Czego szukasz

Jak zostać bizneswoman?

„A może założę własną firmę?” Ta myśl pojawia się w głowach wielu kobiet. Tym, które chcą wcielić swoje marzenia w życie i zrobić pierwszy krok w biznesie, polecam książkę Anny Konarzewskiej- Żuczek „Zostań swoją szefową, czyli jak stworzyć i prowadzić własną firmę”.

  • Katarzyna Biernacka - 23/01/2013

Na założenie działalności gospodarczej decyduje się coraz więcej kobiet w naszym kraju. Szczególnie matek, które po urodzeniu, szukają sposobu na połączenie opieki nad dzieckiem z pracą zawodową. Dla wielu z nich własna firma jest nie tylko receptą na wyjście z trudnej sytuacji na rynku pracy (m.in. wysokie bezrobocie i trudności ze znalezieniem pracy dla matki z małym dzieckiem), ale również możliwością realizowania swoich marzeń i pasji.

Jak założyć firmę?

Otwarcie i rozkręcenie firmy to poważne przedsięwzięcie i  nie każda  kobieta od razu decyduje się na ten krok. Przyszłe bizneswoman przed podjęciem pracy „na własną rękę” zazwyczaj zderzają się z szarą rzeczywistością natury formalnoprawnej. O czym powinna pamiętać kobieta przy zakładaniu firmy? Jaką firmę otworzyć?  Jakie wymagania trzeba spełniać, by założyć określone typu działalności?  Jaka powinna być forma prawna firmy? Na szczęście z tym problemami nie zostają pozostawione same sobie. Pomoże im Anna Konarzewska- Żuczek w poradniku „Zostań swoją szefową, czyli jak stworzyć i prowadzić własną firmę”.

Książka „Zostań swoją szefową…” to doskonałe kompendium wiedzy dla początkujących bizneswoman. Autorka, specjalistka od prawa podatkowego,  w pierwszej części poradnika przeprowadza nas przez etapy zakładania działalności gospodarczej. Z poradnika, oprócz podstawowych zagadnień związanych z rejestracją i wyborem form działalności,  możemy dowiedzieć się również, jak napisać własny biznesplan  i  w jaki sposób  starać się o dotację na założenie firmy. Autorka podaje nam na tacy kompetentne i wyczerpujące wskazówki, dzięki którym bez kłopotu zaczniemy sprawnie poruszać się w gąszczu przepisów prawnych związanych z zakładaniem działalności. Znakomitym uzupełnieniem tej  części poradnika jest praktyczny dodatek, który zawiera wzory umów, formularzy i przydatne wyciągi z ustaw  niezbędne w pierwszych krokach przedsiębiorcy.

Jaki biznes prowadzić?

To pytanie zadaje sobie zapewne wiele kobiet, które myślą o prowadzeniu  firmy. Odpowiedzi na nie  daje  druga,  znacznie obszerniejsza  część poradnika „Zostań swoją szefową…”. W nim autorka podaje nam propozycje i szczegółowe opisy różnych typów działalności – od apteki poprzez ciucholand, na szkole tańca kończąc. Konarzewska-Żuczek podsuwa nam aż 22 pomysły na biznes, a każdy z „biznesów” zostaje szczegółowo omówiony pod kątem formalnoprawnym oraz marketingowym.  Z tej części dowiadujemy się, jak założyć biuro turystyczne; jakie zezwolenia trzeba uzyskać do prowadzenia domu seniora, apteki czy kawiarni; co wymagane jest do założenia przedszkola, a nawet na jakie kursy florystyczne warto się zapisać przed otwarciem  kwiaciarni! Poszczególne  rozdziały stanowią solidne kompendium wiedzy na temat danego biznesu i stanowić będą pomoc dla kobiet, które jeszcze nie zdecydowały się  na konkretny typ działalności.

Jest jednak małe, ale…

Z lekkim zaskoczeniem stwierdziłam, że w tym katalogu pomysłów na firmę zabrakło działalności związanych e-biznesem. Myślę tutaj głównie o wszelkiego typu e-sklepach i innych formach działalności usługowej, opartych na sprzedaży usług i produktów przez Internet.  To dość  poważna luka  w poradniku, biorąc pod uwagę fakt, że  w ostatnich latach rynek sprzedaży internetowej zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Internet jako medium  ogólnodostępne  jest idealnym miejscem działalności dla kobiet, matek, które z domu chcą kierować swoim biznesem. Szkoda, że rynkowi e-commerce nie poświęcono uwagi w kontekście firm prowadzonych przez kobiety.

Kto powinien sięgnąć po książkę?

Nie jest to pozycja dla wszystkich.  Zdecydowanie odradzam zakup tym z was, które są już zdecydowane na konkretny typ działalności lub prowadzą  własną  firmę. Wbrew tytułowi  książka nie daje nam konkretnych wskazówek dotyczących samego prowadzenia firmy i ten temat traktuje dość marginalnie. Takie zagadnienia jak promocja firmy  czy tworzenie  strony WWW potraktowane są w poradniku pobieżnie. 

„Zostań swoją szefową…” to znakomity przewodnik dla kobiet, które jeszcze nie mają firmy i właśnie zastanawiają się nad otwarciem własnej działalności gospodarczej. Po książkę powinny sięgnąć, szczególnie te z Was, które jeszcze nie są pewne,  w którą stronę podążyć i chcą uzyskać wskazówki i podpowiedzi: co, gdzie i jak zacząć?

Zapraszamy na nasz profil na Facebook’u gdzie rozdajemy egzemplarz książki! 

Tytuł: Zostań swoją szefową czyli jak stworzyć i prowadzić własną firmę

Autor: Anna Konarzewska – Żuczek

Wydawnictwo One Press, Helion

Rok wydania: 2012

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Biernacka
Specjalizuje się przygotowywaniu strategii promocji dla małych firm w Internecie, zwłaszcza tych zakładanych przez kobiety (imediasolutions.pl). Aktualnie specjalista ds. promocji i koordynator szkoleniowy w Akademii Fotografii Dziecięcej (www.akademia-fotografii-dzieciecej.pl). Certyfikowany trener ECCC "Grafiki dla fotografów" oraz "e-Marketingu". Założycielka Akademii e-Marketingu (www.akademiaemarketingu.pl).
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail