Czego szukasz

Jestem zwykłą mamą, nie supermamą – list od Anety

Prawie codziennie pokazujemy Wam sukcesy kobiet, młodych mam, którym pomimo licznych przeszkód, pomimo wielu obowiązków udaje się osiągnąć swój upragniony cel, spełnić marzenia. Jednak są też inne historie, kiedy starania, praca i wysiłek nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, kiedy zaczyna brakować nadziei. Dlatego publikujemy historię Anety i jej przesłanie – że choć wszystkie jesteśmy wyjątkowe, to nie każdej z nas udaje się osiągnąć sukces.

List od Anety

Właśnie przeczytałam wpis na stronie mamopracuj.pl pt. „Już nigdy nie będę pracować zawodowo!”. Już wcześniej chciałam do Was napisać, ale jakoś ten wpis zadziałał jak impuls.

Bardzo lubię portal mamopracuj.pl. Jest przepełniony optymizmem, wiarą w kobiety i w to, że wszystko się uda. Przedstawiacie matki trochę jak superbohaterki, które dadzą sobie radę w każdej sytuacji, a dzięki macierzyństwu są wyposażone w dodatkowe supermoce, o których mogą pomarzyć inni. Podziwiam kobiety, których historie czytam na Waszym portalu, które wprowadziły w swoim życiu zmiany i mimo przeciwności prą do przodu i osiągają sukces.

Niestety ja superbohaterką nie jestem… Jestem zwykłą matką, która jeszcze jakiś czas temu myślała, że góry przeniesie, ale rzeczywistość ściągnęła mnie z hukiem na ziemię.

Oto moja historia:

Skończyłam studia na Politechnice. Bóg wie, czemu wybrałam kierunek studiów biotechnologia, który kiedyś wydawał się ciekawy, ale praktyki stosowane na uczelni szybko sprawiły, że większość studentów chciała jedynie przetrwać i skończyć studia.

Po studiach oczywiście perspektywy na pracę w kraju były bardzo marne. Po pół roku na bezrobociu dostałam wreszcie pracę. Nie do końca związaną z biotechnologią, ale musiałam mieć wykształcenie chemiczne.

Dostałam pracę w urzędzie. Państwowa firma, stałe, pewne zatrudnienie, to tylko fikcja. Dostałam umowę na zastępstwo i mimo, że w międzyczasie zwalniały się etaty, a bezpośredni przełożony twierdził, że jest bardzo zadowolony z mojej pracy – nie zmieniono mi umowy.

Pracowałam tak przez rok i 9 miesięcy. Ja i tak dobrze trafiłam, bo po mnie przyszły dziewczyny na staż z Urzędu pracy, które po stażu dostały umowę na zastępstwo bez określenia konkretnej osoby, czy czasu umowy. Taka umowa może się ciągnąć w nieskończoność.

Po tym czasie myślałam, że dostanę już umowę na stałe, bo przecież byli ze mnie bardzo zadowoleni. Wykonywałam swoje obowiązki, a często także pomagałam innym. Kiedy trzeba było zostać po godzinach, nigdy nie miałam nic przeciwko. Jakież było moje zdziwienie, kiedy moja umowa została przedłużona… na rok.

Dostałam też należny mi awans, chociaż kadrowa robiła co mogła, żebym go nie dostała. Do dziś po głowie obijają mi się słowa szefowej. Pamiętam je dokładnie „gratuluję, dostałaś awans!” ja: „tylko dzięki Pani Dyrektor, bo kadrowa robiła co mogła, żebym go nie dostała” na co szefowa: „tak, bo dyrekcja wie, że jesteś dobra i chce Cię tu zatrzymać”, ja: „czym? umową na rok???” i wtedy usłyszałam słowa, które wbiły się we mnie jak nóż „bo oni nie chcą, żebyś zaszła w ciążę„… Nie miałam świadków, nagrania, więc mogłam to zachować wyłącznie dla siebie, ale bolało to bardzo.

Czas na zmiany

Świadoma, że w tej firmie przyszłość czeka mnie marna (brak perspektyw rozwoju, marna pensja itp), postanowiłam, że nie będę uzależniała mojego życia rodzinnego od pracy. Powyższa rozmowa miała miejsce w listopadzie, a ja dwa miesiące później dowiedziałam się, że jestem w ciąży.

Umowa kończyła mi się z końcem roku, więc już w czasie urlopu macierzyńskiego, a ja miałam pewność, że mi jej nie przedłużą. Tak też się stało. Mimo, że moje obowiązki musiały przejąć 2 osoby, dyrekcja powiedziała, że będę mogła wrócić do pracy jak będę na to gotowa (swoją drogą świetna polityka prorodzinna w państwowej firmie). Na szczęście już przed zajściem w ciążę rozpoczęłam studia podyplomowe. Chciałam zostać Testerem oprogramowania.

Skończyłam studia, zrobiłam certyfikat ISTQB. Po urodzeniu dziecka robiłam internetowo kursy z programowania w Python’ie oraz kurs SQL’a. Douczałam się w wolnych chwilach. Byłam też na spotkaniu dla mam zorganizowanym przez portal mamopracuj.pl wraz z firmą Intel. Myślałam, że pracę znajdę zaraz po skończeniu się urlopu macierzyńskiego. Jakże się myliłam.

A jednak bez zmian

Obecnie moja córeczka ma 1,5 roku, a ja byłam już na 7 rozmowach w sprawie pracy jako tester. I nic… Na kilku wyszło na jaw, że mam małe dziecko (w sumie niby dlaczego miałabym to ukrywać?), więc podejrzewam, że to było kryterium dyskwalifikujące mnie (dla porównania, kolega ze studiów podyplomowych, który miał gorsze wyniki ode mnie dostał pracę bez problemu).

Innym razem zostawałam odrzucona ze względu na brak doświadczenia. Nawet w firmie, w której po rozmowie poinformowano mnie, że wypadłam bardzo dobrze, ostatecznie nie zaproponowano mi pracy ze względu na brak doświadczenia. Gdzie mam je więc zdobyć jeśli nikt nie chce mnie zatrudnić?

Szukałam ofert stażowych, szkoleniowych, i nic. Każdy nagle chce doświadczonych pracowników. Tego nie przeskoczę. Chociaż staram się jak mogę nie wydaje mi się, żeby moja kariera nagle miała stać się taka, jak kariera bohaterek historii na Waszym portalu.

Jestem zwykłą mamą

Po prostu jestem zwykłą mamą, a nie supermamą. Jak widać, nie każda kobieta/matka może odnieść sukces zawodowy. Oczywiście dzwoniono do mnie z poprzedniej pracy, żeby zaproponować powrót, jednak po tym jak mnie potraktowali nie chciałam tam wracać.

Teraz zaczynam żałować, bo jeszcze trochę i zostanie mi tylko praca w sklepie na kasie i to pewnie jeśli ukryję wykształcenie podczas aplikowania. Nie wiem już co mam robić. Czuję się zagubiona i pewnie moja córeczka też na tym traci.

Rozumiem, że na portalu musicie pokazywać historie pełne optymizmu i zakończone pełnym sukcesem, ale czasem wystarczyłoby dodać, że te kobiety są po prostu wyjątkowe i nie każda może to osiągnąć. I pewnie sumarycznie więcej jest nas – tych, które sukcesu wcale nie odniosą.

Pozdrawiam,
Aneta

Aneto, bardzo Ci dziękujemy za Twój list!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Video: Jak być dobrym sprzedawcą w finansach? Praca w bankowości – zobacz webinar!

"Jak być dobrym sprzedawcą w finansach?" to drugi z serii trzech webinariów przygotowanych wspólnie z Santander Bank Polska. Podczas spotkania ekspertki Santander Bank Polska podzieliły się swoją wiedzą i doświadczeniem profesjonalnych sprzedawców. Jeśli interesuje Cię praca w bankowości, koniecznie zobacz nagranie z naszego webinaru!

Praca w bankowości – zobacz webinar!

Podczas serii trzech webinarów zorganizowanych wspólnie z Santander Bank Polska, omówiłyśmy wszystkie najważniejsze kwestie dotyczące rozpoczęcia i rozwoju kariery w branży bankowej. Pierwszy webinar dotyczył szans i wyzwań w pracy z klientem.

Dzisiaj publikujemy dla Ciebie drugi, w którym ekspertki Santander Bank Polska odpowiadają na pytanie „Jak być dobrym sprzedawcą w finansach?”

Dzięki uczestnictwu w naszym cyklu, będziesz mogła krok po kroku przygotować się do wejścia w nową branżę!

Czego dowiesz się z nagrania?

  • Jak być dobrym sprzedawcą w bankowości?
  • Jakie wykształcenie i doświadczenie jest potrzebne na stanowisku sprzedawcy?
  • Które cechy charakteru są ważne, aby być dobrym doradcą?
  • Oraz wiele innych praktycznych wskazówek dotyczących branży bankowej.

Kim są nasze ekspertki?

Justyna Pietraszewska
Dyrektor oddziału Santander Bank Polska

Magister Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego o specjalizacji Rynki Finansowe. Od 2013 doradca klienta w Santander Bank Polska. Od 6 lat dyrektor 1 Oddziału w Strzelinie. Pasjonatka rolnictwa. Prywatnie mama 12-letniego Miłosza i rocznego Ignasia. W wolnych chwilach pasjonatka podróży, jazdy na nartach i nurkowania.

Małgorzata Szelwicka
p.o. Dyrektor oddziału Santander Bank Polska

Uzyskała stopień magistra na kierunku Zarządzanie Zasobami Ludzkimi w Wyższej Szkole Bankowej. Od 15 lat pracuje w finansach. Od 11 lat Pracownik Santander Bank Polska. Od 8 lat menadżer zespołu sprzedażowego. W chwili obecnej p.o. dyrektor 12 oddziału we Wrocławiu. W 2020 Bohaterka Ryzyka Santander Bank Polska. W życiu prywatnym mama 4 letniej Łucji. W wolnych chwilach wolontariuszka Fundacji Santander i skrzypaczka.

Moderacja: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska (Fundacja Mamo Pracuj)

Sprawdź aktualne oferty pracy Santander Polska!

Zdjęcie: zrzut ekranu z nagrania webinaru; pozostałe zdjęcia archiwum prywatne.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama trójki fantastycznych dzieci i szczęśliwa żona. Uwielbia, gdy wokół dużo się dzieje i nieustannie uczy się czegoś nowego o świecie. Baczna obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości. Pasjonatka dobrej kuchni, muzyki i podróży.

Koszulki damskie z nadrukiem – pomysł na prezent dla pracowników

Nie od dziś wiadomo, że za sukcesem każdej firmy stoi między innymi dobrostan pracowników. Osoby, które czują się ważne i doceniane, są efektywniejsze i lepiej wykonują powierzone im zadania, a ponadto czują więź z pracodawcą i współpracownikami. Wszystko to ma niebagatelny wpływ na funkcjonowanie firmy. Oprócz dobrej atmosfery na co dzień i spotkań integracyjnych, warto także pomyśleć o drobnych podarunkach. Dobrym pomysłem na prezent dla pracowników mogą się okazać koszulki damskie z nadrukiem.
Kobieta obdarowana koszulkami dla pracowników

Koszulki damskie z nadrukiem – dlaczego są idealnym prezentem?

Po pierwsze – t shirty damskie z nadrukiem to niezwykle praktyczny prezent, który nie zostanie schowany czy rzucony w kąt, ale rzeczywiście się przyda. Po drugie prezent ten można dowolnie spersonalizować, co dodatkowo pokazuje zaangażowanie pracodawcy w życie społeczności pracowników. Na takiej koszulce można umieścić nadruk lub napis, nawiązujący na przykład do panujących w firmie zwyczajów czy powiedzonek.

Przeczytaj także: Rozwijaj swoje talenty w firmie, która ceni Ciebie i Twoją rodzinę

Koszulki z nadrukiem dla pracowników – na jakie okazje?

Obdarowanie pracownika koszulką z nadrukiem może stanowić miły gest na powitanie – na przykład po dłuższej nieobecności, spowodowanej chorobą lub urlopem macierzyńskim czy wychowawczym. Powrót do pracy wiąże się z reguły ze stresem i niesie za sobą wiele obaw, a ponowne zaaklimatyzowanie się w miejscu pracy może zająć nawet kilka dni. Miłe powitanie i zabawny prezent na pewno pomogą przełamać lody i szybko wrócić do rutyny pracowniczej sprzed urlopu.

Koszulki z nadrukiem mogą być także miłym prezentem dla nowego pracownika, który dopiero dołącza do zespołu. Dzięki temu od razu poczuje się pewniej i łatwiej będzie przyswajał niezbędną do wykonywania obowiązków wiedzę.

Jakie koszulki wybrać na prezent dla pracowników?

Jak już wspominaliśmy – mogą to być koszulki z zabawnym napisem, którego często używacie w firmie. Może nić porozumienia między pracownikami utworzyła się na bazie wspólnej fascynacji jakąś filmową produkcją lub ulubionym gatunkiem muzyki? Takie koszulki można znaleźć bez problemu.

Należy pamiętać także o rozmiarze. Lepiej zdecydować się na pakiet koszulek w nieco większym rozmiarze. Pozwoli to uniknąć niezręcznej sytuacji, gdy koszulka będzie za mała. Większe koszulki można natomiast nosić jako tzw. oversize, co jest bardzo modne. Chyba że pracodawca zna rozmiar każdego z pracowników – można go wówczas dobrać indywidualnie do każdej osoby.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×