Czego szukasz

Odkrywaj smaki z dzieciństwa i pracuj z pasją

Mieszkasz w Poznaniu? Chcesz pracować z pasją? Pomagać innym odkrywać smaki dzieciństwa dzięki zdrowym, lokalnym produktom? Ania Denkiewicz jest mamą trójki dzieci i prawie od roku pracuje jako manager regionalny dla platformy zakupowej Lokalny Rolnik. Teraz intensywnie szukamy mamy z Poznania, która lubi nowe wyzwania i interesuje się zdrowym odżywianiem. Może to właśnie Ty? A może znasz osobę, dla której to będzie wymarzona praca? Pomóż nam ją znaleźć! >

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 24/10/2016

Lokalny Rolnik.pl to platforma zakupowa łącząca odbiorców zdrowej żywności z lokalnymi wytwórcami. Start-up dynamicznie się rozwija i działa już w największych miastach w Polsce.

Teraz pora na Poznań!

Szukamy właśnie Ciebie – chcemy abyś została ambasadorką zdrowego odżywiania w Poznaniu.

Szukamy osoby, która:

  • Jest pasjonatką zdrowego odżywiania
  • Jest samodzielna w działaniu i zorientowana na cel
  • Potrafi nawiązywać nowe kontakty  i chce być odpowiedzialna za rozwój biznesu w Poznaniu
  • Ma prawo jazdy

Aplikuj już teraz – wyślij swoje CV i LM na adres: [email protected]

w tytule maila napisz: mama pasjonatka zdrowego odżywiania Poznań

Jeśli zastanawiasz się czy wysłać swoje CV, to przeczytaj co w swojej pracy najbardziej lubi Ania i jak wygląda jej typowy dzień.

Aniu, jak wygląda Twój dzień pracy? Pytam, bo pracujesz na pełen etat, zarządzasz prawie setką koordynatorek…. no i jesteś mamą trójki dzieci!

Każdy dzień pracy jest inny, różnorodność to odpowiednie słowo które określa moją pracę. Umawiam spotkania z potencjalnymi koordynatorkami, rozmawiam i wspieram te, które już z nami współpracują, w międzyczasie udaje mi się również zapanować nad bieżącymi tematami, które są każdego dnia inne no i czuwam nad swoimi dziećmi (Martyna, moja najstarsza córka ma 20 lat i mieszka w Szkocji, Antek ma 10 lat, a Zosia 7 – i wszyscy troje mnie potrzebują). Ale uwierz mi, to wszystko jest do pogodzenia 🙂

Gdzie najczęściej można Cię spotkać? Pracujesz z biura, z domu czy dużo jeździsz?

W zasadzie mogłabym odpowiedzieć twierdząco na każde pytanie, ponieważ pracuję z biura, z domu i mam wiele spotkań na mieście. Każdy dzień pracy organizuję sobie sama i dopasowuję go do grafiku spotkań, które wcześniej umówię. W dobie internetu mam ten komfort, że tak naprawdę nie ma znaczenia gdzie jestem, bo ze swoimi koordynatorkami, ale także nowymi osobami mogę umawiać się z każdego miejsca. Najczęściej można mnie złapać pomiędzy jednym, a drugim spotkaniem. Można też się ze mną spotkać w naszej siedzibie, gdzie pracuje cały zespół Lokalnego Rolnika. To naprawdę miejsce pełne fantastycznych ludzi 🙂

ania_festyn_640

Co należy do obowiązków managera regionalnego? Czym zajmujesz się na co dzień?

Do moich obowiązków należy otwieranie nowych i wspieranie istniejących już grup zakupowych. Czuwam nad całym regionem warszawskim, organizuję działania promocyjne, degustacje no i cały czas staram się, aby nowe miejsca, nowi ludzie dołączali do naszej inicjatywy i mieli dostęp do tradycyjnych,  produktów znanego pochodzenia.

To naprawdę wspaniałe uczucie, kiedy oferujesz ludziom produkty, dzięki którym mogą przenieść się do smaków z dzieciństwa.

Nie pomyślałam o tym wcześniej. Opowiadasz o smakach z dzieciństwa… i emocjach z tym związanych, a ja pracę na tym stanowisku kojarzyłam bardziej z zarządzaniem zespołem, realizacją planów sprzedażowych i poszukiwaniem nowych możliwości rozwoju… Jakie cechy charakteru i umiejętności Twoim zdaniem są niezbędne w tej pracy?

Przede wszystkim manager regionalny musi być pasjonatem zdrowej żywności. Dla mnie to osoba, dla której kwestia żywienia, jakości produktów oraz ich pochodzenie nie jest obojętne. Osoba na tym stanowisku musi również lubić ludzi, czuć się dobrze w ich towarzystwie, bo to właśnie ludzie są fundamentem całej naszej społeczności. Potrafi nawiązać z nimi wspólny język, dzielić się wiedzą i doświadczeniem. Ważna jest także dobra organizacja pracy i samodzielność w działaniu. No i otwartość na nowe wyzwania, bo takie pojawiają się każdego dnia. Pomocny będzie też uśmiech na twarzy.

Lokalny Rolnik szuka teraz managera w Poznaniu – powiedz, co najbardziej lubisz w swojej pracy? Co czeka mamę, która zacznie współpracę z Wami?

Przede wszystkim chciałabym zachęcić mamy z Poznania, aby jak najszybciej wysłały swoje CV. Bo miejsce jest tylko jedno, a praca naprawdę przynosi mnóstwo satysfakcji.

Najbardziej lubię ludzi, których spotykam na swojej drodze. Każda z tych osób jest inna, pełna pasji, głodu działania i zmieniania otoczenia na lepsze. To naprawdę fascynujące osoby.

Moją rolą przede wszystkim jest poszukiwanie nowych osób oraz miejsc, dzięki którym okoliczni mieszkańcy będą mieli dostęp do prawdziwej żywności, pełnej zapachów jak za dawnych lat. Czyż to nie pasjonujące zajęcie?

Na własnej skórze przekonuję się, że dzięki tej inicjatywie ludzie mają dosłownie miłe wspomnienia, spowodowane dostępem do produktów do jakich mieli dostęp w dzieciństwie. Zmieniamy nawyki żywieniowe, dzięki nam ludzie czują zapach prawdziwego chleba, tradycyjnych wędlin czy pomidorów prosto z krzaka.

Już na etapie rekrutacji czułam, że to będzie niebanalna praca, pełna zwrotów akcji, nowych wyzwań i dająca mi możliwość samorealizacji. I wszystkie moje przypuszczenia się spełniły i dokładnie taka praca czeka na mamę z Poznania (śmiech).

ania_odbior_640

Co zaciekawiło Cię w ofercie pracy, kiedy sama jej szukałaś?

Przede wszystkim sama inicjatywa, pod którą mogę podpisać się obiema rękami. Sama jestem pasjonatką zdrowej żywności, mamą, dla której bardzo istotne jest to, co ląduje na talerzach w naszym domu. Wiedziałam też, że praca w start-upie nie będzie monotonna, bo trzeba przyznać, że zmiany to jest to, co w tej pracy najpewniejsze (śmiech). Lubię poznawać nowych ludzi, jestem otwarta i chętnie słucham innych. Ponadto szukałam pracy elastycznej, dzięki której będę miała czas również dla swoich dzieci, które wciąż potrzebują obecności mamy. Podejmując rękawicę czułam, że ta praca przyniesie mi wiele satysfakcji i wszystko się sprawdziło!

Bycie managerem regionalnym to ciekawe, ale i wymagające stanowisko, jak to „ogarniasz”?

Lubię działać, czuję się doskonale gdy dużo się dzieje. W ogarnięciu licznych obowiązków managera regionalnego wbrew pozorom pomaga mi również bycie mamą. Dzięki trójce swoich dzieci nauczyłam się dobrej organizacji czasu pracy i koordynowania kilku spraw naraz. Poza tym ludzie, których spotykam na swojej drodze dają mi niesamowicie pozytywną energię do działania.

Chcę też dodać, że poza pracą na cały etat na stanowisku managera regionalnego prowadzę również grupę zakupową dla swoich sąsiadów i okolicznych mieszkańców. Jestem koordynatorką, dzięki czemu stawiam czoła takim samym wyzwaniom jak moi koordynatorzy, którymi się opiekuję. To zajęcie pozwala mi jeszcze lepiej zrozumieć  ich pracę. Jak widzisz bycie mamą tylko napędza mnie do kolejnych działań i dodaje skrzydeł na co dzień w ogarnięciu tematów pojawiających się na mojej drodze.

Dziękuję za rozmowę!

Droga Mamo, jeśli mieszkasz w Poznaniu i szukasz niebanalnej pracy, pełnej wyzwań, ciekawych spotkań z ludźmi z pasją, to koniecznie aplikuj na to ogłoszenie.

Wyślij CV na adres: [email protected]

A może znasz mamę z Poznania, która szuka pracy? Przekaż jej informację o tej rekrutacji.

ania_z_dziecmi_640

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży – historie prawdziwe

Niepewność i obawy towarzyszą mamom, które stoją przed zadaniem poinformowania pracodawcy o ciąży. Czasem spotykają się z gratulacjami i specjalnym traktowaniem przez współpracowników, a czasem usłyszą kilka niemiłych słów, które na długo zostają w pamięci. Zapytałyśmy kiedyś na naszym profilu na Facebooku, jak było w przypadku naszych czytelniczek. Oto ich odpowiedzi.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 13/01/2020
dwie kobiety w biurze

Szefie jestem w ciąży – miła reakcja pracodawcy

  • Mój przełożony pogratulował, przytulił, kazał o siebie dbać. Zdecydowałam się pracować dopóki siły pozwolą. Później kupił dla mnie kawę bezkofeinową, przynosił rarytasy od babci z ogródka i garnka, jak miałam spadek energii, to pozwalał kimnąć się na zapleczu. Gdy przychodził klient, o którym wiadomo było, że jest „trudny”, to brał go na siebie, żebym nie musiała się stresować. (Marta)
  • Bardzo pozytywnie, pogratulował mi i powiedział, że teraz to najlepiej bliźniaki…. 😉 I kurczę, dwa tygodnie później przychodzę i mówię: Szefie: wykrakałeś!!! Po macierzyńskim wróciłam do pracy i jest mi w mojej firmie naprawdę spoko. Nigdy nie miałam problemu by wyjść kiedy trzeba, by brać urlop na szczepienia dzieci, czy coś. (Ola)
  • Przy pierwszej ciąży było fatalnie. Przy drugiej ciąży, już w innej firmie, bałam się potwornie… Zadzwoniłam do szefa (pracujemy w różnych miastach), na jednym wdechu powiedziałam co i jak i że na żadne zwolnienie się nie wybieram… Usłyszałam gratulacje!!! Potem przeszliśmy do konkretów – kiedy potrzebuję mogę pracować z domu, zwolnienie na 3 trymestr, roczny macierzyński. Teraz na macierzyńskim wspieram zespół, powrót ma być dostosowany do mnie… A jak leżałam na porodówce to szef namawiał mnie żebym dała dziecku na drugie jego imię. (Ewelina)
  • Wszyscy dbali o mnie. (Inga)
  • Przy obu ciążach u dwóch różnych pracodawców reakcja była normalna, tzn. gratulacje i ustalenie, do kiedy planuję pracować. Nie pracowałabym w miejscu, w którym bałabym się powiedzieć o ciąży. (Anastazja)
  • Szef zatrudnił mnie na stałe, bo byłam na próbnym. (Kinga)
  • Zostałam wyściskana przez wszystkich, to było bardzo miłe! (Amelia)
  • Kazał mi o siebie dbać. (Mirka)
  • Mój szef bardziej się cieszył ode mnie. (Iza)
  • Ja usłyszałam, że to super, dzieci są potrzebne. Oczywiście też gratulacje. (Monika)
  • Pozytywnie i trochę zabawnie – powiedział „jak pracujesz z kobietami, to nie zadajesz sobie pytania „czy?” tylko „kiedy?””. Docenił też moje zaangażowanie i pracę w zaawansowanej ciąży (mimo, że nie bezproblemowej) umową na czas nieokreślony. (Wiola)
  • Ja dostałam awans będąc na urlopie macierzyńskim. (Ewa)

Jak i kiedy powiedzieć pracodawcy o ciąży?

Szefie jestem w ciąży – reakcja, którą wolałabym zapomnieć

  • Powiedziano mi: ja ci daję pracę, a ty w ciążę zachodzisz? Nie licz na przedłużenie umowy po porodzie. Tak więc po porodzie zostałam bez pracy, ale nie żałuję. (Dominika)
  • Kontrolę z ZUS, kolejne kontrole, zero okresu ochronnego po macierzyńskim, zero zaległego urlopu do odebrania, nie miałam też do czego wracać. (Kalina)
  • Zostałam zwolniona. (Sara)
  • Zapytał czy nie da się jeszcze usunąć… Moja reakcja: rzucenie L4 do porodu i nigdy więcej nie chciałam go widzieć na oczy. (Wioletta)
  • Obcięciem premii. (Jagoda)
  • Druga ciąża i drugi raz tak samo. Rozwiązanie umowy z dniem porodu. Polska to nie kraj dla kobiet, które chcą mieć i pracę i rodzinę. (Weronika)
  • Była rozmowa z kierownikiem regionalnym, że po urlopie rodzicielskim zatrudni mnie z powrotem (w trakcie trwania tego urlopu kończyła mi się umowa). Zatrudniona nie zostałam…. Może to i dobrze… (Maria)
  • Mimo że zaznaczyłam, że będę pracować tyle ile będę miała siły, to dyrektor uważam zagrał niefajnie. Jestem nauczycielem i pracowałam w przedszkolu na umowie na zastępstwo. W momencie kiedy dowiedział się o ciąży zmienił mi umowę dając do podpisania aneks. Była tam zaznaczona data kiedy kończy mi się umowa (mimo że tamta osoba nie wracała). Prosiłam by chociaż dał mi do końca ciąży, bo inaczej nie dostanę zasiłku. Powiedział „ciesz się, że tak długo tu pracowałaś. Nie potrzebujemy, żeby kadra aż tak się zmieniała”. Było mi strasznie przykro, zostałam w ciąży bez pracy, na o połowę mniejszym zasiłku… (Justyna)
  • Akurat kończyła mi się umowa, więc wręczono mi zwolnienie. (Patrycja)
  • Powiedział, ile tysięcy złotych ciąża pracownicy kosztuje pracodawcę. Zignorowałam to, ale chyba się spodziewał, że powiem „przepraszam” albo w inny sposób wyrażę „skruchę”. (Ela)
  • Ja dowiedziałam się, że puszczę firmę z torbami. (Patrycja)

Jak chcesz pracować w miejscu przyjaznym mamom, to poznaj pracodawców z naszej bazy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Mama to świetny pracownik! Dlaczego?

Bywa, że ktoś powie “ale, że mamo pracuj?” - bez sensu! A my mówimy: “i tu się mylisz!!” Bo kobiety, które każdego dnia organizują życie domowe, planują i realizują tysiące zadań, są także świetnymi pracownikami! To czego potrzebują to: zrozumienie i elastyczność, aby rozwinąć skrzydła i być rewelacyjnym pracownikiem! O tym dlaczego mama to świetny pracownik rozmawiamy z Lidią Okruta z Early Stage, sieci szkół językowych, gdzie pracuje wiele mam!
  • Agnieszka Kaczanowska - 06/01/2020

Jakiś czas temu przyglądałam się cechom idealnego pracownika w tekstach, postach – po prostu w sieci i odkryłam, że de facto, te cechy pokrywają się z zaletami pracujących mam! Zaangażowana, efektywna, odpowiedzialna, potrafiąca działać pod presją i potrafiąca współpracować z zespołem. Można długo wymieniać. A jakie są Twoje obserwacje?

Bardzo mocno pokrywające się z Twoimi – tak naprawdę. Mamy, z którymi miałam okazję współpracować do tej pory były niesamowicie zaangażowane, odpowiedzialne i przede wszystkim świetnie zorganizowane. Często obserwowałam, że dziewczyny po urlopach macierzyńskich czy wychowawczych wracały z super energią do działania, z nowymi pomysłami. Przekładało się to na ich kontakt z dzieciakami i pracę w klasie.

Muszę przyznać, że początkowo zastanawiałam się nad tym, czy rola mamy nie będzie zbyt mocno wpływać na jakość naszej współpracy i okazało się, że rzeczywiście wpływa, ale na plus! Dlatego bardzo lubię pracować z mamami.

Jak doszliście do tego, że właśnie mamy będą dla Was bardzo ciekawą grupą docelową?

Grupa mam była dla nas bardzo naturalnym i oczywistym wyborem. Nasza szkoła to rodzinna i bardzo kobieca firma – stworzona przez matkę i rozwijana przez córkę, i tak już zostało – większość naszych szkół prowadzą kobiety, wśród nich sporo mam.

Wiele z naszych obecnych „mam-lektorek” rozpoczęło z nami współpracę zaraz po studiach, w międzyczasie zaszły w ciąże, i wróciły do nas po urlopach macierzyńskich, bądź wychowawczych i świetnie nam się z nimi współpracuje.

Ale są też takie dziewczyny, które miały już 2-3 dzieci, kiedy zaczynały z nami działać i i udaje im się łączyć obowiązki domowe z pracą w Early Stage. Ważny jest tutaj odpowiedni dobór ilości grup i grafiku. Możemy bardzo elastycznie go ułożyć, więc wszystko udaje się pogodzić.

Jakie cechy najbardziej cenicie właśnie wśród swoich lektorów?

Jesteśmy szkołą dla dzieci, więc to co najbardziej cenimy, (oczywiście zaraz po poziomie językowym), to odpowiednie podejście do uczniów – pełne empatii, wsparcia i zrozumienia.

Bardzo ważne są dla nas dobre relacje zarówno między lektorem i uczniami, jak i te, które budujemy między sobą – w naszych zespołach. Oczywiście ważnymi cechami są dla nas także samodzielność w pracy, dobra organizacja, kreatywność i chęć rozwoju.

Early Stage to szkoła, która mocno się rozwija i inwestuje również w poszerzanie kompetencji swoich współpracowników, tak więc otwartość na nowe jest również bardzo ważna.

A jak wygląda praca u Was? Nie jest to standardowa metoda, prawda?

Rzeczywiście, to jak prowadzimy zajęcia różni się od tego, co znamy ze szkolnej ławki. Jest dużo ruchu, śmiechu i zróżnicowanych aktywności – wszystko to, co kochają dzieci i dzięki czemu efektywnie się uczą. Oczywiście ten model pracy wymaga od naszych lektorów sporo energii, poczucia humoru, wspomnianej już kreatywności i dobrej organizacji pracy – ale wiemy, że mamy są w tym świetne. 🙂

Myślę, że to co jest jeszcze ważne w kontekście pracy u nas, to możliwość dopasowania grafiku do dyspozycyjności każdego lektora. Jest opcja pracy na pełen etat, czyli prowadzenia kilkunastu zajęć w tygodniu, albo zawężenia go do mniejszej ilości grup i pracy np. tylko wieczorami lub w wybrane dni tygodnia. Wszystko zależy oczywiście od możliwości danej filii i indywidualnych ustaleń, ale zazwyczaj już podczas rekrutacji można umówić się na konkretny wymiar i warunki współpracy.

Współpracując z pracodawcami od lat, za każdym razem upewniamy się, że relacja pracodawca – pracownik musi opierać się na zaufaniu. Bez tego nie będzie „tzw. chemii” – trochę jak w związku… Zgodzisz się z tym?

Zdecydowanie tak. W naszej szkole mocno stawiamy na partnerskie relacje. Staramy się dbać o atmosferę wsparcia, zaufania i o regularny feedback. Mówiąc o feedbacku, mam na myśli informacje zwrotną w obu kierunkach – rozmawiamy z naszymi lektorami zarówno o ich warsztacie i o tym, jak im współpracuje się z nami. Dzieje się to na bieżąco i w różnej formie – spotykamy się i rozmawiamy zawsze kiedy któraś ze stron tego potrzebuje, ale mamy także planowane spotkania lektorów z metodykami oraz spotkania semestralne, podczas których rozmawiamy o ścieżce dalszego rozwoju.

Brzmi świetnie, ale muszę też poruszyć temat nieco trudniejszy. Bo zatrudnianie mam, to także wyzwania. Choćby chorujące dzieci – to jest prawie pewne. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

To prawda, zdajemy sobie sprawę z tych wyzwań. W sytuacji, o której wspomniałaś organizujemy po prostu zastępstwo lub, gdy nie jest to możliwe, przekładamy zajęcia na inny termin. Oczywiście pod względem organizacyjnym bywa to czasami dla dyrektora trudne – mamy konkretny grafik zajęć, dokładną realizację materiału i pracujemy z dziećmi, które czekają na swoje zajęcia. Staramy się więc, aby ilość zastępstw czy przekładanych zajęć była jak najmniejsza i rozmawiamy o tym z naszymi lektorami. Mamy jednak świadomość, że każdy ma prawo wziąć dzień wolny, bez względu na to czy ma dzieci, czy nie.

Nazwa naszego portalu mamopracuj.pl nie jest łatwa. W końcu mamą się jest dla swoich dzieci, a nie dla pracodawcy 😉 ale wiesz dlaczego właśnie w tym kierunku poszłyśmy? Bo wierzymy, że bycie mamą to nie jest coś, co warto ukrywać. Chcemy, aby nasze czytelniczki były dumne z faktu bycia mamą i szukały takiej pracy, takich rozwiązań, które umożliwiają połączenie roli mamy i pracownika. Wiem, że Wy to doskonale rozumiecie.

Bardzo bliskie są nam te wartości. Jak mówiłam wcześniej –

Early Stage to babska firma. Rozwijamy się dynamicznie w całej Polsce dzięki sile kobiet, ich naturalnym predyspozycjom do łączenia różnych ról – czerpania satysfakcji zarówno z pracy, jak i z posiadania rodziny.

Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że Early Stage jest postrzegane jako firma przyjazna mamom – bardzo staramy się w swoich działaniach tacy właśnie być – stąd np. możliwość ułożenia grafiku pod indywidualne potrzeby.

Jest też trochę mniej oczywisty, ale równie ważny benefit pracy u nas – dzieci naszych lektorek mają super rozśpiewane mamy które, zawsze mają pod ręką kolorowe stempelki, krepinę i brokat. 😉

I pozostaje mi tylko zaprosić wszystkie czytelniczki i czytelników do profilu Early Stage w bazie pracodawców, aby Was lepiej poznać, i może zacząć z Wami współpracę!

Ja również zapraszam, dziękuję za rozmowę 🙂

Dziękuję!

Rozmawiała: Agnieszka Kaczanowska

Chcesz przeczytać inne wywiady z kobietami pracującymi w Early Stage?

Zdjęcia: prywatne archiwum oraz Early Stage

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail