rękach

Raczej o tym nie wspominaj

Opowiem Wam o wydarzeniu, na którym poczułam, że bycie mamą to bycie w korporacyjnej mniejszości. Nie, nie dlatego, że w środowiskach zawodowych nie ma mam, ale dlatego, że zazwyczaj się nie uzewnętrzniają.

„Zatrzymywanie w sobie” bycia rodzicem, tak jak każde ukrywanie siebie wpływa na biznes. Prosta zasada: nie jesteś efektywna na 100% w miejscu, w którym musisz ukrywać ważną część siebie.

Mit work&life balance

Sami tworzymy mity. Nawet je ładnie nazywamy. Na przykład koncepcja podziału pionową kreską życia na strefę zawodową i prywatną (work&life balance)… jakby zmycie makijażu i zmiana kapci na domowe odcinała Cię całkowicie od tego, czym żyjesz przez osiem godzin dziennie. Tak nie jest. Te strefy zbyt mocno przenikają się w naszych głowach.

Niecodzienne porównanie …

Jestem w Dublinie, w siedzibie Google – korporacji, docenianej za utrzymywanie startupowej mentalności.  Właśnie trwa pierwsze Diversity Forum (Forum Różnorodności), skierowane głównie do środowisk LGBT w firmach technologicznych. Odczytam nazwy z kilku identyfikatorów: LinkedIn, Facebook, Twitter, Dropbox …

Temat stricte biznesowy: „Why coming out is good for business?”.  (w bardzo wolnym tłumaczeniu: „Dlaczego odkrycie dotychczas utajonej cząstki siebie jest dobre dla biznesu?”).

Od czterdziestu minut siedzę i słucham. Przyszłam z ciekawości. Jako przedstawicielki „mainstreamu”, trwająca na scenie dyskusja o LGBT nie dotyczy mnie bezpośrednio.

A jednak!

W odniesieniu do mojej rzeczywistości – rzeczywistości mamy, mogę podpisać się pod wszystkimi wnioskami z dialogu… (które omówię w kolejnym artykule ;-)). Wróćmy jednak do podstaw i rozumienia różnorodności (żeby coś wspierać i mierzyć, trzeba ustalić lokalną definicję).

„Lifestylowa” różnorodność

W polskich firmach spłaszczamy różnorodność do pojęć: rasa, płeć, wyznanie, preferencje seksualne. Zapożyczamy ze Stanów coś, czego nie przełożymy bezpośrednio na rynek polski… może z wyjątkiem płci i dyskusji o parytetach. A czy „naszą” współczesną różnorodnością na skalę masową nie jest po prostu styl życia i status rodzinny?

Kwestia dzieci (statusu rodzinnego)

Czasem sami wpychamy się w pułapkę niezrozumienia naszego wkładu w różnorodność firmy, robiąc coś wbrew swojej roli rodzinnej i momentu życiowego.

Czy będziesz autentyczna zgadzając się wyjazdową dyspozycyjność?

Być może tak, może przez pierwszy okres, kiedy wyjazd czy nowe wyzwanie będziesz traktowała jak chwilę odmiany. Na dłuższą metę, takie rozwiązanie nie będzie jednak ani w zgodzie z Tobą, ani efektywne dla projektu, nad którym pracujesz.

Wokół Ciebie jest wiele osób, które mają podobne dylematy – od Sheryl Sandberg i strategii „Lean In” zaczynając – i  które proponują systemowe podejścia do tematu.

Nie chodzi o to, żeby epatować swoim statusem rodzinnym czy przynależnością do określonej grupy, ale są takie mniejszości, gdzie nie da się postawić granicy, bo styl życia prywatnego i zawodowego po prostu na siebie wpływają.

A Ty co myślisz na ten temat?

c.d.n.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj

Mama wraca do pracy. Krok 4: Negocjacje

Czas wziąć sprawy w swoje ręce. W powrocie do pracy inicjatywa jest po stronie Mamy. To Ty decydujesz, kiedy i jak chcesz wrócić. Aby zrobić to zgodnie z Twoimi potrzebami, potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie. O Twoim pracodawcy, rynku pracy, to z nimi będziesz ustalać plan działania.
  • Marta Maciszewska-Malinowska - 08/04/2019
mama z dzieckiem na kolanach pracuje przy komputerze

Nie bójmy się rozmawiać i ustalić planu powrotu do pracy z drugą stroną. Zachęcam wszystkie Mamy do tego, aby ich powrót był aktywny i świadomy. Co to znaczy? Aby odbył się według jakiegoś pomysłu, planu i aby ten plan był ustalony wspólnie z pracodawcą.

Warto umówić się na spotkanie jakiś czas przed powrotem, ustalić zasady, zastanowić się wspólnie jak ten powrót ma wyglądać, aby przyniósł korzyści Mamie i pracodawcy. Takie spotkanie jest w interesie obu stron. Pracodawca nie potrzebuje mało zmotywowanej Mamy, dla której powrót do pracy jest wielką trudnością. Mama nie potrzebuje złych emocji i nowych obowiązków, których nie może pogodzić z pozostałymi sprawami.

Jak się przygotować do takiego spotkania?

Mamo, potrzebujesz mieć świadomość swojej sytuacji, swoich mocnych stron i trudności, z jakimi się borykasz. Pomogły Ci w tym zadania z kroku 1 i kroku 2. Wiesz także jakie są Twoje potrzeby, jakie konkretne rozwiązania mogą je zaspokoić i jaki efekt to przyniesie (krok 3).

Przykładowo: wiesz, że jesteś świetna w kontaktach z klientem, przypomniałaś sobie swoje sukcesy, maile od zadowolonych klientów z podziękowaniami dla Ciebie, wiesz też, że w powrocie do pracy najbardziej boisz się ciągłego pośpiechu. Ustaliłaś, że potrzebujesz zachować spokój, aby nie wprowadzać nerwowej atmosfery w domu. Rozwiązanie, jakie pomoże Ci zrealizować tę potrzebę to elastyczne godziny rozpoczęcia pracy np. między 7 a 9. Jeśli będziesz mogła rozpocząć pracę, kiedy dojedziesz do firmy, zyskasz rodzinne śniadania i spokojne odprowadzanie dzieci do żłobka. Co dalej?

Poznaj drugą stronę

Masz już swój konkretny pomysł na to, co pomoże Ci w powrocie do pracy. Teraz czas na spotkanie z pracodawcą. Aby osiągnąć swój cel potrzebujesz wiedzieć więcej o drugiej stronie.

Spróbuj wejść w buty swojego pracodawcy. Jaka jest jego aktualna sytuacja? Czego od Ciebie oczekuje? Jakie są jego potrzeby? Zastanów się nad tym z dwóch poziomów:

  1. konkretnych spraw, mierzalnych np. firma oczekuje od Ciebie, że będziesz wykonywać swoje poprzednie zadania i pracować na pełen etat oraz
  2. z poziomu psychologicznego np. szefowej/szefowi zależy na lojalności pracowników.

Wypisz wszystkie obserwacje, intuicje, wiedzę, jaką masz na temat drugiej strony. Skuteczny może być też wywiad w firmie. Zadzwoń do dobrej koleżanki/kolegi i dowiedz się co się dzieje, czy coś się zmieniło, jakie są plany.

Negocjacje

Porównaj teraz to wszystko, co wiesz o drugiej stronie ze swoimi potrzebami i propozycjami rozwiązań. Zobacz czy są jakieś punkty wspólne. Dlatego w poprzednim zadaniu (krok nr 3) poza potrzebami i rozwiązaniami, tak ważne były też efekty, jakie te rozwiązania przyniosą. Może okaże się, że Twój spodziewany efekt pokrywa się z potrzebą drugiej strony.

Zastanów się co jest dla Ciebie kluczowe, najważniejsze, o co chcesz powalczyć w swoim powrocie do pracy. Czy jest to elastyczny poranek, brak telefonu służbowego, jasne zasady dzielenia obowiązków, stopniowy powrót do pracy etc. Znajdź argumenty na przekonanie do Twojej wizji powrotu drugą stronę, posługując się językiem jej potrzeb, ważnych dla niej spraw. Ustal też z jakich swoich potrzeb jesteś w stanie zrezygnować, jeśli to będzie konieczne w trakcie spotkania. Przygotuj się do tej rozmowy.

Pamiętaj, że świadomy powrót do pracy dopasowany do Twojej nowej sytuacji zaoszczędzi Tobie i Twojej rodzinie wiele stresu i pozwoli na łączenie pracy z macierzyństwem. Twojemu pracodawcy da zmotywowaną i zaangażowaną w pracę Mamę. Same korzyści, przekonaj do nich swojego pracodawcę.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Maciszewska-Malinowska
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail