Czego szukasz

Podstawy prowadzenia biznesu online

Coraz więcej biznesów przenosi się do świata online. Zapewne ten trend w najbliższym czasie będzie się dynamicznie rozwijał. Warto zatem sprawdzić od czego zacząć przygodę z prowadzaniem biznesu online. Może to właśnie czas na nowe działania. Koniecznie przeczytaj!

  • Monika Sowińska - 22/06/2020

Z powodu pandemii wiele miejsca poświęca się przeniesieniu działalności do internetu. Zanim jednak przeniesiesz się z offline na online, odpowiedz sobie na kilka ważnych pytań, policz wydatki, znajdź podwykonawców i wszystko dobrze zaplanuj. Sprawdź od czego zacząć prowadzenie biznesu online.

Strona internetowa

1.Cel

Zadaj sobie pytanie jaką rolę ma pełnić Twoja strona. Czy to ma być tylko wizytówka, miejsce, w którym każdy będzie mógł dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie i Twoim biznesie? A może zamierzasz popularyzować swoje usługi, prace, pasje w sposób regularny, czyli prowadzić blog lub vlog? Jeśli Twoja strona ma sprzedawać, musisz postawić na niej sklep z płatnościami, zwrotami itp. Czy będziesz prowadzić newsletter? W jakim celu? Wiele osób odpowie, że strona ma spełniać kilka z wymienionych powyżej funkcji, a to oznacza sporo pracy.

2. Nazwa i hosting

To, co musisz zrobić na początek, to kupić u dostawcy usług hostingowych serwer, na którym będą utrzymywane dane składające się na Twoją stronę internetową (informacje o Tobie, Twoje relacje, produkty, kontakty). Wybierz takiego dostawcę, u którego wybierzesz także nazwę swojej strony. O tym, że powinna być łatwa do zapamiętania i jednoznacznie wskazująca na profil Twojej działalności na pewno już wiesz. Sęk w tym, że nazwa musi też być dostępna. W przypadku popularnych nazw może okazać się, że popularne końcówki .pl i .com są zajęte. Dostawca usług zapewne podpowie, jakie masz inne możliwości. Kupując usługę weź pod uwagę także pojemność serwera. Jeśli zamierzasz regularnie prowadzić vlog lub sklep internetowy z dużą liczbą filmów i zdjęć, warto zaznaczyć to w rozmowach z dostawcą. W przeciwnym przypadku Twoi klienci lub odbiorcy mogą długo czekać na wyświetlenie strony, a ostatecznie nawet się do niej nie dostać.

3. Mechanizm

Prostą stronę internetową możesz zbudować korzystając z dostępnych darmowych rozwiązań jak WordPress, Wix czy kilka innych. Zwykle masz do wyboru płatne i bezpłatne szablony stron, które zawierają spójną kolorystykę, elementy, schemat nawigacji itd. Większość ma też wbudowany tzw. CMS, czyli panel zarządzania stroną, poprzez który dodajesz, usuwasz i zmieniasz treści, produkty, nowe podstrony itp. Może się jednak zdarzyć, że pewne elementy strony będziesz chciała spersonalizować i bez minimalnego przygotowania technicznego trudno będzie Ci sobie z tym poradzić. Dobrze jest więc mieć kogoś, kto w takich sytuacjach pomoże. Ta sama osoba będzie wiedziała też jak skonfigurować wykupiony przez Ciebie hosting, by wskazywał na Twój adres internetowy i jak umieścić na nim szablon strony oraz treści. Z pewnością łatwiej jest zlecić zbudowanie strony komuś kto się na tym zna. Bardzo często takie usługi świadczy ta sama firma, która dostarcza usługi hostingowe. Ona też pomoże z pocztą internetową, którą zazwyczaj chcesz mieć z tym samym adresem internetowym, co strona.

4. Obowiązki prawne

Pamiętaj, że prowadząc działalność w internecie podlegasz prawu tak jak w świecie realnym. Musisz więc zadbać o umowę zawieraną między Tobą, a Twoimi klientami czy odbiorcami, czyli regulamin odpowiednio: strony, sprzedaży czy świadczenia usług poprzez Twoją stronę. Jeśli sprzedajesz, tak samo, jak w sklepie stacjonarnym, musisz określić sposób zwrotu towarów i rozpatrywania reklamacji, a także sposób i koszt dostawy. Do tego dochodzą prawne wymagania dotyczące ochrony prywatności klientów i odbiorców określone przez RODO. A na koniec jeszcze prawa autorskie, zwłaszcza jeśli korzystasz z nie swoich zdjęć czy treści.

5. Treści (tzw. kontent )

Po pierwsze klient

Tworząc treści pamiętaj co i komu chcesz powiedzieć oraz jaki efekt chcesz uzyskać. Nigdy nie trać z oczu swojego klienta/ odbiorcy.

Prostota i organizacja

Pisz w sposób prosty, zrozumiały dla Twoich klientów/odbiorców. Treści na stronie podziel na sekcje i podstrony w zależności od roli jaką mają pełnić, np. w jednej części będą dane do kontaktu, a w innej opis oferty. Nie umieszczaj wszystkiego na jednej, dłuuuugiej stronie.

Rola treści

Inaczej sformułuj treść, by podać informację a inaczej, by zaprosić do wykonania konkretnego działania. Zatem inny będzie język na blogu, a inny w sklepie internetowym.

Treści reklamowe

Treści to także Twoje reklamy, które ukazują się poza Twoją stroną. Sposób, w jaki komunikujesz się poprzez nie z Twoimi odbiorcami/ klientami powinien być spójny z tym, co masz na swojej stronie. Rolę reklamową mogą też pełnić artykuły, opisy i porady, które tworzysz po to, by pojawiły się na innych stronach lecz tematycznie są spójne z Twoją działalnością i wiadomo, że to Ty jesteś ich autorką, to tzw. content marketing.

SEO (ang. search engine optimization)

Pamiętaj o tym, że treści to także tytuł i opis witryny, nagłówki Twoich artykułów, opisy zdjęć, a nawet nazwy umieszczonych na stronie plików. Wszystko to ma znaczenie dla wyszukiwarek internetowych. Aby być przez nie widzianą warto tak tworzyć treści, by zawierały tzw. słowa kluczowe czyli takie których najczęściej używają Twoi klienci/ odbiorcy, kiedy wyszukują potrzebnych im informacji i produktów. Słowa kluczowe zmieniają się, bo zmienia się rynek. Warto więc korzystać z dostępnych płatnych i bezpłatnych narzędzi do wyszukiwania słów kluczowych i odpowiednio dostosowywać swoje treści. SEO, to więcej niż treści, więc jeśli chcesz profesjonalnie zadbać o nie na swojej stronie, to od tego także są specjaliści.

Przeczytaj też: Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

Sprzedaż online

Jeżeli chcesz sprzedawać przez internet konkretne produkty, to możesz to zrobić na dwa sposoby – poprzez sklep na swojej stronie albo poprzez platformy sprzedażowe. Decydując się na własny sklep zwróć uwagę na wspomniane wyżej zasady tworzenia treści. Pamiętaj, by opisując swoje produkty przyciągać uwagę klienta poprzez atuty, pobudzanie zmysłów, angażowanie. Nie zapominaj o polubieniach i poleceniach innych klientów ani o mechanizmach rekomendacyjnych, które podpowiadają dodatkowe artykuły pasujące do tego, który już znalazł się w koszyku, tym samym podnosząc Twoją sprzedaż. W sklepie internetowym szczególnie ważne są kolory, czcionki i zrozumienie treści, zwłaszcza te dotyczące przycisków, za pomocą których klient wyraża swoją decyzję zakupową. To jest cała dziedzina, która nazywa się użytecznością (ang. UX – user experience). A na koniec musisz zdecydować się na któryś z dostępnych systemów płatności online, żeby ułatwić klientom ten proces, bo podawanie numeru swojego konta jest mało profesjonalnym rozwiązaniem. Korzystając z systemów płatności online ponownie masz do obsłużenia jakąś pracę techniczną związaną ze zintegrowaniem z własną stroną a przede wszystkim musisz liczyć się z kosztami użytkowania takiego systemu, na ogół w postaci prowizji od kwoty sprzedaży.
Możesz też zapomnieć o wszystkich kwestiach tworzenia własnego sklepu i zacząć sprzedawać poprzez platformy sprzedażowe. Wprawdzie płacisz za to prowizję, ale nie musisz martwić się o aspekty techniczne i użytkowe, odpadają ci koszty zbudowania i utrzymywania strony internetowej.
Naturalnie możesz też łączyć oba kanały sprzedaży online – poprzez własny sklep i poprzez platformy.

Przeczytaj też: Szykuj formę na 2021 – czyli jak odnaleźć się na nowym rynku pracy?

Reklama

1.Wyszukiwarki

Bezpłatna reklama, to oczywiście pojawienie się na początku listy wyników w wyszukiwarce. Do tego konieczna jest jednak odpowiednia budowa strony i odpowiednio skonstruowane treści, czyli aby być w ten sposób widoczną musisz zadbać o SEO, o czym pisałam powyżej. Treści na Twojej stronie oraz treści marketingowe pisane na potrzeby innych stron (content marketing), zawierające słowa kluczowe ale także stworzone ciekawie, zachęcająco i angażująco, będą podnosiły Twoją stronę w rankingu wyszukiwań. Takie zabiegi są czasochłonne, lecz jeśli zrobisz to dobrze, masz darmową reklamę.

2. Newsletter/ email marketing

Skoro masz stronę, możesz poprzez nią tworzyć listę swoich przyszłych i obecnych klientów, a następnie wykorzystywać ją do reklamowania swoich działań. Warunkiem jest dobrowolność zapisu, regularne dostarczanie ciekawych treści i bezpieczeństwo przetrzymywanych przez Ciebie danych, zgodnie z wymaganiami RODO. Umiejętne powiększanie swojej listy, utrzymywanie kontaktu ze swoimi czytelnikami i zachęcenie ich do nabywania usług to silne narzędzie marketingowe, darmowe, ale czasochłonne i wrażliwe.

3. Media społecznościowe

Za pomocą mediów społecznościowych masz dwie możliwości reklamowania się – bezpłatnie i płatnie. Jeśli potrafisz zbudować wokół siebie, swojej pasji lub swojego produktu społeczność, to część z tych osób zapewne będzie Twoimi odbiorcami/ klientami. W ten sposób bez specjalnego budżetu, wyłącznie kosztem swojego czasu na wpisy i angażowanie swojej społeczności, masz reklamę. Jeśli nie potrafisz tego robić dobrze lub chcesz dotrzeć do nowych osób, możesz skorzystać z płatnych reklam. Wystarczy założyć i opłacić konto, a potem za jego pomocą tworzyć i zarządzać kampaniami reklamowymi.

4. Adwords

Za sprawą płatnej reklamy możesz także znaleźć się na samej górze wyszukiwań. W tym celu musisz utworzyć i opłacić konto (wyszukaj Google Ads), w którym będziesz mieć możliwość zarządzania swoimi kampaniami. Reklama będzie wyświetlać się także na innych stronach, takich, które przeznaczyły wydzielony fragment właśnie na reklamy z Google. Popularne serwisy internetowe, np. duże portale jak Onet czy WP, mają własne programy działające na tych samych zasadach – tworzysz i opłacasz konto, a w nim zarządzasz jaka reklama ma się wyświetlać, kiedy i gdzie (czyli na których stronach portalu lub portali współpracujących).

5. Koszty

Koszty reklam internetowych są uzależnione od wielu czynników, np. od popularności słowa kluczowego – im bardziej popularne, tym wyższy koszt – ale może też zależeć od zasięgu (liczby odbiorców, do których dotrze Twoja reklama), sposobu wyświetlania, grupy docelowej itd. Rozróżniamy kilka sposobów rozliczania z agencjami marketingowymi: np. CPC (ang. cost per click) czyli za kliknięcie, CPA (ang. cost per action) czyli za akcję, którą może być zapisanie się na newsletter albo samo kliknięcie w guzik do tego newslettera prowadzący, CPV (cost per view) czyli za liczbę odsłon, co jest równoznaczne z tym, że ktoś w ogóle wejdzie na stronę z Twoją reklamą, nie musi nawet jej zauważyć, ale koszt można ponosić także za lead, wizytę, zaangażowanie, zamówienie/ zakup, konwersję oraz za wyświetlanie reklamy ustalonej grupie/ liczbie odbiorców. Ceny za jedno wyświetlenie/ akcję wynoszą od kilku groszy do kilku złotych lecz jeśli pomnożysz złotówkę przez tysiąc użytkowników, kwota rośnie do tysiąca, a jeden duży portal ma codziennie kilka do kilkunastu milionów użytkowników. Musisz więc dobrze zastanowić się jaki skutek chcesz osiągnąć, jak możesz go osiągnąć ze swoim budżetem i czy chcesz to robić samodzielnie, czy zlecisz profesjonalistom. Pamiętaj, ze zawsze możesz mieszać różne metody i narzędzia, byle rozsądnie.

6. Reklama per produkt

Jeśli reklamujesz się w internecie dobrze jest kierować klienta z reklamy bezpośrednio do produktu, który sprzedajesz lub do strony dedykowanej Twojej usłudze (ang. landing page). Oznacza to, że jeśli jednocześnie reklamujesz spodnie, sandały i kapelusze, to z każdej z tych reklam powinnaś kierować nie tylko do odpowiednich kategorii w sklepie, ale wręcz do konkretnego produktu. W ten sposób nie odwracasz uwagi klienta od tego, po co go do siebie zwabiłaś. Popularnym błędem jest kierowanie go na stronę główną, nawet jeśli jest to strona główna sklepu lub oferty.

7. Reklama wizerunkowa vs reklama sprzedażowa

Powinnaś też odróżnić reklamę wizerunkową od reklamy sprzedażowej. W pierwszej mówisz: „jestem fajna, lubię dzieci, piekę ciasteczka” a w drugiej: „najpyszniejsze, czekoladowe ciasteczka jakie kiedykolwiek jadłaś”, pierwszą kierujesz do strony głównej opisującej jaka jesteś fajna, a drugą do czekoladowych ciasteczek w Twoim sklepie, na Twojej stronie, w ten sposób oszczędzasz użytkownikowi trzy kliknięcia i nie odwracasz sobą jego uwagi od ciasteczek.

Przeczytaj też: Mama bliźniaków pracuje zdalnie – historia Agnieszki, wirtualnej asystentki

Analityka

Do liczenia efektywności procesów online służą narzędzia, które w czytelny, kolorowy sposób zobrazują Twoje starania, pokażą jak zrealizowałaś swój cel i co możesz poprawić. Najpopularniejszy jest darmowy Google Analytics. Musisz założyć konto i podpiąć je do strony. Zobaczysz wtedy ile osób weszło na Twoją stronę, z jakich innych stron przyszli, jak długo na niej pozostali, które podstrony odwiedzili itd. Narzędziem analitycznym są też Twoje konta za pomocą których tworzysz kampanie reklamowe. Oprócz zachowań odbiorców Twoich reklam pokazują one także jakie i za co konkretnie poniosłaś koszty.

Automatyzacja procesów

Publikowanie wpisów na blogu, wysyłanie do klientów wiadomości informujących ich o nowym produkcie na Twojej stronie, a także start kampanii reklamowej można przygotować dużo wcześniej i zlecić systemom do obsługi tych funkcji – wykonanie akcji określonego dnia o określonej godzinie. Planowanie, przygotowywanie wszystkiego z wyprzedzeniem, a potem tylko oglądanie efektów swoich działań jest z pewnością dużo przyjemniejsze i mniej stresujące niż robienie wszystkiego do ostatniej minuty przed publikacją. Automatyzacja pomaga być dobrze zorganizowaną i jest podstawą biznesu online.

Przeczytaj także: VPN i jego możliwości

Obsługa offline

Na koniec nie zapominaj, że działalność prowadzenia biznesu online, bardzo silnie łączy się z prowadzeniem działalności w świecie rzeczywistym. Są to Twoi realni klienci, którzy będą do Ciebie dzwonić i pisać, którzy będą komentować to, co i jak robisz, którzy będą chcieli dostać, wymienić albo oddać produkt, musisz im to ułatwić, bo inaczej więcej do Ciebie nie przyjdą. Produkty musisz mieć gdzie produkować, składować i komu przekazać do dostarczenia. Z tym wiążą się umowy, negocjacje i ustalenia warunków, a potem egzekwowanie stopnia, w jakim są realizowane, także przez Ciebie. Podobnie, jak w świecie realnym, musisz wyjść do swojego odbiorcy/ klienta, czyli zareklamować się. Wywieszenie szyldu, czyli zbudowanie strony, nie wystarcza do efektywnego prowadzenia biznesu online.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Czy praca może pomagać realizować pasję? Tak, przeczytaj jak to możliwe!

“W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy”- mówi Basia, która zaraziła się pasją do tańca od swojej córki! Teraz pasję dzieci realizuje już cała rodzina, a Basia ona wraz z mężem startują w ogólnopolskich turniejach. To nie byłoby możliwe, gdyby nie praca jaką wykonuje, która zapewnia jej pełną elastyczność. Poznaj Basię i daj się zainspirować!
  • Agnieszka Kaczanowska - 15/12/2020
Barbara Niewola w tańcu z mężem w czasie turnieju

Basiu, o pracy też porozmawiamy, ale nie mogę nie zacząć od tańca, który stał się Waszą rodzinną pasją! Jak to się zaczęło?

Od zawsze uwielbiałam taniec, niestety w dzieciństwie nie miałam możliwości trenować tej formy sportu. Zajęcia córki, która już w przedszkolu uczęszczała na balet i taniec towarzyski były dla mnie inspiracją. Pięć lat temu zdecydowaliśmy się razem z mężem na pierwszą lekcję tańca i bardzo nas to wciągnęło.

Tańczycie we dwójkę, Twój mąż jest także Twoim partnerem w tańcu. Uważam, że to wspaniałe! Jak udaje się Wam wykroić czas na wspólną pasję? Czy ona zbliża?

Dobra organizacja planu dnia. Właśnie dzięki temu, iż mój mąż jest moim partnerem tanecznym możemy spędzić więcej czasu razem, co oczywiście zbliża. Nasz syn również trenuje tę formę sportu, toteż na zajęcia jeździmy całą rodziną. Nasza szkoła tańca dysponuje dwiema przestronnymi salami, więc w jednym czasie wszyscy możemy trenować.

Barbara Niewola

W trakcie rozmowy przed wywiadem powiedziałaś, że realizacja pasji i Waszego rodzinnego hobby, jest także możliwa dzięki pełnej elastyczności, jaką masz w pracy.

Dokładanie. To dzięki specyfice mojej pracy agenta ubezpieczeniowego mogłam bardziej zaangażować się w taniec. Nie tylko treningi, ale i udział w turniejach tańca.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Mija 12 lat Twojej pracy w MetLife, powiedz co jeszcze poza elastycznością daje Ci praca agentki ubezpieczeniowej?

Moja praca wymaga ode mnie samodyscypliny, ale daje mi możliwość dopasowania rytmu dnia do własnych potrzeb. Aktualnie najwięcej czasu poświęcam dzieciom, ponieważ sytuacja kolejny raz wymusiła na mnie bycie dodatkowo nauczycielem i po części również trenerem. Moja praca pozwala pogodzić te wszystkie role razem.

Pracuję głównie zdalnie. Z moimi klientami mam kontakt poprzez komunikatory internetowe. Moi klienci dobrze odbierają tę formę spotkań i zawieranie polis. Szczególne zainteresowanie wzbudza ubezpieczenie na życie oraz umowy zdrowotno-wypadkowe.

Barbara Niewola z mężem

Twoje dzieci mają 14 i 9 lat, czyli Twój synek urodził się gdy pracowałaś już w MetLife. Co dla Ciebie było kluczowe w tym okresie?

W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy, a w czasie ciąży szczególnie. Firma MetLife dała mi tę możliwość. Dzięki temu, iż wcześniej wypracowałam swoją bazę klientów, w czasie urlopu macierzyńskiego mogłam skupić się na moim maluszku, nie martwiąc się o finanse. Ponadto sądzę, że to ważne, aby mama miała swój dochód, choćby dodatkowy do całego domowego budżetu.

Sprawdź opcję pracy dodatkowej w firmie MetLife na stanowisku konsultanta!

Na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że praca agenta to praca samodzielna, bez zespołu. Czy tak jest?

Wręcz przeciwnie. Często uczestniczę w webinariach, szkoleniach czy spotkaniach zespołu – teraz oczywiście on-line. Zawsze mogę liczyć na moją panią menadżer, ale także z innymi agentami pomagamy sobie wzajemnie. Często są to osoby, które trafiły do nas z różnych branż lub tak zwani dwuzawodowcy.

Jakie cechy, które dostrzegasz w sobie, przydają się w roli agenta ubezpieczeniowego?

Barbara Niewola z mężem

Wspomniana wcześniej samodyscyplina, ale także łatwość nawiązywania kontaktów i umiejętność słuchania innych. Praca dobrego doradcy ubezpieczeniowego to swego rodzaju misja. Pomagam ludziom w najtrudniejszych dla nich chwilach. Jest takie powiedzenie, z którym się utożsamiam „Agent przynosi pieniądze wtedy, gdy inni wyciągają po nie ręce.” Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie poznać potrzeby i oczekiwania klienta.

Zarabiaj dodatkowo

Jak myślisz, co zdecydowało o tym, że masz tak imponujący staż pracy w firmie MetLife?

Stabilność firmy, wspomniane już elastyczność, niezależność oraz nienormowany czas pracy. Ale przede wszystkim moja pani menadżer, która jest zawsze uśmiechnięta, życzliwa, a jednocześnie bardzo profesjonalna i rzeczowa. Od samego początku nawiązałyśmy dobrą relację.

Kiedy szukałam pracy, zależało mi na tym, aby praca nie stała mi na przeszkodzie w powiększeniu rodziny, a wówczas większość pracodawców źle patrzyło na mamy małych dzieci.

Pani menadżer powiedziała mi na spotkaniu rekrutacyjnym, że zawsze dobrze współpracowało jej się z młodymi matkami. Tym mnie ujęła. I tak współpracujemy już 12 lat.

Na koniec chciałabym Cię jeszcze zapytać, czego uczy taniec w kontekście takich umiejętności życiowych, które wspaniale mogą przydać się także w pracy?

Myślę, że samodyscypliny, nawiązywania kontaktów, umiejętności słuchania innych, a te cechy bardzo przydają się w kontaktach z klientami. Na treningu trzeba dokładnie słuchać i wykonywać polecenia trenera, ale jednocześnie konieczny jest późniejszy samodzielny trening, aby dobrze wszystko zapamiętać i wyćwiczyć.

I powiedz proszę, jakie jest Twoje marzenie zawodowe i to związane z tańcem na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

W aktualnej sytuacji, w jednym i w drugim za możliwość powrotu do normalności.

I tego i Tobie i nam wszystkim życzę! Dziekuję za rozmowę.

Bohaterką wywiadu, jest Barbara Niewola, agent ubezpieczeniowy firmy MetLife.

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)! A my trzymamy kciuki!

Poznaj jeszcze inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

Zdjęcia: archiwum prywatne Basi.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Czy każdy biznes można prowadzić online?

Koronawirus wkradł się niezauważenie. Nie da się ukryć, że najbardziej ucierpiały małe i średnie firmy. Wielu moich znajomych mówi, że ich dotychczasowe biznesy funkcjonujące tradycyjnie przechodzą niemałe zawirowania. Zanotowali wyraźny spadek przepływu klientów, a co za tym idzie, spadek sprzedaży. Musimy działać teraz i jak najszybciej. W tym wpisie znajdziesz porady, na co zwrócić uwagę, dostosowując biznesy do panującej rzeczywistości.
  • Katarzyna Radczenko - 09/12/2020
kobieta stoi za ladą własnej piekarni

Dla wielu firm priorytetem teraz jest przeniesienie biznesu do trybu online i otworzenie nowych kanałów sprzedaży. Jeśli nie myślałaś jeszcze o tym, to najwyższa pora zacząć. Dla wielu sytuacja związana z koronawirusem może być „zachęcającym bodźcem” do rozwoju i dywersyfikacji. A cały proces zmiany nie jest wcale tak skomplikowany, jak Ci się wydaje. Czasami wystarczy jeden dzień, żeby samodzielnie lub z pomocą profesjonalistów wkroczyć w nowe wyzwanie, jakim jest sprzedaż online.

Restauracja online

Cały sektor gastronomii stanął przed dość sporym wyzwaniem. Zatem to od restauratorów zależy, czy chcą zamknąć biznes, czy rozwinąć i dopasować ofertę do aktualnych warunków. Może warto przyjąć nowe wyzwanie? Przecież osoby pracujące w domu też chcą coś zjeść. ”Ukłońmy się w ich stronę” i dowieźmy smaczny obiad pod ich drzwi.

Cały proces zmian będzie wymagał poświęcenia nie tylko od właścicieli i menadżerów, ale także od pozostałych pracowników. Aby przejść na sprzedaż online na pewno konieczne będzie ich przeszkolenie. W przypadku kucharzy i pomocy kuchennych nie zmieni się zbyt wiele. Mogą jedynie zaproponować specjalną ofertę na dowóz. Natomiast mała reorganizacja będzie dotyczyła kelnerów, ale zawsze możesz im zaproponować wsparcie kucharzy, albo funkcję dostawcy. Jeśli nie chcesz zajmować się dowozami, możesz zawsze skorzystać z usług kurierskich.

Jak poinformować klientów?

Menu i wiadomość, że restauracja przechodzi do trybu online, muszą zostać umieszczone na stronie internetowej. Jeśli nie ma witryny, nie oznacza to, że trzeba ją pilnie wykonać za duże pieniądze. Sprzedaż może odbywać się za pośrednictwem firmowych stron w mediach społecznościowych. Co więcej, Twoi stali bywalcy od dawna je subskrybują, co oznacza, że ​​w najbliższej przyszłości zobaczą informacje o Twoich nowych usługach.

Bariera polega na tym, że w przypadku dostawy jedzenia nie mamy możliwości stworzenia atmosfery komunikacji, takiej jak w lokalu. Czy to może być częścią usługi?

Nic straconego! Możesz stworzyć zestawy jedzenia wraz z dobranym filmem, który zbuduje odpowiedni nastrój. To trochę jak z potrawą i winem. Jeśli to romantyczny wieczór, to do odpowiedniego zestawu jedzenia dopasuj wybraną komedię romantyczną. Możesz dołożyć zestaw pytań, które idealnie rozpoczną ten wyjątkowy wieczór. Może właśnie takimi rozwiązaniami podarujesz cząstkę klimatu, po który ludzie chodzili do restauracji.

Przeczytaj także: Jak wykorzystać zamrożenie gospodarki do rozwoju własnego biznesu?

Eventy online

Nie da się nie zauważyć, że branża zajmująca się eventami próbuje pierwszych kroków w formule online. Przez moment nastąpiło nawet małe przesycenie różnymi koncertami, spektaklami, konferencjami online. Jeśli w życiu przedcovidowym zajmowałaś się organizowaniem eventów, to teraz rób to samo i nie trać czasu na tworzenie nudnych webinarów. Ludzie pokochali Cię za to, co robiłaś do tej pory, więc nie odbieraj im tego.

Ważne było (i jest!) pokazanie dynamiki. Jak to zrobić online? Korzystaj z kilku różnych planów. Pokaż prelegentów nie tylko na scenie (i o zgrozo, nie samą gadającą głowę na ekranie), ale zaprezentuj ich przejście na scenę, sam występ z kilku kamer, a może potem jeszcze przejście do baru i wywiad z tego miejsca.

Uważa się, że niektórych formatów nie można przesyłać online. Jednym z takich przykładów jest bufet na konferencji. Pomyślmy jednak, co czujemy, gdy spotykamy się przy bufecie z osobą, której dawno nie widzieliśmy? Zapewne radość, zafascynowanie, poczucie zainteresowania.

Kameralna rozmowa przy stole w formie bufetu to sposób na przeżycie emocji, a nie okazja do wymiany informacji czy zjedzenia kanapek. Oznacza to, że jeśli myślimy nad przeniesieniem tego typu formatów do internetu, musimy sprawić, by uczestnik poczuł zainteresowanie ze strony innej osoby. Tryb online może to oddać w całkiem niezłej formie.

Kiedy komunikujemy się z kimś online, oczywiście nie przytulamy się, ale odczuwamy uwagę rozmówcy i szybko otrzymujemy od niego informację zwrotną.

A jeśli robimy wydarzenie online, musimy upewnić się, że publiczność ma możliwość intymniejszej rozmowy, niż w przypadku bycia uczestnikiem wydarzenia masowego. W tym celu możemy podzielić uczestników na grupy i wysłać do oddzielnych pokoi webinarowych. To może być taki „chat-room” dla 2-4 osób o wybranym temacie dyskusji. W ten sposób zapewnimy im komunikację niemalże twarzą w twarz.

Webinary dla biznesu

Webinary dla klientów — to szansa na promocję produktów i usług. Na blogu MyOwnConference napisaliśmy serię wpisów, o tym, jak można z nich korzystać w branży beauty, deweloperce, medycynie, IT.

Może, sprzedajesz swoje produkty firmom? Rób to nadal poprzez organizację webinarów szkoleniowych, zwłaszcza jeśli możesz opowiedzieć o swoim produkcie więcej niż dwa zdania.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Jakie jest założenie takiego webinaru?

Przede wszystkim musisz skupić się na rozwiązaniu problemu, z którym przychodzi do Ciebie klient. Najlepiej przyciągnąć go za pomocą reklamowania wydarzenia na grupach tematycznych. Następnie na jednej z takich grup utwórz temat do dyskusji. Pamiętaj, że nie może brzmieć jak nieudolna próba reklamy. Celem musi być dyskusja wokół konkretnego problemu.

Nie bój się prowadzić płatnych webinarów. Wtedy skupisz się na osobach naprawdę zainteresowanych. Zaproś swojego klienta jako prelegenta. W ten sposób wzbudzisz dodatkowe zainteresowanie wśród potencjalnych klientów. Na webinarze sprzedaj sam pomysł, a po webinarze sprzedasz produkt lub usługę.

Turystyka online

W przypadku sektora turystycznego problem jest nieco bardziej złożony. Jeśli zaczniemy analizować wszelkie możliwe rozwiązania ratunkowe, szybko przekonamy się, że biznes będzie wyglądał zupełnie inaczej. Trzeba pogodzić się z tym, że nie damy klientowi identycznych wrażeń, ale możemy spróbować wprowadzić rozwiązania, które pomogą przetrwać firmie.

W rzeczywistości możliwe jest wykonanie usługi „wakacje w domu”. Dlaczego nie mogę zapłacić ludziom, którzy będą dbali o to, żebym kreatywnie spędziła czas przez miesiąc? Nie muszę gotować, a oni wymyślają dla mnie program rozrywek.

Na przykład masz osobę, która zajmuje się Twoim wolnym czasem. Przygotowała dla Ciebie program na całe wakacje, dzwoni i mówi: „Dziś to robimy! Wszystko, czego potrzebujesz, jest już w drodze do Ciebie, musisz tylko odebrać paczkę od kuriera”. Oprócz gotowej oferty otrzymujesz także rekwizyty. Co można zaoferować klientowi? Ciekawy film, warsztaty rzeźbienia w glinie, albo lekcję kulinarną “Jak zrobić kurczaka na 15 sposobów”. To z pewnością nie jest turystyka. Częścią wspólną takiego biznesu i turystyki są emocje. Lepsze niż tydzień wakacji w ciepłych krajach mogą być tylko dwa tygodnie takich wakacji. Ale jeśli musimy spędzić wakacje w domu, to spróbowanie czegoś nowego nie może być złym pomysłem. Zamawiaj!

Co zrobić, żeby klienci dowiedzieli się, że działasz już online?

Załóżmy, że jesteś już gotowa do sprzedaży online i obsługi klienta. Problem w tym, że na razie nikt o tym nie wie. I nie dowie się, dopóki nie wypromujesz tego za pośrednictwem odpowiednich narzędzi. Właśnie na tym musisz się teraz skupić.

Umieść na drzwiach sklepu lub kawiarni informację, że firma będzie działała w formie zdalnej. Niżej podaj informację o tym, jak teraz będzie można dokonać zakupu Twoich produktów lub usług. Najlepiej dołącz adres internetowy serwisu sprzedaży, z którego będziesz korzystała. Możesz przyspieszyć proces podając kod QR. Dzięki temu Twoi klienci będą poinformowani o zmianach, które nastąpiły.

Nie zapominaj o swoich stałych klientach. Możesz poświęcić im szczególną uwagę, dzwoniąc i (lub) wysyłając mail z informacją o zmianie. Oczywiście możesz to zrobić tylko wtedy, kiedy będziesz miała dane kontaktowe oraz zgodę na przesyłanie treści marketingowych. Dotyczy to głównie branży usługowej — sklepy detaliczne rzadko to robią.

Uruchom reklamę kontekstową na Google Adwords. Dzięki temu użytkownicy zobaczą jednostki reklamowe w pliku danych i będą wiedzieli, że mogą kupić podstawowe towary lub skorzystać z usług online w pobliżu. Szczególną uwagę zwróć na ustawienia geolokalizacji, chyba, że swoje usługi kierujesz do odbiorców z dalekich krańców Polski. Jeśli nie, to musisz skupić się na potencjalnych klientach mieszkających niedaleko. W kontekście możesz stworzyć osobną stronę docelową lub podać link, który przekieruje do strony głównej.

Uruchom ukierunkowane reklamy w mediach społecznościowych. Sam proces jest podobny jak w przypadku reklamy kontekstowej, tylko odbywa się w popularnych społecznościach Facebook i Instagram. W związku z tym musisz szybko tworzyć tam grupy — samodzielnie lub z pomocą wynajętego specjalisty SMM.

Zadbaj o pozycjonowanie SEO. Ten sposób nie daje natychmiastowych rezultatów, ale sprawi, że strona będzie przez dłuższy czas zajmować wyższe pozycje w wyszukiwarce. W przypadku reklamy kontekstowej, jeśli płacisz pieniądze — jest ruch, jeśli nie płacisz — nie ma reklamy. Promocja SEO da Ci ruch na stronie za darmo, jeśli osiągniesz szczyty wyszukiwania.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

Co zyskuje firma na działaniu online?

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło — mówi znane powiedzenie. Jak widzisz, w aktualnej sytuacji jednym z obowiązkowych elementów prowadzenia biznesu jest oparcie formuły na sprzedaży internetowej. Musisz podjąć radykalne kroki, żeby uratować firmę. Jest w tym jedna pocieszająca rzecz: kryzys na pewno minie, a sprzedaż online będzie opłacalna przez wiele lat.

Powstaje nowa branża biznesowa. Gdy problem z koronawirusem zniknie i goście wrócą do restauracji, firma będzie miała kolejny obiecujący kierunek rozwoju — sprzedaż online. Dzięki temu nie musisz zwalniać wszystkich swoich pracowników, a skutki kryzysu zostaną zminimalizowane.

Oferując alternatywną formę sprzedaży, udowodnisz, że jesteś lojalna wobec swoich stałych klientów. Przecież przyszłaś do nich, kiedy tego potrzebowali.

Pamiętaj, że ci, którzy nie boją się podejmowania odważnych decyzji i próbowania nowych rzeczy, wygrywają.

Wykorzystaj kryzys jako czas skoku do przodu, wejścia na nowy poziom i zaryzykowania. To Twoja szansa i nie ma lepszego czasu, żeby ją wykorzystać. Powodzenia dla Ciebie i Twojej firmy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Radczenko
Jestem autorką bloga platformy do webinarów MyOwnConference. Piszę o e-learningu, promocji wydarzeń, webinarach i marketingu. 5 lat temu wykorzystałam urlop macierzyński, by zmienić podejście do życia i pracy. Od tego czasu robię tylko to, co mi się podoba i inspiruje.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×