Czego szukasz

Mistrzyni organizacji, czyli Mama na etacie

W życiu bywa różnie. Dzieci zmieniają nasz świat, otwierają przed nami drzwi do nieznanego, dodają odwagi do podejmowania prób, na które kiedyś byśmy się nie zdobyli. Czasem z pracoholiczek zamieniamy się w mamy domowe. Czasem wpadamy na pomysły, o których kiedyś nawet nie marzyłyśmy. Czasem wracamy do swojego dawnego życia, choć wydaje się to trudne. Ania, mama dwóch dziewczynek – Zosi i Basi – pracuje w dużej firmie, do której niemały kawałek codziennie dojeżdża. Jak udaje jej się pogodzić wszystkie obowiązki?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 10/04/2012

Co skłoniło Cię do powrotu do pracy?

Do pracy po obu ciążach wróciłam bezpośrednio po urlopie macierzyńskim i zaległym urlopie wypoczynkowym – gdy córki, obecnie 2 i 5 lat, miały mniej więcej po pół roku. Z jednej strony skłoniły mnie do tego względy finansowe – urlop wychowawczy nie jest płatny, a jedna pensja nie wystarcza na zabezpieczenie kredytów i normalne życie. Z drugiej strony była to chęć pozostania na rynku pracy, powrotu do świata na zewnątrz, tego poza macierzyństwem oraz do mojej konkretnej firmy (pracuję tu od ponad 12 lat).

Czy firma w jakiś sposób Ci pomagała albo przeszkadzała?

Stanowisko firmy mogę ocenić jako prorodzinne – ani ja, ani moje koleżanki nie miałyśmy problemów z powrotem do pracy. Stanowiska pracy czekały, na czas nieobecności zatrudniane były osoby zastępujące, na umowy czasowe. Myślę, że wpływ na to ma fakt, że prezesem i wiceprezesem firmy są kobiety, które same mają dzieci. Z drugiej jednak strony, gdy pracodawca dowiedział się o mojej kolejnej ciąży, obiecany awans przeszedł mi koło nosa. Za to po powrocie do pracy przez pewien czas korzystałam ze zmniejszenia etatu, a obecnie mam elastyczne godziny pracy i mogę pracować także z domu.

Kto zajmował się wtedy dzieciakami?

W sytuacji, gdy oboje rodzice pracują, temat tego, kto zajmie się dziećmi, staje się bardzo ważny. My nigdy nie korzystaliśmy z wynajmowanych opiekunek, dziećmi zajęły się moja  teściowa i mama. Młodszą córką, która jeszcze nie chodzi do przedszkola, moja mama opiekuje się nadal. Z jednej strony jest to sytuacja niezwykle komfortowa, bo dzieckiem zajmuje się osoba, która kocha je bezgranicznie i do której mam zaufanie, z drugiej jednak strony zaburzeniu może ulec relacja matki z córką i obserwuję to niestety także u nas. Moja mama, z którą zawsze byłam blisko, zamiast być po prostu moją mamą, teraz spełnia funkcję babci, ja pracodawcy, ona pracownika. Obie staramy się te schematy przezwyciężać, ale nie jest łatwo.

Jak to organizowaliście? 

Starszą córkę, Zosię, woziliśmy codziennie rano w drodze do pracy do Podkowy Leśnej, do domu rodzinnego mojego męża, a zabieraliśmy, wracając z pracy. Teściowa zajmowała się Zosią do momentu, gdy ta poszła do przedszkola. Młodszą córką, Basią, zajmuje się u nas w domu moja mama – nie ma więc porannego budzenia dziecka, bo mama przychodzi do nas do domu, często Basia jeszcze wtedy śpi. Obie mamy między sobą ustaliły, że jeden dzień w tygodniu – przy obu dziewczynkach – należy do tej „drugiej” babci. Dzięki temu opiekująca się na stałe babcia ma chwilę wytchnienia, a dziewczynki mają stały kontakt z dwiema babciami, które bezgranicznie uwielbiają. 

Co dokładnie robisz, czym się zajmujesz?

Pracuję w biurze, w międzynarodowej firmie medycznej, na stanowisku starszego koordynatora. Zajmuję się analityką sprzedaży, systemem raportowania aktywności przedstawicieli, wspieram procesy zarządzania kontraktami, organizuję konferencje, współuczestniczę w procesach ochrony danych osobowych w firmie. Bezpośrednio do mnie raportuje trzech pracowników. Na moją prośbę godziny pracy są elastyczne – codziennie pracuję dużo i długo, zawsze z pełnym zaangażowaniem, ale nie zawsze z biura, mniej więcej jeden dzień w tygodniu pracuję z domu. Dodatkowo pracodawca zgodził się, aby część czasu, który poświęcam na dojazdy, była zaliczana do mojego czasu pracy – codzienny dojazd do biura to godzina pociągiem w jedna stronę. Zawsze w pociągu pracuję, przemieszczam się z laptopem, mobilnym Internetem i zdalnym dostępem do firmowych zasobów. Do pociągu wsiadam chwilę przed 7 rano, pracuję w pociągu i w biurze, o godzinie 15 wychodzę z biura, w powrotnej drodze w pociągu także pracuję, często także wieczorami, gdy zasną dzieci. Pomimo tego, że liczba godzin, które spędzam przed komputerem, jest zwykle większa niż etatowe 8 godzin dziennie, myślę, że zasada wzajemności jest tu spełniona. Obie strony, i ja i pracodawca, dajemy coś i coś zyskujemy. W domu jestem chwilę po godzinie 16, przy takim układzie nie mam poczucia, że widzę moje dzieci tylko wtedy, gdy śpią.

Jak Ci pomaga albo nie pomaga Twój mąż?

Mój mąż jest świetnym tatą, w związku z tym ciężko stwierdzić, kto pomaga komu. Oboje jesteśmy pełnoetatowymi rodzicami naszych dzieci, nasza wzajemna relacja i relacja do dzieci, są takie, jak być powinny. Dzielimy się obowiązkami, nie zastanawiając się, kto ma ich więcej. Starszą córkę, Zosię, do przedszkola rano odprowadza mąż, ja ją odbieram. I tak dalej, i tak dalej…

Czy w tym wszystkim masz czas na przyjemności i zainteresowania?

Jak najbardziej – wszystko zależy od organizacji i dobrego planowania. Teraz, gdy dzieci nie są już zupełnie małe, mam poczucie, że odzyskałam część siebie. Regularnie chodzę dwa razy w tygodniu na zajęcia fitness i taneczne, na zumbę i salsę. Kiedyś funkcjonował u nas schemat „wychodne piątki” – w każdy piątek razem z mężem szliśmy do kina, na imprezę, do znajomych, a z dziećmi zostawała moja mama. Teraz, gdy to ona zajmuje się dziećmi w czasie, gdy my pracujemy, jest to trudniejsze, i część wyjść imprezowo-kulturalno-towarzyskich realizujemy osobno. Na maj zaplanowaliśmy wyprawę we dwoje do Wietnamu – włóczęgę z plecakiem. Nie możemy się doczekać. Wieczorami planujemy trasy, sprawdzamy noclegi, lokalne przejazdy. Ale już teraz, gdy z radością myślę o tym czasie, zaczynam tęsknić do dziewczynek.

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała: Beata Ostrowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Powrót do pracy w niepełnym wymiarze godzin

Nasza czytelniczka Basia zastanawia się, czy jej pracodawca zgodzi się na powrót do pracy w niepełnym wymiarze godzin, po urlopie wychowawczym. Jakie przepisy regulują te kwestie? I czy taki powrót do pracy wiąże się ze szczególną ochroną przez zwolnieniem?
  • Aneta Szczycińska - 13/09/2019
kobieta pracuje zdalnie w domu, dziecko obok bawi się

Basia pyta o powrót do pracy w niepełnym wymiarze

Trafiłam na ten artykuł Krótsza dniówka, czyli mama wraca do pracy w niepełnym wymiarze i chciałam się dowiedzieć, czy te przepisy nadal obowiązują.

Aktualnie jestem na urlopie wychowawczym (wykorzystałam 13 miesięcy) i od 1.10.2019 chciałabym wrócić do pracy, ale w niepełnym wymiarze, tzn ¾ etatu + ¼ urlopu wychowawczego.

Czy mój pracodawca musi się zgodzić na takie warunki? A jeśli może się na to nie zgodzić to, czy ma możliwość zwolnienia mnie? Będę wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat. Pozdrawiam, Barbara K.

Odpowiedź

Przepisy w tym zakresie nie zmieniły się. Podstawa prawna to:

  • art. 186 i nast. KP oraz
  • Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 8 grudnia 2015 r. w sprawie wniosków dotyczących uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem oraz dokumentów dołączanych do takich wniosków (Dz.U.2015.2243 z 29.12.2015 r.)

Art. 1867 Obowiązkowe obniżenie wymiaru etatu

§ 1. Pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego może złożyć pracodawcy pisemny wniosek o obniżenie jego wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu. Pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika.

§ 2. Wniosek, o którym mowa w §1, składa się na 21 dni przed rozpoczęciem wykonywania pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy. Do wniosku dołącza się dokumenty określone w przepisach wydanych na podstawie art. 1868a. Jeżeli wniosek został złożony bez zachowania terminu, pracodawca obniża wymiar czasu pracy nie później niż z upływem 21 dni od dnia złożenia wniosku.

Wniosek, o którym mowa wyżej, tj. o obniżenie wymiaru czasu pracy pracownika uprawnionego do urlopu wychowawczego, w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu, powinien zawierać:

  1.  imię i nazwisko pracownika;
  2. imię i nazwisko dziecka, na które mógłby być udzielony urlop wychowawczy;
  3. wskazanie okresu, przez który pracownik zamierza wykonywać pracę w obniżonym wymiarze czasu pracy;
  4. wskazanie wymiaru czasu pracy, w którym pracownik zamierza wykonywać pracę.

Do wniosku dołącza się:

  1. skrócony odpis aktu urodzenia dziecka (dzieci) lub zagraniczny akt urodzenia dziecka (dzieci) albo kopie tych dokumentów;
  2. oświadczenie o okresie, w którym pracownik dotychczas korzystał z wykonywania pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z urlopu wychowawczego.

Art. 1868 Ochrona przed wypowiedzeniem

§ 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie od dnia złożenia przez pracownika uprawnionego do urlopu wychowawczego wniosku o:

  1. udzielenie urlopu wychowawczego – do dnia zakończenia tego urlopu;
  2. obniżenie wymiaru czasu pracy – do dnia powrotu do nieobniżonego wymiaru czasu pracy, nie dłużej jednak niż przez łączny okres 12 miesięcy.

Rozwiązanie przez pracodawcę umowy jest dopuszczalne tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także gdy zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

W przypadku złożenia przez pracownika wniosku, o którym mowa wyżej, wcześniej niż 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu wychowawczego albo obniżonego wymiaru czasu pracy, zakaz (wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę) zaczyna obowiązywać na 21 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu albo obniżonego wymiaru czasu pracy.

Natomiast w przypadku złożenia przez pracownika wniosku po dokonaniu czynności zmierzającej do rozwiązania umowy o pracę, umowa rozwiązuje się w terminie wynikającym z tej czynności.

Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i został przygotowany w oparciu o stan faktyczny opisany w opublikowanym pytaniu. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Fotografia biznesowa – jak poprawić wizerunek firmy i zdobyć lepszą pracę

Profesjonalne zdjęcia wykonane na firmową stronę, czy też zdjęcia do CV, to niezbędny element rozwoju kariery. Dzięki nim mamy okazję zrobić pierwsze, dobre wrażenie, nawet zanim spotkamy się z kimś na żywo. Warto więc zainwestować w profesjonalną sesję, aby zyskać nowych klientów i otrzymać wymarzoną pracę.
  • Alicja Zielińska - 13/09/2019


Do czego potrzebne są zdjęcia biznesowe?

Fotografia biznesowa ma na celu przede wszystkim ocieplenie wizerunku firmy, wzmocnienie jej rozpoznawalności. Dzięki wykonaniu sesji w biurze klienci wiedzą, z kim mają do czynienia oraz jaki charakter ma dana firma, jaka panuje w niej atmosfera. W związku z tym, iż wyrabiają sobie opinię tylko na podstawie zdjęć, warto zadbać, aby były one najlepszej jakości.

Zdjęcia biznesowe służą także do otwierania wrót kariery. Dobrze uchwycone zdjęcie, w odpowiednim stroju i pozie, może przekonać potencjalnego pracodawcę do zaproszenia Cię na rozmowę kwalifikacyjną. Warto więc poświęcić chwilę czasu na dobre przygotowanie do sesji, dobór stroju, czy podkreślający urodę makijaż.

Zdjęcia biznesowe – do kogo się zgłosić?

Jeśli chcesz mieć zdjęcia biznesowe najwyższej jakości, które faktycznie poprawią wizerunek Twojej firmy, zgłoś się do profesjonalnego fotografa. Takiego, który ma już w swoim portfolio zdjęcia biznesowe (Poznań może się aktywnością firmy Flash Group). Dzięki temu będziesz miał pewność, że fotografie będą wykonane profesjonalnie. O tym, jak możesz wypaść na takiej sesji, możesz się przekonać zaglądając na stronę wybranego fotografia i otwierając zakładkę portfolio/zdjęcia biznesowe.

Pamiętaj, że kontaktując się z fotografem powinieneś poinformować go, gdzie będzie wykonywana sesja: czy w biurze, czy też w studio. Jeśli w biurze, to udziel informacji, jak duże jest to pomieszczenie albo w jakim pomieszczeniu chcesz wykonać te zdjęcia np. czy tylko w sali konferencyjnej lub tylko przy biurkach pracowników.

Musi on również wiedzieć, ile osób będzie uczestniczyć w sesji, jaki ma mieć ona charakter: czy bardziej luźny, czy też poważny. Warto też podać, czy chcesz wykonać grupowe zdjęcie osób z firmy, czy też stawiasz na indywidualne, osobne zdjęcia każdego z pracowników. Dzięki tym informacjom łatwiej będzie dogadać szczegóły i osiągnąć upragniony efekt sesji, czyli poprawę wizerunku firmy.

W momencie, gdy zgłaszamy się indywidualnie do fotografa, bo chcemy np. wykonać zdjęcie do CV, pamiętajmy również uściślić, czy to zdjęcie ma być przeznaczone jedynie do dokumentów, a może też na stronę linkedin, gdzie można zamieszczać tylko małe ikonki. Dzięki temu fotograf będzie wiedział, czy tylko uchwycić twoją twarz, czy też może zrobić większe zdjęcie sylwetki.

Fotografia biznesowa – jak pozować?

Wiele osób zastanawia się, jak pozować do zdjęć biznesowych, jak ustawić się podczas sesji, aby wyglądać najlepiej. Jeśli i Ty masz tego typu wątpliwości, zawsze możesz przejrzeć przykładowe zdjęcia na stronach internetowych fotografów. Znajdziesz je bardzo łatwo.

Na przykład, gdy szukasz fotografa w Poznaniu, wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarkę: fotografia biznesowa Poznań i na wyskakującej stronie zobaczysz całą galerię przykładowych zdjęć z odbytych już sesji, takich jak np. tutaj: http://flash-group.pl/blog/fotografia-biznesowa/.

Jeśli nadal masz wątpliwości, jaka poza będzie dla Ciebie najlepsza, zaufaj fotografowi. On Ci najlepiej podpowie, jak powinieneś się ustawić, abyś wypadł najkorzystniej. Najbardziej typowymi pozami, które proponuje się w fotografii biznesowej są:

  • podparcie pod brodą. Jest to bardzo klasyczna poza, w której jedna ręka, nie do końca zaciśnięta w pięść, wspiera podbródek, natomiast druga wspiera łokieć ręki podpierającej brodę. Dzięki takiemu gestowi pracownik wygląda jednocześnie naturalnie i profesjonalnie.
  • przytrzymanie żakietu. Żakiet daje spore możliwości pozowania w fotografii biznesowej. Już sam w sobie jest oznaką oficjalnego ubioru, który dodaje powagi. Uchwycenie na zdjęciu pozy, w której pracownik przytrzymuje oburącz poły żakietu (oczywiście rozpiętego), powoduje, że człowiek jest złapany w naturalnym i ciekawym ustawieniu.
  • dopinanie marynarki – ta poza jest zarezerwowana głównie dla panów. Sfotografowanie mężczyzny w geście dopięcia marynarki, powoduje, że mamy wrażenie, iż wyrusza ona właśnie na ważne spotkanie biznesowe.
  • ręce w kieszeniach spodni – o ile na co dzień nie jest to gest, który świadczy o kulturze (zwłaszcza, gdy się z kimś rozmawia), o tyle na zdjęciach biznesowych sprawdza się bardzo dobrze. Ważne jednak, żeby nie cała dłoń ginęła w kieszeni. Istotne jest tu wyciągnięcie kciuka na zewnątrz. Tak pozując, pokazujemy pewność siebie.

Jak się przygotować do sesji biznesowej – ubiór, makijaż?

Aby dobrze wypaść na sesji biznesowej, należy pamiętać o odpowiednim ubiorze. Najbardziej sprawdzą się tu klasyczne rozwiązania typu: biała koszula, ciemna marynarka, krawat, mucha, żakiet, ołówkowa spódnica. Jeśli wolimy pokazać się od bardziej luźnej strony, bo reprezentujemy biznes kreatywny, nowatorski, albo skierowany do młodych ludzi, załóżmy bardziej nieformalny, ale nie przejaskrawiony strój.

Pamiętajmy, by unikać zestawiania bardzo krzykliwych kolorów, zbyt mocnego makijażu i nadmiaru dodatków w postaci biżuterii. Im mniej odwracających od twarzy człowieka elementów, tym lepiej. Zadaniem fotografii biznesowej jest ukazanie Ciebie jako człowieka, a nie jako przebrania. Wyjątkiem może tu być firma odzieżowa, w której pracownicy będą w sposób pośredni modelami prezentującymi projektowane przez siebie ubrania.

W momencie, gdy przygotowujemy się do sesji i mamy dylemat, jaki strój wybrać, zabierzmy oba. Zawsze przecież może się okazać, że w tym drugim wyglądamy o wiele lepiej na zdjęciach niż w pierwszym. Zadbajmy też o to, aby przyniesione przez nas ubrania nie były wymięte, czy przybrudzone. Nie każdy fotograf bowiem będzie dysponował żelazkiem, które uratuje pomiętą koszulę czy też wygniecione spodnie.

Panie, które zastanawiają się, jaki makijaż zastosować w dniu sesji, powinny wiedzieć, że musi być on jak najbardziej naturalny. W końcu chodzi o fotografię pracownika a nie modelki do katalogu mody. Ważny jest też dyskretny manicure, gdyż dłonie są drugim elementem po twarzy, który zwraca uwagę na zdjęciu. Warto więc by były one zadbane.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail