Czego szukasz

Elastyczny pracodawca ma większe zyski – cz.2

Jak zmniejszyć koszty rekrutacji? Jak rozszerzyć dostęp do potencjalnych pracowników z pożądanymi umiejętnościami? Jak skrócić czas poszukiwania pracowników? Jak zapewnić sobie konkurencyjność na rynku pracy? Naszą podpowiedź w tym zakresie – popartą najnowszymi badaniami – prezentujemy w drugiej części artykułu.

  • Dominika Cienkiewicz - 10/04/2013

Przeczytaj pierwszą część artykułu pt: „Elastyczny pracodawca ma większe zyski – cz.1”

WLB, co to jest?

Z pojęciem work–life balance bezsprzecznie związane jest zagadnienie poziomu motywacji u pracowników. Im lepsze warunki pracy stworzy się pracownikom w rozumieniu warunków sprzyjających zaangażowaniu, tym ich motywacja do realizacji wyznaczonych celów będzie większa! Dowodzi temu choćby prosta, psychologiczna zasada wzajemności, która jak podaje Wikipedia, w skrócie mówi, że należy odwzajemniać się osobie, która coś dla nas zrobiła.

Korzyści dla pracodawcy, jakie wynikają z wysokiej motywacji pracowników, nie trzeba szeroko omawiać, bo są znane i logiczne. Wymienię tylko kilka: wysoka motywacja i lojalność – mniejsza liczba wziętych urlopów na żądanie, zwolnień chorobowych i ucinania godzin pracy („szefa nie ma myszy harcują”). Czyli to, czego – jak donosi prasa i ogólnie przyjęty stereotyp skutków zatrudniania młodych mam –  najbardziej obawiają się pracodawcy w tym kontekście. Co więcej, konieczność rozliczania takich pracowników ze względu na ich efekty pracy, a nie czas poświęcony ich wykonaniu, wiąże się ze zwiększonym zaufaniem pracodawcy do pracownika. I tu powinna zadziałać reguła wzajemności – skoro pracodawca ufa pracownikowi, ten nie może go zawieść, więc stara się mieć dobre wyniki.

Jeśli skupimy się tu na grupie młodych matek, dodatkowym elementem będzie ich wewnętrzna wysoka motywacja do pracy innej niż związanej z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Znakomita większość młodych matek chciałaby pracować, ale na warunkach umożliwiających pogodzenie tejże z obowiązkami życia prywatnego. Nasuwa się więc pytanie: czy stać pracodawców na, nazwijmy to, rozrzutność związaną z odrzuceniem potencjalnie dobrych kandydatów do pracy (a co przekłada się na koszty zarządzania personelem)  tylko ze względu na ich odmienną niż standardowa dyspozycyjność czasową? Czy może lepiej zastanowić się, na jakich warunkach i dla jakich stanowisk młode matki byłyby atrakcyjnym potencjałem? Po co zawężać sobie możliwości, jeśli są dowody na to, że ich elastyczne rozszerzanie daje dobre rezultaty?

Jeśli to niewystarczające argumenty, dorzucę jeszcze te związane z ochroną środowiska – mniejsze zużycie energii w biurach, niższa emisja CO2 do atmosfery, ograniczenie ruchu samochodowego w miastach, itp.

Czasem trudniej dziś, znaczy łatwiej jutro…

Oczywiście, elastyczne formy zatrudnienia wymagają określonych nakładów pracy z obu stron: pracodawcy i pracownika.

  1. Brak możliwości bezpośredniej kontroli ze strony pracodawcy zmusza go do rozliczania pracownika z efektów jego pracy w wyznaczonych terminach.
  2. By jednak móc to zrobić, konieczne jest wyznaczenie celów, określenie zadań – a więc znajomość swoich wzajemnych możliwości i wymagań, ale ten nakład pracy może się opłacić w postaci przyspieszenia realizacji zadań, bo…
  3. Im lepiej dostosowane zadania do umiejętności pracownika (nie za trudne i nie za łatwe), a z drugiej strony im lepsza znajomość wymagań pracodawcy; tym łatwiejsze wyznaczenie celów i  oczekiwań.
  4. A to wszystko jest możliwe przy założeniu czytelnej, regularnej i zgodnej komunikacji.
  5. Zatrudnianie elastycznych pracowników jest też na pewno wyzwaniem dla kadry kierowniczej. Można to nazwać koniecznością zdalnego, wirtualnego zarządzania (kiedy pracowników nie ma fizycznie w biurze, bo np. pracują z domu). Ale można to też potraktować jako praktykę dla liderów zarządzających zespołami międzynarodowymi, które z założenia nie mają możliwości codziennego obcowania ze sobą w biurze, a które w obecnych czasach są przecież rozpowszechnione.

Flexicurity

Dla zachęty tych wciąż nieprzekonanych odwołam się do inicjatywy Lewiatana, promującej elastyczne formy zatrudnienia. Pod hasłem „flexicurity” – definiowanym jako: „nowoczesny model rynku pracy, który skutecznie łączy dwa jego aspekty – elastyczność i bezpieczeństwo” otwiera okno, dzięki któremu zarówno pracownicy, jak i pracodawcy mogą łącznie realizować swoje potrzeby w zakresie zatrudnienia. Zainteresowanych pracodawców zapraszam na stronę www.polskieflexicurity.pl. Tam można znaleźć więcej na temat dobrych praktyk w tym zakresie.

Wyjdź „poza pudełko”

Jak wynika z powyższego, elastyczne formy zatrudnienia mogą dać realne i wymierne korzyści zarówno dla pracownika, jak i dla pracodawcy. Warto więc przełamać barierę stosowania różnych form organizacji pracy. Brak elastyczności nie tylko utrudnia w wielu przypadkach aktywność zawodową osób z pożądanymi umiejętnościami czy jak w przypadku młodych rodziców – szczególnie matek –  łączenie obowiązków rodzinnych i zawodowych, ale patrząc na problem szerzej – może być barierą rozwoju usług – najważniejszego sektora rozwijającej się gospodarki. A przecież chodzi o to, by się rozwijać, a nie tkwić w miejscu. Dajmy więc szansę sobie – jako pracodawcy i tym, którzy chcą przyczynić się do tego rozwoju, a jedyny warunek, jaki stawiają, to więcej elastyczności w formie zatrudnienia. Podejmijmy wyzwanie porzucenia stereotypów i przekonajmy się, jak wiele dobrego może przynieść takie rozwiązanie.

Powyższy tekst powstał na podstawie artykułu Teresy Hantz Elastyczny pracownik to lepszy pracownik – przykład amerykański  opublikowanego na portalu www.wynagrodzenia.pl.
Dziękujemy redakcji portalu za udostępnienie treści i zgodę na publikację.

Zdjęcie: 123rf.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Cienkiewicz
Psycholog i certyfikowany trener. Od przeszło 6 lat związana z obszarem Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Specjalizuje się w rozwijaniu potencjałów ludzi i ich "umiejętności miękkich". Fanka gór wysokich i podróży. Wróciła do pracy kiedy synek skończył pierwszy roczek.
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Docenianie w pracy jest dla Ciebie ważne? Powiedz o tym pracodawcom! Wypełnij ankietę

Czy docenianie Twoich wysiłków i rozwoju działa na Ciebie motywująco? Czy daje Ci poczucie spełnienia i szczęścia? Czy fakt, że jesteś doceniana w pracy jest dla Ciebie ważny? A czy Ty sama doceniasz swoich przełożonych czy pracowników? Wypełnij ankietę i wygraj nagrody >>>
  • Dominika Wassermann - 12/08/2019
Indeks_doceniania _troje uśmiechniętych ludzi

Docenianie – jak wielka jest według Ciebie jego siła?

Chyba każdy z nas lubi czuć się docenionym, mieć poczucie, że to co robi jest ważne i potrzebne. W wielu miejscach pracy standardem są już kwartalne czy roczne rozmowy z przełożonym, w czasie których dostajemy informację zwrotną na temat wykonywanej przez nas pracy. Częstą praktyką jest też regularne chwalenie pracowników za perfekcyjnie wypełnione obowiązki. Niestety niektórzy pracodawcy, czy managerowie zapominają o tym prostym, acz ważnym aspekcie. Docenianie – czy jest dla Ciebie istotne?

Weź udział w badaniu na temat doceniania – Twoja opinia ma znaczenie!

Serdecznie zapraszamy Cię do wzięcia udziału w badaniu i wyrażeniu swojej opinii na temat jakim jest docenianie.

  • Czy dla Ciebie docenianie jest istotnym elementem pracy?
  • Czy ma wpływ na Twoją pracę?
  • Czy docenianie daje Ci poczucie spełnienie i szczęścia?
  • Czy dostajesz feedback od razu, czy w czasie tzw. rozmowy rocznej?
  • Czy sam/a doceniasz współpracowników i kierownictwo?

Opowiedz o tym! Weź udział w drugiej edycji badania przeprowadzanego przez @Preeshare, AmRest i @HRM Institute.

Badanie jest anonimowe, a biorąc w nim udział można wygrać super nagrody:

  • 1 x Kindle Paperwhite,
  • 5 x zestaw: kawa + kubek Starbucks + zaproszenie do kawiarni,
  • 10 x książka biznesowa,
  • 10 x voucher do Empik-u o wartości 50zł.

Zapraszamy!

Zdjęcie: indeksdoceniania.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail