Czego szukasz

Jak działa Klub Pracy Rodzica?

Oddanie dziecka pod opiekę niani czy żłobka byłoby zapewne wyjściem najłatwiejszym. Czuły buziak na pożegnanie, ukradkowe otarcie łez i mogę zanurzyć się w pracy. Tylko ja i moje zadania. Wakacje od rodzicielstwa. Tylko, że nie wszystkim to pasuje. Anna, Joanna, Małgorzata wybrały inne rozwiązanie. Trudniejsze. Zobaczcie jakie! 

Klub Pracy Rodzica

Anna, Joanna, Małgorzata wybrały inne rozwiązanie. Trudniejsze. Współtworzą Klub Pracy Rodzica, miejsce, które pozwala im łączyć opiekę nad dzieckiem z realizowaniem zawodowych celów.

Podobnie a jednak inaczej…

Ranki nie różnią się niemal niczym od poranków innych pracujących mam – szybkie mycie, śniadanie, pakowanie torby. Laptop, telefon, kalendarz, kosmetyki, klucze, mokre chusteczki, ulubiona zabawka, zapasowe spodenki, pudełko z jedzeniem na cały dzień, kocyk. Dziecko pod pachę i w drogę – prosto na spotkanie z innymi rodzicami, którzy ten dzień spędzą na wspólnej pracy wymieniając się opieka nad dziećmi.

– Część tygodnia spędzam w biurze, razem z kolegami z pracy. Nikt mi nie przeszkadza, mogę się w pełni skupić na tym, co robię. Tutaj jednak mam możliwość bycia razem z Zosią, jednocześnie nie musząc zajmować się nią cały czas – wyjaśnia Małgorzata Bieńkowska, programistka, mama rocznej Zosi i trzyletniego Piotrka. Małgorzata, współzałożycielka Klubu Pracy Rodzica, tak jak pozostałe mamy może skupić się na swojej pracy, bo jej córeczka bawi się w tym czasie w pokoju obok, z innymi dziećmi, pod opieką jednego z rodziców.

O tym, kto kiedy zajmuje się dziećmi decyduje cała grupa, obecna na spotkaniu. Jeszcze zanim zaczną pracę omawiają wspólne plany, dostosowując dyżury przy dzieciach do potrzeb poszczególnych rodziców. Dziecięce dyżury nie trwają długo, od pół godziny do czterdziestu pięciu minut, zależnie od liczby rodziców na danym spotkaniu. Akurat tyle, żeby złapać oddech i odkręcić się od pracy.

Klub Pracy Rodzica - czym jest?

– Z czasem, kiedy dzieci się przyzwyczajają, możemy nawet zajmować się nimi z doskoku. Wolą własne towarzystwo od nas – śmieje się Małgorzata Bieńkowska. Jednak zanim do tego dojdzie, trzeba przejść przez trudny okres przyzwyczajania się. A to oznacza nawet kilka spotkań, kiedy rodzice bardziej zajmują się nauczeniem się funkcjonowania w grupie, zapoznaniem dzieci niż pracą.

Przeczytaj także: Z dziećmi w świat? Czemu nie! – 7 zasad udanych podróży

Trudne dobrego początki

– Na początku było trudno. Wszystkie dzieci płakały na raz. Myślałyśmy, że nic z tego nie wyjdzie – wspomina Anna Betley-Uchanska, architekt wnętrz, koordynatorka KPR na Woli. Klub przetrwał, ale jedna z mam musiała zrezygnować. To był trudny moment dla reszty grupy.

Wyzwaniem okazało się też utrzymanie grupy w sezonie chorobowym. Joanna Bożek, z krakowskiej grupy KPR, na początku była pełna wątpliwości. – Miałyśmy spotykać się codziennie, ale przez pierwsze tygodnie praca wychodziła nam sporadycznie. A to ktoś chorował, a to musiałyśmy pozałatwiać jakieś inne sprawy – wyjaśnia.  Z czasem praca zaczęła się coraz lepiej układać.

Spotkania pracujących rodziców nie trwają z definicji zbyt długo. To kilka – cztery – sześć godzin intensywnej pracy i zabawy. Tyle, żeby zdążyć z pracą, a potem odebrać z przedszkola starsze dzieci, ogarnąć dom, spotkać ze znajomymi, nacieszyć się rodziną i partnerem. Jednak rodzice związani z KPR chwalą sobie ten układ. Jeśli kiedyś będą chcieli pracować dłużej – nic nie stoi na przeszkodzie. Wystarczy, że o swoich potrzebach porozmawiają z resztą grupy.

Co jest potrzebne aby zacząć?

Praca w ramach Klubu Pracy Rodzica wymaga dzielenia się sobą z innymi.

Konieczne są:

  • umiejętności dostosowania się, 
  • wysłuchania drugiej strony,
  • szukania wspólnych rozwiązań.

I zrozumienie dla zasad innych rodziców…

Zyskać można wiele:

  • możliwość realizowania swoich marzeń bez konieczności rozłąki z dzieckiem, 
  • zaoszczędzenie pieniędzy na opiekunkę czy żłobek, 
  • uniknięcie nerwowych sytuacji czy zdążę odebrać dziecko na czas. 

Ale nie to jest najważniejsze.

Klub Pracy Rodzica to możliwość poznania ludzi, którzy naprawdę wierzą w to, co robią, i mają zapał. Dzięki wymianie doświadczeń mogą wzajemnie sobie pomagać, mobilizując się i wspólnie rozwiązując problemy, które jednej osobie wydawały się zbyt trudne.

Potrzeba działania razem, w inspirującym towarzystwie działa niezwykle motywująco. Rodzice są gotowi pracować nawet w grupach oddalonych od ich miejsca zamieszkania, współtworząc w ten sposób kilka grup na raz. Bo dla chcącego, nic trudnego.

Przeczytaj także: Jak pracować z dzieckiem u boku? Odpowiedź: w Klubie Pracy Rodzica!

Więcej o Klubach Pracy Rodzica przeczytasz TUTAJ

Klub Pracy Rodzica - idealne rozwiązanie dla aktywnych mam

Śródtytuły pochodzą od Redakcji.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Multimedialni twórcy, wszechstronni producenci, kreatywni pasjonaci. Tak, w wielkim skrócie, można opisać osoby wywodzące się z Niezależnej Grupy Filmowej “nicKram & friends”, na bazie której powstała firma realizacyjno-producencka nicKram multimedia.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie