Czego szukasz

Koronawirus – dzieci wracają do żłobków i przedszkoli. Co na to rodzice?

Już jutro dzieci wracają do żłobków i przedszkoli. Zapytałyśmy nasze Czytelniczki jak to widzą i czy poślą swoje dzieci do placówek. Zobaczcie jakie odpowiedzi przeważają!

  • Ewa Moskalik - Pieper - 05/05/2020
chłopiec siedzi na podłodze i gra w grę

6 maja dzieci wracają do żłobków i przedszkoli. Jak to widzą rodzice?

  • Nieodpowiedzialne. Ręce opadają …
  • Koronaparty …
  • Głupota. Najmniejsze dzieci, z rączkami ciągle przy buzi, bez maseczek… teraz to dopiero się rozbucha ten wirus… po tych wszystkich rozluźnieniach tuż przed wyborami… winszuje pomysłu…
  • Nie widzę tego …
  • Mam w domu sześciolatkę. Chętnie bym ją wysłała do przedszkola, ale mam wątpliwości. Zabrania się dzieciom zabawy na placach pod blokami, a zamierza się je zamknąć w salach. Wymogiem jest ograniczenie zabawek do tych, które łatwo poddać dezynfekcji, mówi się o zachowaniu reżimu sanitarnego, super, tylko kto te dzieci dopilnuje. Najgorsze, że odpowiedzialność zwala się na samorządy i dyrektorów placówek. Co w przypadku, gdy okaże się, że w którejś z rodzin pojawił się wirus, a pamiętajmy, że dzieci przechodzą go bezobjawowo? Całe przedszkole na kwarantannę? Mówi się o ograniczeniu liczby dzieci, ale nie określa się jej, tylko decyzję pozostawia organom prowadzącym. Ja rozumiem, że właśnie kończy się kasa na zasiłki opiekuńcze, ale decyzja jest tak nieprzemyślana, że aż głupia. Jak większość podejmowanych w ostatniej chwili.
  • Syn zostaje w domu. Nie mam dylematów.
  • Trochę strach …
  • Ja chcę do Nowej Zelandii.
  • Ja już mam w szkole, ale nie wyobrażam sobie wysłać dziecko do szkoły, znając jej podejście do pilnowania dystansu i mycia rąk przez 30 sekund, gdy reszta społeczeństwa ma zalecany dystans i maseczki. Albo jest bezpiecznie, albo nie. Narażać dziecko i całą rodzinę na home office? To jaki sens jakichkolwiek izolacji. Mam nadzieję, że będzie opcja pozostania w domu dla tych, którzy mogą to zrobić, a opieka dla tych, którzy nie mają innego wyjścia. Jak to bezpieczeństwo w przedszkolach i szkołach zapewnią? Nie mam pojęcia, ale może im się uda…
  • Nieodpowiedzialny pomysł – przedwyborczy.
  • A wiecie może jak rozwiązana jest kwestia z przedszkolach prywatnych?
  • Dla mnie to jest chora decyzja, ale wiadomo, że podyktowana $ i wyborami…. jakoby Rząd „uwolnił” rodziców.
  • Myślę, że wiele placówek nie będzie w stanie spełnić wymagań jakie im postawiono, żeby mogły się otworzyć. Poza tym przerzucone decyzje na samorząd, więc mogą się nie otworzyć. Wydaje mi się, że spora część dzieci nie wróci do tych placówek.
  • To dobrze, szkoda tylko, że szkoły nadal są niedostępne dla dzieci.
  • Wcale! Dlatego moja młodsza zostaje w domu!
  • Porażka.
  • Wierzę w Trzaskowskiego.
  • Moje dziecko zostaje w domu. Tak, oszalałam. 🙂
  • Jak otwierają żłobki i przedszkola, to powinny być również czynne przychodnie. Dzieci w przedszkolach chorują, zarażają się i do kogo pójść z chorym dzieckiem? Nadal przez telefon? Jak osłuchać?
  • Uważam, że to dobra decyzja. Rodzice i nauczyciele są dorośli i odpowiedzialni za zachowanie higieny w maksymalny sposób. A przy okazji może i przedszkola zmienią trochę system pobytu tam na zewnętrzny, zamiast kiszenia się w salach.
  • Z jednej strony dobrze by było, gdyby dzieciaki wróciły do przedszkola z drugiej… Dla mnie to jednak strach. Ciężki temat, bo to jednak chodzi o zdrowie. Ja mam ten przywilej, że mogę zostać w domu z dzieciakami, ale wiem, że są rodzice, którzy muszą pracować i nie mają wyjścia. To są trudne decyzje. Nie chciałabym decydować, czy mam utrzymać pracę, czy narażać dziecko. Straszne. Bardzo współczuję rodzicom, którzy stoją teraz przed takim wyborem.
  • Nie widzę tego, i współczuję dyrektorom i pracownikom żłobków i przedszkoli
  • Nie rozumiem – jak było jeszcze niewiele zachorowań, przedszkola zamknęli, a gdy jest ich dużo i co chwilę pada dzienny rekord otwierają… Chyba ktoś czegoś nie przemyślał
  • Ja nie wierzę tym… ludziom w rządzie, dlatego moje dzieci zostają w domu, ale mogę sobie na to pozwolić, bo jestem na macierzyńskim…
  • Wracajmy do życia. Jak najbardziej. W izolacji system immunologiczny słabnie. Im dłużej tym gorzej. Maseczki i dystans nie mają szans. Niech wychodzą na słońce, nie bawią się i nie oddychają pełną piersią.
  • Tylko dla pracujących
  • Na zasiłki szkoda kasy, szkoły nie wiadomo czy we wrześniu dzieci pójdą, ale najmłodszych dzieci nie szkoda…
  • Przy tej ogromnej ilości informacji jaka została przekazana nie widzę tego. Jak dzieci poniżej 6 roku życia mają zachować dystans czy reżim sanitarny? Kto będzie decydował o tym, które dzieci mogą wrócić, a które nie? Przedszkola i żłobki to wylęgarnie wirusów różnego kalibru. Jak temu zapobiec w dobie pandemii? W obecnej sytuacji chyba nie ma dobrego wyjścia.
  • Super. 🙂
  • Teoretycznie brzmi to super, w praktyce to ciężki orzech do zgryzienia dla dyrekcji tych placówek. 🙁
  • Szkoda, że wszystko spadnie na dyrektorów placówek… Rząd nie dał żadnych wytycznych jak dzieci mają się dystansować społecznie – plus dla dzieci powyżej 4 lat obowiązkowe noszenie maseczek w przedszkolu?
  • Dzieci powinny się ze sobą widywać i spotykać i nabierać odporności. Nie powinniśmy zabraniać im ze sobą kontaktu. Jakoś jak dzieci chodziły z gilami po kolana i kaszlały jak gruźliki to nikomu nie przeszkadzało.
  • To decyzja tylko i wyłącznie polityczna.
  • Tak, że nikt nie pośle dzieci, a państwo umyje ręce od wypłacania zasiłków. Zapewniona opieka? Zapewniona…
  • Dzieci przede wszystkim powinny budować odporność. Wielu lekarzy o tym mówi.

Przeczytaj także: Mieć wolność chłonięcie świata – kobiece rozmowy w czasie kwarantanny

  • A co w sytuacji, kiedy przedszkolanki mają dzieci w wieku szkolnym?
  • „Zasiłek będzie utrzymany dla tych rodziców, którzy nie mogą posłać swoich pociech do żłobków czy przedszkoli”. Co w praktyce to oznacza?
  • Z jednej strony czekam z niecierpliwością na otwarcie żłobka i przedszkola. Oboje z mężem pracujemy w swoich zakładach pracy. Cały czas kombinujemy z opieką nad dziećmi. Nie ukrywam, że jest to bardzo wyczerpujące. Z drugiej strony mam obawy to są tylko małe dzieci, jak mają zachować reżim sanitarny.
  • Jedna osoba zachoruje lub będzie podejrzana o koronawirusa i wszyscy z całymi rodzinami będziemy 2 tygodnie w plecy na kwarantannie. Niby „w końcu”, a jednak zamiast pomóc może to zaszkodzić pracującym. Niby fajnie, ale obawy są. Trochę mnie dziwi, bo z małymi dziećmi najciężej z kontrolą zachowań.
  • Ja się obawiam jednego, placówki publiczne czy wspierane budżetem mogą być jeszcze pod jakąś tam kontrolą sanitarną, państwową, a prywatne? Kierownik, patrząc na swoje koszty nie sadze aby znacząco przejmował się restrykcjami, zwłaszcza jeśli nie jest pod szczególną kontrolą.
  • Raczej powinni najpierw otworzyć szkoły dla starszych dzieci, które mogą być na zajęciach w maseczkach, zachowywać odstęp. No, ale na zasiłki nie ma, to coś trzeba zrobić i otworzyć przedszkola. Moim zdaniem to jawne narażanie dzieci i ich rodzin. Placów zabaw nadal nie otworzyli …
  • Jeżeli dziecko załapie jakąkolwiek infekcję, to nie wyobrażam sobie walki o wizytę lekarską w tych czasach. Wizyta przez telefon to „pic na wodę, fotomontaż”. Nie narażę na to mojego dziecka. Puszczę do przedszkola jak będę miała normalny dostęp do pediatry. Tymczasem idę do apteki po kolejną paczkę melisy. 😉

Przeczytaj także: Koronawirus. Prawa pracujących rodziców, zasiłek ZUS i wniosek do pobrania

  • Według mnie to dobra decyzja, po pierwsze małe dzieci nie są w grupie ryzyka, a przecież nawet zwykła grypa może mieć ciężkie powikłania. Po drugie, co jeśli epidemia potrwa rok czy nawet dwa, albo zostanie z nami na stałe? Zamkniemy się wszyscy w domach na tak długi czas? Żadna gospodarka nie przetrwa tak długiej izolacji, potrzebny jest stopniowy powrót do normalności.
  • Normalnie.
  • Koronawius jest w Polsce od stycznia…trzymanie dzieci w domu teraz kiedy teoretycznie mogły już przejść tę chorobę, jako mocną grypę jest niepotrzebne. A komentarze,ż e żłobki i przedszkola to wylęgarnie wirusów żadna nowość. Tak było zawsze, a cała pandemia to taka trochę naciągana sytuacja w chwili obecnej, której wszyscy mają dość…ale to tylko moje subiektywne zdanie. Pozdrawiam.

Zdjęcie: Magda Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Planery i kalendarze na 2021 – wybierz najpiękniejszy dla siebie!

Planować czy nie planować w czasie pandemii, gdy otaczająca nas rzeczywistość zmienia się jak w kalejdoskopie? Jeśli tylko to lubisz, sprawia Ci to frajdę i pomaga w realizowaniu swoich celów, planuj! A żeby to planowanie Ci umilić zapraszamy Cię w podróż do krainy autorskich planerów, pięknych, kobiecych i niepowtarzalnych. To nasz 5. Przegląd Planerów i Kalendarzy. Przygotowałyśmy z tej okazji specjalną zakładkę. Rozgość się i zobacz kogo zaprosiłyśmy w tym roku!
  • Ewa Moskalik - Pieper - 25/11/2020
planery i kalendarz na 2021 rok

5. Przegląd Planerów i Kalendarzy dla kobiet

Po raz 5 zaprosiłyśmy do naszej akcji autorki pięknych, kobiecych i niepowtarzalnych planerów i kalendarzy. Aby podkreślić wagę tego przeglądu – w końcu to 5 okrągła rocznica naszej akcji – przygotowałyśmy specjalną zakładkę, w której będziemy prezentować Wam wszystkie, biorące udział w tym roku w akcji autorskie produkty.

Poznaj najpiękniejsze Planery i Kalendarze na 2021!

Ten rok jest zaskakujący i pewnie większość z nas pokłada nadzieje na większą stabilizację i spokój w nadchodzącym 2021 roku. Chcemy móc planować przyszłość, realizować swoje cele i marzenia. I warto to nadal to robić. nawet w czasie pandemii. Warto planować i realizować te cele, które może dotychczas odkładałyśmy, a jest realna możliwość spełnić je pomimo obostrzeń i pandemii. Nie ma na co czekać. Nie mamy wpływu na to, kiedy zakończy się pandemia, ale mamy wpływ na to, jak wykorzystamy ten czas.

Kto w tym roku przyłączył się do naszego zestawienia?

Jak co roku są z nami debiutantki i nasze stałe uczestniczki. W sumie gościmy 14 autorek planerów i kalendarzy. Mam nadzieję, że znajdziesz produkt idealny dla siebie, który spełni Twoje wszystkie potrzeby i będzie prawdziwym przyjacielem w planowaniu na 2021 rok.

W kolejności alfabetycznej przestawiam Wam tegorocznych gości:

2021 – kalendarz Ani Makowskiej – Doktor Ani

Szukasz kalendarza, który będzie przypominał Ci o zdrowych nawykach, skłaniał do refleksji i pomagał w codziennym zabieganiu pamiętać o sobie? Prywatnego asystenta, który czasem z humorem, bez zbytniego narzucania się, spokojnie wskaże Ci co dobrego powinnaś, właśnie dziś, zrobić dla siebie? Kalendarz 2021 od Doktor Ani właśnie taki jest. Możesz na niego liczyć!

2021

glamPlanner – Anety Sawickiej

Jeśli lubisz otaczać się pięknymi przedmiotami, interesuje Cię moda, przykładasz wagę do każdego drobiazgu i lubisz gdy przedmioty codziennego użytku, nie tylko spełniają swoją rolę, ale również cieszą oko, to wiedz, że glamPLANNER łączy w sobie wszystkie te cechy. Elegancki, kobiecy i funkcjonalny. Taki właśnie jest.

glamPlanner
glamPlanner

Lady Planner – Martyny Godlewskiej

Marka Lady Planer zaczynała jako pierwsza firma tworząca personalizowane planery dla kobiet. Dzisiaj ich oferta jest jeszcze obszerniejsza. Znajdziesz planer szkolny, dla studenta i dla mężczyzny, dziecka i dla licealisty… Lista możliwości jest bardzo długa. Czego potrzebujesz? Trochę czasu, żeby wybrać opcję najlepszą dla siebie. 😉

Lady Planer

Mamy Planner … do torebki – Agnieszki Trawczyńskiej i Anny Melkumian-Tomaszewskiej

Ten mały, ultra lekki i kompaktowy planner, który co roku zmienia swoją szatę graficzną – a znamy się już 5 lat – bez problemu zaspokaja potrzeby planowania, notowania i zapisywania przez cały okrągły rok. Jeśli szukasz czegoś o niebanalnym wyglądzie, co bez problemu zmieścisz w swojej torebce, nie odczujesz jego ciężaru i i będziesz mogła zacząć planować w dowolnym momencie, to sięgnij po Mam Planner … do torebki.

Mam Planner do torebki
Mam Planner … do torebki

Minimalife – Natalii Bolewicz

Minimalife dzienny, datowany planner od Natalii Bolewicz powstał z myślą o kobietach ceniących sobie minimalizm, prostotę i piękno. W przeglądzie prezentujemy planer w kolorze brudnego różu, który oprócz elementarnej funkcji planera pomoże zyskać Ci większą kontrolę nad swoimi planami, lepiej poznać cele i priorytety oraz osiągnąć to co zamierzyłaś. 

Minimalife planer
Minimalife planner

Mommy Planner – Magdaleny Zmarzlińskiej

Mommy Planner to jeden z wielu produktów tej polskiej marki. W portfolio firmy znajdziesz również notatniki i pamiętniki dla całej rodziny. Autorka i właścicielka marki Magdalena Zmarzlińska chce inspirować do lepszego planowania i organizowania sobie codzienności. Sprawdź czy zainspiruje Ciebie!

Mommy Planner
Mommy Planner

OgraniamSię – Magdaleny Szajniuk

Ogarniam Się to marka spersonalizowanych planerów, które maksymalnie możesz dopasować do swoich potrzeb i oczekiwań. Zatem jeśli nie lubisz sztywnych ram, wolisz sama decydować w czym będziesz zapisywać swoje plany przez najbliższy rok, wybierz planer Ogarniam się Magdaleny Szajniuk. 

OgarniamSię
OgarniamSię

Optimismo Compartido – Klaudii Bednarczyk

Tadam. A to niespodzianka! Po raz pierwszy w naszym zestawieniu planerów i kalendarzy gościmy kalendarz stworzony w innym języku. Może jest tu ktoś kto pragnie nauczyć się hiszpańskiego, albo biegle włada tym językiem i chętnie w 2021 będzie planował po hiszpańsku? 

Optimismo Compartido

Planer Joginki – Kingi Wróblewskiej

Autorką Planera Joginki jest Kinga Wróblewska, marzycielka i miłośniczka natury, która kilka lat temu zaraziła się pasją do jogi, a to ją skłoniło do stworzenia Planer Joginki. W Planerze Joginki dzieli się z nami prostymi pozycjami jogi, dzięki którym możemy się poczuć poznać i poczuć swoje ciało!

Planer Joginki

Planer Pełen Czasu – Oli Budzyńskiej – Pani Swojego Czasu

Dwa Mini Planery z limitowanej edycji i ich więksi bracia, Planery Pełne Czasu – czerwony i granatowy, biorą udział w naszej planerowej akcji. Z rozmów zakulisowych wynika, że wszystkie cztery egzemplarze są w pełnej gotowości, aby stać się przydatnym akcesorium do planowania dla każdego kto chce.

planer pełen czasu
Planer Pełen Czasu

Minimal Planner – Klaudii Kuhn

Minimal Planner od Madamy stworzony został z myślą o osobach, które cenią sobie prostą organizację, elegancki i minimalistyczny styl. Dzięki niemu zwiększy się Twoja produktywność i osiągniesz zamierzone cele. Daj się poprowadzić!

Minimal Planner

Plany Mamy – Marii Sulewskiej

Kalendarz Plany Mamy po raz pierwszy gości w naszym zestawieniu. Jego autorką jest Maria Sulewska, mama trójki dzieci i przedsiębiorczyni, która wykorzystując swoje doświadczenia macierzyństwa, w pracy na etacie i z własnym biznesem, zaprojektowała uniwersalne narzędzie do planowania.

Plany Mamy planer
Plany Mamy

Simple Planner i Simple Calendar – Moniki Baczewskiej-Aleksandropoulou

Kalendarze i planery Moniki Baczewskiej – Aleksandropulou mogą w Twoim życiu spełniać dużo ról. Mogą zdobić Twoje otoczenie, pomagać Ci planować, osiągać cele, realizować marzenia. Mogą też zachowywać Twoje myśli i wspomnienia, być pamiątką, do której chętnie wrócisz.

Simple Planner I Simple Calendar
Simple planner i Simple Calendar

Workbook – Agnieszki Stein

Workbook rodzicielski autorstwa Agnieszki Stein, debiutuje w naszym zestawieniu. To nie jest typowy planer, to również zeszyt ćwiczeń i książka, skrojona na potrzeby rodziców. Pokazująca jak odnaleźć drogę do siebie i swojej rodziny, jak codziennie, w mądry i wspierający sposób być ze sobą i swoimi dziećmi. Szlifuj swój rodzicielski warsztat!

Workbook

Poznaj najpiękniejsze Planery i Kalendarze na 2021!

Zdjęcia: Alina Gamza Fotografia

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Jak skutecznie realizować założone cele?

Ile razy zaczynałaś realizować swój cel? Ile razy obiecałaś sobie, że tym razem doprowadzisz sprawy do końca? Jak często obiecujesz sobie, że tym razem będziesz skuteczna? Chcieć to jedno, a bycie skutecznym to coś innego!
  • Joanna Walkowiak - 22/11/2020
młoda kobieta siedzi i patrzy przed siebie przez lunetę zrobioną z papieru

Jak realizować założone cele?

Dobrze się mówi, jeszcze łatwiej czyta na temat bycia skutecznym podczas realizacji celów, a życie pokazuje, że to nie takie proste, prawda? Pokusy, wymówki, przyjemności małe i duże, rozpraszacze – wszystko to powoduje, że oddalasz się od zrealizowania założonego celu.

I tu Cię zaskoczę, ponieważ istnieje zależność między byciem w pełni zaangażowaną, a uleganiu pokusie „odpuszczenia”, czyli im bardziej jesteś zaangażowana, tym mniej działają na Ciebie wszelkiego rodzaju zachcianki! Ale dość o odpuszczaniu, gdyż nie to jest naszym celem!
Skupmy się na tym, jak postępować, aby być skuteczną w realizacji.

Zacznijmy od tego czy obrany cel jest dobrze sprecyzowany. Abyś mogła być skuteczna w realizacji, potrzebne jest jego określenie. To bardzo ważne z wielu powodów, gdyż jak być skuteczną jeśli coś jest zbyt lakoniczne?

Przeczytaj także: Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Czy dobrze wybrałam cel?

Aby być pewną, że cel był dobrze postawiony, odpowiedz na poniższe pytania:

  • Czy Twój cel jest konkretny? Co chcesz osiągnąć? Szczegółowo opisz rezultaty oraz planowany czas na jego realizację (np. za 4 miesiące tj. i tu data, będę znała 1000 nowych słówek z języka angielskiego, po to, aby….)
  • Czy jest do zmierzenia w liczbach? Podaj konkretne wartości, po których poznasz, że został osiągnięty (np. schudnę 7 kg w ciągu 90 dni, a nie – chcę schudnąć w najbliższym czasie)
  • Czy założony cel jest dla Ciebie ambitny i ekscytujący? (czy jest na tyle ważny i pociągający, że gdy pojawią się trudności i komplikacje to znajdziesz w sobie motywację do działania, czy na tyle ambitny, aby był wyzwaniem?)
  • Czy realne jest, że go osiągniesz za pomocą swoich możliwości, kompetencji oraz posiadanych zasobów? (schudnę 25 kg przy wadze 50 kg – to nie jest możliwe!)
  • Czy jest osadzony w czasie? (czyli od kiedy zaczynasz oraz jaki jest termin na zrealizowanie założeń). Z tak uszczegółowionym celem, Twoja skuteczność będzie zdecydowanie na wyższym poziomie.

Przeczytaj także: Mama wraca do pracy – 5 kroków do celu

A zatem co dalej?

„Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli rozłożyć to na etapy” Henry Ford

  • Zastosuj metodę małych kroków, dzieląc Twój główny cel na etapy oraz dokładnie zaplanuj każdy z nich, pamiętając o terminach na realizację.
  • Sprawdź dokładnie, czy jest on spójny z rolami jakie pełnisz w życiu, czy jest zgodny z potrzebami Twojego otoczenia.
  • Pamiętaj, że kiedy wprowadzasz nowe działania do swojego życia, istnieje potrzeba zrezygnowania z innych, wykonywanych do tej pory. Jasnym jest, że coś jest kosztem czegoś.
  • Wyeliminuj rozpraszacze, np. media społecznościowe.
  • Poszukaj wsparcia u innych – fizycznego, emocjonalnego i być może finansowego. Może to być coach, trener, bliska osoba, doradca kredytowy, nauczyciel, mentor rozwoju.
  • Znajdź współtowarzyszy korzystając z grup lub osób, które przechodzą, bądź przeszły podobną drogę, realizując swój cel. Mogą to być grupy na Facebooku bądź Instagramie o tematyce bliskiej Tobie (zachęcam do zainspirowania się projektem, w którym jestem ambasadorką www.przedsiebiorczoscjestkobieta.pl gdzie poruszana jest tematyka z zakresu rozwoju osobistego, biznesu, aktywności fizycznej, finansów, zdrowia psychicznego oraz dobrego żywienia).
  • Wzmacniaj motywację do realizacji poprzez nagradzanie się po każdym zakończonym etapie.
  • Potraktuj swój cel jak kogoś bliskiego, kogo nie chcesz stracić, dbając o niego i troszcząc odpowiednio.
  • Umów się z samą sobą na to, że będziesz systematyczna i konsekwentna, budując tym samym zaufanie do siebie.
  • Korzystaj z kursów i szkoleń, po to, aby zdobywać umiejętności do realizacji swojego celu.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne wartości w życiu.
  • Nie czekaj na nowy rok, miesiąc czy tydzień – zacznij od zaraz.
  • Wyobraź sobie jakie przeszkody mogą Cię spotkać na drodze do realizacji, zaplanuj jak się zachowasz, po jakie zasoby sięgniesz, jakie działania podejmiesz, aby się nie poddać.
  • Samokontrola i szczerość ze samą sobą będzie nieodzowna.

Wiedz, że nawet jeśli na początku Twojej drogi, realizacja celu sprawia wrażenie trudnego, to jest to tylko wrażenie. Będąc w pełni zaangażowaną, ze wsparciem, ze świadomością swoich zasobów, z konkretnym planem działania, z doprecyzowanymi szczegółami oraz wewnętrzną motywacją, zrealizujesz go skutecznie.

Nagrodą oprócz osiągniętego celu, będzie ogromna satysfakcja, radość, zadowolenie oraz zwiększona pewność siebie.

Zachęcona? Zaczynasz od zaraz? Gotowa?
Trzymam mocno kciuki!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Walkowiak
Manager, certyfikowany trener gry coachingowej "Podróż bohatera"®, pasjonatka rozwoju osobistego, życia i morsowania, Wspiera kobiety w realizacji ich życiowych celów. Jest ambasadorką projektu "Przedsiębiorczość jest kobietą".
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×