Czego szukasz

Jak rozpocząć karierę po urlopie macierzyńskim?

Mamy oczekują od pracodawców przede wszystkim zrozumienia. To naprawdę niewiele, ale jak się okazuje, nie każda praca może dopasować się do rytmu i potrzeb rodziny. Przykład Joanny Bawoli z Contact Center PZU pokazuje, że całkowicie elastyczna praca i w takim wymiarze godzin, jaki chcesz jest możliwa. A początek kariery w Contact Center i zrozumienie pracodawcy mogą przynieść zupełnie nieoczekiwane efekty. Przekonaj się sama. Weź udział w Dniach Otwartych (16 kwietnia br.) lub od razu wyślij aplikację >

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 16/03/2016
Joanna Bawoli przy pracy

Asiu, rozmawiamy sobie o tym jak to jest być pracującą mamą… Sama  jesteś mamą Natalki i Kacperka (czteroletnich bliźniaków), żoną, przyjaciółką, córką i pracujesz zawodowo i jak Ci z tym? Szczęśliwa?

Niezmiernie. Czuje się spełniona zarówno prywatnie jak i zawodowo. A to, że jestem szczęśliwa, pozytywnie przekłada się również na moich najbliższych.

Swoją przygodę z łączeniem macierzyństwa z pracą zawodową zaczęłaś kiedy dzieci miały prawie trzy latka. Pamiętasz ten moment? Co sprawiło, że zerknęłaś na ogłoszenie i wysłałaś CV?

Robiąc zakupy przez Internet (jak pewnie większość mam), wpadłam na stronę z ogłoszeniami o pracę i tak przeglądając je natrafiłam na: PZU Obsługa Klienta – praca w Call Center – stanowisko konsultant.

W ogłoszeniu najistotniejszymi dla mnie informacjami była możliwość elastycznego czasu pracy: wybór nie tylko dni tygodnia ale również godzin pracy a także to, że siedziba firmy znajduje się blisko mojego miejsca zamieszkania (śmiech). Skusiła mnie również informacja o szkoleniach, dzięki którym mogłam wzbogacić swoją wiedzę o ubezpieczeniach (zaznaczę, że nie miałam z nimi wcześniej nic wspólnego, nawet ubezpieczenie samochodu czy domu zawsze załatwiał mój mąż (śmiech).

To był impuls, ciekawość, chęć zmiany…

I co było potem?

Zanim wysłałam CV przeprowadziłam rozmowę z mężem oraz moim tatą, który od narodzin dzieci bardzo mi pomagał. Poprosiłam ich o wsparcie i pełne zaangażowanie w związku z pomysłem. Podjęliśmy też decyzję, że dzieci mogą już pójść do przedszkola.

Niewątpliwie myślałam, że to szaleństwo (śmiech) i zastanawiałam się czy dam radę… dwoje dzieci, praca, zakupy, sprzątanie, gotowanie… z drugiej strony, jak nie teraz, to kiedy… pewnie zawsze towarzyszyłyby mi takie wątpliwości.  Widząc jak rozwijają się moje dzieci, jak każdego dnia stają się bardziej samodzielne postanowiłam, że chcę wrócić do pracy. Miałam pełne wsparcie rodziny. Wysłałam więc aplikację, a po kliku dniach otrzymałam odpowiedź z działu rekrutacji z zaproszeniem na rozmowę … i tak moja rodzina i ja zaczęliśmy nowy etap życia.

A czy Twoje wyobrażenia o pracy w Contact Center PZU, czyli na tzw. infolinii spełniły się?  Na czym polega praca na stanowisku konsultanta?

Hmmm… mówi się, że kobiety mają naturalne predyspozycje do prowadzenia rozmów telefonicznych (oczywiście żartuję sobie). Ale ja bardzo lubię kontakt z ludźmi, a ta praca mi to właśnie zapewniała.

Prawda jest taka, że praca konsultanta, bez względu na to w jakim dziale pracuje, polega na wsparciu/pomocy naszym klientom. Poprzez rozmowę z klientem przyśpieszamy załatwienie konkretnej sprawy, rozwiązanie czyjegoś problemu np. umówienie wizyty lekarskiej, zgłoszenie szkody majątkowej, umówienie spotkania z agentem etc.

joanna_bawoli_pzu_640_1

Porozmawiajmy o tej elastyczności. Jak wygląda w praktyce ustalanie godzin pracy? Ile godzin pracowałaś na początku? Jak to jest z wyjściami awaryjnymi czy chorowaniem dzieci?

Każdy konsultant ma możliwość przygotowania dyspozycyjności na najbliższy miesiąc, którą przekazuje koordynatorowi zespołu i na tej podstawie jest przygotowywany grafik pracy. Ja na początku pracowałam po 7 godzin dziennie wybierając dyspozycyjność od 8:00 do 15:00. To nie kolidowało z moimi rodzicielskimi obowiązkami i mogłam spokojnie odprowadzać i odbierać dzieci z przedszkola.

A wracając do nagłych wyjść; na szczęście nie byłam w takiej sytuacji, ale zapewniam, że nie byłoby z tym żadnego problemu. Natomiast kiedy mój synek trafił do szpitala i oczywiście chciałam być z nim dzień i noc, to wystarczył telefon do przełożonego i wszystko dało się załatwić.

Zawsze chętnie piszemy o pracodawcach, którzy wspierają rodziców. A takie wsparcie może mieć bardzo różne formy, czy PZU okazał się takim właśnie pracodawcą? W czym to czułaś najbardziej?

Myślę, że przede wszystkim w elastyczności co do mojej dyspozycyjności i zarazem w zrozumieniu, że ze względu na obowiązki poza pracą to ja decyduję kiedy mogę pracować.

Istotnym wsparciem i dużą szansą dla pracowników Contact Center PZU jest też dostęp do wewnętrznego systemu rekrutacji, który daje każdemu pracownikowi szanse dalszego rozwoju i awansu w strukturze firmy.

PZU pamięta też o dzieciach swoich pracowników organizując m.in. Dzień Dziecka czy Mikołajki w dość nietypowy sposób (śmiech).

Zapytam przekornie: można coś jeszcze w tym zakresie wymyślić nowego?

Okazuje się, że tak (śmiech). 1 czerwca zeszłego roku to był dość wyjątkowy dzień dla całego Contact Center, gdyż w tym dniu każdy rodzic mógł przyprowadzić swoje dzieci do pracy, pokazać gdzie i jak pracuje. Dzieci miały zapewnioną całodzienną opiekę; były zajęcia kreatywne i zabawy ruchowe, wspólne pieczenie gofrów, pokazy sztuczek Magika. Już sama nie wiem co tam się działo, ale do dzisiaj moje dzieci miło wspominają ten dzień. No i przede wszystkim teraz wiedzą co i gdzie robi ich mama. To było fajne i ważne wydarzenie nie tylko dla dzieci, ale też dla mnie.

Drugą dużą i dość ambitną inicjatywą była organizacja Przeglądu Teatralnego dla dzieci w siedzibie PZU. I nie był to jakiś zaproszony teatr, ale to my sami wszystko zorganizowaliśmy od początku do końca (scenariusze, stroje, dekoracje etc.). Było to bardzo trudne wyzwanie, ale sprawiło wielką radość i dzieciom i nam rodzicom, że mogliśmy zorganizować im taka niespodziankę (śmiech).

Bardzo ambitne podejście! A wracając do pracy na infolinii. Mówi się, że to trudna praca, że bywa niewdzięczna. Jak Ty się odnalazłaś? Pewnie wiele zależy od tego jaka to infolinia…

W PZU jest dużo różnych zespołów m.in. infolinia produktowa, opieka medyczna, pomoc assistance, likwidacja szkód, windykacja. Ja zaczynałam swoją przygodę w PZU właśnie w tej ostatniej.

W dziale windykacji kontakt z klientem odbywa się na dwa sposoby: rozmowy wychodzące i przychodzące. Kontaktowałam się z klientami, którzy nie zapłacili składki za polisę majątkową (np. za ubezpieczenie samochodu, mieszkania), przekazywałam informacje na jakiej polisie występuje zadłużenie/ z czego ono wynika, pomagałam klientowi wytłumaczyć niejasności oraz zapisywałam deklaracje klienta co do terminu zapłaty. W związku ze specyfiką mojego zespołu miałam kontakt z różnymi klientami, ale najważniejsze dla mnie było to, żeby nie przejmować emocji klienta (wiadomo jak to jest, kiedy się otrzymuje wezwanie do zapłaty) i jak najbardziej spokojnie i profesjonalnie tłumaczyłam klientowi z jakiego powodu powstało to zobowiązanie.

joanna_bawoli_pzu_640_2

Pewnie przydały się tutaj Twoje umiejętności rozwiązywania konfliktów między dziećmi (śmiech). A czy otrzymałaś na początku wsparcie merytoryczne, czy w trudnych kwestiach mogłaś liczyć na pomoc?

Jak najbardziej. Szczególnie wszyscy nowi pracownicy są objęci wsparciem merytorycznym lidera zespołu, mogą także liczyć na pomoc we wszelkich kwestiach organizacyjnych i szkoleniowych. Praktycznie w każdym zespole jest też dodatkowe wsparcie tzw. merytoryczne – tą funkcję pełnią najlepsi konsultanci, którzy też czuwają nad nowymi pracownikami i wspierają ich kiedy potrzeba.

PZU obecnie szuka pracowników wśród Mam (właśnie na mamopracuj.pl), ze względu na to, że może zaoferować elastyczne godziny pracy, na którym nam mamom tak bardzo zależy. Jakie cechy trzeba mieć aby w tej pracy się odnaleźć?

PZU jest bardzo przychylnie nastawione na pozyskanie mam na swoich pracowników, sama wiem to najlepiej. A mamom nie pozostaje nic innego jak pozytywne nastawienie do wprowadzenia zmian w swoim dotychczasowym życiu 😉

Drogie Mamy, serdecznie zapraszamy, przekonacie się same – mówię to z całą odpowiedzialnością, ponieważ niedawno sama przechodziłam przez taki etap swojego życia.

Asiu, mówiłaś już, że pracując już dla PZU otrzymujesz dostęp do bazy ogłoszeń wewnętrznych i kiedy już poznasz firmę, możesz aplikować na inne stanowiska. Ty z tego skorzystałaś, prawda?

Tak dokładnie. Jak już wcześniej wspomniałam praca w Contact Center PZU daje możliwość uczestnictwa w wewnętrznych rekrutacjach, które dają każdemu pracownikowi szanse dalszego rozwoju. Pamiętam, że kiedy podjęłam decyzję o powrocie do pracy, to myślałam że dokonała się największa rewolucja w moim życiu. Jakże byłam w błędzie (śmiech), to był dopiero początek.

Pracowałam już kilka miesięcy na stanowisku konsultantki w Contact Center, kiedy postanowiłam wziąć udział w rekrutacji wewnętrznej. Znalazłam ciekawą ofertę, ambitną, ale bardzo mi bliską, aplikowałam, przeszłam do drugiego etapu rekrutacji i udało się. Od marca 2015 r. jestem Liderem Kampanii Wychodzących PZU. Ta już nieco inna praca, choćby dlatego, że wiąże się z wyjazdami służbowymi, ale ja nadal jestem tą samą kochającą – chyba nawet jeszcze bardziej (śmiech) – mamą, żoną i córką, a przede wszystkim szczęśliwą kobietą, która ma możliwość rozwoju zawodowego.

To ważny aspekt, ale chciałam Cię o to zapytać, bo wiem, że na początek praca na stanowisku konsultanta wiąże się z umową zlecenia. Ty nie bałaś się takiej umowy?

Nie, wręcz przeciwnie. Umowa zlecenia dawała mi szansę elastycznego czasu pracy, zarówno co do godzin jak i dni. To było kluczowe dla mnie, i jest pewnie dla każdej mamy, która jak wiadomo, oprócz zadań służbowych ma mnóstwo obowiązków domowych. Taka forma współpracy może być dobrym początkiem na współpracę, daje szansę na poznanie się obu stronom.

Wrócę teraz to pytań bardziej osobistych. Kto Cię wspierał w powrocie do pracy i jak całą zmianę przyjęły dzieci?

W codziennych obowiązkach niezmiennie wspiera mnie mąż i mój tata. Odkąd postanowiłam wrócić do pracy, moje życie nie ograniczało się już do codziennych powtarzalnych czynności domowych, tylko stało się ciekawsze, a co najważniejsze, posłanie szybciej dzieci do przedszkola również okazało się dla nich bardzo fajną przygodą. Widziałam jak każdego dnia uczą się nowych rzeczy, jak szybko się rozwijają (myślałam, że ja będąc z nimi w domu najlepiej i najszybciej ich wszystkiego nauczę – jednak dużo lepiej rozwijali się wśród rówieśników).

Wielkie gratulacje! Sama wiem, że wsparcie i zrozumienie to jest klucz do tego, aby łączyć pracę z macierzyństwem! Asiu, chciałabyś coś jeszcze dodać?

Chyba tylko tyle, że ja wierzę mocno, że „szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci”!

Dlatego, Drogie Mamy, nie bójcie się stawiać przed sobą nowych wyzwań i spełniać się nie tylko w roli Kochających Mam, ale również rozwijać się zawodowo. To naprawdę jest możliwe do pogodzenia.  Serdecznie zapraszam do pracy w Contact Center PZU, która da Wam takie możliwości. Wszystkiego dobrego … wielu sukcesów zawodowych!

joanna_bawoli_pzu_400_3

Dziękuję za ciekawą rozmowę! I jeszcze raz gratuluję Ci z całego serca! Będziesz obecna na planowanym Dniu Otwartym dla Mam w Contact Center PZU?

Na pewno! I ja także dziękuję!

Chcesz dowiedzieć się więcej o pracy w Contact Center PZU? Zapraszamy już 16 kwietnia na specjalne Dni Otwarte w Contact Center PZU dla Mam. Zapisz sobie w kalendarzu! Zapraszamy z dziećmi, dla nich przygotowaliśmy sporo atrakcji 😉 Szczegóły już wkrótce!

A jeśli chcesz dołączyć do naszego zespołu zapraszamy do aplikowania. Dowiedz się więcej >>>

LogoPZU_300

logo_contact_center_300

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność PZU

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jak mądrze porównywać się z innymi? Poznaj nasze podpowiedzi!

Pamiętam jak dziś, gdy koleżanki z klasy chwaląc się wyższą oceną z kartkówki dotyczącej lektury ośmieszały mnie mówiąc, że jestem zapominalska i głupia. To uczucie niższości, bycia słabszą długo we mnie było. Pamiętam, gdy dostałam 5 z kolejnego sprawdzianu i czułam się najlepsza na świecie. I być może dostrzegasz, że ani jedna, ani druga sytuacja nie była zdrowa dla mnie i mojej samooceny.
  • Kamila Kozioł - 13/01/2021
młoda zadowolona kobieta

Poczucie wyższości lub niższości to duży problem naszego społeczeństwa. Wiedz, że porównania nie unikniesz. Zawsze było, jest i będzie.
Jednak gorąco wierzę, że nie warto tłumić w sobie chęci porównywania się z innymi. Kiedy dwoje ludzi się spotyka, to naturalne, że porównują się ze sobą. Natychmiast zauważają swoje zalety i wady. Jednak cierpieć zaczynasz wtedy, gdy skupisz się tylko na swoich wadach.

Samoocena i pewność siebie

Zwykle schemat jest taki: dostrzegasz mocne strony innej osoby i porównujesz je ze swoimi słabościami. Czy myślisz, że to sprawi, że poczujesz się dobrze? Z doświadczenia wiem, że jedyne co Ci to gwarantuje, to obniżenie swojej samooceny i pewności siebie.

Być może interesuje Cię praca w IT, lubisz technologię odnajdujesz się w nowościach, nowinkach IT. Jestem przekonana, że znasz osoby, które tworzą niesamowite oprogramowania, a metodykę Agile stosują nawet w projektach domowych. I patrzysz na swoje i ich umiejętności, zdając sobie sprawę jak daleka jesteś w osiągnięciu tego samego pułapu. To demotywuje, być może poniża i w rzeczywistości wypadasz słabo na tle tych osób.

Uczciwe porównanie

Ale poczekaj chwilę: to nie jest uczciwe porównanie. To, że nie sięgasz jej poziomu, nie oznacza, że powinnaś wyjść z branży IT, że powinnaś popadać w zazdrość lub żywić urazę do niej. Zamiast tego, gdy spojrzysz na swoje mocne strony zobaczysz, że masz wiele do zaoferowania, na tym etapie, na którym jesteś, bo jest wystarczająco.

Mocne strony

A to bardzo ważne – móc spojrzeć na swoje mocne strony i zobaczyć swoją prawdziwą moc. W rzeczywistości, jest to jeden z kluczy do sukcesu, ponieważ bez tej umiejętności nie będziesz zmotywowana i nie uwierzysz w siebie.

Kiedyś jedna kobieta napisała do mnie krótką wiadomość na Instagramie:

„Pochodzę z małego miasta. Należę do rodziny z klasy średniej. Moja mama pracuje na kasie po 12 godzin, a mój tato ima się wszystkiego – od budowlanki po sadzenie drzewek w lasach. Moja praca jest także taka, że jeśli wyjdę za mąż i założę nową rodzinę nie będę w stanie i pracować i wychowywać dzieci.
Problem polega na tym, że moje koleżanki z pracy pochodzą z zamożnych rodzin lub mają zamożnych partnerów. Nie mogę się powstrzymać od porównywania mojego stylu życia z ich stylem życia. Wiem, że nie jest właściwe porównywanie się z nimi na podstawie tego, co posiadają. Ale jednak… Widzę, że moja umiejętność planowania finansów jest na tyle dobra, że mogłabym być przez rok na macierzyńskim, nawet jeśli straciłabym przez to pracę. Ale ilekroć widzę lub słyszę, jak wydają pieniądze, zaczynam porównywać. Jak mogę to powstrzymać bez zmiany pracy i zmiany znajomych?”

Jak odkryć swoje mocne strony?

To pytanie wybrzmiewało w mojej głowie kilka dni, bo to bardzo trudne pytanie. Bowiem porównywanie się z innymi jest naturalne, ale jak zauważyła ta kobieta, często sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi, nawet jeśli mamy dość i powinniśmy być zadowoleni z tego, co mamy.

Porównania z innymi

Gorąco wierzę, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić to być świadomą tego, że dokonujesz porównania. Być może w tym porównaniu nie wypadniesz dobrze, a może wręcz przeciwnie. Jeśli jednak odczuwasz smutek miej świadomość tego co posiadasz, jakimi ludźmi kochającymi się otaczasz, czego doświadczyłaś i jak Cię to ukształtowało. Dostrzeż w swoim życiu progres. Przypomnij sobie swój punkt zerowy, od którego zaczynałaś i zobacz, gdzie teraz jesteś. Co już wiesz, co masz, co planujesz.

Doceniaj swoje działania i zmiany na lepsze

Szczerze polecam Ci regularnie praktykować dostrzeganie swoich działań i zmian w swoim życiu na lepsze. Zaczniesz odczuwać większą satysfakcję z życia. Sama będąc w jedną z osób w systemie szkolnym, gdzie na podstawie ocen porównuje się przyrost wiedzy, chciałam przełamać nawyk z czasów szkolnych i nie porównywać się bezmyślnie z innymi.

Jak porównywać się z innymi?

  • Bądź świadoma. Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, że to robisz. Przypuszczam, że jest to naturalny akt, w wyniku czego dzieje się to bez świadomości. Zatem świadomie zarządzam swoimi myślami – jeśli już się porównujesz skup się na tym porównaniu. Niech będzie to zadanie numer jeden. Jeśli skupisz się na tych myślach przez kilka dni, praktyka stanie się znacznie łatwiejsza, a wkrótce trudno będzie tego nie zauważyć.
  • Nie pędź – kiedy już zdajesz sobie sprawę z porównania pozwól sobie na chwilę oceny i zaakceptuj, że tego porównania dokonujesz. Najgorszym wyjściem jest się jeszcze skarcić za to, że chcesz się porównać.
  • Skoncentruj się na byciu obiektywną – skoro dostrzegasz słabości, dostrzeż również mocne strony, swoje predyspozycje. Co więcej, dostrzeż progres jakiego ty dokonałaś. Oceń swoje przejście z punktu 0 do punktu B lub C. Doceń się za z starania i motywację dojścia do kolejnego punktu.
  • Zaakceptuj niedoskonałości. Nie ma ludzi doskonałych. Nawet Ci najwyżej mają swoje słabości i czarne cechy, które im nie pomogły dojścia na szczyt. Nie jesteś idealna i nigdy nie będzie w opinii obiektywnej. Natomiast w opinii subiektywnej jesteś doskonała, bo jesteś sobą, wyjątkowa i wystarczalna. Ta świadomość nie zwalnia Cię z osiągania więcej, jeśli tego pragniesz, ale pozwala doceniać Ci już włożony trud i jego efekty.
  • Skup się na sobie – wiem, że łatwo kopać leżącego i bez problemu potrafimy krytykować innych, aby czuć się lepiej. Zamiast tego staraj się wspierać innych w ich sukcesie – to doprowadzi do większego zadowolenia z twojej strony i dumy z samej siebie.
  • Życie to podróż – wiedz, że każdy wystartował z innego miejsca, dąży do innego miejsca i realizuje inne punkty swojej podróży. Życie to ciąga zmiana i sinusoida. Ta podróż nie ma nic wspólnego z tym, jak dobrze sobie radzą inni ludzie ani co mają. Bo dla Ciebie ma liczyć się Twoja podróż. Liczy się to, co Ty chcesz robić i dokąd chcesz iść. To wszystko, o co potrzebujesz się zatroszczyć.
  • Naucz się doceniać swoje „wystarczająco”. Jeśli zawsze chcesz tego, co mają inni, nigdy nie będziesz mieć tego wystarczająco dużo. Z pewnością pojawi się ochota na więcej. To niekończący się cykl i nigdy nie doprowadzi do zadowolenia z życia. Bez względu na to, ile kupisz ubrań, bez względu na to, ile posiadasz samochodów, bez względu na to, ile kupisz fantazyjnych butów… nigdy nie będziesz mieć ich dość.

Jesteś wystarczająca

Skoncentruj się na tym, co możesz osiągnąć, używając porównania się z innymi, aby zmotywować się do poprawy do ulepszeń procesów. Czyli do zmiany zachowania. Nie pozwól jednak, aby porównanie obniżyło Twoją samoocenę. Pamiętaj, aby być wdzięczną za to, co osiągnęłaś i motywować się do osiągania swoich celów i marzeń.

Tylko 7 kroków Cię dzieli od zbudowania pewności siebie!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Kozioł
Kobieta, która pragnie zrozumieć ludzką psychikę. Rozumie emocje i wie, jak wzmacniać moc i wewnętrzną siłę. Ukończyła studia z psychologii oraz akredytacyjne i certyfikujące kursy coachingowe. W zawodzie psychologa i coacha od 9 lat. Współautorka „Dziennika coachingowego. 365 pytań od Twojego coacha”, napisanego wspólnie z Kamilą Rowińską oraz współautorka książki „W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”.

Kluczowe momenty 2020 roku w doświadczeniu pracujących rodziców

Trudno tradycyjnie podsumować rok 2020. Noworoczne postanowienia tym bardziej wymykają się z kontrolowalnych ram, a raporty pracy zdalnej podkreślają, jak bardzo na rynku pracy pandemia dotknęła kobiety, co w praktyce oznacza więcej balansowania między pracą a domem po załamaniu się praco-domoprzestrzeni. Poznajcie wyniki badania z maja 2020 r. nt. doświadczenia rodziców podczas lockdownu.
  • Monika Sońta - 10/01/2021
mama z dzieckiem pochylona nad pracą domową

Kluczowe momenty 2020 roku w doświadczeniu pracujących rodziców

Czas na chwilę refleksji nad tym, co było dla Ciebie trudne. Sięgając do wyników badania, które było przeprowadzone w maju 2020* we współpracy studentów studiów podyplomowych Employer Branding z portalem MamoPracuj.pl, którego celem było zidentyfikowanie „kluczowych momentów’” w doświadczeniach rodziców podczas lockdownu, dowiadujemy się, że:

Najtrudniejsze momenty to:

  • przygotowywanie posiłków,
  • fektywne skupienie się na pracy („to życie w ciągłym kołowrotku”, „wyrywanie momentów na pracę”),
  • konieczność wsparcia dzieci w zajęciach szkolnych,
  • poczucie winy związane z dawaniem dzieciom niskojakościowych wypełniaczy czasu, żeby móc pracować („bajka”).

Pozytywne zaskoczenia:

  • samodzielność dzieci, ich zrozumienie sytuacji,
  • zacieśnienie więzi rodzinnych,
  • przyzwyczajenie się do pracy zdalnej (brak dojazdów),
  • wolniejsze poranki.

A jaka jest Twoja refleksja? To moment na zastanowienie się:

  • Co było dla Ciebie najtrudniejszym momentem?
  • Co Cię pozytywnie zaskoczyło?
  • Z czym sobie poradziłaś do takiego stopnia, że jesteś dumna ze swojego działania?
  • Co wymaga zmian w organizacji Twojego dnia w 2021 roku, niezależnie od rozporządzeń, izolacji, decyzji o nauczaniu zdalnym i skuteczności szczepionki?

Nowe stresory** dotykają wszystkich. Jak bardzo wpłynęły na Ciebie?

Ten rok wytrącił nas z równowagi. Niektórymi wstrząsnął, innych wypchnął z życiowej strefy komfortu, a jeszcze innym jedynie nieznacznie zmienił ramy życiowego działania. Niezależnie od grupy, w której się znalazłaś, warto zastanowić się, w jaki sposób dotykają Ciebie „nowe stresory”:

  • Zmiana w postrzeganiu bezpieczeństwa fizycznego – obawa przed zarażeniem się.
  • Nadmiar informacji (infobesity), w większości negatywnych w stosunku do braku szans na przewidzenia przyszłości ogólnie np. nie jesteśmy w stanie powiedzieć kiedy i jak się to skończy, czyli jesteśmy w strefie ciągłej, długoterminowej niepewności.
  • Ciągłe poczucie zagrożenia kwarantanną i ograniczeniem możliwości fizycznego poruszania się.
  • Stygma społeczna związana z chorobą, co jest potęgowane przez poczucie, że choroba jednej osoby może stworzyć zagrożenie dla jej najbliższych oraz, że złamanie przez jedną osobę zasad i zaleceń może stanowić zagrożenie dla osób z naszego otoczenia
  • Straty na poziomie finansowym, poczucie niepewności w obszarze zarobków i utrzymania pracy czy źródła dochodów.

Siła tego, jak bardzo dotknie nas psychicznie pandemia, zależała między innymi od naszego przedpandemicznego stylu pracy. Im bardziej oddzielaliśmy wcześniej strefę prywatną, rodzinną od zawodowej, profesjonalnej, tym bardziej dostrzegamy zmianę w stylu życia (lifestyle) i pracy (workstyle).

A jaki jest „nowy stresor”, który najbardziej wpłynął na Twój styl życia i pracy w 2020?

Autonomia, adaptacja, elastyczność

Wracając do wyników badania z MamoPracuj, ponad 73% badanych wskazało elastyczny czas pracy jako największe udogodnienie dla pracujących rodziców. Po raz kolejny potwierdziła się siła poczucia autonomii, a nawet job-craftingu w miejscu pracy.

Opisując najlepsze doświadczenia, szczególnie docenianie były gesty pracodawców sugerujące, że rozumieją sytuację i ich próba ułatwienia pracy np. ustalenie, że mamy dwugodzinną przerwę bez spotkań na przygotowanie posiłków, a do pracy wracamy wieczorem; ogólne przyzwolenie na obecność dzieci w tle rozmowy; ludzka atmosfera i poczucie „że wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji”. I wszyscy w tej sytuacji potrzebujemy nowych ram działania.

Zastanów się, czego potrzebowałabyś teraz od swojego pracodawcy, żeby lepiej pracowało Ci się w 2021 roku?

Źródło:

*Ankieta online przeprowadzona 1-21 maja 2020, n=153, wnioski opracowano na podstawie dwóch pytań otwartych: o najlepszy i najgorszy moment pracy z domu podczas izolacji, opracowano na podstawie kodowania tematycznego według schematu Saldana (2009)

**https://emeraldopenresearch.com/articles/2-15

Zdjęcie: 123 rf

Grafika: autorka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×