Czego szukasz

Jak pogodzić macierzyństwo z pracą? Mama 4 dzieci wybrała własny biznes

Każde kolejne dziecko czyniło mnie silniejszą i gotową na kolejne wyzwania – mówi Ewelina Kopacz, która ma czworo dzieci i od półtora roku współpracuje z Akademią Bystrzak. Ewelina prowadzi placówkę, która oferuje kreatywne zajęcia dodatkowe dla dzieci. Jeśli Ty też marzysz o własnej firmie – już dzisiaj zadzwoń i dowiedz się jak zarabiać na zajęciach kreatywnych dla dzieci w ramach sieci Akademii Bystrzak.

  • Joanna Gotfryd - 05/05/2019
Ewelina Kopacz, właścicielka Akademii Bystrzak w Brzesku ze swoimi dziećmi

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?

Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferuje Akademia Bystrzak i dołącz już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:

Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:

Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Ewelino jaki masz przepis na połączenie życia rodzinnego i pracy? Jesteś mamą 4 dzieci i prowadzisz dwa biznesy!

Hmmmm… w moim przepisie na sukces głównymi składnikami są: cierpliwa babcia, wyrozumiały i wspierający mąż, dobry i sprawdzony pomysł na biznes, współpracownicy, na których można polegać, deko wiary, szczypta intuicji oraz odrobina szczęścia (śmiech).

A tak zupełnie serio – to przede wszystkim oczywiście ogromna pasja plus wszystkie z powyższych.

Kiedy byłaś w ciąży z najmłodszą córką, podjęłaś decyzję o przyłączeniu się do ogólnopolskiej sieci Akademia Bystrzak, która oferuje zajęcia kreatywne dla dzieci. Dlaczego przekonała Cię oferta Bystrzaka?

Decyzja o dołączeniu do Akademii Bystrzak w moim przypadku była bardzo spontaniczna. Osoba, która prowadziła Akademię Bystrzak w Brzesku ze względów rodzinnych musiała zakończyć współpracę z Akademią i zaproponowała mi przejęcie licencji.

Będąc w zaawansowanej ciąży z czwartym dzieckiem, u progu przeprowadzki do nowego lokalu oraz remoncie domu już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej powiedziałam TAK.

Nie było to trudne, gdyż moja najstarsza córka uczęszczała kiedyś na BYSTRZAKOWE zajęcia i je uwielbiała, stąd nie zastanawiając się wiele podjęłam taką decyzję. Zaufałam swojej intuicji. Dopiero na szkoleniu poznałam pełną gamę oferowanych kursów i utwierdziłam się w słuszności swojej decyzji.

Jakie to zajęcia zachwycają dzieci, tak jak kiedyś oczarowały Twoją córkę?

W naszej placówce najbardziej oblegane są kursy Tajemnicza Planeta (dla dzieci w wieku 4-5 lat), Kraina Przygód (6 lat) oraz Wehikuł czasu (7-8 lat). Na tych kursach jest najwięcej dzieci. Najwięcej zadowolonych dzieci. Te kursy cieszą się też największą sympatią rodziców, bo jak wiadomo – szczęśliwe dzieci to szczęśliwi rodzice.

Poznaj inne mamy, które prowadzą swój biznes z Akademią Bystrzak

ewelina kopacz akademia bystrzak

Powiedz jak szukałaś klientów do swojej placówki? Mieszkasz w Brzesku – niewielkim mieście w woj. małopolskim – jak dotrzeć do klientów z zajęciami dla dzieci?

Zależało mi wyłącznie na dotarciu do świadomych rodziców, chcących rozwijać pasje swoich dzieci, dlatego nie szukałam klientów „na siłę”. Umiarkowana reklama prasowa, plakatowa, eventy, ulotki to wszystko.

Najbardziej zależy mi na tym, aby zadowoleni rodzice byli głównym źródłem informacji dla rodziców, którzy Bystrzaka jeszcze nie znają i na tym się koncentruję.

Poznaj historię Beni, która prowadzi własny oddział Akademii Bystrzak w Sandomierzu

Z czego jesteś szczególnie dumna, jeśli chodzi o Twój biznes?

Głównie z tego, że mamy kilkudziesięciu zadowolonych kursantów oraz z tego, że moje córki (oraz ich koledzy i koleżanki) nie wyobrażają sobie tygodnia bez zajęć Bystrzaka.

Kiedy otwierałaś placówkę Akademii Bystrzak i ruszały lekcje pokazowe, Ty właśnie miałaś termin porodu – niezły timing! Kto wspierał Cię wtedy i cały czas wspiera w biznesie?

W domu – mąż, który kiedy tylko jest w domu wyręcza mnie w większości obowiązków. Charakter jego pracy niestety bardzo to ogranicza i bywają tygodnie, że widzimy się jedynie w weekendy. Na szczęście wtedy mogę liczyć na moją mamę, teściową lub kuzynkę, która również bardzo chętnie pomaga w sytuacjach kryzysowych.

W pracy mam sprawdzony zespół, który poradzi sobie z każdym wyzwaniem. Wszystkim bliskim i moim współpracownicom jestem niezwykle wdzięczna, bo tez tego wsparcia nie dałabym rady realizować się zawodowo i być szczęśliwą mamą.

Wsparcie bliskich osób to podstawa. A jak wygląda Twój zwykły dzień pracy? Kiedy pracujesz, kiedy spędzasz czas z dziećmi? Każde z Twoich dzieci jest w różnym wieku (18, 11, 5 lat i 1,5 roku), więc chyba każde chce mieć mamę dla siebie?

Wstaję o 6:30, przygotowuję starszym dzieciom śniadanie, potem odwożę je do szkoły, w tym czasie z młodszymi zostaje niezastąpiona babcia. Później do przedszkola zawożę młodszą córkę, robię zakupy i wracam do domu. Przed południem staram się zwyczajnie zająć domem, a gdy moja najmłodsza córka śpi – pracuję w domu.

Kiedy dzieci wracają ze szkoły, po odrobieniu zadań domowych zaczynamy rajd po zajęciach dodatkowych.

Oczywiście staram się w miarę możliwości spędzać czas osobno z każdym z dzieci… spacery z najmłodszą córką, kino z kolejną, babskie zakupy z najstarszą czy narty z synem, bo pogodzenie ich oczekiwań i zainteresowań ze względu na różnicę wieku jest niemożliwe…

ewelina kopacz akademia bystrzak

Masz 10-letnie doświadczenie biznesowe w prowadzeniu zajęć dodatkowych dla dzieci – czy to jest właśnie ten biznes, który można fajnie połączyć z zaangażowaniem na rzecz własnej rodziny?

Jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie tak.

Kiedy byłam na studiach moim celem była dobrze płatna praca w korporacji. Moje priorytety bardzo się zmieniły w momencie gdy na świat przyszedł mój syn. Już wtedy zdałam sobie sprawę, że nie będę w stanie tego pogodzić – pracy w korporacji z wychowaniem dziecka.

Najpierw zdecydowałam się na pracę nauczyciela, która oprócz tego, że dawała mnóstwo satysfakcji, to pozwalała na spędzanie więcej czasu w domu.

W momencie, kiedy urodziła się moja pierwsza córka zdecydowałam się zacząć pracować dla siebie, otwierając centrum językowe. Będąc w ciąży z trzecim dzieckiem otwierałam drugie centrum językowe, a z czwartym jak wspomniałaś Akademię Bystrzak.

Każde kolejne dziecko czyniło mnie silniejszą i gotową na kolejne wyzwania 🙂

Wszystkie moje decyzje biznesowe przeplatały się z poszukiwaniem ciekawych zajęć dla moich dzieci. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie będą mogły się uczyć i rozwijać, dlatego sięgnęłam po najlepsze, sprawdzone modele.

Pogodzenie pracy i życia rodzinnego nigdy nie jest łatwe, ale dzięki temu, że pracuję na własny rachunek, robiąc przy okazji coś dla swoich własnych dzieci jest mi zdecydowanie łatwiej niż innym mamom.

Pięknie to określiłaś. Dziękuję. A jak zachęciłabyś mamy, które czytają naszą rozmowę – do wzięcia sprawy w swoje ręce? Co powiedziałabyś im, kiedy zastanawiają się czy dadzą radę, czy sobie poradzą?

Myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać. Rozumiem obawy jakie targają osobami zastanawiającymi się nad rozpoczęciem własnej działalności. Ja także przeżywałam te rozterki na początku swojej drogi a także niejednokrotnie już po rozpoczęciu pracy na własny rachunek.

Wierzę jednak bardzo, że wszystko co jest robione z wiarą, pasją oraz 100% zaangażowaniem procentuje w odpowiednim czasie, przynosząc satysfakcję emocjonalną, zawodową oraz finansową, czego oczywiście wszystkim mamom serdecznie życzę.

Dziękuję Ci za rozmowę.

Chciałabyś poprowadzić własny oddział Akademii Bystrzak w swoim mieście?

Zapoznaj się ze wsparciem jakie oferuje Akademia Bystrzak i dołącz już dzisiaj!

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Akademii Bystrzak:

Michał Wójcik
tel.: 508 343 666
e-mail: [email protected]

Kontakt metodyczno- merytoryczny:

Agnieszka Gorzyńska
tel.: 888 735 594
e-mail: [email protected]

Zdjęcia i video z Eweliną: Marcin Krajnik nickram.com

Wywiad powstał w ramach akcji Franczyza dla Mamy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Plusy posiadania własnej domeny

Jeśli zakładasz swoją stronę WWW, to możesz skorzystać z własnej domeny, zdecydować się na subdomenę w adresie firmy hostingowej albo postawić na darmowy alias. Co oznaczają poszczególne rozwiązania? Dlaczego tym najlepszym jest posiadanie własnej domeny? Na co powinieneś zwrócić uwagę, wybierając adres?
  • Alicja Zielińska - 20/05/2020
dłonie na klawiaturze

Adres strony www

Kiedy już kupiłeś hosting, musisz zdecydować, z jakiego adresu będziesz korzystać. To on będzie pojawiać się w wyszukiwarkach internetowych, to z niego będą korzystać użytkownicy, wchodząc na stronę. Do wyboru masz kilka rozwiązań. Oto plusy i minusy każdego z nich:

Subdomena

Załóżmy, że wybrałeś hosting w AZ.pl. Firma daje Ci możliwość korzystania z darmowej subdomeny w tym adresie. Co to oznacza? Że do Twojej dyspozycji może być np. adres nazwa_serwera.nazwa_domeny_twojego_operatora. Możesz go używać całkowicie za darmo. Jeśli usługi nie przedłużysz, to wtedy z tego adresu może zacząć korzystać dowolny inny użytkownik. I to jest największy minus tej propozycji.

Subdomena jest do Twojej dyspozycji do momentu, kiedy jesteś klientem danej firmy hostingowej. Jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, to wybierz hosting w sprawdzonej marce. Dlaczego? Jeżeli firma upadnie, to stracisz adres.

Alias

Pojęcie to dotyczy nie tylko adresów stron WWW, ale również e-maili. Alias to alternatywny adres. Co to oznacza? Załóżmy, że zdecydowałeś się na skorzystanie z darmowego hostingu i adres Twojej strony jest nieatrakcyjny.

Często w takich przypadkach użytkownicy decydują się na używanie aliasu. Jak to działa? Firma, która jest abonentem atrakcyjnego adresu, daje Ci możliwość skorzystania z niego. Ale uwaga: w przypadku standardowego aliasu w wyszukiwarce będzie zaindeksowana w dalszym ciągu strona z długim adresem. Może to być dobry wybór, jeśli dopiero uczysz się tworzenia i prowadzenia stron WWW, ale na pewno nie w przypadku strony firmowej czy jakiegokolwiek serwisu, który budujesz dla użytkowników

Domena

W przypadku domeny jesteś abonentem i płacisz za możliwość korzystania z niej przez rok lub dłuższy okres. Jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Dlaczego? Przede wszystkim pracujesz na swoją markę – do kiedy będziesz przedłużać adres, będzie on pozostawać do Twojej dyspozycji – nie jesteś uzależniony od tego, że ktoś Ci kiedyś odbierze możliwość korzystania z darmowej subdomeny.

Domeny są bardzo tanie – możliwe, że adres z rozszerzeniem .pl zarezerwujesz za kilka złotych, a czasami nawet za darmo. Jakie jeszcze korzyści daje własna domena? Poczta e-mail, z której dotąd korzystałeś, może mieć takie rozszerzenie. Np. Twoim adresem będzie: [email protected] Jeśli używałeś innych adresów, to wtedy pocztę możesz przekierować na nowy albo wszystkie wiadomości odbierać w jednym programie pocztowym. Pamiętaj, żeby zdecydować się na taki adres, który będzie łatwy do zapamiętania dla zainteresowanych, którzy mogą stać się twoimi klientami lub po prostu użytkownikami strony.

Ponadto własna domena nie wiąże Cię z żadną firmą hostingową na stałe. Domenę rejestrujesz u wybranego operatora i nie ma znaczenia, z jakiego hostingu będziesz korzystać. Nawet jeśli wybrałeś usługę serwerową w tej samej firmie, gdzie zarejestrowałeś domenę, to adres możesz przekierować na zewnętrzny hosting. Natomiast, żeby przenieść obsługę domeny do innej firmy, wystarczy że skorzystasz z opcji transferu. Wybór własnej nazwy jest najlepszą opcją, jeśli chodzi o adres strony www.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska

Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

"Sella" to spółka dwóch kreatywnych mam" - opowiadają właścicielki - Alina Leszczyńska i Elżbieta J. Dacewicz. które produkują wysokiej jakości rękodzieło użytkowe, wykorzystujące motyw słynnego bolesławieckiego "stempelka". Poznaj kolejną mamową firmę, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 18/05/2020
Alina Leszczyńska Elżbieta J.Dacewicz właścicielki firmy Sella

Mamy kupują u Mam

Alina Leszczyńska i Elżbieta J. Dacewiecz zgłosiły się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmują, jaką prowadzą działalność i jak sobie teraz radzą!

„Sella” S.C. to spółka dwóch kreatywnych mam, które do jej założenia przygotowywały się przez cały rok, badając rynek, budując bazę firmy, inwestując własny czas i pieniądze.

Przeczytaj także: Otworzyłam kwiaciarnię w dniu ogłoszenia kwarantanny – historia Oli – Mamy kupują u Mam

Po tym okresie intensywnych przygotowań powstała firma, oferująca wysokiej jakości rękodzieło użytkowe nawiązujące w zastosowanej aplikacji, jak i kolorystyce, do najlepszych tradycji ceramicznych Bolesławca (dolnośląskie) – słynnego „stempelka”. W swojej pracy stawiamy na wysoką jakość tkanin, profesjonalizm wykonania i kreatywność.

Jesteśmy na rynku od niedawna, ale nasze produkty znalazły już nabywców w Polsce i za granicą. Niemniej zaistniała sytuacja wymusiła na nas położenie większego nacisku na sprzedaż on-line i reklamowanie naszych towarów w szeroko rozumianej sieci.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Co będzie dalej?

Nasi klienci, to szczególna grupa odbiorców zakochanych w ceramice i stempelkach. Pandemia zastopowała niestety rozwój firmy. Staramy się przetrwać, inwestujemy w reklamę, wymyślamy nowy asortyment, nie poddajemy się tym bardziej, że gamę produktów mamy bardzo szeroką – skierowaną zarówno do dorosłych, jak i małych klientów (artykuły dziecięce).

Oczywiście, jak każdego prowadzącego mikrobiznes, dotykają nas obawy „co będzie dalej”, a jako świadome kobiety i matki małych i dorastających dzieci dopadają nas wątpliwości, jak dzielić czas między sprawy domowe i firmowe. Niemniej staramy się patrzeć z optymizmem w przyszłość, nie poddawać się i działać, planować następne posunięcia.

Będzie dobrze i tego się trzymamy!

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Przeczytaj także: Mama bliźniaków pracuje zdalnie – historia Agnieszki, wirtualnej asystentki

Zdjęcia: archiwum firmy Sella

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail