Czego szukasz

Gdzie sprzedać ubranka po dzieciach? Nowy portal dla mam

Marta i Aleksandra, mamy, które przyjaźnią się od czasu studiów, wymyśliły i stworzyły BabyBazaar.pl. To nowe miejsce w sieci, gdzie inne mamy mogą kupić i sprzedać ubrania dla dzieci i dla siebie. Skąd pomysł? Jakie plany rozwoju? O wszystko wypytałyśmy dziewczyny w długim wywiadzie. Ale zanim poznacie dziewczyny koniecznie zajrzyjcie na BabyBazaar.pl.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 03/01/2016
Ubranka i zabawki dla dzieci

Marto, wasz BabyBazaar.pl to taka trochę konkurencja dla Allegro i OLX. Zdaję sobie sprawę z tego, że zabrzmi to trochę zabawnie, bo być konkurencją dla giganta to komplement, ale wiem też, że czasem znalezienie czegoś w dużym serwisie aukcyjnym jest bardzo trudne… Dlaczego stworzyłyście BabyBazar.pl?

Jeśli konkurować, to tylko z najlepszymi 😉 Ale tak serio, pomysł na portal BabyBazaar.pl narodził się już jakiś czas temu, podczas pobytu z dziećmi na placu zabaw. Luźno rozmawiałyśmy o tym co mogłybyśmy zrobić razem.

Znamy się od początku studiów, później wspólnie pracowałyśmy w korporacji, ale wiedziałyśmy, że nie jest to miejsce dla nas. Po urodzeniu dzieci wiedziałyśmy, że chcemy, aby biznes, którym się zajmiemy był związany z „branżą dziecięcą”. Podczas wspomnianej rozmowy na placu zabaw rzuciłyśmy pomysł komisu z ubraniami dla dzieci. Każda mama doskonale wie, jak szybko maluchy wyrastają z ubranek. Czasami trudno nadążyć z wymianą, a sterty za małych rzeczy piętrzą się w domu. I tak od słowa do słowa od komisu z rzeczami dziecięcymi przeniosłyśmy się do internetu. Portal od pomysłu do startu przygotowywałyśmy ok. 8 miesięcy. Zależało nam, aby był przemyślany i dopracowany.

babybazar_glowna640

Co wyróżnia BabyBazaar.pl? Dlaczego warto z niego skorzystać i jakie ułatwienia przygotowałyście dla rodziców?

Starałyśmy się, żeby portal sam w sobie był intuicyjny, a wystawianie ofert proste i przyjemne. W końcu nasz portal ma oszczędzać czas! A dlaczego warto skorzystać z BabyBazaar.pl?

Naszym największym plusem jest to, że skupiamy się wyłącznie na asortymencie dla dzieci oraz obecnych i przyszłych mam. Mamy nie tracą czasu na przeglądanie milionów ofert. Dodatkowo, w naszym serwisie swoje oferty wystawiają firmy, w tym także firmy prowadzone przez mamy. Użytkowniczek przybywa każdego dnia!

Czy BabyBazaar.pl to tylko aukcje? Czy jeszcze coś więcej?

BabyBazaar.pl to przede wszystkim miejsce, gdzie każda mama sprzeda i kupi, zarówno nowe jak i używane rzeczy dziecięce. Ale nie tylko.

Rozwijamy także dział o ciekawych wydarzeniach dla dzieci. W tej chwili publikujemy głównie informacje o wydarzeniach odbywających się w Warszawie i okolicach. Jednak docelowo chcemy informować o wydarzeniach z całej Polski.

W BabyBazaar.pl jest również miejsce, które nazwałyśmy „Strychem”. Na strychu można dodać ogłoszenie o rzeczach, których się poszukuje lub takich, które chce się oddać. Strych działa bardziej na zasadzie forum.

Dodatkowo, na naszej stronie można dodać reklamę swoich usług. Jeśli masz firmę, która oferuje zajęcia lub usługi dla dzieci zapraszamy 🙂

Kogo zatem szukacie? Mam, które chcą sprzedać albo kupić ubranka, wystawców, organizatorów targów… kogo jeszcze?

Tak naprawdę szukamy wszystkich, których wymieniłaś. Obecnie szukamy sklepów, które proponują odzież ciążową oraz kosmetyki dla kobiet w ciąży i chciałby nawiązać współpracę z naszym portalem. Szukamy osób zajmujących się hand made oraz sklepów, które oferują artykuły dziecięce i chciałyby współtworzyć z nami miejsce w sieci przyjazne rodzicom. Wyszukujemy również ciekawe wydarzenia, o których możemy poinformować naszych Użytkowników. W planach mamy też nawiązanie współpracy z organizatorami targów.

A przede wszystkim szukamy mam, którym chcemy zabrać problem z głowy, pokazując miejsce, gdzie mogą sprzedać rzeczy, z których ich dzieci już wyrosły.

strona_przedmiotu640

Dziewczyny Wasz serwis wygląda świetnie, ale muszę zapytać: na czym chcecie zarabiać?

W chwili obecnej nasz portal jest całkowicie darmowy. Nie pobieramy opłat od rejestracji, wystawienia ofert ani ich sprzedaży. Jesteśmy na etapie testowania. Z czasem będziemy chciały wprowadzić prowizję, którą będziemy pobierać dopiero w momencie sprzedaży danego przedmiotu. Rejestracja i wystawianie produktów będzie zawsze darmowe. Strych, czyli nasze miejsce do wystawiania ogłoszeń jest również darmowe i tak zostanie. BabyBazaar.pl zmienia się cały czas, aby być coraz lepszym i przyjaźniejszym miejscem w sieci. Jesteśmy otwarte na pomysły i sugestie ze strony naszych użytkowników.

Czy to Wasza główna działalność? Planujecie tak rozwinąć serwis aby stworzyć sobie miejsce pracy?

W tej chwili jesteśmy, o ile można to tak określić, podzielone. Ola nadal pracuje w korporacji, natomiast dla mnie BabyBazaar.pl to główna działalność. Mamy nadzieję, że serwis będzie się ciągle rozwijać i iść w dobrym kierunku. Pracy jest bardzo dużo, a doba ma 24 godziny. Ale poświęcamy babybazaar.pl bardzo dużo czasu i cieszymy się każdym małym sukcesem, bo to one prowadzą na szczyt 🙂

Jak godzicie pracę nad serwisem z macierzyństwem, a w przypadku Oli, również pracą na etacie?

Nie jest lekko, jednak wychodzimy z założenia, że jeśli bardzo czegoś chcemy to wszystko można osiągnąć. BabyBazaar.pl jest takim typem biznesu, że możemy prowadzić go praktycznie z każdego miejsca na ziemi. Potrzebujemy tylko komputerów no i dobrego zasięgu internetu.

dziewczyny_baby_bazaar_640

Oczywiście mamy świadomość, że praca w domu nie jest łatwa. To co teraz powiem, może wydać się utartym sloganem, jednak organizacja to podstawa. Najtrudniejszą rzeczą w pracy z domu, jest właśnie podział czasu do pracy i czasu rodzinnego. Chociaż gdy określimy zasady, jest to wykonalne. Wierzę także, że ważne jest, aby to co robimy sprawiało nam przyjemność. Wtedy wszystko idzie sprawniej i mamy większą chęć do wykonywania obowiązków. A w przypadku BabyBazaar.pl tak właśnie jest!

Kto Was wspiera organizacyjnie?

Wsparcie mamy przede wszystkim w naszych mężach oraz osobach z najbliższego otoczenia. Gdy chcesz pracować, a jesteś mamą na pełny etat może być ciężko. Jednak przy odrobinie pomocy jest to wykonalne. Obydwie mamy mężów, którzy sporo wyjeżdżają, lecz wspierają nas jak tylko mogą. Ja mam również nianię do pomocy, która opiekuje się moim synkiem, kiedy mam spotkania albo chcę w skupieniu popracować przez kilka godzin.

Jakie macie plany rozwoju? Czego można Wam życzyć na Nowy Rok?

Mamy bardzo dużo planów związanych z BabyBazaar.pl. Często żałujemy, że czasu nie da się rozciągnąć. Jest tyle możliwości, a niestety nie na wszystkie możemy sobie pozwolić, ponieważ na razie prowadzimy działalność tylko we dwie. Więc jeśli czegoś nam życzyć to szybkiego rozwoju personalnego i wielu sukcesów, które umożliwią rozbudowę naszych zasobów ludzkich 🙂 Ale najlepszym życzeniem, które możemy sobie wymarzyć to zdobywać zaufanie coraz większej grupy użytkowników.

Dzięki Waszemu zaufaniu razem możemy stworzyć miejsce w sieci przyjazne wszystkim Rodzicom.

Dziewczyny, zatem życzymy Wam, aby liczba użytkowniczek szybko rosła i abyście nie musiały długo czekać na wymarzone miejsce pracy!

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Zdjęcia: własność BabyBazaar.pl oraz 123rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail