Czego szukasz

Inwestuj w Rozwój – krok po kroku jak dostać dofinansowanie z programu POWER

Takiej szansy nie możesz przegapić. Wystartowała nowa edycja programu POWER – Inwestuj w Rozwój. Możesz dostać dofinansowanie na kształcenie na bardzo korzystnych warunkach. Możesz sfinansować kursy, szkolenia (również online) oraz studia podyplomowe. Pieniądze z projektu są przeznaczone dla wszystkich, którzy chcą się uczyć. Mamy na urlopach wychowawczych i bezrobotne również mają szansę. Sprawdź co to za program i co zrobić, aby dostać pieniądze na kształcenie.

  • Joanna Gotfryd - 26/03/2019
młoda kobieta w bibliotece, z tabletem

Dofinansowanie z programu POWER – Inwestuj w Rozwój – co to takiego?

Inwestuj w Rozwój to projekt pożyczkowy Ministerstwa Rozwoju w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER), którego celem jest wsparcie kształcenia ustawicznego i pomoc osobom, które chcą się dokształcać, ale nie mają na to finansowych możliwości.

Mówiąc prościej: możesz zgłosić swój wniosek i otrzymać bezpłatną pożyczkę na naukę.

Bezpłatna pożyczka? O co chodzi?

Pożyczka jest bezpłatna, czyli oprócz tego, że należy dokonać zwrotu pożyczonej kwoty ( 75, 80 lub 100%), to nie trzeba dopłacać nic więcej. Nie ma żadnego oprocentowania i kosztów dodatkowych takich jak opłaty wstępne czy prowizje. Żadnych niespodzianek zapisanych gdzieś na dole małym druczkiem. Oddajesz tyle ile pożyczasz.

Skoro to takie proste, to kto może się o nią ubiegać?

Także w tej kwestii nie ma większych ograniczeń, o pożyczkę może się starać każda osoba, która:

  • jest pełnoletnia,
  • mieszka na terenie Polski,
  • chce rozwijać swoje umiejętności i kompetencje,
  • posiada zdolność do spłaty pożyczki.

Tak, tak, jedyny warunek konieczny to możliwości spłaty pożyczki, które trzeba wykazać we wniosku. Mogą to być odpowiednie przychody lub jakiekolwiek inne zabezpieczenie pożyczki.

Podczas zaciągania tradycyjnych pożyczek bankowych bardzo często trzeba przedstawić umowę o pracę wraz z dochodami. W Inwestuj w rozwój nie ma takiej potrzeby. Mogą się zgłaszać zarówno osoby pracujące, samozatrudnione oraz bezrobotne i na urlopach wychowawczych. Nie ma też żadnych dodatkowych warunków związanych z miejscem zamieszkania, wiekiem, płcią czy statusem na rynku pracy. Pożyczka naprawdę jest dla każdego!

Zapytaj eksperta o dofinansowanie podczas transmisji na żywo

We czwartek 28.03 o godzinie 20.00 na Facebooku podczas live czekają na Was: ekspert z  Fundacji Fundusz Współpracy (Operator pożyczki) oraz Michał, który sfinansował kurs online Java z pożyczki Inwestuj w Rozwój.

Kliknij tutaj, aby zapisać się na powiadomienie o live. Nawet jeśli nie będziesz mogła go obejrzeć na żywo, video będzie dostępne później na FB.

A na co można wykorzystać dofinansowanie?

To bardzo ważne pytanie bo pojęcia „nauka”, „rozwój” i „kształcenie” są mało precyzyjne.

Tak:

  • pożyczkę można wziąć na szkolenia, kursy oraz studia podyplomowe
  • pożyczka może pokrywać koszty kształcenia wypłacane bezpośrednio na rzecz instytucji edukacyjnej
  • pożyczka może być przyznana tylko na taką formę kształcenia, która w dniu złożenia wniosku jeszcze się nie rozpoczęła

Nie:

  • pożyczki nie można dostać na opłacenie studiów I, II i III stopnia.
  • Pożyczka nie może pokrywać kosztów dodatkowych takich jak wpisowe, koszty przejazdów, noclegów i materiałów dydaktycznych.

Nie pracuję, czy dostanę dofinansowanie?

Dofinansowanie POWER – Inwestuj w Rozwój dostępne jest również dla osób, które są na urlopach wychowawczych, osób bezrobotnych i takich, które nie mogą przedstawić zaświadczenia o dochodach.

Wypełniając wniosek powinnaś zaznaczyć wszelkie możliwe formy zabezpieczenia spłaty pożyczki. Możesz wskazać pieniądze z programu 500+, alimenty czy np. dochody z nieruchomości.

Jeżeli jesteś właścicielką lub współwłaścicielką nieruchomości, samochodu (o wartości powyżej 10 tysięcy) lub innego majątku – wskaż go we wniosku. To może być zabezpieczenie Twojej pożyczki.

Dodatkowe zabezpieczenie

Jeżeli nie posiadasz żadnego majątku, lub wnioskujesz o kwotę powyżej 10 tysięcy złotych – pożyczkodawca poprosi Cię o dodatkowe zabezpieczenie (dopiero na etapie rozpatrywania wniosku).

Może to być poręczenie np męża, kogoś z rodziny lub osoby niespokrewnionej. Zabezpieczeniem może być weksel in blanco, hipoteka lub jeszcze inne potwierdzenie.

Brak zdolności kredytowej?

Pożyczkodawca indywidualnie rozpatruje każdą sytuację. Jeżeli okaże się, że Twoje zabezpieczenia są niewystarczające, może okazać się, że dostaniesz tylko część kwoty, o jaką wnioskowałaś.

Zanim złożysz wniosek

Dokładnie zapoznaj się z dokumentami wymaganymi w programie. Dokumenty znajdziesz na stronie Inwestuj w Rozwój. Są to:

  • Regulamin pożyczek 2019
  • Wzór umowy i Karty Identyfikacji Pożyczki
  • Zakres danych wymaganych we wniosku o pożyczkę
  • Zaświadczenie o dochodach / zestawienie finansowe dla działalności gospodarczej

Ile trwa procedura przyznania pożyczki?

Proces podzielony jest na 3 etapy.

Pierwszy etap to złożenie wniosku. Operator pożyczki ma 30 dni na decyzję o jej przyznaniu bądź nie. W tym czasie dostaniesz maile o tym, że:

  1. Twój wniosek trafił do weryfikacji
  2. Twój wniosek przeszedł ocenę formalną, lub jej nie przeszedł i co wymaga poprawy (poprawki wydłużają okres rozpatrywania wniosku)
  3. Twój wniosek trafił do oceny zdolności kredytowej (rozpatruje go ARR w Starachowicach)
  4. Twoja zdolność kredytowa została oceniona pozytywnie (lub wymagane są dodatkowe wyjaśnienia)
  5. Pożyczka została przyznana – dostaniesz dokumenty do podpisu

Drugi etap – masz 14 dni (lub 21, jeżeli wymagane są od Ciebie dodatkowe zabezpieczenia pożyczki, takie jak np poręczenie) na wydrukowanie i podpisanie umowy pożyczki i odesłanie jej pocztą tradycyjną do Pożyczkodawcy

Trzeci etap – w ciągu 14 dni zostanie wypłacone dofinansowanie

Pożyczasz i spłacasz tylko 75% przyznanej kwoty!

Dofinansowanie POWER – Inwestuj w Rozwój przewiduje umorzenie od 20 do 25 % kwoty pożyczki poprzez anulowanie jej ostatnich rat. Oczywiście by skorzystać z tego przywileju należy spełnić pewne warunki.

By uzyskać 20% umorzenia należy ukończyć kształcenie i w ciągu 3 miesięcy od niego złożyć wniosek o umorzenie dołączając dokument o ukończeniu nauki w terminie.

By uzyskać 25% umorzenia należy spełnić jeden z dodatkowych warunków:

  • gdy pożyczkobiorca do tej pory niepracujący w ciągu 6 miesięcy od zakończenia szkolenia podejmie zatrudnienie,
  • gdy średni dochód brutto z 3 ostatnich miesięcy ( dla osób pracujących) lub średni miesięczny dochód brutto z ostatnich 12 miesięcy (dla osób na samozatrudnieniu), przedstawiony we wniosku o pożyczkę, jest niższy niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej za rok poprzedni.

Co jeszcze trzeba wiedzieć o programie Inwestuj w Rozwój?

Maksymalna wartość pożyczki może wynosić 100 tysięcy zł, co z kolei może stanowić do 100% kosztu szkolenia/ kursu/ studiów podyplomowych.

Pożyczkę spłaca się równych ratach, co miesiąc. Minimalny czas spłaty pożyczki to 12 miesięcy, a maksymalny – 36 miesięcy. Ty sama wnioskujesz na ile rat chcesz rozłożyć spłatę dofinansowania.

Masz pytania? Zadaj je na żywo!

We czwartek 28.03 o godzinie 20.00 na Facebooku podczas live czekają na Was: ekspert z  Fundacji Fundusz Współpracy (operator pożyczki) oraz Michał, który sfinansował kurs online Java z pożyczki Inwestuj w Rozwój.

Kliknij tutaj, aby zapisać się na powiadomienie o live. Nawet jeśli nie będziesz mogła go obejrzeć na żywo, video będzie dostępne później na FB.

Zadzwoń i zapytaj!

Infolinia projektu – czynna w godzinach 9:00 – 16:00

Dla kandydatów w sprawach ogólnych i oceny formalnej (Fundacja Fundusz Współpracy)
22 450 98 45
lub
22 450 99 15

W sprawach oceny zdolności kredytowej i zabezpieczenia pożyczki oraz w sprawie umowy pożyczki i spłat (ARR w Starachowicach)
41 274 46 90 w. 101 lub w. 106

Pomoc techniczna dot. wniosku
22 382 52 52

Wszystko jasne? Teraz wystarczy złożyć wniosek!

Wnioski do programu Inwestuj w Rozwój przyjmowane są poprzez system online. Nabór 2019 rozpoczął się 18.03.2019.

Wejdź na stronę internetową programu i złóż wniosek.

Czy warto?

Oczywiście! Pomyśl o nowych możliwościach jakie otworzą się przed Tobą, gdy ukończysz wymarzone szkolenie, kurs lub studia podyplomowe. Może czeka Cię awans i podwyżka? Może wreszcie zaczniesz pracę w wymarzonej branży? Albo założysz własną firmę?

Inwestuj w swój rozwój, to zawsze się opłaca!

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Video: Wszystko co chcesz wiedzieć o roli Scrum Mastera

Na naszej grupie #Mamo pracuj w IT tylko dla członków grupy organizujemy różne akcje tematycznem, np. przeprowadzamy rozmowy z ekspertami najbardziej popularnych dziedzin IT. Ostatnio udostępniłyśmy Wam live na temat początków programowania, a już dziś możecie zobaczyć drugi - o zawodzie Scrum Mastera. Naszą rozmówczynią była Justyna Wykowska. Oglądnij film i dowiedz się jak zostać Scrum Masterem.
  • Agnieszka Wadecka - 23/07/2019
Dłoń trzymająca kartkę

Wszystko co chciałabyś wiedzieć o roli Scrum Mastera

W marcu 2019, na naszej grupie na FB #Mamo pracuj w IT prowadziłyśmy serię LIVE’ów o początkach w branży IT.

Drugi live w Tygodniu Kobiet w IT

Naszym gościem była Justyna Wykowska z ProCognita, która jest agile coachem i trenerką metody Scrum. W tym wywiadzie dowiesz się więcej na temat Justyny i jej pracy.

Live prowadziła Agnieszka Czmyr-Kaczanowska.

O czym rozmawiałyśmy?

Agnieszka z Justyną rozmawiały o pracy Scrum Mastera, odpowiedziały na pytania takie jak:

  • Czym praktycznie zajmuje się Scrum Master?
  • Jak się przebranżowić na Scrum Mastera?
  • Jakie kompetencje są przydatne w tej roli?
  • Jakie wyzwania stoją przed Scrum Masterem który zaczyna pracę?
  • Jak się można przygotować/nauczyć do roli Scrum Mastera?
  • Czy szkolenia, certyfikaty są niezbędne?
  • Jak szukać pierwszej pracy jako Scrum Master?

Zobacz nagranie z naszej rozmowy:

Inne tematy jakie podjęłyśmy to:

Więcej o projekcie #MamoPracujwIT przeczytasz tutaj >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.

Od technika farmacji do front-end developera, czyli jak uzyskać finansowanie szkolenia z urzędu pracy?

Dziś rozmawiamy z Wiolettą Szłapak, która zdecydowała się całkowicie zmienić branżę i zacząć pracować w świecie IT. Wioletta opowiada o tym, jak udało jej się uzyskać całkowite finansowanie kursu, który otworzył przed nią możliwość realizacji jej marzeń. Dzieli się historią, która, choć miała wiele zawirowań, zakończyła się dla niej pomyślnie.
  • Karolina Łachmacka - 22/07/2019

Dlaczego zdecydowałaś się na przebranżowienie i jak wybrałaś kurs?

Dlatego, że do odważnych świat należy! A tak zupełnie serio to wybierając kierunek studiów (biologia) nie zastanawiałam się, co będzie potem. Po prostu interesowałam się biologią i żyłam bardziej „tu i teraz”. Na szczęście w trakcie trwania studiów (które w międzyczasie z dziennych przekształciły się w zaoczne) rodzice okiełznali nieco moją romantyczną naturę i trochę mną pokierowali. Ukończyłam więc kierunek technik farmacji i przez wiele lat pracowałam w aptece. Kochałam tę pracę, kontakt z ludźmi, możliwość niesienia pomocy, przygotowywanie leków, apteczny zapach. W tamtym momencie to było coś, co mnie satysfakcjonowało.

Gdy zaszłam w ciążę wiedziałam, że muszę jednak zmienić zawód. Nie chciałam wracać szybko do pracy, dlatego w 7. miesiącu ciąży zdałam egzamin na tłumacza technicznego i współpracowałam z biurem tłumaczeń mojego taty. Niestety tata zmarł, musiałam zamknąć biuro i zdecydować, co dalej. I tu szczęśliwe zrządzenie losu w postaci pomocy mojej koleżanki Asi dało możliwość wejścia do świata IT.

Asia poleciła mnie w firmie, w której pracowała, przeszłam pomyślnie rekrutację i tak zostałam konsultantem IT. Gdy wspominam tamten czas, to trudno mi w to wszystko uwierzyć. Musiałam szybko nauczyć się nowych rzeczy, z którymi wcześniej nie miałam żadnej styczności. To było trochę szalone, ale otwierało nowe możliwości, dawało ogromną możliwość rozwoju. Otworzył się przede mną nowy świat. Wspaniały świat. Po mniej więcej roku pracy zostałam zatrudniona w innej firmie jako wdrożeniowiec.

Chciałam mieć większy wpływ na tworzenie oprogramowania, ale mój plan jak to zrobić nie był do końca sprecyzowany. Po przeanalizowaniu moich mocnych i słabych stron i zainteresowań zaczął się formułować plan. Proces tworzenia oprogramowania chciałam poznać od strony front albo end-developera. Ostatecznie zdecydowałam się na kurs front-end od podstaw.

Jak dowiedziałaś się o tym, że możesz starać się o finansowanie szkolenia z urzędu pracy, że urzędy dostają środki na szkolenia indywidualne?

Zastanawiałam się jak pozyskać środki na takie szkolenie. I tu skorzystałam z rady bardzo miłych pań z urzędu pracy, z którymi miałam przyjemność rozmawiać na spotkaniu organizowanym przez Mamo Pracuj w bibliotece na Rajskiej w Krakowie. Zarejestrowałam się jako osoba bezrobotna i złożyłam wniosek o dofinasowanie do szkolenia indywidualnego.

Jakie były Twoje pierwsze kroki, kiedy dowiedziałaś się, że „Twój” urząd posiada takie środki?

Musiałam trochę poczekać na te środki. Zgłosiłam się do urzędu w drugiej połowie roku. Urząd już rozdysponował środki, które posiadał. Czekałam więc i regularnie dopytywałam, czy są już środki rezerwowe. Gdy się pojawiły, byłam już zdecydowana na konkretne szkolenie. Dlatego w dziale szkoleń złożyłam wniosek o dofinansowanie do szkolenia indywidualnego.

Tutaj moja rada: najlepiej składać wniosek na początku roku, pieniądze zwykle są już rozdysponowane w pierwszym kwartale, a nigdy nie ma pewności czy będą uruchomione środki rezerwowe.

Co musiałaś krok po kroku zrobić, aby otrzymać tę dotację?

Po pierwsze trzeba być zarejestrowaną osobą bezrobotną. Gdy się rejestrowałam, obowiązywało profilowanie (nie wiem, czy jeszcze obowiązuje), ale gdy podpisywałam się w ewidencji, musiałam napisać test. Jego wynikiem było przydzielenie do jednego z profilów: 1, 2 czy 3.

„Jedynki” nie dostawały możliwości dofinansowania do szkoleń indywidualnych. Jeśli takie profilowanie obowiązuje, i nadal „jedynki” nie dostają dofinansowania, to najlepiej, jeśli urzędnik, przy którym piszemy test, pomoże nam udzielić odpowiedzi, tak żeby wyszedł odpowiedni profil i żeby szansa na pieniądze nie przepadła.

Następnie u doradcy zawodowego powiedziałam jakie są moje umiejętności, jaki mam plan i czego potrzebuję od Urzędu do realizacji celu. Z takim gotowym planem w systemie Urzędu, mogłam skierować się do działu szkoleń. Niestety, dział szkoleń nie dysponował już środkami na szkolenia indywidualne. Musiałam więc poczekać na środki rezerwowe, gdy zostały uruchomione i wtedy złożyłam wniosek.

Jak wygląda proces kwalifikacji i czy jest skomplikowany? Czy otrzymujesz jakąś pomoc urzędników w trakcie?

Sam proces nie jest skomplikowany – przynajmniej w Krakowie (o szczegóły trzeba się dopytać w swoim urzędzie, bo nie ma pewności, że wszędzie wszystko wygląda tak samo). Złożyłam wniosek, z rzetelnym i rozsądnym umotywowaniem prośby, i czekałam na decyzję. Dostałam decyzję pozytywną, wyrażono również zgodę na wybraną przeze mnie jednostkę szkoleniową, poszłam na szkolenie i do drugiego dnia szkolenia wszystko szło płynnie.

Później sprawy się skomplikowały.

Na czym polega opracowanie planu przebranżowienia? Co musiałaś wypełnić i zrobić w związku z tym?

W związku z tym, że między zakończeniem mojej ostatniej pracy, a zarejestrowaniem się jako osoba bezrobotna miałam trochę czasu na zastanowienie się co chciałabym robić, byłam już zdecydowana, że do świata programowania chcę wejść jako front-end developer, co powiedziałam doradcy zawodowemu w urzędzie. Doradca zanotował, co potrafię, czego potrzebuję od urzędu i to był ten plan. Ma on swój termin ważności (ale to nie jest krótki termin ważności), więc trzeba pilnować, żeby był ważny w momencie składania wniosku. Jeśli się „przeterminuje”, to trzeba go odświeżyć.

Ile kosztowało Twoje szkolenie (jeśli to nie tajemnica) i czy udało Ci się pozyskać całość potrzebnej kwoty?

Pierwsze szkolenie, na które wyrażono zgodę kosztowało około 9 tysięcy złotych (to szkolenie, na którym byłam 2 dni, dopóki nie dowiedziałam się, że jednak nie mogę brać udziału w tym szkoleniu), drugie na które wyrażono zgodę i które przeszłam w pełnym wymiarze godzin, kosztowało blisko 4,5 tysiąca. Urząd sfinansował je w 100%.

Jak Twoim zdaniem należy uzasadnić swój wniosek? Jakie wskazówki byś dała innym osobom, które chcą ubiegać się o takie finansowanie szkolenia z urzędu pracy?

Szczerze, ale rozsądnie. Pisałam o tym, jak ważny jest dla mnie rozwój osobisty, jaki jest mój plan na przebranżowienie, czego brakuje mi do osiągnięcia celu i o jakie wsparcie proszę Urząd. Opisałam szkolenie, którym się interesuję i co ono mi da. Miałam na uwadze to, ile kosztują takie szkolenia i że pula posiadanych środków przez Urząd jest ograniczona, a chętnych sporo. Chciałam, żeby ten wniosek jasno wyraził to, jak bardzo mi zależy na uzyskaniu konkretnych kompetencji.

Podanie pisałam z wszystkimi zwrotami grzecznościowymi: szanowni Państwo, zwracam się z uprzejmą prośbą… Nie wiem, czy to zaważyło na decyzji pozytywnej, ale oprócz zwykłej kultury osobistej chciałam też skrócić dystans między mną, a osobą, która czyta wniosek, żeby to nie było takie „suche”.

Trzeba pamiętać też o tym, że urząd raczej nie zgodzi się na szkolenie, które trwa 560 h (maksymalnie szkolenie może trwać 6 miesięcy, w uzasadnionych wypadkach urząd może wyrazić zgodę na czas szkolenia do 12 lub 24 miesięcy). Dlatego jeśli wybieramy jakieś konkretne szkolenie z tych kilkutygodniowych, to raczej wersję podstawową.

Jeśli wskazujemy we wniosku konkretną jednostkę szkoleniową, to musi być ona w Rejestrze Instytucji Szkoleniowych. Szkolenie musi trwać nie mniej niż 25 godzin zegarowych tygodniowo. Urząd może przyznać nam środki, ale nie zgodzić się na wybraną przez nas instytucję szkoleniową.

Zalecałabym też umiarkowanie częste wizyty w dziale szkoleń, tak żeby urzędnicy kojarzyli twarz z nazwiskiem, oraz odpytywanie telefoniczne – żeby mieć kontrolę nad kolejnym krokiem procesu oraz pokazać zaangażowanie. Nim złożymy wniosek, pytać można o to, czy są dostępne środki. Jeśli nie ma, to kiedy będą. Jak już będzie termin, to pytać czy już są, jak jeszcze nie ma, to kiedy pytać ponownie…

Jak już złożymy wniosek, to urząd ma miesiąc na jego rozpatrzenie. Pod koniec tego okresu można zadzwonić i zapytać, na jakim etapie jest wniosek, kiedy można spodziewać się decyzji. Trzeba okazać zaangażowanie.

Co wzbudziło Twoje największe obawy w trakcie ubiegania się o pomoc? Jak je rozwiałaś?

Na początku nie miałam żadnych obaw. Nie zastanawiałam się, czy urząd sfinansuje moje szkolenie. Obawy o to pojawiły się po tym, jak pierwszy raz cofnięto mi dofinasowanie. Te obawy rozwiałam zaangażowaniem w proces. Zrozumieniem, dopytaniem o to jakie proces ma kroki. Odpytywaniem, sprawdzaniem.

Kolejny raz obawy pojawiły się, gdy straciłam środki po raz drugi. Popadłam w krótką melancholię: czyżby wszechświat wysyłał mi sygnał, że nie tędy droga? Te obawy rozwiał mój mąż, który powiedział, że jedyny przekaz, jaki mi wysyła wszechświat, to taki, że mam walczyć o swoje, a także Joanna Gotfryd z Mamo Pracuj, wspierająca mnie w chwili, gdy ja sama traciłam nadzieję.

Żałuję, że urząd nie komunikuje jaśniej procesu. Można taki proces bardzo dobrze rozrysować, zaznaczyć, w którym momencie się znajdujemy, co będzie działo się dalej. Można zrobić prostą wizualizację procesu dla petentów.

Jakie miałaś problemy na swojej drodze?

Moje problemy związane były z tym, że nie znałam całego procesu przyznawania środków. Ponadto uważam, że urząd niechcący wprowadził mnie w błąd. Myślałam, że jeśli urząd przysłał mi list z decyzją pozytywną i oprócz przyznanych środków zgadzają się na wybraną przeze mnie instytucję szkoleniową oraz szkolenie, to już jest „z górki”. Idę na szkolenie. Okazało się, że proces jest bardziej złożony, o czym nie było ani słowa w korespondencji.

Po decyzji pozytywnej uruchamiane są zamówienia publiczne. Czyli na stronie urzędu i w biuletynie zostaje opublikowane ogłoszenie. Urząd w okresie 2 tygodni od opublikowania ogłoszenia czeka na zgłoszenia instytucji szkoleniowych, które wyrażają chęć przeprowadzenia szkolenia. Jeśli nie zgłosi się wybrana przez nas jednostka, a inne zechcą przeprowadzić szkolenie, to urząd wybiera bardziej konkurencyjną ofertę z tych złożonych. Jeżeli nie zgłosi się żadna instytucja, Urząd informuje nas listownie, że straciliśmy środki.

Oczywiście możemy się odwołać, musimy jednak przestrzegać terminów. List z informacją o tym, że straciłam fundusze na szkolenie, dotarł do mnie 5 dni po tym, jak odebrałam telefon z urzędu, że moje fundusze już nie są moje – zostały rozdysponowane, ponieważ jednostka szkoleniowa, z którą byłam w kontakcie, nie złożyła oferty na moje szkolenie. Pomylili mnie z inną kursantką i nie złożyli oferty na mój wniosek tylko na jej.

Ponieważ fundusze rezerwowe na dany rok zostały rozdysponowane, musiałam czekać na nowy rok kalendarzowy i nowe środki.

Jak pokonałaś te problemy?

Gdy środki pojawiły się, ponownie złożyłam wniosek. Ponownie przyznano mi środki, ale nie wyrażono zgody na wybraną przeze mnie instytucję szkoleniową. W zamian urząd zaproponował inną. Ustaliliśmy wymiar godzin szkolenia, zakres, mogłam zadać pytania dotyczące szkolenia przedstawicielowi firmy poprzez urzędnika. Uzyskałam odpowiedzi i odniosłam wrażenie, że sprawa jest dogadana, skoro złożyłam podpis na planie szkolenia, który złożyłam na dzienniku podawczym.

Ruszyły zamówienia publiczne, które uważałam już za czystą formalność, ale tknięta przeczuciem postanowiłam zadzwonić do urzędu. Okazało się, że instytucja szkoleniowa nie złożyła wniosku w terminie. Ponownie straciłam środki. Odwołam się – tym razem udało mi się dotrzymać terminów.

Fundusze przyznano mi ponownie. Jednostka nie złożyła wniosku w terminie, ponieważ nie wiedziała, że jest już ogłoszenie na stronie urzędu. Przedstawiciel firmy powiedział mi, że są przyzwyczajeni jednak do tego, że jest jakaś informacja ze strony urzędu o tym, że wniosek jest w zamówieniach publicznych, ponieważ oni nie mają czasu na to, żeby przeglądać biuletyny urzędów pracy. Urząd z kolei twierdzi, że nigdy nie dawał znać żadnej jednostce szkoleniowej, bo to jest sprzeczne z zasadą zamówień publicznych…

W każdym razie ta przydługa historia ma swój szczęśliwy finał. Szkolenie zostało zrealizowane. Teraz muszę działać, pisać codziennie kod, uczyć się.

Mam plan na kolejne szkolenia i tu na pewno będę też korzystać ze wsparcia w finansowaniu, ale to już będzie współfinansowanie.

Czy polecasz innym chętnym sięganie po takie możliwości? Przed czym byś ich przestrzegła?

Oczywiście – polecam! Jest to sposób na uzyskanie 100% środków na finansowanie szkolenia.

Przestrzegam natomiast przed zostawianiem spraw samych sobie. Sama decyzja pozytywna nie zamyka procesu. Trzeba dzwonić, dopytywać się.

Dziękuję za rozmowę!

Zdjęcia:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Karolina Łachmacka
Tłumacz pisemny, copywriter, wirtualna asystentka, a także filmowiec. Z pasją opowiada historie na różne tematy, szczególnie te, które budzą ludzi do empatii. Miłośniczka starego kina od końca ery filmu niemego po końcówkę lat 60. XX wieku.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail