Czego szukasz

Kto zapłaci za zwolnienie lekarskie (L4) pracownicy w ciąży?

Jesteś w ciąży? Wiesz już, że czeka Cię dłuższe zwolnienie? Martwisz się kto za nie zapłaci? I czy obejdzie się bez zbędnych komplikacji, w tym szczególnym dla Ciebie czasie? Sprawdź! Na Wasze pytania odpowiada radca prawny, Izabela Odziemiec.

Kobieta z brzuszkiem ogląda ubranka dla swojego dziecka

Pytanie od Czytelniczki:

“Czy orientują się Państwo jak to jest ze zwolnieniem lekarskim w ciąży. Jeśli zwolnienie trwało w I trymestrze 5 tygodni i później nastąpił powrót do pracy, a następnie w III trymestrze obowiązuje zwolnienie od 1 grudnia, to kto zapłaci za ten miesiąc zwolnienia? ZUS czy pracodawca? Czy ZUS uzna to jako pierwszy miesiąc i musi zapłacić pracodawca, czy jak to wygląda?”

Odpowiedź naszej ekspetki

Wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy wypłaca pracodawca z własnych środków przez łącznie 33 dni w ciągu roku kalendarzowego. Oznacza to, że okresy niezdolności do pracy sumują się w danym roku kalendarzowym i bez znaczenia są przerwy w zwolnieniu. Granicznym momentem jest zmiana roku kalendarzowego.

Przykładowo: jeśli czytelniczka chorowała / korzystała ze zwolnienia nieprzerwanie od 3 do 21 października 2016 czyli przez 21 dni, a następnie w grudniu od 1 do 31 grudnia 2016 r. to od 1 grudnia do 12 grudnia 2016  – przez  kolejne 12 dni pracodawca wypłaci wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy (21 dni plus 12 dni  = 33 dni), po upływie łącznie 33 dni pracownik będzie otrzymywał zasiłek chorobowy z ZUS.

W przykładzie od 13 grudnia 2016 wypłatę świadczeń przejmie ZUS.

Jeśli Pani ponownie wróci do pracy i ponownie pójdzie na L4 to od 1 stycznia należy rozpocząć od nowa odliczanie 33 dni wypłaty wynagrodzenia chorobowego przez pracodawcę.

Interesują Cię kwestie prawne związane z macierzyństwem?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymaj cały zestaw prawnych artykułów na każdy etap macierzyństwa.

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Sprawdź także inne szczegóły odnoście L4 w ciąży >

Zdjęcie główne: pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Radca prawny. Specjalizuje się w doradztwie dla przedsiębiorstw z zakresu spraw celnych oraz TLS. Prowadzi sprawy o rozwód dot. władzy rodzicielskiej i kontaktów z dziećmi. Aktywnie działa na rzecz rodziców i ich praw. Więcej: 3Z Kancelaria Radcy Prawnego Izabela Odziemiec, Facebook
Podyskutuj

Słoik komplementów dla córki – list do redakcji

"Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy" - napisała do nas Magda Korczyńska w liście do redakcji. Magda stworzyła "Słoik komplementów dla córki" - na 24 karteczkach na 24 dni grudnia, podrzuca pomysły na miłe słowa, którymi możemy obdarzać nasze córki. Zobacz!

Pewnie nie raz mówiłyście córkom miłe słowa. Czy wiecie dlaczego, komplementując dziewczynki lepiej unikać odnoszenia się do ich wyglądu?

Stale komentując wygląd dziewczynek sprawiamy, że to właśnie ten aspekt uznają one za swój największy atut i wokół niego budują swoją samoocenę a nawet tożsamość. Warto zadbać o szeroki repertuar komplementów dla córek, tak by nauczyły się je przyjmować oraz doceniały się za różnorodne cechy.

Słoik komplementów dla córki

Jestem mamą 2 córek i prowadzę projekt edukacyjny „Jak Wychowywać Dziewczynki”. Stworzyłam fajną aktywność na czas przygotowań do świąt „Słoik komplementów dla córki”. To darmowy PDF do wydrukowania w domu: na 24 karteczkach podpowiadam szereg miłych słów na 24 dni grudnia. Jeśli robicie dla córki kalendarz adwentowy (lub w inny sposób odliczacie dni do Świąt), komplementy możecie dołączyć do niego.

Pobierz PDF, w którym znajdziesz:

  • karteczki z komplementami oraz puste kartki do samodzielnego wypełnienia,
  • etykietę do naklejenia na słoik,
  • 9 inspiracji jak pomagać córce budować akceptację własnego ciała.

Miłego komplementowania!

Zdjęcia: własność Magdy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja – historia przedsiębiorczej mamy

Ania napisała do nas po spotkaniu organizowanym przez w ramach projektu Mommypreneurs, aby podzielić się kawałkiem swojej zawodowej zmiany. Pokazała, że warto nie tylko szukać możliwości, uczyć się i rozwijać, ale przede wszystkim trzeba podjąć decyzję i działać!
Anna Frątczak

Jedno spotkanie

Długo zbierałam się do napisania (pisanie o sobie, to nie jest moja mocna strona). Po spotkaniu networkingowym dla „Mommypreneurs”, które prowadziłyście 10 listopda 2020 r., dostałam dodatkowego „kopa” do działania. Pomyślałam, że to znak i najwyższy czas, żeby zebrać się do napisania w końcu kilku słów o sobie i opowiedzieć jak Wasze szkolenie mi pomogło.

Jedno spotkanie, motywacja i decyzja

Jestem mamą 2,5 latka, która po dłuuugich 2 latach opieki nad dzieckiem w domu, postanowiła działać. Trochę to trwało, bo „bycie w domu” z dzieckiem jest jak praca na 3 etaty, łącznie ze zmianą nocną. Ze znalezieniem czasu dla „siebie i swój rozwój” było bardzo ciężko. Punktem zwrotnym było dla mnie uczestniczenie w wiosennym szkoleniu dla przedsiębiorczych Mam „Mommypreneurs”. To wtedy zobaczyłam, że przy dobrej organizacji dnia i pomocy najbliższych da się wygospodarować 2 – 3 h dziennie dla siebie.

Przeczytaj także: Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

W końcu robię coś swojego

Idąc tym tropem, kilka tygodni temu otworzyłam sklep internetowy. Z wiadomych przyczyn wybór padł na sklep z zabawkami (w tym temacie stałam się ekspertem). Zabawki tylko znanych marek, dobrej jakości, znane i lubiane przeze mnie i moje dziecko. Jestem dopiero na początku swojej nowej, „biznesowej” drogi, bo wcześniej pracowałam w korporacji na etacie.

Oczywiście nie jest łatwo i kolorowo, bo większość rzeczy staram się zrobić sama. Często dopadają mnie chwile zwątpienia, ale nie poddaję się. Bardzo dużo pracuję wieczorami, często do późnej nocy. Cały czas się szkolę i uczę, bo sprzedaż internetowa i marketing to dziedzina wcześniej mi nieznana. Traktuję to jako świetną okazję do nauki, ale przede wszystkim jest to moja odskocznia od dnia codziennego. Pomimo dużej ilości pracy i póki co, niezbyt wielkich dochodów, czuję się dobrze bo robię coś „swojego”. 🙂

Przeczytaj także: Dostałam pracę! – list od Agnieszki

Zdjęcie: prywatne archiwum Ani

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×