Czego szukasz

Jak zostać analitykiem biznesowym IT? 5 wskazówek od mamy, która się przebranżowiła

Pola Figacz jest mamą dwójki dzieci i od kilku lat pracuje jako analityk biznesowy IT. Choć najpierw ukończyła studia humanistyczne, świetnie odnalazła się w branży IT. Jaka była jej droga do analityka biznesowego? Jakie działania, książki i blogi poleca, żeby zmienić swój zawód i zacząć swoją drogę zawodową od początku?

  • Joanna Gotfryd - 01/07/2018
Ręce kobiety na laptopie

Pola w rozmowie z nami opowiedziała dokładnie jak wyglądała jej droga od studiów humanistycznych do pracy jako analityk biznesowy. Dlaczego zdecydowała się na własną firmę i co zyskała dzięki elastyczności.

Poznaj rekomendacje Poli i dowiedz się jak przebranżowić się krok po kroku.

Zanim Pola została analitykiem biznesowym IT, zaczęła pracę w firmie, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania. Na początku zajmowała się tworzeniem dokumentacji dla użytkownika końcowego systemów, które tworzyła firma. Z czasem miała coraz więcej różnorodnych zadań i obowiązków. Zajmowała się testowaniem manualnym, poznawała technologie, obsługę baz danych, zasady modelowania procesów biznesowych, pracy z klientem itp.

Potem nadeszła pora na zmiany.

Czym zajmuje się analityk biznesowy w IT?

Analityk biznesowy to taka osoba w zespole projektowym, która pełni trochę rolę tłumacza – przede wszystkim pomiędzy klientami, a programistami, lub bardziej ogólnie między biznesem, a technologią.

1. Znajdź firmę, w której możesz się uczyć i w której znajdziesz mentorów

W firmie, w której w zasadzie zaczynałam pracę jako analityk zdobyłam ogromną wiedzę codziennie ucząc się od bardziej doświadczonych ode mnie i uważam, że jest to najlepszy sposób na zdobywanie wiedzy. Miałam seniora analityka, do którego mogłam się zwrócić w razie pytań i wątpliwości, mogłam też pracować w zespole i uczyć się warsztatu pracy – od prowadzenia rozmów z klientem po organizację dokumentów, jakie analityk musi przygotować.
Jak się zaczyna przygodę z analizą, dobrze jest znać zagadnienia np. z zakresu inżynierii wymagań, jeśli ktoś wie w czym chce się specjalizować, to też dobrze jest taką wiedzę zgłębiać – ja np. bardzo dużo czytałam i szkoliłam się z zakresu portali internetowych, ich użyteczności, sposobu powstawania stron www, zarządzania nimi itd.

2. Kursy, konferencje i spotkania branżowe.

Kursy mogą też pomóc w zdobywaniu wiedzy z konkretnych zagadnień związanych z zawodem analityka, np. modelowaniem procesów biznesowych, tworzeniem przypadków użycia czy diagramów klas.

Dobrze jest na bieżąco śledzić co się dzieje w branży jako takiej i oczywiście co dzieje się w obszarze analizy – są konferencje i różne spotkania branżowe.

3. Blogi i książki

Polecam też blogi osób, które od lat zajmują się analizą biznesową w Polsce i są kopalnią wiedzy na ten temat. Ja z czystym sumieniem rekomenduję blogi Michała Wolskiego, Hanny Tomaszewskiej i Jarka Żelińskiego.
Jeśli chodzi o książki – to są już bardzo dobre po polsku z obszaru analityki biznesowej – odnośnie zbierania wymagań, modelowania w BPMN, ale dobrze jest się opierać na anglojęzycznej literaturze.

Analitycy mają też swoją „biblię” BABOK – to jest taki ustandaryzowany przewodnik wiedzy analitycznej stworzony przez organizację International Institute of Business Analysis.

4. Rozwijaj kompetencje miękkie i ciągle się ucz

Od samego początku staram się rozwijać swoje kompetencje dotyczące prowadzenia rozmów, zbierania wymagań, organizacji swojego czasu, zarządzania zespołami – dzięki temu jest mi zdecydowanie łatwiej pracować.
Oczywiście mając dzieci, męża, psa, obowiązki zawodowe i domowe oraz hobby czasem mam mało tego czasu, ale mam zasadę, że chociaż 5 minut dziennie poświęcam na to, żeby się czegoś nauczyć.

5. Nieważne z jakiego miejsca zaczynasz, pamiętaj, że czeka Cię dużo pracy!

Uważam, że nie trzeba mieć studiów technicznych, żeby rozpocząć pracę jako analityk, trzeba mieć ciekawość, pasję i szczęście do ludzi, którzy chcą się wiedzą podzielić. Trzeba tylko zakładać, że droga do zdobycia wymarzonego zawodu może potrwać dłużej i może wiązać na początku z wyrzeczeniami, które trzeba wziąć pod uwagę jak się planuje zmianę zawodu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

12 sposobów skąd zdobyć pieniądze na naukę i kursy

Jak skorzystać z bogatej oferty kursów, szkoleń i innych form nauki, kiedy barierą są wysokie koszty nauki? Nie czekaj z założonymi rękami, nie narzekaj, tylko weź odpowiedzialność za swoje życie. Sprawdź jak zdobyć pieniądze na naukę i kursy. Niektóre pomysły być może Cię zaskoczą!
  • Agnieszka Wadecka - 18/01/2019
Mama przegląda smartfon, obok bawi się dziecko

1. Projekt OPEN

Pieniądze na kształcenie z Funduszu Open to nieoprocentowana pożyczka dla dorosłych na różne formy kształcenia, również on-line. Możesz się przebranżowić i zacząć od nowa albo możesz wybrać podniesienie obecnych kwalifikacji. Nie musisz być osobą bezrobotną. Możesz dostać nawet do 100 000 złotych, masz do 5 lat na spłatę, a część spłaty (do 25%) możesz umorzyć.

Szczegółowy opis i warunki znajdziesz w artykule Projekt Open – zdobądź pieniądze na swój rozwój, a wniosek możesz złożyć na oficjalnej stronie projektu.

2. Bony szkoleniowe

Może to nie jest bezpośrednia droga do zmiany zawodu, za to bardzo dobry sposób na podniesienie kwalifikacji pracowników. Właściciele firm mogą skorzystać z zapomogi finansowej w postaci bonów szkoleniowych. Oznacza to, że korzystając z bonów mają możliwość otrzymać 80% dofinansowania na szkolenie, które zapewni sobie i swoim pracownikom. Na stronie internetowej można sprawdzić jakie kryteria musi spełniać przedsiębiorstwo by skorzystać z bonów.

3. Dofinansowanie z Urzędu Pracy

Urząd Pracy oferuje całkowicie bezzwrotne dofinansowanie szkoleń, które pozwolą Ci podnieść kwalifikacje, zmienić zawód albo znaleźć pracę.

Choć takie historie jak Ani  pokazują, że czasem próba załatwienia czegoś w Urzędzie Pracy jest jak walka z wiatrakami, to mimo wszystko warto wejść na stronę Zielonej Linii i poznać szczegóły dotyczące dofinansowań.

4. Pożyczka na kształcenie od Ministerstwa Rozwoju

Ministerstwo Rozwoju w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój od czerwca 2017 prowadzi nabór wniosków o pożyczkę na kształcenie. Nabory są kilka razy w roku.

Warunki otrzymania zapomogi są niemal takie same, jak w Projekcie OPEN. Możesz je poznać wchodząc na stronę programu.

5. Krajowy Fundusz Szkoleniowy

O dofinansowanie z Krajowego Funduszu Szkoleniowego mogą się ubiegać właściciele firm, którzy chcą zapewnić swoim pracownikom (a także sobie samym) taką formę nauki, która podniesie ich kwalifikacje i da umiejętności niezbędne do wykonywania pracy. Małe przedsiębiorstwa mogą skorzystać ze 100% pokrycia kosztów szkoleń, a większym wystarczy 20% wkładu własnego.

Szczegółowy opis znajdziecie w tym artykule Jak dostać dofinansowanie na naukę – Krajowy Fundusz Szkoleniowy, lub na stronie KFS.

6. Szkolenia finansowane z Funduszy Unijnych

Na Portalu Funduszy Europejskich  można szukać informacji o kursach i szkoleniach współfinansowanych ze środków unijnych. Czasem zdarzają się oferty całkiem darmowych kilkumiesięcznych szkoleń zakończonych praktykami (sama brałam w takich udział), a czasem bywają kursy, które są tylko częściowo dofinansowane. Na pewno warto sprawdzać czy pojawiają się nowe ciekawe propozycje.

7. Programuj z POWER-em

To dość nowy projekt, który gwarantuje nawet 100% dofinansowania na kursy programowania. Jednym z warunków jest to, że osoba zgłaszająca wniosek chce się przebranżowić i nigdy wcześniej nie była związana z IT.

Przeczytaj artykuł Programuj z POWEREM, w którym opisane są szczegóły projektu.

8 – 12. Samodzielnie lub z pomocą

Jeśli wszystkie powyższe sposoby podjęcia dofinansowanej formy nauki zawiodą, musisz pomyśleć nad alternatywnymi rozwiązaniami. Możesz:

  • Przeznaczyć na naukę środki jakie otrzymujesz na przykład z zasiłku macierzyńskiego
  • Odkładać co miesiąc pewną kwotę na swój rozwój i wydać ją z premedytacją na siebie – na naukę
  • Poprosić bliskich o zrzutkę, np w ramach prezentu urodzinowego czy świątecznego
  • Spróbować swoich sił w crowfundingu – jeśli umiesz przekonać świat do swojego pomysłu – nawet nie wiesz jak szybko to może się udać!
  • Po prostu wziąć pożyczkę w banku – pomyśl sobie, że inwestując w swój rozwój znajdziesz lepiej płatną pracę i spokojnie taką pożyczkę spłacisz.

Zaciśnij zęby i rób swoje – powiedziała nam w jednym z najnowszych wywiadów Ula, mama 3 dziewczynek, która przebranżowiła się i zaczynała od nowa. Z Twoją determinacją i pracą – na pewno zrobisz to!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Pracuję zdalnie robiąc strony www – historia Olgi

Olga Wachowiak jest mamą 2,5 letniego Bruna i pracuje z domu, robiąc strony internetowe na zlecenie. Nauka, podnoszenie kwalifikacji przez internet dają jej wiele satysfakcji, a praca dla klientów również własne pieniądze. Ponieważ jej synek często choruje, Olga wie, że nie mogłaby na razie pracować na etacie. Sprawdź, czy taka praca zdalna spodoba się również Tobie?
  • Joanna Gotfryd - 15/01/2019
Olga Wachowiak

Olga, rozmawiałyśmy już prawie rok temu (przeczytaj pierwszy wywiad z Olgą – To była najlepsza decyzja jaką podjęłam) i wtedy byłaś świeżo po kursie WordPress & Freelancing. Szykowałaś się do pracy zdalnej, jako twórca stron www opartych na WordPressie. Co wydarzyło się u Ciebie przez ten rok?

Początkowo ruszyłam pełną parą, a mój syn Bruno poszedł do żłobka. Zrobiłam swoją stronę internetową, zdobyłam pierwsze zlecenia. Było prawie idealnie. Potem zaczęły się ciągłe przeziębienia, zdarzyło nam się nawet być w szpitalu, okazało się, że mamy w domu alergika i nie zapowiadało się, żeby ten tryb dnia i pracy miał szansę funkcjonować dalej. Zrezygnowaliśmy ze żłobka i musieliśmy lepiej podzielić się z mężem opieką nad Brunem.

Wiem, że taki stan nie będzie trwał wiecznie, na razie pracuję mniej niż bym chciała, ale najważniejsze, że w ogóle mogę pracować i nie jestem „uziemiona”.

Intensywny kurs on-line WordPress& Freelancing ukończyłaś rok temu. Jakie nowe umiejętności zdobyłaś od tego czasu? Czy gdzieś doszkalałaś się, uczyłaś sama?

Myślę, że co najmniej połowę czasu poświęcam na naukę, drugą na pracę dla klientów. Kurs on-line dał mi solidne podstawy do działania i mogłam zacząć tworzyć strony, ale cały czas czułam potrzebę zdobywania nowych umiejętności.

Korzystam z treści dostępnych w internecie, uczestniczę w webinarach, darmowych kursach, staram się jak najlepiej poznać HTML, CSS, JavaScript – na początek.

Jest też parę wydarzeń organizowanych przez społeczność WordPressa, z których można naprawdę dużo wynieść. Uczestniczyłam między innymi w WordCampie w Poznaniu.

Im dalej jestem, tym bardziej zdaję sobie sprawę jak głęboka jest ta dziedzina – to przeraża i motywuje jednocześnie. Metodą, która dała mi najwięcej umiejętności jest czysta praktyka, często psucie i potem naprawianie. Utworzyłam swoje strony testowe, na których się uczę i to przynosi też dużo wiedzy i satysfakcji.

Na zdjęciu od lewej: Agnieszka Kowalska, Olga Wachowiak i Lucyna Erezman (absolwentki kursów WordPress&Freelancing oraz Wirtualna Asystentka)i Ela Wolińska (mentorka kursu Wirtualna Asystentka) – podczas spotkania na WordCamp w 2018 r. Zdjęcie pochodzi z materiałów prasowych organizatora konferencji.

Jakimi stronami dla klientów możesz się pochwalić?

Miałam przyjemność pracować dla firm z branży artystycznej – jedną ze stron jest Atelier Tańca – www.ateliertanca.pl. Mam na ukończeniu jeszcze kilka kolejnych stron, ale na razie jeszcze nie mogę ich pokazać. Opiekuję się również stronami www.homerehab.pl i www.stansetgym.pl i jestem w trakcie tworzenia strony dla Akademii Wystąpień Publicznych i firmy Karokara zajmującej się ślusarstwem. Jest jeszcze moja strona www, którą też oczywiście robiłam samodzielnie: www.odtejstrony.pl 

Olga, czy założyłaś własną firmę? Co jest wyzwaniem w codziennym prowadzeniu biznesu?

Nie założyłam jeszcze własnej działalności, jednak z każdym zleceniem, coraz bardziej przekonuję się, że w najbliższym czasie w końcu to zrobię, bo znacznie ułatwi mi to współpracę z niektórymi klientami.
Ciekawą opcją jest działalność nierejestrowana, ale to też najlepiej funkcjonuje we współpracy z prywatnymi osobami, a poza tym są limity, których absolutnie nie można przekroczyć, dlatego to opcja tymczasowa, idealna na sprawdzenie, czy własna firma ma sens.

Jak szukasz klientów? Jakie masz plany rozwoju i działania na nowy rok?

Jak na razie najczęściej współpracuję z osobami, które trafiły do mnie przez wspólnych znajomych, ale zdarzyły się już też przypadki, że informacja w stopce o tym, kto robił stronę przyprowadziła klienta – to daje kopa, bo oznacza, że komuś się to jednak podoba i warto.

Nowych klientów znajduję też poprzez tematyczne grupy na Facebooku, gdzie pojawia się mnóstwo zleceń, regularnie tam zaglądam.

Jesteś z Brunem cały dzień w domu – kiedy znajdujesz czas na pracę? Wiem, że na co dzień praca z dzieckiem jest bardzo trudna, albo wręcz niemożliwa. Jak to sobie zorganizowałaś?

Pracuję wtedy kiedy Bruno śpi, z reguły wieczorami, czasem do późnej nocy, a kiedy potrzebuję tego czasu więcej, zamykam się w pokoju, mąż przejmuje dowodzenie nad domem i dajemy radę (śmiech).

Od niedawna postanowiliśmy rozpocząć przygodę z opiekunką, ale na razie sporadycznie, 1-2 razy w tygodniu, żeby odzyskać parę godzin dla siebie, bo ciężko jest być ciągle na wysokich obrotach. Czekamy na przedszkole – to na pewno będzie dla nas duża ulga.

Na koniec chciałam Cię poprosić o Twoje podsumowanie tego, czego dokonałaś. Jakie masz przemyślenia i co powiedziałabyś mamom, które chcą ruszyć z miejsca?

Kiedy zaczynałam kurs miałam trochę inne wyobrażenie, jak to będzie wyglądać już po wszystkim. Nie spodziewałam się jak dużo pracy i nauki jeszcze przede mną. Jednak im więcej trudności po drodze, tym bardziej utwierdzałam się w tym, że kurs, to była najlepsza możliwa decyzja w tamtym momencie.

W obecnej sytuacji nie miałabym możliwości pójścia na etat, siedziałabym w domu i zamartwiała co ze mną będzie. A teraz mam możliwość rozwoju, zarobku i czuję, że robię to co lubię, nawet jeśli czasem przez kilka tygodni nie miałam nawet chwili wyłącznie dla siebie.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę zdrowia dla Bruna i rozwinięcia skrzydeł dla Ciebie!

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail