Czego szukasz

Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej?

Rozmowa kwalifikacyjna jest stresem – dla każdego de facto i to niezależnie, czy będzie to rekrutacja na stanowisko niższego szczebla, czy na szefa rady nadzorczej sporej spółki. Przy jednym stole spotykają się dwie strony: rekruter, którego celem jest znalezienie najlepszego kandydata na dane stanowisko w firmie oraz kandydat, który chce zmienić pracę, znaleźć ciekawe miejsce dla siebie.

  • Justyna Markusik - 11/02/2018

Co zrobić by ostatecznie być tym kandydatem, któremu zostanie zaproponowana praca? Lepiej nie liczyć na szczęście tylko odpowiednio się do misji znalezienia nowej pracy przygotować, być pewnym siebie i wiedzieć dlaczego nam na tym zależy. Takie podejście pomoże nam się skoncentrować na tym co istotne i lepiej wypaść w procesie rekrutacyjnym.

Od czego zaczynamy?

Przede wszystkim aplikujemy na stanowiska, gdzie spełniamy przynajmniej podstawowe wymagania wymienione w ogłoszeniu o pracę. Jeśli aplikujemy na stanowiska, gdzie nie spełniamy większości podstawowych wymagań nie oczekujmy, że zostaniemy zaproszeni na rozmowę.

Wysyłanie hurtowych aplikacji wszędzie, bo a nóż coś się trafi, jest najgorszą z możliwych strategii jaką możemy obrać w zakresie aktywnego poszukiwania nowej pracy.

Polecam:

  • skoncentrować się na odpowiednich stanowiskach oraz obszarze geograficznym,
  • monitorować wybrane firmy, kontaktować się z agencjami rekrutacyjnymi,
  • odpowiednio przygotować dokumenty aplikacyjne.

Dopracowanie dokumentów aplikacyjnych pod kątem wybranego ogłoszenia daję nam większą szansę, że będziemy mieli okazję spotkać się twarzą w twarz z rekruterem.

Udało się, idziemy na rozmowę kwalifikacyjną?

Zostaliśmy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. Wydaje nam się, że samo zaproszenie jest już wielkim sukcesem, może i tak. Sukces odniesiemy jednak, jeśli wyjdziemy z tej rozmowy i uznamy, że udało nam się przedstawić swoje kwalifikacje, wiedzę, umiejętności w najlepszy sposób.

Rozmowa kwalifikacyjna jest wyzwaniem. Co zatem zrobić, aby z sukcesem przejść przez rozmowę kwalifikacyjną?

Solidne przygotowanie? Czyli co?

Odpowiednie przygotowanie do rozmowy, to nie tylko wyprasowanie białej koszuli, ale przede wszystkim solidne zapoznanie się z profilem działalności firmy, opisem stanowiska i dogłębna próba analizy wszystkich wymagań stanowiska w odniesieniu do naszego wykształcenia oraz dotychczasowego doświadczenia zawodowego.

Czasy pytań o wady i zalety kandydatów przeszły już do lamusa i większość rekruterów skupia się na pytaniach behawioralnych, czyli wymagających od kandydata przedstawienia konkretnej sytuacji z własnego życia zawodowego, prezentacji konkretnych wówczas rozwiązań czy sugestii.

Jak wyglądają takie pytania:

  • Czy mógłby/mogłaby Pan/Pani podać przykład projektu, który był Pana/Pani inicjatywą? Na czym polegał? Jaki był jego rezultat?
  • Czy był/była Pan/Pani zadowolony/zadowolona z rezultatu?
  • Proszę opowiedzieć o najtrudniejszej decyzji, którą Pan/Pani musiał/musiała podjąć w pracy zawodowej.
  • W jaki sposób zadecydował/zadecydowała Pan/Pani o podjęciu takiej decyzji? Jaki był jej rezultat?

Powinniśmy pamiętać, że nasze umiejętności czy kwalifikacje mogą podlegać weryfikacji podczas rozmowy rekrutacyjnej – testy i konwersacje w językach obcych to standard.

Musimy pamiętać, że jeśli stanowisko wymaga biegłej znajomości języka angielskiego, a my nim władaliśmy ostatni raz na urlopie w Hiszpanii (i to dobre dwa lata temu), to warto sobie co nie co przypomnieć.

Zastanówmy się jak odpowiedzielibyśmy po angielsku na podstawowe pytania rekrutacyjne – takie ćwiczenie nam pokaże, czy być może warto byłoby zainwestować w dodatkowe konwersacje z lektorem.

Wizerunek, czyli pierwsze wrażenie ma znaczenie

Firmy są różne, tak jak i kandydaci do pracy. Zdarza się, że firma w potwierdzeniu rozmowy rekrutacyjnej informuje o panującym w miejscu pracy dress code.

Jednak w większości przypadków tej informacji nie posiadamy i w takiej sytuacji lepiej jest wybrać formalny strój, który pozwoli nam się czuć komfortowo i profesjonalnie. Zawsze lepiej lepiej niż gorzej!

Może jednak o coś zapytam?

Warto również przygotować sobie kilka pytań, które chcielibyśmy zadać podczas rozmowy. Pytania mogą dotyczyć zarówno działalności firmy, obowiązków na stanowisku jak i kwestii organizacyjnych związanych z pracą. Rekruterzy oczekują od kandydatów proaktywności i zainteresowania. Warto zatem pytać, dopytywać i otwarcie rozmawiać z osobami prowadzącymi rozmowę kwalifikacyjną.

Idę na rozmowę

Punktualność to podstawa. Lepiej zaczekać na rekrutera niż odwrotnie. Nie bójmy się otwarcie mówić o tym, że w danym dniu możemy mieć problem z dotarciem na miejsce. Uzgodniony termin powinien być dogodny dla obu stron.

Rozmowa kwalifikacyjna jest egzaminem z tego, jak potrafimy się do rozmowy przygotować, jak potrafimy radzić sobie w sytuacji stresującej. Rekruter ocenia nas nawet podczas procesu umawiania się, jak radzimy sobie z autoprezentacją, czy i w jakim zakresie jesteśmy świadomi własnych umiejętności.

Zdjęcia: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

GoWoman – kampania społeczna wspierająca kobiety

Gowomen to kampania społeczna stworzona i wymyślona od podstaw przez Ewelinę. Jakiś czas temu Ewelina szukała pracy i w czasie rozmów kwalifikacyjnych powtarzał się pewien schemat, który sprawił, że Ewelina postanowiła działać. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją stworzyła projekt, który ma wspierać kobiety, ale też pokazać drugą stronę medalu - czyli z perspektywy pracodawcy.
  • Listy do Redakcji - 06/11/2018
zamyślona kobieta

To co się wydarzyło w moim życiu i to kilka razy, sprawiło że przestałam wierzyć we wszystkie wartości jakie mi przekazano.

Szukałam pracy. Byłam na wielu rozmowach. Na jednej z nich wszystko wyglądała idealnie. Obowiązki, wynagrodzenie, bardzo miła atmosfera. Zaproszono mnie do obejrzenia wszystkich pomieszczeń, poznałam pracowników.

Miałam zacząć za kilka dni

Dokładnie w poniedziałek. Dzień później byłam odebrać dokumenty, aby zrobić badania lekarskie. Dostałam informację o terminie szkolenia BHP. W czwartek rano, zrobiłam badania lekarskie, a wieczorem otrzymałam telefon… Jednak mnie nie zatrudnią. Wstyd, zażenowanie kobiety i żal z przeprosinami w głosie. Obie wiedziałyśmy, że robi to, bo musi.

Okazało się, że jest jakiś szef, który podejmuje ostateczną decyzję. Wcześniej rozmawiałam z dwoma dorosłymi osobami i jedna z nich zaznaczyła, że jest „tu szefem”. Prawdziwy szef nigdy w życiu mnie nie widział, nigdy ze mną nie porozmawiał, nawet nie zobaczył jak pracuje – ale to akurat było mało ważne.

Usłyszałam, że nie chcą jednak zatrudnić kobiety, bo pewnie zaraz zajdę w ciążę… To był dla mnie cios poniżej pasa. Tym bardziej, że przygotowując dokumenty podpisałam oświadczenie o równym traktowaniu w zatrudnieniu.

Od 5 lat jestem mężatką, mam 3 letniego syna. W poprzedniej pracy w ciążę zaszłam po ponad 2 latach pracy. Pracowałam do 7 miesiąca ciąży. Do pracy wróciłam równo po roku od narodzin syna. Z myślą, że chcę się rozwijać, pracować, być traktowana z szacunkiem, jak inni. I takie zapewnienia padają ze strony firmy, w rozmowie, czy w dokumentach jakie otrzymałam.

Dowiedziałam się później, że zdarzyła się już w firmie, która miała mnie zatrudnić sytuacja, gdy zatrudniona kobieta po 3 miesiącach zaszła w ciążę i już nie wróciła. Przez takie kobiety, ja, a może również i Ty, mamy problem ze znalezieniem pracy!

To nie była jedyna taka sytuacja. Wcześniej wyglądało to podobnie, tylko jeszcze nie zdążyłam zrobić badań lekarskich, bo jednego dnia mnie zatrudnili, a na drugi dzień zadzwonili, że jednak nie chcą kobiety, bo na pewno zajdę w ciążę. Ta sama sytuacja, to samo tłumaczenie… i podobnie właścicielem firmy jest mężczyzna, który przekazuje mi informację za pośrednictwem zatrudnionej przez niego kobiety, która zwyczajnie wstydzi się mówiąc mi o tym.

Później kilka innych rozmów kwalifikacyjnych. Zaczęłam zdejmować obrączkę, jednak bardzo prywatne pytania sprawiały, że z góry czułam się na straconej pozycji. To wszystko wydarzyło się we Wrocławiu. Wrocław – miasto spotkań.

Co miałam zrobić w takiej sytuacji?

To wszystko nie dawało mi spokoju, tym bardziej, że na swojej drodze zaczęłam spotykać kobiety z podobnymi przeżyciami. I postanowiłam coś z tym zrobić. Pod wpływem emocji i z ogromną determinacją, postanowiłam stworzyć kampanię społeczną, wspierającą kobiety.

Wszytko zrobiłam własnymi siłami, chęcią i pomysłem. Kupiłam domenę, wymyśliłam logo, zajęłam się wszystkim. Po drodze spotkałam kilka życzliwych osób, które zaoferowały pomoc.

GoWomen 

GoWomen to ruch nowoczesnych, pewnych siebie, realizujących się zawodowo kobiet. Jesteśmy wykształcone, cały czas zdobywamy nowe umiejętności, dążymy do perfekcji. Praca jest dla nas ważna, ale rodzina jest dla nas najważniejsza!

Staramy się realizować swoje ambicje i plany zawodowe, jednocześnie dbając o dom i rodzinę. GoWomen to przede wszystkim kampania społeczna z prawdziwymi historiami. Opisując PRAWDZIWE historie, chcę zwrócić uwagę na problem dyskryminacji kobiet.

Cel

Na stronie internetowej publikowane będą rzetelne i wartościowe artykuły. Prawdziwe historie kobiet, które za pomocą aplikacji bez problemu będą mogły opisywać swoje sytuacje.

Pokażemy też drugą stronę medalu – punkt widzenia firmy, pracodawcy. Wszystko, szczere i prawdziwe. Nie zabraknie wypowiedzi ekspertów.

Misja 1 Kampanii

Zwrócenie uwagi, szczególnie kobiet, ale także mężczyzn, pracodawców. Tak, aby kobiety poszukujące pracy mogły czuć się jak człowiek – pewnie i godnie.

Dlaczego warto dołączyć?

Temat nie należy do łatwych. Wszystko stworzyłam i wymyśliłam sama. Poświęciłam sporo czasu i energii w przygotowanie całego projektu, dlatego myślę, że już teraz WIERZYSZ w niego tak samo jak ja!

Pomyśl, że jeśli dzięki tej kampanii przynajmniej 1 pracodawca zdecyduje się zatrudnić matkę, z długoletnim stażem, ale z roczną przerwą po urlopie macierzyńskim…

Pomyśl, że może chociaż jedna kobieta, gdy padnie nieodpowiednie pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej odpowie: NIE! A jej słowo będzie jak kubeł zimnej wody.

Kropla w morzu dla jednych to mało, dla mnie to bardzo dużo!

 

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Dziecko i kariera. Możliwe! Przetestowałam!

Adaś to uroczy szkrab, który lekko ponad dwa lata temu, wywrócił jej życie do góry nogami. Czy towarzyszyły jej obawy dotyczące pogodzenia roli mamy z pracą zawodową? Zdaje się, że nie ma kobiet, które choć przez chwilę nie zastanawiają się „Czy dam radę?”. Dziś wie, że macierzyństwo nie wyklucza ciekawej, pełnej wyzwań kariery. O tym co się zmieniło, oraz za co ceni swoją pracę opowiedziała nam Izabela Głębocka – Test Engineering Senior Analyst w Accenture Advanced Technology Center Poland.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 04/11/2018
Izabela Głębocka – Test Engineering Senior Analyst w Accenture Advanced Technology Center Poland

Całkiem niedawno wróciłaś do pracy, jak czujesz się godząc rolę mamy z obowiązkami zawodowymi?

Czas, kiedy na świecie pojawił się Adaś, był dla mnie rzeczywiście intensywny. Zorganizowanie życia dostosowanego do malucha, który wymaga Twojej stałej uwagi, jest niemałym wyzwaniem dla całej rodziny. Poza tym, macierzyństwo to także wejście w zupełnie nową rolę, w której należy się przygotować na konieczność radzenia sobie z nieznanymi dotychczas zadaniami. Jakiś czas temu wróciłam do firmy. Nie mogę powiedzieć, że był to trudny powrót. Niewiele się zmieniło, znacznie więcej zmian przyniosło życie prywatne.

Dużym wsparciem w organizacji czasu okazała się pomoc niani. Jednak tym, co najbardziej ułatwiło mi pogodzenie życia prywatnego z karierą, okazało się bardzo elastyczne podejście pracodawcy do czasu pracy i jego organizacji oraz możliwość pracy zdalnej.

Dzisiaj już wiem, że mając małe dziecko naprawdę nie wszystko da się przewidzieć i zaplanować i wcale nie zależy to od naszych zdolności organizacyjnych😊. W sytuacjach, których nie byłam w stanie przewidzieć, bardzo pomagała mi elastyczność moich przełożonych oraz kolegów i koleżanek z zespołu. Nigdy nie czułam się rozliczana z czasu pracy, a jedynie z zadania, które było mi przypisane. To podejście pozwoliło mi nie tylko efektywniej organizować swój czas, ale przede wszystkim zapewniło poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Wiedziałam, że nie muszę dodatkowo stresować się pracą, bo tam nowy etap mojego życia jest czymś zupełnie naturalnym. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że godząc rolę mamy i testerki czuję się już całkiem nieźle!

U swojego obecnego pracodawcy pracujesz praktycznie od początku zatrudnienia, mija już 8. rok. Masz wieloletnie doświadczenie w pracy testera, zbierasz praktykę w roli mamy. Na czym chciałabyś się teraz skupić? Jakie są Twoje cele?

Z całą pewnością przez najbliższych kilkanaście lat będę dalej szkolić się w roli mamy. Jeszcze sporo nauki przede mną :).

Zawodowo moje plany nie uległy zmianie. Jeszcze przed ciążą wiedziałam, że chciałabym skupić się na rozwoju kompetencji technicznych, rozszerzać wiedzę i umiejętności z zakresu testing automation. Podczas pracy w Accenture miałam okazję pracować przy różnych projektach, wdrażając rozwiązania dla różnorodnych branż. Każdy projekt przyniósł ze sobą nowe doświadczenia. Miałam już styczność z zarządzaniem swoim własnym zespołem, dostałam możliwość sprawdzenia, która ścieżka kariery przynosi mi największą satyfakcję. Dzisiaj wiem, że chciałabym skupić się na karierze eksperckiej. To, co jest dla mnie naprawdę najważniejsze, to poczucie, że zmiany w życiu prywatnym w żaden sposób nie ograniczyły mojego rozwoju zawodowego. Wciąż otwarte są przede mną te same możliwości. To, jak je wykorzystam, zależy jedynie od moich umiejętności i zaangażowania.

Zdaje się, że mimo zupełnie nowego położenia, naprawdę złapałaś równowagę i nie dałaś się zwariować, brawo! Dużym wsparciem w odnalezieniu się w zupełnie nowej sytuacji jest zazwyczaj rodzina i przyjaciele. Co Tobie dawało największe poczucie bezpieczeństwa?

Niewątpliwie, kiedy dociera do Ciebie, że coś w Twoim życiu ulega zmianie, przydaje się wsparcie rodziny i ludzi, którzy Cię kochają, którym możesz ufać. Jeśli nawet czasem czymś się stresowałam lub czegoś obawiałam, duże poczucie bezpieczeństwa zapewnili mi ludzie, którzy byli przy mnie.

Muszę jednak przyznać, że zarówno przed, jak i po urodzeniu Adasia, sporo wsparcia dostałam właśnie w pracy. Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że muszę dokonać jakiegoś wyboru, czemuś bardziej się poświęcić. Nie usłyszałam ani jednego negatywnego komentarza odnośnie tego, w jakim systemie pracuję, jak wygląda moja dyspozycyjność czasowa. Kiedy chciałam wrócić do organizacji, zaproponowano mi pracę na część etatu, korzystałam z godziny na karmienie, firma starała się być naprawdę elastyczna. Co więcej, po powrocie zaoferowano mi możliwość wejścia w nowy projekt. Zdecydowałam się, ponieważ chciałam spróbować czegoś nowego i to okazało się strzałem w dziesiątkę!

Zdaje się, że naprawdę cenisz swoją pracę jako kobieta i młoda mama, zgadza się?

Oczywiście! Przede wszystkim za wspomnianą elastyczność i zaufanie ze strony klienta, managera i zespołu. Nie czuję się kontrolowana ani w żaden sposób ograniczana. To dla mnie ważne, że pracodawca daje mi kredyt zaufania. Dzięki temu mam możliwość zorganizowania sobie życia prywatnego bez poczucia, że nie wywiązuję się z odpowiedzialności, które ciążą na mnie w pracy.

Poza tym widzę, że mój pracodawca naprawdę nie wymaga ode mnie przedłożenia życia zawodowego nad prywatne, a wręcz przeciwnie – stwarza okazje do tego, aby te dwa światy mogły się ze sobą spotykać. Mam możliwość zabrania Adasia na coroczny, rodzinny piknik letni, na który wszyscy pracownicy przychodzą ze swoimi rodzinami. Z okazji Dnia Dziecka maluchy zapraszane są do biura, w którym czeka na nie masa niespodzianek, a ostatnio brałam nawet udział w sesji fotograficznej z okazji Dnia Matki. Czasami samej brakuje Ci czasu na takie momenty. Fajnie, że są dziś pracodawcy, którzy starają się zrobić coś, co może Cię po prostu ucieszyć 😊

Dziękujemy za rozmowę!

A może chcesz lepiej poznać Accenture Technology? Przejdź do profilu firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie >>>

Rozmawiała:

Zdjęcie: własność Accenture Technology

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail