Czego szukasz

Karta podarunkowa Decathlon – czy to dobry upominek dla młodej mamy?

Powrót do aktywności fizycznej po urodzeniu dziecka może być niemałym wyzwaniem organizacyjnym, a poza tym wiąże się z przełamaniem barier psychicznych. Przypomina nieco powrót do pracy – bywa, że mierzymy się z obawami, czy sprostamy wyzwaniu, czy jesteśmy gotowe, czy pogodzimy obowiązki. Łatwiej zacząć od małych kroków i stopniowo kształcić nawyk ruchu, który z czasem stanie się przyjemną rutyną i relaksem.

  • Dominika Kamińska - 21/11/2019
kobieta i dziecko jadące na rowerach po parku

Jak podejść do sprawy? Na spokojnie. Po pierwsze – być dla siebie wyrozumiałym. Samemu często narzucamy sobie rygorystyczny reżim i oczekujemy, że między usypianiem dziecka a robieniem posiłków znajdziemy błyskawiczny sposób na wymarzoną sylwetkę. Liczymy na to, że efekty przyjdą szybciej, niż to możliwe. Co więcej, w wyobrażeniach młodej matki wygospodarowanie czasu na kolejną czynność spoza puli mnożących się konieczności może urosnąć do nierealnego wyzwania. Jak oswoić ten temat? A także jak wspomóc w tej kwestii młode mamy z naszego otoczenia?

Karta podarunkowa Decathlon zachęca do uprawiania sportu

Korzyści, które wynikają z uprawiania sportu, są nie do przecenienia. Każdy, kto planuje powrót do sportu, powinien pomyśleć o zyskach wykraczających poza utratę kilogramów.

„Należy pamiętać, że jakakolwiek aktywność fizyczna, ale wykonywana regularnie, niesie ze sobą ogromne korzyści dla organizmu. Przede wszystkim zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, które są główną przyczyną zgonów w Polsce. Poza tym ruch to podstawowe działanie w prewencji cukrzycy typu 2 czy depresji. Sport gwarantuje zdrowie, więcej energii i odporność na choroby. Istnieją dowody na to, że każdy, kto zwiększa poziom własnej aktywności fizycznej, nawet po długich okresach bezczynności, może osiągnąć korzyści zdrowotne bez względu na swój wiek” – zaznacza Marcelina Karbowiak, dietetyk w Decathlon.

Dobrze zacząć od dawkowania sobie aktywności – początkowo dwa razy w tygodniu w domowym zaciszu. Wystarczy wygospodarować przestrzeń i włączyć wideo z zestawem ćwiczeń dla początkujących (uwzględniając własne ograniczenia, w czym nie zaszkodzi wcześniejsza wizyta u fizjoterapeuty). Kolejny krok to wybór inspirującej i dostosowanej do naszych preferencji aktywności. Według danych GUS z 2016 roku najpopularniejszymi dziedzinami sportowymi pośród kobiet są jazda na rowerze, pływanie i joga. Doceńmy też siłę małych motywacji. Chociaż do takich aktywności jak domowy fitness czy bieganie w najbliższej okolicy nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu ani ubrań, pamiętajmy, że niektóre gadżety stanowią zachęcającą oprawę i pozwalają bardziej celebrować radość wynikającą z ruchu. Mata do jogi, buty biegowe, sportowe legginsy mogą poprawić samopoczucie, pomóc uwierzyć w siebie i wejść w „tryb sportowy”.

Impulsów do działania warto szukać wszędzie. Może znajomi są oddani jakiejś dziedzinie sportu i zarażają swoim zaangażowaniem? Może warto dać przykład dziecku i zaszczepić w nim zdrowe nawyki jak najwcześniej? Zbliżają się Twoje urodziny i masz okazję poprosić najbliższych o motywujący do ruchu prezent? A może w pracy Twojej lub kogoś z rodziny promuje się aktywny tryb życia i udostępnia narzędzia, dzięki którym łatwiej jest rozwijać sportowe zainteresowania?

Wielu pracodawców w ramach wzmocnienia inicjatyw pracowniczych oferuje zatrudnionym osobom karty podarunkowe i sportowe, które mogą stanowić dobre wyjście do „rozruszania się”. Coraz częściej są one standardem w dużych organizacjach, ponieważ te zdają sobie sprawę z wagi benefitów oraz ich roli wzmacniającej motywację i zaangażowanie zespołu. Nie trzeba daleko szukać przykładów. Sieć Decathlon znana z szerokiego asortymentu sportowego do ponad 70 dyscyplin – zarówno dla osób zaczynających swoją przygodę ze sportem, jak i profesjonalistów – stworzyła z myślą o firmach i ich pracownikach ofertę Kart Podarunkowych dla Biznesu. Warto podsunąć swojemu pracodawcy pomysł na takie świadczenie pozapłacowe.

Czy karta podarunkowa Decathlon jest tylko dla pasjonatów sportu?

Z karty mogą skorzystać pracownicy o rozmaitych preferencjach, ale ze względu na jej uniwersalność może być też przekazana członkom ich rodzin lub znajomym. Karta podarunkowa Decathlon pozwala skorzystać w wybranej kwocie od 20 do 1000 zł ze wszystkich produktów online i offline dostępnych w sieci Decathlon. Na pewno odnajdą tam coś dla siebie zapaleńcy sportowi, ale też młode mamy o innych potrzebach. Komfortowy sposób prezentacji produktów pozwala zapoznać się z pełnym asortymentem na stronie internetowej bez wychodzenia z domu, co przekłada się na oszczędność czasu. Zakup podstawowych akcesoriów do ulubionej dyscypliny sportowej lub estetycznego stroju zachęca do częstszego ruchu, ale i nagradza za wysiłek.

Zalety karty prezentowej Decathlon

Kobiety, które zdecydują się na rozwijanie swoich sportowych zainteresowań, mogą liczyć na sportowe doradztwo zatrudnionych w sieci Decathlon specjalistów dzielących pasję do sportu. Co ważne, mają też pewność, że korzystają ze sklepu cieszącego się dobrą opinią pośród konsumentów, o czym świadczą pozytywne opinie w internecie – przy ponad 160 tys. komentujących Decathlon zyskał wynik 4,7 w pięciostopniowej skali. Badania SW Research z 2019 r. wskazują, że 46% Polaków najchętniej robi zakupy sportowe online lub właśnie w jednym z 58 sklepów stacjonarnych tej sieci.

Zamówienie kart dla zespołu przebiega bardzo intuicyjne: po wejściu na stronę internetową Decathlon należy wybrać rodzaj karty w wersji elektronicznej lub z certyfikowanego ekologicznego materiału. Warto skorzystać z możliwości spersonalizowania wzoru, dzięki czemu karta wypada świetnie w roli przemyślanego prezentu, także świątecznego. To wygodny, praktyczny benefit, który docenią zarówno managerki, HR-owcy, zatrudnione matki, jak i rodziny obdarowanych pracowników.

Zmotywuj siebie, swoich pracowników, rodzinę i zajrzyj po więcej szczegółów na: https://kartapodarunkowadlabiznesu.decathlon.pl/

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Jak pokonać kryzys w związku?

Miłość Ci wszystko wybaczy? Patrząc na statystyki, warto od razu powiedzieć: nie. Kierując się zdrowym rozsądkiem, trzeba orzec: zdecydowanie nie. Są tacy, którzy zdają sobie z tego sprawę i tacy, co lekceważą każdy sygnał ostrzegawczy. Niezależnie jednak od tego, jak bardzo człowiek by się nie starał, kryzys prędzej czy później dosięgnie każdą parę. Jak wyjść z niego obronną ręką?
  • Kinga Gąska - 14/05/2020
para stoi nad brzegiem morza

Przyczyn kryzysów jest wiele. Tak samo jak sytuacji, w których do niego dochodzi. Z problemami mogą borykać się młodzi małżonkowie, ale też pary z wieloletnim stażem. Są badania, które wskazują, że dochodzi do niego np. gdy minie okres zakochania, czyli po 2-3 latach, po 7 latach, po narodzinach pierwszego dziecka, po opuszczeniu przez dorosłe dzieci domu… Nie oznacza to jednak, że każda relacja musi napotykać na trudności właśnie w tym momencie, ani że w innych można czuć się całkowicie bezpiecznie.

Nie, nie należy panikować. Bo chorobliwe doszukiwanie się problemów faktycznie je przyciągnie. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że każdy człowiek jest indywidualnością i każda relacja rządzi się swoimi prawami.

Jeżeli dopada Was właśnie kryzys, nie udawaj, że problemu nie ma. Zamiatanie niezałatwionych spraw pod dywan zwykle źle się kończy, bo prędzej czy później trzeba zmierzyć się z hałdami śmieci. Mała kupka piasku jest łatwiejsza do uprzątnięcia, niż hałda gratów sięgająca sufitu. A jej, nawet najpiękniejszy dywan nie przykryje.

Szczera ocena sytuacji

Najważniejsze to być szczerym ze samym sobą. Pierwsze podstawowe pytanie, które należy sobie zadać, to czy chcę wyjść z kryzysu? Czy zależy mi na tej drugiej osobie? Czy to, co nas łączy, jest dla mnie coś warte? Ile i dlaczego? Czy jestem gotowa/gotowy zmienić coś w sobie, swoim zachowaniu, swoim podejściu? Czy raczej będę wymagać tylko od tej drugiej strony? Jeżeli dojdziesz do wniosku, że naprawdę chcesz o Was zawalczyć, dopiero wówczas przejdź do drugiego etapu.

Gdy macie poważny problem, wycofywanie się w połowie drogi niczego nie uzdrowi, a może tylko pogorszyć sprawę. Jeśli czujesz, że poczucie krzywdy przerasta Twoje możliwości zrozumienia, wybaczenia – daj sobie spokój. Przynajmniej do czasu, gdy naprawdę zechcesz naprawić sytuację. Jest tylko jeden problem – nie można odwlekać tej decyzji w nieskończoność i raczej masz na zdecydowanie się mniej niż więcej czasu. Dlatego – nie zmarnuj tego.

Przeczytaj także: 10 książek, które pomogą odbudować Twój związek

Rozmowa

Do tanga trzeba dwojga. To prawda stara jak świat, a wielu z nas lubi ją ignorować. Wszelkie wątpliwe kwestie musisz przedyskutować ze swoją drugą połową. Podstawą udanej relacji jest rozmowa. Nie ma co liczyć, że ON się domyśli, ani że ONA powie, jak coś będzie nie tak. Owszem, są wyjątki, ale tylko potwierdzają regułę. Szczera rozmowa to podstawa w każdym związku, a już tym bardziej w momencie, gdy coś zaczyna iść nie po Waszej myśli. Tylko ktoś musi ją zainicjować.

Gdy już do tego dojdzie, warto jednak odłożyć na bok złośliwości, zadawnione żale i chęć wygranej. Kopiecie do tej samej bramki. Musicie sobie nawzajem pomagać, a nie ze sobą konkurować. Często dzięki omówieniu pewnych spraw, przypomnieniu, co jest dla Was ważne, można zrobić pierwszy krok do wyjścia z kryzysu. Czasami jednak i to się nie udaje, co wówczas?

Pomoc

Nie warto wstydzić się poprosić o nią kogoś z zewnątrz. Jeżeli czujesz, że sami nie dacie rady pokonać trudności, które się przed Wami spiętrzyły, warto zwrócić się do fachowca. Psychologa, psychoterapeuty, mediatora. Kogoś, kto spojrzy na Wasz związek obiektywnie, ma doświadczenie w rozwiązywaniu problemów i nie będzie angażował się emocjonalnie w spór. Tylko znowu – ta decyzja musi zostać zaaprobowana przez oboje partnerów. Ciągnięcie drugiej połówki za uszy, pasek od spodni czy wymykającą się rękę nic nie da. Jeżeli partner nie zrozumie, że terapia jest Wam obojgu potrzebna, trudno będzie posunąć się naprzód. A chyba o to chodzi, prawda?

I jeszcze jedna uwaga – lepiej w swoje sprawy nie angażować bliskich. Nie mają oni odpowiedniego dystansu ani wiedzy, by wspomóc Waszą walkę o lepsze jutro. Trzeba kierować się przede wszystkim swoim rozsądkiem, a nie ulegać namowom innych. Owszem, warto posłuchać dobrej rady, ale mimo wszystko, lepiej gdy sformułuje ją fachowiec, a nie siostra, teściowa, kuzyn, kolega z pracy.

Te osoby zazwyczaj znają sytuację tylko z perspektywy jednego z partnerów, dodatkowo są z jedną ze stron silniej związani – nie przerzucajmy na nich naszych problemów i nie oczekujmy, że je za nas rozwiążą. To prosta droga do rezygnacji nie tylko z partnera, ale także z bliskich nam osób. Bo gdy sprawy ułożą się nie po naszej myśli, do kogo będziemy mieć żal? Tak, zazwyczaj nie do siebie, choć sami przede wszystkim powinniśmy odpowiadać za to, co dzieje się w naszym życiu.

Czas

Na wszystko potrzebny jest czas. Nie oczekujmy, że problemy, które czasami
nawarstwiały się latami, zostaną natychmiast rozwiązane. Dawne urazy, ale też przekonania są w nas silnie zakorzenione. Niełatwo przyznajemy się do własnych win przed samym sobą, a co dopiero przed tą drugą stroną. Zwłaszcza jeśli nadal nie rozumiemy, że chodzi o wspólne dobro, a nie jednostkową wygraną. Wyciągajmy do siebie rękę raz za razem, doceniajmy drobne gesty i z optymizmem patrzmy w przyszłość. Czarnowidztwo, choć kuszące, na pewno nie pomoże uporać się z kryzysem.

Spędzajmy także ten czas wspólnie. Na tym, co kiedyś sprawiało nam radość. Przypomnijmy sobie, co nas w tej drugiej osobie zafascynowało, na co czekaliśmy z niecierpliwością, a odrzućmy to, co rani i wywołuje niesmak. Pomyślmy, co jeszcze wspólnie możemy osiągnąć? Jakie nowe cele czekają na nas? W jaki sposób możemy razem z radością witać każdy kolejny dzień. Gdy przepracujemy najtrudniejsze sprawy, może odkryjemy siebie na nowo? I z kryzysu wyjdziemy wzmocnieni, pewniejsi siebie, drugiej osoby, uczucia nas z nią łączącego.

Przeczytaj także: Co zrobić, aby poprawić relacje w związku?

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Gąska
Wierzy w moc słowa, uważa, że na świecie jest sporo zła do opisania, a ludziom warto dodawać otuchy lub przynajmniej skłaniać ich do uśmiechu. Z książkami jest związana od zawsze. Zadebiutowała powieścią „Miłość aż po rozwód”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia. Pracuje jako nauczycielka i redaktorka. Jest wegetarianką, miłośniczką zwierząt, szczególnie kotów, a w ramach odstresowania biega. (Lub mieli kawę, którą uwielbia i pija nałogowo.)

Jak dobrać nawilżający krem do twarzy?

Skóra twarzy wymaga szczególnego nawilżenia. Nieodpowiednia pielęgnacja, dieta, i działanie czynników zewnętrznych przyczyniają się do przesuszania cery. Dlatego w codziennej pielęgnacji twarzy najważniejsze jest jej odpowiednie nawilżenie. Niezbędnym kosmetykiem, który pomoże nam w dbaniu o naszą skórę, jest nawilżający krem do twarzy.
  • Jagoda Jasińska - 24/03/2020
kobieta nakłada na twarz krem

Najważniejszy jest skład

Dobry nawilżający krem do twarzy powinien mieć skuteczny, naturalny skład o właściwościach wiążących wodę w naskórku. Odpowiednio dobrane składniki sprawią, że warstwa lipidowa naskórka zostanie odbudowana, co zapobiegnie utracie wilgoci i odparowywaniu wody. Jeżeli nawilżający krem do twarzy będzie regularnie stosowany, skóra twarzy będzie także bardziej elastyczna i odporna na uszkodzenia.

Substancje aktywne, które zawiera nawilżający krem do twarzy, dzielą się na emolienty i humektanty. Pierwsza grupa składników odpowiada za natłuszczenie cery. Ich obecność w kremie powoduje, że skóra zachowuje swoje naturalne nawilżenie. Ponadto emolienty zapobiegają wnikaniu do skóry substancji szkodliwych, wspierają jej naturalne funkcje i przyspieszają regenerację. Humektanty wiążą w skórze wodę na stałe i zatrzymują w niej wodę z otoczenia.

Nawilżający krem do twarzy powinien zawierać wazelinę, która sprawi, że woda nie odparuje z powierzchni skóry, a nasza cera będzie miękka i wygładzona. W skład kremu powinny także wejść parafina ciekła, tłuszcze roślinne (np. masło shea, masło kokosowe, olej jojoba, olej migdałowy), tłuszcze zwierzęce i kwasy tłuszczowe (np. kwas stearynowy, kwas mlekowy), kwas hialuronowy czy sok z aloesu. Pożądanym składnikiem jest także wosk pszczeli, który ma działanie antybakteryjne, antyoksydacyjne oraz sprawia, że skóra staje się elastyczna.

Krem nawilżający do twarzy podstawą pięknej i zdrowej cery

W trosce o naszą cerę przy zakupie kremu powinnyśmy kierować się jego składem. Jeżeli nasza skóra jest wrażliwa, pozbawiona blasku i odwodniona, najlepszym kosmetykiem dla niej będzie krem do twarzy nawilżający Hyalurogel od marki Mixa. HYALUROGEL krem intensywnie nawilżający zapewni naszej skórze nawilżenie na 24 godziny. Skład produktu został wzbogacony o kwas hialuronowy, który jest zdolny wiązać tysiąc razy więcej wody niż sam waży. Kosmetyk dzięki glicerynie zapewni intensywne nawilżenie, natłuszczenie i wzmocnienie bariery ochronnej. Nawilżający krem do twarzy Mixa ochroni skórę przed wysuszeniem i czynnikami zewnętrznymi. Cera zostanie intensywnie odżywiona i ukojona. Kosmetyk ma wodno-żelową konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail