Czego szukasz

Podstawy prowadzenia biznesu online

Coraz więcej biznesów przenosi się do świata online. Zapewne ten trend w najbliższym czasie będzie się dynamicznie rozwijał. Warto zatem sprawdzić od czego zacząć przygodę z prowadzaniem biznesu online. Może to właśnie czas na nowe działania. Koniecznie przeczytaj!

  • Monika Sowińska - 22/06/2020

Z powodu pandemii wiele miejsca poświęca się przeniesieniu działalności do internetu. Zanim jednak przeniesiesz się z offline na online, odpowiedz sobie na kilka ważnych pytań, policz wydatki, znajdź podwykonawców i wszystko dobrze zaplanuj. Sprawdź od czego zacząć prowadzenie biznesu online.

Strona internetowa

1.Cel

Zadaj sobie pytanie jaką rolę ma pełnić Twoja strona. Czy to ma być tylko wizytówka, miejsce, w którym każdy będzie mógł dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie i Twoim biznesie? A może zamierzasz popularyzować swoje usługi, prace, pasje w sposób regularny, czyli prowadzić blog lub vlog? Jeśli Twoja strona ma sprzedawać, musisz postawić na niej sklep z płatnościami, zwrotami itp. Czy będziesz prowadzić newsletter? W jakim celu? Wiele osób odpowie, że strona ma spełniać kilka z wymienionych powyżej funkcji, a to oznacza sporo pracy.

2. Nazwa i hosting

To, co musisz zrobić na początek, to kupić u dostawcy usług hostingowych serwer, na którym będą utrzymywane dane składające się na Twoją stronę internetową (informacje o Tobie, Twoje relacje, produkty, kontakty). Wybierz takiego dostawcę, u którego wybierzesz także nazwę swojej strony. O tym, że powinna być łatwa do zapamiętania i jednoznacznie wskazująca na profil Twojej działalności na pewno już wiesz. Sęk w tym, że nazwa musi też być dostępna. W przypadku popularnych nazw może okazać się, że popularne końcówki .pl i .com są zajęte. Dostawca usług zapewne podpowie, jakie masz inne możliwości. Kupując usługę weź pod uwagę także pojemność serwera. Jeśli zamierzasz regularnie prowadzić vlog lub sklep internetowy z dużą liczbą filmów i zdjęć, warto zaznaczyć to w rozmowach z dostawcą. W przeciwnym przypadku Twoi klienci lub odbiorcy mogą długo czekać na wyświetlenie strony, a ostatecznie nawet się do niej nie dostać.

3. Mechanizm

Prostą stronę internetową możesz zbudować korzystając z dostępnych darmowych rozwiązań jak WordPress, Wix czy kilka innych. Zwykle masz do wyboru płatne i bezpłatne szablony stron, które zawierają spójną kolorystykę, elementy, schemat nawigacji itd. Większość ma też wbudowany tzw. CMS, czyli panel zarządzania stroną, poprzez który dodajesz, usuwasz i zmieniasz treści, produkty, nowe podstrony itp. Może się jednak zdarzyć, że pewne elementy strony będziesz chciała spersonalizować i bez minimalnego przygotowania technicznego trudno będzie Ci sobie z tym poradzić. Dobrze jest więc mieć kogoś, kto w takich sytuacjach pomoże. Ta sama osoba będzie wiedziała też jak skonfigurować wykupiony przez Ciebie hosting, by wskazywał na Twój adres internetowy i jak umieścić na nim szablon strony oraz treści. Z pewnością łatwiej jest zlecić zbudowanie strony komuś kto się na tym zna. Bardzo często takie usługi świadczy ta sama firma, która dostarcza usługi hostingowe. Ona też pomoże z pocztą internetową, którą zazwyczaj chcesz mieć z tym samym adresem internetowym, co strona.

4. Obowiązki prawne

Pamiętaj, że prowadząc działalność w internecie podlegasz prawu tak jak w świecie realnym. Musisz więc zadbać o umowę zawieraną między Tobą, a Twoimi klientami czy odbiorcami, czyli regulamin odpowiednio: strony, sprzedaży czy świadczenia usług poprzez Twoją stronę. Jeśli sprzedajesz, tak samo, jak w sklepie stacjonarnym, musisz określić sposób zwrotu towarów i rozpatrywania reklamacji, a także sposób i koszt dostawy. Do tego dochodzą prawne wymagania dotyczące ochrony prywatności klientów i odbiorców określone przez RODO. A na koniec jeszcze prawa autorskie, zwłaszcza jeśli korzystasz z nie swoich zdjęć czy treści.

5. Treści (tzw. kontent )

Po pierwsze klient

Tworząc treści pamiętaj co i komu chcesz powiedzieć oraz jaki efekt chcesz uzyskać. Nigdy nie trać z oczu swojego klienta/ odbiorcy.

Prostota i organizacja

Pisz w sposób prosty, zrozumiały dla Twoich klientów/odbiorców. Treści na stronie podziel na sekcje i podstrony w zależności od roli jaką mają pełnić, np. w jednej części będą dane do kontaktu, a w innej opis oferty. Nie umieszczaj wszystkiego na jednej, dłuuuugiej stronie.

Rola treści

Inaczej sformułuj treść, by podać informację a inaczej, by zaprosić do wykonania konkretnego działania. Zatem inny będzie język na blogu, a inny w sklepie internetowym.

Treści reklamowe

Treści to także Twoje reklamy, które ukazują się poza Twoją stroną. Sposób, w jaki komunikujesz się poprzez nie z Twoimi odbiorcami/ klientami powinien być spójny z tym, co masz na swojej stronie. Rolę reklamową mogą też pełnić artykuły, opisy i porady, które tworzysz po to, by pojawiły się na innych stronach lecz tematycznie są spójne z Twoją działalnością i wiadomo, że to Ty jesteś ich autorką, to tzw. content marketing.

SEO (ang. search engine optimization)

Pamiętaj o tym, że treści to także tytuł i opis witryny, nagłówki Twoich artykułów, opisy zdjęć, a nawet nazwy umieszczonych na stronie plików. Wszystko to ma znaczenie dla wyszukiwarek internetowych. Aby być przez nie widzianą warto tak tworzyć treści, by zawierały tzw. słowa kluczowe czyli takie których najczęściej używają Twoi klienci/ odbiorcy, kiedy wyszukują potrzebnych im informacji i produktów. Słowa kluczowe zmieniają się, bo zmienia się rynek. Warto więc korzystać z dostępnych płatnych i bezpłatnych narzędzi do wyszukiwania słów kluczowych i odpowiednio dostosowywać swoje treści. SEO, to więcej niż treści, więc jeśli chcesz profesjonalnie zadbać o nie na swojej stronie, to od tego także są specjaliści.

Przeczytaj też: Opieka nad dziećmi, praca zdalna i czas wolny – jak wyglądało życie Polaków podczas izolacji?

Sprzedaż online

Jeżeli chcesz sprzedawać przez internet konkretne produkty, to możesz to zrobić na dwa sposoby – poprzez sklep na swojej stronie albo poprzez platformy sprzedażowe. Decydując się na własny sklep zwróć uwagę na wspomniane wyżej zasady tworzenia treści. Pamiętaj, by opisując swoje produkty przyciągać uwagę klienta poprzez atuty, pobudzanie zmysłów, angażowanie. Nie zapominaj o polubieniach i poleceniach innych klientów ani o mechanizmach rekomendacyjnych, które podpowiadają dodatkowe artykuły pasujące do tego, który już znalazł się w koszyku, tym samym podnosząc Twoją sprzedaż. W sklepie internetowym szczególnie ważne są kolory, czcionki i zrozumienie treści, zwłaszcza te dotyczące przycisków, za pomocą których klient wyraża swoją decyzję zakupową. To jest cała dziedzina, która nazywa się użytecznością (ang. UX – user experience). A na koniec musisz zdecydować się na któryś z dostępnych systemów płatności online, żeby ułatwić klientom ten proces, bo podawanie numeru swojego konta jest mało profesjonalnym rozwiązaniem. Korzystając z systemów płatności online ponownie masz do obsłużenia jakąś pracę techniczną związaną ze zintegrowaniem z własną stroną a przede wszystkim musisz liczyć się z kosztami użytkowania takiego systemu, na ogół w postaci prowizji od kwoty sprzedaży.
Możesz też zapomnieć o wszystkich kwestiach tworzenia własnego sklepu i zacząć sprzedawać poprzez platformy sprzedażowe. Wprawdzie płacisz za to prowizję, ale nie musisz martwić się o aspekty techniczne i użytkowe, odpadają ci koszty zbudowania i utrzymywania strony internetowej.
Naturalnie możesz też łączyć oba kanały sprzedaży online – poprzez własny sklep i poprzez platformy.

Przeczytaj też: Szykuj formę na 2021 – czyli jak odnaleźć się na nowym rynku pracy?

Reklama

1.Wyszukiwarki

Bezpłatna reklama, to oczywiście pojawienie się na początku listy wyników w wyszukiwarce. Do tego konieczna jest jednak odpowiednia budowa strony i odpowiednio skonstruowane treści, czyli aby być w ten sposób widoczną musisz zadbać o SEO, o czym pisałam powyżej. Treści na Twojej stronie oraz treści marketingowe pisane na potrzeby innych stron (content marketing), zawierające słowa kluczowe ale także stworzone ciekawie, zachęcająco i angażująco, będą podnosiły Twoją stronę w rankingu wyszukiwań. Takie zabiegi są czasochłonne, lecz jeśli zrobisz to dobrze, masz darmową reklamę.

2. Newsletter/ email marketing

Skoro masz stronę, możesz poprzez nią tworzyć listę swoich przyszłych i obecnych klientów, a następnie wykorzystywać ją do reklamowania swoich działań. Warunkiem jest dobrowolność zapisu, regularne dostarczanie ciekawych treści i bezpieczeństwo przetrzymywanych przez Ciebie danych, zgodnie z wymaganiami RODO. Umiejętne powiększanie swojej listy, utrzymywanie kontaktu ze swoimi czytelnikami i zachęcenie ich do nabywania usług to silne narzędzie marketingowe, darmowe, ale czasochłonne i wrażliwe.

3. Media społecznościowe

Za pomocą mediów społecznościowych masz dwie możliwości reklamowania się – bezpłatnie i płatnie. Jeśli potrafisz zbudować wokół siebie, swojej pasji lub swojego produktu społeczność, to część z tych osób zapewne będzie Twoimi odbiorcami/ klientami. W ten sposób bez specjalnego budżetu, wyłącznie kosztem swojego czasu na wpisy i angażowanie swojej społeczności, masz reklamę. Jeśli nie potrafisz tego robić dobrze lub chcesz dotrzeć do nowych osób, możesz skorzystać z płatnych reklam. Wystarczy założyć i opłacić konto, a potem za jego pomocą tworzyć i zarządzać kampaniami reklamowymi.

4. Adwords

Za sprawą płatnej reklamy możesz także znaleźć się na samej górze wyszukiwań. W tym celu musisz utworzyć i opłacić konto (wyszukaj Google Ads), w którym będziesz mieć możliwość zarządzania swoimi kampaniami. Reklama będzie wyświetlać się także na innych stronach, takich, które przeznaczyły wydzielony fragment właśnie na reklamy z Google. Popularne serwisy internetowe, np. duże portale jak Onet czy WP, mają własne programy działające na tych samych zasadach – tworzysz i opłacasz konto, a w nim zarządzasz jaka reklama ma się wyświetlać, kiedy i gdzie (czyli na których stronach portalu lub portali współpracujących).

5. Koszty

Koszty reklam internetowych są uzależnione od wielu czynników, np. od popularności słowa kluczowego – im bardziej popularne, tym wyższy koszt – ale może też zależeć od zasięgu (liczby odbiorców, do których dotrze Twoja reklama), sposobu wyświetlania, grupy docelowej itd. Rozróżniamy kilka sposobów rozliczania z agencjami marketingowymi: np. CPC (ang. cost per click) czyli za kliknięcie, CPA (ang. cost per action) czyli za akcję, którą może być zapisanie się na newsletter albo samo kliknięcie w guzik do tego newslettera prowadzący, CPV (cost per view) czyli za liczbę odsłon, co jest równoznaczne z tym, że ktoś w ogóle wejdzie na stronę z Twoją reklamą, nie musi nawet jej zauważyć, ale koszt można ponosić także za lead, wizytę, zaangażowanie, zamówienie/ zakup, konwersję oraz za wyświetlanie reklamy ustalonej grupie/ liczbie odbiorców. Ceny za jedno wyświetlenie/ akcję wynoszą od kilku groszy do kilku złotych lecz jeśli pomnożysz złotówkę przez tysiąc użytkowników, kwota rośnie do tysiąca, a jeden duży portal ma codziennie kilka do kilkunastu milionów użytkowników. Musisz więc dobrze zastanowić się jaki skutek chcesz osiągnąć, jak możesz go osiągnąć ze swoim budżetem i czy chcesz to robić samodzielnie, czy zlecisz profesjonalistom. Pamiętaj, ze zawsze możesz mieszać różne metody i narzędzia, byle rozsądnie.

6. Reklama per produkt

Jeśli reklamujesz się w internecie dobrze jest kierować klienta z reklamy bezpośrednio do produktu, który sprzedajesz lub do strony dedykowanej Twojej usłudze (ang. landing page). Oznacza to, że jeśli jednocześnie reklamujesz spodnie, sandały i kapelusze, to z każdej z tych reklam powinnaś kierować nie tylko do odpowiednich kategorii w sklepie, ale wręcz do konkretnego produktu. W ten sposób nie odwracasz uwagi klienta od tego, po co go do siebie zwabiłaś. Popularnym błędem jest kierowanie go na stronę główną, nawet jeśli jest to strona główna sklepu lub oferty.

7. Reklama wizerunkowa vs reklama sprzedażowa

Powinnaś też odróżnić reklamę wizerunkową od reklamy sprzedażowej. W pierwszej mówisz: „jestem fajna, lubię dzieci, piekę ciasteczka” a w drugiej: „najpyszniejsze, czekoladowe ciasteczka jakie kiedykolwiek jadłaś”, pierwszą kierujesz do strony głównej opisującej jaka jesteś fajna, a drugą do czekoladowych ciasteczek w Twoim sklepie, na Twojej stronie, w ten sposób oszczędzasz użytkownikowi trzy kliknięcia i nie odwracasz sobą jego uwagi od ciasteczek.

Przeczytaj też: Mama bliźniaków pracuje zdalnie – historia Agnieszki, wirtualnej asystentki

Analityka

Do liczenia efektywności procesów online służą narzędzia, które w czytelny, kolorowy sposób zobrazują Twoje starania, pokażą jak zrealizowałaś swój cel i co możesz poprawić. Najpopularniejszy jest darmowy Google Analytics. Musisz założyć konto i podpiąć je do strony. Zobaczysz wtedy ile osób weszło na Twoją stronę, z jakich innych stron przyszli, jak długo na niej pozostali, które podstrony odwiedzili itd. Narzędziem analitycznym są też Twoje konta za pomocą których tworzysz kampanie reklamowe. Oprócz zachowań odbiorców Twoich reklam pokazują one także jakie i za co konkretnie poniosłaś koszty.

Automatyzacja procesów

Publikowanie wpisów na blogu, wysyłanie do klientów wiadomości informujących ich o nowym produkcie na Twojej stronie, a także start kampanii reklamowej można przygotować dużo wcześniej i zlecić systemom do obsługi tych funkcji – wykonanie akcji określonego dnia o określonej godzinie. Planowanie, przygotowywanie wszystkiego z wyprzedzeniem, a potem tylko oglądanie efektów swoich działań jest z pewnością dużo przyjemniejsze i mniej stresujące niż robienie wszystkiego do ostatniej minuty przed publikacją. Automatyzacja pomaga być dobrze zorganizowaną i jest podstawą biznesu online.

Obsługa offline

Na koniec nie zapominaj, że działalność prowadzenia biznesu online, bardzo silnie łączy się z prowadzeniem działalności w świecie rzeczywistym. Są to Twoi realni klienci, którzy będą do Ciebie dzwonić i pisać, którzy będą komentować to, co i jak robisz, którzy będą chcieli dostać, wymienić albo oddać produkt, musisz im to ułatwić, bo inaczej więcej do Ciebie nie przyjdą. Produkty musisz mieć gdzie produkować, składować i komu przekazać do dostarczenia. Z tym wiążą się umowy, negocjacje i ustalenia warunków, a potem egzekwowanie stopnia, w jakim są realizowane, także przez Ciebie. Podobnie, jak w świecie realnym, musisz wyjść do swojego odbiorcy/ klienta, czyli zareklamować się. Wywieszenie szyldu, czyli zbudowanie strony, nie wystarcza do efektywnego prowadzenia biznesu online.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sowińska
Coach przedsiębiorczych, mentorka start’upów, menedżerka e-biznesów z ponad 15-letnim doświadczeniem. Uczy początkujących przedsiębiorców skutecznego działania we współczesnym – dynamicznym i cyfrowym świecie. Pomaga zmienić wizję w realny, prosperujący biznes. Prywatnie miłośniczka górskich wędrówek, książek i kultury francuskiej.

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet – Mamy kupują u Mam

_ "Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko, żeby nie wrócić na etat" - opowiada Aneta Frąckowiak, w ramach #MamyKupująUMam , która w listopadzie 2018 r. założyła własną firmę i sama również wspiera kobiece biznesy. Przeczytaj jak!
  • Listy do Redakcji - 04/07/2020
Aneta Frąckowiak, właścicielka firmy Loco Sport

Aneta Frąckowiak zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia

To mój ulubiony cytat, który zresztą potwierdza się w 100% we wszystkim co robię. Mam na imię Aneta i jestem właścicielką marki LOCO SPORT, marki sportowych legginsów dla kobiet, które dodają mocy, emanują pozytywną energią i motywują do działania.

Historia powstania mojej firmy to bardzo długi proces. Wszystko zaczęło się oczywiście kiedy? Na macierzyńskim! Kiedy wizja powrotu do pracy spędzała mi sen z powiek. Miałam bardzo długą przerwę, która była spowodowana dwoma ciążami. Gdzieś pomiędzy pierwszą, a drugą ciążą pojawiła się myśl, że zrobię wszystko żeby nie wrócić na etat.

Pierwszym krokiem, który jeszcze wtedy nie był związany typowo z biznesem, było założenie grupy biegowej Mamy-Biegamy. Już przed pierwszą ciążą trochę biegałam, potem bardzo mocno się w to wciągnęłam i urodziła się myśl, żeby zarażać tym sportem inne mamy. Podczas jednej z rozmów w piaskownicy podzieliłam się tą myślą z przyjaciółką, a potem wszystko potoczyło się bardzo szybko.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Powstała grupa na Facebooku, która zaczęła się prężnie rozwijać. Prowadziłyśmy spotkania dla początkujących mam-biegaczek, spotykałyśmy się wspólnie na zawodach i wzajemnie się motywowałyśmy. Zresztą robimy to nadal do dzisiaj! 😊

Z myślą o potrzebach kobiet

Siłą rzeczy zaczęłam poznawać świat biegowy, potrzeby kobiet, w szczególności mam. Ale to jeszcze nie był pomysł na biznes. Kiedy oddałam dzieci do przedszkola, wróciłam jednak na etat, ale do innej firmy. Jednak po 8 miesiącach zostałam zwolniona z powodu likwidacji placówki i wtedy właśnie powiedziałam sobie „To jest mój czas!”.

Już wtedy w głowie miałam delikatny zarys, że może sklep internetowy i że przydałyby się kolorowe, funkcjonalne legginsy biegowe dla kobiet. Nie mając zbytniego doświadczenia, moim pierwszym pomysłem był import legginsów. Jednak kiedy zamówione produkty dotarły do mnie załamałam się. Jakość legginsów była fatalna, nie mogłam podpisać się pod takimi produktami. Poszłam więc krok dalej. Pomyślałam, że jeśli to ma być coś, co mam sygnować swoim nazwiskiem, to musi to być produkt wysokiej jakości, funkcjonalny i spełniający wszystkie wymagania aktywnych kobiet.

To był początek mojej długiej drogi do realizacji tego pomysłu. Przez kilka następnych miesięcy starałam się o dotację na otwarcie działalności. Przeszłam szkolenia, przygotowałam biznesplan, obliczyłam koszty. Teraz z perspektywy czasu wiem, jak bardzo nierealny był to plan, o jak wielu rzeczach nie pomyślałam, jak wiele pominęłam. Wsparcie dotacyjne jednak otrzymałam i to pozwoliło mi zacząć. Firmę założyłam w listopadzie 2018 roku, a pierwszą partię leginsów wprowadziłam do sprzedaży dopiero pół roku później.

Przeczytaj także: Kryzys może być impulsem do kreatywności – Mamy kupują u Mam

Chcę, żeby moja firma była światem kobiet dla kobiet

W tej chwili jestem cały czas na etapie rozwoju. Chociaż tak naprawdę mając własną firmę, jesteśmy na etapie rozwoju przez cały czas. 😊 Jednak jako marka LOCO SPORT nie chcę działać tylko i wyłącznie na gruncie sprzedażowym. Bardzo zależało mi, żeby LOCO stało się światem kobiet dla kobiet. Staram się wspierać kobiece biznesy, nawiązuję różne relacje i współprace właśnie z kobietami. Chcę pokazywać, że jesteśmy silne, potrafimy godzić wiele ról w swoim życiu, a jednocześnie spełniać się zawodowo, czy też właśnie w sporcie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują u Mam

Wszystko jest możliwe

W grupie JESTEM LOCO! na Facebooku, którą prowadzę, jest mnóstwo kobiet, które są niesamowitą motywacją i inspiracją dla pozostałych. W części blogowej mojego sklepu znajdują się wywiady z takimi właśnie kobietami. Nazywamy się MENTORKAMI, bo pokazujemy drogę, jaką można iść, aby osiągnąć sukces. Pokazujemy, że należy wierzyć w siebie, w swoje umiejętności i walczyć o swoje marzenia. Pracować na nie. I nie chodzi tylko o te marzenia zawodowe, bo marzenia kobiet są bardzo różne. Niektórym marzy się start w biegu górskim, inne chcą przebiec maraton, albo zacząć trenować pole dance. Jedne marzą o własnym domu z ogródkiem, inne o pracy związanej z ich pasją. Poprzez LOCO chcę pokazywać, że wszystko jest możliwe.

Nigdy nie rezygnuj z celu

Wystartowałam również z cyklem spotkań LIVE na Facebooku. Cykl nazywa się Śniadanie z Loco, spotykam się z widzami w każdą niedzielę o godzinie 10:00 na fanpage’u LOCO. Zapraszam również na te spotkania różnych gości. Trenerki personalne, dietetyczki, czy brafiterkę. Być może któraś z mam czytających ten artykuł będzie miała ochotę pojawić się jako gość na takim Śniadaniu. Serdecznie zapraszam!

Pierwszą z moich dewiz napisałam na samym początku. Druga jest taka, żeby nigdy się nie poddawać. Konsekwencja, wytrwałość i upór. NIGDY nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Prowadzę słodki biznes – Mamy kupują u Mam

- "Wyuczony zawód - fizjoterapeuta, z pasji cukiernik. Przez 15 lat pomagałam pacjentom, a w wolnych chwilach rozwijałam cukierniczą pasję. Jestem mamą dwójki cudownych dzieci Gustawa i Łucji. Od 1.5 roku prowadzę Pracownię Tortów Projekt - Tort, ale godzenie dwóch etatów i potrzeb dwójki dzieci było trudne. Podjęłam decyzję o zwolnieniu z etatu i przejściu na swój słodki biznes. Rozwój firmy i dobrze zapowiadający się kolejny sezon ślubno- komunijny pomógł w podjęciu decyzji. I nagle wszystko runęło przez koronawirusa" - opowiada Paulina w liście do redakcji w ramach akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 01/07/2020
Paulina Kopacz-Szczech

Paulina Kopacz – Szczech zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Oto moja słodka historia

Torty piekłam od zawsze. Moja rodzina nigdy nie przepadała za chemicznym posmakiem słodkości z sieciowych cukierni, więc trzeba było robić coś słodkiego – domowego. Przyznam, że moje wypieki zawsze smakowały, choć wyglądały kiepsko. Nigdy jednak nie było czasu by ćwiczyć warsztat dekoratorski. Pewnego dnia zostałam zaproszona na urodziny do koleżanki. Brak pomysłu na prezent, więc zrobię tort. Do tego wypieku przygotowywałam się długo. Czytałam poradniki, przeszukałam internet i w końcu mój tort „jakoś wyglądał”. Tak naprawdę od tego tortu rozpoczęła się przygoda.

Miałam potrzebę szukania i doszkalania się dalej. Jednak z powodu pracy na pełnym etacie i przy dwójce dzieci robiłam to po nocach, w tzw. wolnej chwili… Robiłam torty przy każdej możliwej okazji, publikując ich zdjęcia na swoim prywatnym profilu na FB. Zaczęli odzywać się do mnie zupełnie obcy ludzie, by z prośbą by wykonać dla nich tort. Tak więc poza szukaniem nowych technik i przepisów kulinarnych zaczęłam szukać wymogów, by robić to co lubię legalnie.

Przeczytaj także: Tworzę ceramikę z morskich głębin – Mamy kupują #i#u Mam

Projekt – Tort

W lokalnym sanepidzie dowiedziałam się , że raczej się nie da… Jak piec w domu na sprzedaż? Wraz z mężem zagospodarowaliśmy jedno z pomieszczeń w domu pod pracownie. Z pomocą cudownych pań z sanepidu udało mi się spełnić szereg wymogów i otworzyć legalną pracownię.

Zamówień było coraz więcej i więcej. Musiałam czasem odmawiać klientom, ponieważ przy pracy na etacie prowadzenie własnej firmy nie było takie łatwe. Przez 2 lata pracowałam po 12, a czasami po 20 godzin, weekendy to maratony po 38 godzin ciągłej pracy… Zero wolnego. Doszła też choroba.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Nadszedł czas by podjąć decyzję, co dalej

Najpierw zdrowie… Przeszłam operację usunięcia guza oraz całej tarczycy i już kilka dni po operacji piekłam kolejny tort na zamówienie. 😉 Odeszłam z etatu po 15 latach. I choć tęsknię bardzo za swoimi pacjentami i współpracownikami, wiem że nie da się tak funkcjonować…

Po podjęciu decyzji o odejściu z etatu i zajęciu się tylko swoją firmą, nastała era koronawirusa… Pękający w szwach kalendarz zaczął robić się pusty. Wesela i komunie zostały odwołane, a to przecież środek sezonu. Jednak powoli wszystko wraca do normy, i po tej ogromnie ciężkiej pracy, nie poddam się i będę walczyć o moją pracownię ze wszystkich sił.

Jeszcze będzie dobrze

Nie czekając na pomoc naszego państwa wzięłam się ostro do pracy. Wystawiłam ofertę na słodkie boxy z dostawami do domu by przetrwać ten trudny czas. Straty są nie do odrobienia ale wierzę, że jeszcze będzie dobrze.

Przeczytaj także: Pandemia nie zmniejszyła naszej motywacji do rozwijania biznesu – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Pauliny

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail