Czego szukasz

Freedomownia – uwolnij się z domu!

Lucyna Szaszkiewicz – uczestniczka akcji Campus for Moms oraz pomysłodawczyni projektu Freedomownia, który wspiera kobiety w biznesowych przedsięwzięciach. Lucyna pomaga zwłaszcza mamom wyjść z piaskownic, placów zabaw, kuchni i… odnaleźć siebie 🙂

  • Paulina Sienczyło - 25/07/2014

Jesteś jedną z uczestniczek Campus for Moms. W czasie rekrutacji do programu opisywałaś zupełnie inny projekt biznesowy.

Rzeczywiście, zgłosiłam (wstyd się przyznać) pomysł męża, bo nie wierzyłam, że mój może być wystarczająco dobry. Zrobiłam to czując ogromną determinację do nauki i chęć działania. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że potrzebna była mi nie tylko wiedza merytoryczna mentorów, a siła wsparcia kobiet której doświadczyłam na Campus for Moms. Pomyślałam, że jest tyle fajnych kobiet, którym nie udało się zakwalifikować do Waszej akcji, a które też chcą działać, rozwijać się, realizować swoje pomysły. Patrząc na uczestniczki zrozumiałam, jak wiele kryje się za rolą mamy, poznałam niesamowite kobiety o ogromnym potencjale, doświadczeniu, pomysłach i ideach, które gdyby nie program być może nigdy nie zebrałyby się na odwagę aby zrobić jakiś krok, ja na pewno nie 😉

Nie zrezygnowałam z realizacji zgłoszonego pomysłu, ciągle nad nim z mężem pracujemy, ale Freedomownia jest jak moje 3 dziecko. Każdą wolną chwilę przeznaczam, żeby ją rozwijać.

Jak narodziła się idea Freedomowni? 

Zaczęło się spontanicznie, skrzyknęłyśmy się na Facebooku. Pierwsze spotkanie było dość kameralne, ale bardzo ciepło przyjęte. Każde kolejne skupia coraz większą liczbę kobiet, przede wszystkim mam. Każda ma swoje własne zainteresowania, cele, pomysły – nie oceniamy ich, ale ktoś chętny do pomocy zawsze się znajdzie.  Bardzo dobrze się nam razem pracuje. Choć każda z nas jest zupełnie inna, borykamy się z podobnymi kłopotami, a łączą nas przede wszystkim chęć działania, pozytywna energia i determinacja, która kumuluje się do niesamowitych rozmiarów. 

Skąd pomysł na nazwę?

Nazwa? Nie mogła być inna! Wydała mi się taka oczywista. Jako naturalne połączenie słów, którymi chciałam przekazać główną idę: uwolnijmy się od swoich ograniczeń w luźnej, przyjacielskiej atmosferze 🙂

Ile czasu minęło od pomysłu do realizacji projektu?

5 dni (i nocy). Za debiut uznaję stworzenie strony i fanpage’a. Grupa jest nieformalna, jako  inicjatywa nie jesteśmy w żaden sposób zalegalizowani.

Czy masz wsparcie w najbliższych? Ktoś jeszcze Cię wspiera? 

Tak, ogromne. Po pierwsze bardzo ważną osobą w utworzeniu Freedomownii jest Agnieszka Kręblewska, moja przyjaciółka, która również aplikowała do Campus for Moms. Dzięki tekstom pisanym przez Agę, mamy Drogie Mamy na stronie bardzo ciekawą treść, która skłania do refleksji i działa niesamowicie motywująco. Aga jest też trenerem i prowadzi warsztaty we Freedomowni. Nie do przecenienia jest mój mąż, który dzielnie przejął część obowiązków, a ja zgodziłam się, że są wykonywane „w męskim” standardzie. Spotykam się z ogromną życzliwością i ona dodaje mi sił, utwierdza w przekonaniu, że idea jest słuszna, a inicjatywa potrzebna. Oczywiście tych nieprzychylnych głosów też nie brakuje, bo przecież Freedomownia nie zarabia…

A Campus for Moms  – czy program spełnił Twoje oczekiwania? 

Oczywiście! Otrzymałam znacznie więcej niż się spodziewałam: energia i pasja innych uczestniczek były dla mnie siłą napędową, Wy, dziewczyny z Mamopracuj.pl – ogromnym wsparciem i inspiracją, a mentorzy to wartościowy konkret, który jak widać zaprocentował. Bardzo fajnie było też poznać gości specjalnych – doświadczone w prowadzeniu biznesów/serwisów Kobiety, które są „dziewczynami z sąsiedztwa”, takimi zwyczajnymi jak Ty czy ja. Dotychczas, patrząc na efekty ich prac np. dziecisawazne.pl myślałam, że stoi za tym cały sztab specjalistów, a tu nic bardziej mylnego!  To dodało mi mnóstwo wiary w siebie.

Jakie masz patenty na godzenie życia osobistego i zawodowego? 

Adaś miał 4 miesiące, kiedy rozpoczął się program, a ja uruchomiłam freedomownię. Wszędzie mi towarzyszy i jest bardzo dzielny, wyrozumiały. Bardzo wiele spraw załatwiam przez smartphone’a ze stałym dostępem do Internetu, ciągle usprawniam go o nowe aplikacje, które są mi pomocne.  Przykładowo prezentację na Campus for Moms robiłam czekając w kolejce do lekarza, a wywiad spisuję na tablecie, kiedy jestem na placu zabaw. Wykorzystuję każdą wolną chwilę i staram się wszystko robić na bieżąco. Odpuszczam perfekcjonizm, działam najlepiej jak mogę w danych okolicznościach. 

Jak wygląda Twój typowy dzień?

Często pracuję nocami. Nie waham się prosić o pomoc męża, sąsiadkę, mamę. Nie oglądam telewizji i mało sprzątam 😉 Wszyscy, którzy współpracowali ze mną przy Freedomowni wiedzą, że wychodzę z założenia, że „nic nie muszę – chcę”. Nie mamy deadline’ów, a i tak wszystko toczy się błyskawicznie.

Wiele kobiet po urodzeniu dzieci nie wraca do swoich poprzednich pracodawców. Ty żyjesz bardzo aktywnie, realizujesz się w rozmaitych projektach, czy wyobrażasz sobie powrót do biura i pracę od 8.00 do 16.00?

Tak, po pierwszym porodzie wróciłam od razu po macierzyńskim. Nie żałuję, choć wtedy miałam wątpliwości co do słuszności mojej decyzji. Bardzo lubię swoją pracę i myślę o powrocie. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy, podjęcie jakichkolwiek decyzji w sprawie pracy na etacie, w elastycznej formie czy jako właściciel firmy jest indywidualną kwestią. Istotne jest, aby kobiety wiedziały, że mają różne możliwości i dostawały wsparcie w każdej z opcji.

freedomownia

Czy Twoim zdaniem to, że jesteś mamą w jakikolwiek sposób wpływa na prowadzenie biznesu? Dzieci inspirują, czy utrudniają pracę?

Miałam szczęście, mając bardzo fajnego szefa, który doskonale wiedział, że kobiety matki potrafią być świetnymi pracownikami i nigdy nie kwestionował moich kompetencji i dyspozycyjności. Uważam, że jeśli stworzyć odpowiednie warunki mamy odwdzięczają się efektywnością znacznie przekraczającą standardy! Negocjacje z moją córką bywają trudniejsze niż realizacja najambitniejszych celów biznesowych. Znacznie więcej ograniczeń znajduje się w nas samych niż w otoczeniu.

Co chciałabyś powiedzieć innym mamom, które szukają swojej drogi zawodowej?

Każda decyzja, jaką podejmiecie, będzie wystarczająco dobra – byle w zgodzie ze sobą.

Czym nas zaskoczysz w najbliższym czasie? Jakie są Twoje cele, plany, marzenia?

Przygotowujemy wraz z Duckie Deck konkurs dla dzieci na wymarzoną grę na urządzenia mobilne. Już niebawem rusza też nasz projekt nowy KOBIETYnaSTARTUPY gdzie znajdą się wywiady z dziewczynami realizującymi swoje pomysły, wartościowe informacje i ułatwieniu dostępu kobietom do różnych fajnych narzędzi i zdobyczy nowych technologii, aby miały więcej odwagi i biegłości w ich stosowaniu. A marzy mi się żeby czas się zatrzymał i dzieci nie rosły tak szybko 😉

A już 6 sierpnia zapraszamy na Wakacyjny CHILL OUT! Czyli warsztat o rodzicielskiej cierpliwości 🙂

Freedomownia na FB i na www

Zobacz także filmy podsumowujace Program Campus for Moms na naszym kanale na You Tube! 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paulina Sienczyło
Absolwentka zarządzania kulturą i podyplomowego zarządzania zasobami ludzkimi na UJ. Mama Igutki Frygutki i Janka Gałganka. Kiedyś z pasją oddana harcerstwu, potem fajnej pracy w Coca - Coli, obecnie poszukująca swojej drogi zawodowej. Lubi ludzi, gorącą czekoladę w czasie posiadówek niepołomickiej grupy fajnych kobiet, bieganie z kijkami po puszczy w weekendowe poranki. Jest pasjonatką zdrowego trybu życia marzącą o byciu gospodynią - nauczycielką harmonijnego życia w Beskidzie Niskim.
Podyskutuj

Power of New: Grow, change and be brave! – relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT

Jak efektywnie wspierać rozwój kobiet w branży nowych technologii? Czy duże firmy chcą dawać przestrzeń do wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą? Oczywiście, że tak i to właśnie udowadnia firma Capgemini, organizując spotkania dla specjalistek z branży IT.
  • Anna Łabno - Kucharska - 06/11/2019
relacja ze spotkania dla kobiet z branży IT w Capgemini Katowice

Power of New: Grow, change and be brave!

Power of New: Grow, change and be brave! To wydarzenie, które odbyło się 7 października 2019 roku w Katowicach. Było częścią całej serii spotkań dla osób z branży IT, realizowanych przez firmę Capgemini. Miałyśmy okazję wspierać organizację tego niezwykłego wydarzenia, pełnego wiedzy, inspiracji i historii dodających odwagi!

Spotkanie otworzyła i przywitała uczestniczki Angelika Gawlik – Gajda z Capgemini Polska oraz Agnieszka Czmyr – Kaczanowska z Fundacji Mamo Pracuj.

Capgemini wspiera kobiety (i nie tylko!)

Pierwszą prezentację poprowadziła Monika Chajdacka – Dyrektor HR dla Cloud Infrastructure Services w Capgemini. Dzięki niej uczestniczki spotkania mogły poznać gospodarza spotkania, działania wspierające jakie firma realizuje dla swoich pracowników oraz jak wygląda proces rekrutacji oraz rozwoju kariery.

Zobacz profil firmy Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

Po krótkiej przerwie uczestniczki zostały podzielone na dwie grupy.

Jedna z nich uczestniczyła w warsztacie IT talk skierowanym do grupy kobiet – specjalistek, związanych z branżą. Tematem przewodnim był obszar Consulting versus Service Management, czyli czym różni się praca konsultanta od pracy operacyjnej zarządzania usługami w dużej firmie IT. Prowadziły go Anna Żmudka – Service Management Consultant i Karina Kamińska – pracująca w zespole Service Management Consulting. Obie ekspertki i mamy związane są z Capgemini od 2007 roku.

Druga grupa uczestniczek brała udział w spotkaniu motywacyjnym pn. Być mamą i pracować w branży IT? Jak to połączyć? Tips & Tricks. Swoim doświadczeniem oraz historią rozwoju zawodowego dzieliły się Katarzyna Kozik, Ania Łukaszczyk i Daria Noga. Przedstawicielki Capgemini opowiadały o rolach jakie pełnią w firmie oraz życiu prywatnym. Dzieliły się swoimi doświadczeniami i pomysłami jak łączyć bycie mamą z pracą w branży IT. To zachęciło również pozostałe uczestniczki spotkania do podzielenia się swoimi wartościami w tym zakresie.

Odwaga, jest kobietą!

Ostatnim i niesamowicie inspirującym elementem spotkania Power of New: Grow, change and be brave! był power speach Joanny Chmury – psycholożki, coachki, trenerki i mówczyni specjalizującej się w tematyce motywacji, autentyczności, poczucia własnej wartości oraz odwagi. Od 2017 jako jedyna osoba z Europy, w odpowiedzi na zaproszenie samej Brené Brown, należy do jej zespołu 15 facylitatorów międzynarodowego programu rozwoju przywództwa Brave Leaders™.

You can choose courage or you can choose comfort. But you cannot have both. Brené Brown

Joanna porwała uczestniczki stawiając na autentyczność oraz pokazując co dzieje się w nas, kiedy chcemy podjąć się stojącego przed nami wyzwania. Dziewczyny miały okazję zgłębić uczucia i myśli towarzyszące sytuacjom, które wymagają od nich odwagi. Jest to niezwykle ważne w codzienności zawodowej i prywatnej, w której szczególnie jesteśmy narażeni na głosy krytyczne, zarówno od naszego wewnętrznego krytyka, jak i od innych osób.

Dziewczyny uczestniczące w spotkaniu wyszły z dużą dawką wiedzy, inspiracji oraz gotowości do rozwijania swoich umiejętności w branży IT.

Zobacz profil Capgemini w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie!

capgemini

Zdjęcia: Agnieszka Kaczanowska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Najtrudniejszy pierwszy krok – wracam do pracy

A więc stało się, znalazłaś wymarzone zajęcie, jest niania, wyprasowana garsonka i nowa fryzura, w torebce wizytówki, ale nie możesz opędzić się od wątpliwości: „Jak ja sobie poradzę po przerwie spędzonej głównie z niemowlęciem, w domowym, przewidywalnym zaciszu? Jak dzieci zniosą rozłąkę? Czy odnajdę się w nowym środowisku?” O trudach powrotu do pracy i czy diabeł rzeczywiście taki straszny?
  • Marta Szyszko - 05/11/2019
kobieta szykuje się do pracy

Nerwowo rozbijam się po mieszkaniu, no gdzie ta niania powinna być za 2 minuty, a jak się spóźni? Wszystko dopięte na ostatni guzik, młode przyglądają mi się z zaciekawieniem i niedowierzaniem. Wszak widok mamy jak spod igły, zamiast w poplamionym T-shircie i dresie, zwiastuje albo uroczystość rodzinną albo inne ważne wydarzenie.

Mama – gdzie idziesz?

Pyta starsza. -„Do pracy” – odpowiadam. Niby nic wielkiego, ale brzmi przerażająco, a jednocześnie budzi ekscytację. Dzieci jak nie one, bawią się grzecznie i czekają co się wydarzy. Do niani są przyzwyczajone, dla nich to tak jakby mamusia szła na jogę, nie zauważą różnicy – pocieszam się w duchu. Mimo to stres daje znać o sobie w postaci niepohamowanego pesymizmu i obawy przed spiskiem rzeczy martwych i żywych przeciwko mnie w dniu dzisiejszym.

Piętrzące się w głowie wątpliwości

„A co jak się spóźnię, jak autobus nie przyjedzie, jak wsiądę nie w tym kierunku co trzeba, jak nie znajdę biura???” przerywa punktualna jak zwykle niania. Dzieci lgną do niej z entuzjazmem, a ja po chwili zamykam drzwi za sobą. Drzwi, ale wraz z nimi pewien etap: pełnej symbiozy z dziećmi i oddania macierzyństwu, opuszczam swoje garnki, deskę i żelazko, ruszam dziarskim krokiem do tętniącego życia społecznego. Prawdziwych wyzwań i dylematów z innej działki niż: „marchewka, czy jabłko?”.

Zalana skrajnymi emocjami nie wiem, czy śmiać się czy płakać? Ulga i nadzieja mieszają się z poczuciem winy – kompletnie nieuzasadnionym. Dzieci nie potrzebują zmęczonej rutyną, przygaszonej mamy. Nie znikam na cały dzień, ale na kilka godzin, pozostałą część wykonam w domu, bo taka specyfika nowej pracy.

Ten pierwszy dzień

Na miejscu zjawiam się pół godziny przed czasem, żaden z czarnych scenariuszy po drodze się nie sprawdził. Niepewnie uchylam drzwi biura i jak oniemiała widzę przed sobą znajomą twarz – koleżanka ze studiów. Całe napięcie mija i po krótkiej wymianie uprzejmości zabieramy się do pracy. Sypię pomysłami jak z rękawa, po pierwszym dniu czuję się z nowym zespołem jak ryba w wodzie. Ja – mama, ja – pracowniczka.

Powrót do domu

Za drzwiami roześmiane buzie – wbrew wszelkim obawom – dzieci zaopiekowane i szczęśliwe. Może im też był potrzebny ten oddech? Bo mi na pewno, a i dodatkowe pieniądze znajdą zastosowanie w domowym budżecie…

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Szyszko
Mama pełną parą, która od spraw domowych i trywialnych ucieka w nałóg… pisanie. Dzieli się matczyną dolą i z innymi rodzicielkami na portalu www.niedoskonalamama.pl. Prowadzi także blogi www.takeitizi.pl oraz www.kobietawe-biznesie.pl.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail